🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
1 messages
1 total messages Started by ! GENERÓŁ ! ITALJA ! ÓÓÓ ! Fri, 28 Sep 2007 18:38
NAS
#171164
Author: ! GENERÓŁ ! ITALJA ! ÓÓÓ !
Date: Fri, 28 Sep 2007 18:38
95 lines
4494 bytes
Tytuł: Blee

     * Wykonawca: Nagły Atak Spawacza




    Historia miłości i niskiej godności
   Nie graj teraz chuju w te jebane kości
   Tylko słuchaj, bo historia to ciekawa
   Ich życiem była wyłącznie zabawa
   Ona i on nieważne ich imiona
   Każdy sam wyboru dokona
   Czy robili dobrze czy robili źle
   Zaczynam już mówić zatem posłuchajcie
   Miłość ich była strasznie szalona
   Rozjebana nieźle zakrapiana
   Ona i on wciąż byli na kacu
   Nie szczędzili się jeździli do lasu
   Chlać tak z całej epy
   Gdy on sobie wypił był prawie ślepy
   Autobus na przystanku staje
   Oni wsiadają autobus jedzie dalej
   Stoją niepewnie noga przy nodze
   Za chwile chlanie zemści się srodze
   I rzygnął na końcu na maxa
   Jakieś jedzenie okropna laksa
   Wiara wymiękła na bok się odsuwa
   A ona do niego się przysuwa
   I mówi: uwielbiam gdy to robisz
   Kiedy mą cipkę tym napoisz
   I gorąco zaczyna ją lizać
   Resztki rzygowin kończą wypływać
   A ona zlizuje wszystko dokładnie
   Czyści językiem gdzie tylko popadnie
   Sutki jej sterczą Boże już nie może
   A on zatapia palec w jej małym otworze
   I wierci nim wierci we wszystkie strony
   Wyjmuje brązowy i ssie jak szalony
   Zaczyna ją ruchać bardzo wulgarnie
   Ona ma okres jest bardzo fatalnie
   Krew jej strumieniem ścieka z otwora
   Już prawie doszła ścisnęła go za wora
   I to już koniec pełna extaza
   Nie mogę sprzed oczu tego wymazać
   Rzygowiny krew i pełno spermy
   To było rżnięcie wy głupie ofermy
   Wyszli z autobusu bardzo roześmiani
   Bardzo szczęśliwi i bardzo pijani
   Poszli do domu drzwi odkluczyli
   No i co w środku zobaczyli
   Swoje największe skarby ujrzeli
   Podbiegli do nich do ciuchów przypięli
   I znów podniecenie nowe poczuli
   Ona i on dwóch młodych żuli
   Teraz Wam powiem co oni zbierali
   Wcale na to kasy nie wydawali
   Gdyż ich hobby było trochę niecodzienne
   Strasznie obleśne i mało przyjemne
   On zbierał podpaski dobrze zakrwawione
   Czasem też moczem doprawione
   A oprócz tego tampony używane
   Z dużym wysiłkiem z kibli odławiane
   Dla niej natomiast największą świętością
   Były prezole razem z zawartością
   Hodowała także małe złote rybki
   Które uwielbiała wkładać do cipki
   I co wy na to ludzie powiecie
   Dziwne wynalazki łażą po świecie
   Ona i on nie byli jaroszami
   Żywili się dziwnie – różnymi robalami
   Za nie w końcu płacić nie trzeba
   Nie jadają warzyw nie jadają chleba
   Główna potrawa to larwy smażone
   Swojej skórki żywcem pozbawione
   Uwielbiają także zdechłe zwierzęta
   I jedzą je nie tylko od święta
   Im większy smród tym lepiej się czują
   A żarcia sobie wcale nie żałują
   Największym przysmakiem jest mięso z mendami
   Lubią gdy im łażą pomiędzy zębami
   Czasem robią deser ze zdechłych owoców
   Z dodatkiem smarków ze swoich nosów
   Myślę że nie muszę nic więcej dodawać
   To chyba wszystko co chciałem Wam przekazać
   Cholernie mi niedobrze gdy o nich mówię
   Najchętniej bym sięgnął zaraz po spluwę
   Sam domyśl się co było by dalej
   My już kończymy – idziemy zalać pałę !
-- 
! GENERÓŁ ! ITALJA ! ÓÓÓ !
! SZÓRÓF ! ADMIN ! PÓLESKIGO ! INTERNETÓ !
! MAGJISTER ! INRZYNIER ! DÓKTÓR ! GENERÓŁ ! ITALJA ! ÓÓÓ !
! POZDRAWIAM ! CIE ! GENERÓLE ! ITALJA ! ÓÓÓ !
! GEN.ITALJA !
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads