Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
7 messages
7 total messages
Started by JaKasia
Sun, 23 Mar 2008 04:12
Na Wielką Noc
Author: JaKasia
Date: Sun, 23 Mar 2008 04:12
Date: Sun, 23 Mar 2008 04:12
5 lines
1209 bytes
1209 bytes
Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej chwili zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie szczęśliwymi. Takich Świąt Wam życzę - ja, Kasia.
Re: Na Wielką Noc
Author: michal
Date: Sun, 23 Mar 2008 19:40
Date: Sun, 23 Mar 2008 19:40
9 lines
1147 bytes
1147 bytes
JaKasia wrote: > Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej chwili > zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie szczęśliwymi. > Takich Świąt Wam życzę Przesadziłaś. Nie wiem, czy takich Świąt Kcem. ;DDD Alleluja michał
Re: Na Wielką Noc
Author: Fragile
Date: Sun, 23 Mar 2008 23:30
Date: Sun, 23 Mar 2008 23:30
12 lines
1599 bytes
1599 bytes
On 23 Mar, 05:12, "JaKasia" <moja_hek...@op.pl> wrote: > Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej chwili > zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie szczęśliwymi. Takich > Świąt Wam życzę > Dziekuje i dolaczam sie z zyczeniami ... Zmartwychwstania, w Was samych i w sercach Wam bliskich. Niech po smutku zawsze przychodzi nadzieja i radosc. Tak jak po wyciszeniu i refleksji Wielkiego Tygodnia, przychodzi radość ze Zmartwychwstania. Życzę Wam prawdziwej Wiosny w Waszych sercach i rodzinach :) Fragile
Re: Na Wielką Noc
Author: JaKasia
Date: Mon, 24 Mar 2008 05:06
Date: Mon, 24 Mar 2008 05:06
13 lines
1522 bytes
1522 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:fs6bud$ed8$1@inews.gazeta.pl > JaKasia wrote: >> Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej >> chwili zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie >> szczęśliwymi. Takich Świąt Wam życzę > > Przesadziłaś. Nie wiem, czy takich Świąt Kcem. ;DD Nie ma przemiany bez śmierci. A brak przemian to bycie umarłym. --
Re: Na Wielką Noc
Author: michal
Date: Mon, 24 Mar 2008 22:08
Date: Mon, 24 Mar 2008 22:08
17 lines
1497 bytes
1497 bytes
JaKasia wrote: >>> Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej >>> chwili zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie >>> szczęśliwymi. Takich Świąt Wam życzę >> Przesadziłaś. Nie wiem, czy takich Świąt Kcem. ;DD > Nie ma przemiany bez śmierci. > A brak przemian to bycie umarłym. Jeszcze bardziej presadziłaś. Przemiany, to życie przede wszystkim, tyle że powstające na organicznym budulcu. A przemiana po życiu chyba dla każdego jest zagadką jednak. :) -- pozdrawiam michał
Re: Na Wielką Noc
Author: JaKasia
Date: Tue, 25 Mar 2008 07:28
Date: Tue, 25 Mar 2008 07:28
43 lines
2923 bytes
2923 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:fs98ok$i0c$1@inews.gazeta.pl > JaKasia wrote: >>>> Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej >>>> chwili zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie >>>> szczęśliwymi. Takich Świąt Wam życzę > >>> Przesadziłaś. Nie wiem, czy takich Świąt Kcem. ;DD > >> Nie ma przemiany bez śmierci. >> A brak przemian to bycie umarłym. > > Jeszcze bardziej presadziłaś. Dziwne, przecież to oczywistość! > Przemiany, to życie przede wszystkim, Toż to właśnie napisałam. Przemiana jest nieodłączną cechą życia. Gdy ustaną przemiany - jestes martwy. Poprzez świadome przemiany (czasami ich prowokowanie, czasami ich akceptację, gdy się ich boisz i wyjście ku nowemu) nadajesz swojemu życiu dynamikę. Można powiedzieć, że impregnujesz się przed prawdziwą śmiercią. > tyle że powstające na organicznym budulcu. A przemiana po życiu chyba > dla każdego jest zagadką jednak. :) Nie życzę nikomu przedwczesnej śmierci. :) Tak naprawdę umieramy w każdym momencie, zostawiamy siebie poprzedniego. Ale z głupty swej i lęku nie dostrzegamy siebie nowego lecz trwamy w pamięci o sobie, ograniczamy siebie do tego, co o sobie wiemy (tj. pamiętamy). A każdy utrwalony nawyk, każda cecha charakteru (o którym to ich zestawie mówimy "ja") to potencjalne źródło cierpienia, na którym w końcu (wcześniej lub lepiej aby później) _utkniemy_. Nawiązując do (oficjalnej) tematyki grupy - zakochasz się nieszczęśliwie to odpuść, kieruj energię na nowe sprawy w kierunku, który uważasz za godny twojej aktywności, zbierając po drodze wszystkie punkty życia i prowizje za właściwą decyzję. ;) - JaKasia
Re: Na Wielką Noc
Author: michal
Date: Tue, 25 Mar 2008 10:40
Date: Tue, 25 Mar 2008 10:40
50 lines
3436 bytes
3436 bytes
JaKasia wrote: >>>>> Obyśmy w każdym momencie życia umierali bez lęku by w następnej >>>>> chwili zmartwychwstać mocniejszymi, lepszymi i bezkresnie >>>>> szczęśliwymi. Takich Świąt Wam życzę >>>> Przesadziłaś. Nie wiem, czy takich Świąt Kcem. ;DD >>> Nie ma przemiany bez śmierci. >>> A brak przemian to bycie umarłym. >> Jeszcze bardziej presadziłaś. > Dziwne, przecież to oczywistość! >> Przemiany, to życie przede wszystkim, > Toż to właśnie napisałam. Przemiana jest nieodłączną cechą życia. > Gdy ustaną przemiany - jestes martwy. Poprzez świadome przemiany > (czasami ich prowokowanie, czasami ich akceptację, gdy się ich boisz > i wyjście ku nowemu) nadajesz swojemu życiu dynamikę. Można > powiedzieć, że impregnujesz się przed prawdziwą śmiercią. No to może ja przesadziłem... :) >> tyle że powstające na organicznym budulcu. A przemiana po życiu chyba >> dla każdego jest zagadką jednak. :) > Nie życzę nikomu przedwczesnej śmierci. :) > Tak naprawdę umieramy w każdym momencie, zostawiamy siebie > poprzedniego. Ale z głupty swej i lęku nie dostrzegamy siebie nowego > lecz trwamy w pamięci o sobie, ograniczamy siebie do tego, co o sobie > wiemy (tj. pamiętamy). A każdy utrwalony nawyk, każda cecha charakteru > (o którym to ich zestawie mówimy "ja") to potencjalne źródło > cierpienia, na którym w końcu (wcześniej lub lepiej aby później) > _utkniemy_. Nigdy tak nie myślałem o życiu, że mnie już nie ma. Nie mogę się pogodzić z wizją, że interpretacja/przetwarzanie mojej pamięci nie jest integralną częścią tego, co zwyklem nazywać "ja". Ono jest przenoszone z jednych komórek na kolejne, które powstają na fizycznych zgliszczach starych. Ale wciąż to jestem ja. > Nawiązując do (oficjalnej) tematyki grupy - zakochasz się > nieszczęśliwie to odpuść, kieruj energię na nowe sprawy w kierunku, > który uważasz za godny twojej aktywności, zbierając po drodze wszystkie > punkty życia > i prowizje za właściwą decyzję. ;) Będę to robił z innych powodów. Powodów leżących u podstaw relacji z innymi nie schodządz do poziomu rozważań na temat nieuchronnego cierpienia. Mogę zmieniać utrwalone nawyki, jeśli uznam, że to one mi te cierpienia przynoszą. :) -- pozdrawiam poświętnie (nie pośmiertnie) ;) michał
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads