🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
75 messages
75 total messages Page 1 of 2 Started by fata Sun, 30 Dec 2007 19:09
Page 1 of 2 • 75 total messages
temat... urwał się? [lekki OT]
#172246
Author: fata
Date: Sun, 30 Dec 2007 19:09
25 lines
2197 bytes
Wbrew pozorom nie napiszę ani literki o tym, że grupa umarła i nie ma do 
kogo pisać...
Mogłabym na bloga, ale ciągle nie widzę sensu, żeby go zakładać, skoro 
jeszcze są takie miejsca jak to.
To wątek z cyklu: fata poleca.
Takie filmy jak "Once" mogłabym oglądać za każdym razem, kiedy włączam 
tv. Jestem nim oczarowana.
Dwoje rozbitków życiowych, chwilowo dryfujących, jak się okazuje, na tej 
samej, muzycznej fali. On jest ulicznym grajkiem, naprawia odkurzacze, 
pisze piosenki z cyklu: "bo to zła miłość była", a Ona pewnego dnia 
przyciąga ze sobą zepsuty Hoover.
Fabuła banalna, ale mało jest filmów, w których historia jest 
opowiedziana w tak lekki sposób. Zero amerykańskiego sentymentalizmu, 
efekciarskich chwytów dla mało inteligentnych widzów.
Nic, tylko zatopić się w fotelu i.. odpoczywać przy dźwiękach gitary, 
pianina, słuchając Glena Hansarda i Markety Irglovej. Bo to w zasadzie 
film muzyczny. A soundtrack iście magiczny. Zakocha się w nim każdy, kto 
lubi Damiena Rice, czy The Walkabouts. Szarpie duszę, ale jednocześnie 
wycisza. Może dlatego, że film pełen jest ciepła i optymizmu.
Polecam wszystkim, którzy lubią europejskie kino i mają ochotę na 
pozytywny film, który działa jak odmrażacz do szyb.

fata

P.S. Wielkie dzięki pewnemu dinozaurowi za napisy! ;-)
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172247
Author: self
Date: Sun, 30 Dec 2007 23:13
22 lines
1464 bytes
fata atakuje:


> Dwoje rozbitków życiowych, chwilowo dryfujących, jak się okazuje, na tej 
> samej, muzycznej fali. On jest ulicznym grajkiem, naprawia odkurzacze, 
> pisze piosenki z cyklu: "bo to zła miłość była", a Ona pewnego dnia 
> przyciąga ze sobą zepsuty Hoover.

No i wiem, co obejrze na Sylwka.... Mam tylko nadzie, że klimaty są
naprawde irlandzkie.... 

> pianina, słuchając Glena Hansarda i Markety Irglovej. Bo to w zasadzie 
> film muzyczny. A soundtrack iście magiczny. Zakocha się w nim każdy, kto 
> lubi Damiena Rice, czy The Walkabouts. 
>
Kobieto, rzucasz tu jakimiś nazwami obcymi mej wiedzy muzycznej... Ide
za tym w google niczym Luke....

-- 
self

off
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172248
Author: fata
Date: Sun, 30 Dec 2007 23:32
15 lines
1364 bytes
self pisze:

> No i wiem, co obejrze na Sylwka.... Mam tylko nadzie, że klimaty są
> naprawde irlandzkie.... 

Trupów nie ma, ale i tak jest zajebiście ;-)
Deszczu brak, ale Irlandia w tle.

> Kobieto, rzucasz tu jakimiś nazwami obcymi mej wiedzy muzycznej... Ide
> za tym w google niczym Luke....

Gdyby tak się zastanowić, to Wysockiego można by posadzić między nich 
;-)Pomogłam?

fata
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172249
Author: self
Date: Sun, 30 Dec 2007 23:37
24 lines
1513 bytes
fata atakuje:

> self pisze:
> 
> > No i wiem, co obejrze na Sylwka.... Mam tylko nadzie, że klimaty są
> > naprawde irlandzkie.... 
> 
> Trupów nie ma, ale i tak jest zajebiście ;-)
> Deszczu brak, ale Irlandia w tle.

Nie strzelaja się w ogóle? ;-( ...Dobra, ważne żeby klimat był, a w tym
względzie Ci zaufam :-) 
> 
> > Kobieto, rzucasz tu jakimiś nazwami obcymi mej wiedzy muzycznej... Ide
> > za tym w google niczym Luke....
> 
> Gdyby tak się zastanowić, to Wysockiego można by posadzić między nich 
> ;-)Pomogłam?

Jak jeszcze napiszesz, że Tom Waits się tu łapie, to biorę w ciemno :-)
-- 
self

on - greenland whalefishers [streets of salvation]
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172252
Author: Aicha
Date: Sun, 30 Dec 2007 23:45
8 lines
1300 bytes
Użytkownik "fata" napisał:

> Będzie mi się tu nabijał, breloczek jeden ;P

:D I już, koniec przedstawienia na psp? ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172251
Author: fata
Date: Sun, 30 Dec 2007 23:51
18 lines
1422 bytes
self pisze:

> Nie strzelaja się w ogóle? ;-( 

A w ryj chcesz noworocznie?
Będzie mi się tu nabijał, breloczek jeden ;P

> ...Dobra, ważne żeby klimat był, a w tym
> względzie Ci zaufam :-) 

Mój Ty b... moja Ty bratnia duszo ;-)

> Jak jeszcze napiszesz, że Tom Waits się tu łapie, to biorę w ciemno :-)

Po 4 piwach łapie się :-)
Myślałam, że przekonałam Cię już.

fata
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172253
Author: fata
Date: Sun, 30 Dec 2007 23:57
7 lines
1233 bytes
Aicha pisze:

> :D I już, koniec przedstawienia na psp? ;)

To pytanie raczej nie do mnie, ja na psp zerkam zza Selfa ;-)

fata
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172258
Author: self
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:01
32 lines
1707 bytes
fata atakuje:

> self pisze:

> Będzie mi się tu nabijał, breloczek jeden ;P

Zapomniałbym, przecież Ty też jestes belfrem... zrobić wam wieczorek
zapoznawczy? ;-P
> 
> > ...Dobra, ważne żeby klimat był, a w tym
> > względzie Ci zaufam :-) 
> 
> Mój Ty b... moja Ty bratnia duszo ;-)

Tej obelgi nie skomentuje, milosniczko bollywood ;-P
> 
> > Jak jeszcze napiszesz, że Tom Waits się tu łapie, to biorę w ciemno :-)
> 
> Po 4 piwach łapie się :-)

Po czterech piwach to nawet ja sie łapie z gitarą ;-)

> Myślałam, że przekonałam Cię już.

Wysockim w klimatach irlandzkich pubow? Chociaż masz racje - pasuje tu
:-) Ale dla mnie jego miejsce jest przede wszystkim na szczytach Kaukazu
i melinach Moskwy :-)

-- 
self

on - greenland whalefishers [streets of salvation]
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172259
Author: Aicha
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:04
9 lines
1369 bytes
Użytkownik "self" <_@_._> napisał:

> Zapomniałbym, przecież Ty też jestes belfrem... zrobić wam wieczorek
> zapoznawczy? ;-P

Nie radziłabym. Fata jednak jest mimo wszystko normalna ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172254
Author: Aicha
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:07
9 lines
1383 bytes
Użytkownik "fata" napisał:

> > :D I już, koniec przedstawienia na psp? ;)
> To pytanie raczej nie do mnie, ja na psp zerkam zza Selfa ;-)

Uwolnij go z łańcuszka ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172255
Author: self
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:22
16 lines
1307 bytes
Aicha atakuje:

> Użytkownik "fata" napisał:
> 
> > > :D I już, koniec przedstawienia na psp? ;)
> > To pytanie raczej nie do mnie, ja na psp zerkam zza Selfa ;-)
> 
> Uwolnij go z łańcuszka ;)


Ag, zdefiniuj "uwolnienie z łańcuszka" :-)

-- 
self

on - greenland whalefishers [streets of salvation]
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172260
Author: self
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:26
17 lines
1352 bytes
Aicha atakuje:

> Użytkownik "self" <_@_._> napisał:
> 
> > Zapomniałbym, przecież Ty też jestes belfrem... zrobić wam wieczorek
> > zapoznawczy? ;-P
> 
> Nie radziłabym. Fata jednak jest mimo wszystko normalna ;)


Z tego co wiem, to ma w kuchni komplet noży, oglada dziwne filmy i uczy
niewinne dzieci matematyki ;-]

-- 
self

on - greenland whalefishers [streets of salvation]
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172256
Author: fata
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:27
8 lines
1284 bytes
Aicha pisze:

> Uwolnij go z łańcuszka ;)

Uwolnić w sensie "uratować", czy uwolnić- w prawie dosłownym tego słowa 
znaczeniu?

fata
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172262
Author: fata
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:39
23 lines
1740 bytes
self pisze:

> Tej obelgi nie skomentuje, milosniczko bollywood ;-P

E tam, widziałam 2 bollywoody na krzyż. I oba uwielbiam.
Będę Twoja, jeśli zaśpiewasz mi to przed snem: 
http://pl.youtube.com/watch?v=O4PtEpkp1pA ;-)

>>> Jak jeszcze napiszesz, że Tom Waits się tu łapie, to biorę w ciemno :-)
>> Po 4 piwach łapie się :-)
> 
> Po czterech piwach to nawet ja sie łapie z gitarą ;-)

Udowodnij!

> Wysockim w klimatach irlandzkich pubow? Chociaż masz racje - pasuje tu
> :-) Ale dla mnie jego miejsce jest przede wszystkim na szczytach Kaukazu
> i melinach Moskwy :-)

Wiesz, Self, ja nie wiem, czy to film dla Ciebie, oni tam w ogóle nie 
piją ;-o

fata
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172263
Author: fata
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:42
23 lines
1786 bytes
self pisze:

 > Tej obelgi nie skomentuje, milosniczko bollywood ;-P

E tam, widziałam 2 bollywoody na krzyż. I oba uwielbiam.
Będę Twoja, jeśli zaśpiewasz mi to przed snem: 
http://pl.youtube.com/watch?v=O4PtEpkp1pA ;-)

 >>> Jak jeszcze napiszesz, że Tom Waits się tu łapie, to biorę w ciemno :-)
 >> Po 4 piwach łapie się :-)
 >
 > Po czterech piwach to nawet ja sie łapie z gitarą ;-)

Udowodnij!

 > Wysockim w klimatach irlandzkich pubow? Chociaż masz racje - pasuje tu
 > :-) Ale dla mnie jego miejsce jest przede wszystkim na szczytach Kaukazu
 > i melinach Moskwy :-)

Wiesz, Self, ja nie wiem, czy to film dla Ciebie, oni tam w ogóle nie 
piją ;-o

fata
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172257
Author: Aicha
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:51
10 lines
1480 bytes
Użytkownik "fata" napisał:

> > Uwolnij go z łańcuszka ;)
> Uwolnić w sensie "uratować", czy uwolnić- w prawie dosłownym tego
> słowa znaczeniu?

Tego, na którym dynda na psp. Bo chiba się zawiesił ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172261
Author: Aicha
Date: Mon, 31 Dec 2007 00:53
11 lines
1497 bytes
Użytkownik "self" napisał w wiadomości:

> > Fata jednak jest mimo wszystko normalna ;)
> Z tego co wiem, to ma w kuchni komplet noży, oglada dziwne filmy
> i uczy niewinne dzieci matematyki ;-]

No ja z tego tylko dziwnych filmów nie oglądam, a dziecia mam do nauki
ino jednego :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki O T]
#172250
Author: moja_hekate
Date: Mon, 31 Dec 2007 02:42
8 lines
1512 bytes
On 31 Gru, 00:37, self <_@_._> wrote:

> > Gdyby tak się zastanowić, to Wysockiego można by posadzić między nich
> > ;-)Pomogłam?
>
> Jak jeszcze napiszesz, że Tom Waits się tu łapie, to biorę w ciemno :-)

Dokładnie w to miejsce miałam go walnąć. :)
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172264
Author: agnieFka
Date: Fri, 04 Jan 2008 15:48
13 lines
1364 bytes
Użytkownik "fata" <fatWONzTYM@autograf.pl> napisał w wiadomości 
news:fl8qig$2oi$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Wbrew pozorom nie napiszę ani literki o tym, że grupa umarła i nie ma do 
> kogo pisać...

(...)

Nie wiem czy ktoś jeszcze ma Beiru w gg, ale... dziś po raz pierwszy, od 
niewiem jak dawna, zaświecił się!
Czy to coś znaczy? ;-)

AgnieFka 
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172265
Author: moja_hekate
Date: Fri, 04 Jan 2008 18:51
9 lines
1438 bytes
On 4 Sty, 16:48, "agnieFka" <agnie...@ousunto2.pl> wrote:

> Nie wiem czy ktoś jeszcze ma Beiru w gg, ale... dziś po raz pierwszy, od
> niewiem jak dawna, zaświecił się!
> Czy to coś znaczy? ;-)

Np. to, że ktoś inny przejął nieużywany dawno numer.

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172266
Author: Aicha
Date: Fri, 04 Jan 2008 19:40
14 lines
1526 bytes
Użytkownik <moja_hekate@op.pl> napisał:

> > Nie wiem czy ktoś jeszcze ma Beiru w gg, ale... dziś po raz
pierwszy,
> > od niewiem jak dawna, zaświecił się!
> > Czy to coś znaczy? ;-)
> Np. to, że ktoś inny przejął nieużywany dawno numer.

No a jeśli na tym numerze od dawna jest opis "disconnected"?
Ale też o tym pomyślałam. Wiele kontaktów z mojej listy już w ten
sposób "zniknęło".

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172280
Author: fata
Date: Fri, 04 Jan 2008 21:30
7 lines
993 bytes
agnieFka pisze:

> Czy to coś znaczy? ;-)

Nie wiem.

fata
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172267
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 21:31
21 lines
1671 bytes
Aicha; <flm25l$ht2$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> Użytkownik <moja_hekate@op.pl> napisał:
> 
> > > Nie wiem czy ktoś jeszcze ma Beiru w gg, ale... dziś po raz
> pierwszy,
> > > od niewiem jak dawna, zaświecił się!
> > > Czy to coś znaczy? ;-)
> > Np. to, że ktoś inny przejął nieużywany dawno numer.
> 
> No a jeśli na tym numerze od dawna jest opis "disconnected"?
> Ale też o tym pomyślałam. Wiele kontaktów z mojej listy już w ten
> sposób "zniknęło".

A może najlepiej napisać do wzmiankowanego? :)

Pozdrawiam naiwnie, a przynajmniej wydaje mi się, że naiwnie ;>
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172281
Author: michal
Date: Fri, 04 Jan 2008 22:04
12 lines
1221 bytes
Użytkownik "agnieFka" napisał w wiadomości

> Nie wiem czy ktoś jeszcze ma Beiru w gg, ale... dziś po raz pierwszy, od 
> niewiem jak dawna, zaświecił się!
> Czy to coś znaczy? ;-)

Biały na jakimś spotkaniu kiedyś mówił, że on żyje.

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał 
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172268
Author: Aicha
Date: Fri, 04 Jan 2008 22:53
9 lines
1371 bytes
Użytkownik "Flyer" napisał:

> A może najlepiej napisać do wzmiankowanego? :)
> Pozdrawiam naiwnie, a przynajmniej wydaje mi się, że naiwnie ;>

Złośliwcze! Zepsułeś nam zabawę ;P

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172269
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 23:12
19 lines
1637 bytes
Aicha; <flmdep$nnh$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> Użytkownik "Flyer" napisał:
> 
> > A może najlepiej napisać do wzmiankowanego? :)
> > Pozdrawiam naiwnie, a przynajmniej wydaje mi się, że naiwnie ;>
> 
> Złośliwcze! Zepsułeś nam zabawę ;P

NoCoTy - w życiu, ja złośliwy? Co najwyżej ironiczny albo nawet
sarkastyczny, ale jak niektórzy twierdzą sarkazm jest w dobrym tonie i
jak najlepiej świadczy o jego nadawcy i pomaga budować dobre relacje
międzyludzkie. ;>

Pozdrawiam ironicznie
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172274
Author: fata
Date: Fri, 04 Jan 2008 23:17
7 lines
1251 bytes
Flyer pisze:

> Pozdrawiam ironicznie

To jakaś nowa maniera?

fata
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172275
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 23:31
16 lines
1452 bytes
fata; <flmf2j$c0e$1@nemesis.news.tpi.pl> :

> Flyer pisze:
> 
> > Pozdrawiam ironicznie
> 
> To jakaś nowa maniera?

Wiedziałem, że ktoś się czepnie. :) Nawet dzisiaj, jadąc na egzamin,
zastanawiałem się jakiej odpowiedzi udzielić. :D

Pozdrawiam manierycznie ;p
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172276
Author: Aicha
Date: Fri, 04 Jan 2008 23:32
9 lines
1462 bytes
Użytkownik "Flyer" napisał:

> Nawet dzisiaj, jadąc na egzamin,
> zastanawiałem się jakiej odpowiedzi udzielić. :D

Zdałeś? ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172277
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 23:48
16 lines
1534 bytes
Aicha; <flmfpf$116$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> Użytkownik "Flyer" napisał:
> 
> > Nawet dzisiaj, jadąc na egzamin,
> > zastanawiałem się jakiej odpowiedzi udzielić. :D
> 
> Zdałeś? ;)

Nie wiem, pisemny i za późno już na modlitwy do Pana B. :)

Pozdrawiam przy nadziei
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172282
Author: JIMMYtm
Date: Sat, 05 Jan 2008 00:30
15 lines
1484 bytes
Popatrzmy, co nam tu michal w wiadomości
<news:flmahg$sis$1@inews.gazeta.pl> napisał(a):


> Biały na jakimś spotkaniu kiedyś mówił, że on żyje.

AFAIR mówił, że on /szyje/. Ale w sumie to na jedno wychodzi :)

PS. AgnieFko. Wszystkiego NAJ. Pozytywnej energii i mnóstwa pomysłów na
kolejne etapy życia.  

-- 
Liczą się tylko ci przyjaciele, do których możesz zadzwonić o czwartej nad
ranem.
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm    www.jimmytm.prv.pl
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172283
Author: JIMMYtm
Date: Sat, 05 Jan 2008 00:31
12 lines
1429 bytes
Popatrzmy, co nam tu michal w wiadomości
<news:flmahg$sis$1@inews.gazeta.pl> napisał(a):


> Biały na jakimś spotkaniu kiedyś mówił, że on żyje.

AFAIR mówił, że on /szyje/. Ale w sumie to na jedno wychodzi :)

-- 
Liczą się tylko ci przyjaciele, do których możesz zadzwonić o czwartej nad
ranem.
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm    www.jimmytm.prv.pl
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172270
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 02:40
13 lines
1835 bytes
On Jan 5, 12:12 am, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> NoCoTy - w życiu, ja złośliwy? Co najwyżej ironiczny albo nawet
> sarkastyczny, ale jak niektórzy twierdzą sarkazm jest w dobrym tonie i
> jak najlepiej świadczy o jego nadawcy i pomaga budować dobre relacje
> międzyludzkie. ;>

Niedługo będziesz gadał jak Ikselka.
Na zmianę - wmawiał, albo twierdził, że inni ci wmawiają.

:]

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172284
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 02:54
13 lines
1688 bytes
On Jan 5, 1:31 am, JIMMYtm <ad...@niema.pl> wrote:

> Liczą się tylko ci przyjaciele, do których możesz zadzwonić o czwartej nad
> ranem.

Znam takich, co się przyjaźnią tylko z tymi,
którzy odbierają telefony wyłącznie do 22:00.
i tym samym uchodzą za sznujących się ludzi
posiadających zasady, no i przez to godnych
nazywania ich przyjaciółmi, a wcześniej godnych
by o nich zabiegać.

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172278
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 02:58
13 lines
1806 bytes
On Jan 5, 12:48 am, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> > Zdałeś? ;)
>
> Nie wiem, pisemny i za późno już na modlitwy do Pana B. :)
>
> Pozdrawiam przy nadziei

A ogłoszenie wyników kiedy?
Za 9 miesięcy?

- JaKasia
Zbulwersowana sposobem kupowania egzaminów.
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172285
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sat, 05 Jan 2008 03:48
32 lines
2677 bytes
In article 
<dad3b249-995f-4264-84ad-32af3c4eed84@i51g2000hsf.googlegroups.com>,
 moja_hekate@op.pl wrote:

> > Liczą się tylko ci przyjaciele, do których możesz zadzwonić o czwartej nad
> > ranem.
> Znam takich, co się przyjaźnią tylko z tymi,
> którzy odbierają telefony wyłącznie do 22:00.

Mi chodzi po glowie pomysl na wprowadzenie zwyczaju wyciagania wtyczki 
po 22giej :> Serio. Non-stop jakieś stare dupy dzwonią do matki, 
zawracać gitarę. Raz jedna zadzwoniła o pierwszej, a ja akurat czytałam. 
Cisza jak makiem zasiał w całym domu, koty gdzieś się zaszyły. Matki nie 
ma w Polsce, a mi się kończą pomysły, jak te baby szybko i elegancko 
spławiać, bo większość lubi się rozpaplać, w dodatku na jakieś strasznie 
moherowe tematy. Szczerze wątpię, czy to dobry wyznacznik jakości 
przyjaźni między nimi a matką. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak 
bardzo ona daje się wykorzystywać. Chyba że zdebilała do tego stopnia, 
że zachwyca ją połgodzinny elaborat na temat tego, że czyjśtam mąż dwa 
dni temu nie dostał kleiku, wobec czego strasznie pierdział, potem się 
pomodlił i pierdzenie ustało. Meksyk.

Oczywiście daje się wykorzystywać tylko obcym, bo w rodzinie proporcje 
są odwrotne ;>

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172286
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 04:47
33 lines
2653 bytes
On 5 Sty, 04:48, Mme Kitzmoor <maddama...@THOSEmacCAPS.com> wrote:

> > Znam takich, co się przyjaźnią tylko z tymi,
> > którzy odbierają telefony wyłącznie do 22:00.
>
> Mi chodzi po glowie pomysl na wprowadzenie zwyczaju wyciagania wtyczki

Ja wyłączam oba telefony w ciągu dnia gdy odsypiam nockę.
Najgorszy rodzaj pobudki to telefon od klienta. :]
Rzadziej wyłączam na noc - robię to zazwyczaj wtedy,
gdy spodziewam się niewygodnej rozmowy z moją matką
mieszkającą w innej strefie czasowej.

> (...) Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak
> bardzo ona daje się wykorzystywać. Chyba że zdebilała do tego stopnia,
> że zachwyca ją połgodzinny elaborat na temat tego, że czyjśtam mąż dwa
> dni temu nie dostał kleiku, wobec czego strasznie pierdział, potem się
> pomodlił i pierdzenie ustało. Meksyk.

Ja znam ten stan, kiedy gada się nie mając ochoty.
Z durnych powodów - żeby na przykład nie zrobić komuś przykrości,
albo żeby nie wyjść na osobę, która się wywyższa.
Spoko, leczę się z tego...

> Oczywiście daje się wykorzystywać tylko obcym, bo w rodzinie proporcje
> są odwrotne ;>

Może wyłącznie podczas rozmowy z obcymi ma poczucie,
że komuś pomaga?

- JaKasia

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172279
Author: Flyer
Date: Sat, 05 Jan 2008 06:50
26 lines
2235 bytes
moja_hekate@op.pl; <7cd6c0fc-4b12-4c32-8e27-21dd668ab879@i3g2000hsf.googlegroups.com> :

> On Jan 5, 12:48 am, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:
> 
> > > Zdałeś? ;)
> >
> > Nie wiem, pisemny i za późno już na modlitwy do Pana B. :)
> >
> > Pozdrawiam przy nadziei
> 
> A ogłoszenie wyników kiedy?
> Za 9 miesięcy?

Eeee, nie - z Nowym Rokiem rzyciłem Hoop Colę w promocyjnym opakowaniu
2,5 l. Znaczy nie ja ją rzuciłem, a ona mnie - nie dowieźli do sklepu i
pewnie nie dowiozą, bo promocja się skończyła zapewne, na jakiś czas. A
ja się uparłem, że chcę tylko ją - żadne tam niepromocyjne 2 l bez
żółtego paska - jak nie mają to wypad. A jak rzuciłem, to rozwiązanie
ciąży urojonej nastąpi za jakieś 2-4 miesiące. Znów będę piękny,
szczupły i inteligentny. :)

Pozdrawiam w ciąży urojonej
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172271
Author: Flyer
Date: Sat, 05 Jan 2008 07:12
29 lines
2245 bytes
moja_hekate@op.pl; <4764d644-0198-4239-92ba-54f68902e09e@e23g2000prf.googlegroups.com> :

> On Jan 5, 12:12 am, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:
> 
> > NoCoTy - w życiu, ja złośliwy? Co najwyżej ironiczny albo nawet
> > sarkastyczny, ale jak niektórzy twierdzą sarkazm jest w dobrym tonie i
> > jak najlepiej świadczy o jego nadawcy i pomaga budować dobre relacje
> > międzyludzkie. ;>
> 
> Niedługo będziesz gadał jak Ikselka.

Już gadam, nawet mam odpowiednie atrybuty - znaczek Organizacji Narodu
Polskiego Ligi Polskiej - Bóg, Honor, Ojczyzna. Znaczy się nie tylko
gadać mogę, ale i wyglądać. Tylko musiałbym zrobić siebie na "ładnego
chłopczyka" - długie blond włosy i zarost, i tatuaż na dupie. A nie, to
nie Ikselka, to kolega. ;p

> Na zmianę - wmawiał, albo twierdził, że inni ci wmawiają.
> 
> :]

A nie tak jest? W dobrym cyrku małpy muszą słuchać tresera, ale i treser
musi widzieć potrzeby małp. :)

Pozdrawiam wmawiająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172287
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sat, 05 Jan 2008 16:17
42 lines
3309 bytes
In article 
<6df71fe4-4a77-4fca-af01-c367496c90a8@h11g2000prf.googlegroups.com>,
 moja_hekate@op.pl wrote:

> > (...) Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak
> > bardzo ona daje się wykorzystywać. Chyba że zdebilała do tego stopnia,
> > że zachwyca ją połgodzinny elaborat na temat tego, że czyjśtam mąż dwa
> > dni temu nie dostał kleiku, wobec czego strasznie pierdział, potem się
> > pomodlił i pierdzenie ustało. Meksyk.
> Ja znam ten stan, kiedy gada się nie mając ochoty.
> Z durnych powodów - żeby na przykład nie zrobić komuś przykrości,
> albo żeby nie wyjść na osobę, która się wywyższa.
> Spoko, leczę się z tego...

O matke sie martwie, ja mam z nimi uber-polewke :D No chyba ze dzwonia w 
srodku nocy, kiedy ja akurat czytam literature grozy, to moze czlowieka 
rozstroic. No i jeszcze to, ze wiekszosc z nich jest tak bezczelna, ze 
pod koniec zycza wszystkiego najlepszego z okazji swiat/nowego roku i 
skladaja "najszczersze kondolencje", przeterminowane o 2 miesiace. To 
jakos tak mi sie kloci z wyzyskiwaniem czyjejs uprzejmosci. A sa tez 
takie, ktore po ponad 20 latach braku kontaktu nagle chca, by im 
pozyczyc pieniazki albo costam gdziestam zalatwic (na wykonanie telefonu 
za granice oczywiscie im szkoda kasy). Sa masakryczne, ale tym na 
szczescie matka przewaznie umie odmowic.

> > Oczywiście daje się wykorzystywać tylko obcym, bo w rodzinie proporcje
> > są odwrotne ;>
> Może wyłącznie podczas rozmowy z obcymi ma poczucie,
> że komuś pomaga?

Tyle ze ona zawodowo ludziom pomaga. A te baby to jej rozne dawne 
znajome, znajome znajomych itd. ktore licza na darmowa sesje 
terapeutyczna. Moze faktycznie na starosc jej sie ujawnila potrzeba 
bycia potrzebnym, ale IMO moglaby to lepiej skanalowac.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172272
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 16:35
18 lines
2089 bytes
On 5 Sty, 08:12, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> A nie tak jest? W dobrym cyrku małpy muszą słuchać tresera, ale i treser
> musi widzieć potrzeby małp. :)
>
> Pozdrawiam wmawiająco

A wiesz - sama bym nie wpadła na tę genialna metodę! :))
Jeśli nie umiesz zaspokoić czyichś prawdziwych potrzeb,
to wmów mu, że ma potrzeby inne (takie, które akurat
potrafisz zaspokoić) a wszystko będzie grało jak
w filharmonii. Coś w tym jest...!
Tylko... trzeba być bardzo sugestywnym - zarówno
we wmawianiu jak i później - w zaspokajaniu. ;)

- JaKasia

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172273
Author: Flyer
Date: Sat, 05 Jan 2008 16:47
33 lines
2373 bytes
moja_hekate@op.pl; <49707277-5915-4184-84b2-5d63e60fc25f@i12g2000prf.googlegroups.com> :

> On 5 Sty, 08:12, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:
> 
> > A nie tak jest? W dobrym cyrku małpy muszą słuchać tresera, ale i treser
> > musi widzieć potrzeby małp. :)
> >
> > Pozdrawiam wmawiająco
> 
> A wiesz - sama bym nie wpadła na tę genialna metodę! :))

Nie wiedziałem, że opisałem jakąś metodę, myślałem że to tylko
abstrakcyjna i lekka sentencja. Widocznie znów się pomyliłem. Chyba tak
już mam z tym myleniem się. :)

> Jeśli nie umiesz zaspokoić czyichś prawdziwych potrzeb,
> to wmów mu, że ma potrzeby inne (takie, które akurat
> potrafisz zaspokoić) a wszystko będzie grało jak
> w filharmonii. Coś w tym jest...!

Chyba do mnie nie trafiło - nigdy nie nadawałem się na marketingowca i
wmawiacza. :)

> Tylko... trzeba być bardzo sugestywnym - zarówno
> we wmawianiu jak i później - w zaspokajaniu. ;)

Zapewne.

Pozdrawiam usilnie wmawiająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172288
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 17:13
48 lines
3534 bytes
On 5 Sty, 17:17, Mme Kitzmoor <maddama...@THOSEmacCAPS.com> wrote:

> Tyle ze ona zawodowo ludziom pomaga. A te baby to jej rozne dawne
> znajome, znajome znajomych itd. ktore licza na darmowa sesje
> terapeutyczna.

One, być może, już przez sam fakt rozmowy z osobą będącą
specjalistą od psyche czują się uzdrawiane? ;))
Może twoja matka uznaje te rozmowy za niewielki społeczny
wkład w swoje środowisko?


> Moze faktycznie na starosc jej sie ujawnila potrzeba
> bycia potrzebnym, ale IMO moglaby to lepiej skanalowac.

Wiesz ostatanio mój dobry znajomy poprosił mnie, abym zgodziła się
porozmawiać z babką, która ma tam jakieś życiowe problemy,
i jest zainteresowana buddyzmem. Niby na temat buddyzmu miała
być rozmowa. Uprzedziłam, że ja na temat buddyzmu nie gadam,
no ale zgodziłam się na zaGGadanie do mnie, zresztą zgoda już była
po fakcie, bo kobitka otrzymalam mój numer GG.

W planach miałam jak najszybciej rozmowę zakończyć, udając
całkiem niezorientowaną w buddyzmie lub zapracowaną, czycuś.
W rezultacie na każdą wiadomość zapowiadającą chęć zwierzeń
odpowiadałam uprzedzająco: "nie lubię zwierzeń", "nie jest
konstruktywne
przegadywać swoje problemy", "szkoda czasu na gadanie", "buddyzm
nie podkłada poduszczek" itp itd.
W rezultacie kobitka stwierdziła, że ją próbuję "spędzić" (i
słusznie ;) )
oraz że źle ją oceniłam (choć przeciez w ogóle jej nie oceniałam!),
lecz czy tego chcę czy nie - ona i tak się nie da strącić z tej
zamierzonej buddyjskiej drogi.

No i bingo! Czy można się było spodziewać lepszego efektu
tej rozmowy??
Jestem przekonana, ze rozwałkowywanie problemów życiowych
nic a nic by jej nie dało, a tak - obudził się w niej lew
i myśl "ja ci jeszcze pokażę!"   ;)

Nawiązując do twojej mamy - te jej rozmowy z babkami
chyba nie są psychoterapią tylko konfesjonałem - chwilowym
odciążeniem bagażnika. Nic dziwnego, że bezpłatne. ;)

- JaKasia

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172289
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sat, 05 Jan 2008 18:21
34 lines
2803 bytes
In article 
<ba7f52dc-946e-4244-99c7-82b71c236822@f47g2000hsd.googlegroups.com>,
 moja_hekate@op.pl wrote:

> > Tyle ze ona zawodowo ludziom pomaga. A te baby to jej rozne dawne
> > znajome, znajome znajomych itd. ktore licza na darmowa sesje
> > terapeutyczna.
> One, być może, już przez sam fakt rozmowy z osobą będącą
> specjalistą od psyche czują się uzdrawiane? ;))
> Może twoja matka uznaje te rozmowy za niewielki społeczny
> wkład w swoje środowisko?

To nie jest jej srodowisko, tylko srodowisko jej kolezanek z liceum, 
kolonii, studiow (KUL, co wiele wyjasnia) czy z innego chuj wie kąd. I 
jej te rozmowy tez chyba nie bardzo podchodza, bo po kazdej takiej 
pogawedce przez tydzien wstaje lewa noga. Podrecznikowy przyklad 
destruktywnej damskiej przyjazni. Zaloze sie, ze w szkole przechwalaly 
sie, ktora ma ladniejszy medalik i ktora ma lepsze oceny u katechety ;>

> No i bingo! Czy można się było spodziewać lepszego efektu
> tej rozmowy??
> Jestem przekonana, ze rozwałkowywanie problemów życiowych
> nic a nic by jej nie dało, a tak - obudził się w niej lew
> i myśl "ja ci jeszcze pokażę!"   ;)

Chromolic ja.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172290
Author: moja_hekate
Date: Sat, 05 Jan 2008 19:34
32 lines
2986 bytes
On 5 Sty, 19:21, Mme Kitzmoor <maddama...@THOSEmacCAPS.com> wrote:

> To nie jest jej srodowisko, tylko srodowisko jej kolezanek z liceum,
> kolonii, studiow (KUL, co wiele wyjasnia) czy z innego chuj wie kąd. I
> jej te rozmowy tez chyba nie bardzo podchodza, bo po kazdej takiej
> pogawedce przez tydzien wstaje lewa noga. Podrecznikowy przyklad
> destruktywnej damskiej przyjazni. Zaloze sie, ze w szkole przechwalaly
> sie, ktora ma ladniejszy medalik i ktora ma lepsze oceny u katechety ;>

Ja poczułam lekki niepokój, gdy ostatnio zaczęły się znajdować
moje koleżanki z liceum. Wieści od nich okazały się w większości
mało budujące. No i przeprowadziłam kilka rozmów w stylu
opisanym przez ciebie. ;)

Teraz wystarczy sobie sobie wyobrazić ilu ludzi w życiu poznaliśmy
i ilu czuje się upoważnionych do kontaktów z nami!
Ja każdą z tych osób na swój sposób lubię, ale nie jestem gotowa
na kontynuowanie znajomości poprzez podtrzymywanie kontaktów.

Tia, nie ma rady, trzeba się trochę przekonstruować psychicznie
i być asertywnym. Spokojnym, życzliwym acz nieugiętym.


> > Jestem przekonana, ze rozwałkowywanie problemów życiowych
> > nic a nic by jej nie dało, a tak - obudził się w niej lew
> > i myśl "ja ci jeszcze pokażę!"   ;)
>
> Chromolic ja.

Ja tam życzę jej powodzenia. Ale ZDALNIE  życzę. ;)

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172292
Author: Hekate
Date: Sun, 06 Jan 2008 21:22
21 lines
2208 bytes
On 6 Sty, 22:37, Mme Kitzmoor <maddama...@THOSEmacCAPS.com> wrote:

> > Tia, nie ma rady, trzeba się trochę przekonstruować psychicznie
> > i być asertywnym. Spokojnym, życzliwym acz nieugiętym.
>
> Spokój i życzliwość chętnie odstąpię lepszym ode mnie.

Zatrzymaj zanim się nie upewnisz, że takowi istnieją. ;)


> > > Chromolic ja.
> >
> > Ja tam życzę jej powodzenia. Ale ZDALNIE  życzę. ;)
>
> Czyli ją chromolisz ;>

Jak zwał tak zwał.

;)

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172291
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 06 Jan 2008 21:37
46 lines
3663 bytes
In article 
<ec9937d7-0226-47c0-a47e-acb0980c6649@j78g2000hsd.googlegroups.com>,
 moja_hekate@op.pl wrote:

> > To nie jest jej srodowisko, tylko srodowisko jej kolezanek z liceum,
> > kolonii, studiow (KUL, co wiele wyjasnia) czy z innego chuj wie kąd. I
> > jej te rozmowy tez chyba nie bardzo podchodza, bo po kazdej takiej
> > pogawedce przez tydzien wstaje lewa noga. Podrecznikowy przyklad
> > destruktywnej damskiej przyjazni. Zaloze sie, ze w szkole przechwalaly
> > sie, ktora ma ladniejszy medalik i ktora ma lepsze oceny u katechety ;>
> Ja poczułam lekki niepokój, gdy ostatnio zaczęły się znajdować
> moje koleżanki z liceum. Wieści od nich okazały się w większości
> mało budujące. No i przeprowadziłam kilka rozmów w stylu
> opisanym przez ciebie. ;)
> 
> Teraz wystarczy sobie sobie wyobrazić ilu ludzi w życiu poznaliśmy
> i ilu czuje się upoważnionych do kontaktów z nami!
> Ja każdą z tych osób na swój sposób lubię, ale nie jestem gotowa
> na kontynuowanie znajomości poprzez podtrzymywanie kontaktów.

Kontaktów jak kontaktów, ale mało znam takich, co od razu z grubej rury 
proszą o pieniądze i inne przysługi, przy tym otwarcie jadąc po ludzkiej 
litości. Następnej oszczędnej zapytam, jak to jest, że taka gospodarna a 
potrzebuje pieniędzy od obcych ludzi, bo mnie to naprawdę ciekawi :> Ani 
chybi jakaś tragedia szekspirowska za tym stoi :>

> Tia, nie ma rady, trzeba się trochę przekonstruować psychicznie
> i być asertywnym. Spokojnym, życzliwym acz nieugiętym.

Spokój i życzliwość chętnie odstąpię lepszym ode mnie.

> > > Jestem przekonana, ze rozwałkowywanie problemów życiowych
> > > nic a nic by jej nie dało, a tak - obudził się w niej lew
> > > i myśl "ja ci jeszcze pokażę!"   ;)
> > Chromolic ja.
> Ja tam życzę jej powodzenia. Ale ZDALNIE  życzę. ;)

Czyli ją chromolisz ;>

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172293
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 07 Jan 2008 19:23
21 lines
2484 bytes
In article 
<c41cd6e0-a0a0-4805-8959-3cf4284c10ec@e4g2000hsg.googlegroups.com>,
 Hekate <moja_hekate@op.pl> wrote:

> > > Tia, nie ma rady, trzeba się trochę przekonstruować psychicznie
> > > i być asertywnym. Spokojnym, życzliwym acz nieugiętym.
> > Spokój i życzliwość chętnie odstąpię lepszym ode mnie.
> Zatrzymaj zanim się nie upewnisz, że takowi istnieją. ;)

Pierwszy z brzegu przykład z publicystyki odzyskanej TVP: ciężarna 
eks-narkomanka z pieprzniętym religijnie mężem i ciężkim nowotworem 
postanawia nie poddać się chemioterapii. Ze skutkiem wiadomym. Źródło: 
bodaj Ziarno.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172294
Author: Hekate
Date: Mon, 07 Jan 2008 23:15
15 lines
2502 bytes
On 7 Sty, 20:23, Mme Kitzmoor <maddama...@THOSEmacCAPS.com> wrote:

> > > > Tia, nie ma rady, trzeba się trochę przekonstruować psychicznie
> > > > i być asertywnym. Spokojnym, życzliwym acz nieugiętym.
> > > Spokój i życzliwość chętnie odstąpię lepszym ode mnie.
> > Zatrzymaj zanim się nie upewnisz, że takowi istnieją. ;)
>
> Pierwszy z brzegu przykład z publicystyki odzyskanej TVP: ciężarna
> eks-narkomanka z pieprzniętym religijnie mężem i ciężkim nowotworem
> postanawia nie poddać się chemioterapii. Ze skutkiem wiadomym. Źródło:
> bodaj Ziarno.

Nie załapałam - kto w tej historii ma być lepszy do ciebie?

--
Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172295
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 07 Jan 2008 23:57
23 lines
2729 bytes
In article 
<2d616fd4-b129-41f0-ab5d-ffef855916b0@f3g2000hsg.googlegroups.com>,
 Hekate <moja_hekate@op.pl> wrote:

> > > > > Tia, nie ma rady, trzeba się trochę przekonstruować psychicznie
> > > > > i być asertywnym. Spokojnym, życzliwym acz nieugiętym.
> > > > Spokój i życzliwość chętnie odstąpię lepszym ode mnie.
> > > Zatrzymaj zanim się nie upewnisz, że takowi istnieją. ;)
> > Pierwszy z brzegu przykład z publicystyki odzyskanej TVP: ciężarna
> > eks-narkomanka z pieprzniętym religijnie mężem i ciężkim nowotworem
> > postanawia nie poddać się chemioterapii. Ze skutkiem wiadomym. Źródło:
> > bodaj Ziarno.
> Nie załapałam - kto w tej historii ma być lepszy do ciebie?

Bohaterka tej success story :>

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Re: temat... urwał się? [lekki OT]
#172296
Author: ! JÓSEF ! PIŁSÓCKI !
Date: Wed, 23 Jan 2008 16:13
11 lines
1898 bytes
Hekate pisze:

> Nie załapałam - 

NIE KŁAM! załapałaś kiłe od mongolskiego tórysty zaropkowego


-- 
! MGR ! JÓSEFF ! PIŁSÓCKI !
! ÓJ ! KATÓDRA ! TRÓLINGÓ !
! WSPANIAŁY ! PÓLAK ! ÓÓÓ !
Page 1 of 2 • 75 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads