Article View: alt.pl.popieram.ateizm
Article #140Odp: A ja nie...
From: Mariusz Jedrzejowski
Date: Sun, 24 Jan 1999 00:00
Date: Sun, 24 Jan 1999 00:00
46 lines
3504 bytes
3504 bytes
Robert Sawicki napisał
cytuję:
Dla mnie istnieje przynajmniej jeden dowod, taki ktory mnie przekonuje do
konca ze On istnieje. To ze my istniejemy. Naukowcy powiedza, ze wielki
wybuch..., miliardy lat ewolucji... - wybacz ale to jakby trafic 100 razy
pod zad 6 w totolotka. Musiala istniec jakas sila ktora doprowadzila do
takiego stanu rzeczy, ze powstala Ziemia, na niej czlowiek. Kiedys sie
zastanawialem po co? Czy Bog stworzyl nas dla zabawy? Abysmy cierpieli?
Osobiscie wiele przeszedlem, wiele spotkalo mnie przykrosci, wiele bolu, ale
dla tych kilku chwil szczescia, dla milosci, dla drugiej kochajacej osoby
warto jednak zyc...
koniec cytatu
Pozwolę sobie przytoczyć fragment wypowiedzi Bertranda Russella, laureata
Nagrody Nobla:
Argument pierwszej przyczyny jest może najprostszy i najłatwiejszy do
zrozumienia. Kościół utrzymuje, że wszystko, co widzimy na tym świecie, ma
jakąś przyczynę, i że posuwając się coraz dalej wzdłuż tego łańcucha przyczyn
musimu dojść do pierwszej przyczyny, która otrzymuje nazwę "Boga".
Skłonny jestem przypuszczeć, że ten argument nie ma dzisiaj wielkiej
wagi, przede wszystkim dlatego, że pojęcie przyczyny nie jest już tym, czym
było dawniej. Filozofowie i uczeni pogłębili to pojęcie, które w następstwie
zatraciło dawną żywotność; ale niezależnie od tego łatwo zauważyć, że
argument głoszący konieczność pierwszej przyczyny nie może posiadać wartości.
W młodych latach, gdy rozmyślałem bardzo poważnie nad tymi
zagadnieniami, godziłem się przez długi czas na argument pierwszej przyczyny;
ale pewnego dnia, mając osiemnaście lat przeczytałem "Autobiografię" Johna
Stuarta Milla i znalazłem tam następujące zdania:
"Ojciec mój pouczył mnie, że na pytanie: Kto mnie stworzył ? - nie można
dać odpowiedzi, gdyż bezpośrednio potem wyłania się nowe pytanie: Kto
stworzył Boga ? To proste zdanie wykazało mi zwodniczość argumentu pierwszej
przyczyny. Jeśli wszystko musi mieć przyczynę, to Bóg musi ją mieć również.
Jeśli może być coś bez przyczyny, może to być równie dobrze świat, jak i Bóg,
tak że argument ten jest zupełnie bezwartościowy. Jest on równoznaczny z
poglądem indyjskim, według którego świat spoczywa na słoniu, a słoń na
żółwiu; gdy zaś pytano: A żółw ? - Hindus odpowiadał: Może byśmy tak zmienili
temat rozmowy ?"
Argument pierwszej przyczyny nie jest w gruncie rzeczy niczym lepszym.
Nie ma powodu, dla którego świat nie mógłby zacząć istnieć bez przyczyny; ani
też, z drugiej strony - nie ma żadnej racji, dlaczego by nie miał istnieć
zawsze. Nie ma powodu do przypuszczenia, że świat w ogóle miał początek.
Myśl, że rzeczy muszą mieć początek, zawdzięczamy w rzeczywistości ubóstwu
naszej wyobraźni.
Zachęcam do odwiedzenia Stowarzyszenia Bertranda Russella
http://daniel.drew.edu/~jlenz/whynot.html
Technical Details
Message-ID:
<01be474d$98fe2940$LocalHost@mariusz>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
From: "Mariusz Jedrzejowski" <mar...@boruta.pcarts.tarnow.pl> Subject: Odp: A ja nie... Date: 1999/01/24 Message-ID: <01be474d$98fe2940$LocalHost@mariusz> X-Deja-AN: 436210678 X-Complaints-To: ab...@tpsa.pl X-Trace: news.tpnet.pl 917150952 195.205.11.25 (Sun, 24 Jan 1999 05:09:12 MET DST) Organization: TPNET - http://www.tpnet.pl MIME-Version: 1.0 NNTP-Posting-Date: Sun, 24 Jan 1999 05:09:12 MET DST Newsgroups: alt.pl.popieram.ateizm Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit