Thread View: alt.pl.oasis
4 messages
4 total messages
Started by Freesbee
Sun, 30 Oct 2005 18:58
Frankfurt 27.10.2005
Author: Freesbee
Date: Sun, 30 Oct 2005 18:58
Date: Sun, 30 Oct 2005 18:58
6 lines
972 bytes
972 bytes
Na początek, zanim opiszę wrażenia. Proszę abyście odcyfrowali, co powiedział Liam. http://rapidshare.de/files/6971915/AnyoneForPOLAND.wma.html -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Frankfurt 27.10.2005
Author: Czako
Date: Mon, 31 Oct 2005 01:23
Date: Mon, 31 Oct 2005 01:23
14 lines
1311 bytes
1311 bytes
"Freesbee " <freesbee@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote in message news:dk355j$1uo$1@inews.gazeta.pl... > Na początek, zanim opiszę wrażenia. > Proszę abyście odcyfrowali, co powiedział Liam. > http://rapidshare.de/files/6971915/AnyoneForPOLAND.wma.html > "anyone form Poland ???" trzeba było drzeć się w niebogłosy że "taaaaaaaaaaak !!!!!!!" czako
Re: Frankfurt 27.10.2005
Author: Cookie
Date: Mon, 31 Oct 2005 09:55
Date: Mon, 31 Oct 2005 09:55
13 lines
1309 bytes
1309 bytes
Freesbee napisał(a): > Na początek, zanim opiszę wrażenia. > Proszę abyście odcyfrowali, co powiedział Liam. > http://rapidshare.de/files/6971915/AnyoneForPOLAND.wma.html > Michael Owen ? ;) Nie no, ale po co Liam mialby mowic cos o polsce? pomyslcie? jestes gwiazda r'n'rolla z uk jeden z tysiecy koncertow tym razem u germanow i ty mialbys sie pytac czy ktos tu jest z polski ? ;) hmm -- cookie c00k1e(at)wp.pl
Re: Frankfurt 27.10.2005
Author: Freesbee
Date: Mon, 31 Oct 2005 13:40
Date: Mon, 31 Oct 2005 13:40
78 lines
4478 bytes
4478 bytes
Cookie <c00k1e@WytnijTO.wp.pl> napisał(a): > Michael Owen ? ;) > Nie no, ale po co Liam mialby mowic cos o polsce? pomyslcie? jestes > gwiazda r'n'rolla z uk jeden z tysiecy koncertow tym razem u germanow i > ty mialbys sie pytac czy ktos tu jest z polski ? ;) hmm No to gwoli wyjaśnienia :) 27 X 2005 polacy, my ... ja (czyli Freesbee),Kuki,Mary i Branka oraz nasz kierowca, czyli ojciec Branki pojechaliśmy sobie autem na koncert do Frankfurtu i było fajnie. Mieliśmy wstać rano i wyjechać o normalnej porze. Lepiej przyjeżdzać na ostatnia chwilę i stresować się,że nie zdążymy... Oczywiście już po samym wejściu do hali się zgubiliśmy,Mary weszła wcześniej, potem ja jej szukać wszedłem,branka i kuki potem za mną, ale na sali już się odnalezliśmy. Miejsca mieliśmy zajebiste.Ja i Branka staliśmy na przeciwko Noela,przy samej barierce,Kuki z Mary niewiele za nami. Najpierw był oczywiście jeszcze support,było nim The Coral,grali dobrze,ale jakoś nikt ich nei chciał słuchać... Wkurzyli się trochę bo wszyscy krzyczeli ciągle Oasis,ale zanucili D'yer wanna be a spaceman. Wyczailiśmy też siedzącego z lewej strony za kolumnami Noela,co objawiło się pokłonami w jego stronę. Taa,od momentu gdy zaczęło się Fuckin in the bushes było już ciężko. Kopy w głowe od fruwających ludzi itp.No i co? Widzieliśmy ich świetnie, słyszeliśmy też nienajgorzej no i najważniejsze W czerwcu w Berlinie rzucałem flagą Polski w Liam'a. teraz jej nie miałem, uciekłem się do prostego ale jakżesz skutecznego sposobu. To była kartka A3 z wydrukowanymi dwoma linijkami: "Visit POLAND! Please" Jak się Morning glory kończyło to co, razem z zapoznanym kolegą z Monterey (to w Meksyku) kartaka w górę. Finger up Liam'a ale to mało chciałem żeby coś powiedział. I co? jak podziałało? Powiedział to magiczne słowo...Poland!!!, tylko nikt nie wie co dokładnie "Come on Poland !" "We come to Poland" "Anyone from Poland?" Po wysłuchaniu kilku nagrań z osttanich koncertów spodziewalam się słabej formy,jęczenia Liama,no po prostu ich zbiżającego się zgonu. Wszyscy jednak dawali radę,Noel był tylko smutny jakoś bardzo,ale na gitarze wymiatał.My Generation i A Bell Will Ring wykonali tak że nawet się nie łudziłem, że tak mogą to zagrać(i zaśpiewać)a jednak niemożliwe okazało się możliwe. Liam był świetny.Wejście do Guess God Thinks I'm Abel prawie jak Gas Panic. Na koniec Noel pomachał wszystkim na pożegnanie, a Liam zszedł pod barierki i co zrobił? Przybił piątke mi i Brance. Trochę też dałem ciała, bo Noel zarzucił tamburynem Liama, który spadł prawie pod moje, ale przed bramką, był zbyt duży napór ludzi na moje plery. Złapał go jakiś inny meksykaniec, który akurat wyleciał znade mnie, nad moją głową, przez barierkę. Od wyjścia z pracy w środę o 15.27 do momentu kiedy wróciłem do pracy w piątek o 15.23: a) w kibelku byłem: ok.7 min b) na koncercie: 3 godziny 49 min (licząc support i szatnię) c) w podróży spędziłem: ponad 29 godzin (nie licząc poczekalni i innych oczekiwań) Było mówiąc delikatnie przednio, a w kolejnym poście niespodzianka. Za to że od razu wysłałem Thorstenowi z sadsong.net moje zdjecia zapodał mi bootleg z koncertu, jakość żałosna, ale. Branka i Kuki to nowy narybek Oasis fanów. Ja już trochę się udzielam. Mary co poniektórzy znają chyba. Koncert w Polsce? Nad myślicie że to niemożliwe? -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads