🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

17 total messages Started by Chyna Sun, 11 Nov 2001 05:13
Z serii: let's have a Kac!
#3067
Author: Chyna
Date: Sun, 11 Nov 2001 05:13
37 lines
3027 bytes
Matko jedyna. Ustawilam sie w pubie na 19-ta, akurat tak, zeby zdazyc do
chaty (namawiana bylam przez pewnego dzentelmena na wodke, jakies 10
minut, ale w koncu wytlumaczylam mu - co nie przyszlo latwo, bo jakis
niekumaty - ze wodki _nie_ pijam i stanelo na piwie, z jego kolega
rozmawialam calkiem milo o stereotypach w stylu: "kobieta przy barze -
jak to wyglada?" i dowiedzialam sie, ze jestem pewnego rodzaju
ewenementem i w ogole OK), zrobic, co mialam do zrobienia i z powrotem
do miasta. Lekko zmeczona, po piwkach - idealny material na upicie ;]
Strzelilam "czeskie piwo produkowane w polsce" - tak mnie poinformowano,
ale nie pamietam, jak ta cholera sie nazywa. Smak taki sobie. Potem:
Zywiec. Nie wiem, w sumie 3-4? W miedzyczasie maly akustyczny set ;),
kolega-muzyk mial gitare, wypozyczylam ja i troszke czadu dalam. Ludzie
zaczeli sie zwijac, ostal sie ino nowo zapoznany kumpel, spoko czlowiek.
Od piwa glowa sie kiwa i zakiwala mi sie tak, ze runelam na jego ramie i
w takiej pozycji zostalam przez podobno 3 godziny. Zbudzilam sie nad
ranem. Wymieta, ale kilka lykow chlodnego piwka i stanelam na nogi.
Ubzduralam sobie, ze hajda, idziemy jeszcze pobalowac, noc mloda ;`} No
to zaczepilismy o Liverpool, a potem akcja rozwijala sie sama. Nie wiem
juz, jak trafilismy do innego pubu, wiem natomiast, ze o malo za bar nie
wlecialam. Blednik byl rozlegulowany na maksa ;] Po scianie chodzilam.
"Od kraweznika do kraweznika". Podroz do domu byla bardzo udana, czesc
rzeczy pamietam, czesc nie, kolega wspanialomyslnie mnie odstawil,
chociaz po drodze sprawialam Mu niejakie klopoty natury
NieChceMiSieIscDalej.
Efektem tego jest: jedno zaczerwienione, opuchniete oko - wypisz wymaluj
jakby mi ktos podbil czy cos... nie wiem, co za cholera, niemoznosc
wlania w siebie zlocistego trunku - to znaczy wlalam, jedna sztuke, moj
zoladek podziekowal, powiedzial, "ze postoi"... no dopppszzzz, lekkie
zaburzenia widzenia, slowem: zyc nie umierac.

Powracajaca do zdrowia,

<<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
lubię mak garnka własnie dlatego, że nikt poza mną go nie ogląda (tzn. w
polsce na pewno znajda sie i tacy - w końcu polsat zdjąłby go z anteny
gdyby oglądał go tylko jeden widz. [Natalica]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3068
Author: Lacio
Date: Sun, 11 Nov 2001 18:25
13 lines
1343 bytes
Chyna wrote:

> Efektem tego jest: jedno zaczerwienione, opuchniete oko - wypisz wymaluj
> jakby mi ktos podbil czy cos... nie wiem, co za cholera, niemoznosc
> wlania w siebie zlocistego trunku - to znaczy wlalam, jedna sztuke, moj
> zoladek podziekowal, powiedzial, "ze postoi"... no dopppszzzz, lekkie
> zaburzenia widzenia, slowem: zyc nie umierac.

Szybkiego powrotu do zdrowia :-)
pzdr.
Łukasz
-- 
"Skrót jest najdłuższą drogą pomiędzy dwoma punktami" - Murphy
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3070
Author: Daniel Jakubowski
Date: Mon, 12 Nov 2001 06:06
52 lines
3086 bytes
Pewnego dnia   "Chyna" <czayna@poczta.onet.pl>   napisał(a):

>niekumaty - ze wodki _nie_ pijam i stanelo na piwie, z jego kolega
>rozmawialam calkiem milo o stereotypach w stylu: "kobieta przy barze -
>jak to wyglada?" i dowiedzialam sie, ze jestem pewnego rodzaju
>ewenementem i w ogole OK)

orginalna chyba :)

>, zrobic, co mialam do zrobienia i z powrotem
>do miasta. Lekko zmeczona, po piwkach - idealny material na upicie ;]
>Strzelilam "czeskie piwo produkowane w polsce" - tak mnie poinformowano,
>ale nie pamietam, jak ta cholera sie nazywa. Smak taki sobie. Potem:
>Zywiec. Nie wiem, w sumie 3-4? W miedzyczasie maly akustyczny set ;),
>kolega-muzyk mial gitare, wypozyczylam ja i troszke czadu dalam.

oaisis ?

> Ludzie
>zaczeli sie zwijac, ostal sie ino nowo zapoznany kumpel, spoko czlowiek.
>Od piwa glowa sie kiwa i zakiwala mi sie tak, ze runelam na jego ramie i
>w takiej pozycji zostalam przez podobno 3 godziny. Zbudzilam sie nad
>ranem. Wymieta, ale kilka lykow chlodnego piwka i stanelam na nogi.
>Ubzduralam sobie, ze hajda, idziemy jeszcze pobalowac, noc mloda ;`} No
>to zaczepilismy o Liverpool, a potem akcja rozwijala sie sama. Nie wiem
>juz, jak trafilismy do innego pubu, wiem natomiast, ze o malo za bar nie
>wlecialam. 

ale z Ciebie aparatka ;)

>Blednik byl rozlegulowany na maksa ;] Po scianie chodzilam.
>"Od kraweznika do kraweznika". Podroz do domu byla bardzo udana, czesc
>rzeczy pamietam, czesc nie, kolega wspanialomyslnie mnie odstawil,
>chociaz po drodze sprawialam Mu niejakie klopoty natury
>NieChceMiSieIscDalej.

ehheh;)

>Efektem tego jest: jedno zaczerwienione, opuchniete oko - wypisz wymaluj
>jakby mi ktos podbil czy cos... nie wiem, co za cholera, niemoznosc
>wlania w siebie zlocistego trunku - to znaczy wlalam, jedna sztuke, moj
>zoladek podziekowal, powiedzial, "ze postoi"... no dopppszzzz, lekkie
>zaburzenia widzenia, slowem: zyc nie umierac.

cholera a ja chory jestem i nie moge imprezowac, ba nawet z domu  nie
moge wychodzic !;(
  _________________________
                Pozdrawiam                
          Daniel Jakubowski           
   www.danieljakubowski.prv.pl  
                gg:763076                  
    ..."dobre piwo nie jest złe"...   
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3071
Author: Chyna
Date: Mon, 12 Nov 2001 13:50
37 lines
2059 bytes
Użytkownik Daniel Jakubowski <daniello.j@wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:6nssuts7gvoj6j8lrivtlm7mued48o24is@4ax.com...
> Pewnego dnia   "Chyna" <czayna@poczta.onet.pl>   napisał(a):

(...)i dowiedzialam sie, ze jestem pewnego rodzaju
> >ewenementem i w ogole OK)
>
> orginalna chyba :)

Powiedzial: "Ewenement". I "Fajna".

(...)> >kolega-muzyk mial gitare, wypozyczylam ja i troszke czadu dalam.
>
> oaisis ?

Jakbys zgadl. Plus jeszcze jakies polskie standardy, ale one zajely
1/100 calosci ;>
A "oaIsis" chyba pomylka w druku?

> ale z Ciebie aparatka ;)

Wiem.
I tak se mysle, czy tam sie pojawic jeszcze kiedys... Nie tam, gdzie
takiego dalam czadu, bo tam to juz wczoraj poszlam i koncert U2 sobie
obejrzalam, ale tam, gdzie o malo za blar nie wlecialam.

> cholera a ja chory jestem i nie moge imprezowac, ba nawet z domu  nie
> moge wychodzic !;(

Wspolczuje... Powrotu do zdrowia szybkiego!

<<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
lubię mak garnka własnie dlatego, że nikt poza mną go nie ogląda (tzn. w
polsce na pewno znajda sie i tacy - w końcu polsat zdjąłby go z anteny
gdyby oglądał go tylko jeden widz. [Natalica]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3069
Author: Chyna
Date: Tue, 13 Nov 2001 03:27
11 lines
1122 bytes
Użytkownik Lacio <lacio@interia.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3BEEC296.68E7A9E7@interia.pl...

> Szybkiego powrotu do zdrowia :-)

Dzieki! Juz wrocilam.

<<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
Wez sie kurna do roboty, albo powiem mamie. [Noel]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3082
Author: Salem
Date: Thu, 15 Nov 2001 12:10
19 lines
1472 bytes
Dnia Sun, 11 Nov 2001 06:13:20 +0100, "Chyna" <czayna@poczta.onet.pl>
napisał(a):

>Matko jedyna....(ciach)

Hmm...Chyna, ja bardzo prosze bys dbala o siebie.Kiedy czytam takie
posty to nie moge zniesc tego, iz tak wyniszczasz swoj
organizm:))Popatrz na Salema, jedno, dwa, no gora trzy piweczka i
idzie spac.Nie mozna tak sie maltretowac.Przeciez przed toba jeszcza
cala masa innych zadan.Urodzenie dziecka, jego wychowanie, a jak tak
dalej pojdzie to ja nie wiem.Zanizasz nasz przyrost naturalny":))

Cholera, tak sobie siedze, patrze na to co napisalem iz astanawiam sie
, ile jeszcze wypije zanim pojde spac.Bosze, zaczynam tracic
wizje.....dobranoc panstwu.


pozdrawiam
Salem
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3072
Author: Daniel Jakubowski
Date: Thu, 15 Nov 2001 13:14
46 lines
2157 bytes
Pewnego dnia   "Chyna" <czayna@poczta.onet.pl>   napisał(a):

>(...)i dowiedzialam sie, ze jestem pewnego rodzaju
>> >ewenementem i w ogole OK)
>>
>> orginalna chyba :)
>
>Powiedzial: "Ewenement". I "Fajna".

hehe :) moj znajomy zamiast mowic ewenement to mowi ewememęt ...:))))

>(...)> >kolega-muzyk mial gitare, wypozyczylam ja i troszke czadu dalam.

grasz na gitrze ?

>> oaisis ?
>
>Jakbys zgadl.

ano zgadlem :) ......kiedys po prostu wspominalas cos o nich :)

>A "oaIsis" chyba pomylka w druku?

mozliwe ;)

>> ale z Ciebie aparatka ;)
>
>Wiem.
>I tak se mysle, czy tam sie pojawic jeszcze kiedys... Nie tam, gdzie
>takiego dalam czadu, bo tam to juz wczoraj poszlam i koncert U2 sobie
>obejrzalam, ale tam, gdzie o malo za blar nie wlecialam.

eee beda sie najwyzej glopio usmiechac :)

>> cholera a ja chory jestem i nie moge imprezowac, ba nawet z domu  nie
>> moge wychodzic !;(
>
>Wspolczuje... Powrotu do zdrowia szybkiego!

jush jestem zdrow :) no i piwko dzisiaj jakies wychacze :)
  _________________________
                Pozdrawiam                
          Daniel Jakubowski           
   www.danieljakubowski.prv.pl  
                gg:763076                  
    ..."dobre piwo nie jest złe"...   
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3073
Author: Chyna
Date: Thu, 15 Nov 2001 13:30
16 lines
1367 bytes
Użytkownik Daniel Jakubowski <daniello.j@wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:fs05vtou66l1076acn1g5bjs4jjr5tm8is@4ax.com...

> grasz na gitrze ?

Usiluje. Od lat ;)

> jush jestem zdrow :) no i piwko dzisiaj jakies wychacze :)

Swietnie.

<<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
How 'bout no longer being masochistic, how 'bout remembering your
divinity (...) thank you disillusionment. [A. Morissette]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3083
Author: Chyna
Date: Thu, 15 Nov 2001 13:33
27 lines
1738 bytes
Użytkownik Salem <siadaj@poczta.gazeta.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3bf3a72d.4212783@news.tpi.pl...

> Hmm...Chyna, ja bardzo prosze bys dbala o siebie.Kiedy czytam takie
> posty to nie moge zniesc tego, iz tak wyniszczasz swoj
> organizm:))

Tak czytam, czytam i na szczescie widze na koncu ":))" ;)

>Nie mozna tak sie maltretowac.

"Jak nie jak tak?" cytujac.
A na powaznie: jak nie jak tak?

>Przeciez przed toba jeszcza
> cala masa innych zadan.Urodzenie dziecka, jego wychowanie, a jak tak
> dalej pojdzie to ja nie wiem.

Moje plany zyciowe sa Ci nieznane... Ale fakt, zadania pewne mam.
Niemniej wypicie skrzyneczki browarka jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.
Chyba, ze mi!

<<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
How 'bout no longer being masochistic, how 'bout remembering your
divinity (...) thank you disillusionment. [A. Morissette]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3074
Author: Daniel Jakubowski
Date: Thu, 15 Nov 2001 21:08
26 lines
1697 bytes
Pewnego dnia   "Chyna" <czayna@poczta.onet.pl>   napisał(a):

>
>Użytkownik Daniel Jakubowski <daniello.j@wp.pl> w wiadomości do grup
>dyskusyjnych napisał:fs05vtou66l1076acn1g5bjs4jjr5tm8is@4ax.com...
>
>> grasz na gitrze ?
>
>Usiluje. Od lat ;)

z jakim skutkiem ?

>> jush jestem zdrow :) no i piwko dzisiaj jakies wychacze :)
>
>Swietnie.

hehe prawie mi ta okazja przeszla kolo nosa ale...

przed kursem na prawko zpotkalem znajomego i wypilismy po 3 tyskie no
i pozniej na kurs...
  _________________________
                Pozdrawiam                
          Daniel Jakubowski           
   www.danieljakubowski.prv.pl  
                gg:763076                  
    ..."dobre piwo nie jest złe"...   
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3075
Author: Lacio
Date: Thu, 15 Nov 2001 21:23
13 lines
1521 bytes
Daniel Jakubowski wrote:

> przed kursem na prawko zpotkalem znajomego i wypilismy po 3 tyskie no
> i pozniej na kurs...

A właśnie.. jak się już ma prawko i policja zatrzyma cię np. po 3 
tyskich to raczej nie skończy się to na mandacie... Ktoś się orientuje
co grozi za jazdę 'pod wpływem' na kursie prawa jazdy????

Łukasz
-- 
"Stopień głupoty twojego postępowania jest wprost proporcjonalny do 
liczby przyglądających ci się osób" - Murphy
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3081
Author: Chyna
Date: Fri, 16 Nov 2001 11:00
35 lines
2340 bytes
Użytkownik Daniel Jakubowski <daniello.j@wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:k0s7vt46kbnil3kh75s9pad1pls8gks1n2@4ax.com...
> Pewnego dnia   "Chyna" <czayna@poczta.onet.pl>   napisał(a):
>
> >
> >Użytkownik Daniel Jakubowski <daniello.j@wp.pl> w wiadomości do grup
> >dyskusyjnych napisał:fs05vtou66l1076acn1g5bjs4jjr5tm8is@4ax.com...
> >
> >> grasz na gitrze ?
> >
> >Usiluje. Od lat ;)
>
> z jakim skutkiem ?

W ocenie innych wyglada to mniej wiecej tak (zalezy jeszcze od osoby):
nie jest zle, ale mogloby byc lepiej, przydaloby mi sie kilka lekcji.
Chodzi o banaly. Ostatnio pewien gostek, ktory pracuje w sklepie
muzycznym uswiadomil mi taka pierdole, ze sama bym na nia nie wpadla.A
takich jest wiecej. Gdybym sie na jakies warsztaty czy cos udala, to
podobno ze 2 tygodnie i umialabym wiecej, niz sama sie uczylam. Ale
jestem samoukiem... I jakos nie moge sie przemoc ;] Oczywiscie do wielu
moich znajomych jest mi ho-ho daleko, raja ze sluchu, leca tak po
gryfie, ze galy z orbit...

> przed kursem na prawko zpotkalem znajomego i wypilismy po 3 tyskie no
> i pozniej na kurs...

=|
Powiem Ci szczerze, ze...

<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
How 'bout no longer being masochistic, how 'bout remembering your
divinity (...) thank you disillusionment. [A. Morissette]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3076
Author: Chyna
Date: Fri, 16 Nov 2001 11:04
26 lines
2429 bytes
Użytkownik Lacio <lacio@interia.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3BF4326D.61D445B1@interia.pl...

> A właśnie.. jak się już ma prawko i policja zatrzyma cię np. po 3
> tyskich to raczej nie skończy się to na mandacie... Ktoś się orientuje
> co grozi za jazdę 'pod wpływem' na kursie prawa jazdy????

Nie zdawalam na prawko (bo mi sie nie chce, dziwna jestem moze, mam to
gdzies), niemniej autkiem pojezdzic lubie. Ale jesli juz, to rzecz jasna
nie na glownej ulicy Wroclawia ;D, a juz na pewno nie po piwie. Jak dla
mnie gora jedno duze i male i wydaje mi sie, ze wtedy powinno sobie sie
zrobic przynajmniej godzinna przerwe, nim sie w ogole wsiadzie za
kierownice. Ale trzy piwa... Gee. Nie. Mam mocny leb, bez problemu
sprawnie dzialam po 3, ale bez przesadyzmu drodzy moi. Na ulicy nie
jestem sama i nie ryzykuje tylko wlasnym zdrowiem, ale ewentualnego
pasazera czy przechodnia. Te wypadki na ulicach nie biora sie z kosmosu.
Po trzech browcach mam lekki humorek i gdyby to sie przelozylo na "za
kierownice"... Nie, nie, przyznaje, ze nie rozumiem, jak mozna siasc za
kolkiem po 3 bez wyrzutow sumienia. A co do Twojego pytania: nie wiem,
bo jak mowie - brak prawa jazdy.

<>~  Chyna  ~<>>
 www.oejsis.prv.pl
How 'bout no longer being masochistic, how 'bout remembering your
divinity (...) thank you disillusionment. [A. Morissette]
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3077
Author: Lacio
Date: Fri, 16 Nov 2001 20:05
20 lines
2046 bytes
Chyna wrote:

> Po trzech browcach mam lekki humorek i gdyby to sie przelozylo na "za
> kierownice"... Nie, nie, przyznaje, ze nie rozumiem, jak mozna siasc za
> kolkiem po 3 bez wyrzutow sumienia. A co do Twojego pytania: nie wiem,
> bo jak mowie - brak prawa jazdy.

Osobiscie nie jeżdżę jak już coś wypiję.. tak tylko się pytałem bo chyba
nigdzie nie ma sprecyzowanych kar za łamanie przepisów na kursie prawa
jazdy... W sumie jeśli chodzi np. o przekraczanie dozwolonej prędkości
podczas kursu to odpowiedzialność ponosi raczej instruktor (ma przecież
dodatkowy pedał hamulca).. Ale jak ktoś przyjdzie na kurs po kilku
piwkach i spowoduje wypadek??? Ciekawe co wtedy... Może niedługo
obowiązkowym wyposażeniem każdego instruktora stanie się alkomat ;-)

pozdrawiam
Lacio
-- 
"Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne 
możliwości zostały już wyczerpane" - Murphy
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3078
Author: Daniel Jakubowski
Date: Sat, 17 Nov 2001 19:58
22 lines
1794 bytes
Pewnego dnia   Lacio <lacio@interia.pl>   napisał(a):

>Daniel Jakubowski wrote:
>
>> przed kursem na prawko zpotkalem znajomego i wypilismy po 3 tyskie no
>> i pozniej na kurs...
>
>A właśnie.. jak się już ma prawko i policja zatrzyma cię np. po 3 
>tyskich to raczej nie skończy się to na mandacie... 

ale na szczesicie dla piwa...ja prawka jeszcze nie mam :)

>Ktoś się orientuje
>co grozi za jazdę 'pod wpływem' na kursie prawa jazdy????

no ja tesh bym sie chetnie dowiedzial... co mi grozilo :)))
  _________________________
                Pozdrawiam                
          Daniel Jakubowski           
   www.danieljakubowski.prv.pl  
                gg:763076                  
    ..."dobre piwo nie jest złe"...   
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3079
Author: Lacio
Date: Sun, 18 Nov 2001 12:36
11 lines
1490 bytes
Daniel Jakubowski wrote:

> no ja tesh bym sie chetnie dowiedzial... co mi grozilo :)))

Zaprośmy panów policjantów na grupę ;-))))

pzdr.
Lacio
-- 
"Komputer służy do tego aby ułatwić Ci pracę, której bez niego w ogóle 
byś nie miał" - Murphy
Re: Z serii: let's have a Kac!
#3080
Author: Daniel Jakubowski
Date: Mon, 19 Nov 2001 12:59
14 lines
1706 bytes
Pewnego dnia   Lacio <la...@interia.pl>   napisał(a):

>
>> no ja tesh bym sie chetnie dowiedzial... co mi grozilo :)))
>
>Zaprośmy panów policjantów na grupę ;-))))

dobry pomysl :) oni doswiadczenia z piwkiem to napewnio tesh maja :)l
  _________________________
                Pozdrawiam                
          Daniel Jakubowski           
   www.danieljakubowski.prv.pl  
                gg:763076                  
    ..."dobre piwo nie jest złe"...   
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads