Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #3269Podejscie do kobiet [dlugie, uff.. ale zamieszalem ;)]
From: Dran
Date: Thu, 13 Dec 2001 00:41
Date: Thu, 13 Dec 2001 00:41
97 lines
7439 bytes
7439 bytes
Hej ;)
Cos czesto mnie refleksje nachodza ;) Tak sobie czytam posty i
odpowiedzi na wlasne i cos mi nie daje spokoju. A mianowicie podejscie
czesci facetow do kobiet. Momentami zdaje mi sie ono tak infantylne ze nie
dziwie sie wcale, ze tyle tu postow facetow porzuconych/nieszczesliwie
zakochanych/nie potrafiacych znalezc dziewczyny czy sobie z nia poradzic.
Wyslalem ostatnio post o brzydkim tytule, ktory dotyczyl kobiet
notorycznie zdradzajacych i bawiacych sie facetami (na marginesie dodam ze
tekst ktorym sie zasugerowalem napisala kobieta). I wychodzi na to ze kobiet
nie wolno szufladkowac i podchodzic do nich w taki sposob. A niby jak ja
podchodze? Czy ja uogolniam? Albo pisze jak niektorzy ze wszystkie kobiety
sa zle i nic nie warte? Otoz nie, wrecz przeciwnie, staram sie zawsze
postepowanie kobiet zrozumiec i czasem mi to nawet niezle wychodzi chyba.
Zreszta myslalem ze takimi rzeczami zajmuje sie ta grupa.
Za to czesto wychodzi na to, ze nie nalezy doszukiwac sie przyczyn
roznych zachowan, analizowac, zauwazac pewne schematy (chyba tym sie mniej
wiecej zajmuje psychologia) bo przeciez kazdy czlowiek jest inny... A
pozniej sie ktos wiaze z 10 osoba z kolei i po raz kolejny przezywa podobny
problem, chociaz na oko sie ta osoba wydawala zupelnie inna od poprzednich.
Wyglada na to ze wszystkie kobiety sa dobre, kochajace, szczere i "nie
myslace o tych sprawach". Jak ktos pyta co zrobic w zwiazku z tym czy z tym,
to sie odpisuje ze milosc jest najwazniejsza i przetrwa wszystko.
Zdrady/porzucenia partnerow/wygasanie uczuc oczywiscie nie maja racji
bytu... bo jak juz sie z kims jest to na pewno sie bedzie do konca zycia i
nie bedzie sie ogladac za innymi. W koncu to milosc... No to skad sie to
wszystko w zyciu bierze?
I wlasnie z tego podejscia wynikaja problemy. Ze czesc facetow stawia
kobiete na piedestale, zupelnie jakby byla osoba wyzszego rzedu, idealna,
bez wad, zawsze kierujaca sie szczytnymi celami itp. itd. Na dodatek
uogolnia to na wszystkie kobiety, w zwiazku z czym zamias zauwazac
charakterystyczne sytuacje, zachowania, idzie na zywiol. Milosc to milosc,
nie mozna nia kierowac. Starczy sie zakochac i wszystko wyjdzie samo...
Kobieta jak tylko zauwazy ze chlopak cos do niej czuje to na pewno go nie
odtraci, automatycznie tez sie w nim zakocha, bo przeciez milosc... A tu
klops.
No ale jak ktos probuje dzialac z jakims planem, odpowienio do sytuacji,
stara sie wyczuc czego kobieta oczekuje i podjac jakies dzialanie w zwiazku
z tym. to jest wyrachowany, traktuje kobiete przedmiotowo, jest niedojrzaly.
Nie wazne ze osiagnie cel i zdobedzie kobiete, lepiej zywic do niej
"szczere" uczucie i uzalac sie w samotnosci.
A ja smiem twierdzic odwrotnie. Ze to facet ktory krzyczy ze kocha, jest
gotow zrobic dla kobiety wszystko, zdmuchiwalby jej kazdy pylek spod stop,
spelnial wszystkie rzadania zachowuje sie smiesznie i dziecinnie. Na dodatek
oszukuje, bo nie jest soba. Nagle zaczyna robic nie to co chce, tylko to
czego oczekuje kobieta. Zgadza sie z nia we wszystkim zamiast powiedziec co
mysli naprawde, bo sie boi ze jej sie to nie spodoba i odejdzie. Zamiast
tego pisze posty na grupe, bo z kobieta nie potrafi porozmawiac. Oczekuje ze
ona bedzie zawsze przy nim, bedzie kochac i interesowac sie tylko nim, no bo
przeciez dla niego tylko ona jest wazna.Zamknalby ja w zlotej klatce i
karmil smakolykami.
A teraz co kobieta ma widziec w takim facecie? Wyglada na to ze on sie
interesuje tym co ona, robi to co ona chce, mysli podobnie, zgadza sie na
wszystko czego ona rzada, podaza za nia jak cien, chcialby byc przy niej
calymi dniami. No i po co? Co nowego ma zamiar wniesc do jej zycia jesli
staje sie tylko jej odbiciem? Na dodatek oblepia ja cala, ogranicza swobode.
Przy tym boi sie wypowiadac wlasne zdanie, komunikowac czego oczekuje i z
czym sie nie zgadza. Nagle brak mu zupelnie zdecydowania, bo pragnie tylko
szczescia i wszystko mu jedno, zrobi co ona akurat zechce, bo tylko ona sie
liczy...
Nastepna sprawa, ze powszechnie wiadomo ze kobiety nie mysla o seksie, one
kieruja sie tylko uczuciami... No wiec facet nie wie czy moze ja pocalowac,
albo wogole sprobowac wiecej. Ja to tak sobie nawet myslalem, ze kobiety to
lubia tak samo jak mezczyzni, a jak sie nie jest nachalnym i subtelnym jak
slon w skladzie porcelany, to kobieta probe blizszego kontaktu odbierze jako
komplement i dowod na zainteresowanie swoja osoba. Nawet jak da po lapach,
bo kobieta lubi byc zdobywana. Ale chyba racji nie mam tak widze... Przeciez
kazdy wie ze jak dostanie po lapach to musi przepraszac i szukac wybaczenia.
I nigdy wiecej juz tego nie zrobi, rozumie ze zachowal sie jak gowniarz...
No i co tu jeszcze powiedziec? Infantylizm i brak jaj. Facet powinien
dominowac i tyle. I nie wiem dlaczego od razu sie tu ludziom kojarzy to z
brutalem bijacym, albo wykorzystujacym kobiete jako maszynke do seksu. Ale
postawic na swoim panowie trzeba umiec. I miec jaja i potrafic ustawic
wszystko w nalezytym porzadku. A czemu facet powinien dominowac? Podobno
kobieta chce zeby facet byl dla niej oparciem, pomagal jej i opiekowal sie
nia. To po co ma wybierac goscia, ktory nawet z nia nie potrafi sobie
poradzic? I nie mam tu na mysli braku szacunku i traktowania kobiet
przedmiotowo, ale litosci panowie... troche ikry. A poza tym to jak sie
kogos idealizuje to sie mu stawia nierealne oczekiwania i pozniej
rozczarowanie i zal... Tak dla przykladu fragment wpisu do ksiegi gosci na
stronie skrytykowanej za zle podejscie do kobiet:
"Drogi Panie BsP, mieniacy sie znawca kobiet. Chcialem Ci doradzic i wyrazic
poglad, ze prawdziwy mezczyzna jest dla kobiety przede wszystkim
dżentelmenem. I to w kazdej sytuacji. [ciach] To zawsze one sa winne tak?
Badz mezczyzna chlopie. Prawdziwy mezczyzna zawsze mowi: To moja wina!
[ciach]" Nie wnikam jaki jest autor strony i co zrobil nie tak. Ale te
fragmenty wypowiedzi sa dla mnie zenujace. Jasne, nie nalezy jeczec jakie
kobiety sa niedobre. Ale uznanie ze zawsze wszystko jest wina mezczyzny jest
smieszne. A jak juz mu pozniej kobieta wlezie na glowe i stwierdzi ze brak
mu kregoslupa, to go oleje. A on dzielnie powie "To moja wina" I bedzie
szukal nastepnej idealnej istoty.
Wiec panowie, proponuje traktowac kobiety jak ludzi a nie anioly, sprobowac
je zrozumiec a nie idealizowac. I przede wszystkim byc soba i wiedziec czego
sie chce, zamiast szukac jedynie szczescia u boku jakiejs niezwyklej istoty.
Pozdrawiam
Dran
Technical Details
Message-ID:
<9v8vkj$ae3$1@korweta.task.gda.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.task.gda.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
From: "Dran" <dran@hoga.pl> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: Podejscie do kobiet [dlugie, uff.. ale zamieszalem ;)] Date: Thu, 13 Dec 2001 01:41:12 +0100 Organization: CI TASK http://www.task.gda.pl Lines: 99 Message-ID: <9v8vkj$ae3$1@korweta.task.gda.pl> NNTP-Posting-Host: pc45.lomza.sdi.tpnet.pl X-Trace: korweta.task.gda.pl 1008206291 10691 213.77.139.45 (13 Dec 2001 01:18:11 GMT) X-Complaints-To: abuse@news.task.gda.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 13 Dec 2001 01:18:11 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.00.2615.200 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.00.2615.200 Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.task.gda.pl!not-for-mail MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit