Thread View: alt.pl.piwo
16 messages
16 total messages
Started by gazu
Tue, 10 Feb 2009 18:48
Nawarzyć sobie piwa...
Author: gazu
Date: Tue, 10 Feb 2009 18:48
Date: Tue, 10 Feb 2009 18:48
13 lines
1651 bytes
1651 bytes
Witam. Mam pytanie do grupowych warzyboków, warzycieli, beermacherów słowem warzących piwko w domowym zaciszu. Pytanie o uciążliwośc onego hobby dla domowników, zapachy, ilość miejsca które zajmuje sprzęt, ilośc czasu niezbędną dla osiągnięcia zamierzonego efektu i inne aspekty tego mrocznego acz b.pociągającego hobby.Nie chodzi mi o sam proces warzenia o tem można poczytać na wiadomych stronach www lecz o uwagi mistrzów piwnej pianki, takie od serca. PS. temat powstał po odwiedzinach w kilku okolicznych sklepach - zywcowarkolechotyskie scierwo, jakieś wynalazki w plastikowych butlach PET kilka "piw" 8-9% alc. no wprost masakra i w końcu kupiłem w Biedronie Leżajsk Pełne.Wiem to taki inny szczywiec ale kolory puszki ładniejsze ;))
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: scooby
Date: Tue, 10 Feb 2009 21:05
Date: Tue, 10 Feb 2009 21:05
26 lines
1969 bytes
1969 bytes
gazu pisze: > Witam. yello tak naprawdę na pierwszy 'szczau' wystarczy niewiele :) ot jakieś plastikowe wiadro albo balon szklany tak z 30l http://www.browamator.pl/szczegoly.php?Fermentor_uniwersalny_30_litrow&przedm=184145&grupa_p=6&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F183141&sortuj=kod z tym http://www.browamator.pl/szczegoly.php?Pokrywa_do_fermentora__rurka_fermentacyjna__uszczelka&przedm=867762&grupa_p=6&pwd[6]=%2F163929%2F165992%2F183141&sortuj=kod jakieś 23 litry dobrej wody no i którąś z tych puszek http://www.browamator.pl/katalog.php?grupa_p=6&pwd[6]=%2F163929%2F164394%2F183095&grupa_rek[6]=&ngrp=&sortuj=#183095 do tego kilo cukru albo ekstraktu słodowego (lepsze piwsko wychodzi) no i ze 40 pare flaszek, kapslownica i kapsle, i cukier do refermentacji w butelkach - no chyba że pociągniesz prosto z wiadra :]] jak zasmakujesz, to potem się zacznie prawdzie warzenie i wsiąkniesz ;) heneralnie, poczytaj forum na www j.w. albo na piwo.org, tam znajdziesz wszystkie informacje bardzo dobrym pomysłem jest kupienie książeczki Ziemowita Fałata - Wszystko o piwie - mała (formatem) rzecz, a cieszy pzdr, scby
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: smrtan
Date: Wed, 11 Feb 2009 08:30
Date: Wed, 11 Feb 2009 08:30
33 lines
2270 bytes
2270 bytes
gazu pisze: > Witam. > Mam pytanie do grupowych warzyboków, warzycieli, beermacherów słowem > warzących piwko w domowym zaciszu. Pytanie o uciążliwośc onego hobby dla > domowników, zapachy, ilość miejsca które zajmuje sprzęt, ilośc czasu > niezbędną dla osiągnięcia zamierzonego efektu i inne aspekty tego > mrocznego acz b.pociągającego hobby.Nie chodzi mi o sam proces warzenia > o tem można poczytać na wiadomych stronach www lecz o uwagi mistrzów > piwnej pianki, takie od serca. > PS. > temat powstał po odwiedzinach w kilku okolicznych sklepach - > zywcowarkolechotyskie scierwo, jakieś wynalazki w plastikowych butlach > PET kilka "piw" 8-9% alc. no wprost masakra i w końcu kupiłem w > Biedronie Leżajsk Pełne.Wiem to taki inny szczywiec ale kolory puszki > ładniejsze ;)) Uciążliwość zależy od tego jak podejdą do tego domownicy :) Samo warzenie to, powiedzmy dniówka plus parę dodatkowych czynności potem. Zapachy IMHO są miłe (choć np. moja rodzina już z niektórymi aspektami polemizuje). Śrutowanie można przerobić na niezłą zabawę (u mnie np. dzieciak kocha śrutować, zaczęła jako 2,5-latka i ma z tego niezłą zabawę do dziś, jedyny problem to to, że śrutowanie w jej wykonaniu trwa 2x dłużej...) Tyle tych kwestii "mniej oficjalnych" ;) -- pozdrawiam / smrtan http://www.piweczko.org Jedyna taka strona o piwie!
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: Zbylut
Date: Wed, 11 Feb 2009 16:36
Date: Wed, 11 Feb 2009 16:36
36 lines
2057 bytes
2057 bytes
gazu zapodal(a): > Witam. > Mam pytanie do grupowych warzyboków, warzycieli, beermacherów słowem > warzących piwko w domowym zaciszu. Pytanie o uciążliwośc onego hobby dla > domowników, uciążliwość żadna, no poza koniecznością postawienia baniaka na kilka tygodni a potem przechowywania butelek. >zapachy, podczas warzenia i fermentacji może lekko pachnieć, ale jest to przyjemny zapach ;) Moim zdaniem pomijalny. > ilość miejsca które zajmuje sprzęt, jeśli złożony, to jest wielkości większego wiadra w którym mieszczą się pozostałe elementy. > ilośc czasu > niezbędną dla osiągnięcia zamierzonego efektu i inne aspekty tego mrocznego zależy w jaki sposób warzysz, jeśli jesteś zielony to pewnie z gotowca (od tego najlepiej zacząć) - w takim przypadku dwa wieczory po 1-2h (przygotowanie brzeczki, dekantacja) plus jeden dłuższy - na rozlanie do butelek i zakapslowanie (mi na 40 butelek wystarcza 3h wraz z czyszczeniem butelek) > poczytać na wiadomych stronach www lecz o uwagi mistrzów piwnej pianki, > takie od serca. ogólnie - warto. Skompletuj butelki, kup sprzęt i surowce - i próbuj:) -- pozdrawiam, Zbylut * Usenet news. Learn what you know, share what you don't *
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: gazu
Date: Wed, 11 Feb 2009 19:04
Date: Wed, 11 Feb 2009 19:04
5 lines
1085 bytes
1085 bytes
> pozdrawiam, Zbylut > * Usenet news. Learn what you know, share what you don't * Wielkie dzięki dla wszystkich za uwagi. Qrde jak się wnerwie to se nawarze...
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: smrtan
Date: Thu, 12 Feb 2009 15:30
Date: Thu, 12 Feb 2009 15:30
24 lines
1668 bytes
1668 bytes
Zbylut pisze: > gazu zapodal(a): >> ilośc czasu >> niezbędną dla osiągnięcia zamierzonego efektu i inne aspekty tego mrocznego > > zależy w jaki sposób warzysz, jeśli jesteś zielony to pewnie z gotowca (od > tego najlepiej zacząć) - w takim przypadku dwa wieczory po 1-2h (przygotowanie > brzeczki, dekantacja) plus jeden dłuższy - na rozlanie do butelek i > zakapslowanie (mi na 40 butelek wystarcza 3h wraz z czyszczeniem butelek) Z tym się w życiu nie zgodzę. Zupy zacząłem gotować od razu prawdziwe. Fasolowe, kapuśniaki etc. "etap Knoora" jakoś udało mi się pominąć. Piwo też od razu z zacieraniem. Piwo marki VIFON jakoś średnio mnie przekonuje ;) -- pozdrawiam / smrtan http://www.piweczko.org Jedyna taka strona o piwie!
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: scooby
Date: Thu, 12 Feb 2009 16:45
Date: Thu, 12 Feb 2009 16:45
10 lines
1178 bytes
1178 bytes
smrtan pisze: > Piwo też od razu z zacieraniem. Piwo marki VIFON jakoś średnio mnie > przekonuje ;) no bez przesady! jak się ma mao czasu, to taki dobry Muntons nie jest zły ! przynajmniej minimalizuje się efekt zniechęcenia, bo mniej jest szans na uwalenie produkcji :) pzdr, scby
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: smrtan
Date: Fri, 13 Feb 2009 10:59
Date: Fri, 13 Feb 2009 10:59
20 lines
1480 bytes
1480 bytes
scooby pisze: > smrtan pisze: > >> Piwo też od razu z zacieraniem. Piwo marki VIFON jakoś średnio mnie >> przekonuje ;) > > no bez przesady! jak się ma mao czasu, to taki dobry Muntons nie jest > zły ! przynajmniej minimalizuje się efekt zniechęcenia, bo mniej jest > szans na uwalenie produkcji :) > > pzdr, scby Jak się ma mało czasu to i VIFON nie jest zły ;) Wiem co mówię, bo zdarzało mi się pracować po dwa etaty dziennie ;) -- pozdrawiam / smrtan http://www.piweczko.org Jedyna taka strona o piwie!
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: Zbylut
Date: Fri, 13 Feb 2009 18:00
Date: Fri, 13 Feb 2009 18:00
17 lines
1473 bytes
1473 bytes
smrtan zapodal(a): > Z tym się w życiu nie zgodzę. > Zupy zacząłem gotować od razu prawdziwe. Fasolowe, kapuśniaki etc. "etap > Knoora" jakoś udało mi się pominąć. > Piwo też od razu z zacieraniem. Piwo marki VIFON jakoś średnio mnie > przekonuje ;) nie zgodzę się. Z brew-kita też można dobre piwo zrobić - a ilość rzeczy na których można polec jest o wiele mniejsza. Oczywiście, da się od razu zacząć od zacierania, tak jak i pływanie od skoku na głęboką wodę ;) Za tydzień nowa warka :) -- pozdrawiam, Zbylut * Usenet news. Learn what you know, share what you don't *
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: gazu
Date: Mon, 09 Mar 2009 07:41
Date: Mon, 09 Mar 2009 07:41
24 lines
1994 bytes
1994 bytes
Użytkownik "Zbylut" <Zbylut@NoWhere.zzz> napisał w wiadomości news:slrn.pl.gpa84q.96k.Zbylut@NoWhere.zzz... > smrtan zapodal(a): > >> Z tym się w życiu nie zgodzę. >> Zupy zacząłem gotować od razu prawdziwe. Fasolowe, kapuśniaki etc. "etap >> Knoora" jakoś udało mi się pominąć. >> Piwo też od razu z zacieraniem. Piwo marki VIFON jakoś średnio mnie >> przekonuje ;) > > nie zgodzę się. Z brew-kita też można dobre piwo zrobić - a ilość rzeczy > na których można polec jest o wiele mniejsza. Oczywiście, da się od razu > zacząć od zacierania, tak jak i pływanie od skoku na głęboką wodę ;) > Za tydzień nowa warka :) > > > -- > pozdrawiam, Zbylut > * Usenet news. Learn what you know, share what you don't * Jeszcze jedno pytanie: piwko nie jest pasteryzowane wiec jak długo można je przechowywać - bo z wypiciem 40 kufli na jedno party to se rady chyba nie dam ( bo jak bym tak zaprosił kolege to juz spoko;))
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: Tomasz Minkiewicz
Date: Mon, 09 Mar 2009 12:33
Date: Mon, 09 Mar 2009 12:33
13 lines
1604 bytes
1604 bytes
On Mon, 9 Mar 2009 08:41:38 +0100 "gazu" <bengot@wp.pl> wrote: > Jeszcze jedno pytanie: > piwko nie jest pasteryzowane wiec jak długo można je przechowywać - bo z > wypiciem 40 kufli na jedno party to se rady chyba nie dam ( bo jak bym tak > zaprosił kolege to juz spoko;)) No już dobrze, dobrze, nie musisz się tak krygować. Nie jesteśmy świnie i koledze-piwoszowi co ma problem, to zawsze pomożemy. Gdzie i kiedy? ;) -- Tomasz Minkiewicz <tommink@gmail.com>
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: Radosław Saniewski
Date: Mon, 09 Mar 2009 14:12
Date: Mon, 09 Mar 2009 14:12
15 lines
1436 bytes
1436 bytes
gazu pisze: > Jeszcze jedno pytanie: > piwko nie jest pasteryzowane wiec jak długo można je przechowywać - bo z > wypiciem 40 kufli na jedno party to se rady chyba nie dam ( bo jak bym > tak zaprosił kolege to juz spoko;)) Luz. Kilka lat. Im mocniejsze tym dłużej. Pszeniczne i cydr to niby ok. 3 miesięcy, ale po 2 latach nie stwierdzam pogorszenia walorów. Wręcz przeciwnie :-) -- pzdr, Radziel
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: Szymon Machel
Date: Mon, 09 Mar 2009 15:36
Date: Mon, 09 Mar 2009 15:36
14 lines
1698 bytes
1698 bytes
Użytkownik "Radosław Saniewski" <saniewski@rsi.com.pl> napisał w wiadomości > > Luz. Kilka lat. Im mocniejsze tym dłużej. > Pszeniczne i cydr to niby ok. 3 miesięcy, ale po 2 latach nie stwierdzam > pogorszenia walorów. > Wręcz przeciwnie :-) I jakoś własne niepasteryzowane wytrzymuje a z browaru szybciej się psuje. Ja do 2 lat nie dotrzymałem ale fakt: po kilku miesiącach tylko zyskuje :- Szymon
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: smrtan
Date: Fri, 13 Mar 2009 11:42
Date: Fri, 13 Mar 2009 11:42
17 lines
1566 bytes
1566 bytes
gazu pisze: > Jeszcze jedno pytanie: > piwko nie jest pasteryzowane wiec jak długo można je przechowywać - bo z > wypiciem 40 kufli na jedno party to se rady chyba nie dam ( bo jak bym > tak zaprosił kolege to juz spoko;)) dłuuuugo :) Piłem słabego (circa 5%) stouta własnej produkcji po bodaj 13 miesiącach i nic mu nie było, wręcz był wytrawniejszy. Obecnie przetrzymuję wciąż kilka porterów z czerwca zeszłego roku. Ostatniego zamierzam spokojnie wypić w wakacje 2010 :-) -- pozdrawiam / smrtan http://www.piweczko.org Jedyna taka strona o piwie!
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: lublex
Date: Sun, 15 Mar 2009 08:17
Date: Sun, 15 Mar 2009 08:17
13 lines
1490 bytes
1490 bytes
Użytkownik "smrtan" napisał: > dłuuuugo :) > Piłem słabego (circa 5%) stouta własnej produkcji po bodaj 13 miesiącach i > nic mu nie było, wręcz był wytrawniejszy. > Obecnie przetrzymuję wciąż kilka porterów z czerwca zeszłego roku. > Ostatniego zamierzam spokojnie wypić w wakacje 2010 :-) A jakie warunki przechowywania? Bo czas zaiste imponujący. pozdr lublex
Re: Nawarzyć sobie piwa...
Author: smrtan
Date: Sun, 15 Mar 2009 11:14
Date: Sun, 15 Mar 2009 11:14
24 lines
1709 bytes
1709 bytes
lublex pisze: > > Użytkownik "smrtan" napisał: > >> dłuuuugo :) >> Piłem słabego (circa 5%) stouta własnej produkcji po bodaj 13 >> miesiącach i nic mu nie było, wręcz był wytrawniejszy. >> Obecnie przetrzymuję wciąż kilka porterów z czerwca zeszłego roku. >> Ostatniego zamierzam spokojnie wypić w wakacje 2010 :-) > > A jakie warunki przechowywania? Bo czas zaiste imponujący. Klasyczne :) Ciemna piwnica (okna zalepione ciemnymi storami) o temperaturze stałej oscylującej w granicach od 14 do 18°C Pamiętaj, że te piwa są żywe ;) -- pozdrawiam / smrtan http://www.piweczko.org Jedyna taka strona o piwie!
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads