🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #173926

Re: Czym sobie zalużyłam na Jego obojętność i takie olewające traktowanie?

#173926
From: michal
Date: Mon, 14 Apr 2008 21:31
74 lines
5797 bytes
Kala wrote:
> Mam pewien problem. Wiem, pewnie powiecie ze to moja wina i ze nie
> powinnam sie tak dawac. Ale od poczatku...
> Kuzyn mojego męża jest świeżo po rozwodzie. Jego była żona poznała
> kogoś i zaczęła go zdradzać. Chciala odejść a On jej na to pozwoli, bo
> uznał że po co na siłę utrzymywać ten związek, skoro przepełniony jest
> kłamstwem. Mój mąż stał się Jego powiernikiem. Często spotykają się ze
> sobą, długo rozmawiają przez telefon, kuzyn zwierza mu się itd.Wiadomo
> chłopak zraził się do kobiet  i raczej nie zamierza w najbliżej
> przyszłości pakować się w następne.
> Najgorsze jest to, że On w pewnien sposób "zaraził" mojego męża swoim
> podejściem do płci przeciwnej, a najbardziej ja to odczuwam. Zaczyna
> mnie mierzyć kategoriami byłej żony kuzyna... Jak nie mam ochoty na
> seks, to pyta mnie czy może mam kogoś i poprostu z nim współyje,
> dlatego nie chce mi sie z Nim kochać. Kiedy ostatnio wracając z pracy
> kupiłam sobie seksowną satynową koszulkę do spania (mąż lubi jak
> ubieram się w wyzywająco do łóżka), a On znalazł ja w mojej torebce,
> to zrobil mi awanture i glupie domysly dlaczego nosze w torebce
> koszulki do spania. Nie pomogły tłumaczenia, że kupiłam ją i włożyłam
> do torebki, a On ją tam znalazł. (Pomijm już fakt, że szpera w mojej
> torebce i lubi też przeglądać telefon szukając nie wiadomo czego).
> Kiedyś zdarzało mu się pomagać mi w obowiazkach domowych.Teraz całymi
> dniami siedzi przy kompie i jak dzieciak gra w gry. Nie moge liczyć na
> Niego w żadnej kwestii pomocy w pracach domowych (sprzatanie,
> wynoszenie smieci itd. - jakby to go wogole nie dotyczyło). Jak wraca
> z pracy, to godzinami siedzi przy kompie, jedynie co laskawie
> przyjdzie na obiad albo na kolacje. A jak zwracam mu uwage, że skoro
> nic nie robi to chociaz niech szanuje moją pracę , to zaraz dym że jak
> niby on nic nie robi. Wkurwia mnie to niesamowicie. Ale przestalam sie
> klocic, bo juz nie mam siły.
> Mąz ma nadcisnienie i problemy z sercem, i jak się klocimy, to mowi ze
> chcem go wykonczyc, bo on wtedy sie denerwuje - ze niby "pecjalnie
> nakrecam klotnie zeby on np mial zawal i zmarl mlodo tak jak jego
> ojcie" - Przyznajcie ze trudno o bardziej dziecinne zachowanie. Kiedys
> jak sie tak pozarlismy, to specjalnie przewrocil i wkrecal mi ze ma
> stan przedzawalowy. Wiem, ze ma problemy i dlatgo staram sie byc
> spokojana i chodze kolo niego jak kolo "smierdzacego gowna" za
> przeproszeniem, zeby zawsze byl zadowolony i nie mial powodow do
> nerwow. Ale ludzie, ja juz nie daje rady.
> Kiedy chcem normalnie porozmawiac, to zaraz sie wkurza i kloci kiedy
> ma inne zdanie. Nie potrafimy normalnie rozmawiac o naszych
> problemach, bo wszystko jest dobrze jak jest wszystko po Jego mysli, a
> jak nie to zaraz awantura i ciche dni. A na zakonczenie powiem wam co
> ostatnio uslyszalam z Jego ust. Kiedy juz nazbieralo sie we mnie to
> wszytko i powiedzialam co mysle, z pretensajmi dlaczego mnie w taki
> podly spodob traktuje i nie szanuje mnie, mojej pracy (zarowno tej w
> domu jak i zawodowej- ( twierdzi ze powinna zmienic prace bo za malo
> zarabiam- chodziaz moje pensja jest troche wyzsza od jego), to mowi ze
> na szacunek to trzeba sobie zaluzyc. I ze ja nie zasluguje.
> Poradzcie mnie jak ja mam postepowac z tym czlowiekiem. Ciagle tylko o
> wszystko podejrzewana i oskarzana.
> Ja naprawde nie daje mu powodow - kocham Go, wszystko co chce to ma,
> na obiad to co chce to mu robie, codziennie wszystko wyprane i
> wyprasowane, w miare porzadek w domu, no i seks- kochamy sie bardzo
> czesto. Nawet ja nieraz nie mam ochoty to ulegam, zaby byl zadowolony.
> Co ja robie zle?? Staram sie jak moge, a On tego nie docenia. Co
> powinnam zmienic zeby zaluzyć na Jego SZACUNEK i milosc taka prawdziwa
> jaka powinna byc w malzenstwie?? Prosze pomozcie mi bo juz nie mam
> sily...

Najpierw zapytaj jego, czego od Ciebie oczekuje. Jeśli masz możliwość 
zarabiać więcej, a nie chcesz, to może warto się zastanowić nad tym. Nie 
kłóć się z nim, jeśli to mu szkodzi. Nie traktuj go jak symulanta, bo 
któregoś dnia możesz się pomylić. Zmień coś w rozmowie, którą nazywasz 
"normalną", bo może zawiera tylko pretensje do niego. Poszukaj w nim zalet, 
bo to niemożliwe, żeby nie miał ich w ogóle.
Jeśli go kochasz naprwadę, zmień porównania chcąc wyrazić zaangażowanie. 
Zastąp "śmierdzące gówno" jakimś przyjemniejszym zwrotem.
No i pomyśl o tym, że Cię nie bije za przesoloną zupę, ani nie molestuje. 
Może jeszcze nie pije i nie pali, tylko zapomniałaś o tym napisać. ;)

-- 
pozdrawiam
michał 
Technical Details
Message-ID: <fu0ig7$on3$1@inews.gazeta.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
References: <cceb1d87-df81-413d-a82f-4a255b3fca15@l64g2000hse.googlegroups.com>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: "michal" <6michal9@gazeta.pl>
Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc
Subject: Re: Czym sobie zalużyłam na Jego
 obojętność i takie olewające
 traktowanie?
Date: Mon, 14 Apr 2008 23:31:45 +0200
Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
Lines: 76
Message-ID: <fu0ig7$on3$1@inews.gazeta.pl>
References: <cceb1d87-df81-413d-a82f-4a255b3fca15@l64g2000hse.googlegroups.com>
NNTP-Posting-Host: nat-mi2-1.aster.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: inews.gazeta.pl 1208208711 25315 212.76.37.190 (14 Apr 2008 21:31:51 GMT)
X-Complaints-To: usenet@agora.pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 14 Apr 2008 21:31:51 +0000 (UTC)
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3198
X-Priority: 3
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138
X-User: 6michal9
X-MSMail-Priority: Normal
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit