🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #171669

czy powiedzieć?

#171669
From: Nedian
Date: Tue, 06 Nov 2007 11:04
44 lines
3279 bytes
Witam,
poniżej zamieszczam fragment rozmowy z Bogdanem de Barbaro (Charaktery, 
luty 2007). Przepraszam jeśli temat na grupie był już omówiony. No 
właśnie... to jak to jest z tym mówieniem prawdy "po"?

______________________________________________________________________
– A co z prawdą i jej wartością w takiej sytuacji: mężczyzna zdradził 
swoją partnerkę. To była jednorazowa przygoda, ale ciążyło mu to na 
duszy i wyjawił ten fakt małżonce. Ona tego nie mogła udźwignąć, 
naruszyło to jej zaufanie do niego. Związek zaczął się rozpadać...
– Tak. W podobnych sytuacjach ja często nie potrafię dostrzec, jaka jest 
  korzyść z wyznania prawdy...

– Czy w tej sytuacji lepiej byłoby, gdyby on jednak sam próbował to 
udźwignąć? Gdyby milczał?
– Myślę, że tak. Tutaj czuję wyraźnie, że ta pragmatyka 
psychoterapeutyczna czy indywidualna, ludzka, mija się z ideą „Im 
prawdziwiej, tym lepiej”.

– Ale z drugiej strony... Czy gdyby mąż żył z tym poczuciem 
zniesmaczenia do siebie, czy poczuciem winy, to byłoby im obojgu lepiej? 
Czy też układało równie źle?
– On mógł z tym iść do terapeuty, czy do przyjaciela, i sam przepracować 
swoje poczucie winy. To, że go szarpało sumienie, to bardzo dobrze, ale 
co on z tym zrobił? Mógł to przecież uznać za porażkę, mógł się 
zastanowić, jak do tego doszło, co zrobić, by do tego nie doszło kolejny 
raz, skoro nie chce, żeby to miało jakieś powtórki.

– Pogadać z terapeutą, z przyjacielem, z Bogiem. Z kimkolwiek, tylko nie 
z osobą, którą zdradził?
– Tak, bo w tym momencie, mówiąc trywialnie, skrzywdziłby ją po raz drugi.

– Ale rozumiem, że czasem takie ujawnienie, kiedy partner wyczuwa, że 
coś jest nie tak, jest potrzebne...
– Tak bez uogólniania mogę powiedzieć, że znam wiele małżeństw z 
terapii, gdzie prawda nie dotarła do zdradzanego i małżeństwo sobie 
bardzo dobrze poradziło. A nie znam takiego małżeństwa, gdzie wyprucie z 
siebie prawdy uzdrowiło związek. Nie wyobrażam sobie, co mogłoby dobrego 
wyniknąć z sytuacji, w której mąż mówi do żony: „Słuchaj, Stanisławo, 
przytrafił mi się taki dramatyczny moment – zdradziłem cię. Byłem 
pijany. Ale tamta kobieta nic dla mnie nie znaczy, Ciebie jedyną 
kochałem, kocham i będę kochał”.  Nie wyobrażam sobie, że ta Stanisława 
powie: „Kochanie, dziękuję ci za szczerość. Teraz wzniesiemy się na 
wyższy poziom naszego związku”. Nie będzie tak.
Technical Details
Message-ID: <fgphnr$8c1$1@achot.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mail
From: Nedian <nedian@[usun]poczta.fm>
Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc
Subject: czy powiedzieć?
Date: Tue, 06 Nov 2007 12:04:24 +0100
Organization: http://news.icm.edu.pl/
Lines: 44
Message-ID: <fgphnr$8c1$1@achot.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: chello083144085233.chello.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: achot.icm.edu.pl 1194347067 8577 83.144.85.233 (6 Nov 2007 11:04:27 GMT)
X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl
NNTP-Posting-Date: Tue, 6 Nov 2007 11:04:27 +0000 (UTC)
User-Agent: Thunderbird 1.5.0.13 (Windows/20070809)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit