🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #196

Re: To w takim razie ja jestem pierwsza kobieta :)

#196
From: Inez
Date: Sat, 24 Nov 2001 15:28
96 lines
7242 bytes
Puck
> > O rany, gdzies to slyszalam... i sorki, nigdy nie zrozumialam czemu nie
moze
> > byc ze mna. Faceci sa dziwni... Uwaga: to prowokacja, moze jakis pan
pokusi
> > sie o wytlumaczenie DLACZEGO? :)
> No dobra, spieszę z wyjasnieniami.
> Pierwszy  przypadek  jest taki, że jesteście razem, a on mówi Ci cos
> takiego.  Tego  nie  wiem  dokładnie,  bo  nie praktykowałem. Ale...
> dlaczego?  Musi  mieć  jakiś  powód.  Uznał,  że Wasz związek mu nie
> wystarcza,  zapragnał  czegoś  więcej.  W  pewnym  stopniu postępuje
> egoisycznie,  bo  chciałby  tylko  mieć  to, czego właśnie chce. nie
> patrzy na to co sam daje, nie dostrzega Twoich potrzeb. Często nawet
> wyrażnie    Cie   zaniedbuje,  a  potem  ma  do  Ciebie  pretenscie.
> Z  życia:  Mój  kumpel, żył sobie szczęśliwie z dziewczyną. Można by
> rzec, że świetnie się pomiedzy mini ukadało. Przyszły wakacje... ona
> wyjechała, kontakt się urwał. Nie dzwonił do niej, nie pisał SMSków.
> W  tym czasie tak się akurat złozyło, ze ta z nią często gadałem (co
> prawdopodobnie  miało złe skutki, ale o tym innym razem). Nie znałem
> jej  za  dobrze,  ale wystarczajaco, żebyśmy pogadali o tym ze tęski
> itp.  Wydaje  mi  sie,  że byłem wtedy dla niej wsparciem. Lipec się
> kończył,  ja  coraz  częściej  do  niej  dzwoniłem.  Nasza  przyjaźń
> rozkwitła. Po jakimś czasie powiedziała mi, że Czarek (tenze kumpel)
> jest o mnie zazdrosny. Dziwna sytuacja, bo przecież sam mógł dzwonic
> do  niej  codziennie,  wysyłać  SMSy itp. On po prostu się o nią nie
> troszczył.  Umuwilismy  sie  kiedyś całą paczką na mieście, a on nie
> przyszedł,    bo,    jak  sam  powiedział:  "nie  chciało  mi  się".
> Dziewczyna  wszystko znosiła bardzo dobrze, nawet fakt, ze na pewnej
> imprezie  (na  której  byli oboje) kleił się do innej dziewczyny. No
> ale coż... Dalej utrzymywaliśmy kontakt SMSkami, bo nie spotykalismy
> się  za  często. Nadal pisała, że go kocha i ze tęskni. Tyle, że juz
> wtedy  nie  miała  przekonania,  czy tak naprawde czuje. Wakacje się
> skończyły.  Oficjalnie  nadal  byli  razem,  ale  cos  się  wyrażnie
> pomiedzy  nimi psuło. Los chciał, ze ona zorganizowała impreze, a on
> zachorował  i  nie  mógł  na  niej  być.  Trudno, on traci. Asia (ów
> koleżanka) pod wpływem jego zachowania (podświadomie) zdradziła do z
> innym.  Oczywicie  nie  było  tam  jej  winy,  zrobiła IMO słusznie.
> Następnego  dnia  powiedziała  mi,  że  nie  chce byc traktowana jak
> zabawka, po którą dziecko (w tym przypadku Czarek) sięga jaksię chce
> pobawić,  a  potem  odkłada  na  półke.  Czar  prysłi i ich wzajemna
> sympatia  minęła.  On  niemalże  na  nią wyklinał... To jest właśnie
> przykład  tego,  że  ob  siebie nic nie daje, ale jeśli nie dostanie
> zego chce, to jest zły i niedobry.
Zdrada nigdy nie jest fair, nikt na nia nie zasluguje. Powinnam byla mu
wczesniej z nim porozmawiac i wyjasnic. Na co czekala? Na to az on cos
zrobi? Skoro o nia nie dbal, a z tego co piszesz nie zalezalo mu tez
zbytnio, to czemu nie dala mu za przeproszeniem kopa i juz?

> Innym  przypadek: On się zakochał bez wzajemności i powiedział jej o
> tym.  Ona,  tolerancyjna,  nie odrzuca go oczywiście i próbują zyć w
> przyjaźni.  Zakochanemu  oczywiście zwykła przyjaźń, koleżeństow nie
> wystarcza. Oczekuje od niej czułości, szczerości itepe. Ona nie jest
> do  tego  w żaden sposób zobowiązana, przecież jesli ktoś nas kocha,
> to  nie  musimy  tego  uczucia odwzajemniac. Dalej... zachowujac się
> trochę  egoistycznie, a może nieświadomie, rani chłopaka. Nie wie co
> on  na  prawde  czuje,  nie  wie,  ze  cierpi,  bo  się  nad tym nie
> zastanawia.  Taki,  z  pozoru  idealny  stan rzeczy, jest oczywiscie
> męczący  dla  osoby  zakochanej.  Dziewczyna  ugania  się za innymi,
> czasem  tylko  mówiac  miłe  słowo  ww chopakowi. Ten zaś ma migawkę
> nastrojów,  bo miłe słowa powodują, że jest niesamowicie szczęśliwy,
> ale  jak  widzi,  ze  Ona  np  obściskuje  się  z  innym, to wpada w
> gigantycznego  doła.  Wtedy zaczyna rozmyślać i dochodzi do wniosku,
> że   jedyną  ucieczką  od  dółow  jest...  po  prostu  uczieczka  od
> dziewczyny i zerwanie znajomości (złe postępowanie!!!). Mówi jej, że
> nie  może  dłużej  z  nią  'być'  (w  tym  wypadku: przyjaźnić się).
Czemu zerwanie znajomosci (w tym przypadku) jest zlym postepowanie? Nie wiem
czy mnie byloby stac na zabieganie o faceta, ktory czasami rzuci mi ochlap w
postaci milego slowa, a na codzien jest przyjacielem (powiedzmy, bo moim
IMHO przyjaciel tak sie nie zachowuje).

> Trzeci  przypadek:  Sa  ze  sobą  na  prawdę szczęsliwi. Nic ich nie
> rozłaczy,  ale  dziewczynę  coś  podkusiło i... zrobiła coś przciwko
> niemu.  np:  całowała się z innym. Potem mu to powiedziała, albo sam
> sie  dowiedział.  Dochodzi  do  powaznej  rozmowy  i on mówi jej, ze
> bardzo  go  zraniła,  zawiódł  się  na  niej  i jak mogła to w ogóle
> zrobić...  Mówi,  że  nadal ja kocha, ale nie wie, czy jest w stanie
> wybaczyć.  Zrywają  ze  sobą...  ale prawdopodobnie wróca do siebie.
> [spotkałem się z podobną sytuacją]
Wybaczyc nie znaczy zapomniec. Trudno zaufac osobie, ktora raz zdradzila.

> czwartego przypadku chyba nie ma...
>
> W  każdym  razie  w przypadku 2 chopak nadal kocha (może nawet o tym
> nie  wie).  Tyle,  że ten przypadek raczej nie pasuje do sprawy. W 3
> przypadku  prawdopodobnie  wszystko  ułozy  się dobrze,
Pod warunkiem, ze chlopak upora sie ze zranionym ego i nadal bardzo ja
kocha, a ona bedzie starac sie ze wszystkich sil wszystko naprawic. Z
drugiej strony jednak tak sobie mysle, ze jak ktos zrobil cos takiego raz to
jest duuuuuuuze prawdopodobienstwo, ze zrobi to jeszcze raz.

> a w 2 pół na pół.
Czyzby? Dziewczyna by nagle musiala doznac olsnienia i stwierdzic, ze go
kocha. Moze wlasnie dlatego powinien odejsc? Po to, by docenila to, co moze
stracic?

Inez
Technical Details
Message-ID: <9toe50$266t$1@riot.atman.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!news.atman.pl!not-for-mail
References: <9tm1a8$ksc$1@sunsite.icm.edu.pl> <23112001.279F65E8@news.pucked.blade> <9tmhfa$sru$1@sunsite.icm.edu.pl> <9tmiov$58h$1@news.onet.pl> <9tmmk3$54l$1@sunsite.icm.edu.pl> <9tmo5t$1etf$1@riot.atman.pl> <24112001.09DA4A79@news.pucked.blade>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!news.atman.pl!not-for-mail
From: "Inez" <inez69@poczta.onet.pl>
Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc
Subject: Re: To w takim razie ja jestem pierwsza kobieta :)
Date: Sat, 24 Nov 2001 16:28:52 +0100
Organization: ATMAN
Lines: 98
Message-ID: <9toe50$266t$1@riot.atman.pl>
References: <9tm1a8$ksc$1@sunsite.icm.edu.pl> <23112001.279F65E8@news.pucked.blade> <9tmhfa$sru$1@sunsite.icm.edu.pl> <9tmiov$58h$1@news.onet.pl> <9tmmk3$54l$1@sunsite.icm.edu.pl> <9tmo5t$1etf$1@riot.atman.pl> <24112001.09DA4A79@news.pucked.blade>
NNTP-Posting-Host: systemy30.toya.net.pl
X-Trace: riot.atman.pl 1006615521 71901 217.113.225.30 (24 Nov 2001 15:25:21 GMT)
X-Complaints-To: usenet@atman.pl
NNTP-Posting-Date: Sat, 24 Nov 2001 15:25:21 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit