Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #175279Re: Miłość według Borderline
From: michal
Date: Sat, 22 Aug 2009 11:06
Date: Sat, 22 Aug 2009 11:06
108 lines
7380 bytes
7380 bytes
aszheri wrote: > Widzę, że nie wyrażam się dość jasno. Zgadzam się, gdybym miała do > czynienia z BPD to i owszem > kwestionując w/w opis zjawiska dokonywałabym pewnego rodzaju > profanacji i lekceważenia osiągnięć (badań) ludzi uczonych. Pisząc o > daniu komuś możliwości wejścia do uczuć BPD miałam na myśli - siebie > osobę z BPD. Zmienia się więc teraz punkt widzenia tematu, ale tego, co napisałem, nie zmieniam. [...] > Skoro już postawiłam sprawę jasno, to widzisz, że nie chodzi mi o > uświadomienie całego świata, ale > osób, które kochają BPD i chcą im pomóc przez zrozumienie "ich > świata" Coś w stylu pomoc narkomanowi (zrozumieć jego dno) studiując > uważnie 'Pamiętnik narkomanki'. > W w/w artykule czytamy : 'Są zmienni pod względem tego jak inni > ich odbierają; mają wiele różnych "ja", nie są jednak fałszywi, mają > po prostu zmienne nastroje'. > A ja bym dodała do tego, że ich potencjalna fałszywość wynika również > z faktu, że mają bardzo, bardzo, bardzo słabą pamięć długotrwałą i > nieświadomie kłamią bądź zmieniają fakty przeszłych wydarzeń. Owszem > może i są inteligentni, ale brak pamięci długotrwałej powoduje, że ich > świadomość do połączenie przeszłości z teraźniejszością jest jak > puzzle z miliona kawałów o podobnym kształcie i kolorze. To prawda, że uświadomieni BPD - pod względem sporej wiedzy o swojej osobowości - są i pozostaną osamotnieni wśród bliskich. Tego się nie zmieni. Dlatego jedyna szansą dla nich, uważam, jest determinacja połączona z wiarą (tak, z wiarą!), że można w pełni swoją osobowość wykorzystać dla dobra siebie i innych. Wiedza o sobie jest już połową sukcesu. Myśl o uświadamianiu innych o BPD i nakłanianiu ich do wyrozumiałości i tolerancji - to rola dla innych. Dla ludzi, którzy znaja temat i nie są taka osobowością uwikłani wewnętrznie. Nie wypowiadam się tu jako fachowiec. Mam po prostu takie przeświadczwenie, że praca nad sobą zawsze da dobre rezultaty. Wdrażanie nawyków jest niczym innym, jak układaniem sobie życia. Nawyki myślowe istnieją również (są może najważniejsze). Jednym z takich nawyków jest myślenie, że coś dla BPD jest niemożliwe. Spróbuj może zmienić to. Covey mógłby Ci pomóc, jaśli zmienisz nastawienie. > 'Mają zdolność do działania "jak-gdyby" (jak-gdyby wierzyli w > coś, jak-gdyby byli kimś innym, itp.); są dobrymi aktorami, miewają > dobre zdolności przekonywania i wpływania na to jak myślą inni; > potrafią "zrobić z białego czarne" - przekonać nawet do tego, w co > sami nie wierzą. Nieświadomie wzbudzają u innych negatywne uczucia > jakich sami doświadczają (np. złość)' - Z czymś mi sie to > kojarzy, mianowicie : 'Niech mi nikt nie mówi, że czarne jest czarne a > białe białe' :DDD To są cechy, które przy trzymaniu pewnych zasad mogą być ogromnymi zaletami. > A tak serio to prawda akwizytor z BPD sprzedałby ludziowi nawet > materac sypialniany wypchany guanem. Jednak nie po to by go > perfidnie skrzywdzić, ale żeby dowartościować siebie. Dla niego > osiągnięcie tego niemożliwego celu będzie jakąś stabilnością - czymś > pewnym, czymś co mu sie udało w jego chwiejnym świecie. A, że niestety > "oszukany" wtopił nieszczęśliwie pieniądze, jest niewątpliwie powodem > do wieszania psów na BPD z jego punktu widzenia - to oczywiście > metafora. Jednak nie należy zapominać, że i "zdrowym" zdarza się łgać, > manipulować i to nie z BPD, ale dla mamony albo innych instynktów - > czy to , de facto lepiej usprawiedliwia taki sam postępek ?! Nie wiem? Sprawa zasadnicza. Jeżeli osoba z BPD sama usprawiedliwia oszukanie kogoś swoją zaburzoną osobowścią, to jest w ślepym zaułku. Podobnie będzie z nie do końca uświadomioną zdradą, nie do końca uświadomionym kłamstwem itp. Jeśli chce to zmienić, wystarczy (jestem o tym przekonany) wprowadzić sobie w nawyk pewne niezłomne zasady. Nawyków nie trzeba pilnować. Je trzeba wdrożyć, a one potem funkcjonuja same. Nie trzeba bez ustanku angażować siły woli. > 'Mają problemy z tolerowaniem samotności, nawet na krótką chwilę; > odczuwają potrzebę bycia z kimś, życia dla kogoś, często jednak, > paradoksalnie, stronią od ludzi - ponieważ czują się przez bliskość > zagrożeni - im ktoś jest bliżej nich tym większa ogarnia ich panika; > ich bliższe relacje z innymi kończą się ich rozczarowaniem (gdy druga > strona ich rozczaruje - co następuje zawsze, wcześniej czy później, bo > nikt z nas przecież nie jest idealny - następuje u nich faza > dewaluacji: przejście z miłości do nienawiści), oraz smutkiem, > przygnębieniem. Ich życie jest chaotyczne - jak oni sami; nierzadko > pełne zmian kierunków kształcenia, rezygnacji z pracy, zerwanych > związków, itp' - Borderline stroni od bliższych relacji bo boi się > zranienia i rozczarowania, ale jeśli już jest w związku to partner > bywa traktowany jako bożyszcze. Owszem w pożyciu odczuwa wyłącznie dwa > rodzaje > uczuć tj miłość i nienawiść z tymże tylko dla tego, że w ich umyśle > nie ma pojęcia uczucia wypośrodkowanego czyli lubię. Pojęcie, uczucie > Lubię nie jest dla nich nie związane z relacjami międzyludzkimi. > Lubienie dla nich odnosi się co najwyżej do potrawy albo zwierząt . > Warto zaznaczyć, że przypływ nienawiści nie przekłada sie na przemoc > fizyczną co najwyżej werbalną lub niewerbalną. > Kończę bo mam wrażenie, że piszę sama do siebie, walę pięściami w > powietrze. :) > Jakby był gdzie tam jaki lurker "głodny" poszerzenia tematu to zap. na > priv Nie piszesz sama do siebie, choć jestem przekonany, że tego, czego w tej chwili tutaj szukasz - nie znajdziesz. Chcesz, żeby ktoś Ci przytaknął, że świat jest be dla takich osobowości. A tutaj ciągle ktoś bedzie chciał Ci pomagać. :) -- pozdrawiam michał
Technical Details
Message-ID:
<h6ojho$ku$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailReferences:
<a5ff0301-9290-41bc-ac67-32975120e80d@h31g2000yqd.googlegroups.com> <h6mi58$t7j$1@inews.gazeta.pl> <764cf796-ea2e-4bb5-809a-c0ea5ca73de3@a13g2000yqc.googlegroups.com> <h6n16v$h9r$1@inews.gazeta.pl> <91af2726-cb79-44a7-83d6-55d79ee05a2a@f37g2000yqn.googlegroups.com> <h6oafm$g2g$1@inews.gazeta.pl> <e3607552-ffee-414c-87ff-2373713b612b@c2g2000yqi.googlegroups.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "michal" <6michal9@gazeta.pl> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: Re: Miłość według Borderline Date: Sat, 22 Aug 2009 13:06:59 +0200 Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl" Lines: 110 Message-ID: <h6ojho$ku$1@inews.gazeta.pl> References: <a5ff0301-9290-41bc-ac67-32975120e80d@h31g2000yqd.googlegroups.com> <h6mi58$t7j$1@inews.gazeta.pl> <764cf796-ea2e-4bb5-809a-c0ea5ca73de3@a13g2000yqc.googlegroups.com> <h6n16v$h9r$1@inews.gazeta.pl> <91af2726-cb79-44a7-83d6-55d79ee05a2a@f37g2000yqn.googlegroups.com> <h6oafm$g2g$1@inews.gazeta.pl> <e3607552-ffee-414c-87ff-2373713b612b@c2g2000yqi.googlegroups.com> NNTP-Posting-Host: nat-mi2-1.aster.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1250939256 670 212.76.37.190 (22 Aug 2009 11:07:36 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 22 Aug 2009 11:07:36 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.5579 X-Priority: 3 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5843 X-User: 6michal9 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit