🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

25 total messages Started by Alicja Mon, 04 Dec 2006 03:12
Piwo Kanada
#17559
Author: Alicja
Date: Mon, 04 Dec 2006 03:12
20 lines
1480 bytes
Jestem W Kanadzie. Ostatno mialam przyjemnosc kupic mojego ulubionego
Calsberga w puszce niczym Coca - Cola itp. Tutaj piwo tylko  w
specjalnych sklepach (i bardzo tesknie za Polska). Nie kupisz jednego,
musisz wziac zgrzewke. Nie jest tragicznie, ale jak nie masz samochodu
to duzy problem :/












-----------------------------------------------------------
Alicja
http://www.knightfight.pl/?ac=vid&vid=71023993
Re: Piwo Kanada
#17560
Author: Michał
Date: Mon, 04 Dec 2006 09:18
15 lines
1487 bytes
Osoba nazywajaca sie Alicja w liscie z dnia  2006-12-04 04:12 napisala 
nastepujace slowa:

> Jestem W Kanadzie. Ostatno mialam przyjemnosc kupic mojego ulubionego
> Calsberga w puszce niczym Coca - Cola itp. Tutaj piwo tylko  w
> specjalnych sklepach (i bardzo tesknie za Polska). 

To znaczy? W jakich sklepach? Czemu w specjalnych?
Toz to przeciez jawny brak tolerancji!? :P




-- 
michal
Re: Piwo Kanada
#17561
Author: Mateusz Dubiel
Date: Mon, 04 Dec 2006 16:14
17 lines
1607 bytes
Alicja napisał(a):
> Jestem W Kanadzie. Ostatno mialam przyjemnosc kupic mojego ulubionego
> Calsberga w puszce niczym Coca - Cola itp. Tutaj piwo tylko  w
> specjalnych sklepach (i bardzo tesknie za Polska). Nie kupisz jednego,
> musisz wziac zgrzewke. Nie jest tragicznie, ale jak nie masz samochodu
> to duzy problem :/

Swoją drogą to w Kanadzie powinna być cała masa lokalnych piw. Ja będąc
tam nie tknął bym Carlsberga tylko szukał nowych wrażeń smakowych (ot,
co to za przyjemność pić piwo które może kupić sobie każdy wszędzie?).

Może podzielisz się z nami swoimi odkryciami?

Zdrówko!
-- 
Mateusz Dubiel, mjd@post.pl
jid: mjd@jabberek.net
Re: Piwo Kanada
#17562
Author: Alicja
Date: Mon, 04 Dec 2006 18:47
13 lines
1570 bytes
W specjalnych, w marketach nie ma sa The Beer Store. W Kanadzie np. nie
kupisz spirytusu. tj. dostepne tylko w USA.

Kupilam Calsberga, no nastepnym razem moze chwyce jakis inny wynalazek.
Wspomne :D:D , ale szczerze mowiac to wolalabym byc w Polsce.




---------------------------------------------------------
Alicja

http://www.knightfight.pl/?ac=vid&vid=71023993
Re: Piwo Kanada
#17563
Author: smrtan
Date: Mon, 04 Dec 2006 18:52
13 lines
1460 bytes
Alicja napisał(a):
> W specjalnych, w marketach nie ma sa The Beer Store. W Kanadzie np. nie
> kupisz spirytusu. tj. dostepne tylko w USA.
> 
> Kupilam Calsberga, no nastepnym razem moze chwyce jakis inny wynalazek.
> Wspomne :D:D , ale szczerze mowiac to wolalabym byc w Polsce.

a jakiej produkcji ten Twój Carlsberg? :)
Bo to na 100% nie ten co dostępny jest na polskich półkach sklepowych :D
I na 90% z Danii to on tez nie jest :)

-- 
pozdrawiam / smrtan
Re: Piwo Kanada
#17566
Author: Michał
Date: Mon, 04 Dec 2006 21:56
13 lines
1523 bytes
Osoba nazywajaca sie Alicja w liscie z dnia  2006-12-04 19:47 napisala 
nastepujace slowa:

> W specjalnych, w marketach nie ma sa The Beer Store. W Kanadzie np. nie
> kupisz spirytusu. 

Wogole nie da sie kupic? Czemu? Ale inne wysokoprocentowe alkohole to 
juz sa, tak?


-- 
michal
gg: 2865620 ^^^ www: mmm.slask.pl ^^^ skype: waniak
Re: Piwo Kanada
#17580
Author: Marsjanin
Date: Mon, 04 Dec 2006 22:07
12 lines
1578 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to poniedziałek, 4-go. Nieco po 19-ej.
  Nagle zza rogu Alicja wrzuca na alt.pl.piwo:

> W specjalnych, w marketach nie ma sa The Beer Store. W Kanadzie np.
> nie kupisz spirytusu. tj. dostepne tylko w USA.

A babcie jak robią pyszne ciasta z alkoholem?  o_O

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Skype :  marsjanin.tk
  Sprzedam nagrywarkę CDRW: http://je.pl/iztf
  Czego by tu posłuchać...?  ;-)
Re: Piwo Kanada
#17567
Author: Alicja
Date: Tue, 05 Dec 2006 01:21
22 lines
2089 bytes
> Wogole nie da sie kupic? Czemu? Ale inne wysokoprocentowe alkohole to
> juz sa, tak?


No woda jest, ale spirytu nie . Co kraj to obyczaj nie, szkoda, ze
znajmych nie ma i nie ma z kim trawy zajarc. Wogole ludzie sa tu tacy,
ze nikt nie chodzi na pieszo i wszyscy chowaja sie w domach. Dzis spadl
snieg moze dlatego. Strasznie zimno! KIEDY CIE ZOBACZCE POLSKO!!

Bo to na 100% nie ten co dostępny jest na polskich półkach
sklepowych :D
I na 90% z Danii to on tez nie jest :)


 Mial troszke inny smak, bardziej cierpki, tez moze dlatgo , ze to z
puszki a nie ma jak to piwko butelkowwe. Moze mam uprzedzenia i nie
kazdy tak mysli,

Teraz sobie pije drineczka. Finlandia Cranberry (samolot-37zl za litr)
ze Spritem :) No powiem niezle. :)

Drazni mnie to, ze nie mam polskiej czcionki.
Re: Piwo Kanada
#17583
Author: Mateusz Dubiel
Date: Tue, 05 Dec 2006 06:21
14 lines
1449 bytes
Marsjanin napisał(a):
>   Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to poniedziałek, 4-go. Nieco po 19-ej.
>   Nagle zza rogu Alicja wrzuca na alt.pl.piwo:
> 
>> W specjalnych, w marketach nie ma sa The Beer Store. W Kanadzie np.
>> nie kupisz spirytusu. tj. dostepne tylko w USA.
> 
> A babcie jak robią pyszne ciasta z alkoholem?  o_O
> 
  Ten rzeczony, same muszą zapewne z preparować, a jak ;]

-- 
Mateusz Dubiel <mjd@post.pl>
JID: mjd@jabber.aster.pl
Re: Piwo Kanada
#17564
Author: Szymon Machel
Date: Tue, 05 Dec 2006 17:27
21 lines
1833 bytes
Użytkownik "smrtan" <smrtan-antispam@smrtan-antispam.net> napisał w 
wiadomości

>
> a jakiej produkcji ten Twój Carlsberg? :)
> Bo to na 100% nie ten co dostępny jest na polskich półkach sklepowych :D
> I na 90% z Danii to on tez nie jest :)
>

W Kanadzie ciężko kupić oryginalne piwa.
Nie miej złudzeń ten Carsberg był na pewno wyprodukowany w
Kanadzie. Miałem wątpliwą przyjemność go spróbować (co prawda
ładnych parę lat temu ale zawsze...). Niewiele ma wspólnego ze swoim
oryginałem.
Po długich "poszukiwaniach" piwnych w Kanadzie ustaliłem, że z tamtejszych
piw najbardziej podchodzi mi Labats Blue (nie pamiętam czy to poprawna
pisownia ale coś koło tego).

Zdrufko
SM
Re: Piwo Kanada
#17565
Author: Mateusz Dubiel
Date: Wed, 06 Dec 2006 06:15
13 lines
1443 bytes
Szymon Machel napisał(a):

> Po długich "poszukiwaniach" piwnych w Kanadzie ustaliłem, że z tamtejszych
> piw najbardziej podchodzi mi Labats Blue (nie pamiętam czy to poprawna
> pisownia ale coś koło tego).

Ten Labats Blue to jest chyba najbardziej znane kandyjskie piwo, swego 
czasu poświęcono mu nawet jeden z odcinków BeerTV.

Zdrówko
-- 
Mateusz Dubiel <mjd@post.pl>
JID: mjd@jabber.aster.pl
Re: Piwo Kanada
#17568
Author: Marsjanin
Date: Thu, 07 Dec 2006 22:18
22 lines
2243 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to wtorek, 5-go. Nieco po 2-ej.
  Nagle zza rogu Alicja wrzuca na alt.pl.piwo:

> KIEDY CIE ZOBACZCE POLSKO!!

Gwoli ścisłości, teraz mamy Czwartą Rzeczpospolitą, a nazwa oficjalna
niedługo zmieni się na Kaczogród. Jeszcze kilka afer i tęsknota Twoja
się przynajmniej zmniejszy. Już mi jedna kumpela nawija, że zostaje w
Irlandii - a naprawdę chciała wracać, w ogóle nie planowała emigrować
na stałe. Mówi, że zupełnie inne relacja między ludźmi są, nie to co u
nas z tej zapyziałej Polsce.

> Drazni mnie to, ze nie mam polskiej czcionki.

To zainstaluj! i raczej nie czcionki, a układu klawiatury, prawda?
Jak chcesz o tym pogadać, napisz, jaki masz system operacyjny.

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Skype :  marsjanin.tk
  Nowy toner to czarny proszek. Używany - to czarne literki wtopione w papier.
  Gra:  Hołdys i Inni :  /I Ching/ :  1.  "Heksagram sześćdziesiąty piąty"
  Brzmi:  Lame 3.93,  44  kHz,  128  kbps,  Stereo.
Re: Piwo Kanada
#17569
Author: Alicja
Date: Sat, 09 Dec 2006 02:09
36 lines
2718 bytes
Window Xp Home Edition, Marsjanin jak mozesz napisz na 9929804 jak to
uruchomic, bo nawet na gg mam jakies dziwne bohomazy w miejscu a z
kreseczka itp.

Polska mialam na mysli rodzine, mezczyzne, przyjaciol i moje przyjemne
nalogi,

Tu ludzie sa mili to fakt : urzedy, szkola, praca, jednak Polacy,
ktorzy sa w Kanadzie dlugo sa okropni, zarozumiali i chodza z glowa w
gorze jakby pozjadali wszystkie rozumy. Drazni mnie to bo ja mam inny
charakter.

Taka kobieta 45 lat. Chodze do szkoly widze ja na korytarzu jak stoi i
z kim rozmawia: Mowie How are you a ona nic.

Kto by pomyslala w Polsce np. w miejscu pracy rozmawaic z ludzmi,
ktorych sie nie zna.

A tu kto nie wejdzie na stolowke w pracy czy w szkole. Pozdrowienia ,
co slychac, usmiech itp. Wszystko jest tu sprawniejsze.
Ludzie , wladza a PRZEDEWSZYSTKIM Policja! Straz i Pogotowie, gdy
dzwonisz sa do 5 min! Mam nadzieje, ze nie beda musiala osobicie
sprawdzac,ale bylam swiadkiem, poniewaz moj brat wynajmuje mieszkanie i
do jednej laski przyjechalo pogotwie i policja (!)

Poniewaz??

Zadzwonila do kolezanki , ze chce popelnic samobojstwo (!) ta martwiac
sie zadzwonila na 911, i Ci zjawili sie w 5 min!

Niezle nie


A propo Labatos Blue ... sproboje po wypalcie :))

Mam nadzieje, ze bedzie niezle, bo 1 butelki kupic nie mozna :[
Re: Piwo Kanada
#17571
Author: Michał
Date: Mon, 11 Dec 2006 05:16
23 lines
1914 bytes
Osoba nazywajaca sie Marsjanin w liscie z dnia  2006-12-07 23:18 
napisala nastepujace slowa:

> 
> Gwoli ścisłości, teraz mamy Czwartą Rzeczpospolitą, a nazwa oficjalna
> niedługo zmieni się na Kaczogród. Jeszcze kilka afer i tęsknota Twoja
> się przynajmniej zmniejszy.

Czy to za wladza sie teskni czy raczej za ludzmi ktorych sie tu 
zostawia, hym?


> Już mi jedna kumpela nawija, że zostaje w
> Irlandii - a naprawdę chciała wracać, 

To niech zostaje.. Takich marud jak ona tu nie potrzebujemy.. Niech jej 
zycie miodem tam plynie..



-- 
michal
gg: 2865620 ^^^ www: mmm.slask.pl ^^^ skype: waniak
Re: Piwo Kanada
#17572
Author: Marsjanin
Date: Mon, 11 Dec 2006 21:56
24 lines
2326 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to poniedziałek, 11-go. Nieco po 6-ej.
  Nagle zza rogu Michał wrzuca na alt.pl.piwo:

>> Gwoli ścisłości, teraz mamy Czwartą Rzeczpospolitą, a nazwa
>> oficjalna niedługo zmieni się na Kaczogród. Jeszcze kilka afer i
>> tęsknota Twoja się przynajmniej zmniejszy.
> Czy to za wladza sie teskni czy raczej za ludzmi ktorych sie tu
> zostawia, hym?

Tęskni się za ludźmi, a władza potrafi skutecznie odstraszyć.

>> Już mi jedna kumpela nawija, że zostaje w Irlandii - a naprawdę
>> chciała wracać,
> To niech zostaje.. Takich marud jak ona tu nie potrzebujemy.. Niech
> jej zycie miodem tam plynie..

Mądrala! nie znasz osobiście, to się nie wypowiadaj. Czas pokaże, jak
ta moja znajoma wybierze. A tego swojego śmiesznego argumenciku użyj
także do emigracji międzywojennej, jak jesteś taki chojrak.

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  WWW :  marsjanin.tk
  Nie zawsze bluescreen pod windą jest przez windę !!!
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: Piwo Kanada
#17570
Author: Marsjanin
Date: Mon, 11 Dec 2006 22:00
25 lines
2504 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to sobota, 9-go. Nieco po 3-ej.
  Nagle zza rogu Alicja wrzuca na alt.pl.piwo:

> Window Xp Home Edition, Marsjanin jak mozesz napisz na 9929804 jak
> to uruchomic, bo nawet na gg mam jakies dziwne bohomazy w miejscu a
> z kreseczka itp.

Generalnie ostatnio nie dość, że nie mam czasu na siedzenie w
internecie, to komp zaczął mi płatać ostro figle, konkretnie mrożonki
się dzieją, tzn. freeze'y. Wracam z pracy, kompik wisi. Czasem
pochodzi dwadzieścia godzin, czasem dwie, a czasem pięć minut pomiędzy
zwisami. Za ewentualne dobre rady dziękuję, przyczynę myślę że znam.
Bez nowej płyty głównej się nie obejdzie...  :-/  Także sorry, że nie
odpisywałem.

Co do czcionek i układu klawiatury... Polecam archiwum (via Google)
grup: pl.comp.ogonki, pl.comp.os.ms-windows.winnt. Jak nie znajdziesz
nic, to ja chętnie pomogę, tylko o ile będę mógł (usprawiedliwienie
akapit wyżej). Choć na tamtych grupach w sumie siedzę większe orły ode
mnie.  :-]

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Yahoo! :  marsjanin_tk
  Bądźcie Państwo zdrowi! (C) Mariusz Karliński
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
[OT] Re: Piwo Kanada
#17575
Author: Michał
Date: Tue, 12 Dec 2006 05:41
52 lines
3278 bytes
Osoba nazywajaca sie Marsjanin w liscie z dnia  2006-12-11 22:56 
napisala nastepujace slowa:

>   Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to poniedziałek, 11-go. Nieco po 6-ej.
>   Nagle zza rogu Michał wrzuca na alt.pl.piwo:
> 
>>> Gwoli ścisłości, teraz mamy Czwartą Rzeczpospolitą, a nazwa
>>> oficjalna niedługo zmieni się na Kaczogród. Jeszcze kilka afer i
>>> tęsknota Twoja się przynajmniej zmniejszy.
>> Czy to za wladza sie teskni czy raczej za ludzmi ktorych sie tu
>> zostawia, hym?
> 
> Tęskni się za ludźmi, a władza potrafi skutecznie odstraszyć.

Potrafi odstraszyc tesknote?! To co to za tesknota skoro potrafi byc 
skutecznie odstraszona przez wladze?! Zreszta ja sie boje myslec co by 
bylo gdyby w Polsce ponownie zapanowal system typu Pinochet, Korea albo 
cos w tym guscie ;/

> 
>>> Już mi jedna kumpela nawija, że zostaje w Irlandii - a naprawdę
>>> chciała wracać,
>> To niech zostaje.. Takich marud jak ona tu nie potrzebujemy.. Niech
>> jej zycie miodem tam plynie..
> 
> Mądrala! nie znasz osobiście, to się nie wypowiadaj.

Nie znam, ale znam wiele innych podobnych osob. I kazdemu powtarzam, 
chcesz to spieprzaj. Nikt ani nic nie bedzie cie tu trzymac. Kazdemu 
zyccze jak najlepiej, a sam wiem ze im wiecej wyjedzie, tym wiecej 
miejsca bedzie dla mnie, tym wiecej pracy bedzie dla mnie, tym wyzsze 
zarobki beda czekac na mnie...


 > Czas pokaże, jak
> ta moja znajoma wybierze. 

Tiaaa... To sie chyba uczciwosc nazywa. Albo jej brak. Zostac swietnie 
wyksztalconym, zdobyc mnostwo wiedzy a pozniej spierpapier do innego 
kraju i pracowac dla kogos innego ;/ Nic tylko gratulowac ;/

 > A tego swojego śmiesznego argumenciku użyj
> także do emigracji międzywojennej, jak jesteś taki chojrak.

:> Porownujesz obecna sytuacje w Polsce z sytuacja po wojnie???!!!




-- 
michal
gg: 2865620 ^^^ www: mmm.slask.pl ^^^ skype: waniak
Re: [OT] Re: Piwo Kanada
#17574
Author: Marsjanin
Date: Tue, 12 Dec 2006 18:30
73 lines
5176 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to wtorek, 12-go. Nieco po 6-ej.
  Nagle zza rogu Michał wrzuca na alt.pl.piwo:

>> Tęskni się za ludźmi, a władza potrafi skutecznie odstraszyć.
> Potrafi odstraszyc tesknote?! 

Trochę nam to niegramatycznie wyszło... Ludzi odstraszyć, spowodować,
że wolą tęsknić, niż za chwilę żebrać na ulicy. Tęsknimy do tego, co
znamy, a w PL nadchodzi nieznane. Przerażające nieznane. Przynajmniej
dla niektórych.

> To co to za tesknota skoro potrafi byc skutecznie odstraszona przez
> wladze?! Zreszta ja sie boje myslec co by bylo gdyby w Polsce
> ponownie zapanowal system typu Pinochet, Korea albo cos w tym
> guscie ;/

Wielu się boi. I wielu z tego powodu zostanie za granicą.

> Nie znam, ale znam wiele innych podobnych osob. I kazdemu powtarzam,
> chcesz to spieprzaj. Nikt ani nic nie bedzie cie tu trzymac.
> Kazdemu zyccze jak najlepiej, a sam wiem ze im wiecej wyjedzie, tym
> wiecej miejsca bedzie dla mnie, tym wiecej pracy bedzie dla mnie,
> tym wyzsze zarobki beda czekac na mnie...

Życzę Ci, żebyś się nie przeliczył. Tak się składa, że wyjeżdżają
często najlepsi (i nie znaczy to, że najbardziej wyuczeni książkowo;
często po prostu najbardziej zaradni) - a do jako takiej egzystencji
potrzebna jest jako-taka równowaga. Wyjeżdża potencjalna kadra
kierownicza! Innymi słowy, ludzie kreatywni, którzy potrafiliby
zarządzać skutecznie i bezkonfliktowo grupami ludzi. Jej miejsce na
tych stanowiskach w PL zajmują potencjalni lokalni tyrani, nie
przygotowani merytorycznie do takiego zajęcia, za to uwielbiający
władze i na upokorzeniach budujący swój autorytet. No i oczywiście
"polaczki-szaraczki" - pracownicy, którzy tańczą, jak im się zagra,
czyli masa dająca sobą rządzić. Wizja apokalipsy? Obym się mylił, obym
się mylił...

> Tiaaa... To sie chyba uczciwosc nazywa. Albo jej brak. Zostac
> swietnie wyksztalconym, zdobyc mnostwo wiedzy a pozniej spierpapier
> do innego kraju i pracowac dla kogos innego ;/ Nic tylko gratulowac
> ;/

Dwa lata po obronie mgr szukała pracy w zawodzie. W międzyczasie
znajdując co najwyżej prace typu: wciśnij głupcom przez telefon jak
najwięcej kitu, zanim zrobi to twój sąsiad zza biurka, to dostaniesz
awans i podwyżkę... Może to jest uczciwa praca według Ciebie, co? To
już lepiej bogatym niepełnosprawnym Angolom dupę podcierać za
konkretne pieniądze, mając świadomość właśnie *uczciwej* pracy. No,
oczywiście, zawsze można też zostać w PL, słać CV w nieskończoność,
"pińcet" razy nadziać się na AmWay, "czysta" razy na HerbaLife, wydać
na telefony za pracą więcej niż na bilet lotniczy w obie strony... A
na koniec siedzieć na garnuszku schorowanym coraz bardziej rodzicom,
którzy zaczynają żałować, że córkę na studia, zamiast do zawodówki
posłali.

>> A tego swojego śmiesznego argumenciku użyj także do emigracji
>> międzywojennej, jak jesteś taki chojrak.
> 
> :> Porownujesz obecna sytuacje w Polsce z sytuacja po wojnie???!!!

To według Ciebie aż takie śmieszne? Bezpośrednio porównywac nie można
- ale wiele podobieństw można znaleźć. Ze stabilnością na rynku
edukacji i pracy jest podobnie, jak na wojnie.  :-)  Poza tym, miałem
na myśli raczej to, że patriotyzm i inne tego pokroju uczucia (choćby
wspomniana przez Ciebie "uczciwość"), należą się ojczyźnie i rodakom
na równi podczas wojny / po wojnie, jak i podczas takiego kryzysu,
jaki mamy obecnie (bo nie wmówisz mi, że 1.5 czy 2 miliony młodych na
saksach to nie kryzys).

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  WWW :  marsjanin.tk
  Na nadmorskich plażach panuje syf! Najgorsze jest deptanie po niedopałkach.
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: [OT] Re: Piwo Kanada
#17581
Author: Michał
Date: Tue, 12 Dec 2006 22:25
124 lines
6075 bytes
Osoba nazywajaca sie Marsjanin w liscie z dnia  2006-12-12 19:30 
napisala nastepujace slowa:

>   Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to wtorek, 12-go. Nieco po 6-ej.
>   Nagle zza rogu Michał wrzuca na alt.pl.piwo:
> 
>>> Tęskni się za ludźmi, a władza potrafi skutecznie odstraszyć.
>> Potrafi odstraszyc tesknote?! 
> 
> Trochę nam to niegramatycznie wyszło... 

Mysle ze nam wybacza to :)

> Ludzi odstraszyć, spowodować,
> że wolą tęsknić, niż za chwilę żebrać na ulicy. 

Zebrac na ulicy? To chyba tylko z wyboru.. Na prawde znam niewiele osob 
ktore musza zebrac na ulicy po to by zarobic na chleb. W wielu 
przypadkach mozna znalezc prace, za ktora otrzymana pensja bedzie wysoce 
nieadekwatna do wlozonej pracy.. Ale bedzie..

 > Tęsknimy do tego, co
> znamy, a w PL nadchodzi nieznane. 

Wydaje mi sie ze dramatyzujesz.. Co nadchodzi? Obcy? Marsjanie (oj, 
przepraszam, nie chcialem urazic :PP)
:))


 > Przerażające nieznane. Przynajmniej
> dla niektórych.

A gdyby rzadzil Tusk i jego znajomi.. To wtedy by znane czekalo na nas? 
Ciagle by to samo bylo...

> 
>> To co to za tesknota skoro potrafi byc skutecznie odstraszona przez
>> wladze?! Zreszta ja sie boje myslec co by bylo gdyby w Polsce
>> ponownie zapanowal system typu Pinochet, Korea albo cos w tym
>> guscie ;/
> 
> Wielu się boi. I wielu z tego powodu zostanie za granicą.

Moze za strachliwi sa.. I niech lepiej zostana za granica niz odwaznie 
stana czolo w czolo z problemami dnia codziennego, hym?


> 
>> Nie znam, ale znam wiele innych podobnych osob. I kazdemu powtarzam,
>> chcesz to spieprzaj. Nikt ani nic nie bedzie cie tu trzymac.
>> Kazdemu zyccze jak najlepiej, a sam wiem ze im wiecej wyjedzie, tym
>> wiecej miejsca bedzie dla mnie, tym wiecej pracy bedzie dla mnie,
>> tym wyzsze zarobki beda czekac na mnie...
> 
> Życzę Ci, żebyś się nie przeliczył. 

Tez kazdego dnia sobie tego zycze ;)


> Tak się składa, że wyjeżdżają
> często najlepsi (i nie znaczy to, że najbardziej wyuczeni książkowo;
> często po prostu najbardziej zaradni) - a do jako takiej egzystencji
> potrzebna jest jako-taka równowaga. 

_czesto_ ale nie zawsze.. yjezdzaja Ci ktorym jest wszystko jedno czy 
pracuja tu czy tam.. ktorym jest wszystko jedno gdzie pracuja.. grunt 
zeby zarobili tyle ile chca..

 > Wyjeżdża potencjalna kadra
> kierownicza! 

A u nas to co? Zostaja same robole?! Chyba raczej wrecz przeciwnie - bo 
przeciez dopiero co przeczytalem w gazecie ze we Wroclawiu potrzeba 
kierowcow walcow drogowych (z pensja 7 tyz zl).. Bo nie ma komu pracowac...



>> Tiaaa... To sie chyba uczciwosc nazywa. Albo jej brak. Zostac
>> swietnie wyksztalconym, zdobyc mnostwo wiedzy a pozniej spierpapier
>> do innego kraju i pracowac dla kogos innego ;/ Nic tylko gratulowac
>> ;/
> 
> Dwa lata po obronie mgr szukała pracy w zawodzie. W międzyczasie
> znajdując co najwyżej prace typu: wciśnij głupcom przez telefon jak
> najwięcej kitu, zanim zrobi to twój sąsiad zza biurka, to dostaniesz
> awans i podwyżkę... 

A czy pomyslala o tym, ze moze wybrala studia ktore wybralo takze 50% 
studiujacych w tym czasie?!

> Może to jest uczciwa praca według Ciebie, co? To
> już lepiej bogatym niepełnosprawnym Angolom dupę podcierać za
> konkretne pieniądze, mając świadomość właśnie *uczciwej* pracy. No,
> oczywiście, zawsze można też zostać w PL, słać CV w nieskończoność,
> "pińcet" razy nadziać się na AmWay, "czysta" razy na HerbaLife, wydać
> na telefony za pracą więcej niż na bilet lotniczy w obie strony... A
> na koniec siedzieć na garnuszku schorowanym coraz bardziej rodzicom,
> którzy zaczynają żałować, że córkę na studia, zamiast do zawodówki
> posłali.

tak, takie historie tez slysze.. Od osob ktore siedza w domu i wysylaja 
tylko CV gdzie popadnie nie robiac nic zeby prace znalezc..

> 
>>> A tego swojego śmiesznego argumenciku użyj także do emigracji
>>> międzywojennej, jak jesteś taki chojrak.
>> :> Porownujesz obecna sytuacje w Polsce z sytuacja po wojnie???!!!
> 
> To według Ciebie aż takie śmieszne? Bezpośrednio porównywac nie można
> - ale wiele podobieństw można znaleźć. Ze stabilnością na rynku
> edukacji i pracy jest podobnie, jak na wojnie.  :-)

Rynek, mamy jeden ze stabilniejszych. Edukacje - poki co jedna z 
lepszych. Prace - no z tym jest roznie...
Po wojnie tez tak bylo? Osobiscie nie pamietam.. Jednak z tego co z 
ksiazek wyczytalem to chyba nie...





-- 
michal
gg: 2865620 ^^^ www: mmm.slask.pl ^^^ skype: waniak
Re: [OT] Re: Piwo Kanada
#17579
Author: Marsjanin
Date: Wed, 13 Dec 2006 00:24
126 lines
7457 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to wtorek, 12-go. Nieco po 23-ej.
  Nagle zza rogu Michał wrzuca na alt.pl.piwo:

> Zebrac na ulicy? To chyba tylko z wyboru.. Na prawde znam niewiele
> osob ktore musza zebrac na ulicy po to by zarobic na chleb. W wielu
> przypadkach mozna znalezc prace, za ktora otrzymana pensja bedzie
> wysoce nieadekwatna do wlozonej pracy.. Ale bedzie..

Liczyłem, że wszystkiego aż tak dosłownie nie weźmiesz.

>> Tęsknimy do tego, co znamy, a w PL nadchodzi nieznane.
> Wydaje mi sie ze dramatyzujesz.. Co nadchodzi? Obcy? Marsjanie (oj,
> przepraszam, nie chcialem urazic :PP)  :))

Od razu obcy, hehe. Sami swoi w PL potrafią zawsze najwięcej
narozrabiać...

>> Przerażające nieznane. Przynajmniej dla niektórych.
> A gdyby rzadzil Tusk i jego znajomi.. To wtedy by znane czekalo na
> nas? Ciagle by to samo bylo...

Zgoda! Ale ja się Kaczystów nie bałem, kiedy władzę obejmowali. CO
prawda, nie głosowałem na nich, ale po wygranej PiS powiedziałem sobie
- "e, nie jest tak źle, jakoś to z nimi będzie". I tu się
przeliczyłem, niestety.

>> Wielu się boi. I wielu z tego powodu zostanie za granicą.
> Moze za strachliwi sa.. I niech lepiej zostana za granica niz
> odwaznie stana czolo w czolo z problemami dnia codziennego, hym?

Jednak tak nie uważam. Tym właśnie się różnią czasy obecna od
minionych, że można wybrać, można wrócić, globalna wioska jest już
coraz bardziej odczuwalna, i tylko niektórzy maruderzy Tobie podobni
będą pokrzykiwać swoje poglądy o zdradzie stanu i tym podobnych. Tyle
z punktu widzenia jednostki. A że statystycznie przekłada się to na
zachwianie całym państwem, a głupia władza dostaje orgazmu na widok
malejącego słupka na wykresie bezrobocia i cały sukces (który jest de
facto porażką) przypisuje sobie i się nim chełpi, to już zupełnie inna
para kaloszy. Na patriotyzm nie ma tu miejsca, bo najpierw by trzeba
zrobić porządny pucz przeciw obecnej władzy - i nie chodzi mi tu o
nikogo imiennie, więc z Tuskiem proszę mi tu nie wyjeżdżać. Cała klasa
polityczne jest do wymiany, poza kilkoma wybitnymi jednostkami.
Hehehe, cholera, niedobrze, bo wychodzi mi na to, że przydaliby się w
Polsce teraz bolszewicy...  :-D

> _czesto_ ale nie zawsze.. yjezdzaja Ci ktorym jest wszystko jedno
> czy pracuja tu czy tam.. ktorym jest wszystko jedno gdzie pracuja..
> grunt zeby zarobili tyle ile chca..

Możliwe. Ja jednak kilka takich osób znam (a kto teraz nie zna...) i
słyszę, że chcą wrócić, *ale jak dalej w PL będzie taki syf*, to
dziękują i wolą zostać tam, gdzie są.

>> Wyjeżdża potencjalna kadra kierownicza!
> A u nas to co? Zostaja same robole?! 

Pan przy komputerze i w księgach zanurzony przez 8 godzin plus "to ma
być na jutro" to *też* może być "robol", mimo rozpoczętego doktoratu.
Kadra kierownicza, nie znaczy umysłowcy, jak i kadra pracownicza nie
oznacza tylko "fizoli".

> Chyba raczej wrecz przeciwnie - bo przeciez dopiero co przeczytalem
> w gazecie ze we Wroclawiu potrzeba kierowcow walcow drogowych (z
> pensja 7 tyz zl).. Bo nie ma komu pracowac...

Bo kierowcy pojechali robić na saksy? A może dlatego, że (strzelam) na
śmieciarce jeżdżąc krócej i w mniejszym smrodzie (asfalt... fu!,
śmieci to aromat przy tym, i jakie zdrowe) zarobią więcej? Nie wiem.
Wiem, że wciąż magistrowie a nawet młodzi doktorowie jeżdżą myć garnki
w restauracjach za granicę. Oczywiście, nie wszyscy. Coraz więcej, i
dobrze, Polaków znajduje za granicą pracę zgodną ze swoim
wykształceniem. Ale nie wszyscy, i nie wiem, czy większość.

>> Dwa lata po obronie mgr szukała pracy w zawodzie. W międzyczasie
>> znajdując co najwyżej prace typu: wciśnij głupcom przez telefon
>> jak najwięcej kitu, zanim zrobi to twój sąsiad zza biurka, to
>> dostaniesz awans i podwyżkę...
> A czy pomyslala o tym, ze moze wybrala studia ktore wybralo takze
> 50% studiujacych w tym czasie?!

Dzień dobry! O to chodzi. Nie pomyślała, bo *tak jest skonstruowany*
*polski system oświaty* - potrafią o tym pomyśleć *w liceum a nawet*
*wcześniej* jedynie geniusze. Wybrała takie studia, które ją
interesują - i zapewniam Cię, że nie takie, jakie osiem koleżanek z
klasy maturalnej. Czy popularne? Nie wiem, nie prowadzę statystyk, ale
na pewno nie najpopularniejsze.

> tak, takie historie tez slysze.. Od osob ktore siedza w domu i
> wysylaja tylko CV gdzie popadnie nie robiac nic zeby prace
> znalezc..

Pytanie, czego się szuka. Prawda jest zawsze pośrodku - i jeśli bo
prawdziwa bieda zajrzała do okien, zapewne i moja koleżanka
przestałaby siedzieć w domu i słać CV, a zaczęła rowy kopać. Ale
trafiła jej się okazja wyjechać, doszlifować język, i tak dalej...
Skoro już nie może się poświęcić w kraju temu, czego się uczyła, to
jak ma robić coś, czego nie lubi, niech chociaż za to ma kokosy
zamiast nędznych groszy. Prosta logika...

>> To według Ciebie aż takie śmieszne? Bezpośrednio porównywac nie
>> można - ale wiele podobieństw można znaleźć. Ze stabilnością na
>> rynku edukacji i pracy jest podobnie, jak na wojnie.  :-)
> Rynek, mamy jeden ze stabilniejszych. 

Ale jak pisałem o "rynku pracy" i "rynku edukacji" o ile to ostatnie
pojęcie istnieje...

> Edukacje - poki co jedna z lepszych. 

System edukacji? O poziomie specjalizacji nie mówię...

> Prace - no z tym jest roznie...

Bardzo różnie.

> Po wojnie tez tak bylo? Osobiscie nie pamietam.. Jednak z tego co z
> ksiazek wyczytalem to chyba nie...

ja też chyba na kombatanta nie wyglądam? Chodzi mi o to, że jak się
kończy wojna, to panuje bajzel, zawsze i wszędzie. A my teraz mamy w
PL bajzel i bez poprzedzającej go wojny.

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Tlen.pl :  marsjanin-tk
  Sprzedam ładowarkę do akumulatorków AA: http://je.pl/acmw
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: Piwo Kanada
#17573
Author: Alicja
Date: Wed, 13 Dec 2006 03:06
26 lines
2359 bytes
No,
oczywiście, zawsze można też zostać w PL, słać CV w
nieskończoność,
"pińcet" razy nadziać się na AmWay, "czysta" razy na HerbaLife,
wydać
na telefony za pracą więcej niż na bilet lotniczy w obie strony...



SWIĘTA PRAWDA.


Powiem wam szczerze, że gdybym miała wybierać to wybiore
oczywisiscie POLSKE z każda władzą - szczerze mam to w dupie kto
rządzi i tak nie głosuje.
Mam juz pobyt stały w Kanadzie i chce wrocic, ale nie chce wracac bez
grosza, musze najpierw zarobic. A do Polski wroce bo tęsknie za
rodziną i przyjaciółmi a przede wszytskim no wiecie...:)

Potem się jakos ułozy.

Pozdrawiam i Życzę Wesołych Swiat.

Ps. Nie podoba mi sie w Kanadzie to , ze ludzie ubieraja w domach
choinki w listopadzie(!)
Re: Piwo Kanada
#17577
Author: Marsjanin
Date: Thu, 14 Dec 2006 22:55
17 lines
2225 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to środa, 13-go. Nieco po 4-ej.
  Nagle zza rogu Alicja wrzuca na alt.pl.piwo:

> Ps. Nie podoba mi sie w Kanadzie to , ze ludzie ubieraja w domach
> choinki w listopadzie(!)

Długo już tam jesteś...?
No u nas co prawda w domach raczej nie za bardzo, ale na ogródkach
przydomowych pomału coraz wcześniej widze choinki poobwieszane różnym
świecącym świństwem z marketu, w którym notabene właśnie od listopada
nagonka się zaczyna. Listopad to pora na świąteczne ozdoby, i owszem,
ale w hurtowniach...

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Skype :  marsjanin.tk
  Nigdy nie instalujcie Linuksa, jeśli macie grypę.  :-|
  Nic nie gra. Cudowna cisza...  :-]
Re: Piwo Kanada
#17578
Author: Alicja
Date: Fri, 15 Dec 2006 02:46
5 lines
1730 bytes
> 
> Długo już tam jesteś...?

Dzis mija miesiąc.  :(
Re: Piwo Kanada
#17576
Author: Marsjanin
Date: Sat, 16 Dec 2006 20:56
14 lines
2085 bytes
  Rok 2006 - grudzień. Dokładnie to piątek, 15-go. Nieco po 3-ej.
  Nagle zza rogu Alicja wrzuca na alt.pl.piwo:

>> Długo już tam jesteś...?
> Dzis mija miesiąc.  :(

Ueeee, to niedługo...  ;-)  A ja tu piszę jak do długoletniego
emigranta.  :-D

-- 
  Pozdrawiam,  Marsjanin.  Yahoo! :  marsjanin_tk
  Nigdy nie instalujcie Linuksa, jeśli macie grypę.  :-|
  Gra:  radio bez kitu :  "Rufus & Chaka Kahn - Tell Me Somethin Good"
  Brzmi:  live,  0  kHz,  0  kbps.
Re: Piwo Kanada
#17582
Author: Alicja
Date: Sun, 17 Dec 2006 05:27
11 lines
1933 bytes
>
> >> Długo już tam jesteś...?
> > Dzis mija miesiąc.  :(
>
> Ueeee, to niedługo...  ;-)  A ja tu piszę jak do długoletniego
> emigranta.  :-D



:)))
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads