🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.popieram.ateizm
Article #71464

Religie przez szkiełko i oko

#71464
From: Ndziorl
Date: Mon, 13 Apr 2009 12:38
200 lines
8670 bytes
ŚWIAT NAUKI Luty 2009
RECENZJE
www.swiatnauki.pl/recenzje
Religie przez szkiełko i oko
Narodziny wszelkich wyznań mają typowo ewolucyjny charakter. JERZY 
KOWALSKI-GLIKMAN

ODCZAROWANIE.
Religia jako zjawisko naturalne	
Daniel	C.	Dennett	
Przełożyła	i	wstępem		
opatrzyła	Barbara	Stanosz	
Państwowy	Instytut	Wydawniczy	
Warszawa	2008

Na półkach księgarskich po-
jawiło się ostatnio co naj-
mniej kilka apologii atei-
zmu. Niestety, spora część
z nich, jak Bóg urojony
Richarda Dawkinsa czy
Traktat ateologiczny Mi-
chela Onfraya jest znako-
mitą ilustracją znanego powiedzenia
„strzeż mnie przed przyjaciółmi, z wro-
gami poradzę sobie sam”. Są to bo-
wiem pozycje równie zideologizowane
i napastliwe, jak najgorsze wystąpienia
zacietrzewionych kaznodziejów. Nie
tylko odstręczają od ateizmu, lecz tak-
że zdeklarowanych ateistów (takich jak
ja) przepełniają uczuciem niesmaku.
Na tym tle Odczarowanie znanego ame-
rykańskiego filozofa Daniela C. Dennet-
ta, którego przekład ukazał się nakładem
PIW, jest jak haust świeżego powietrza.
Okazuje się, że można być ateistą i pisać
w sposób rzeczowy i rozważny.
Inna sprawa, że dla Dennetta ateizm
jest pojęciem znacznie szerszym niż dla
wspomnianych autorów. „Jeżeli tym,
co uznajesz za święte – pisze on – nie jest
żadna osoba, do której mógłbyś się mod-
lić i uważać ją za właściwego adresata
twojej wdzięczności (albo gniewu, gdy
bezsensownie ginie ktoś ci bliski), to jesteś
ateistą”. Sądzę, że pod taką definicję ate-
izmu podpadałoby sporo ludzi skądinąd
głęboko wierzących. Trudno mi przyjąć,
by wielu współczesnych myślicieli reli-
gijnych naprawdę było przekonanych
o istnieniu żyjącego w niebiosach przy-
słowiowego starca z długą, białą brodą.
Na przykład znany teolog chrześcijański
Alvin Plantinga określa Boga jako „po-
zbawioną cielesności istotę świadomą,
posiadającą pewien rodzaj zdolności po-
strzegania swojego otoczenia i działania
w świecie”. Jak sądzę, z perspektywy bez-
kompromisowego ateizmu Dawkinsa czy
Onfraya takie postawienie sprawy przez
Dennetta czyni go niemalże renegatem.
Tyle że Dennettowi nie zależy, jak się
wydaje, na bezkompromisowej walce
z religijnością. Odczarowanie jest w za-
myśle autora próbą sformułowania pro-
gramu badawczego, którego celem mia-
łoby być uzasadnienie tezy, że religia
i religijność są zjawiskami naturalnymi,
powstałymi na wczesnym etapie ewo-
lucji człowieka. „Według ewolucyjnych
standardów nie tak odległe są czasy,
w których na tej planecie nie było żadnej
religii, a obecnie jest ich bardzo wiele.
Dlaczego? – pyta autor. I dodaje – Czy
nie możemy po prostu zaakceptować
oczywistego faktu, że religia jest zjawi-
skiem ludzkim, ludzie zaś są ssakami,
czyli produktami ewolucji, i na tym po-
przestać w analizie biologicznych pod-
staw religii?”.
Program zaproponowany przez Den-
netta ma więc w zamyśle odpowiedzieć
na pytania: skąd wzięły się religie i dla-
czego niektóre z nich przetrwały tysiąc-
lecia, zaś inne szybko obumarły i popad-
ły w niepamięć? Odpowiedzi, według
niego, należy szukać, stosując metodolo-
gię nauk przyrodniczych – biologii i psy-
chologii ewolucyjnej przede wszystkim.
Mogłoby się wydawać, że pytania te
są zupełnie niewinne i nie budzą żad-
nych kontrowersji. Ale to pozór. Dennett
głęboko wierzy, że religia jest zjawiskiem
dającym się w pełni wytłumaczyć w spo-
sób czysto naturalistyczny, a takie posta-
wienie sprawy jest już dla wyznawców
jakiejkolwiek, jak się wydaje, ideologii
całkowicie nie do przyjęcia. Nie ma chy-
ba bowiem żadnego systemu religijnego,
który głosiłby, że nie pochodzi – mniej
lub bardziej bezpośrednio – od Boga.
Postawę Dennetta charakteryzu-
je chyba najpełniej, wydawałoby się,
drobnostka. Jednym z punktów wyjścia
książki jest cytat z Naturalnej historii re-
ligii, krótkiego, prowokacyjnego dzieła
wybitnego XVIII-wiecznego szkockie-
go filozofa Davida Hume’a: „Chociaż
wszelkie studia nad religią mają wyjąt-
kowo doniosłe znaczenie, uwagę naszą
zwracają dwa zwłaszcza zagadnienia,
a mianowicie zagadnienie rozumowych
podstaw religii oraz zagadnienie jej źró-
deł w naturze ludzkiej”.
To znaczące, że Dennett zupełnie
świadomie – jak przypuszczam – nie
zacytował następujących zaraz po-
tem słów Hume’a: „Dobrze się składa,
że na pierwsze, najważniejsze, pytanie
znana jest najbardziej oczywista, a przy-
najmniej najprostsza odpowiedź. Cała
natura przemawia za istnieniem inte-
ligentnego stwórcy; i żaden racjonalny
badacz nie może, po chwili refleksji,
wątpić w Teizm i Religię”. O ile więc dla
Hume’a naturalna historia religii jest
drogą do zrozumienia, jak ludzie uświa-
domili sobie istnienie Boga, o tyle dla
Dennetta jawi się próbą zbadania, jak
religie mogły powstać bez Boga.
Aby to zrozumieć, filozof wychodzi
od hipotezy, że nasi przodkowie, na bar-
dzo wczesnym etapie ewolucyjnym, kie-
dy nie znali jeszcze religii, zaczęli poj-
mować, że w świecie istnieją inne ciała
i odmienne umysły. W terminologii przy-
jętej przez autora świat pełen jest „obiek-
tów” (niezbyt fortunne tłumaczenie ory-
ginalnego „agents”) mających własne
dążenia, pragnienia i systemy wartości.
W pewnym momencie ewolucji, według
Dennetta, pojawiła się zdolność przypi-
sywania owych dążeń, pragnień i syste-
mów wartości czemuś, co nie było żad-
nym materialnym obiektem. To właśnie
dlatego we wszystkich chyba podaniach
ludowych pojawiają się – w tej czy w in-
nej formie – potwory i dobre wróżki, elfy
i jednorożce, no i oczywiście bogowie.
Ale, jak przyznaje sam Dennett, nie tłu-
maczy to jeszcze fenomenu religii. Jeśli
religie są tak wszechobecne we wszyst-
kich ludzkich społecznościach, to muszą
– by ewolucyjne wyjaśnienie mogło być
wiarygodne – nieść ze sobą jakąś kon-
kretną korzyść. Cui bono? – chciałoby się
powtórzyć za Ciceronem. Kto na tym ko-
rzysta? Oto pytanie, na które musi dać od-
powiedź teoria ewolucji. Próba jej udziele-
nia zajmuje większą część Odczarowania.
Nie będę zdradzał tej odpowiedzi, zamiast
tego, na zachętę przytoczę przypowieść
z rozdziału otwierającego książkę:
„Przyglądamy się na łące mrówce,
która pracowicie wspina się coraz wy-
żej po źdźble trawy, dopóki nie spadnie,
a potem wspina się znowu i znowu, ni-
czym Syzyf, który pcha pod górę swój
głaz w nieustających próbach wtoczenia
go na szczyt. Dlaczego mrówka to robi?
(…) Jej mózg został opanowany przez
maleńkiego pasożyta, motyliczkę wątro-
bową (Dicrocelium dendriticum), która
musi się dostać do żołądka owcy lub
krowy, by odbyć swój cykl reprodukcyj-
ny. Ten maleńki robak mózgowy skłania
mrówkę do zajęcia pozycji korzystnej
nie dla niej, lecz dla jego potomstwa”.
Problemem, przed którym staje Den-
nett, jest więc wyjaśnienie, skąd wziął
się ten „pasożyt” religijności (to określe-
nie autora pozbawione jest pejoratyw-
nych konotacji) i dlaczego jest on aż tak
żywotny. Ale tu pojawia się problem. Na-
wet jeśli uda nam się stworzyć i poprzeć
obserwacjami naukową teorię religii,
cóż to zmieni? Czy wpłynie w jakikol-
wiek sposób na zmianę oceny czynów
dokonanych w imieniu Boga, tych naj-
piękniejszych i tych najbardziej odraża-
jących? Czy posługując się nią będziemy
lepiej przygotowani do przeciwstawie-
nia się religijnemu fundamentalizmowi,
nietolerancji, terroryzmowi? Obawiam
się, że nie. Jak napisał H. Allen Orr, od-
powiedzi na te pytania próżno szukać
w laboratorium biologicznym.
-- 
"Ich hab' mein Sach auf Nichts gestellt"
Technical Details
Message-ID: <grvbpb$h3g$1@news.onet.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail
From: Ndziorl <krzysztof...@mac.com>
Newsgroups: alt.pl.popieram.ateizm
Subject: Religie przez szkiełko i oko 
Date: Mon, 13 Apr 2009 14:38:02 +0200
Organization: http://onet.pl
Lines: 201
Message-ID: <grvbpb$h3g$1@news.onet.pl>
NNTP-Posting-Host: 87.205.149.31
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.onet.pl 1239626349 17520 87.205.149.31 (13 Apr 2009 12:39:09 GMT)
X-Complaints-To: niusy@onet.pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 13 Apr 2009 12:39:09 +0000 (UTC)
User-Agent: Unison/1.8.1
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit