Thread View: alt.pl.oasis
10 messages
10 total messages
Started by Łukasz
Tue, 29 Feb 2000 13:42
BHN
Author: Łukasz
Date: Tue, 29 Feb 2000 13:42
Date: Tue, 29 Feb 2000 13:42
15 lines
1347 bytes
1347 bytes
mam małe pytanie : dlaczego grupowicze tak słabo oceniajš album Be Here Now ( przejawiało się to w kilku postach - rozczarowanie ) ja po wydniu tej płyty nie byłem rozczarowany wręcz przeciwnie.... Fakt ja go również postawiłem na 5 miejscu ale sam nie weim dlazcego może tylko dlatego że ostatnio gdzies mi się zawieruszył kompakt z tš płytš i dawno jej nie słuchałem ale jak dla mnie to był i jest naprawdę odjazdowy album - te gitary ........ w ogóle takie numery jak : Magic Pie czy Fade in Out , It's getting ....- dla mnie bomba.... czekam na odzew - może jakieś małš recenzję BHN pozdrawiam
Re: BHN
Author: Seweryn
Date: Tue, 29 Feb 2000 15:15
Date: Tue, 29 Feb 2000 15:15
58 lines
4904 bytes
4904 bytes
>mam małe pytanie : dlaczego grupowicze tak słabo oceniajš album Be Here
>Now
>( przejawiało się to w kilku postach - rozczarowanie ) ja po wydniu tej
>płyty nie byłem rozczarowany wręcz przeciwnie....
Teraz sam sie zastanawiam... dlaczego postawilem go na 5. miejscu? chyba nie
dlatego ze jest zly... po prostu inne zdaja sie lepsze, bo BHN pomimo swietnych
piosenek jest troche przytlaczajacy, przesycony, zbyt bogaty i komercyjny. Wezmy
np. Stand By Me: swietna piosenka, bardzo dobrze zaspiewana i tak dalej, ale
przytlacza swoja forma. Zdaje mi sie tez, ze perkusja w polowie kawalkow jest
niemal identyczna... to samo bum-bum-bum, to nie to co np. w Roll With It,
Wonderwall, Some Might Say czy She's Electric. Ale moze tylko mi sie tak
zdaje... troche odmienne od reszty sa Fade In-Out i Be Here Now.
Na przyklad BHN to swietna piosenka. Z poczatku mi sie nie podobala, ale
teraz mysle, ze jest super. Po pierwsze jest bardzo happy... po drugie to jak
druga czesc "Columbii". Zaczyna sie nieomalze w identyczny sposob, w jaki konczy
sie Columbia w wersji White Label. Whitey zastosowal tu troche ulepszony
podstawowy rytm perkusyjny, stosowany przez Tony'ego McCarrola w 3/4 piosenek
(np. w Supersonic). No i to "cm'on yeah yeah yeah" tez z prosto z "Columbii".
Swietne jest tez "I Hope, I Think, I Know". Podobno jest to wersja rozwojowa
"I Will Believe" z singla Supersonic. A inna piosenka na plycie, "All Around The
World", zostala napisana jeszcze przed wydaniem DM. A wiec powrot do korzeni?
Jesli tak, to troche nieudany, bo na BHN produkcja przerosla same kompozycje...
Piosenki wcale nie sa takie mocno rockowe. Ale ten wszechobecny przesyt... W
dodatku w ogole nie ma tu spokojnych, akustycznych piosenek w stylu "Cast No
Shadow" czy "Married With Children". I te 72 minuty to zdecydowanie zbyt duzo.
Dwunastosciezkowy album nie powinien miec wiecej niz 55 minut, moze to nawet i
dobrze, ze SOTSOG jest taki krotki... 10 sciezek. To w zasadzie tyle co na WTSMG
(nie liczac przerywnikow w postaci The Swamp Song).
Na BHN jest duzo nawiazan do The Beatles. "Be Here Now" to cytat z Lennona
(powiedzial cos w stylu "centralnym punktem zycia jest byc tu teraz"), "Stand By
Me" to tytul piosenki Lennona (chociaz w zasadzie bylo wiele piosenek o takim
tytule), "It's Getting Better (Man!!)" tytulem przypomina "Getting Better",
"Magic Pie" to z kolei jakies nawiazanie do McCartney'a (nie pamietam dokladnie,
ale chyba wydal plyte o podobnym tytule), no i te wszechobecne w piosenkach
cytaty z Beatlesow (np. w "Fade In-Out", "It's Getting Better (Man!!)"). A potem
czytam taki artykul na onet.pl, w ktorym koles twierdzi cos takiego: "Chodzi o
zespół The Beatles, którego dorobek jest tworzywem, na którym członkowie Oasis
konstruują swoje kolejne hity. A że ich menedżment prowadzony jest przez
wybitnych fachowców (informacje o kapeli od wielu tygodni nie schodzą z
pierwszych stron brytyjskiej prasy muzycznej), to przeciętny słuchacz muzyki pop
musi mieć wrażenie obcowania z propozycją w każdym calu wyjątkową". W ogole
artykul byl bardzo ciekawy. Juz na poczatku recenzent onetu przyznaje, ze w
ogole nie lubi Oasis ani britpopu. To tak, jakbym ja recenzowal plyte britnejki
:). Na koncu recenzji dowiadujemy sie, ze "Z twórczością Oasis jest tak, jak z
mrożoną pizzą. Umiejętnie przyprawiona smakuje lepiej niż produkt fabryczny, ale
zawsze będzie mrożonką... Albo inaczej - na ramieniu giganta liliputowi może
wydawać się, że zaszedł wysoko; zawsze będzie on jednak tylko liliputem stojącym
na ramieniu giganta.". W artykule ani slowa o klimacie, o tekstach piosenek, o
czymkolwiek. Na szczescie WTSMG, bardzo popularne, tez trafialo na takie
recenzje.
Qrde... mialo byc o BHN... Wiec moze jeszcze tylko jedno - czego BHN
brakuje... moim zdaniem klimatu... to znaczy, jakistam klimat ma, ale WTSMG a w
szczegolnosci DM mialy (moim zdaniem) lepszy. D'you know what I mean?
3majcie sie ludzie :)
P.S. qrna GLIO #17 w UK. Nowy 'superhit' Backstreet boys #3. Angole to też
dyskomuly?
Odp: BHN
Author: Thrill
Date: Tue, 29 Feb 2000 20:43
Date: Tue, 29 Feb 2000 20:43
21 lines
1776 bytes
1776 bytes
Użytkownik Łukasz <l.marciniak@teta.com.pl> w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych napisał:38BBCBC4.B1EBCC2B@teta.com.pl... > mam małe pytanie : dlaczego grupowicze tak słabo oceniają album Be Here > Now > ( przejawiało się to w kilku postach - rozczarowanie ) ja po wydniu tej > płyty nie byłem rozczarowany wręcz przeciwnie.... > > Fakt ja go również postawiłem na 5 miejscu ale sam nie weim dlazcego > może tylko dlatego że ostatnio gdzies mi się zawieruszył kompakt z tą > płytą i dawno jej nie słuchałem ale jak dla mnie to był i jest naprawdę > odjazdowy album - te gitary ........ > w ogóle takie numery jak : Magic Pie< A PROPOS MAGIC PIE.....KURCZE...TA PIOSENKA BYLA BY O.K GDYBY SKONCZYLI GRAC PO 3 MINUTACH...POZNIEJ TO JUZ PRZECIAGAJA BEZ SENSU JAK MOGA....> czy Fade in Out , It's getting > ....- dla mnie bomba.... > > czekam na odzew - może jakie¶ małą recenzję BHN > > pozdrawiam >
Re: BHN
Author: Chyna
Date: Tue, 29 Feb 2000 22:08
Date: Tue, 29 Feb 2000 22:08
88 lines
4804 bytes
4804 bytes
Użytkownik Seweryn <xfss@friko2.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:yoRu4.15892$WD.405356@news.tpnet.pl... (...) bo BHN pomimo swietnych piosenek jest troche przytlaczajacy, przesycony, zbyt bogaty i komercyjny. Moze ze mna cos jest nie tak, ale mimo, ze bardziej od BHN podoba mi sie WTSMG, to uwazam ten drugi za bardziej komercyjny. Ale jak tu mowic o komercji w przypadku Oasis.. cos mi sie nie zgadza... =) Wezmy np. Stand By Me: swietna piosenka, bardzo dobrze zaspiewana i tak dalej, ale przytlacza swoja forma. Mnie jakos nie przytlacza =) Ale mamy inne odczucia. Zdaje mi sie tez, ze perkusja w polowie kawalkow jest niemal identyczna... to samo bum-bum-bum, to nie to co np. w Roll With It, Wonderwall, Some Might Say czy She's Electric. Cos w tym jest. Na pewno jesli o Wonderwall i Some Might Say chodzi. W Roll With It jest bum-bum-bum =) Na przyklad BHN to swietna piosenka. Zgadzam sie. Swietne jest tez "I Hope, I Think, I Know". Takie sobie. A inna piosenka na plycie, "All Around TheWorld", zostala napisana jeszcze przed wydaniem DM. A wiec powrot do korzeni? Hmmm. Byc moze. Jesli o ta piosenke chodzi, to dotarla do mnie z czasem, ciezko jej bylo sie do mnie przebic, ale teraz bardzo mi sie podoba. Kiedys, w jakims guestbooku na stronie poswieconej oasis zobaczylam text (przetlumacze go na polski to raz, dwa, ze i tak nie pamietam dokladnie), cos jak: "Posluchajcie tylko 'all around the world'.. toz backstreet boys mieli juz lepsze liryki. A liama to ja nie moge juz sluchac, moj brat wciaz to puszcza, co za okropnosc". Nie, nie byl to fan Oasis =) Hm. Czepiajac sie slow.. Niech sie czepiaja, jak sie im nudzi. W dodatku w ogole nie ma tu spokojnych, akustycznych piosenek w stylu "Cast No Shadow" czy "Married With Children". Wlasnie =( Tego mi tu brak. Nie ma jak zpalac oddechu niemal. Czasem wlasnie potrzebuje nie lapac oddechu, ale jednak z jedna taka jak "married with.." (btw: swietna piosenka) by sie przydala. I te 72 minuty to zdecydowanie zbyt duzo. Czegos tu nie rozumiem. Jak wychodzi SOTSOG to ludzie narzekaja, ze za krotka, jak jest dluga, to ze za dluga znowoz.. => Mi to pasuje, gdy jest duzo muzyki. Plodni artysci - i dobrze. Czym wiecej, tym lepiej. Co nie znaczy, ze nie opowiadam sie za 'nie liczy sie ilosc, a jakosc', bo uwazam, ze jakosc sie liczy oczywiscie bardziej od ilosci. Taka britney moglaby wyprodukowac 347 minut muz.. dobra, dobra, zostawie maskotne oasis w spokoju =)) Na koncu recenzji dowiadujemy sie, ze "Z twórczością Oasis jest tak, jak z mrożoną pizzą. Umiejętnie przyprawiona smakuje lepiej niż produkt fabryczny, ale > zawsze będzie mrożonką... Albo inaczej - na ramieniu giganta liliputowi może > wydawać się, że zaszedł wysoko; zawsze będzie on jednak tylko liliputem stojącym > na ramieniu giganta.". Od razu powiem, ze to, co napisze, bedzie mialo z BHN niewiele wspolnego, wiec prosze nie czytac, jesli ma mnie ktos ochrzaniac =) Powtorze sie, ze nie jestem fanka Beatlesow, natomiast uwielbiam Oasis. Fenomen? Dla mnie Oasis NIE brzmia jak Beatlesi. Jasne, nie dziwie sie nawiazan, skoro to ich idole, sam Liam sie kreowal nawet w wygladzie na Lennona, ale to wszystko nie zmienia faktu, ze te dwie grupy brzmia inaczej. Moze powiem tak: jesli mi ktos mowi, ze skoro slucham Oasis, to pewnie jestem zagorzala fanka Beatlesow to mowie "a nie trafiles!", i ma oczy jak banknot studolarowy. Moze powiem jeszcze cos innego: to cos na zasadzie zapodania Amerykaninowi plyt Bartosiewicz i Przemyk (dla przykladu). Coz z tego, ze u nas w kraju widzi sie miedzy nimi roznice, dla niego to moze byc jedno i to samo. Te same korzenie, wolna muzyka, nastrojowa. Oni tez maja te same korzenie, poza tym fascynacja pozostaje fascynacja, jednak dla mnie Oasis po prostu nie brzmia jak Beatlesi. Dwie rozne kapele. Pozzzdr Chyna
Odp: BHN
Author: kabzior
Date: Wed, 01 Mar 2000 20:43
Date: Wed, 01 Mar 2000 20:43
19 lines
1469 bytes
1469 bytes
Użytkownik Chyna <czayna@usa.net> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:trXu4.17300$WD.435271@news.tpnet.pl...
>
> Powtorze sie, ze nie jestem fanka Beatlesow, natomiast uwielbiam Oasis.
> Fenomen? Dla mnie Oasis NIE brzmia jak Beatlesi.
"Sont les mots qui vont tres bien ensemble,
Tries bien ensemble"
Nikt tu sie nie bedzie na Ciebie wkurzal. Ja mam 26 plyt Beatlesow i wcale
nie przeszkadza mi ze Ty ich nie sluchasz
ps- a cytatu nie mozna (chyba) brac powaznie
--
---------kabzior------------
"mad for it"
mail: kabzior@go2.pl
Odp: BHN
Author: Graham
Date: Thu, 02 Mar 2000 13:15
Date: Thu, 02 Mar 2000 13:15
45 lines
3771 bytes
3771 bytes
Tak jak wielu z was swoja muzyczna przygode z Oasis zaczynalo od MG lub
DM tak ja zafascynowalem sie oasis dopiero od BHN ( chociaz mialem juz MG )
. Dla mnie to jest ich najwspanialsza plyta . Noel przed wydaniem powiedzial
, ze chcialby zeby to zabrzmialo jak MG i Dm w klimacie troskawkowych pol .
Cos w tym jest . O ile Dm jest jakby rockowym manifestem a MG jakby plyta
Greatest Hits ( jakby ktos sie z tym nie zgadzal niech sobie przypomni ze
tylko 4 piosenki nie promowaly tej plyty ) . Nie zgadzam sie jakoby Be Here
Now nie mialo klimatu . To wlasnie klimat tej plyty tak mnie zauroczyl bo
Noel nie postawil tym razem wszystkiego na refreny i napisal piosenki ktore
czarowaly nie chwytliwymi refrenami lecz klimatem tworzonym przez melodie .
Tak jest w otwierajacym album , ciezkawym DYKWIM ktore ma fajny refren ale
jak na oasis niezbyt chwytliwy . Potem znow ciezko ( My Big Mounth ) i
cudownie arogancko . Nastepnie nastaje Magic Pie z tekstem zaporzyczonym z
przemowienia premiera Blaira . To jest jeden z najpiekniejszych utworow
oasis . Zaczyna sie powoli , leniwie zeby nie powiedziec sennie , a konczy
sie cudowna monotonia ciezkich gitar i tych sennych aaaaaaach . Piekana
piosenka . Potem mamy calkiem niezly przeboj ( Stand By Me ) , ktory
wspaniale przytlacza brzmieniem Gitar i orkiestry symfonicznej . Zauwazylem
, ze to przytlaczajace brzmienie niektorych wkorza . Ja je kocham .
Nastepnie napotyka nas chwila oddechu z fajna rockowa piosenka ( I Hope I
Think I Know ) by przejsc do Girl In The Dirty Shirt . Piekna , wesola ,
beatlesowska piosenka ze swietnymi klawiszami i Gallagherami spiewajacymi na
dwa glosy . Znakomita piosenka .
Ale wesoly nastroj burzy Fade In / Out . Swietny lekko ubluesowiony
utwor , ktory zaczyna sie akustycznie by po wielkim wrzasku przeobrazic sie
w zwariowany jam . Znakomity numer . Potem mamy Don't Go Away . Piekna ,
lzawa piosenka z orkiestra w tle i nieprzytlaczajacym brzmieniu ktory tworzy
niepowtarzalny klimat . Chwila wytchnienia przed chalasliwym wesolym
rock'n'rollem w piosence Be Here Now . Swietny jest zwlaszcza ten zagwizd
Noela ktory podtzymuje melodie w przerwach miedzy zwrotkami .
Potem mamy All Around The World . Utwor genialny od poczatku do konca . Po
prostu klasyka Oasis - nic dodac nic ujac . Pozniej mamy znow optymistyczny
rock ' n ' roll . Nawet liam nie brzmi arogancko + fajny tekst . Naprawde
fajne zakonczenie plyty . Ops przepraszam plyte konczy Al Around The World
reprise ) w ktorym slyszymy glowny motyw piosenki z orkiuestra i oasis
instrumentalnie . Nie burzy to optymistycznego wydzwieku konca plyty ,
ktorej chce sluchac znow od poczatku . Takie jest moje zdanie o najlepszym
albumie oasis jakim wg mnie jest Be Here Now.
Pozdr
Graham
P.S
O dziwo tylko dziennikarz Bruma wyglosil podony poglad na temat plyty
P.S 2
Wole siedemdziesiat pare minut niz minut czterdziesci pare ...
Odp: BHN
Author: kabzior
Date: Fri, 03 Mar 2000 13:02
Date: Fri, 03 Mar 2000 13:02
15 lines
1331 bytes
1331 bytes
Użytkownik Thrill <oasis@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:qbWu4.17012$WD.427735@news.tpnet.pl...
>
> > w ogóle takie numery jak : Magic Pie< A PROPOS MAGIC
PIE.....KURCZE...TA
> PIOSENKA BYLA BY O.K GDYBY SKONCZYLI GRAC PO 3 MINUTACH...POZNIEJ TO JUZ
> PRZECIAGAJA BEZ SENSU JAK MOGA....>
Ale na koncercie wychodzi to swietnie (przynajmniej na AATW Tour)
--
---------kabzior------------
"mad for it"
mail: kabzior@go2.pl
Odp: BHN
Author: Graham
Date: Fri, 03 Mar 2000 17:06
Date: Fri, 03 Mar 2000 17:06
7 lines
1151 bytes
1151 bytes
> > > w ogóle takie numery jak : Magic Pie< A PROPOS MAGIC > PIE.....KURCZE...TA > > PIOSENKA BYLA BY O.K GDYBY SKONCZYLI GRAC PO 3 MINUTACH...POZNIEJ TO JUZ > > PRZECIAGAJA BEZ SENSU JAK MOGA....> Przeciwnie , przepiekna monotonia
Odp: BHN
Author: kabzior
Date: Sat, 04 Mar 2000 15:57
Date: Sat, 04 Mar 2000 15:57
20 lines
1524 bytes
1524 bytes
Użytkownik Graham <absoord@priv4.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:qiSv4.27344$WD.704722@news.tpnet.pl...
>
> > > > w ogóle takie numery jak : Magic Pie< A PROPOS MAGIC
> > PIE.....KURCZE...TA
> > > PIOSENKA BYLA BY O.K GDYBY SKONCZYLI GRAC PO 3 MINUTACH...POZNIEJ TO
JUZ
> > > PRZECIAGAJA BEZ SENSU JAK MOGA....>
>
> Przeciwnie , przepiekna monotonia
>
>
Kurcze, stary nie rob tak, bo wychodzi na to ze to ja napisalem (a nie
Thrill) ze MP jest przeciagane bez sensu
--
---------kabzior------------
"mad for it"
mail: kabzior@go2.pl
Odp: BHN
Author: Graham
Date: Sat, 04 Mar 2000 20:55
Date: Sat, 04 Mar 2000 20:55
19 lines
2014 bytes
2014 bytes
>A potem > czytam taki artykul na onetpl w ktorym koles twierdzi cos takiego Chodzi o > zespół The Beatles którego dorobek jest tworzywem na którym członkowie Oasis > konstruują swoje kolejne hity A że ich menedżment prowadzony jest przez > wybitnych fachowców (informacje o kapeli od wielu tygodni nie schodzą z > pierwszych stron brytyjskiej prasy muzycznej) to przeciętny słuchacz muzyki pop > musi mieć wrażenie obcowania z propozycją w każdym calu wyjątkową W ogole > artykul byl bardzo ciekawy Juz na poczatku recenzent onetu przyznaje ze w > ogole nie lubi Oasis ani britpopu. To jest tak , taki facet przezyl cos przy Beatlesach i Pink Floydach i teraz wszystko wydaje mu sie wiele gorsze a przynajmniej nie dostrzega w nowych zespolach zadnych pozytywow . To tak jak dla mnie wazniejszym songwriterem jest Gallagher niz Lennon bo Gallagher pisze dla mnie a Lennon pisal dla tamtego faceta , ktory swoje najwieksze fascynacje muzyczne przezywal 25 lat temu . I ten facet ktory zatrzymal sie na Lennonie nie zaakceptuje Oasis . Na szczescie nie dziala to w druga strone a przynajmniej nie na mnie .
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads