🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

22 total messages Started by graham ' Sun, 20 Aug 2006 19:57
i'm off of off...bylo super
#45206
Author: graham '
Date: Sun, 20 Aug 2006 19:57
22 lines
1380 bytes
jedna z najfajniejszych imprez na jakiej bylem :)

super koncerty. teraz mam jeszcze tylko chwilke przed netem wiec napisze co 
zrobilo na mnie najwieksze wrazenie:

iowa super soccer
silver rocket (zespol pelen niespodzianek)
lenny valentino
john porter
delons
renton
mitch and mitch - kolesie robia taki show ze kazdemu polecam ich koncert :) 
z plyty pewnie wialoby nuda, ale na koncert mega :)
pustki (ktorych po czesci sluchalem juz niestety z oddali)

super bylo Was spotkac
mam andzieje ze na ianie bedzie jeszcze fajniej
pozdro600


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: i'm off of off...bylo super
#45207
Author: Cookie
Date: Sun, 20 Aug 2006 20:27
25 lines
1560 bytes
graham ' wrote:
> jedna z najfajniejszych imprez na jakiej bylem :)
> 
> super koncerty. teraz mam jeszcze tylko chwilke przed netem wiec napisze co 
> zrobilo na mnie najwieksze wrazenie:
> 
> iowa super soccer
> silver rocket (zespol pelen niespodzianek)
> lenny valentino
> john porter
> delons
> renton
> mitch and mitch - kolesie robia taki show ze kazdemu polecam ich koncert :) 
> z plyty pewnie wialoby nuda, ale na koncert mega :)
> pustki (ktorych po czesci sluchalem juz niestety z oddali)
> 
> super bylo Was spotkac
> mam andzieje ze na ianie bedzie jeszcze fajniej
> pozdro600
> 
> 
szkoda ze sie z Wami nie zgadalem
ale fajnie ze gdzies tam byliscie

cookie
Re: i'm off of off...bylo super
#45208
Author: Jarek
Date: Sun, 20 Aug 2006 20:44
21 lines
1658 bytes
graham ' napisał(a):
> jedna z najfajniejszych imprez na jakiej bylem :)
> 
> super koncerty. teraz mam jeszcze tylko chwilke przed netem wiec napisze co 
> zrobilo na mnie najwieksze wrazenie:
[...]

a ja dodam jeszcze the white birch jak ktos lubi takie smecenie.

no i jeszcze atmosfera nieznana mi dotad na tego tyou imprezach - ludzie 
spokojni, uprzejmi, wszyscy pija, a nikt nie jest wyraznie pijany, 
atmosfera genialna. Swietna reakcja ludzi na koncertach - pod koniec 
wystepu white birch, chyba pierwszy raz w zyiu nie zdenerwowalo mnie 
klaskanie do rytmu, pieknie to wyszlo, zespol byl w szoku.

Podobno w przyszlym roku beda wieksze gwiazdy. NIe jestem przekonany, 
czy to wyjdzie na dobre, chyba ze.... co prawda Rojek wprost do 
fascynacji oasis sie nigdy nie przyznal, ale w co drugim wywiadzie o 
nich wspomina... moze, moze...

dzerry
Re: i'm off of off...bylo super
#45209
Author: Ally
Date: Mon, 21 Aug 2006 06:17
12 lines
1216 bytes
Jarek <dzerry@giemejl.kom> napisał(a): 

> Podobno w przyszlym roku beda wieksze gwiazdy. NIe jestem przekonany, 
> czy to wyjdzie na dobre, chyba ze.... co prawda Rojek wprost do 
> fascynacji oasis sie nigdy nie przyznal, ale w co drugim wywiadzie o 
> nich wspomina... moze, moze...

ciekawe, czy za 20 zł ;-)


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: i'm off of off...bylo super
#45210
Author: Ally
Date: Mon, 21 Aug 2006 08:26
10 lines
1086 bytes
bardzo fajny wyjazd, nawet złomiarz, który bladym świtem zakradł się pod blok 
z siekierą, nie zepsuł mi humoru ;-)

lenny valentino nie zawiodło, a na t.love poczułam się jak w czasach 
młodości ;-)))

Ally

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: i'm off of off...bylo super
#45212
Author: gwiazdor
Date: Mon, 21 Aug 2006 10:52
17 lines
1571 bytes
graham ' wrote:
> jedna z najfajniejszych imprez na jakiej bylem :)

T.Love było świetne, Janerka poleciał po starszych kawałkach (notabene, 
wszyscy oni grali dzień wcześniej w Jarocinie; wydaje się nawet, że Janerka 
miał taką samą setlistę). Pustki jak to Pustki, z ich występu pamiętam tylko 
tyle, że basista grał na fajnym modelu ;)
Pomysłu z zakazem wynoszenia piwa poza ogródek piwny jestem w stanie 
zrozumieć, nawet w świetle zbliżających się wyborów ;).
Koncert albo piwo, błeee.

Fajnie, że tam byliście, polecam siebie (tj. swoje mieszkanie) na 
przyszłość.
Czekam na upublicznienie zdjęć ;)

-- 
/gwiazdor 
Re: i'm off of off...bylo super
#45211
Author: gwiazdor
Date: Mon, 21 Aug 2006 10:55
13 lines
1247 bytes
Ally wrote:
> bardzo fajny wyjazd, nawet złomiarz, który bladym świtem zakradł się
> pod blok z siekierą, nie zepsuł mi humoru ;-)

Recycling po śląsku ;)

> lenny valentino nie zawiodło, a na t.love poczułam się jak w czasach
> młodości ;-)))

Sam zespół chyba też ;)

-- 
/gwiazdor 
Re: i'm off of off...bylo super
#45213
Author: gwiazdor
Date: Mon, 21 Aug 2006 10:58
8 lines
1103 bytes
gwiazdor wrote:
> (...)

Acha, należy jeszcze wspomnieć o Marii Peszek, która swoim "Kurwa mać" 
podbiła serce mysłowickiej publiczności ;)

-- 
/gwiazdor 
Re: i'm off of off...bylo super
#45214
Author: Ally
Date: Mon, 21 Aug 2006 17:13
11 lines
1263 bytes
Użytkownik "gwiazdor" <gwiazdorrr@spaaam.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ecc3kn$hf2$1@inews.gazeta.pl...


> Acha, należy jeszcze wspomnieć o Marii Peszek, która swoim "Kurwa mać"
> podbiła serce mysłowickiej publiczności ;)

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3561199.html

zaliczono jej koncert do najlepszych ;-)
Re: i'm off of off...bylo super
#45215
Author: graham '
Date: Mon, 21 Aug 2006 22:36
11 lines
1282 bytes
> zaliczono jej koncert do najlepszych ;-)

ja najbardziej zapamietalem fragment tekstu "tulimy sie do siebie jak 
szczenietaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ktorym zdechlaaaaaaaaaaa, sukaaaaaaaaaaa"

jej zespol gral super, ale ona byla ponizej krytyki wg mnie ...

jarek, jak tam postsmithsowe numery johnnego marra?

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: i'm off of off...bylo super
#45216
Author: graham '
Date: Wed, 23 Aug 2006 20:20
4 lines
1126 bytes
kuba! odezwij sie :) nie moge sie zdjec doczekac swoja droga :) :) :)

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: i'm off of off...bylo super
#45218
Author: tattva
Date: Sat, 26 Aug 2006 15:04
65 lines
4249 bytes
To ja tez cos od siebie dodam ;-) Off-festival mnie...zawiodl ;-( Nie
zupelnie, bo bylo pare naprawde niezlych momentow, ale nie jestem
calkowicie usatysfakcjonowany. A teraz sie rozpisze... ;-)

Dzien pierwszy:
1. Koncowka Sliver Rocket - smety, ale pod wzgledem wykonania pozytywne
zaskoczenie. Wszystko bylo na miejscu ;-)
2. Hurt - ou maj gad... porazka! Dawno nie slyszalem tak infantylnych
tekstow...
3. Cracow Klezmer Band - cudo! Warto przejsc sie na ich koncert.
Akordeonista wymiata az milo ;-)
4. Maria Peszek - kolejne pozytywne zaskoczenie. Znalem tylko jeden
numer z radia i nie podobal mi sie. Na scenie bardzo fajnie to wyszlo.
Pelen profesjonalizm. Teksty czasem mnie denerwowaly, ale ogolnie
wrazenia na +.
5. Lenny Valentino - kiedys jeden z moich ulubionych zespolow, a
teraz... mimo Waszych zachwytow jak dla mnie wystep ponizej krytyki.
Rojek okropnie wyl. Na ostatnim numerze uciekalem z dziewczyna, bo nie
moglismy tego zniesc...
6. Na szczescie ucieklismy na Skalpel ;-) Najlepszy wystep tego
wieczora. Swietna muza i swietne wizualizacje.

Dzien drugi:
1. Mitch&mitch - odkrycie off-festivalu! Najlepszy zespol. Genialne
show! Czekam az zagraja gdzies w okolicach. Przy okazji link do ich
profilu na myspace:
http://www.myspace.com/mitchandmitch
Troche gorzej to brzmi po nagraniu, ale mozna sobie powspominac ;-)
2. Strachy na lachy zabrzmialy po nich jak jakies jarmaczne granie.
Mimo, ze zawsze lubilem Grabaza, wyszedlem na tym koncercie, bo nie
moglem wytrzymac...
3. Pustki przelezalem. Niby fajnie, ale... czegos brakowalo.
4. T.Love - Muniek ponizej krytyki ze swoimi haslami pod publiczke.
Jasne, trzeba sobie zjednywac 15letnia publicznosc, ale bez przesady...
troche godnosci. Pomijam juz, ze pierwszy numer, ktory spiewal mial
czesc zerznieta z 'jest super'. Koncowka ze starymi numerami byla fajna,
ale 'zajebisty' niesmak pozostal.
5. Sofa Surfers mnie nie ruszylo w ogole.

Trzeci dzien:
1. Graftman - ciezko mi sie wypowiedziec. Na pewno duze brawa za odwage. 
Z drugiej strony duzy minus dla organizatora, bo na pewno nie byl to 
artysta odpowiedni na off jazz. Dal sobie rade, ale wybor wyjatkowo 
nietrafiony...
2. Asi mina - najgorszy wystep na off festivalu. Panna z dobrymi 
checiami, moze jakims pomyslem na to co robi, ale zupelnie nie 
posiadajaca umiejetnosci. Troche to przedstawienie ratowal czlowiek, 
ktory z nia gral, ale ogolne wrazenie bardzo negatywne. Ucieklbym 
stamtad, ale nie chcialem sie przeciskac... 'Prawie' polska Bjork.
3. Robotobibok - z jego powodu kupilem bilety. Grali dobrze, ale widac, 
ze troche ich zaskoczyla zmiana planow i wystep przed muzykoterapia. 
Naglosnieni byli wyjatkowo kiepsko. Minus dla naglosnieniowcow i 
muzykoterapii za chamska zagrywke. Mimo wszystko dali rade i byli 
jedynym jasnym punktem dnia trzeciego.
4. muzykoterapia - 'jazzmani', ktorzy nie umieja improwizowac. 
Wokalistka, ktora sie spoznila pare godzin (stad przesuniecie na miejsce 
gwiazdy). Zanim dojechala zespol zdazyl pokazac jak niewiele potrafi.
Potem bylo lepiej, ale niesmak pozostal. Najgorszy byl klawiszowiec, 
ktory zamiast uczyc sie grac, uczyl sie zagrywek scenicznych. Wczuwal 
sie i wil niczym Keith Jarrett. Szkoda tylko, ze poza tym wiciem NIC 
soba nie prezentowal...

No i to tyle moich wrazen ;-)

/tattva
Re: i'm off of off...bylo super
#45219
Author: Jarek
Date: Sun, 27 Aug 2006 13:19
19 lines
1687 bytes
tattva napisał(a):
> Off-festival mnie...zawiodl ;-( 

Nie znam cie, i to tylko moje subiektywne odczucie, ale obserwujac twoje 
komentarze i sluchajac twoich numerow, mam wrazenie, ze zagubiles sie 
muzycznie. Twoje stare numery gitarowe, mimo, ze slabsze techniczne, sa 
duzo lepsze niz te 'elektroniczne', brakuje w nich emocji - moim zdaniem 
oczywiscie. Moze zgorzkniales? Ja to uczucie dobrze znam.

Nie wiem czego ocekiwales po tym festiwalu, ale na pewno bylo lepiej niz 
to opisujesz. Wiadomo, ze takie 'gwiazdy' jak Hurt i Strachy, mozna od 
razu spisac na straty, dziwie sie, ze w ogole chcialo Ci sie na to isc. 
Nie piszesz za to o Janerce, the White Birch, Bang Gang, Iowa Super 
Soccer - dla mnie to byly przeblyski tego festiwalu.

Sorry, za ta prywate, ale nie moglem sie powstrzymac. Moze chociaz jakis 
flejm z tego sie urodzi? ;-)

dzerry
Re: i'm off of off...bylo super
#45233
Author: amina
Date: Sun, 27 Aug 2006 15:09
15 lines
1409 bytes
Użytkownik "tattva" <samborro@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ecpntf$j71$1@news.onet.pl...

> 1. Graftman - ciezko mi sie wypowiedziec. Na pewno duze brawa
> za odwage.
> Z drugiej strony duzy minus dla organizatora, bo na pewno nie
> byl to artysta odpowiedni na off jazz. Dal sobie rade, ale wybor
> wyjatkowo nietrafiony...

Dlaczego uwazasz ze nietrafiony? Niestety nie bylam na offie, wiec nic nie
wiem, a ciekawa jestem.
Ktos jeszcze zostal na trzeci dzien? -  bo naprawde ciekawa jestem jak
Graftman wypadl.

/a
Re: i'm off of off...bylo super
#45222
Author: Ally
Date: Sun, 27 Aug 2006 15:45
31 lines
2054 bytes
Użytkownik "tattva" <samborro@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ecpntf$j71$1@news.onet.pl...

> 4. Maria Peszek - kolejne pozytywne zaskoczenie. Znalem tylko jeden
> numer z radia i nie podobal mi sie. Na scenie bardzo fajnie to wyszlo.
> Pelen profesjonalizm. Teksty czasem mnie denerwowaly, ale ogolnie
> wrazenia na +.

moim zdaniem ona w ogóle nie nadaje się do koncertów plenerowych, w
zamkniętych salach jeszcze jakoś ujdzie


> 5. Lenny Valentino - kiedys jeden z moich ulubionych zespolow, a
> teraz... mimo Waszych zachwytow jak dla mnie wystep ponizej krytyki.
> Rojek okropnie wyl.

na tym polega bycie Rojkiem ;-)


> 4. T.Love - Muniek ponizej krytyki ze swoimi haslami pod publiczke.
> Jasne, trzeba sobie zjednywac 15letnia publicznosc, ale bez przesady...
> troche godnosci.

a ja mam więcej niż 15 lat i też nie lubię giertycha ;-) poza tym patrząc na
wcześniejsze teksty muńka, można się było spodziewać, że nie załapała
miłością do obecnej władzy, więc chyba jest w jego zachowaniu chociaż trochę
autentyzmu.
np. taki "king" - parę drobnych przeróbek i mam tekst jak z 2006 ;-)

Ally
Re: i'm off of off...bylo super
#45221
Author: tattva
Date: Sun, 27 Aug 2006 19:15
14 lines
1567 bytes
amina napisał(a):
> Dlaczego uwazasz ze nietrafiony? Niestety nie bylam na offie, wiec nic nie
> wiem, a ciekawa jestem.
> Ktos jeszcze zostal na trzeci dzien? -  bo naprawde ciekawa jestem jak
> Graftman wypadl.

Bo Graftman to nie jazz... Zreszta tak jak 3/4 tego 'jazzowego' dnia. 
Tak czy siak bym poszedl na Robotobiboka, ale gdybym nie nazewnictwo to 
bym sobie odpuscil reszte...
Mimo wszystko Graftman sobie poradzil. Tyle, ze czesc publicznosci byla 
nastawiona raczej negatywnie i kpiaco. Gdybym nie kojarzyl Graftmana z 
grupy i nie wiedzial na co ide to bylbym raczej negatywnie nastawiony...

/tattva
Re: i'm off of off...bylo super
#45223
Author: tattva
Date: Sun, 27 Aug 2006 19:25
25 lines
2008 bytes
Ally napisał(a):
> moim zdaniem ona w ogóle nie nadaje się do koncertów plenerowych, w
> zamkniętych salach jeszcze jakoś ujdzie

Nie wiem. To byl moj pierwszy koncert i w ogole pierwsze przesluchanie 
calosci materialu.

> na tym polega bycie Rojkiem ;-)

Ale na plytach jakos to jeszcze wychodzi. Nie wiem, moze to juz tylko 
kwestia sentymentu.

> a ja mam więcej niż 15 lat i też nie lubię giertycha ;-) poza tym patrząc na
> wcześniejsze teksty muńka, można się było spodziewać, że nie załapała
> miłością do obecnej władzy, więc chyba jest w jego zachowaniu chociaż trochę
> autentyzmu.
> np. taki "king" - parę drobnych przeróbek i mam tekst jak z 2006 ;-)

Nie no, Giertych przejdzie. Ale ta 'zajebistosc' i ogolnie bycie cool 
mnie strasznie denerwowalo. Nie wydawal mi sie szczery w tym co robi. 
Odebralem to jako wykreowany wizerunek. Moze blednie zreszta...
Dla mnie T.Love teraz nie istnieje. Sa fajne, stare numery, ktore bronia 
sie same oraz nowe, kiepskie numery + dzialania marketingowe.

/tattva
Re: i'm off of off...bylo super
#45220
Author: tattva
Date: Sun, 27 Aug 2006 19:36
38 lines
2850 bytes
Jarek napisał(a):
> Nie znam cie, i to tylko moje subiektywne odczucie, ale obserwujac twoje 
> komentarze i sluchajac twoich numerow, mam wrazenie, ze zagubiles sie 
> muzycznie. Twoje stare numery gitarowe, mimo, ze slabsze techniczne, sa 
> duzo lepsze niz te 'elektroniczne', brakuje w nich emocji - moim zdaniem 
> oczywiscie. Moze zgorzkniales? Ja to uczucie dobrze znam.

Nie sa duzo lepsze. Tez kiedys nie lubilem takiej muzyki. Przyszlo z 
czasem. Teraz nie moge sluchac wiekszosci gitarowego grania, bo jest po 
prostu kiepsciutkie. Tak samo zreszta jak w wiekszosci kiepsciutkie byly 
te moje numery. Emocje sa i w elektronice tylko trzeba umiec je 
odnalezc. Fakt, ze jestesmy 'zimniejsi', ale to swiadomy wybor 
stylistyki. Na pocieszenie napisze, ze planuje nagranie kilku numerow w 
skladzie- 2 akustyki+akordeon+trabka/klarnet i aktualnie slucham tylko 
klimatow latynoskich ;-)

No i skoro weszlismy w temat xanax'a to zapraszam na swiatowa premiere 
numeru, w ktorym wystapila tez moja dziewczyna ;-)
http://www.xanax.pl/Pliki/xanax%20-%20Over%20'n'%20Over.mp3

> Nie wiem czego ocekiwales po tym festiwalu, ale na pewno bylo lepiej niz 
> to opisujesz. Wiadomo, ze takie 'gwiazdy' jak Hurt i Strachy, mozna od 
> razu spisac na straty, dziwie sie, ze w ogole chcialo Ci sie na to isc. 
> Nie piszesz za to o Janerce, the White Birch, Bang Gang, Iowa Super 
> Soccer - dla mnie to byly przeblyski tego festiwalu.

Nie pisze, bo nie bylem na tych koncertach. Janerki nie lubie, White 
Birch i ISS nie widzialem, a Bang Gang byli moim zdaniem tragiczni i 
wyjcowaci ;-)

> Sorry, za ta prywate, ale nie moglem sie powstrzymac. Moze chociaz jakis 
> flejm z tego sie urodzi? ;-)

Czemu prywate? ;-) Swoja droga (tak na wszelki wypadek...)- jesli ktos 
cos chcialby do mnie pisac to nie na @poczta.onet.pl . Wystaczy zmienic 
na @o2.pl i pojdzie ;-)

/tattva
Re: i'm off of off...bylo super
#45224
Author: Kuba
Date: Wed, 30 Aug 2006 10:13
13 lines
1213 bytes
http://picasaweb.google.com/kochanakasiulka/MiastoByczeMyslowice

Szczegolna uwage prosimy zwrocic na:
- zdjecie nr 4, gdzie Artur Rojek pozuje do zdjecia z Dzerrym :)
- zdjecie nr 13, gdzie widac Jarka z Lala, tym z Myslovitz :>
- zdjecie nr 16, gdzie mozna zobaczyc plecy pana Portera

Fajnie, bylo Was spotkac :]

-- 
pzdr
Kuba
Re: Re: i'm off of off...bylo super
#45225
Author: Kuba
Date: Thu, 31 Aug 2006 14:00
8 lines
1111 bytes
http://video.google.pl/videoplay?docid=-5239314877889203830

Jeszcze tutaj jest maly filmik, jakby ktos chcial zobaczyc relacje
Janka z meczu niemieckich filozofow :>

-- 
pzdr
Kuba
Re: i'm off of off...bylo super
#45226
Author: graham '
Date: Thu, 31 Aug 2006 16:42
11 lines
1320 bytes
> http://picasaweb.google.com/kochanakasiulka/MiastoByczeMyslowice
> Szczegolna uwage prosimy zwrocic na:
> - zdjecie nr 4, gdzie Artur Rojek pozuje do zdjecia z Dzerrym :)
> - zdjecie nr 13, gdzie widac Jarka z Lala, tym z Myslovitz :>
> - zdjecie nr 16, gdzie mozna zobaczyc plecy pana Portera
> Fajnie, bylo Was spotkac :]

link do zdjec nie dziala :( filozofowie wyrwani z kontekstu ;-) ;-) ;-)

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Re: i'm off of off...bylo super
#45227
Author: Kuba
Date: Thu, 31 Aug 2006 17:35
13 lines
1237 bytes
On Thu, 31 Aug 2006 16:42:31 +0000 (UTC), "graham '"
<quoasis@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote:

>> http://picasaweb.google.com/kochanakasiulka/MiastoByczeMyslowice

>link do zdjec nie dziala :( 

Tez mi nie dzialal, wlaczylem picase i juz dziala, przynajmniej mi,
komus jeszcze? 

-- 
pzdr
Kuba
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads