🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #174758

walentynki last minute

#174758
From: self
Date: Fri, 06 Feb 2009 19:59
33 lines
2967 bytes
W życiu kazdego mężczyzny przychodzi taki moment, gdy powinien odnaleźć w
sobie uczucia wyższe. Zakładam, że niższe już odnalazł. Niższe to podstawa.
Najszlachetniej oczywiście odnaleźć w sobie miłość bo to uczucie
najszlachetniejsze. Miłość potrafi do tego stopnia odwdzięczyć się
poświęconą uwagą, że czasami staje sie czymś równie pasjonującym jak
klepanie młotkiem blachy w warsztacie. Po godzinach. I wtedy do człowieka
dociera, że prawdziwy mężczyzna bez miłości jest jak samochód bez
wycieraczek na reflektorach. Albo bez czerwonej tapicerki. Tak przynajmniej
twierdzi znajomy mechanik.
Gdy ja postanowiłem się zakochać, podszedłem do sprawy naukowo. Oczywiście
musiałem znaleźć sobie obiekt miłości. Oczywiście musiała to być dobra
kobieta. Oczywiście musiałem załatwić sobie fotkę. Obiekt miłości czyli
dobra kobieta czyli fotka to podstawa.
Istnieje pewien problem z tzw. dobrą kobietą. Ponieważ tu nauka zawodzi,
więc intuicyjnie wyodrębniłem sprzedawczynię ze sklepu monopolowego. Zawsze
miałem u niej na krechę i zero problemów. Poniekąd była mi najbliższą
kobietą.
Zgromadziłem zapas czekolady. Wedla. Nadziewanego. Różnie nadziewanego,
żeby mnie nie zemdliło. Liczyłem na to, że czekolada zainicjuje wydzielanie
się fenyloetylaminy w mózgu. Taka spłonka, która zdetonuje obraz kobiety
umieszczony przed oczami na taborecie pomiędzy łóżkiem a kaloryferem.
Liczyłem na reakcję umysłu, który nie powinien miec większych anomalii od
umysłów psów Pawłowa. Znaczy, że ten umysł się uzależni. W końcu wszyscy
jesteśmy ssakami. Mniejszymi lub większymi. I nie chodzi mi tu o to, że
wszystkim nam podobają się cycki. Z drugiej strony cycki to podstawa.
Dla spotęgowania i utrwalenia wywołanej reakcji popijałem czekoladę
gorzałą. Z czasem popijałem trochę więcej. Popijałem nawet wtedy, gdy nie
było żadnej reakcji. Podświadomie liczyłem na podświadomość. W końcu nikt
nie wie, co tam się kotłuje.
Chybione próby powiększały tylko rozmiar kaca, a pustka w duszy
rozdzierała. Rozdzierała się. Rozcierała się nad ranem przy klinie.
Do walentynek pozostało 7 dni, a ja jestem w punkcie wyjścia. Czy ja coś
robię źle?
Technical Details
Message-ID: <1b0lfuhsrh7z2.1tt4qd7qoiovw$.dlg@40tude.net>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail
From: self <self@autograf.pl>
Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc
Subject: walentynki last minute
Date: Fri, 6 Feb 2009 20:59:11 +0100
Organization: http://onet.pl
Lines: 33
Message-ID: <1b0lfuhsrh7z2.1tt4qd7qoiovw$.dlg@40tude.net>
NNTP-Posting-Host: host-89-228-106-36.olsztyn.mm.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.onet.pl 1233950371 24159 89.228.106.36 (6 Feb 2009 19:59:31 GMT)
X-Complaints-To: abuse@onet.pl
NNTP-Posting-Date: Fri, 6 Feb 2009 19:59:31 +0000 (UTC)
User-Agent: 40tude_Dialog/2.0.15.1pl
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit