🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
40 messages
40 total messages Started by tsk Sun, 04 Nov 2007 11:22
Milosc ???
#171598
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 11:22
25 lines
2584 bytes
Witam. Mam taki troche problem i postaram sie skrucic temat maksymalnie. 
Wiec, ja 26, ona 24 lata. Bylismy razem juz chyba z 7  czy 8 lat z malymi 
przerwami. Wszystkie przezemnie, bo wydawalo mi sie ze jej nie kocham i 
chcialem popoznawac inne dziewczyny. Teraz nie jestesmy juz od roku, ona 
zawsze strasznie walczyla o mnie, w krytycznych sytuacjach z bezradnosci 
nawet mnie pobila troszke. Jestem gnojkiem, tego nie musicie mi mowic. 
Chodzi mi o to ze ja ciagle o niej mysle, wyobrazam sobie jak z nia 
mieszkam, jak mialem wypadek, bardzo chcialem zeby przyszla do szpitala i 
pojawila sie. Ucieszylem sie ale jak przychodzila codziennie nie podobalo mi 
sie. Poprzednio zawsze wracalem do niej bo spowodowala to jakimis 
sztuczkami, ale teraz jest chyba troche inaczej. Czy mozna kochac od nowa 
??? To wazne, bo ja nie moge znowu jej zranic. To jest niedopuszczalne i nie 
moze sie wydazyc bo nie wiem co by sie stalo. Powinienem to bardzo dobrze 
przemyslec i tu jest problem, bo ja nie potrafie zastanawiac sie nad swoimi 
uczuciami (chyba jestem na to zbyt glupi), nigdy nie wiem czego chcem 
itp.Czy mozna pokochac kogos kogo kiedys sie kochalo??? Czy mozna kochac od 
nowa ??? Co zrobic zeby zasrane szmaty z teledyskow nie mieszaly mi w glowie 
swoimi tylkami ??? (sory za slowa) Jestem o nia zazdrosny, mysle o niej, ale 
idealizuje sytuacje ktore sobie wyobrazam i tego sie boje. Ze jak to zrobie 
to nie bedzie tak jak myslalem i mi sie nie spodoba i wszystko od nowa. Nie 
wiem, nic nie wiem. Zwlaszcze tego czego chcem, nie wiem. Pisze i pisze a 
sam nie wiem co mozna o tym napisac. koncze, jak mozecie to napiszcie mi 
cos.

pzd 
Re: Milosc ???
#171606
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 04 Nov 2007 11:37
33 lines
2802 bytes
In article <fgka7f$rpf$1@nemesis.news.tpi.pl>,
 "tsk" <tuskun@polbox.com> wrote:

> Witam. Mam taki troche problem i postaram sie skrucic temat maksymalnie. 
> Wiec, ja 26, ona 24 lata. Bylismy razem juz chyba z 7  czy 8 lat z malymi 
> przerwami. Wszystkie przezemnie, bo wydawalo mi sie ze jej nie kocham i 
> chcialem popoznawac inne dziewczyny. Teraz nie jestesmy juz od roku, ona 
> zawsze strasznie walczyla o mnie, w krytycznych sytuacjach z bezradnosci 
> nawet mnie pobila troszke. Jestem gnojkiem, tego nie musicie mi mowic. 
> Chodzi mi o to ze ja ciagle o niej mysle, wyobrazam sobie jak z nia 
> mieszkam, jak mialem wypadek, bardzo chcialem zeby przyszla do szpitala i 
> pojawila sie. Ucieszylem sie ale jak przychodzila codziennie nie podobalo mi 
> sie. Poprzednio zawsze wracalem do niej bo spowodowala to jakimis 
> sztuczkami, ale teraz jest chyba troche inaczej. Czy mozna kochac od nowa 
> ??? To wazne, bo ja nie moge znowu jej zranic. To jest niedopuszczalne i nie 
> moze sie wydazyc bo nie wiem co by sie stalo. Powinienem to bardzo dobrze 
> przemyslec i tu jest problem, bo ja nie potrafie zastanawiac sie nad swoimi 
> uczuciami (chyba jestem na to zbyt glupi), nigdy nie wiem czego chcem 
> itp.Czy mozna pokochac kogos kogo kiedys sie kochalo??? Czy mozna kochac od 
> nowa ??? Co zrobic zeby zasrane szmaty z teledyskow nie mieszaly mi w glowie 
> swoimi tylkami ??? (sory za slowa)

Wyra˝anie si´ o kimE tonem nienawiEci i pogardy zawsze jest niegrzeczne. 
Wtedy przeprosiny sa na miejscu. W Twoich ustach brzmi to po prostu 
Emiesznie i tego ˝adne przeprosiny nie zmienia.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Milosc ???
#171589
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 12:09
18 lines
1826 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości 
news:maddamaCUT-32ADAC.12373304112007@news.gazeta.pl...

> Wyra˝anie si´ o kimE tonem nienawiEci i pogardy zawsze jest niegrzeczne.
> Wtedy przeprosiny sa na miejscu. W Twoich ustach brzmi to po prostu
> Emiesznie i tego ˝adne przeprosiny nie zmienia.


O czym piszesz? Jezeli chodzi ci o moja byla dziewczyne to nigdy nie 
wyrazalem sie o niej tonem nienawisci i pogardy. Bardzo ja szanuje, nie wiem 
dla czego mogles/as tak pomyslec. Jezeli chodzi ci o dziewczyny z teledysku, 
zostawilem ten tekst poniewaz chcialem pokazac co czuje. Czasami zwykle 
slowa do tego nie wystarcza, wlasnie po to sa te inne, bo sa mocniejsze i 
czasami potrzebne. Ale przeprosilem za ich uzycie (uznajac ze jednak 
zostana).

pzd 
Re: Milosc ???
#171633
Author: ARKÓDIÓSZ
Date: Sun, 04 Nov 2007 12:32
16 lines
1511 bytes
tsk pisze:

> 
> 
> O czym piszesz? Jezeli chodzi ci o moja byla dziewczyne to nigdy nie 
> wyrazalem sie o niej tonem nienawisci i pogardy. Bardzo ja szanuje, nie wiem 
> dla czego mogles/as tak pomyslec. Jezeli chodzi ci o dziewczyny z teledysku, 
> zostawilem ten tekst poniewaz chcialem pokazac co czuje. Czasami zwykle 
> slowa do tego nie wystarcza, wlasnie po to sa te inne, bo sa mocniejsze i 
> czasami potrzebne. Ale przeprosilem za ich uzycie (uznajac ze jednak 
> zostana).
> 
> pzd 
> 
> 
jestes zerem
Re: Milosc ???
#171600
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 04 Nov 2007 14:32
31 lines
2545 bytes
On Nov 4, 9:09 pm, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> > Wyrazanie sie o kims tonem nienawisci i pogardy zawsze jest niegrzeczne.
> > Wtedy przeprosiny sa na miejscu. W Twoich ustach brzmi to po prostu
> > Smiesznie i tego zadne przeprosiny nie zmienia.
> O czym piszesz?

"Zasrane szmaty z teledysków". To cytat z Ciebie. Takie epitety od
kogokolwiek, a co dopiero od kogo , kto z takimi "szmatami" zdradza 
kogo , kogo twierdzi,  e kocha, _s _  mieszne, esencjo ludzkiej
miernoty.

> Jezeli chodzi ci o moja byla dziewczyne to nigdy nie
> wyrazalem sie o niej tonem nienawisci i pogardy. Bardzo ja szanuje, nie wiem
> dla czego mogles/as tak pomyslec. Jezeli chodzi ci o dziewczyny z teledysku,
> zostawilem ten tekst poniewaz chcialem pokazac co czuje.

W takim razie gratuluj  rozwoju emocjonalnego. Spokojnie mo esz
pojecha  rozminowywa  góry w Afganistanie albo segregowa  odpady z
elektrowni j drowych.  wietnie p atna praca, w sam raz dla kogo 
takiego jak Ty.

> Czasami zwykle
> slowa do tego nie wystarcza, wlasnie po to sa te inne, bo sa mocniejsze i
> czasami potrzebne. Ale przeprosilem za ich uzycie (uznajac ze jednak
> zostana).

Ale co mam Ci wybacza ? To  e jeste   mieszny?

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171636
Author: Bartass
Date: Sun, 04 Nov 2007 15:02
33 lines
2655 bytes
tsk napisał(a):
> Witam. Mam taki troche problem i postaram sie skrucic temat maksymalnie. 
> Wiec, ja 26, ona 24 lata. Bylismy razem juz chyba z 7  czy 8 lat z malymi 
> przerwami. Wszystkie przezemnie, bo wydawalo mi sie ze jej nie kocham i 
> chcialem popoznawac inne dziewczyny. Teraz nie jestesmy juz od roku, ona 
> zawsze strasznie walczyla o mnie, w krytycznych sytuacjach z bezradnosci 
> nawet mnie pobila troszke. Jestem gnojkiem, tego nie musicie mi mowic. 
> Chodzi mi o to ze ja ciagle o niej mysle, wyobrazam sobie jak z nia 
> mieszkam, jak mialem wypadek, bardzo chcialem zeby przyszla do szpitala i 
> pojawila sie. Ucieszylem sie ale jak przychodzila codziennie nie podobalo mi 
> sie. Poprzednio zawsze wracalem do niej bo spowodowala to jakimis 
> sztuczkami, ale teraz jest chyba troche inaczej. Czy mozna kochac od nowa 
> ??? To wazne, bo ja nie moge znowu jej zranic. To jest niedopuszczalne i nie 
> moze sie wydazyc bo nie wiem co by sie stalo. Powinienem to bardzo dobrze 
> przemyslec i tu jest problem, bo ja nie potrafie zastanawiac sie nad swoimi 
> uczuciami (chyba jestem na to zbyt glupi), nigdy nie wiem czego chcem 
> itp.Czy mozna pokochac kogos kogo kiedys sie kochalo??? Czy mozna kochac od 
> nowa ??? Co zrobic zeby zasrane szmaty z teledyskow nie mieszaly mi w glowie 
> swoimi tylkami ??? (sory za slowa) Jestem o nia zazdrosny, mysle o niej, ale 
> idealizuje sytuacje ktore sobie wyobrazam i tego sie boje. Ze jak to zrobie 
> to nie bedzie tak jak myslalem i mi sie nie spodoba i wszystko od nowa. Nie 
> wiem, nic nie wiem. Zwlaszcze tego czego chcem, nie wiem. Pisze i pisze a 
> sam nie wiem co mozna o tym napisac. koncze, jak mozecie to napiszcie mi 
> cos.
> 
> pzd 
> 
> 
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody.
Oto odpowiedź na Twoje pytanie.

Pozdrawiam
Bartass
Re: Milosc ???
#171637
Author: Nedian
Date: Sun, 04 Nov 2007 17:34
7 lines
954 bytes
Bartass napisał(a):

> Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody.

ale czy zawsze to drugie "wejście" musi być gorsze i skazane na porażkę?

Nedian
Re: Milosc ???
#171601
Author: MU
Date: Sun, 04 Nov 2007 18:13
40 lines
2080 bytes
On 4 Lis, 12:22, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:
> Jestem gnojkiem, tego nie musicie mi mowic.

ok

> Poprzednio zawsze wracalem do niej bo spowodowala to jakimis
> sztuczkami, ale teraz jest chyba troche inaczej.

ok

> bo ja nie potrafie zastanawiac sie nad swoimi
> uczuciami (chyba jestem na to zbyt glupi), nigdy nie wiem czego chcem
> itp.

ok

> Co zrobic zeby zasrane szmaty z teledyskow nie mieszaly mi w glowie
> swoimi tylkami ???

ok

> Nie
> wiem, nic nie wiem. Zwlaszcze tego czego chcem, nie wiem.


"chcem" :D ok.

> Pisze i pisze a
> sam nie wiem co mozna o tym napisac.

Hehe

> koncze, jak mozecie to napiszcie mi
> cos.

Co . :D Dupy z teledysków s  w agencjach modelek. Tam poszukaj
partnerki. Niektóre s  tak puste,  e co  wybierzesz.

Pozdr.
MU
Re: Milosc ???
#171634
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 18:16
13 lines
1495 bytes
Użytkownik "ARKÓDIÓSZ" <arek@dupa.pl> napisał w wiadomości 
news:fgke6h$nr4$1@atlantis.news.tpi.pl...


> jestes zerem


niestety nie znasz mnie, nie wiesz o mnie nic poza tym co tu napisalem i to 
ze oceniasz mnie na tej podstawie swiadczy o tobie nie o mnie :-) teraz 
pewnie napiszesz ze to wystarczy, co tez bedzie swiadczylo tylko o tobie :-) 
ale moze wymyslisz cos innego
pzd 
Re: Milosc ???
#171635
Author: ARKÓDIÓSZ
Date: Sun, 04 Nov 2007 18:29
12 lines
1385 bytes
tsk pisze:

> 
> 
> niestety nie znasz mnie, nie wiesz o mnie nic poza tym co tu napisalem i to 
> ze oceniasz mnie na tej podstawie swiadczy o tobie nie o mnie :-) teraz 
> pewnie napiszesz ze to wystarczy, co tez bedzie swiadczylo tylko o tobie :-) 
> ale moze wymyslisz cos innego
> pzd 
> 
> 
wypierdalaj
Re: Milosc ???
#171587
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 18:32
28 lines
2429 bytes
Uzytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisal w wiadomosci 
news:1194186769.092208.275490@k79g2000hse.googlegroups.com...
On Nov 4, 9:09 pm, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>"Zasrane szmaty z teledysków". To cytat z Ciebie. Takie epitety od
>>kogokolwiek, a co dopiero od kogo , kto z takimi "szmatami" zdradza
>>kogo , kogo twierdzi,  e kocha, _s _  mieszne, esencjo ludzkiej
>>miernoty.

a co, jestes laska z teledysku :-) nigdy nie zdradzilem mojej dziewczyny, 
masz bujna wyobraznie. to nie cytat ze mnie, one w wiekszosci sa szmatami, 
niestety. a moze i stety.

>>W takim razie gratuluj  rozwoju emocjonalnego. Spokojnie mo esz
>>pojecha  rozminowywa  góry w Afganistanie albo segregowa  odpady z
>>elektrowni j drowych.  wietnie p atna praca, w sam raz dla kogo
>>takiego jak Ty.

hehe dobre, niestety, jak juz pisalem w innym poscie, nic o mnie nie wiesz, 
to co napisalem to zbyt malo do takiej oceny, ale podoba mi sie ten tekst, 
albo podobalby mi sie jakies 5 lat temu (chyba na prawde jestes plastikowa 
laska ze swiezym dowodem, ale masz szanse dorosnac, pomysl o studiach). a 
samo wojsko i Afganistan to fajna sprawa, miny nie koniecznie :-)

>>Ale co mam Ci wybacza ? To  e jeste   mieszny?

ok jezeli to cie bawi to sie smiej, mnie nie bawi niestety 
Re: Milosc ???
#171639
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 18:37
10 lines
1400 bytes
Użytkownik "Bartass" <bartass1@icpnet.pl> napisał w wiadomości 
news:fgkmql$eub$1@opal.icpnet.pl...

> Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody.
> Oto odpowiedź na Twoje pytanie.

No niby to wiem, tez tak kiedys myslalem, ale mysle jednoczesnie ze kiedy 
sie bardzo chce, mozna wszystko. I zastanawiam sie czy jezeli obydwie strony 
sie mocno postaraja, to czy drugie wejscie moze byc sukcesem ? 
Re: Milosc ???
#171602
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 18:44
9 lines
1422 bytes
Uzytkownik "MU" <lubietojak@tlen.pl> napisal w wiadomosci 
news:1194200030.460547.172290@o3g2000hsb.googlegroups.com...
On 4 Lis, 12:22, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

Co . :D Dupy z teledysków s  w agencjach modelek. Tam poszukaj
partnerki. Niektóre s  tak puste,  e co  wybierzesz.

nie pytalem gdzie mam jej szukac, bo nie o nie mi chodzi. Ale ok, dzieki. 
Re: Milosc ???
#171638
Author: Bartass
Date: Sun, 04 Nov 2007 19:23
20 lines
1496 bytes
Nedian napisał(a):
> Bartass napisał(a):
> 
>> Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody.
> 
> 
> ale czy zawsze to drugie "wejście" musi być gorsze i skazane na porażkę?
> 
> Nedian


"First cut is the deepest" mówią Anglicy.Pierwsze wrażenie,pierwsze 
zauroczenie,bycie ze sobą itd.Spróbuj żyć z kimś po jego zdradzie na 
przykład.Nie da się samodzielnie zresetować pamięci,można wybaczyć,ale 
czy da się zapomnieć?Tracimy niewinność,zawsze będzie gdzieś na dnie 
serca cień niepewności,strachu,braku zaufania.Po co nam to,czy powrót 
jest tego wart?

Pozdrawiam
Bartass
Re: Milosc ???
#171605
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 04 Nov 2007 20:24
46 lines
3089 bytes
On Nov 5, 3:32 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> >>"Zasrane szmaty z teledysków". To cytat z Ciebie. Takie epitety od
> >>kogokolwiek, a co dopiero od kogo , kto z takimi "szmatami" zdradza
> >>kogo , kogo twierdzi,  e kocha, _s _  mieszne, esencjo ludzkiej
> >>miernoty.
> a co, jestes laska z teledysku :-)

Przekonanie,  e trzeba nale e  do pewnej grupy, by si  z ni 
solidaryzowa , to te  sposób patrzenia na  wiat. Pozwol  sobie na tak 
tez , dzisiaj tolerancyjna jestem ;>

> nigdy nie zdradzilem mojej dziewczyny,
> masz bujna wyobraznie.

A to przepraszam, zmyli o mnie podej cie per "szmaty".

> to nie cytat ze mnie, one w wiekszosci sa szmatami,
> niestety. a moze i stety.

Ch opczyku, sugerujesz si  swoimi chorymi fantazjami. Te dziewczyny
nawet na 10 metrów by Ci nie da y do siebie si  zbli y  zapewne.

> >>W takim razie gratuluj  rozwoju emocjonalnego. Spokojnie mo esz
> >>pojecha  rozminowywa  góry w Afganistanie albo segregowa  odpady z
> >>elektrowni j drowych.  wietnie p atna praca, w sam raz dla kogo
> >>takiego jak Ty.
> hehe dobre, niestety, jak juz pisalem w innym poscie, nic o mnie nie wiesz,

I ca kiem jestem zadowolona z takiego stanu rzeczy.  le znosz  zbyt
bliskie kontakty z osobami ma ymi.

> to co napisalem to zbyt malo do takiej oceny, ale podoba mi sie ten tekst,
> albo podobalby mi sie jakies 5 lat temu (chyba na prawde jestes plastikowa
> laska ze swiezym dowodem, ale masz szanse dorosnac, pomysl o studiach). a
> samo wojsko i Afganistan to fajna sprawa, miny nie koniecznie :-)

 ycz  w takim razie udanej wycieczki.

> >>Ale co mam Ci wybacza ? To  e jeste   mieszny?
> ok jezeli to cie bawi to sie smiej, mnie nie bawi niestety

Turlam si  na pod odze ze  miechu :]

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171596
Author: tsk
Date: Sun, 04 Nov 2007 20:53
34 lines
2283 bytes
Uzytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisal w wiadomosci 
news:1194207847.196440.81350@o38g2000hse.googlegroups.com...
On Nov 5, 3:32 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>Przekonanie,  e trzeba nale e  do pewnej grupy, by si  z ni
>>solidaryzowa , to te  sposób patrzenia na  wiat. Pozwol  sobie na tak
>>tez , dzisiaj tolerancyjna jestem ;>

ale ty nie tylko sie z nimi solidaryzujesz

>>Ch opczyku, sugerujesz si  swoimi chorymi fantazjami. Te dziewczyny
>>nawet na 10 metrów by Ci nie da y do siebie si  zbli y  zapewne.

zapewne?? :-) hmmm, ok, ja ci mowie ze wiekszesc jest taka :-)

>>I ca kiem jestem zadowolona z takiego stanu rzeczy.  le znosz  zbyt
>>bliskie kontakty z osobami ma ymi.

o, i tutaj nie tylko sie solidaryzujesz, ale pokazujesz wiele wiecej :-)

jeszcze raz ci pisze, nie wiesz jaki jestem

>> ycz  w takim razie udanej wycieczki.

nie jade, chociaz chcialbym, ale dziekuje, dziekuje

>>Turlam si  na pod odze ze  miechu :]

na zdrowie :-)
pzd

P.S.
pomysl o nie uzywaniu polskich znakow 
Re: Milosc ???
#171631
Author: whiteleaf
Date: Sun, 04 Nov 2007 22:04
9 lines
1348 bytes
Mme Kitzmoor <Ewa.Kobayashi@gmail.com> writes:

> Content-Type: text/plain; charset="us-ascii"

> Przekonanie,  e trzeba nale e  do pewnej grupy, by si  z ni 
> solidaryzowa , to te  sposób patrzenia na  wiat. Pozwol  sobie na tak 
> tez , dzisiaj tolerancyjna jestem ;>

Mme, na rany…
Re: Milosc ???
#171632
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 09:52
17 lines
1748 bytes
In article <87ir4hr7kc.fsf@whiteleaf.desert>,
 whiteleaf <whiteleaf@op.wytnij.mnie.pl> wrote:

> > Przekonanie,  e trzeba nale e  do pewnej grupy, by si  z ni 
> > solidaryzowa , to te  sposób patrzenia na  wiat. Pozwol  sobie na tak 
> > tez , dzisiaj tolerancyjna jestem ;>
> Mme, na rany...

Gugl ^^

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Milosc ???
#171607
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 10:25
28 lines
2703 bytes
In article <fglbcm$173$1@atlantis.news.tpi.pl>,
 "tsk" <tuskun@polbox.com> wrote:

> >>Ch opczyku, sugerujesz si  swoimi chorymi fantazjami. Te dziewczyny
> >>nawet na 10 metrów by Ci nie da y do siebie si  zbli y  zapewne.
> zapewne?? :-) hmmm, ok, ja ci mowie ze wiekszesc jest taka :-)

Te dziewczyny, które ja znam, są raczej na poziomie. Równolegle kończą 
licea, studia, pracują na drugim etacie, mienie rodziny też nie jest 
taką rzadkością. Jak się którejś nie uda trafić do grona gwiazd w 
wymiarze agencji, a takie to większość, to jeśli 10 razy z rzędu dostają 
propozycję kręcenia dupą w teledysku i nic innego, to albo ją przyjmują 
albo w najlepszym wypadku grozi im marginalizacja. Ale takiego 
teleidiotę interesuje tylko to, że sobie na gołe dupy popatrzy i może na 
nich choćby wirtualnie powyżywać swoje frustracje. Więc skąd niby ma 
wiedzieć cokolwiek o ich właścicielkach i ich życiu. Na ogół nie wie 
nic. Tylko czasem jakiemuś, jak tej ślepej kurze, uda się zakręcić 
jednej z dziewczyn w głowie, ale to z gatunku przypadków, kiedy inni się 
zastanawiają, po cholerę ona toleruje u siebie takie zero. Reszta tylko 
drze sobie łacha z takiej pożal się boże fan-base.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Milosc ???
#171608
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 12:33
40 lines
3782 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości 
news:maddamaCUT-B87DD3.11253205112007@news.gazeta.pl...
> In article <fglbcm$173$1@atlantis.news.tpi.pl>,
> "tsk" <tuskun@polbox.com> wrote:

> Te dziewczyny, które ja znam, są raczej na poziomie. Równolegle kończą
> licea, studia, pracują na drugim etacie, mienie rodziny też nie jest
> taką rzadkością. Jak się którejś nie uda trafić do grona gwiazd w
> wymiarze agencji, a takie to większość, to jeśli 10 razy z rzędu dostają
> propozycję kręcenia dupą w teledysku i nic innego, to albo ją przyjmują
> albo w najlepszym wypadku grozi im marginalizacja. Ale takiego
> teleidiotę interesuje tylko to, że sobie na gołe dupy popatrzy i może na
> nich choćby wirtualnie powyżywać swoje frustracje. Więc skąd niby ma
> wiedzieć cokolwiek o ich właścicielkach i ich życiu. Na ogół nie wie
> nic. Tylko czasem jakiemuś, jak tej ślepej kurze, uda się zakręcić
> jednej z dziewczyn w głowie, ale to z gatunku przypadków, kiedy inni się
> zastanawiają, po cholerę ona toleruje u siebie takie zero. Reszta tylko
> drze sobie łacha z takiej pożal się boże fan-base.

ok, tu masz troche racji, ale ja nie jestem teleidiota, nie ogladam 
telewizji prawie wcale. znam sporo ladnych dziewczyn i tylko nieliczne maja 
olej w glowie. nigdy nie chodzilem z nimi dlugo, zawsze byly na chwile. no i 
jeszcze trzeba wziasc pod uwage to ze wiele z tych, ktore teraz maja 
rodziny, w mlodszym wieku puszczaly sie strasznie i tylko krecily dupkami 
zeby je wziasc. oczywiscie to nie musza byc twoje znajome, ja poprostu znam 
takich duzo. jedna, przyznam ci sie, kiedys po alkoholu prosila mnie zebym 
poszedl z nia do domu, wiedzialem o co jej chodzi, ale zapytalem po co, 
powiedziala "no, bedziemy sie kochac" (czy "bzykac", jakos tak), nie 
poszedlam z nia, a byla swietna laska :-) ale jednoczesnie strasznie latwa 
jak dla mnie przynajmniej, nie chcialem takiej, ma teraz meza i drugie 
dziecko w drodze, ale mysle ze ... (nie wazne).
z reszta nie o taka dyskusje mi chodzilo, jezeli ty zansz ta czesc tych 
kobiet, ktora tak sie nie zachowuje (zachowywaly), to wiedz ze nie o nich 
pisalem i nic do nich nie mam, tekst nie byl o nich.
mi chodzilo o inna kobiete i o pytanie, czy mozna kochac jeszcze raz, lub 
odnowic uczucie. wolal by to od ciebie uslychec niz klucic sie o to co 
napisalem. taka dyskusja moze nie miec konca, a wcale nie o nia mi chodzi.

pzd 
Re: Milosc ???
#171629
Author: JaKasia
Date: Mon, 05 Nov 2007 12:36
16 lines
1979 bytes
Użytkownik "tsk" <tuskun@polbox.com> napisał w wiadomości 
news:fgn2fi$fbs$1@atlantis.news.tpi.pl...

> takich duzo. jedna, przyznam ci sie, kiedys po alkoholu prosila mnie zebym 
> poszedl z nia do domu, wiedzialem o co jej chodzi, ale zapytalem po co, 
> powiedziala "no, bedziemy sie kochac" (czy "bzykac", jakos tak), nie 
> poszedlam z nia, a byla swietna laska :-) ale jednoczesnie strasznie latwa 
> jak dla mnie przynajmniej, nie chcialem takiej, ma teraz meza i drugie 
> dziecko w drodze, ale mysle ze ... (nie wazne).

Jezu, co za palant!
Kto cie wychowywał??

No tak, zapewne standardowa krześcijańska rodzina w duchu wszelkotrofobii.

- JaKasia 
Re: Milosc ???
#171630
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 12:46
16 lines
2048 bytes
Użytkownik "JaKasia" <moja_hekate@op.pl> napisał w wiadomości 
news:fgn33d$kvp$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "tsk" <tuskun@polbox.com> napisał w wiadomości 
> news:fgn2fi$fbs$1@atlantis.news.tpi.pl...

> Jezu, co za palant!
> Kto cie wychowywał??
>
> No tak, zapewne standardowa krześcijańska rodzina w duchu wszelkotrofobii.

tak?? ta sama dziewczyne bzykal kazdy normalniej wygladajacy facet w 
okolicy. przed moim bratem zdjela diedys spodnie i powiedziala "no ruchaj 
mnie" i tez ja olal, a mial zamiar to zrobic. ja tez tego nie zronilem, ale 
dlugo nad tym pracowala i kilka razy prawie sie jej udalo. nie jestem 
swiety. 
Re: Milosc ???
#171609
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 14:40
33 lines
3052 bytes
On Nov 5, 9:33 pm, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> ok, tu masz troche racji, ale ja nie jestem teleidiota, nie ogladam
> telewizji prawie wcale. znam sporo ladnych dziewczyn i tylko nieliczne maja
> olej w glowie. nigdy nie chodzilem z nimi dlugo, zawsze byly na chwile. no i
> jeszcze trzeba wziasc pod uwage to ze wiele z tych, ktore teraz maja
> rodziny, w mlodszym wieku puszczaly sie strasznie i tylko krecily dupkami
> zeby je wziasc. oczywiscie to nie musza byc twoje znajome, ja poprostu znam
> takich duzo. jedna, przyznam ci sie, kiedys po alkoholu prosila mnie zebym
> poszedl z nia do domu, wiedzialem o co jej chodzi, ale zapytalem po co,
> powiedziala "no, bedziemy sie kochac" (czy "bzykac", jakos tak), nie
> poszedlam z nia, a byla swietna laska :-)

I teraz wszyscy mają byc pelni podziwu dla Twojej Odnowy Moralnej?
Biedaku, Ty sie zatrzymales na poziomie, na ktorym wartosc czlowiekia
utozsamia sie z tym, jak sie ktos prowadzi.

> ale jednoczesnie strasznie latwa
> jak dla mnie przynajmniej, nie chcialem takiej, ma teraz meza i drugie
> dziecko w drodze, ale mysle ze ... (nie wazne).

Alez nie, wazne. Podziel sie swoja gleboka refleksja, bo jad trzeba
upuszczac, inaczej psuje watrobe.

> z reszta nie o taka dyskusje mi chodzilo, jezeli ty zansz ta czesc tych
> kobiet, ktora tak sie nie zachowuje (zachowywaly), to wiedz ze nie o nich
> pisalem i nic do nich nie mam, tekst nie byl o nich.

Tak Ci powiem: ciesze sie opinia latwej, ale takim malenstwom moralnym
jak Ty nawet w paluszek nie dalabym sie pocalowac :]

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171610
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 19:23
30 lines
2735 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:1194273602.787506.139250@o3g2000hsb.googlegroups.com...
On Nov 5, 9:33 pm, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>I teraz wszyscy mają byc pelni podziwu dla Twojej Odnowy Moralnej?
>>Biedaku, Ty sie zatrzymales na poziomie, na ktorym wartosc czlowiekia
>>utozsamia sie z tym, jak sie ktos prowadzi.

nie ma zadnej odnowy moralnej, nudzi mnie ta rozmowa i juz wiem dla czego, 
przyznalas sie do tego nizej. ja nie wkladam ptaka byle gdzie, nie znalazlem 
go na smietniku.

>>Alez nie, wazne. Podziel sie swoja gleboka refleksja, bo jad trzeba
>>upuszczac, inaczej psuje watrobe.

no to ci powiem jak chcesz, nawet teraz moge ja wyruchac

>>Tak Ci powiem: ciesze sie opinia latwej, ale takim malenstwom moralnym
>>jak Ty nawet w paluszek nie dalabym sie pocalowac :]

nie jestem malenstwem moralnym, uwierz mi.
dmuchalem takie jak ty i moze dmuchne ciebie kiedy sie spotkamy (nawet jak 
masz meza) o ile nie okazesz sie zbyt pusta i nie dasz mi do zrozumienia ze 
pszeszlo juz przez ciebie stado. teraz pewnie napiszesz cos o tym ze nawet 
bym cie nie dotknal, a ja ci mowie, nic o mnie nie wiesz. nie boje sie 
zycia, swiata, ciebie. wiedzialem ze taka jestes, czulem to :-) mowie ci jak 
nie jestes zbyt pusta to mozemy sie pyknac :-)

pzd :-D 
Re: Milosc ???
#171628
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 19:34
2 lines
1508 bytes
oczywiscie o tym ze to ja, powiem ci po fakcie, zebym nie musial za duzo 
gadac, buzka :-* 
Re: Milosc ???
#171611
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 20:00
36 lines
3005 bytes
On Nov 6, 4:23 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> >>I teraz wszyscy mają byc pelni podziwu dla Twojej Odnowy Moralnej?
> >>Biedaku, Ty sie zatrzymales na poziomie, na ktorym wartosc czlowiekia
> >>utozsamia sie z tym, jak sie ktos prowadzi.
> nie ma zadnej odnowy moralnej, nudzi mnie ta rozmowa i juz wiem dla czego,
> przyznalas sie do tego nizej. ja nie wkladam ptaka byle gdzie, nie znalazlem
> go na smietniku.

Takie byle co? ;]

> >>Alez nie, wazne. Podziel sie swoja gleboka refleksja, bo jad trzeba
> >>upuszczac, inaczej psuje watrobe.
> no to ci powiem jak chcesz, nawet teraz moge ja wyruchac

NTG -> pl.soc.seks.fantazje

> >>Tak Ci powiem: ciesze sie opinia latwej, ale takim malenstwom moralnym
> >>jak Ty nawet w paluszek nie dalabym sie pocalowac :]
> nie jestem malenstwem moralnym, uwierz mi.
> dmuchalem takie jak ty i moze dmuchne ciebie kiedy sie spotkamy (nawet jak
> masz meza) o ile nie okazesz sie zbyt pusta i nie dasz mi do zrozumienia ze
> pszeszlo juz przez ciebie stado. teraz pewnie napiszesz cos o tym ze nawet
> bym cie nie dotknal, a ja ci mowie, nic o mnie nie wiesz. nie boje sie
> zycia, swiata, ciebie. wiedzialem ze taka jestes, czulem to :-)

LOL, aleś się nadął :D Jak tak dalej pójdzie, to zdradzisz swoją
biedną pannę najdalej za pół roku.

> mowie ci jak
> nie jestes zbyt pusta to mozemy sie pyknac :-)

Nie, nie możemy.

Pozddrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171612
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 20:14
18 lines
1821 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:1194292843.999802.28050@22g2000hsm.googlegroups.com...
On Nov 6, 4:23 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>Takie byle co? ;]

:-D y y chyba nie :-)

>>NTG -> pl.soc.seks.fantazje

hehe, ok :-)

>>Nie, nie możemy.

;-D

pzd :-*
Re: Milosc ???
#171613
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 20:21
8 lines
1922 bytes
On Nov 6, 5:14 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> pzd :-*

A teraz poproś swoją dziewczynę, by wytarła Ci ślinkę.

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171614
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 20:35
11 lines
1975 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:1194294119.739832.223190@v29g2000prd.googlegroups.com...
On Nov 6, 5:14 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> pzd :-*

>>A teraz poproś swoją dziewczynę, by wytarła Ci ślinkę.

przeciez ja nie mam dziewczyny, zastanawiam sie nad powrotem, ale wtedy nie 
bedziemy juz mogli tego zrobic. 
Re: Milosc ???
#171615
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 21:16
12 lines
2247 bytes
On Nov 6, 5:35 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> > pzd :-*
> >>A teraz poproś swoją dziewczynę, by wytarła Ci ślinkę.
> przeciez ja nie mam dziewczyny, zastanawiam sie nad powrotem, ale wtedy nie
> bedziemy juz mogli tego zrobic.

Wytrzeć Ci ślinki, jaka Ci cieknie od lasek z internetu? To będzie już
jej zajęcie. Ja się brzydzę.

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171616
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 21:33
13 lines
2216 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:1194297410.171119.232530@50g2000hsm.googlegroups.com...
On Nov 6, 5:35 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>Wytrzeć Ci ślinki, jaka Ci cieknie od lasek z internetu? To będzie już
>>jej zajęcie. Ja się brzydzę.

nie ciagnie mnie do lasek z internetu, o czym ty znowu gadasz. nie chce mi 
sie juz z toba gadac, to strasznie nudne.
o brzydzeniu sie to ja moglbym cos powiedziec, ale nie chce mi sie caly czas 
szczekac jak ty. ja wole dzialac.
nara. 
Re: Milosc ???
#171617
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 05 Nov 2007 21:40
18 lines
2417 bytes
On Nov 6, 6:33 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> >>Wytrzeć Ci ślinki, jaka Ci cieknie od lasek z internetu? To będzie już
> >>jej zajęcie. Ja się brzydzę.
> nie ciagnie mnie do lasek z internetu, o czym ty znowu gadasz.

"mowie ci jak nie jestes zbyt pusta to mozemy sie pyknac :-)"
Tancerkom z teledysków też takie pick-up lines wysyłasz? ;>

> nie chce mi
> sie juz z toba gadac, to strasznie nudne.
> o brzydzeniu sie to ja moglbym cos powiedziec, ale nie chce mi sie caly czas
> szczekac jak ty. ja wole dzialac.

Tia :>

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171618
Author: tsk
Date: Mon, 05 Nov 2007 22:47
14 lines
2292 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:1194298845.278180.191120@o3g2000hsb.googlegroups.com...
On Nov 6, 6:33 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>"mowie ci jak nie jestes zbyt pusta to mozemy sie pyknac :-)"
>>Tancerkom z teledysków też takie pick-up lines wysyłasz? ;>

po pierwsze to tekst na miare ciebie
po drugie trzeba wiedziec kiedy ktos robi sobie jaja
po trzecie (co wynika z drugiego), nie, im mowie cos innego i nic nie 
wysylam

narty 
Re: Milosc ???
#171619
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 06 Nov 2007 01:41
17 lines
2728 bytes
On Nov 6, 7:47 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

> >>"mowie ci jak nie jestes zbyt pusta to mozemy sie pyknac :-)"
> >>Tancerkom z teledysków też takie pick-up lines wysyłasz? ;>
> po pierwsze to tekst na miare ciebie

No niestety nie :>

> po drugie trzeba wiedziec kiedy ktos robi sobie jaja
> po trzecie (co wynika z drugiego), nie, im mowie cos innego i nic nie
> wysylam

Pewnie nic im nie zdążasz powiedzieć, bo dostajesz ataku duszności jak
tylko któraś Ci powie "cześć", wojowniku klawiatury :>

Pozdrawiam
Iff
Re: Milosc ???
#171620
Author: whiteleaf
Date: Tue, 06 Nov 2007 01:46
8 lines
1944 bytes
Mme Kitzmoor <Ewa.Kobayashi@gmail.com> writes:

> Pewnie nic im nie zdążasz powiedzieć, bo dostajesz ataku duszności jak
> tylko któraś Ci powie "cześć", wojowniku klawiatury :>

Czemu dręczysz biedaka po nocy? :)

I czemu wyłączyłaś jabola?
Re: Milosc ???
#171624
Author: tsk
Date: Tue, 06 Nov 2007 12:39
23 lines
3025 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:1194313310.086311.51770@o38g2000hse.googlegroups.com...
On Nov 6, 7:47 am, "tsk" <tus...@polbox.com> wrote:

>>Pewnie nic im nie zdążasz powiedzieć, bo dostajesz ataku duszności jak
>>tylko któraś Ci powie "cześć", wojowniku klawiatury :>

wojowniku klawiatury ??? hehe, to mnie rozwalilas. mowisz chyba o sobie. ja 
siedze przed kompem tylko tyle ile musze, zeby cos zalatwic. na grupach nie 
przesiaduje (w przeciwienstwie), ani na zadnych czatach, nawet nie gram w 
zadne gry. wole zyc nie siedziec. teraz siedze, to fakt, a jaki powod?? 
rozjebalem sie na motorze i troche polamalem, odpierdala mi z nudy bo 
prowadzilem aktywne zycie i teraz musie siedziec przy jebanym komputerze i 
czekac az sie pozrastam.

ty za to siedzisz na grupach, pewnie na czacie tez. grasz, co sama napisalas 
nizej jakiemus kolesiowi. wiesniaro, ja nie mam czasu na takie pierdoly. 
teraz jestem uziemiony i dla tego tu siedze. wole sporty, zycie, znajomych w 
REALU, zarabianie pieniedzy i wszystko co aktywne ruchowo, umyslowo i 
emocjonalnie.

wiesniaro 
Re: Milosc ???
#171640
Author: Stopek
Date: Tue, 06 Nov 2007 13:20
20 lines
1816 bytes
tsk pisze:
> Witam. Mam taki troche problem i postaram sie skrucic temat maksymalnie. 
> Wiec, ja 26, ona 24 lata. Bylismy razem juz chyba z 7  czy 8 lat z malymi 
> przerwami. Wszystkie przezemnie, bo wydawalo mi sie ze jej nie kocham i 
> chcialem popoznawac inne dziewczyny. Teraz nie jestesmy juz od roku, ona 
> zawsze strasznie walczyla o mnie, w krytycznych sytuacjach z bezradnosci 
> nawet mnie pobila troszke. Jestem gnojkiem, tego nie musicie mi mowic. 
> Chodzi mi o to ze ja ciagle o niej mysle, wyobrazam sobie jak z nia 
> mieszkam, jak mialem wypadek, bardzo chcialem zeby przyszla do szpitala i 
> pojawila sie. Ucieszylem sie ale jak przychodzila codziennie nie podobalo mi 
> sie. 

Tradycyjne objawy uzaleznienia od kogos.
Palacy moze palic duzo, ale jak za duzo zapali, to sie i nawet porzyga...

-- 
Pozdrawiam serdecznie - Stopek
Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: stopek@jabster.pl
Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj!
I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala.
Re: Milosc ???
#171641
Author: tsk
Date: Tue, 06 Nov 2007 15:29
11 lines
1300 bytes
Użytkownik "Stopek" <pucjusz@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:fgppmt$5po$2@inews.gazeta.pl...

> Tradycyjne objawy uzaleznienia od kogos.
> Palacy moze palic duzo, ale jak za duzo zapali, to sie i nawet porzyga...

nawet po roku?
czy mozna to uznac za milosc?
lub kochac w takiej sytuacji?
pzd 
Re: Milosc ???
#171643
Author: tsk
Date: Tue, 06 Nov 2007 15:34
1 lines
1010 bytes
chodzilo mi oczywiscie o rok przerwy. 
Re: Milosc ???
#171642
Author: Stopek
Date: Wed, 07 Nov 2007 16:08
21 lines
1595 bytes
tsk pisze:
> Użytkownik "Stopek" <pucjusz@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
> news:fgppmt$5po$2@inews.gazeta.pl...
> 
>> Tradycyjne objawy uzaleznienia od kogos.
>> Palacy moze palic duzo, ale jak za duzo zapali, to sie i nawet porzyga...
> 
> nawet po roku?
> czy mozna to uznac za milosc?

Wiesz, ja kocham moja kobiete, wiem to po prostu. Nawet kiedy nie za 
bardzo chce, zeby byla w danym momencie przy mnie, nie czuje, 
oczywiscie, kiedy jest, zadnego odrzutu.
Kocham, to znaczy, chce, zeby byla zawsze przy mnie.
Ot co.

-- 
Pozdrawiam serdecznie - Stopek
Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: stopek@jabster.pl
Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj!
I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads