Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #173681opowieść z kolegą, z dziewczyną i ze mną w tle
From: ŁukaszK
Date: Sat, 15 Mar 2008 16:40
Date: Sat, 15 Mar 2008 16:40
82 lines
5251 bytes
5251 bytes
Wydarzyło się to wczoraj. Chce ktoś posłuchać? Widzę, że grupą zawładnęły kupojady, ale cóż... Mimo to muszę się wypisać. Na początek pytanie... Czy ktoś z Was poczuł kiedyś smak przegranej rywalizacji, w sytuacji: 2 wolnych facetów (przyjaciół) + 1 wolna dziewczyna, dopiero co poznana? Czy też należycie do tych, którzy w swoim życiu w takich sytuacjach jedynie pokonywali konkurencję, taką w postaci kumpla? Poznałem wczoraj dziewczynę, z którą rozmawiało mi się tak jakoś nadzwyczaj dobrze, bez większego skrępowania mimo pewnej mojej nieśmiałości; dziewczynę podobną pod względem zainteresowań (więc z miejsca kilka tematów wspólnych jest, a ja należę do osób niezbyt rozgadanych; w tym przypadku było jednak naprawdę miło)... "Pech" chciał, że na tą imprezę (tematyczną) zabrałem dobrego, długoletniego kolegę, przyjaciela, mimo że on w temacie nie był... A mnie z początku rozmowa z ową dziewczyną układała się bardzo dobrze (wspólne zainteresowanie tańcem, nawet jak się okazało wspólni znajomi, itd). Kolega z początku nie rozmawiał z nią w ogóle, trochę się 'wyalienował'. To był koncert. Ona była sama, nikogo tam nie znała, a że znaliśmy się z widzenia, to podeszła do stolika i zagadała. Później wciągnęła mnie do tańca z dwiema moimi znajomymi, które tam spotkałem. Było fajnie... Kolega średnio "roztańczony", więc siedział przy stoliku. Przyszedł jednak koniec imprezy, było późno, zaproponowałem nowej znajomej, że ją odprowadzimy na autobus. I w tej chwili (a właściwie troche wcześniej) nagle zakwitła rozmowa między nimi. Oczywiście rozmowę poprowadził wzorowo... Gra spojrzeń, przedstawił się od strony inteligentnego romantyka, dość niecodziennego, nierozumianego, itp. A ona odważna gaduła z poczuciem humoru, więc zeszło na niewinny flircik, żarty. Pewnie to znacie. Było dwuznacznie, ona dość bezpośrednia, więc go zawstydzała. Typowy flirt. Ale nie miałem już ochoty wbijać się między nich... Za szybko zrezygnowałem? Pewnie za szybko. Tyle że naprawdę nie miałem ochoty rywalizować w tej sytuacji z najlepszym kumplem, zwłaszcza gdy patrzyłem jak im się gadka rozwija. Miałem wrażenie chwilami, że gdyby na tym przystanku autobusowym było łóżko, to zaraz by się w nim znaleźli. Zrobilibyście inaczej na moim miejscu? Skończyło się niewinnie, "papa". Wracając pociągiem, porozmawiałem na ten temat nieco z kolegą, bo rozmowy o tych sprawach to u nas codzienność. Oczywiście dziewczyna mu wpadła w oko (ale to wiedziałem, znam go w końcu 12 lat). Był ewidentnie pod jej wrażeniem. Nic dziwnego - z nią niedawno chłopak zerwał i widać było, że zależy jej na znalezieniu sobie kogoś (to wyjaśnia dlaczego tak sama wybrała się na koncert). Kolega był tylko smutny z powodu takiego, że studiuje na północy polski, ona na południu, a on z kolei na południu jest raz na kilka tygodni (czyli perspektywy spotkań nie najlepsze). Nie mają obecnie do siebie kontaktu, ale ja mam do niej kontakt, więc na jedno wychodzi. I teraz na koniec... dlaczego o tym piszę? Bo czuję się trochę kiepsko. Nie dlatego, że ona jest taka cudowna i nie wiadomo kiedy się trafi podobna. Wkurza mnie jedno. Czy naprawdę muszę w bardziej wyrachowany sposób dobierać towarzystwo, z którym gdzieś idę? Przecież to jakaś paranoja by była. A jednak gdybym pojechał na tą imprezę bez kumpla, zapewne to tylko ja bym ją odprowadzał na autobus (zero niewygodnej konkurencji). Tak jak już wspomniałem - ona na tym koncercie była sama, nikogo nie znała, siedziałem przy stoliku, podeszła i zagadała, bo z widzenia się znaliśmy z poprzednich podobnych imprez. Dochodzę do wniosku, że sam sobie sprawiłem kłopot zabierając kolegę, o którym wiedziałem, że "ma branie"... A miałem jechać z innym kolegą; z takim, z którym prawdopodobnie miałbym szanse... Bo nie cenię się aż tak nisko, żebym z nikim nie mógł rywalizować. Chociaż nie ukrywam - po takim wieczorze jak wczoraj czuję się nieco mniej pewnie :-/ Pozdrawiam
Technical Details
Message-ID:
<frgu6p$h1i$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: ŁukaszK <aaa@bbb.cc> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: opowieść z kolegą, z dziewczyną i ze mną w tle Date: Sat, 15 Mar 2008 17:40:38 +0100 Organization: Onet.pl Lines: 83 Message-ID: <frgu6p$h1i$1@news.onet.pl> NNTP-Posting-Host: 217.153.232.143 Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.onet.pl 1205599257 17458 217.153.232.143 (15 Mar 2008 16:40:57 GMT) X-Complaints-To: usenet@news.onet.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 15 Mar 2008 16:40:57 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3198 X-Sender: 7QCIdG28WiUhlcTkefDgHB8hdGTzn6GU X-Antivirus-Status: Clean X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138 X-Antivirus: avast! (VPS 080315-0, 2008-03-15), Outbound message X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit