Thread View: alt.pl.nauka.angielskiego
1 messages
1 total messages
Started by Piotr
Mon, 07 Feb 2011 19:31
Szkoły językowe - Wrocław
Author: Piotr
Date: Mon, 07 Feb 2011 19:31
Date: Mon, 07 Feb 2011 19:31
58 lines
3933 bytes
3933 bytes
Witam! Mam kilka pytań. Po pierwsze zamierzam wreszcie porządnie wziąć się za angielski i zapisać się do jakiejś szkoły językowej. Wybór we Wrocku jest ogromny. Tak wstępnie chyba zdecyduję się na BLC (British Language Center). Co sądzicie o tej szkole? Może jakaś inna? Proszę o opinię.... Jeszcze chciałem tak bardziej ogólnie napisać i prosić o poradę... Najbardziej martwi mnie niestety poziom do jakiego zostanę przydzielony. :( Na wstępie powiem, że moją największą bolączką jest niestety mówienie (strasznie mi to topornie idzie, do tego jestem raczej nieśmiały) oraz słuchanie (takich typowo angielskich rzeczy - nie przygotowanych specjalnie dla Polaków). Moim problemem jest chyba właśnie to, że też moje słownictwo jest dosyć ubogie... Na takie jakieś ogólne tematy (hobby, pogoda, o coś spytać, itp.) to jeszcze ujdzie, ale jak już trzeba o czymś konkretnym, jakieś konkretne słownictwo - to już żenada. Boję się trochę tego wstępnego testu, że.... za dobrze mi pójdzie. Pamiętam jak przez moment studiowałem na dwóch uczelniach i na drugiej uczelni przydzielali do grup pod względem wyników matury... Ja napisałem podstawową na ponad 90 procent, rozszerzoną chyba na ok. 80%. Matura ustna na 100%. Niestety jest to zupełnie niewiarygodne w moim przypadku. Po 3 zajęciach, gdzie się zestresowałem jak nigdy w życiu (bo prawie nie wiedziałem co się dzieje na zajęciach i byłem największym bucem) przestałem chodzić. Dzisiaj byłem na pisemnym egzaminie na uczelni(poziom B1) i też pewnie będzie z 80-90%. Już pisze skąd u mnie takie wyniki: punktów za słuchanie jest mało, a do tego True/False - nawet przyzwoicie strzelić jest dosyć łatwo. Gramatykę wymaganą na poziomie Intermediate to b. dobrze mi idzie. Czytanie to samo na maksa. Pisanie, to umiem do testów - nie używam rzeczy których nie jestem pewien i piszę bardzo ostrożnie i wymiatam prawie maksy. Pójdę na ustny, to pewnie mnie się koleś spyta czym się interesuję itp. :/ Boję się tego testu,że niby "sprawdzi" moją wiedzę tak, że pójdę na zajęcia i będę siedział jak na języku chińskim... Nie chcę siedzieć po nocach i nadrabiać zaległości do grupy już na początku. Głównie mnie to stresuje, że szkoły chwalą się tym, że głównie kładą nacisk na mówienie, a w tym mi najgorzej idzie - a ciężko to tak naprawdę sprawdzić. Wiem, że zazwyczaj ludzie są najsłabsi z gramatyki... Jeśli po sprawdzeniu gramatyki zostaną gdzieś przydzieleni to mówią/rozumieją na podobnym poziomie lub lepiej - czasami dużo lepiej bo dużo rzeczy im wpada do głowy po oglądaniu filmów itp. Sam nie wiem... czy napisać specjalnie słabiej test? Czy powiedzieć, że chcę do słabszej grupy niż to wynika z testów? Pozdrawiam serdecznie Piotr
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads