Thread View: alt.pl.openoffice
27 messages
27 total messages
Started by Mariusz 'r2b2' Supernak
Sun, 06 Jul 2003 08:26
openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Sun, 06 Jul 2003 08:26
Date: Sun, 06 Jul 2003 08:26
12 lines
1428 bytes
1428 bytes
Co należy uczynić, aby w firmie instytucjonalnej to oprogramowanie było
w pełni legalne. Wiem, że jest ono na licencji GNU GPL. Chodzi mi o to
czy należy coś jeszcze zrobić np. zarejestrować się. Chciałbym mieć 100%
pewności.
BTW. A jak się ma w przypadku programu OpenOfficePL, wydawanej przez
polską firmę, pytam dlatego poniewaź kosztuje ona około 220 zł brutto, a
przecież jest to taka sama wersja co OpenOffice.org.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[: :: adres.r2b2[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :: :]
Re: openofficeorg
Author: Wojtek 'W. O. T. I. K.' Cichecki
Date: Sun, 06 Jul 2003 09:25
Date: Sun, 06 Jul 2003 09:25
14 lines
1699 bytes
1699 bytes
On Sun, 6 Jul 2003 11:00:53 -0700, Grendel wrote: [...] > Znam przypadki instytucji państwowych i samorządowych, które zgodnie z > dyrektywą Komisji Europejskiej DN: IP/02/1010 z dnia 08/07/2002, > wykorzystują oprogramowanie open-source (w tym OpenOffice). A masz może jakiś namiar na ten dokument 9najlepiej po polsku)? -- :: Wojtek 'W.O.T.I.K.' Cichecki - Registered user #1... one's machine :: :: wojtek@onlinesc.smierc.spamerom.net : GG: #3277054 (w porywach) :: :: http://wojtek.onlinesc.net & http://iwb.onlinesc.net :: 'Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością.' - [Tacyt]
Re: openofficeorg
Author: Michał Królaczyk
Date: Sun, 06 Jul 2003 10:14
Date: Sun, 06 Jul 2003 10:14
20 lines
1574 bytes
1574 bytes
Użytkownik "Mariusz 'r2b2' Supernak" <USUNTOr2b2@usunto.klub.chip.pl> napisał w wiadomości > BTW. A jak się ma w przypadku programu OpenOfficePL, wydawanej przez > polską firmę, pytam dlatego poniewaź kosztuje ona około 220 zł brutto Skąd taka kwota? Osobiście polecam skorzystać z oferty firmy www.ux.pl. Tam kosztuje to bodajże 70 zlotych (sprawdzałem parę dni temu może cos pokręciłem). Będziesz jak najbardziej legalny i jednocześnie pomożesz firmie rozwijaqjącej oprogramowanie -- Pozdrawiam Michał Królaczyk Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Sun, 06 Jul 2003 18:00
Date: Sun, 06 Jul 2003 18:00
48 lines
3208 bytes
3208 bytes
On 6 Jul 2003 10:26:31 +0200, Mariusz 'r2b2' Supernak wrote: > Co należy uczynić, aby w firmie instytucjonalnej ??? co to jest firma instytucjonalna ? > to oprogramowanie było > w pełni legalne. To jest bardzo skomplikowany problem. Na całym świecie, legalność / nielegalność instalacji programu określa się poprzez konfrontację rzeczywistości z umową licencyjną. Ale my nie żyjemy 'na całym świecie', tylko w szczególne zabawnym miejscu zwanym Polską. Tutaj zapisy licencji mówią jedno, a złodzieje (ups, urząd skarbowy chciałem powiedzieć) mówią co innego. A właściwie inaczej - legalność instalacji oprogramowania to jedno, a kwestie fiskalne, to zupełnie coś innego. Znam przypadki instytucji państwowych i samorządowych, które zgodnie z dyrektywą Komisji Europejskiej DN: IP/02/1010 z dnia 08/07/2002, wykorzystują oprogramowanie open-source (w tym OpenOffice). Nikt w tych instytucjach złotówki nie zapłacił nikomu, za prawo do instalacji tego oprogramowania. Wypadałoby więc rozciągnąć ten 'proceder' na firmy prywatne i zwykłych obywateli. Niestety - rzeczywistość nie jest taka różowa. Jak wiadomo, żyjemy w kraju _interpretacji_prawa_, co w tym przypadku oznacza, że kontrolujący naszą firmę urzędnik skarbowy może stwierdzić, że zainstalowane oprogramowanie open-source (legane- a jakże!), stanowi przychód firmy, od którego powinien być odprowadzony podatek. Skoro wartość produktu wynosi 0,00zł, urzędnik (patrzcie jaki specjalista !;-)) jednoosobowo ustala 'domiar'. Jaka jest metoda ucieczki ? Zakupienie na fakturę VAT, określonej ilości licencji na interesujący nas produkt (np. OpenOffice), wprowadzenie wartości zakupu do rejestrów księgowych (majątek trwały, pozycja: wartości niematerialne i prawne) i tym samym uwolnienie się o zarzutu 'uchylania się od obowiązku...'. Należy tym samym wybrać sobie najtańszą ofertę na rynku (zwłaszcza, jeśli kupujemy więcej niż 1 sztukę ;-). BTW: kto jest najtańszy na rynku - robił ktoś porównanie ? Ofert na allegro nie liczę, bo tam dzieciaki sprzedają - bez faktury, więc w przypadku firmy - zupełnie bezwartościowy produkt. -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Sun, 06 Jul 2003 18:07
Date: Sun, 06 Jul 2003 18:07
16 lines
1630 bytes
1630 bytes
On Sun, 6 Jul 2003 12:14:59 +0200, "Michał Królaczyk"
<gallowglass@o2.pl> wrote:
>napisał w wiadomości > BTW. A jak się ma w przypadku programu OpenOfficePL,
>wydawanej przez
>> polską firmę, pytam dlatego poniewaź kosztuje ona około 220 zł brutto
>Skąd taka kwota? Osobiście polecam skorzystać z oferty firmy www.ux.pl. Tam
>kosztuje to bodajże 70 zlotych (sprawdzałem parę dni temu może cos
>pokręciłem). Będziesz jak najbardziej legalny i jednocześnie pomożesz firmie
>rozwijaqjącej oprogramowanie
Dzięki, sprawdzę to.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Sun, 06 Jul 2003 18:07
Date: Sun, 06 Jul 2003 18:07
12 lines
1327 bytes
1327 bytes
On Sun, 6 Jul 2003 11:00:53 -0700, Grendel
<niemammaila@bo.spamerzy.to.idioci> wrote:
>??? co to jest firma instytucjonalna ?
Sorki, przejęzyczyłem się oczywiście chodzi o instytucję, a dokładniej o
instytucję samorządową (Gmina).
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: pisarz programów
Date: Sun, 06 Jul 2003 19:20
Date: Sun, 06 Jul 2003 19:20
8 lines
1454 bytes
1454 bytes
> że kontrolujący naszą firmę urzędnik skarbowy może stwierdzić, że > zainstalowane oprogramowanie open-source (legane- a jakże!), stanowi > przychód firmy, od którego powinien być odprowadzony podatek. Skoro wartość > produktu wynosi 0,00zł, urzędnik (patrzcie jaki specjalista !;-)) > jednoosobowo ustala 'domiar'. Owszem były takie przypadki nadgorliwych kontrolerów. MF oficjalnie wydało pismo do całego pionu skarbowego by tego nie praktykować.
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Mon, 07 Jul 2003 04:47
Date: Mon, 07 Jul 2003 04:47
34 lines
1973 bytes
1973 bytes
On Sun, 6 Jul 2003 11:25:55 +0200, Wojtek 'W. O. T. I. K.' Cichecki wrote: > A masz może jakiś namiar na ten dokument 9najlepiej po polsku)? oj, po polsku to nie ma chyba ... są tylko fragmenty, które tłumaczyłem na potrzeby raportu, który pisałem na polecenie mojego przełożonego. Niestety w tej chwili firma przejęła prawa do dokumentu (dokument robiony na podstawie autorskiej umowy o dzieło, więc po prostu to już ICH dokument ;-)), więc musicie poczekać z miesiąc, aż spłodzę nowy dokument, od podstaw z podobną zawartością merytoryczną, ale już dostępny dla każdego ;-). Tutaj jest skrótowy opis problematyki http://europa.eu.int/rapid/start/cgi/guesten.ksh?p_action.gettxt=gt&doc=IP/ 02/1010|0|RAPID&lg=EN&display= a tutaj dokumenty: http://europa.eu.int/ISPO/ida/jsps/index.jsp?fuseAction=search&subPage=resu lts (uwaga na ew. połamane linki !) -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Mon, 07 Jul 2003 05:01
Date: Mon, 07 Jul 2003 05:01
31 lines
1840 bytes
1840 bytes
On 6 Jul 2003 20:07:28 +0200, Mariusz 'r2b2' Supernak wrote: > chodzi o instytucję, a dokładniej o > instytucję samorządową (Gmina). Wedle mojej wiedzy, urzędy gmin powszechnie używają następujących produktów open-source: 1. Linux 2. Apache 3. PHP 4. MySQL / PostgreSQL 5. BIND 6. Sendmail (i inne elementy obsługi poczty elektronicznej) 7. OpenOffice W żadnym przypadku nie słyszałem, by jakiekolwiek kontrole miały jakiekolwiek zastrzeżenia co do faktu, iż zainstalowano opensource'owe, darmowe oprogramowanie. Myślę, że za rok to wogóle będzie wesoło, skoro polskie urzędy będą musiały się stosować do dyrektyw Komisji Europejskiej. Mnie najbardziej interesuje, co na to ZUS ;-)... Może w końcu wykopiemy Prokom za burtę ?. -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Wojtek 'W.O.T.I.K.' Cichecki
Date: Mon, 07 Jul 2003 06:26
Date: Mon, 07 Jul 2003 06:26
47 lines
2440 bytes
2440 bytes
Dnia 2003-07-07 07:01, Użytkownik Grendel napisał: > Wedle mojej wiedzy, urzędy gmin powszechnie używają następujących produktów > open-source: > 1. Linux > 2. Apache potwierdzam - stosuję > 3. PHP potwierdzam - stosuję > 4. MySQL / PostgreSQL potwierdzam - stosujemy (MySQL) > 5. BIND > 6. Sendmail (i inne elementy obsługi poczty elektronicznej) > 7. OpenOffice potwierdzam - stosujemy a oprócz tego jeszcze: Gimp > W żadnym przypadku nie słyszałem, by jakiekolwiek kontrole miały > jakiekolwiek zastrzeżenia co do faktu, iż zainstalowano opensource'owe, > darmowe oprogramowanie. Ciężko mi jeszcze coś powiedzieć, gdyż takiej kontroli (jeszcze) nie było u nas. > Myślę, że za rok to wogóle będzie wesoło, skoro > polskie urzędy będą musiały się stosować do dyrektyw Komisji Europejskiej. oj będzie się działo, będzie... ;) > Mnie najbardziej interesuje, co na to ZUS ;-)... Może w końcu wykopiemy > Prokom za burtę ?. Łooojj. Niestety tutaj panuje 'Polish Reality (show)' i nie pójdzie chyba tak łatwo... :( -- :: Wojtek 'W.O.T.I.K.' Cichecki - Registered user #0001 one's machine :: :: wojtek@onlinesc.smierc.spamerom.net : GG: #3277054 (w porywach) :: :: http://wojtek.onlinesc.net & http://iwb.onlinesc.net ::
Re: openofficeorg
Author: Wojtek 'W.O.T.I.K.' Cichecki
Date: Mon, 07 Jul 2003 06:28
Date: Mon, 07 Jul 2003 06:28
13 lines
1637 bytes
1637 bytes
Dnia 2003-07-07 06:47, Użytkownik Grendel napisał: [...] > ;-)), więc musicie poczekać z miesiąc, aż spłodzę nowy dokument, od podstaw > z podobną zawartością merytoryczną, ale już dostępny dla każdego ;-). Ok. Czekamy z niecierpliwością. Jak by co dawaj znać. :) -- :: Wojtek 'W.O.T.I.K.' Cichecki - Registered user #0001 one's machine :: :: wojtek@onlinesc.smierc.spamerom.net : GG: #3277054 (w porywach) :: :: http://wojtek.onlinesc.net & http://iwb.onlinesc.net ::
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Mon, 07 Jul 2003 14:41
Date: Mon, 07 Jul 2003 14:41
21 lines
1734 bytes
1734 bytes
On Sun, 6 Jul 2003 22:01:14 -0700, Grendel
<niemammaila@bo.spamerzy.to.idioci> wrote:
>Wedle mojej wiedzy, urzędy gmin powszechnie używają następujących produktów
>open-source:
>1. Linux
>2. Apache
>3. PHP
>4. MySQL / PostgreSQL
>5. BIND
>6. Sendmail (i inne elementy obsługi poczty elektronicznej)
>7. OpenOffice
U mnie nie stosuje się żadnego powyższego punktu :( .
Ja próbuję wprowadzić punkt 7, pożniej chciałbym punkt 1 i ewentualnie
2. Dlatego tak do Was postuje, aby mieć pewność. W końcu nie wiadomo co
komu odbije :-) .
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Paweł Baranowski
Date: Mon, 07 Jul 2003 16:15
Date: Mon, 07 Jul 2003 16:15
17 lines
2036 bytes
2036 bytes
Użytkownik "Mariusz 'r2b2' Supernak" <USUNTOmsuper@usunto.klub.chip.pl> napisał w wiadomości news:ihvigv84kdu9qmvcn1pbt9sblfl4ogke0n@4ax.com... > On Sun, 6 Jul 2003 22:01:14 -0700, Grendel > <niemammaila@bo.spamerzy.to.idioci> wrote: > > U mnie nie stosuje się żadnego powyższego punktu :( . > Ja próbuję wprowadzić punkt 7, pożniej chciałbym punkt 1 i ewentualnie > 2. Dlatego tak do Was postuje, aby mieć pewność. W końcu nie wiadomo co > komu odbije :-) . > -- Hmmm, wg mnie - jeśli spełnisz wymogi licencji - masz "kryte" plecy. Masz legalne oprogramowanie. Najprościej jednak skorzystać z usług Waszego biura prawnego, czy co tam macie - zwykle po gminach są takie jednostki - a zatrudniony tam radca prawny MUSI dać Wam opinię. Pozdr. - PB
Re: openofficeorg
Author: Piotr Tylski
Date: Mon, 07 Jul 2003 21:45
Date: Mon, 07 Jul 2003 21:45
43 lines
3084 bytes
3084 bytes
W artykule <ihvigv84kdu9qmvcn1pbt9sblfl4ogke0n@4ax.com> Mariusz 'r2b2' Supernak napisał(a): > On Sun, 6 Jul 2003 22:01:14 -0700, Grendel > <niemammaila@bo.spamerzy.to.idioci> wrote: > >>Wedle mojej wiedzy, urzędy gmin powszechnie używają następujących produktów >>open-source: >>1. Linux >>2. Apache >>3. PHP >>4. MySQL / PostgreSQL >>5. BIND >>6. Sendmail (i inne elementy obsługi poczty elektronicznej) >>7. OpenOffice > U mnie nie stosuje się żadnego powyższego punktu :( . > Ja próbuję wprowadzić punkt 7, pożniej chciałbym punkt 1 i ewentualnie > 2. Dlatego tak do Was postuje, aby mieć pewność. W końcu nie wiadomo co > komu odbije :-) . Cieszy fakt, że są ludzie w urzędach, którzy widzą możliwość i potrzebę stosowania wolnego oprogramowania. Niestety wśród moich znajomych obsługujących urzędy są przeważnie zatwardziali wznawcy M$, a to tylko z tej przyczyny, że linuxa czy openoffice musieliby się uczyć. A po co, skoro wystarczy wydac kilkanaście, czy więcej tysięcy złotych na kupno narzędzi mikrosoftowych. Jak próbowałem takiemu uzmysłowić, że to przecież ze swojej własnej kieszeni część tych pieniędzy wyciąga, to nie dotarło: przecież w budżecie są na to pieniądze. Nie mniej jak obserwuję ostatnio, to bywają inicjatywy na rzecz instalacji open source. Podobno Straż Graniczna wyposaża się w terminale podłączone do linuxowych serwerów, na których m.in. zainstalowany jest OO. I taka się rysuje chyba przyszłość dla OO. Tym bardziej, że wnioskując z tempa rozwoju tego programu za rok lub niewiele więcej daleko wyprzedzi MS Office w swoich możliwościach. Kończąc tę trochę przydługą wypowiedź chcę ci powiedzieć, że popieram twoje zamiary i jak będę mógł to służę radą i pomocą. U siebie w firmie już trzy lata temu migrowałem z Novella na Linuxa. Ostatnio uruchomiłem apacha, php i postgres. Usługi pocztowe (sendmail) chodzą od początku. Pozdrawiam, -- peter
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Tue, 08 Jul 2003 00:08
Date: Tue, 08 Jul 2003 00:08
25 lines
1937 bytes
1937 bytes
On 7 Jul 2003 16:41:53 +0200, Mariusz 'r2b2' Supernak wrote: > U mnie nie stosuje się żadnego powyższego punktu :( . to ciśnij, ciśnij ;-)... Np. w wielu Urzędach Stanu Cywilnego, karierę robi MySQL, zwłaszcza gdy do wyboru jest syBASE za $250, albo jeszcze droższy MSQL, nie mówiąc już o Oracle ;-))). > 2. Dlatego tak do Was postuje, aby mieć pewność. W końcu nie wiadomo co > komu odbije :-) . nie wyobrażam sobie, by Urząd Skarbowy próbował udowadniać jednostce publicznej, że łamie prawo stosując open-source i unikając tym samym odprowadzania VAT za oprogramowanie. Za parę lat będzie wręcz odwrotnie - urzędy stosujące zbyt mało open-source'a, będą miały problemy np. przy ubieganiu się o dofinansowanie projektów z kasy unijnej ;-). -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Tue, 08 Jul 2003 16:11
Date: Tue, 08 Jul 2003 16:11
26 lines
2458 bytes
2458 bytes
On Mon, 07 Jul 2003 16:15:09 GMT, "Paweł Baranowski"
<pavbaranov.wytnij@go2.pl> wrote:
>> U mnie nie stosuje się żadnego powyższego punktu :( .
>> Ja próbuję wprowadzić punkt 7, pożniej chciałbym punkt 1 i ewentualnie
>> 2. Dlatego tak do Was postuje, aby mieć pewność. W końcu nie wiadomo co
>> komu odbije :-) .
>Hmmm, wg mnie - jeśli spełnisz wymogi licencji - masz "kryte" plecy. Masz
>legalne oprogramowanie.
No tak, ale jeśli program jest spolszczony i jest GNU GPL to cała
licencja takiego oprogramowania jest w języku najczęściej angielskim, A
tutaj mogą być różne haczyki. Wniosek stąd, że licencja ta nie jest
identyczna dla tego typu oprogramowania. Coś w stylu np. freeware, który
może być darmowy tylko dla użytkoników domowych. Tak więc jeśli pojęcia
tego typu by dotyczyły ogółu to nie byłoby takich problemów.
>Najprościej jednak skorzystać z usług Waszego biura prawnego, czy co tam
>macie - zwykle po gminach są takie jednostki - a zatrudniony tam radca
>prawny MUSI dać Wam opinię.
Tu masz rację i tak zrobię. U mnie jest radca prawny, który pracuje 2
razy w tygodniu. Już jutro powinienem mieć taką możliwość.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Wed, 09 Jul 2003 01:36
Date: Wed, 09 Jul 2003 01:36
32 lines
2583 bytes
2583 bytes
On 8 Jul 2003 18:11:35 +0200, Mariusz 'r2b2' Supernak wrote: > No tak, ale jeśli program jest spolszczony i jest GNU GPL to cała > licencja takiego oprogramowania jest w języku najczęściej angielskim, A > tutaj mogą być różne haczyki. popatrz na urzędy gmin i powiatów - dziś praktycznie każdy ma swoją stronę www, wiele spośród nich, leży na serwerach własnych urzędu.Czy ktokolwiek zastanawiał się nad kwestią opodatkowania oprogramowania, które posłużyło do postawienia tych serwerów ? Gwarantuję Ci, że nie. Nikomu nie przyszło do głowy, by zastanowić się nad legalnością Binda, sendmaila, postfixa. Wszedł Biuletyn - wiele urzędów zrobiło go samodzielnie, korzystając mysql'a i dostępnych publicznie skryptów php. Czy ktoś się przejmuje opodatkowaniem tych produktów ? Nie. Podejrzewam, że jątrzenie kwestii opodatkowania linuxa i openoffice'a (jako najbardziej rzucających się w oczy produktów open-source) jest zasługą określonych kręgów, które tracą kolosalną ilość kasy, na rozpowszechniającym się OSie... > Tu masz rację i tak zrobię. U mnie jest radca prawny, który pracuje 2 > razy w tygodniu. Już jutro powinienem mieć taką możliwość. prawnicy to idioci (takie jest moje prywatne zdanie), więc raczej nie spodziewaj się wiążącej odpowiedzi ;-) -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Paweł Baranowski
Date: Wed, 09 Jul 2003 05:43
Date: Wed, 09 Jul 2003 05:43
31 lines
2800 bytes
2800 bytes
Użytkownik "Mariusz 'r2b2' Supernak" <USUNTOmsuper@usunto.klub.chip.pl> napisał w wiadomości news:i3olgvohagoe6cluk00k9hh9r98abmisug@4ax.com... > On Mon, 07 Jul 2003 16:15:09 GMT, "Paweł Baranowski" > <pavbaranov.wytnij@go2.pl> wrote: > > No tak, ale jeśli program jest spolszczony i jest GNU GPL to cała > licencja takiego oprogramowania jest w języku najczęściej angielskim, A > tutaj mogą być różne haczyki. No cóż, ludzie uczta się języków. Faktem jest natomiast, że funkcjonująca w Polsce ustawa o języku polskim wymaga, by produkt miał polski opis (także licencję). Never mind. Haczyki zdarzyć się mogą prędzej w licencjach pisanych po polsku, niż po angielsku - tam z reguły wszystko jest pisane dosyć jasno. Jeśli chodzi o OOo, to jest to produkt free do użytku domowego i komercyjnego, co wynika właśnie z licencji, a także z informacji na stronie www.openoffice.org (jeśli czegoś w adresie nie pomyliłem). > Wniosek stąd, że licencja ta nie jest > identyczna dla tego typu oprogramowania. Nie rozumiem. Na czym polegać ma nieidentyczność licencji? > > >Najprościej jednak skorzystać z usług Waszego biura prawnego, > Tu masz rację i tak zrobię. U mnie jest radca prawny, który pracuje 2 > razy w tygodniu. Już jutro powinienem mieć taką możliwość. > -- Zrób i daj mu jeszcze poczytać to ze stronki OpenOffice. Jeśli trzeba będzie, to niestety - przetłumaczcie. Pozdr. - PB
Re: openofficeorg
Author: Michal Faflik
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:59
Date: Wed, 09 Jul 2003 12:59
26 lines
2048 bytes
2048 bytes
Użytkownik Mariusz 'r2b2' Supernak napisał: > Co należy uczynić, aby w firmie instytucjonalnej to oprogramowanie było > w pełni legalne. Wiem, że jest ono na licencji GNU GPL. Chodzi mi o to > czy należy coś jeszcze zrobić np. zarejestrować się. Chciałbym mieć 100% > pewności. > BTW. A jak się ma w przypadku programu OpenOfficePL, wydawanej przez > polską firmę, pytam dlatego poniewaź kosztuje ona około 220 zł brutto, a > przecież jest to taka sama wersja co OpenOffice.org. Trochę zamieszania w związku z tym tematem. Zatem polecam lekturę dwóch odnośników: http://www.linux.org.pl/gpl.php - tłumaczenie licencji GPL http://www.google.pl/groups?q=za+darmo+group:pl.soc.prawo.podatki&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&scoring=d&selm=ba12c5%244rp%241%40news.onet.pl&rnum=12 - stanowisko MF Temat wałkowany nawet na tej grupie nie raz - zanim poślesz posta - poczytaj czy ktoś już o nim nie pisał. Podsumowanie: nie trzeba się bać instalować darmowego oprogramowania! -- Pozdrawiam Michał Faflik -- Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:09
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:09
14 lines
1712 bytes
1712 bytes
On Mon, 7 Jul 2003 23:45:51 +0200, Piotr Tylski <peter.t1@wp.pl> wrote:
[...]
>Kończąc tę trochę przydługą wypowiedź chcę ci powiedzieć, że popieram
>twoje zamiary i jak będę mógł to służę radą i pomocą. U siebie w firmie
>już trzy lata temu migrowałem z Novella na Linuxa. Ostatnio uruchomiłem
>apacha, php i postgres. Usługi pocztowe (sendmail) chodzą od początku.
Chętnie z korzystam, ale może to być za rok, a może nawet 2 lata.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:09
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:09
21 lines
2105 bytes
2105 bytes
On Wed, 09 Jul 2003 05:43:43 GMT, "Paweł Baranowski"
<pavbaranov.wytnij@go2.pl> wrote:
{...]
>> Wniosek stąd, że licencja ta nie jest
>> identyczna dla tego typu oprogramowania.
>Nie rozumiem. Na czym polegać ma nieidentyczność licencji?
Choćby sprawa z programem OpenOfficePL.
Czytałem w pewnej licencji GNU GPL przetłumaczonej na język polski, że
osoba/firma modyfikująca oprogramowania nie może pobierać żadnych opłat,
oprócz tych związanych z nośnikiem i udostępnić źródło.
Druga zaś mówiła, że można, ale należy udostępnić źródło i podać
wszystkich współautorów danego programu.
Dla mnie jest to wystarczający przykład, że GNU GPL nie jest identyczny.
A dowodem na to jest wspomniany powyżej program.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:09
Date: Wed, 09 Jul 2003 19:09
16 lines
1508 bytes
1508 bytes
On Wed, 09 Jul 2003 14:59:59 +0200, Michal Faflik <faflu@gazeta.pl>
wrote:
[...]
>Temat wałkowany nawet na tej grupie nie raz - zanim poślesz posta -
>poczytaj czy ktoś już o nim nie pisał.
>Podsumowanie: nie trzeba się bać instalować darmowego oprogramowania!
Czytałem, lecz była tam mowa o OpenOfficePL, a o OpenOffice.org nie
znalazłem. Być może było to dość dawno.
Tak czy owak dzięki za linki.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Paweł Baranowski
Date: Wed, 09 Jul 2003 21:47
Date: Wed, 09 Jul 2003 21:47
49 lines
4468 bytes
4468 bytes
Użytkownik "Mariusz 'r2b2' Supernak" <USUNTOmsuper@usunto.klub.chip.pl>
napisał w wiadomości news:sq9ogvo8bqqb06tkmefurdi76l1k7vlt95@4ax.com...
> On Wed, 09 Jul 2003 05:43:43 GMT, "Paweł Baranowski"
> <pavbaranov.wytnij@go2.pl> wrote:
>
> {...]
> >Nie rozumiem. Na czym polegać ma nieidentyczność licencji?
> Choćby sprawa z programem OpenOfficePL.
> Czytałem w pewnej licencji GNU GPL przetłumaczonej na język polski, że
> osoba/firma modyfikująca oprogramowania nie może pobierać żadnych opłat,
> oprócz tych związanych z nośnikiem i udostępnić źródło.
> Druga zaś mówiła, że można, ale należy udostępnić źródło i podać
> wszystkich współautorów danego programu.
> Dla mnie jest to wystarczający przykład, że GNU GPL nie jest identyczny.
> A dowodem na to jest wspomniany powyżej program.
>
OK. Zgadza się. Moja odpowiedź poszła nieco na skróty. Po pierwsze,
zrozumiałem, że Mariuszowi chodzi o to, czy end user musi jeszcze czegoś
dokonać by móc w pełni legalnie używać programu, objętego licencją GNU GPL.
Pies leży pogrzebany w tym, że tak naprawdę licencja tego typu dotyczy:
"When we speak of free software, we are referring to freedom, not price.
Our General Public Licenses are designed to make sure that you have the
freedom to distribute copies of free software (and charge for
this service if you wish), that you receive source code or can get it if you
want it, that you can change the software or use pieces of it in new free
programs; and that you know you can do these things"
Czyli "wolnością" objęta jest przede wszystkim: dystrybucja kopii,
otrzymanie kodu, możliwość dokonywania zmian w programie i używania jego
części do tworzenia innych wolnych programów. Tu nie ma nic o tym, że to
musi być freeware (jeśli jeszcze czegoś nie doczytałem - sorki, szybko
nadrobię;)). Stąd też istnieje możliwość, by oprogramowanie oparte o tę
licencję było odpłatne. Nadto, licencja GNU GPL daje możliwość udostępniania
programu, który masz innej osobie.
Inaczej - oprogramowanie tego typu jest praktycznie zaprzeczeniem
oprogramowania takiego jak np. MS, by wziąć najbardziej znany przykład, w
którym nie tylko nie możesz otzymać kodu, ale nie wolno dokonywać żadnych
zmian w programie (kodzie), a nadto nie wolno przeprowadzać dekompilacji, a
co jeszcze istotniejsze, kupując licencję na oprogramowanie MS nie mam prawa
udostępnić go komukolwiek (oczywiście w pewnym uproszczeniu).
Po drugie - to, czego chciał się dowiedzieć Mariusz, to licencja dla tzw.
end usera, a odpowiadająca na pytania: kto nim może być (osoba fizyczna,
prawna i jaka), w jakim celu może być oprogramowanie (dla celów prywatnych,
komercyjnych, "publicznych" itp.). A to w przypadku GNU GPL jest możliwe.
Więcej o tego typu oprogramowaniu przeczytacie na www.gnu.org, gdzie jest
także nieoficjalne (a to dlatego, że oficjalne jest tylko angielskie)
polskie tłumaczenie (http://gnu.org.pl/text/licencja-gnu.html)
Pozdr. - PB
Re: openofficeorg
Author: Mariusz 'r2b2' Supernak
Date: Thu, 10 Jul 2003 14:22
Date: Thu, 10 Jul 2003 14:22
35 lines
3181 bytes
3181 bytes
On Thu, 10 Jul 2003 09:30:20 -0700, Grendel
<niemammaila@bo.spamerzy.to.idioci> wrote:
>> Czytałem w pewnej licencji GNU GPL przetłumaczonej na język polski, że
>> osoba/firma modyfikująca oprogramowania nie może pobierać żadnych opłat,
>to coś nieciekawie tłumaczone ;-) Jeśli chodzi o odsprzedawanie po
>kosztach, to raczej dotyczy to przedmiotu licencji, a więc ŹRÓDŁA, anie
>skompilowanego programu.
Raczej dobrze przetłumaczone, bo sam sprawdzałem w wersji angielskiej.
Jak chciałbyś namiary na to, to sorki ale to było dawno i nie pamiętam
już źródła tego tekstu.
>> Druga zaś mówiła, że można, ale należy udostępnić źródło i podać
>> wszystkich współautorów danego programu.
>co jest bzdurą, bo open-source ma to do siebie, że pracują nad nim
>dziesiątki tysięcy ludzi.
To o czym Ty piszesz jest prawdą, gdy dotyczy dużych projektów. W małych
jest tak jak ja podałem. Tak czy owak zawsze musisz podać skąd wziąłeś
źródło.
>> Dla mnie jest to wystarczający przykład, że GNU GPL nie jest identyczny.
>> A dowodem na to jest wspomniany powyżej program.
>nie jest żadnym dowodem - ux.pl na mocy GPL udostępnia za darmo źródło
>OpenOffice'a każdemu, kto chce samodzielnie sobie skompilować program.
>Udostępnia też binarki (how nice ;-)), jednocześnie oferując firmom i
>osobom prywatnym możliwość zakupu dystrybucji na CD. W sumie dobrze, że OOo
>nie jest jedynym produktem UX, bo raczej by z tego nie wyżyli ;-).
A właśnie, że tak bo za OOo nie trzeba płacić, a za jego odmiany tak, ja
miałem na myśli już wersje binarną. Jeśli się tym nie zgadzasz, to
spójrz na ceny za OOPL i za tego z UX w dystrybucji. Różnica zbyt duża.
--
Z pozdrowieniami, [: ::[ http://mariuszsupernak.prv.pl ]:: :]
[ : :::: [ http://licznik.cjb.net/ ] :::: : ]
[: Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy :]
[::: adres.msuper[at]adres.klub.chip.pl usuń tekst adres :::]
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Thu, 10 Jul 2003 16:30
Date: Thu, 10 Jul 2003 16:30
31 lines
2453 bytes
2453 bytes
On 9 Jul 2003 21:09:44 +0200, Mariusz 'r2b2' Supernak wrote: > Czytałem w pewnej licencji GNU GPL przetłumaczonej na język polski, że > osoba/firma modyfikująca oprogramowania nie może pobierać żadnych opłat, to coś nieciekawie tłumaczone ;-) Jeśli chodzi o odsprzedawanie po kosztach, to raczej dotyczy to przedmiotu licencji, a więc ŹRÓDŁA, anie skompilowanego programu. > Druga zaś mówiła, że można, ale należy udostępnić źródło i podać > wszystkich współautorów danego programu. co jest bzdurą, bo open-source ma to do siebie, że pracują nad nim dziesiątki tysięcy ludzi. > Dla mnie jest to wystarczający przykład, że GNU GPL nie jest identyczny. > A dowodem na to jest wspomniany powyżej program. nie jest żadnym dowodem - ux.pl na mocy GPL udostępnia za darmo źródło OpenOffice'a każdemu, kto chce samodzielnie sobie skompilować program. Udostępnia też binarki (how nice ;-)), jednocześnie oferując firmom i osobom prywatnym możliwość zakupu dystrybucji na CD. W sumie dobrze, że OOo nie jest jedynym produktem UX, bo raczej by z tego nie wyżyli ;-). -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Grendel
Date: Thu, 10 Jul 2003 23:31
Date: Thu, 10 Jul 2003 23:31
20 lines
1932 bytes
1932 bytes
On 10 Jul 2003 16:22:00 +0200, Mariusz 'r2b2' Supernak wrote: > A właśnie, że tak bo za OOo nie trzeba płacić, a za jego odmiany tak, nie - nie trzeba. > miałem na myśli już wersje binarną. Jeśli się tym nie zgadzasz, to > spójrz na ceny za OOPL i za tego z UX w dystrybucji. Różnica zbyt duża. bo UX bieże pieniądze za to co robi, a openofficepl sp z o.o bieże za produkt z którego chce się utrzymać. Stąd różnica... Równie dobrze, możnaby za OOo brać 2000zł, pytanie tylko, kto by to kupił ? -- Grendel http://www.nospam-pl.net/spampal.php "... cos o wbijaniu na pal, or samfin' ? ;-)' Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: openofficeorg
Author: Piotr Adamiak
Date: Wed, 23 Jul 2003 00:26
Date: Wed, 23 Jul 2003 00:26
14 lines
1657 bytes
1657 bytes
[...] > nie jest żadnym dowodem - ux.pl na mocy GPL udostępnia za darmo źródło > OpenOffice'a każdemu, kto chce samodzielnie sobie skompilować program. [...] No wlasnie gdzie jest kod UX.pl ? Na ich stronie sa tylko binaria. APJ -- All true wisdom is found on T-shirts. Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads