🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

25 total messages Started by Kokon Sat, 21 Jul 2007 10:34
A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18414
Author: Kokon
Date: Sat, 21 Jul 2007 10:34
7 lines
1016 bytes
Czesc,
Jakis czas temu, przy okazji oczekiwania na przesiadke w Czestej, mialem
okazje sprobowac tego specyfiku. Bardzo dobry towar. Bawarska knajpa przy
samym dworcu.

Pzdr,
Blazej
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18415
Author: Marsjanin
Date: Sat, 21 Jul 2007 12:04
14 lines
1501 bytes
  Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to sobota, 21-go. Nieco po 12-ej.
  Nagle zza rogu Kokon wrzuca na alt.pl.piwo:

> Jakis czas temu, przy okazji oczekiwania na przesiadke w Czestej,
> mialem okazje sprobowac tego specyfiku. Bardzo dobry towar.
> Bawarska knajpa przy samym dworcu.

Coś więcej? To tamtejszy specyfik, na modłę bawarską, czy z samej
Bawari?

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  WWW :  marsjanin.tk
  Nie zawsze bluescreen pod windą jest przez windę !!!
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18413
Author: Kokon
Date: Sat, 21 Jul 2007 13:39
17 lines
1391 bytes
Marsjanin wrote:
>   Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to sobota, 21-go. Nieco po 12-ej.
>   Nagle zza rogu Kokon wrzuca na alt.pl.piwo:
>
>> Jakis czas temu, przy okazji oczekiwania na przesiadke w Czestej,
>> mialem okazje sprobowac tego specyfiku. Bardzo dobry towar.
>> Bawarska knajpa przy samym dworcu.
>
> Coś więcej? To tamtejszy specyfik, na modłę bawarską, czy z samej
> Bawari?

http://www.bavarianhaus.pl/www/menu/

Zez samej Bawarii:-)

Pzdr,
Blazej
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18420
Author: Telly Savalas
Date: Sat, 21 Jul 2007 14:28
16 lines
1724 bytes
"Kokon" news:f7t2au$dfk$1@inews.gazeta.pl

> http://www.bavarianhaus.pl/www/menu/

Wow! Ceny troszeczkę kosmiczne... no chyba, że mój portfel popadł w
anoreksję :)
Za 9 zł mam dwie flaszeczki Paulanera, które mogę wypić delektując się ich
zawartością w zaciszu domowego ogniska :)

Jednak wiadomo - w knajpkach zawsze inaczej smakuje :) Zakładając, że do
kufla/pokala zostanie mi nalane 100% piwo nie żadne zlewki czy mixy w
postaci piwo 40% + 60% wody mineralnej niegazowanej :) to od czasu do czasu
bardzo chętnie bym sobie pozwolił na odwiedziny takiego przybytku :)

PS. A jak by jeszcze można było płacić kartą to już całkowita poezja by była
:D
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18421
Author: Kokon
Date: Sat, 21 Jul 2007 16:14
35 lines
2442 bytes
Telly Savalas wrote:
> "Kokon" news:f7t2au$dfk$1@inews.gazeta.pl
>
>> http://www.bavarianhaus.pl/www/menu/
>
> Wow! Ceny troszeczkę kosmiczne... no chyba, że mój portfel popadł w
> anoreksję :)
> Za 9 zł mam dwie flaszeczki Paulanera, które mogę wypić delektując
> się ich zawartością w zaciszu domowego ogniska :)

Ale tam masz fajna atmosfere, duzo ciekawych obrazkow, bawarska muzyke, no i
sympatyczna barmanke w bawarskim stroju;-).
Co do cen, to pare tygodni temu w pubie irlandzkim we Wrocku pilem Guinessa,
16zl i mimo to...;-)...pyszny byl:-). No ale raz nie zawsze.

> Jednak wiadomo - w knajpkach zawsze inaczej smakuje :) Zakładając, że
> do kufla/pokala zostanie mi nalane 100% piwo nie żadne zlewki czy
> mixy w postaci piwo 40% + 60% wody mineralnej niegazowanej :) to od
> czasu do czasu bardzo chętnie bym sobie pozwolił na odwiedziny
> takiego przybytku :)

No i jeszcze okolicznosci dokladaja sie do tego;-) Ja akurat wtedy bylem od
rana na nogach w podrozy, ogolnie wypompowany. Wczesniej w Katowicach
lyknalem Pilsnera, a juz po powrocie do rodzinnego miasta, Radomska, prosto
z dworca wpadlem do "mojej" knajpy , gdzie zastałem same znajome twarze i
zostałem na paru Pilsnerach jeszcze;-)
Co do piwka, to bylo ok, nie wyczulem zadnego podstepu;-)

> PS. A jak by jeszcze można było płacić kartą to już całkowita poezja
> by była

Tego nie wiem, ale przypuszczam, ze tak:-)

Pzdr,
Blazej
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18403
Author: Telly Savalas
Date: Sat, 21 Jul 2007 16:49
7 lines
1304 bytes
"Kokon" news:f7tbdl$fsc$1@inews.gazeta.pl

[CIACH]

Do Częstochowy mam niedaleko więc chyba trzeba w niedalekiej przyszłości
zrobić sobie mały wypadzik do tej knajpki i skosztować czy Paulaner smakuje
tak jak powinien :D
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18404
Author: gazu
Date: Sat, 21 Jul 2007 18:11
14 lines
1826 bytes
Kokon zapodał:
> Jednak wiadomo - w knajpkach zawsze inaczej smakuje :) Zakładając, że
> do kufla/pokala zostanie mi nalane 100% piwo nie żadne zlewki czy
> mixy w postaci piwo 40% + 60% wody mineralnej niegazowanej :) to od
> czasu do czasu bardzo chętnie bym sobie pozwolił na odwiedziny
> takiego przybytku :)

Jakie są faktyczne możliwości "uzdatnienia" piwa z kegi wodą czysta kranową. 
Fakt to czy fikcja jedynie na postrach maluczkim jeno rozgłaszana czy fakt 
okrutny i nikczemny??? Lanie wody do piwa to gorzej jak lanie do piwa. Znany 
starym bywalcom starych (czytaj PRL-owski) piwiarni numer przy myciu kufli w 
zlewie teraz nie przejdzie ale może znacie jakieś współczesne "myki" na 
które baczyć należy??? 
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18406
Author: Telly Savalas
Date: Sat, 21 Jul 2007 18:30
30 lines
2867 bytes
"gazu" news:f7ti6g$q1p$1@srv.cyf-kr.edu.pl

> Znany starym bywalcom starych (czytaj PRL-owski) piwiarni numer przy myciu
kufli w
> zlewie teraz nie przejdzie ale może znacie jakieś współczesne "myki" na
> które baczyć należy???

Z własnych obserwacji wychodzę z założenia, że warto zwrócić uwagę na tzw.
"zlewki" tj. warto bacznie patrzeć na kufelek, który barman bierze w łapki a
następnie nalewa do niego złocisty napój. O co dokładnie chodzi. Mianowicie
często zdarza się tak, że to co klienci niedopitą jest rozlewane do kilku
kufli stojących pod barmańską ladą. W chwili kiedy podchodzimy do baru i
zamawiamy piweczko barman bierze kufel, w którym już jest trochę piwa (3/4 a
nawet niekiedy 1/2 pojemności naczynia) i dolewa z beczki pozostałą część
aby zapełnić nasz kufelek... Tak więc czasami przychodzi nam się delektować
czyimiś niedopitkami... :(

Jestem człowiekiem, który rzadko bywa w knajpkach (polskich) ze względy na
m.in. wyżej opisane zjawisko i wszechobecny dym tytoniowy, który nie jest
moim najlepszym przyjacielem.
Muszę jednak przyznać, że z wielką radością zawsze chętnie przekraczam progi
czeskich jak i słowackim przybytków piwnych - jeszcze mi się w nich nie
zdarzyło aby piweczko miało jakiś dziwny smak - zawsze to co miałem nalane w
pokalu bądź w kuflu miało taki sam smak jak piwerlo lane z butelki kupionej
w sklepie.

Podsumowując - nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć sobie i wam jak
największej ilości knajpek bez dymu oraz gdzie będą nam lali do naczyńka
100% piweczko a nie piwno-wodny mix, z przewagą tego drugiego składnika. Ot
co uczmy się od naszych słowiańskich braci :D
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18433
Author: Marsjanin
Date: Sat, 21 Jul 2007 20:59
11 lines
1396 bytes
  Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to sobota, 21-go. Nieco po 15-ej.
  Nagle zza rogu Kokon wrzuca na alt.pl.piwo:

> Zez samej Bawarii:-)

Ech, szkoda, że mi do Rzadkopokazuje nie po drodze.  :-(

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Skype :  marsjanin.tk
  Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18408
Author: Marsjanin
Date: Sat, 21 Jul 2007 21:03
26 lines
2439 bytes
  Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to sobota, 21-go. Nieco po 20-ej.
  Nagle zza rogu Telly Savalas wrzuca na alt.pl.piwo:

> Mianowicie często zdarza się tak, że to co klienci niedopitą jest
> rozlewane do kilku kufli stojących pod barmańską ladą. W chwili
> kiedy podchodzimy do baru i zamawiamy piweczko barman bierze kufel,
> w którym już jest trochę piwa (3/4 a nawet niekiedy 1/2 pojemności
> naczynia) i dolewa z beczki pozostałą część aby zapełnić nasz
> kufelek... Tak więc czasami przychodzi nam się delektować czyimiś
> niedopitkami... :(

Oj, bardzo często nie są to niedopitki, a nieumiejętnie nalane
(spienione) piwo, które się chwilę odstało, by piana opadła.

> Podsumowując - nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć sobie i
> wam jak największej ilości knajpek bez dymu oraz gdzie będą nam
> lali do naczyńka 100% piweczko a nie piwno-wodny mix, z przewagą
> tego drugiego składnika. Ot co uczmy się od naszych słowiańskich
> braci :D

AMEN!

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Tlen.pl :  marsjanin-tk
  Nie zawsze bluescreen pod windą jest przez windę !!!
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18410
Author: Telly Savalas
Date: Sat, 21 Jul 2007 21:13
7 lines
1526 bytes
"Marsjanin" news:1l522rzjpmo19$.dlg@marsjanin.tk

> Oj, bardzo często nie są to niedopitki, a nieumiejętnie nalane
> (spienione) piwo, które się chwilę odstało, by piana opadła.

Nie zaprzeczam, jednak recykling niedopitków jest rzeczą dość częstą w
polskich knajpkach :)
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18402
Author: Kokon
Date: Sat, 21 Jul 2007 23:24
13 lines
1572 bytes
Telly Savalas wrote:
> "Marsjanin" news:1l522rzjpmo19$.dlg@marsjanin.tk
>
>> Oj, bardzo często nie są to niedopitki, a nieumiejętnie nalane
>> (spienione) piwo, które się chwilę odstało, by piana opadła.
>
> Nie zaprzeczam, jednak recykling niedopitków jest rzeczą dość częstą w
> polskich knajpkach :)

Chyba jeszcze nie spotkalem sie zen. No, ale ja bele gdzie nie bywam;-)

Pzdr,
Blazej
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18418
Author: Kokon
Date: Sat, 21 Jul 2007 23:30
20 lines
1797 bytes
Telly Savalas wrote:
> "Kokon" news:f7tbdl$fsc$1@inews.gazeta.pl
>
> [CIACH]
>
> Do Częstochowy mam niedaleko więc chyba trzeba w niedalekiej
> przyszłości zrobić sobie mały wypadzik do tej knajpki i skosztować
> czy Paulaner smakuje tak jak powinien :D

Aaa wlasnie, btw, kiedy wpadlem do bawarskiej niezdecydowany w sumie co by
tu wziac, czy moze pszeniczniaka czy dunkela, pani barmanka po prostu nalala
mi po probce, zebym mogl sobie sprobowac:-) Probe te wygral wlasnie Dunkel,
zostawiajac w tyle Paulanera:-) Bardzo to mile bylo:-)

Pzdr,
Blazej

PS Po spozyciu malego Dunkela i po krotkiej pogawedzce z pania barmanka,
zebralem sie do wyjscia, zapomniawszy zaplacic:-D. Dobrze, ze upomniano sie,
bom roztargnion byl po dniu ciezkim.
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18416
Author: Telly Savalas
Date: Sun, 22 Jul 2007 07:35
11 lines
1584 bytes
"Kokon" news:f7u4uq$i0i$1@inews.gazeta.pl

> Aaa wlasnie, btw, kiedy wpadlem do bawarskiej niezdecydowany w sumie co by
> tu wziac, czy moze pszeniczniaka czy dunkela, pani barmanka po prostu
nalala
> mi po probce, zebym mogl sobie sprobowac:-) Probe te wygral wlasnie
Dunkel,
> zostawiajac w tyle Paulanera:-) Bardzo to mile bylo:-)

Rozumiem, że dugestacja była darmowa? :) Ehh nakręciłeś mnie przyjacielu na
odwiedziny tej knajpki :)
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18422
Author: Kokon
Date: Sun, 22 Jul 2007 08:47
16 lines
1645 bytes
Telly Savalas wrote:
> "Kokon" news:f7u4uq$i0i$1@inews.gazeta.pl
>
>> Aaa wlasnie, btw, kiedy wpadlem do bawarskiej niezdecydowany w sumie
>> co by tu wziac, czy moze pszeniczniaka czy dunkela, pani barmanka po
>> prostu nalala mi po probce, zebym mogl sobie sprobowac:-) Probe te
>> wygral wlasnie Dunkel, zostawiajac w tyle Paulanera:-) Bardzo to
>> mile bylo:-)
>
> Rozumiem, że dugestacja była darmowa? :) Ehh nakręciłeś mnie
> przyjacielu na odwiedziny tej knajpki :)

Tak, dostalem po lyczku kazdego:-) Polecam:-)

Pzdr,
Blazej
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18417
Author: Marsjanin
Date: Sun, 22 Jul 2007 10:30
20 lines
1985 bytes
  Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to niedziela, 22-go. Nieco po 1-ej.
  Nagle zza rogu Kokon wrzuca na alt.pl.piwo:

>>> Oj, bardzo często nie są to niedopitki, a nieumiejętnie nalane
>>> (spienione) piwo, które się chwilę odstało, by piana opadła.
>> Nie zaprzeczam, jednak recykling niedopitków jest rzeczą dość
>> częstą w polskich knajpkach :)
> Chyba jeszcze nie spotkalem sie zen. No, ale ja bele gdzie nie
> bywam;-)

Hmm.
/me pomyślał: "Kurwa!"
...

Tzn. będę musiał baczniej się przyglądać.  :-)

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Skype :  marsjanin.tk
  Nigdy nie instalujcie Linuksa, jeśli macie grypę.  :-|
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18424
Author: piotrek walczak
Date: Sun, 22 Jul 2007 20:47
29 lines
2185 bytes
Dnia 21-07-2007 o 15:28:10 Telly Savalas napisał(a):

> Jednak wiadomo - w knajpkach zawsze inaczej smakuje :) Zakładając, że do
> kufla/pokala zostanie mi nalane 100% piwo nie żadne zlewki czy mixy w
> postaci piwo 40% + 60% wody mineralnej niegazowanej :)

Dawno, dawno temu, na tę grupę pisał... No nie przypomnę sobie "nicka" czy  
imienia... W każdym razie osoba, która prowadziła knajpę gdzieś na  
wybrzeżu. Kołobrzeg, jeśli mnie pamięć nie myli.
I ta osoba mówiła, że nie da rady rozwadniać piwa. Wszystkie te kegi i  
inne ustrojstwa są tak zrobione, że po prostu nie można.

Aczkolwiek, nie przeczę, niejednokrotnie miałem wrażenie, że jestem pojony  
wodą z domieszką piwa. Aż w końcu sam popadłem w zakłopotanie i  
ostatecznego werdyktu nie potrafię wydać. Piwo z butelki, nawet z puszki  
jest inne od tego z "kija". Mimo to, piwo z "kija" nie jest rozcienczane.

> PS. A jak by jeszcze można było płacić kartą to już całkowita poezja by  
> była

Nie zgodziłbym się.
Jak mam iść do bankomatu po następny banknot, zawsze zastanowię się, czy  
może kolejna wycieczka, to już o jedną nie za wiele. ;-)

-- 
pozdrawiam / cum salutibus / cheers
piotrek walczak aka underhill '79
http://underhill-79.blog.pl
skype: underhill_79
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18425
Author: Kokon
Date: Sun, 22 Jul 2007 21:29
23 lines
2047 bytes
piotrek walczak wrote:
> Dnia 21-07-2007 o 15:28:10 Telly Savalas napisał(a):
>
>> Jednak wiadomo - w knajpkach zawsze inaczej smakuje :) Zakładając,
>> że do kufla/pokala zostanie mi nalane 100% piwo nie żadne zlewki czy
>> mixy w postaci piwo 40% + 60% wody mineralnej niegazowanej :)
>
> Dawno, dawno temu, na tę grupę pisał... No nie przypomnę sobie
> "nicka" czy imienia... W każdym razie osoba, która prowadziła knajpę
> gdzieś na wybrzeżu. Kołobrzeg, jeśli mnie pamięć nie myli.
> I ta osoba mówiła, że nie da rady rozwadniać piwa. Wszystkie te kegi i
> inne ustrojstwa są tak zrobione, że po prostu nie można.

To chyba Grzexs pisal, to samo mowily mi znajome barmanki.

> Aczkolwiek, nie przeczę, niejednokrotnie miałem wrażenie, że jestem
> pojony wodą z domieszką piwa. Aż w końcu sam popadłem w zakłopotanie i
> ostatecznego werdyktu nie potrafię wydać. Piwo z butelki, nawet z
> puszki jest inne od tego z "kija". Mimo to, piwo z "kija" nie jest
> rozcienczane.

Pzdr,
Blazej
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18429
Author: Telly Savalas
Date: Mon, 23 Jul 2007 14:24
26 lines
2436 bytes
"piotrek walczak" news:op.tvvv1swiwr63b3@walczak
> ...I ta osoba mówiła, że nie da rady rozwadniać piwa. Wszystkie te kegi i
> inne ustrojstwa są tak zrobione, że po prostu nie można.

Nie jestem specjalistą od tych wszelkich piwnym rozwiązań w knajpach :)
jednak z doświadczenia mogę z czystym sumieniem powiedzieć - Polak potrafi
:)
Niestety w naszym kraju (przynajmniej mi - jestem chyba pechowcem) zdarza mi
się wypić w knajpce piwo, które smakuje tak jak by mi je nalewno prosto z
butelki.
W przypadku naszych słowiańskich braci (Czesi, Słowacy) z taką sytuacją się
nie spotkałem - Smadnych Mnich, Kozel i inne dobre piwka (rzecz gustu)
smakowały tak ja w zaciszu domowego ogniska, kiedy siedząc wygodnie w fotelu
nalewa się jeden z ww. bursztynowych napojów do pokala bądź kufla :)

> Nie zgodziłbym się.
> Jak mam iść do bankomatu po następny banknot, zawsze zastanowię się, czy
> może kolejna wycieczka, to już o jedną nie za wiele. ;-)

I tutaj wszystko rozbija się nam o silną wolę bądź też kulturę picia - pić
dla smaku, czy dla nawalenia się jak pewien niemiecki samolot :D
A tak na poważnie, przynajmniej ja nie lubię mieć ze sobą "żelastwa" więc
tam gdzie mam możliwość zawsze płacę plastikiem :) (może to jakieś
skrzywienie technologiczne? :))

Pozdrawiam.
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18430
Author: Telly Savalas
Date: Mon, 23 Jul 2007 14:29
14 lines
1551 bytes
"Telly Savalas" news:f82koe.100.1@beczka.prochu

> Niestety w naszym kraju (przynajmniej mi - jestem chyba pechowcem) zdarza
mi
> się wypić w knajpce piwo, które smakuje tak jak by mi je nalewno prosto z
> butelki.

Ehh te upały :)
Wersja finalna: "Niestety w naszym kraju (przynajmniej mi - jestem chyba
pechowcem) zdarza mi
się bardzo rzadko wypić w knajpce piwo, które smakuje tak jak by je nalewno
prosto z butelki"

Pozdrawiam.
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18426
Author: Marsjanin
Date: Mon, 23 Jul 2007 18:34
12 lines
1592 bytes
  Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to niedziela, 22-go. Nieco po 23-ej.
  Nagle zza rogu Kokon wrzuca na alt.pl.piwo:

> To chyba Grzexs pisal, to samo mowily mi znajome barmanki.

Tak, to on. Kurde, Piotrek, nie tak bardzo dawno to było... CHYBA...
:-/  Ciekawe, czy jeszcze zagląda na tę grupę...?

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Tlen.pl :  marsjanin-tk
  Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18427
Author: piotrek walczak
Date: Tue, 24 Jul 2007 05:04
13 lines
1412 bytes
Dnia 23-07-2007 o 19:34:42 Marsjanin napisał(a):

>> To chyba Grzexs pisal, to samo mowily mi znajome barmanki.
> Tak, to on. Kurde, Piotrek, nie tak bardzo dawno to było... CHYBA...
> :-/  Ciekawe, czy jeszcze zagląda na tę grupę...?

Jeśli coś było dawniej niż wczoraj, to dawno! ;-) Trza żyć na bieżąco.

-- 
pozdrawiam / cum salutibus / cheers
piotrek walczak aka underhill '79
http://underhill-79.blog.pl
skype: underhill_79
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18431
Author: piotrek walczak
Date: Tue, 24 Jul 2007 05:05
14 lines
1390 bytes
Dnia 23-07-2007 o 15:24:46 Telly Savalas napisał(a):

> A tak na poważnie, przynajmniej ja nie lubię mieć ze sobą "żelastwa" więc
> tam gdzie mam możliwość zawsze płacę plastikiem :) (może to jakieś
> skrzywienie technologiczne? :))

Też mam takie skrzywienie. Robię tylko wyjątki, wieczorem w piątki.  
;-))))))))

-- 
pozdrawiam / cum salutibus / cheers
piotrek walczak aka underhill '79
http://underhill-79.blog.pl
skype: underhill_79
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18428
Author: Marsjanin
Date: Wed, 25 Jul 2007 19:02
18 lines
2066 bytes
  Rok 2007 - lipiec. Dokładnie to wtorek, 24-go. Nieco po 7-ej.
  Nagle zza rogu piotrek walczak wrzuca na alt.pl.piwo:

>>> To chyba Grzexs pisal, to samo mowily mi znajome barmanki.
>> Tak, to on. Kurde, Piotrek, nie tak bardzo dawno to było...
>> CHYBA...  :-/  Ciekawe, czy jeszcze zagląda na tę grupę...?
> Jeśli coś było dawniej niż wczoraj, to dawno! ;-) Trza żyć na
> bieżąco.

Cholera, może i masz rację. Mi się ten punkt widzenia trochę gorzej
niestety kojarzy, bo ja ostatnio (od jakichś 3 lat) tak samo mówię o
przyszłości. Jutro? OK. Za tydzień? A to już poważne plany są. Za
miesiąc co będę robił? Ha, to już szklanej kuli by trzeba spytać...

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Jabber :  marsjanin.tk@jabber.autocom.pl
  Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: A bawarskiego dunkela w Czestochowie ktos pil?
#18432
Author: 3704
Date: Tue, 07 Aug 2007 20:19
10 lines
1666 bytes
Użytkownik "piotrek walczak" <underhill_79@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:op.tvvv1swiwr63b3@walczak...
> Dawno, dawno temu, na tę grupę pisał... No nie przypomnę sobie "nicka" czy 
> imienia... W każdym razie osoba, która prowadziła knajpę gdzieś na 
> wybrzeżu. Kołobrzeg, jeśli mnie pamięć nie myli.

Gdzies kolo Goscina chyba konkretnie, a byl to Grzexs.

tg 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads