Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
5 messages
5 total messages
Started by Magda
Mon, 24 Aug 2009 00:16
To jest prawdziwa miłość, wierność, oddanie, przywiązanie.... Nikt nie kocha tak, jak pies.
Author: Magda
Date: Mon, 24 Aug 2009 00:16
Date: Mon, 24 Aug 2009 00:16
50 lines
4464 bytes
4464 bytes
Pomnik psa Dżoka - legendy Krakowa, najwierniejszego z wiernych... Te wszystkie opisane tu wydarzenia miały miejsce w rzeczywistości. Historia tego psiaka jest naprawde wzruszająca, pokazuje jak wielkie serce mają nasi czworonożni przyjaciele. To zdarzyło się późną jesienią w 1991 roku - wspomina Anna Baranowska, kierownik Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Dostaliśmy sygnał, że w okolicach ronda Grunwaldzkiego błąka się pies i nie pozwala się złapać. Podejmowaliśmy próby, ale zawsze nas przechytrzył. Wkońcu zaczęły docierać do nas informacje, że pies był świadkiem, jak przy rondzie Grunwaldzkim karetka zabrała jego pana. Dżok na niego czekał. Pan Dżoka jednak już nigdy nie wrócił, zmarł w drodze do szpitala.Pani Ania wspomina, że Kraków podzielił się wtedy na dwa obozy. Jedni uważali, że Dżoka należy złapać i oddać do azylu. Drudzy, że należy go zostawić w spokoju. Ta druga opcja, z powodu trudności ze złapaniem psa, zwyciężyła.Krakowianie wybudowali na rondzie budę, przywozili psu koce i jedzenie. Dżok mieszkał na owalnym skwerze i ciągle czekał na pana. Uważał na samochody i tramwaje. Nie utrudniał ruchu. O wiernym Dżoku pisała prasa, wiadomości o nim przekazywała telewizja. Dżokiem interesowały się zagraniczne media. Dopiero Wianki nad Wisłą zmiękczyły niezłomnego psa. Po nocy pełnej wybuchów petard postanowił pójść za panią Miller, która codziennie przynosiła mu jedzenie. Pomaszerował za nią do jej mieszkania w kamienicy na ul. Dietla i zgodził się tam zostać. Postawił" jednak swoje warunki. Nigdy nie pozwolił założyć sobie obroży, ani smyczy. Chciał być wolny. Dżok mieszkał z panią Miller pięć lat. Gdy zmarła, pracownicy TOnZ chcieli zabrać psa do luksusowego hotelu dla zwierząt. Gdy ten wyczuł co się święci, uciekł.- Szukał go cały Kraków opowiada Anna Baranowska. Nie mogliśmy uwierzyć, gdy znaleziono go martwego na torach. Wpadł pod pociąg na prawie nie uczęszczanej trasie... Jego historia stała się legendą Krakowa, niektórzy twierdzą że psie serce nie wytrzymało kolejnej rozłąki i specjalnie wskoczyło pod jadący pociąg.... Dżok został pochowany na terenie schroniska dla Zwierząt w Krakowie. Jego historia poruszyła wielu ludzi, którzy postanowili upamiętnić tę wzruszającą psią wierność. Powstał pomysł wystawienia Dżokowi pomnika, początkowo nie uzyskał on jednak aprobaty władz miasta. Wtedy w akcję popierającą postawienie pomnika włączyły się ogólnopolskie media, wiele organizacji (np. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami), znanych osób (m.in. Zbigniew Wodecki, Jerzy Połomski) i oczywiście mieszkańców Krakowa. Pomnik wykonał prof. Bolesław Chromy, jeden z najbardziej znanych krakowskich rzeźbiarzy, . Postawiono go na wiosnę 2001 roku - dokładnie w 10 rocznicę opuszczenia przez Dżoka ronda. Odsłony dokonał przedstawiciel psiej nacji, owczarek Kety. Podpis pod pomnikiem krótko opisuje historię wiernego mieszańca: brzmi Pies Dżok Najwierniejszy z wiernych Symbol psiej wierności Przez rok /1990-1991/ oczekiwał na Rondzie Grunwaldzkim na swego Pana, który w tym miejscu zmarł
Re: To jest prawdziwa miłość, wierność, oddanie, przywiązanie.... Nikt nie kocha tak, jak pies.
Author: self
Date: Mon, 24 Aug 2009 15:48
Date: Mon, 24 Aug 2009 15:48
10 lines
1383 bytes
1383 bytes
W dniu 2009-08-24 02:16, Magda pisze: > Pomnik psa Dżoka Właśnie. Psy mają być wierne i zdyscyplinowane. A nie koniecznie inteligentne. Jebać jamniki. -- "Im bardziej poznaję kobiety, tym bardziej lubię psy" [Varlyn Stroud - Carnivale]
Re: To jest prawdziwa miłość, wierność, oddanie, przywiązanie.... Nikt nie kocha tak, jak pies.
Author: STranger
Date: Mon, 24 Aug 2009 15:59
Date: Mon, 24 Aug 2009 15:59
15 lines
1164 bytes
1164 bytes
Magda pisze: > Pomnik psa Dżoka - legendy Krakowa, najwierniejszego z wiernych... > Pies Dżok Stawiam tezę, że koty też są wierne i kochają prawdziwie, bo nie tak ślepo i wiernopoddańczo jak psy. -- pozdrawiam STranger
Re: To jest prawdziwa miłość, wierność, oddanie, przywiązanie.... Nikt nie kocha tak, jak pies.
Author: Stopek
Date: Mon, 24 Aug 2009 19:18
Date: Mon, 24 Aug 2009 19:18
17 lines
1518 bytes
1518 bytes
STranger pisze: > Magda pisze: >> Pomnik psa Dżoka - legendy Krakowa, najwierniejszego z wiernych... >> Pies Dżok > > > Stawiam tezę, że koty też są wierne i kochają prawdziwie, bo nie tak > ślepo i wiernopoddańczo jak psy. Ja w ogóle stawiam na koty, ale faktem jest, że historia tego psa wzrusza nawet takiego skurwysyna jak ja. -- Pozdrawiam serdecznie - Stopek Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: stopek@jabster.pl Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj! I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala.
Re: To jest prawdziwa miłość, wierność, oddanie, przywiązanie.... Nikt nie kocha tak, jak pies.
Author: Magda
Date: Tue, 25 Aug 2009 08:33
Date: Tue, 25 Aug 2009 08:33
27 lines
2109 bytes
2109 bytes
Użytkownik "Stopek" <pucjusz@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:h6up21$f45$2@inews.gazeta.pl... > STranger pisze: >> Magda pisze: >>> Pomnik psa Dżoka - legendy Krakowa, najwierniejszego z wiernych... >>> Pies Dżok >> >> >> Stawiam tezę, że koty też są wierne i kochają prawdziwie, bo nie tak >> ślepo i wiernopoddańczo jak psy. > > Ja w ogóle stawiam na koty, ale faktem jest, że historia tego psa wzrusza > nawet takiego skurwysyna jak ja. > > -- > Pozdrawiam serdecznie - Stopek > Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: stopek@jabster.pl > Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj! > I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala. Stopku, Fakt, iż się wzruszyłeś, świadczy o tym, że żaden z Ciebie skur... kojad ;) Pozdrawiam Magda
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads