Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
16 messages
16 total messages
Started by Marcin Ciesielski
Fri, 14 Sep 2007 22:34
Podryw po bydgosku
Author: Marcin Ciesielski
Date: Fri, 14 Sep 2007 22:34
Date: Fri, 14 Sep 2007 22:34
12 lines
1307 bytes
1307 bytes
Niedawno, czytając informacje polskich wypadkach kolejowych, trafiłem na tę stronę: http://62.121.133.74/~marcin/ Główną jej treść stanowią opisy wspomnianych już wypadków oraz relacje z wypraw pociągami, jak również typowo kolejowe zdjęcia. Ale nieźle się zdziwiłem, kiedy znalazłem tam taki tekst: http://62.121.133.74/~marcin/magda.html Przedwczoraj przez cały dzień dostawałem ataków śmiechu, kiedy przypominała mi się przeczytana opowiastka. Pytanie do grupowiczów: Czy coś takiego mogło zdarzyć się naprawdę?
Re: Podryw po bydgosku
Author: Marcin Ciesielski
Date: Fri, 14 Sep 2007 22:37
Date: Fri, 14 Sep 2007 22:37
106 lines
8638 bytes
8638 bytes
Marcin Ciesielski wrote: > http://62.121.133.74/~marcin/magda.html > > Przedwczoraj przez cały dzień dostawałem ataków śmiechu, kiedy > przypominała mi się przeczytana opowiastka. Tekst ze strony dla nieklikających: ------POCZĄTEK CYTATU------------------------------------------ Na początku stycznia tego roku poszedłem z kolegami do Savoya. Był piątek, trochę mało lasek było, ale większość ładne. Postanowiłem że sobie spróbuje jakąś wyrwać, w końcu trzeba kogoś mieć przy sobie. Wypiłem z kolegami przy barze kilka piw i poszliśmy na parkiet. Dj puszczał fajną muzę i była niezła jazda. Bawiłem się na parkiecie i szukałem młodej i wolnej dziewczyny. Po godzinie byłem trochę zawiedzony bo nie upolowałem żadnej. Poszedłem więc do baru napić się po raz kolejny, pogadać z kumplami i pogapić się na ładne barmanki. Po piętnastu minutach poszedłem jeszcze raz na parkiet. Po chwili między bawiącymi się ludźmi dostrzegłem młodą, ładną dziewczynę. Zacząłem ją obserwować czy przypadkiem nie jest zajęta. Spojrzała na mnie parę razy więc pomyślałem sobie, że czas podejść do niej. Uśmiechnęła się do mnie, to było bardzo miłe. Zaczęliśmy się razem bawić, trochę ją podotykałem, ale nie o to mi chodziło. Było nam dobrze. Zaprosiłem ją do stolika i postawiłem drinka. Bardzo chciałem ją poznać bliżej. Miała na imię Magda, to jedno z ulubionych moich imion. Podobały mi się jej ciemne włosy, brązowe oczy, miała ładne usta i biust. Rozmawialiśmy ze sobą dość długo i przyjemnie. Magda przyszła do Savoya z koleżanką no i jej koleżanka musiała o trzeciej iść do domu. Odprowadziłem je na przystanek a z Magdą wymieniliśmy się telefonami. I tak przez parę dni najpierw sms-owaliśmy do siebie, a potem dzwoniliśmy. W końcu umówiliśmy się. Magda mieszkała w mieście, a ja we Fordonie. Ponieważ Magda bardzo chciała zobaczyć Fordon bo dawno tu nie była, więc umówiliśmy się tutaj, chociaż głupio mi było, że dziewczyna musi jechać na pierwszą randkę do mnie. Ponieważ były mroźne dni, więc poprosiłem Magdę żeby ciepło się ubrała. Przed spotkaniem również ubrałem się odpowiednio, zabrałem z domu sprzęt i poszedłem na przystanek po Madzię. Trochę się niecierpliwiłem. Przyjechał autobus. Magda wysiadła i od razu rzucił mi się w oczy jej ubiór, bo prosiłem ją żeby ubrała się odpowiednio. Magda z kolei dziwnie się na mnie spojrzała i jak mnie zobaczyła wyglądała na smutną. Było mi trochę niemiło i zastanawiałem się co jej jest. Nieśmiało więc rozpocząłem rozmowę. Magda pytała co chwilę dokąd i po co idziemy. Miałem wrażenie, że jest wystraszona i było mi niezręcznie. A szliśmy w stronę fordońskiej glinianki. Magda się trochę zaniepokoiła, nadal mało mówiła, co chwilę spoglądała na mój ubiór kątem oka. Parę razy prawie się przewróciła bo było ślisko. Doszliśmy do glinanki, ponieważ była zamarznięta weszliśmy na lód. Zacząłem jej opowiadać o historii glinianki i ogólnie o tym ciekawym miejscu. Szliśmy na skróty przez gliniankę w stronę Wisły, Magdzie było bardzo niewygodnie i nadal była jakaś nieśmiała i małomówna. Znowu parę razy się przewróciła na lodzie, ale pomogłem jej wstać. Weszliśmy na drogę i szliśmy w kierunku mostu fordońskiego nad Wisłę. Trochę nudno było więc opowiadałem jej o falach powodziowych jakie ostatnio przeszły przez Fordon, myślałem że to ją zainteresuje, ale Magda nadal niewiele mówiła i była zamyślona. Doszliśmy do miejsca, gdzie kiedyś był most pontonowy. Powiedziałem Madzi, żeby teraz uważała i szła powoli no i wszedłem na lód bo Wisła też była zamarznięta. Magda była bardzo przerażona, no ale zrobiła pierwsze dwa kroki. Spojrzała się na mnie z niedowierzaniem, pomyślałem sobie że dzielna z niej dziewczyna. Żal mi jej było że nie ma tak jak ja kozaków, tylko szpilki. Temperatura nad zamarzniętą Wisłą była wyjątkowo niska w dzień w dodatku wiał lekki wiatr, a ona była bez czapki. Początkowo chciałem ją przenieść przez zmrożone kry, ale pomyślałem sobie, że z nią i plecakiem będzie mi ciężko, więc musiała iść sama. Potknęła się parę razy, a raz kolanem zahaczyła o ostre kry, poleciała jej krew. Dałem jej chusteczki higieniczne, żeby sobie jakoś wytarła krew, ale z drugiej strony prosiłem ją żeby się odpowiednio ubrała to by się nie przewracała. Magda co chwilę mnie pytała, czy możemy iść gdzie indziej, niestety tego dnia miałem ochotę połowić ryby. Znalazłem odpowiednie miejsce i tam postanowiłem że będę łowił ryby. Rozpakowałem plecak, usiadłem sobie na takim wędkarskim siedzeniu i napiłem się ciepłej herbaty z termosu. Magda musiała stać niestety bo nie miałem w plecaku miejsca na drugie siedzenie dla niej, musiałem włożyć przecież coś do kucia lodu. Dałem jej herbaty, miała zimne ręce. Poprosiłem Magdę żeby wykuła przerębel a ja w tym czasie chciałem przygotować wędki do łowienia. Magda patrzała się na mnie złowrogo i nic nie mówiła. Nie rozumiałem o co jej chodzi, ale jak nie chciała mówić to nie chciałem zmuszać. Zaczęła coś mówić, że musi do domu jechać zaraz. Wkurzyłem się bo nie po to szedłem żeby zaraz wracać. Kucie lodu coś jej nie szło, więc ja się zabrałem za to. Chciałem jej dać chleba z mielonką, ale nie chciała. Wrzuciłem więc to do wody jako zanęta na ryby. Magda sprawiała wrażenie jakby było jej przykro, pomyślałem sobie więc, że chyba wstała lewą nogą. Było jej zimno więc zaczęła przedeptywać w swoich szpilkach na lodzie, aż w końcu przewróciła się i uderzyła głową o lód. Nie mogłem jej jednak pomóc bo musiałem trzymać wędki. Wstała jakoś o własnych siłach i zapytała za ile wracamy. Powiedziałem, że jeszcze nic nie złowiłem. Po chwili ciszy zacząłem opowiadać jej o szczupakach a potem o okoniach. Znowu zaczęła przedeptywać więc powiedziałem jej że nie ma tego robić bo ryby płoszy. Pomyślałem sobie, że jak coś złowię to pójdziemy do mnie do domu i Magda zrobi mi obiad, ale nie mówiłem nic żeby nie zapeszać. Magda znowu zaczęła przedeptywać, pomyślałem więc że nic z łowienia. Wkurzyłem się, no ale co zrobić. Postanowiłem spakować się i wrócić do domu. Mimo że miałem na sobie ciepłe wełniane skarpety, kozaki, spodnie i kurtkę wojskowe to trochę zimno mi było, Magdzie musiało być jeszcze zimniej bo miała tylko szpilki, spodnie jeansowe i zwykłą kurtkę, była bez czapki i rękawiczek. Wracając po lodzie na brzeg parę razy znowu się poślizgnęła, byłem zdziwiony że jeszcze sobie niczego nie złamała. Podałem jej dwa razy rękę, ale za trzecim razem za nisko leżała, i nie byłem w stanie schylić się plecakiem i wędkami, które mnie kuły w biodro. Wyszliśmy na brzeg, Magda nadal niewiele mówiła, nie chciałem pytać dlaczego bo pomyślałem sobie, że może chodzi o jej prywatne sprawy, a nie chciałem się wtrącać. Magdzie coś się spieszyło do domu, trochę to dziwne, bo się umawia z chłopakiem a potem mówi, że zaraz musi jechać... Wracaliśmy podobną drogą, tylko że już nie chciało mi się schodzić z plecakiem do glinianki, więc poszliśmy brzegiem. Gdy tylko Magda zobaczyła przystanek natychmiast ruszyła w jego kierunku, nie mogłem za nią nadążyć. Przyjechał autobus i tylko powiedziała mi "cześć". Więcej się do mnie nie odezwała, nie wiem czemu... I tak lubię wszystkie Magdy. ------KONIEC CYTATU--------------------------------------------
Re: Podryw po bydgosku
Author: MU
Date: Fri, 14 Sep 2007 23:47
Date: Fri, 14 Sep 2007 23:47
8 lines
1384 bytes
1384 bytes
On 15 Wrz, 00:34, Marcin Ciesielski <mkciesiel...@op.nospam.pl> wrote: > Pytanie do grupowiczów: > Czy coś takiego mogło zdarzyć się naprawdę? Urocze. Śmiem twierdzić, że wiele pierwszych randek przebiega podobnie :) MU
Re: Podryw po bydgosku
Author: michal
Date: Sat, 15 Sep 2007 13:27
Date: Sat, 15 Sep 2007 13:27
17 lines
1479 bytes
1479 bytes
Użytkownik "MU" <lubietojak@tlen.pl> napisał w wiadomości news:1189813636.807982.136860@57g2000hsv.googlegroups.com... On 15 Wrz, 00:34, Marcin Ciesielski <mkciesiel...@op.nospam.pl> wrote: > Pytanie do grupowiczów: > Czy coś takiego mogło zdarzyć się naprawdę? Urocze. Śmiem twierdzić, że wiele pierwszych randek przebiega podobnie :) Magda wyraźnie nie doceniła pasji, jaką chciał się z nią podzielić ten uroczy chłopiec. A że nie był dżentelmenem... ;) Mogła wcześniej o to zapytać, prawda? ;D -- pozdrawiam michał
Re: Podryw po bydgosku
Author: MU
Date: Sun, 16 Sep 2007 14:53
Date: Sun, 16 Sep 2007 14:53
9 lines
1717 bytes
1717 bytes
On 15 Wrz, 15:27, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote: > Magda wyraźnie nie doceniła pasji, jaką chciał się z nią podzielić ten > uroczy chłopiec. A że nie był dżentelmenem... ;) > Mogła wcześniej o to zapytać, prawda? ;D Ech te baby... każda chce mieć facet z pasją, a jak przyjdzie co do czego, marudzą, że zbytnio się poświęca temu hobby ;) MU
Re: Podryw po bydgosku
Author: nerka
Date: Tue, 18 Sep 2007 11:29
Date: Tue, 18 Sep 2007 11:29
21 lines
1633 bytes
1633 bytes
MU napisał: > Ech te baby... każda chce mieć facet z pasją, a jak przyjdzie co do > czego, marudzą, że zbytnio się poświęca temu hobby ;) > MU No co Ty powiesz... na drugim spotkaniu mówienie facetowi -sciagaj portki bo ja pływam albo -na co czekasz wskakuj w te getry i na steperek i przy dzwiekach wodospadu i raz -wdech,dwa-wydech.... -Pan z czerowną twarzą oddychamy! jakie to seksi....lubisz tak? ;-) ...juz nie wspomne o ograniczeniu czyjejs swobody bycia soba w 'obcych' i niesprzyjajacych warunkach. -- Pozdrawiam nerka
Re: Podryw po bydgosku
Author: MU
Date: Tue, 18 Sep 2007 16:05
Date: Tue, 18 Sep 2007 16:05
22 lines
2016 bytes
2016 bytes
On 18 Wrz, 13:29, "nerka" <ne...@nie.powiem.pl> wrote: > MU napisał: > > > Ech te baby... każda chce mieć facet z pasją, a jak przyjdzie co do > > czego, marudzą, że zbytnio się poświęca temu hobby ;) > > MU > > No co Ty powiesz... > na drugim spotkaniu mówienie facetowi > -sciagaj portki bo ja pływam > albo -na co czekasz wskakuj w te getry i na steperek i > przy dzwiekach wodospadu i raz -wdech,dwa-wydech.... > -Pan z czerowną twarzą oddychamy! > jakie to seksi....lubisz tak? ;-) > > ...juz nie wspomne > o ograniczeniu czyjejs swobody bycia soba w > 'obcych' i niesprzyjajacych warunkach. Nie rozumiem co piszesz. Ściganie portek, jakiś seks...??? MU
Re: Podryw po bydgosku
Author: nerka
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:43
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:43
40 lines
2594 bytes
2594 bytes
MU napisał: >> No co Ty powiesz... >> na drugim spotkaniu mówienie facetowi >> -sciagaj portki bo ja pływam >> albo -na co czekasz wskakuj w te getry i na steperek i >> przy dzwiekach wodospadu i raz -wdech,dwa-wydech.... >> -Pan z czerowną twarzą oddychamy! >> jakie to seksi....lubisz tak? ;-) >> >> ...juz nie wspomne >> o ograniczeniu czyjejs swobody bycia soba w >> 'obcych' i niesprzyjajacych warunkach. > > Nie rozumiem co piszesz. Ściganie portek, jakiś seks...??? > > MU chodzi o to ,że....nie mów,że nie wiemy czego chcemy,my kobiety.bez względu na płeć,nikt nie czułby się komfortowo gdyby w fazie poznawania znajdował sie w nowej ,obcej mu sytuacji.... i teraz ta tajemnicza wcześniejsza treść...czy Ty czułbyś się fajnie gdyby drugi raz widziana kobieta kazała Ci się nagle rozbierać bo lubi pływać i skakać np do kanałku żerańskiego/a tam naprawde nie jest czysto i moze sie to skonczyc jakimś wykwitem skórnym/albo zaprowadziła na sesję fintnesu?obdarowywując getrami/getry to takie ubranko do ćwiczeń/ i potem Pani prowadząca te zajecia z fitnesu zwróciła Ci złośliwie uwagę,że coś źle robisz.... cos w stylu-no pączuszku oddychamy-i te 20 par damskich oczu czekających na następne Twoje wpadki... bo jesteś jedynym facetem na tej sali/sali do ćwiczzeń podoba Ci sie tak?hmm? załapałeś o co chodzi? -- Pozdrawiam nerka
Re: Podryw po bydgosku
Author: MU
Date: Wed, 19 Sep 2007 19:29
Date: Wed, 19 Sep 2007 19:29
21 lines
2487 bytes
2487 bytes
On 18 Wrz, 19:43, "nerka" <ne...@nie.powiem.pl> wrote: > i teraz ta tajemnicza wcześniejsza treść...czy Ty > czułbyś się fajnie gdyby drugi raz widziana kobieta > kazała Ci się nagle rozbierać bo lubi pływać > i skakać np do kanałku żerańskiego/a tam naprawde > nie jest czysto i moze sie to skonczyc jakimś wykwitem skórnym/albo > zaprowadziła na sesję fintnesu?obdarowywując getrami/getry to takie > ubranko do ćwiczeń/ i potem Pani prowadząca te zajecia z fitnesu > zwróciła Ci złośliwie uwagę,że coś źle robisz.... > cos w stylu-no pączuszku oddychamy-i te 20 par > damskich oczu czekających na następne Twoje wpadki... > bo jesteś jedynym facetem na tej sali/sali do ćwiczzeń > podoba Ci sie tak?hmm? załapałeś o co chodzi? Heh, ale my tutaj, jako faceci, żartujemy na większym poziomie ogólności. Opisana historia jest zabawna i składnia do refleksji nad naturą kobiet :) Z tym, że coś w tym jest, że lubicie facetów z pasją, ale ta pasja musi być dla Was na drugim miejscu :) Nie tak? ;) MU
Re: Podryw po bydgosku
Author: nerka
Date: Thu, 20 Sep 2007 00:17
Date: Thu, 20 Sep 2007 00:17
30 lines
2367 bytes
2367 bytes
MU napisał: > Heh, ale my tutaj, jako faceci, żartujemy na większym poziomie > ogólności. Opisana historia jest zabawna i składnia do refleksji nad > naturą kobiet :) > Z tym, że coś w tym jest, że lubicie facetów z pasją, ale ta pasja > musi być dla Was na drugim miejscu :) Nie tak? ;) > > MU ale tu nie ma nic zabawnego w tym.dziewczyna zmarzła i nie dość,że w siniakach to jeszcze pewnie złapała grype...aż ją podziwiam,że tyle czasu wytrzymała... co do pasji u mezczyzn...nie na drugim miejscu :-) ale oby nie 24h na dobe.fajnie jest jeszcze pogadać o czymś innym...kiedyś byłam na imprezie z gościem, który fascynował się Japonią i wszystkim z tym związanym....siedział i mówił,napił się i też mówił,tańczył i mówił,jak zacząl rysować alfabet japoński na serwetkach i chciał mnie zabierać na obóz wyjazdowy oczywiście do Japoni postanowiłam,że już więcej nie chce go spotykać...i zgadnij skąd jest jest jego obecna dziewczyna? :-) zdrowa pasja jest okej...facet się wtedy taki mądry wydaje :-) -- Pozdrawiam nerka
Re: Podryw po bydgosku
Author: MU
Date: Mon, 24 Sep 2007 19:52
Date: Mon, 24 Sep 2007 19:52
27 lines
2456 bytes
2456 bytes
On 20 Wrz, 02:17, "nerka" <ne...@nie.powiem.pl> wrote: > ale tu nie ma nic zabawnego w tym.dziewczyna > zmarzła i nie dość,że w siniakach to jeszcze pewnie > złapała grype...aż ją podziwiam,że tyle czasu > wytrzymała... Zawsze tak przeżywasz fikcję literacką? :] > który fascynował się Japonią i wszystkim z tym związanym....siedział i > mówił,napił się i też mówił,tańczył i > mówił,jak zacząl rysować alfabet japoński na serwetkach i chciał mnie > zabierać na obóz wyjazdowy oczywiście > do Japoni postanowiłam,że już więcej nie chce go spotykać... Cóż, to chyba wariat, nie hobbysta ;) > i zgadnij > skąd jest jest jego obecna dziewczyna? :-) Ze Śląska? > zdrowa pasja jest okej...facet się wtedy taki mądry wydaje :-) Najlepiej zajmować się fotografią. Dziewczyna przestanie marudzić na wydatki na nowy sprzęt, kiedy dostanie do łapy ładne portrety ;) MU
Re: Podryw po bydgosku
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 25 Sep 2007 00:40
Date: Tue, 25 Sep 2007 00:40
18 lines
2097 bytes
2097 bytes
In article <1190663537.855280.55280@r29g2000hsg.googlegroups.com>, MU <lubietojak@tlen.pl> wrote: > > zdrowa pasja jest okej...facet się wtedy taki mądry wydaje :-) > Najlepiej zajmować się fotografią. Dziewczyna przestanie marudzić na > wydatki na nowy sprzęt, kiedy dostanie do łapy ładne portrety ;) Dobry aparat to nadal nie wydatek rzędu Cintiqa. Ale część kosztów mógłby pokryć ;> Pozdrawiam Iff i jej nowe wielkie marzenie http://cortland.com.pl/15942_Wacom_LCD_CINTIQ_21UX.html -- my contributions http://maddama.deviantart.com/gallery/ http://maddama.wordpress.com/
Re: Podryw po bydgosku
Author: al4e
Date: Tue, 25 Sep 2007 05:45
Date: Tue, 25 Sep 2007 05:45
8 lines
1458 bytes
1458 bytes
Mme Kitzmoor wrote: > Iff i jej nowe wielkie marzenie > http://cortland.com.pl/15942_Wacom_LCD_CINTIQ_21UX.html Kiedy masz urodziny? ;) al4e
Re: Podryw po bydgosku
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 25 Sep 2007 11:24
Date: Tue, 25 Sep 2007 11:24
16 lines
1942 bytes
1942 bytes
In article <fda79p$fcl$1@inews.gazeta.pl>, al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote: > > Iff i jej nowe wielkie marzenie > > http://cortland.com.pl/15942_Wacom_LCD_CINTIQ_21UX.html > Kiedy masz urodziny? ;) Prędzej mam imieniny. A co, oferujesz? ;] Pozdrawiam Iff -- my contributions http://maddama.deviantart.com/gallery/ http://maddama.wordpress.com/
Re: Podryw po bydgosku
Author: MU
Date: Tue, 25 Sep 2007 16:29
Date: Tue, 25 Sep 2007 16:29
12 lines
2192 bytes
2192 bytes
On 25 Wrz, 02:40, Mme Kitzmoor <maddama...@THOSEmacCAPS.com> wrote: > Dobry aparat to nadal nie wydatek rzędu Cintiqa. Ale część kosztów > mógłby pokryć ;> Aparat to początek. Dochodzą obiektywy, lampa, sprzęt studyjny, filtry itd. ;) > Iff i jej nowe wielkie marzeniehttp://cortland.com.pl/15942_Wacom_LCD_CINTIQ_21UX.html Hmm... fotoamatorom przyda się do retuszu ;) No ładne cacko... MU
Re: Podryw po bydgosku
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 25 Sep 2007 18:08
Date: Tue, 25 Sep 2007 18:08
32 lines
2980 bytes
2980 bytes
In article <1190737749.675946.24720@o80g2000hse.googlegroups.com>, MU <lubietojak@tlen.pl> wrote: > > Dobry aparat to nadal nie wydatek rzędu Cintiqa. Ale część kosztów > > mógłby pokryć ;> > Aparat to początek. Dochodzą obiektywy, lampa, sprzęt studyjny, filtry > itd. ;) Nooo, panocku, to ja Flasha, Paintera, deskę kreślarską i monitor panoramiczny już mam. Teraz bym sobie zażyczyła jeszcze skanera A3, zestawu copiców i licencji na Photoshopa i Illustratora. Które oczywiście są li podstawą, bo przydałby mi się też jakiś soft w guście Quark Xpressa, 3DS i coś do CADu. Oczywiście wraz z całą masą pluginów i filtrów, bez których całym tym oprogramowaniem mogę sobie najwyżej RAM przeczyścić na dłuższą metę. No i zapas bristolu. Na pewno nie pogardzę profesjonalną sztalugą i rapitografem. Dobry aparat też by się przydał, by oglądać podglądy na monitorze. Wprawdzie daleko mi do takiego rasowego audiofila, ale o kosztownych hobby cokolwiek powiedzieć mogę ;> > > Iff i jej nowe wielkie > > marzeniehttp://cortland.com.pl/15942_Wacom_LCD_CINTIQ_21UX.html > Hmm... fotoamatorom przyda się do retuszu ;) No ładne cacko... Mój znajomy sobie to kupił, by precyzyjniej strzelać :] Pozdrawiam Iff -- my contributions http://maddama.deviantart.com/gallery/ http://maddama.wordpress.com/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads