🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
34 messages
34 total messages Started by Genowefa Bombke Wed, 12 Sep 2007 03:17
Jak odstraszyć mężczyznę?
#170911
Author: Genowefa Bombke
Date: Wed, 12 Sep 2007 03:17
5 lines
1511 bytes
Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?

* - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
społeczeństwie.
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170912
Author: Kondziu
Date: Wed, 12 Sep 2007 06:58
12 lines
1361 bytes
Użytkownik "Genowefa Bombke" <zielony.jedwab@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1189567079.357438.121580@57g2000hsv.googlegroups.com...
Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?

* - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
społeczeństwie.



Nieogolone nogi :P
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170914
Author: bazyli4
Date: Wed, 12 Sep 2007 07:15
16 lines
1615 bytes
Genowefa Bombke wrote:

> Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
> jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?
>
> * - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
> społeczeństwie.

Antygwałty, czyli podkolanka, zazdrość niekoniecznie patologiczna, głupota i 
rozrzucanie bielizny po całym mieszkaniu... nadmiar majkijażu i perfum miast 
mydła i ten ciągły nerwowy tik naciągania spodni, które ktoś za płytkie 
uszył... bo to wina krawca, a nie tych biednych sierot, którym niedoprane 
majty wystają na tyłku...

Pzdr
Paweł
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170918
Author: Marta
Date: Wed, 12 Sep 2007 18:37
5 lines
1076 bytes
Genowefa :

dziwne, że w ogóle trzeba ich odstraszać, a co jest tego powodem?

Marta
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170915
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 12 Sep 2007 19:01
27 lines
1940 bytes
In article <fc83nc$788$1@atlantis.news.tpi.pl>,
 "bazyli4" <bazyli4@poczta.onet.pl> wrote:

> > Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
> > jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?
> >
> > * - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
> > społeczeństwie.
> Antygwałty, czyli podkolanka, zazdrość niekoniecznie patologiczna, głupota i 
> rozrzucanie bielizny po całym mieszkaniu... nadmiar majkijażu i perfum miast 
> mydła i ten ciągły nerwowy tik naciągania spodni, które ktoś za płytkie 
> uszył... bo to wina krawca, a nie tych biednych sierot, którym niedoprane 
> majty wystają na tyłku...

Oj, oj. Niektórych skutecznie odstrasza brak chusty na głowie ;p

Swoją drogą dawno nie spotkałam kogoś, kto portki do codziennego 
noszenia szyłby sobie u krawca. A już na pewno wśród młodych dziewczyn. 
Mógłby to być niezły pomysł :]

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170919
Author: ! GENERÓł ! ITALJA ! ÓÓÓ !
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:54
17 lines
1545 bytes
Użytkownik Marta napisał:
> Genowefa :
> 
> dziwne, że w ogóle trzeba ich odstraszać, a co jest tego powodem?
> 
> Marta
> 

pijane żóle przychodzą w nocy pić dynxa z jej starym i włażom jej do wyra


-- 
! GENERÓŁ ! ITALJA ! ÓÓÓ !
! SZÓRÓF ! ADMIN ! PÓLESKIGO ! INTERNETÓ !
! MAGJISTER ! INRZYNIER ! DÓKTÓR ! GENERÓŁ ! ITALJA ! ÓÓÓ !
! POZDRAWIAM ! CIE ! GENERÓLE ! ITALJA ! ÓÓÓ !
! GEN.ITALJA !
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170916
Author: michal
Date: Wed, 12 Sep 2007 22:00
26 lines
2007 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor"napisał w wiadomości >> > Jakie cechy wyglądu bądż 
zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
>> > jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?
>> >
>> > * - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
>> > społeczeństwie.
>> Antygwałty, czyli podkolanka, zazdrość niekoniecznie patologiczna, 
>> głupota i
>> rozrzucanie bielizny po całym mieszkaniu... nadmiar majkijażu i perfum 
>> miast
>> mydła i ten ciągły nerwowy tik naciągania spodni, które ktoś za płytkie
>> uszył... bo to wina krawca, a nie tych biednych sierot, którym niedoprane
>> majty wystają na tyłku...

> Oj, oj. Niektórych skutecznie odstrasza brak chusty na głowie ;p

> Swoją drogą dawno nie spotkałam kogoś, kto portki do codziennego
> noszenia szyłby sobie u krawca. A już na pewno wśród młodych dziewczyn.
> Mógłby to być niezły pomysł :]

A masowy Chińczyk, Wietnamczyk nie może być krawcem? ;P

-- 
pozdrawiam
michał
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170917
Author: Mme Kitzmoor
Date: Thu, 13 Sep 2007 00:16
18 lines
1790 bytes
In article <fc9nq9$mj9$1@inews.gazeta.pl>,
 "michal" <6michal9@gazeta.pl> wrote:

> > Oj, oj. Niektórych skutecznie odstrasza brak chusty na głowie ;p
> > Swoją drogą dawno nie spotkałam kogoś, kto portki do codziennego
> > noszenia szyłby sobie u krawca. A już na pewno wśród młodych dziewczyn.
> > Mógłby to być niezły pomysł :]
> A masowy Chińczyk, Wietnamczyk nie może być krawcem? ;P

Falowy też.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170943
Author: Stopek
Date: Fri, 14 Sep 2007 17:44
14 lines
1388 bytes
Genowefa Bombke napisał(a):
> Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
> jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?
> 
> * - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
> społeczeństwie.
> 

Zaproś go do siebie, poproś go o orala i puść pierda.
-- 
Pozdrawiam serdecznie - Stopek
Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: pucek@jabber.autocom.pl
Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj!
I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala.
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170920
Author: nerka
Date: Mon, 17 Sep 2007 09:33
38 lines
2527 bytes
Marta napisała:
> dziwne, że w ogóle trzeba ich odstraszać, a co jest tego powodem?
>
> Marta

...żonatych,tych szukających przygód,
kolekcjonerów,szukających pilnie mamy nr2,
lubiących się pokazać kobietą jak przedmiotem,
młodszych,którzy oszukują,że są starsi,
starszych udających młodszych,
spokrewnionych z mafią,
tych co po 2 lampkach wina nie dają rady już ściemniać
kogoś kim nie są i zmieniają mile zapowiadający się
wieczór we dwoje w filozoficzne rozważania samej
ze sobą -halo co ja robie tu? -a potem zakonczonych
cichą ewakuacją -  tych,którzy,nie jak przecietni faceci
nie dzwonią3-razy a 30 -razy,a że są szefem w pracy
szantażują,że jak nie 'zarandkujesz' nie przeleją wypłaty,
zdesperowanych,władczych i próbujacych
 podporzadkowac,tych z mania prześladowczą
/wiecznie zakochanych?/,ktorzy gubią buty i spadają
 ze schodów i jeszcze tych,nad słonecznym Bałtykiem
 niezdatnych zebrac sie na odwage zeby zagadnac,
itak krecą się i kręcą,z dyskrecją słonia w składzie,
ze juz zwijasz sie ze śmiechu,ze masz dość!
zirytowana i zmeczona i w cieniu bo zasłonili
słońce,i nieszczesny typ,ktory myli kumplowanie
 sie z inna relacja i nieoczekiwanie słyszysz
-wykorzystujesz meżczyzn-albo-jestes mi coś winna-
yyy?! coś mi 'umkło'nieoczekiwanie?
rywalizujacych braci....itd itd

odpowiedz jest prosta.przestać być miła -a stanowcza,
wymagajaca,czasem elektryzująco zimna.

-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170921
Author: al4e
Date: Mon, 17 Sep 2007 13:32
34 lines
2099 bytes
nerka wrote:

>> dziwne, że w ogóle trzeba ich odstraszać, a co jest tego powodem?

> ... [...],tych [...],którzy [...]
> tych [...]  tych,którzy,[...]
> szantażują, [...] ,tych z [...],ktorzy [...] tych,nad 
 > [...] typ,ktory [...]....itd itd

Duzo sie Tobie przytrafilo :). Jak mniennam czesc z wlasnego 
doswiadczenia, czesc z obserwacji.

> odpowiedz jest prosta.

Nie ma prostych odpowiedzi poniewaz Ludzie sa skomlikowani (po za 
wyjatkami). Nie mozesz schematycznie od linijki podchodzic do kazdego 
czlowieka. Traktujac tak przedmiotowo Ludzi stajesz sie dla nich 
niedostepna. To nie tylko Ty wyznaczasz kto sie Tobie podoba i kogo 
chcesz. Ten schemat poznania dziala w obydwie strony.

PS. Wpadlo Tobie kiedys do glowy aby samemu zaczac rozmowe z chlopakiem, 
ktory sie Tobie spodobal? Czy zawsze czekasz i oczekujesz na pierwszy 
ruch z drugiej strony?

> przestać być miła -a stanowcza,

A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?

> wymagajaca,czasem elektryzująco zimna.

Wymagajaca wobec siebie i oczekujaca od innych tak ...ale po co walczyc 
o tytul Krolowy sniegu? :)

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170922
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 17 Sep 2007 14:16
25 lines
2104 bytes
In article <fclvkj$nou$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> PS. Wpadlo Tobie kiedys do glowy aby samemu zaczac rozmowe z chlopakiem, 
> ktory sie Tobie spodobal? Czy zawsze czekasz i oczekujesz na pierwszy 
> ruch z drugiej strony?

Można zrobić pierwszy ruch, a potem się rozmyślić :3 Zresztą to durny 
podział na pierwsze i drugie ruchy. Jakiś zasznurowany rytuał godowy. 
Ktoś się tego w ogóle trzyma?

> > przestać być miła -a stanowcza,
> A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?

Stanowczych ludzi ludzie traktują jak partnerów, a to niektórym bubkom i 
bubkiniom kłóci się z ich ideą romantyzmu. Jeśli się już na takiego 
trafi, to zniechęcanie następuje automatycznie.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170923
Author: al4e
Date: Mon, 17 Sep 2007 14:34
43 lines
2215 bytes
Mme Kitzmoor wrote:

>> PS. Wpadlo Tobie kiedys do glowy aby samemu zaczac rozmowe z chlopakiem, 
>> ktory sie Tobie spodobal? Czy zawsze czekasz i oczekujesz na pierwszy 
>> ruch z drugiej strony?

> Można zrobić pierwszy ruch, a potem się rozmyślić 

Oczywiscie. Rozmyslic sie mozna takze zanim wykona sie ruch a takze jak 
juz sie kogos pozna :).

> :3 

cycki

> Zresztą to durny 
> podział na pierwsze i drugie ruchy. 

"Zawsze jest tak, ze na zebraniu ktos musi zaczac pierwszy"

> Jakiś zasznurowany rytuał godowy. 
> Ktoś się tego w ogóle trzyma?

? :)

>>> przestać być miła -a stanowcza,

>> A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?

> Stanowczych ludzi ludzie traktują jak partnerów, a to niektórym bubkom i 
> bubkiniom kłóci się z ich ideą romantyzmu. 

IMO nie. Mozesz byc mily/mila, uprzejma. W okreslonych sytuacjach nie 
wyklucza sie to z byciem stanowczym w jakiejs kwestji. I co ma do tego 
romantyzm? :]

> Jeśli się już na takiego 
> trafi, to zniechęcanie następuje automatycznie.

Zniechecasz jak ktos jest stanowczy czy jak tej stanowczosci temu komus 
brak?

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170933
Author: Aicha
Date: Mon, 17 Sep 2007 15:10
37 lines
2805 bytes
Użytkownik "nerka" napisał:

> ...żonatych,tych szukających przygód,
> kolekcjonerów,szukających pilnie mamy nr2,
> lubiących się pokazać kobietą jak przedmiotem,
> młodszych,którzy oszukują,że są starsi,
> starszych udających młodszych,
> spokrewnionych z mafią,
> tych co po 2 lampkach wina nie dają rady już ściemniać
> kogoś kim nie są i zmieniają mile zapowiadający się
> wieczór we dwoje w filozoficzne rozważania samej
> ze sobą -halo co ja robie tu? -a potem zakonczonych
> cichą ewakuacją -  tych,którzy,nie jak przecietni faceci
> nie dzwonią3-razy a 30 -razy,a że są szefem w pracy
> szantażują,że jak nie 'zarandkujesz' nie przeleją wypłaty,
> zdesperowanych,władczych i próbujacych
>  podporzadkowac,tych z mania prześladowczą
> /wiecznie zakochanych?/,ktorzy gubią buty i spadają
>  ze schodów i jeszcze tych,nad słonecznym Bałtykiem
>  niezdatnych zebrac sie na odwage zeby zagadnac,
> itak krecą się i kręcą,z dyskrecją słonia w składzie,
> ze juz zwijasz sie ze śmiechu,ze masz dość!
> zirytowana i zmeczona i w cieniu bo zasłonili
> słońce,i nieszczesny typ,ktory myli kumplowanie
>  sie z inna relacja i nieoczekiwanie słyszysz
> -wykorzystujesz meżczyzn-albo-jestes mi coś winna-
> yyy?! coś mi 'umkło'nieoczekiwanie?
> rywalizujacych braci....itd itd

ROTFL. Wpółczuję doświadczeń :)
Powoli zaczynam mysleć, że jednak mój wybór nie był taki zły do końca.
Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy, a teraz mogę się zająć
znajdowaniem bratniej duszy, o podobnych do moich doświadczeniach i
spojrzeniu na świat, resztę bezstresowo posyłając na /dev/drzewo :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170934
Author: al4e
Date: Mon, 17 Sep 2007 15:56
29 lines
1916 bytes
Aicha wrote:

> Powoli zaczynam mysleć, że jednak mój wybór nie był taki zły do końca.

Kazdy wybor jest dobry jesli nie uwazamy go za zly ;)

> Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy, 

czy to oznacza, ze nie chcesz potomstwa w liczbie > 1 ? :]

> a teraz mogę się zająć
> znajdowaniem bratniej duszy, o podobnych do moich doświadczeniach i
> spojrzeniu na świat, 

A tu trzeba by bylo sie jeszcze zastanowic czy "bratnia dusza" == 
"odpowiedzialny ojciec _Twojego_ dziecka".

Poniewaz te dwie "funkcje" bylyby porzadane zapewne w jednej materii :]. 
Ale to zawsze wychodzi po czasie.

> resztę bezstresowo posyłając na /dev/drzewo :)

alex@alpha:~> file /dev/drzewo
/dev/drzewo: cannot open `/dev/drzewo' (No such file or directory)

Przedstaw minor-major jesli nie zostal stworzony statycznie tylko w 
dynamicznym systemie plikow urzadzen tj. devfs/udev :).

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170944
Author: al4e
Date: Mon, 17 Sep 2007 16:45
10 lines
1190 bytes
Stopek wrote:

>> Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
>> jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?

> Zaproś go do siebie, poproś go o orala i puść pierda.

anal bedzie bardziej ciekawszy :) ...o minecie juz nie wspomne.

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170924
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 17 Sep 2007 17:22
54 lines
3036 bytes
In article <fcm39k$8eb$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> >> PS. Wpadlo Tobie kiedys do glowy aby samemu zaczac rozmowe z chlopakiem, 
> >> ktory sie Tobie spodobal? Czy zawsze czekasz i oczekujesz na pierwszy 
> >> ruch z drugiej strony?
> > Można zrobić pierwszy ruch, a potem się rozmyślić 
> Oczywiscie. Rozmyslic sie mozna takze zanim wykona sie ruch a takze jak 
> juz sie kogos pozna :).

Więc skąd przeświadczenie, że to mężczyźni muszą do nerki pierwsi 
startować? ;]

> > :3 
> cycki

bums.

> > Zresztą to durny 
> > podział na pierwsze i drugie ruchy. 
> "Zawsze jest tak, ze na zebraniu ktos musi zaczac pierwszy"

Ja to traktuję jako przyjemność, nie obowiązek ;p

> >>> przestać być miła -a stanowcza,
> >> A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?
> > Stanowczych ludzi ludzie traktują jak partnerów, a to niektórym bubkom i 
> > bubkiniom kłóci się z ich ideą romantyzmu. 
> IMO nie.

Nie ma takich ludzi wg. Ciebie? ;]

> Mozesz byc mily/mila, uprzejma. W okreslonych sytuacjach nie 
> wyklucza sie to z byciem stanowczym w jakiejs kwestji. I co ma do tego 
> romantyzm? :]

Nie wiem, zapytaj ICH.

> > Jeśli się już na takiego 
> > trafi, to zniechęcanie następuje automatycznie.
> Zniechecasz jak ktos jest stanowczy czy jak tej stanowczosci temu komus 
> brak?

Z automatu zniechęcam ludzi, do których sama jestem zniechęcona ;] Z 
nielicznymi wyjątkami. Ale to bardzo powszechny mechanizm. Może nerka 
powinna przestać siłować się z imperatywem bycia miłą?

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170935
Author: Aicha
Date: Mon, 17 Sep 2007 20:41
34 lines
2333 bytes
Użytkownik "al4e" napisał:

> > Powoli zaczynam mysleć, że jednak mój wybór nie był taki zły do
> > końca.
> Kazdy wybor jest dobry jesli nie uwazamy go za zly ;)

To raczej racjonalizacja własnej głupoty ;)

> > Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy,
> czy to oznacza, ze nie chcesz potomstwa w liczbie > 1 ? :]

Oczywiście.

> > mogę się zająć znajdowaniem bratniej duszy, o podobnych do moich
> > doświadczeniach i spojrzeniu na świat,
> > A tu trzeba by bylo sie jeszcze zastanowic czy "bratnia dusza" ==
> "odpowiedzialny ojciec _Twojego_ dziecka".
> Poniewaz te dwie "funkcje" bylyby porzadane zapewne w jednej materii
:].
> Ale to zawsze wychodzi po czasie.

Zasieki zrobiłam takie, że tylko odpowiedzialni się przedostają ;)))

> > resztę bezstresowo posyłając na /dev/drzewo :)
> alex@alpha:~> file /dev/drzewo
> /dev/drzewo: cannot open `/dev/drzewo' (No such file or directory)
> Przedstaw minor-major jesli nie zostal stworzony statycznie tylko w
> dynamicznym systemie plikow urzadzen tj. devfs/udev :).

Zamiast się mądrzyć usuń /dev/ i po kłopocie. Bo i tak nie wiem o czym
piszesz :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170942
Author: michal
Date: Mon, 17 Sep 2007 22:26
38 lines
2571 bytes
Użytkownik "nerka" napisał w wiadomości

>> dziwne, że w ogóle trzeba ich odstraszać, a co jest tego powodem?

> ...żonatych,tych szukających przygód,
> kolekcjonerów,szukających pilnie mamy nr2,
> lubiących się pokazać kobietą jak przedmiotem,
> młodszych,którzy oszukują,że są starsi,
> starszych udających młodszych,
> spokrewnionych z mafią,
> tych co po 2 lampkach wina nie dają rady już ściemniać
> kogoś kim nie są i zmieniają mile zapowiadający się
> wieczór we dwoje w filozoficzne rozważania samej
> ze sobą -halo co ja robie tu? -a potem zakonczonych
> cichą ewakuacją -  tych,którzy,nie jak przecietni faceci
> nie dzwonią3-razy a 30 -razy,a że są szefem w pracy
> szantażują,że jak nie 'zarandkujesz' nie przeleją wypłaty,
> zdesperowanych,władczych i próbujacych
> podporzadkowac,tych z mania prześladowczą
> /wiecznie zakochanych?/,ktorzy gubią buty i spadają
> ze schodów i jeszcze tych,nad słonecznym Bałtykiem
> niezdatnych zebrac sie na odwage zeby zagadnac,
> itak krecą się i kręcą,z dyskrecją słonia w składzie,
> ze juz zwijasz sie ze śmiechu,ze masz dość!
> zirytowana i zmeczona i w cieniu bo zasłonili
> słońce,i nieszczesny typ,ktory myli kumplowanie
> sie z inna relacja i nieoczekiwanie słyszysz
> -wykorzystujesz meżczyzn-albo-jestes mi coś winna-
> yyy?! coś mi 'umkło'nieoczekiwanie?
> rywalizujacych braci....itd itd

O matko! Innych to już nie ma! Ta postawa grozi samotością dotrumienną, a 
nawet dalej! ;DDDDDD

-- 
pozdrawiam
michał
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170927
Author: nerka
Date: Tue, 18 Sep 2007 11:25
59 lines
3146 bytes
al4e" napisał:

> Duzo sie Tobie przytrafilo :). Jak mniennam czesc z wlasnego
> doswiadczenia, czesc z obserwacji.

wybrałam najciekawsze modele ;-)

>> odpowiedz jest prosta.
> Nie ma prostych odpowiedzi poniewaz Ludzie sa skomlikowani (po za
> wyjatkami). Nie mozesz schematycznie od linijki podchodzic do kazdego
> czlowieka. Traktujac tak przedmiotowo Ludzi stajesz sie dla nich
> niedostepna. To nie tylko Ty wyznaczasz kto sie Tobie podoba i kogo
> chcesz. Ten schemat poznania dziala w obydwie strony.

czepiasz się.odpowiedzi są proste,rozwiązania czy jakkolwiek to
określić...to pytania są trudne:-)bo ktoś musi je zadać...bo
trzeba wybrać potem odpowiednie rozwiązanie.
bo pytanie zmienia bieg zdarzeń...
pytanie,watpliwość...i tracisz coś/kogoś na zawsze.

> PS. Wpadlo Tobie kiedys do glowy aby samemu zaczac rozmowe z
> chlopakiem, ktory sie Tobie spodobal? Czy zawsze czekasz i oczekujesz
> na pierwszy ruch z drugiej strony?

samej?...z 'chłopakiem'?...który mi się spodobał ?
ostatnio chyba za czasów szkoły podstawowej ;-)
...nie śledze już z koleżankami gości w gipsie i nie
wzdycham do Zenona od plastyki....i nie wurzucam
butelek po piwie przez okno bo ktoś idzie ...

..z wiekiem człowiek staje sie bardziej wygodny
/i wrzuca wszystko do jednego worka ;-)/
i z wiekiem liczą się u drugiej osoby inne cechy
niż ładna buźka.nie należę do nieśmiałych osób
pod żadnym względem.i lubię sobie pogadać
i co z tego? czy rozmowa sama przez siebie jest
obietnicą ciągu dalszego? czy niesie za sobą jakieś
zaangażowanie?

> A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?

Nie.

> Wymagajaca wobec siebie i oczekujaca od innych tak ...ale po co
> walczyc o tytul Krolowy sniegu? :)
>
> al4e

i w ten oto sposób robi się selekcję modeli posiadających
wady,a spotyka faceta ,który mówi 'uwielbiam kobiety,
które wiedzą czego chcą' ;-)
a nie tchórza...jej jak ja nie znosze tego u facetów.
facet to ma być facet...duży,silny i mądry.


-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170936
Author: al4e
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:19
32 lines
2019 bytes
Aicha wrote:

>>> Powoli zaczynam mysleć, że jednak mój wybór nie był taki zły do
>>> końca.

>> Kazdy wybor jest dobry jesli nie uwazamy go za zly ;)

> To raczej racjonalizacja własnej głupoty ;)

A to juz kwestia interpretacji :)

>>> Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy,

>> czy to oznacza, ze nie chcesz potomstwa w liczbie > 1 ? :]

> Oczywiście.

Nie jest krzywda dla dziecka chowanie sie jako jedynak?

>>> mogę się zająć znajdowaniem bratniej duszy, o podobnych do moich
>>> doświadczeniach i spojrzeniu na świat,

>> A tu trzeba by bylo sie jeszcze zastanowic czy "bratnia dusza" ==
>> "odpowiedzialny ojciec _Twojego_ dziecka".
>> Poniewaz te dwie "funkcje" bylyby porzadane zapewne w jednej materii
>> Ale to zawsze wychodzi po czasie.

> Zasieki zrobiłam takie, że tylko odpowiedzialni się przedostają ;)))

A w ogole sie ktos przedostal? :) ...moze lepiej je troche rozbroic?

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170928
Author: al4e
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:39
97 lines
3590 bytes
nerka wrote:

>> Duzo sie Tobie przytrafilo :). Jak mniennam czesc z wlasnego
>> doswiadczenia, czesc z obserwacji.

> wybrałam najciekawsze modele ;-)

a to bylo ich wiecej? :>

>>> odpowiedz jest prosta.

>> Nie ma prostych odpowiedzi [...]

> czepiasz się.odpowiedzi są proste,rozwiązania czy jakkolwiek to
> określić...to pytania są trudne:-)

Pytania proste, odpowiedzi trudne ...hmmm :]

[...]

> bo pytanie zmienia bieg zdarzeń...
> pytanie,watpliwość...i tracisz coś/kogoś na zawsze.

nie rozumiem ...ale pewnie piszesz o jakims dla siebie znamym zdarzeniu.

>> PS. Wpadlo Tobie kiedys do glowy aby samemu zaczac rozmowe z
>> chlopakiem, ktory sie Tobie spodobal? Czy zawsze czekasz i oczekujesz
>> na pierwszy ruch z drugiej strony?

> samej?...z 'chłopakiem'?...który mi się spodobał ?

dokladnie tak ...nie lubisz chlopakow? :)

> ostatnio chyba za czasów szkoły podstawowej ;-)

nazwij ich facetami, mezczyznami jak wolisz :)

> ...nie śledze już z koleżankami gości w gipsie i nie
> wzdycham do Zenona od plastyki

o to Ciebie nie podejzewam :]

> ....i nie wurzucam
> butelek po piwie przez okno bo ktoś idzie ...

ciekawe dorastanie :)

> ..z wiekiem człowiek staje sie bardziej wygodny
> /i wrzuca wszystko do jednego worka ;-)/

No to kiedys sie Tobie oberwie za tak przedmiotowe podejscie do Ludzi. 
Tylko Kobieta, ktora byla wykorzystywan ma takie podejscie do chlopakow 
czy jak wolisz facetow :]. My jestesmy rozni, pelno nas :].Moze szukasz 
nie tam gdzie trzeba?

[...]

> nie należę do nieśmiałych osób
> pod żadnym względem.i lubię sobie pogadać
> i co z tego? 

co z czego?

> czy rozmowa sama przez siebie jest
> obietnicą ciągu dalszego? czy niesie za sobą jakieś
> zaangażowanie?

a musi byc? Czy do kazdej relacji z plcia przeciwna chlopakiem vel 
mezczyzna aka facetem potchodzisz z roszszczeniem, ze musi cos byc?

>> A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?

> Nie.

a to dlaczego?

>> Wymagajaca wobec siebie i oczekujaca od innych tak ...ale po co
>> walczyc o tytul Krolowy sniegu? :)

> i w ten oto sposób robi się selekcję modeli posiadających
> wady,

bedac zimna, niedostepna i stanowcza zdobedziesz sympatie co najwyzej 
masochistow :)

> a spotyka faceta ,który mówi 'uwielbiam kobiety,
> które wiedzą czego chcą' ;-)

Klamiesz. Kobiety nie wiedza czego chca ;]

[...]

> facet to ma być facet...duży,silny i mądry.

tacy to juz dawno wygineli :)

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170941
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:43
19 lines
1885 bytes
In article <fcmot7$gk4$1@nemesis.news.tpi.pl>,
 "Aicha" <blueberry37nagmailu@toja.pl> wrote:

> > > Powoli zaczynam mysleć, że jednak mój wybór nie był taki zły do
> > > końca.
> > Kazdy wybor jest dobry jesli nie uwazamy go za zly ;)
> To raczej racjonalizacja własnej głupoty ;)

Dla niektórych głupotą jest wiązać się z facetem, który nie ma na 
nazwisko Misztal ;>

Pozdrawiam
Iff, dla mnie nie, pod warunkiem że intercyza nie obejmowałaby Maybacha 
:>

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170937
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:44
17 lines
1822 bytes
In article <fcp1b9$87f$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> >>> Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy,
> >> czy to oznacza, ze nie chcesz potomstwa w liczbie > 1 ? :]
> > Oczywiście.
> Nie jest krzywda dla dziecka chowanie sie jako jedynak?

Nie wychowywałeś się chyba z rodzeństwem, które masz serdecznie w dupie.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170929
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:54
33 lines
2351 bytes
In article <fcp2fo$d2d$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> > ..z wiekiem człowiek staje sie bardziej wygodny
> > /i wrzuca wszystko do jednego worka ;-)/
> No to kiedys sie Tobie oberwie za tak przedmiotowe podejscie do Ludzi. 

LOL! Alex, Ty ofiaro przedmiotowego traktowania ;]

> >> Wymagajaca wobec siebie i oczekujaca od innych tak ...ale po co
> >> walczyc o tytul Krolowy sniegu? :)
> > i w ten oto sposób robi się selekcję modeli posiadających
> > wady,
> bedac zimna, niedostepna i stanowcza zdobedziesz sympatie co najwyzej 
> masochistow :)

Albo 'prawdziwych menszczyzn', co kobiety traktują jak wrogi szaniec. I 
podobnie podrywają.

> > facet to ma być facet...duży,silny i mądry.
> tacy to juz dawno wygineli :)

Nie. Tylko z takimi ambicjami mają na ogół coś nie tak z głową.

Pozdrawiam
Iff

PS. A Ty się tak nie rozczatowywuj, Twój wątek na Ciebie czeka :>

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170938
Author: al4e
Date: Tue, 18 Sep 2007 17:57
20 lines
1785 bytes
Mme Kitzmoor wrote:

>>>>> Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy,

>>>> czy to oznacza, ze nie chcesz potomstwa w liczbie > 1 ? :]

>>> Oczywiście.

>> Nie jest krzywda dla dziecka chowanie sie jako jedynak?

> Nie wychowywałeś się chyba z rodzeństwem, które masz serdecznie w dupie.

Wychowywalem sie z bratanica, ktora byla i jest po czesc dla Mnie jak 
siostra. Nie, nie mam takich traumatycznnych doswiadczen, ktore to 
sprawiaja, ze ma sie podejscie takie jak opisalas.

Rodzenstwa sa rozne. Czy z gory musimy zakladac, ze bedziesz miala je 
kidykolwiek w "tak ciemnym miejscu"? :)

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170930
Author: al4e
Date: Tue, 18 Sep 2007 18:08
54 lines
2784 bytes
Mme Kitzmoor wrote:

>>> ..z wiekiem człowiek staje sie bardziej wygodny
>>> /i wrzuca wszystko do jednego worka ;-)/

>> No to kiedys sie Tobie oberwie za tak przedmiotowe podejscie do Ludzi. 

> LOL! Alex, Ty ofiaro przedmiotowego traktowania ;]

A dziekuje. "Ta pani przyszla i wychodzi w tym futrze" :)

>>>> Wymagajaca wobec siebie i oczekujaca od innych tak ...ale po co
>>>> walczyc o tytul Krolowy sniegu? :)

>>> i w ten oto sposób robi się selekcję modeli posiadających
>>> wady,

>> bedac zimna, niedostepna i stanowcza zdobedziesz sympatie co najwyzej 
>> masochistow :)

> Albo 'prawdziwych menszczyzn', co kobiety traktują jak wrogi szaniec. I 
> podobnie podrywają.

a bo to malo zjebow genetycznych? Pytanie tylko dlaczego jest tak ,ze 
KTOS _ZAWSZE_ na takich trafia? I co ciekawsze czesto spotykalem sie z 
okresleniem "bo wy wszyscy tacy jestescie" ...osoad po tym jak sie 
spotkalo na swojej drodze kilka takich ciekawych przypadkow.

To co powyzej nalezy oczywiscie rozpatrywac z perspektywy obu plci :].

>>> facet to ma być facet...duży,silny i mądry.

>> tacy to juz dawno wygineli :)

> Nie. 

Tak. To przeciez byly mamuty :]

> Tylko z takimi ambicjami mają na ogół coś nie tak z głową.

jakimi ambicjami?

> PS. A Ty się tak nie rozczatowywuj, 

to nie czat to usenet :)

> Twój wątek na Ciebie czeka :>

Ja okreslam gdzie i czy w ogole napisze :]. Watek byl luzny i tresc 
ciekawa dlatego go umiescilem ...ba! nawet kupilem ten numer aby 
doczytac do konca. Jestem ciekaw podejscia co poniektorych z grupy do 
takiego zagadnienia "celu naszej egzystencji".

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170925
Author: al4e
Date: Tue, 18 Sep 2007 18:37
78 lines
3472 bytes
Mme Kitzmoor wrote:

>>> Można zrobić pierwszy ruch, a potem się rozmyślić 

>> Oczywiscie. Rozmyslic sie mozna takze zanim wykona sie ruch a takze jak 
>> juz sie kogos pozna :).

> Więc skąd przeświadczenie, że to mężczyźni muszą do nerki pierwsi 
> startować? ;]

Nie wiem zapytaj nerki. Moze to kwestia tego ,ze lubicie byc 
"zdobywane". Ale w ewolucji i relacji posunelimy sie troche dalej i 
chyba zadnej pannie wlos nei spadnie jak sama wyciagnie jakiegos 
szubrawca ;).

>>> :3 

>> cycki

> bums.

ja widze cycki

>>> Zresztą to durny 
>>> podział na pierwsze i drugie ruchy. 

>> "Zawsze jest tak, ze na zebraniu ktos musi zaczac pierwszy"

> Ja to traktuję jako przyjemność, nie obowiązek ;p

i prawidlowo. Ja takze mam przyjemnosc z tego obowiazku ;]

>>>>> przestać być miła -a stanowcza,

>>>> A nie mozna byc mila i stanowcza jak trzeba?

>>> Stanowczych ludzi ludzie traktują jak partnerów, a to niektórym bubkom i 
>>> bubkiniom kłóci się z ich ideą romantyzmu. 

>> IMO nie.

> Nie ma takich ludzi wg. Ciebie? ;]

gdzies pewnie sa. Po co sie otaczac ludzimi, ktorzy w stanoczosc widza 
tylko parnerstwo i, ze jest to dalekie od romatyzmu, pozytywizmu, mlodej 
polski czy poekurwamatow gombrowicza :).

>> Mozesz byc mily/mila, uprzejma. W okreslonych sytuacjach nie 
>> wyklucza sie to z byciem stanowczym w jakiejs kwestji. I co ma do tego 
>> romantyzm? :]

> Nie wiem, zapytaj ICH.

myslalem, ze piszesz w swoim kontekscie :)

>>> Jeśli się już na takiego 
>>> trafi, to zniechęcanie następuje automatycznie.

>> Zniechecasz jak ktos jest stanowczy czy jak tej stanowczosci temu komus 
>> brak?

> Z automatu zniechęcam ludzi, do których sama jestem zniechęcona ;] 

zniechecasz Mnie :)

> Z nielicznymi wyjątkami. Ale to bardzo powszechny mechanizm. 
 > Może nerka powinna przestać siłować się z imperatywem bycia miłą?

Kiedys byla mila ...i nic z tego nie wyniklo, wiec teraz sprobuje byc 
stanowcza.

Cos mi sie wydaje, ze system postepowania u nerki dziala na zasadzie 
extremum. Jest albo mila albo stanowcza :]. IMO jedno nie wyklucza 
drugiego ...mozna byc przy tym i romantycznym i nie jest sie w 
konsekwencji odbieranym tylko jako "partner" (cokolwiek to dla kogos 
oznacza).

al4e
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170931
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 18 Sep 2007 18:42
70 lines
4175 bytes
In article <fcp46f$l05$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> >>> ..z wiekiem człowiek staje sie bardziej wygodny
> >>> /i wrzuca wszystko do jednego worka ;-)/
> >> No to kiedys sie Tobie oberwie za tak przedmiotowe podejscie do Ludzi. 
> > LOL! Alex, Ty ofiaro przedmiotowego traktowania ;]
> A dziekuje. "Ta pani przyszla i wychodzi w tym futrze" :)

Teraz się mówi: w Putrze ;]

> >>>> Wymagajaca wobec siebie i oczekujaca od innych tak ...ale po co
> >>>> walczyc o tytul Krolowy sniegu? :)
> >>> i w ten oto sposób robi się selekcję modeli posiadających
> >>> wady,
> >> bedac zimna, niedostepna i stanowcza zdobedziesz sympatie co najwyzej 
> >> masochistow :)
> > Albo 'prawdziwych menszczyzn', co kobiety traktują jak wrogi szaniec. I 
> > podobnie podrywają.
> a bo to malo zjebow genetycznych? Pytanie tylko dlaczego jest tak ,ze 
> KTOS _ZAWSZE_ na takich trafia? I co ciekawsze czesto spotykalem sie z 
> okresleniem "bo wy wszyscy tacy jestescie" ...osoad po tym jak sie 
> spotkalo na swojej drodze kilka takich ciekawych przypadkow.
> 
> To co powyzej nalezy oczywiscie rozpatrywac z perspektywy obu plci :].

Tak jak Nerka napisała, uogólnienia są wygodne, czy jakoś tak.

> >>> facet to ma być facet...duży,silny i mądry.
> >> tacy to juz dawno wygineli :)
> > Nie. 
> Tak. To przeciez byly mamuty :]

Mamuty wyginęły bo były mądre? :>

> > Tylko z takimi ambicjami mają na ogół coś nie tak z głową.
> jakimi ambicjami?

Bycia dużym, silnym i mądrym? Nie wierzę, że da się poświęcić i kulturze 
fizycznej i duchowej tak, by poświęcanie się i jednej i drugiej dawało 
jakieś widoczne rezultaty, a starczyło czasu na pierdoły. A wyznaję 
paradygmat, że pierdoły są elementarnym elementem zdrowego żywota.

Doskonałość jest przerażająca, zupełnie jak w American Psycho. Jak facet 
jest przystojny, wykształcony, ambitny, bez nałogów, nie spał z nikim od 
czasu gdy n lat temu zerwała z nim dziewczyna i w dodatku ma posprzątane 
mieszkanie, to ja automatycznie zwracam uwagę, czy gdzieśtam w tle nie 
ma zakrwawionej siekiery. I prędzej czy później dowiaduję się o jej 
istnieniu.

> > PS. A Ty się tak nie rozczatowywuj, 
> to nie czat to usenet :)

Sam mnie wciągasz ;]

> > Twój wątek na Ciebie czeka :>
> Ja okreslam gdzie i czy w ogole napisze :]. Watek byl luzny i tresc 
> ciekawa dlatego go umiescilem ...ba! nawet kupilem ten numer aby 
> doczytac do konca. Jestem ciekaw podejscia co poniektorych z grupy do 
> takiego zagadnienia "celu naszej egzystencji".

Po ludzku mówiąc: trollujesz :>

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170939
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 18 Sep 2007 18:51
36 lines
2877 bytes
In article <fcp3iu$i6e$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> >>>>> Imperatyw bologiczny już wypełniłam i starczy,
> >>>> czy to oznacza, ze nie chcesz potomstwa w liczbie > 1 ? :]
> >>> Oczywiście.
> >> Nie jest krzywda dla dziecka chowanie sie jako jedynak?
> > Nie wychowywałeś się chyba z rodzeństwem, które masz serdecznie w dupie.
> Wychowywalem sie z bratanica, ktora byla i jest po czesc dla Mnie jak 
> siostra.

Ja bym była najzupełniej szczęśliwa z rodzeństwem, które przestrzega 
reguły 'każdy żyje własnym życiem'. Nie muszę z nimi koni kraść. W 
każdym razie nie nazwałabym jedynactwa krzywdą. Chyba że rodzice są z 
tych co trzymają pod kloszem, nie puszczają do przedszkola i rewidują z 
góry na dół każdego kolegę i koleżankę. Ale przed konsekwencjami takiego 
wychowania nie uchroni nawet rodzeństwo.

> Nie, nie mam takich traumatycznnych doswiadczen, ktore to 
> sprawiaja, ze ma sie podejscie takie jak opisalas.

Jak się dzień w dzień widuje jakąś mordę, której normalnie byś nawet 
'dzień dobry' nie powiedział, to trudno uniknąć traum.

> Rodzenstwa sa rozne. Czy z gory musimy zakladac, ze bedziesz miala je 
> kidykolwiek w "tak ciemnym miejscu"? :)

Nie, ale nie mam przesłanek ku temu, by zakładać inaczej.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170932
Author: Aicha
Date: Tue, 18 Sep 2007 18:51
12 lines
1668 bytes
Użytkownik "al4e" napisał:

> dlaczego jest tak ,ze KTOS _ZAWSZE_ na takich trafia? I co
> ciekawsze czesto spotykalem sie z  okresleniem "bo wy wszyscy
> tacy jestescie" ...osoad po tym jak sie spotkalo na swojej drodze
> kilka takich ciekawych przypadkow.

:) Nie wszyscy mają predyspozycje do gromadzenia dużej próbki
statystycznej, z której dałoby się wyciągnąć także inne wnioski.

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170926
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 18 Sep 2007 19:04
61 lines
3490 bytes
In article <fcp5t0$suq$1@inews.gazeta.pl>,
 al4e <"[_CUT_]alex[_THIS_]"@deth.org.pl> wrote:

> >>> Można zrobić pierwszy ruch, a potem się rozmyślić 
> >> Oczywiscie. Rozmyslic sie mozna takze zanim wykona sie ruch a takze jak 
> >> juz sie kogos pozna :).
> > Więc skąd przeświadczenie, że to mężczyźni muszą do nerki pierwsi 
> > startować? ;]
> Nie wiem zapytaj nerki. Moze to kwestia tego ,ze lubicie byc 
> "zdobywane".

Spore uogólnienie jak na kogoś poszkodowanego przez przedmiotowe 
traktowanie :>

> Ale w ewolucji i relacji posunelimy sie troche dalej i 
> chyba zadnej pannie wlos nei spadnie jak sama wyciagnie jakiegos 
> szubrawca ;).

Skąd niby ma ta panna tego szubrawca wyciągać? I dlaczego zakładasz, że 
wszystkie jesteśmy miłosierne jak ta święta Weronika, by kogoś z czegoś 
chcieć wyciągać ;>

> >>> :3 
> >> cycki
> > bums.
> ja widze cycki

A cycki robią bums :p

> >>> Jeśli się już na takiego 
> >>> trafi, to zniechęcanie następuje automatycznie.
> >> Zniechecasz jak ktos jest stanowczy czy jak tej stanowczosci temu komus 
> >> brak?
> > Z automatu zniechęcam ludzi, do których sama jestem zniechęcona ;] 
> zniechecasz Mnie :)

Zniechęcam CIĘ! :>

> > Z nielicznymi wyjątkami. Ale to bardzo powszechny mechanizm. 
>  > Może nerka powinna przestać siłować się z imperatywem bycia miłą?
> Kiedys byla mila ...i nic z tego nie wyniklo, wiec teraz sprobuje byc 
> stanowcza.

Noidopsz :] Może wtedy zacznie spotykać facetów, dla których nie musi 
się napinać, by nie poczuli się onieśmieleni ;]

> Cos mi sie wydaje, ze system postepowania u nerki dziala na zasadzie 
> extremum. Jest albo mila albo stanowcza :]. IMO jedno nie wyklucza 
> drugiego ...mozna byc przy tym i romantycznym i nie jest sie w 
> konsekwencji odbieranym tylko jako "partner" (cokolwiek to dla kogos 
> oznacza).

Oj, partnerstwo zapewnia sporo uniesień, gwarantuję ;]

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170940
Author: Aicha
Date: Tue, 18 Sep 2007 20:39
17 lines
1716 bytes
Użytkownik "al4e" napisał:

> Nie jest krzywda dla dziecka chowanie sie jako jedynak?

Całą mamę ma dla siebie :)

> >> trzeba by bylo sie jeszcze zastanowic czy "bratnia dusza" ==
> >> "odpowiedzialny ojciec _Twojego_ dziecka".
> > Zasieki zrobiłam takie, że tylko odpowiedzialni się przedostają
;)))
> A w ogole sie ktos przedostal? :) ...moze lepiej je troche rozbroic?

No skoro piszę, że się przedostają... ;) Gęste sito jest lepsze -
mniej paprochów :D

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: Jak odstraszyć mężczyznę?
#170913
Author: Diabełsón
Date: Wed, 19 Sep 2007 20:09
15 lines
1475 bytes
Kondziu pisze:
> Użytkownik "Genowefa Bombke" <zielony.jedwab@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:1189567079.357438.121580@57g2000hsv.googlegroups.com...
> Jakie cechy wyglądu bądż zachowania są w stanie skutecznie odstraszyć*
> jakichkolwiek ewentualnych adoratorów?
> 
> * - Nie uniemożliwiając przy tym normalnego funkcjonowania w
> społeczeństwie.
> 
> 
> 
> Nieogolone nogi :P
> 
> 
"chodziłam z Kondziem 4 miechy"
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads