Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #173926Re: Czym sobie zalużyłam na Jego obojętność i takie olewające traktowanie?
From: michal
Date: Mon, 14 Apr 2008 21:31
Date: Mon, 14 Apr 2008 21:31
74 lines
5797 bytes
5797 bytes
Kala wrote: > Mam pewien problem. Wiem, pewnie powiecie ze to moja wina i ze nie > powinnam sie tak dawac. Ale od poczatku... > Kuzyn mojego męża jest świeżo po rozwodzie. Jego była żona poznała > kogoś i zaczęła go zdradzać. Chciala odejść a On jej na to pozwoli, bo > uznał że po co na siłę utrzymywać ten związek, skoro przepełniony jest > kłamstwem. Mój mąż stał się Jego powiernikiem. Często spotykają się ze > sobą, długo rozmawiają przez telefon, kuzyn zwierza mu się itd.Wiadomo > chłopak zraził się do kobiet i raczej nie zamierza w najbliżej > przyszłości pakować się w następne. > Najgorsze jest to, że On w pewnien sposób "zaraził" mojego męża swoim > podejściem do płci przeciwnej, a najbardziej ja to odczuwam. Zaczyna > mnie mierzyć kategoriami byłej żony kuzyna... Jak nie mam ochoty na > seks, to pyta mnie czy może mam kogoś i poprostu z nim współyje, > dlatego nie chce mi sie z Nim kochać. Kiedy ostatnio wracając z pracy > kupiłam sobie seksowną satynową koszulkę do spania (mąż lubi jak > ubieram się w wyzywająco do łóżka), a On znalazł ja w mojej torebce, > to zrobil mi awanture i glupie domysly dlaczego nosze w torebce > koszulki do spania. Nie pomogły tłumaczenia, że kupiłam ją i włożyłam > do torebki, a On ją tam znalazł. (Pomijm już fakt, że szpera w mojej > torebce i lubi też przeglądać telefon szukając nie wiadomo czego). > Kiedyś zdarzało mu się pomagać mi w obowiazkach domowych.Teraz całymi > dniami siedzi przy kompie i jak dzieciak gra w gry. Nie moge liczyć na > Niego w żadnej kwestii pomocy w pracach domowych (sprzatanie, > wynoszenie smieci itd. - jakby to go wogole nie dotyczyło). Jak wraca > z pracy, to godzinami siedzi przy kompie, jedynie co laskawie > przyjdzie na obiad albo na kolacje. A jak zwracam mu uwage, że skoro > nic nie robi to chociaz niech szanuje moją pracę , to zaraz dym że jak > niby on nic nie robi. Wkurwia mnie to niesamowicie. Ale przestalam sie > klocic, bo juz nie mam siły. > Mąz ma nadcisnienie i problemy z sercem, i jak się klocimy, to mowi ze > chcem go wykonczyc, bo on wtedy sie denerwuje - ze niby "pecjalnie > nakrecam klotnie zeby on np mial zawal i zmarl mlodo tak jak jego > ojcie" - Przyznajcie ze trudno o bardziej dziecinne zachowanie. Kiedys > jak sie tak pozarlismy, to specjalnie przewrocil i wkrecal mi ze ma > stan przedzawalowy. Wiem, ze ma problemy i dlatgo staram sie byc > spokojana i chodze kolo niego jak kolo "smierdzacego gowna" za > przeproszeniem, zeby zawsze byl zadowolony i nie mial powodow do > nerwow. Ale ludzie, ja juz nie daje rady. > Kiedy chcem normalnie porozmawiac, to zaraz sie wkurza i kloci kiedy > ma inne zdanie. Nie potrafimy normalnie rozmawiac o naszych > problemach, bo wszystko jest dobrze jak jest wszystko po Jego mysli, a > jak nie to zaraz awantura i ciche dni. A na zakonczenie powiem wam co > ostatnio uslyszalam z Jego ust. Kiedy juz nazbieralo sie we mnie to > wszytko i powiedzialam co mysle, z pretensajmi dlaczego mnie w taki > podly spodob traktuje i nie szanuje mnie, mojej pracy (zarowno tej w > domu jak i zawodowej- ( twierdzi ze powinna zmienic prace bo za malo > zarabiam- chodziaz moje pensja jest troche wyzsza od jego), to mowi ze > na szacunek to trzeba sobie zaluzyc. I ze ja nie zasluguje. > Poradzcie mnie jak ja mam postepowac z tym czlowiekiem. Ciagle tylko o > wszystko podejrzewana i oskarzana. > Ja naprawde nie daje mu powodow - kocham Go, wszystko co chce to ma, > na obiad to co chce to mu robie, codziennie wszystko wyprane i > wyprasowane, w miare porzadek w domu, no i seks- kochamy sie bardzo > czesto. Nawet ja nieraz nie mam ochoty to ulegam, zaby byl zadowolony. > Co ja robie zle?? Staram sie jak moge, a On tego nie docenia. Co > powinnam zmienic zeby zaluzyć na Jego SZACUNEK i milosc taka prawdziwa > jaka powinna byc w malzenstwie?? Prosze pomozcie mi bo juz nie mam > sily... Najpierw zapytaj jego, czego od Ciebie oczekuje. Jeśli masz możliwość zarabiać więcej, a nie chcesz, to może warto się zastanowić nad tym. Nie kłóć się z nim, jeśli to mu szkodzi. Nie traktuj go jak symulanta, bo któregoś dnia możesz się pomylić. Zmień coś w rozmowie, którą nazywasz "normalną", bo może zawiera tylko pretensje do niego. Poszukaj w nim zalet, bo to niemożliwe, żeby nie miał ich w ogóle. Jeśli go kochasz naprwadę, zmień porównania chcąc wyrazić zaangażowanie. Zastąp "śmierdzące gówno" jakimś przyjemniejszym zwrotem. No i pomyśl o tym, że Cię nie bije za przesoloną zupę, ani nie molestuje. Może jeszcze nie pije i nie pali, tylko zapomniałaś o tym napisać. ;) -- pozdrawiam michał
Technical Details
Message-ID:
<fu0ig7$on3$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailReferences:
<cceb1d87-df81-413d-a82f-4a255b3fca15@l64g2000hse.googlegroups.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "michal" <6michal9@gazeta.pl> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: Re: Czym sobie zalużyłam na Jego obojętność i takie olewające traktowanie? Date: Mon, 14 Apr 2008 23:31:45 +0200 Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl" Lines: 76 Message-ID: <fu0ig7$on3$1@inews.gazeta.pl> References: <cceb1d87-df81-413d-a82f-4a255b3fca15@l64g2000hse.googlegroups.com> NNTP-Posting-Host: nat-mi2-1.aster.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1208208711 25315 212.76.37.190 (14 Apr 2008 21:31:51 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 14 Apr 2008 21:31:51 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3198 X-Priority: 3 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138 X-User: 6michal9 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit