Thread View: alt.pl.nauka.angielskiego
19 messages
19 total messages
Started by grazalpl
Mon, 27 Apr 2009 07:57
Poszerzanie slownictwa
Author: grazalpl
Date: Mon, 27 Apr 2009 07:57
Date: Mon, 27 Apr 2009 07:57
12 lines
1668 bytes
1668 bytes
Witam! Chcialabym pomoc corce w rozszerzaniu slownictwa,moze cos poradzicie?! Mieszkamy od trzech lat w US, i Mala chodzi do amerykanskiej szkoly, dogonila rowiesnikow,nawet troche przegonila,ale nauczycielka mowi ze nie powinna stac w miejscu, powinna sie ciagle rozwijac.Zgadzam sie z nia.Tylko nic mi ciekawego nie przychodzi do glowy niestety...... Jest obecnie w czwartej klasie, moze macie jakies fajne pomysly? Jak poszerzac slownictwo?! pozdrawiam pol_cia
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Janusz Pawlinka
Date: Mon, 27 Apr 2009 08:13
Date: Mon, 27 Apr 2009 08:13
19 lines
1845 bytes
1845 bytes
Uzytkownik <grazalpl@tlen.pl> napisal w wiadomosci news:1227b682-c908-4015-b078-dbc5c9edfde9@d7g2000prl.googlegroups.com... > Witam! Chcialabym pomoc corce w rozszerzaniu slownictwa,moze cos > poradzicie?! > Mieszkamy od trzech lat w US, i Mala chodzi do amerykanskiej szkoly, > dogonila rowiesnikow,nawet troche przegonila,ale nauczycielka mowi ze > nie powinna stac w miejscu, powinna sie ciagle rozwijac.Zgadzam sie z > nia.Tylko nic mi ciekawego nie przychodzi do glowy niestety...... > Jest obecnie w czwartej klasie, moze macie jakies fajne pomysly? > > Jak poszerzac slownictwo?! > Dawac malej do czytania ksiazki dostosowane do jej wieku i zainteresowan ?? Metoda sprawdzona od ...set lat ;) I w kazdym jezyku ;) -- -- ============================== Janusz Pawlinka
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: braintastic
Date: Mon, 27 Apr 2009 18:41
Date: Mon, 27 Apr 2009 18:41
44 lines
3283 bytes
3283 bytes
On Apr 27, 9:57 am, graza...@tlen.pl wrote: > Witam! Chcialabym pomoc corce w rozszerzaniu slownictwa,moze cos > poradzicie?! > Mieszkamy od trzech lat w US, i Mala chodzi do amerykanskiej szkoly, > dogonila rowiesnikow,nawet troche przegonila,ale nauczycielka mowi ze > nie powinna stac w miejscu, powinna sie ciagle rozwijac.Zgadzam sie z > nia.Tylko nic mi ciekawego nie przychodzi do glowy niestety...... > Jest obecnie w czwartej klasie, moze macie jakies fajne pomysly? Jak > poszerzac slownictwo?! > > pozdrawiam > > pol_cia Pol_cia! Tak jak mówi Janusz, czytaj małej książki, a do nauki nowo poznanego w trakcie lektury słownictwa możesz wykorzystać serwis www.repetio.pl. Wystarczy zarejestrować się na stronie, stworzyć listę nowo poznanych słówek i pozwolić dziecku co dzień je powtarzać. Serwis używa specjalnego systemu, dzięki któremu nauka jest optymalna - tj. jeśli po kilku dniach powtórek dziecko dobrze poznało jakieś słówko, system będzie kazał powtarzać je z dnia na dzień coraz rzadziej, trudniejsze słówka natomiast będzie kazał powtarzać do skutku. Plusy: +) wystarczy dziennie ok. 15 minut na naukę i powtórki. Twoja pociecha więc będzie miała dużo czasu dla siebie, a nie tylko na zakuwanie ;) +) możesz wydrukować jej listę słówek do nauki i pociąć w kartoniki i dać np. 10 kartoników dziennie do powtarzania. Na każdym kartoniku dziecko może też sobie namalować jakiś rysunek, żeby łatwiej mu było zapamiętać dane słówko. +) na stronie są testy - nauka więc nie musi być nudna. +) jeżeli nie chcesz sama wypisywać słówek z książek, możesz np. po kolei zadawać dziecku do nauczenia się znajdujące się w serzestawy tematyczne: części ciała, geografia, czasowniki, phrasal verbs itp. +) serwis jest darmowy. Pomagam w tworzeniu tego serwisu i chcemy, żeby był przydatny także dla najmłodszych uczniów, więc jeżeli w trakcie użytkowania będziesz miała jakieś pomysły, sugestie, co zrobić, żeby dzieciakom się przyjemniej korzystało, to pisz do adminów. Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do spróbowania! Iza
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Hanna Burdon
Date: Mon, 27 Apr 2009 19:00
Date: Mon, 27 Apr 2009 19:00
24 lines
1669 bytes
1669 bytes
grazalpl@tlen.pl wrote: > Witam! Chcialabym pomoc corce w rozszerzaniu slownictwa,moze cos > poradzicie?! > Mieszkamy od trzech lat w US, i Mala chodzi do amerykanskiej szkoly, > dogonila rowiesnikow,nawet troche przegonila,ale nauczycielka mowi ze > nie powinna stac w miejscu, powinna sie ciagle rozwijac.Zgadzam sie z > nia.Tylko nic mi ciekawego nie przychodzi do glowy niestety...... > Jest obecnie w czwartej klasie, moze macie jakies fajne pomysly? Jak > poszerzac slownictwo?! > > pozdrawiam > > pol_cia A może http://www.freerice.com ? :) Myślę, że dużo ciekawych pomysłów mieliby rodzice z listy Bilingual Families - to lista subskrypcyjna, trzeba się zapisać, tu info: http://www.nethelp.no/cindy/biling-fam.html Hania -- There is no sin but ignorance.
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: grazalpl
Date: Mon, 27 Apr 2009 19:24
Date: Mon, 27 Apr 2009 19:24
27 lines
2101 bytes
2101 bytes
On Apr 27, 2:00 pm, Hanna Burdon <babelspamf...@poczta.onet.pl> wrote: > graza...@tlen.pl wrote: > > Witam! Chcialabym pomoc corce w rozszerzaniu slownictwa,moze cos > > poradzicie?! > > Mieszkamy od trzech lat w US, i Mala chodzi do amerykanskiej szkoly, > > dogonila rowiesnikow,nawet troche przegonila,ale nauczycielka mowi ze > > nie powinna stac w miejscu, powinna sie ciagle rozwijac.Zgadzam sie z > > nia.Tylko nic mi ciekawego nie przychodzi do glowy niestety...... > > Jest obecnie w czwartej klasie, moze macie jakies fajne pomysly? Jak > > poszerzac slownictwo?! > > > pozdrawiam > > > pol_cia > > A możehttp://www.freerice.com? :) > > Myślę, że dużo ciekawych pomysłów mieliby rodzice z listy Bilingual > Families - to lista subskrypcyjna, trzeba się zapisać, tu info:http://www.nethelp.no/cindy/biling-fam.html > > Hania Dzieki ,zaraz zrobie subskrybcje! pozdrawiam pol_cia
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Jax
Date: Tue, 28 Apr 2009 21:14
Date: Tue, 28 Apr 2009 21:14
83 lines
6203 bytes
6203 bytes
> Tak jak mówi Janusz, czytaj małej książki, a do nauki nowo poznanego w > trakcie lektury słownictwa możesz wykorzystać serwis www.repetio.pl. Tak, czytanie książek daje efekty, tyle że ilość potrzebnego czasu jest po prostu koszmerem. A dodatkowo przy wersjach papierowych dochodzi konieczność ciągłego odwoływania się do bardziej obcykanych ludzi (wynika to z tego, że dziecko ciągle się zacina na nie znanych konstrukcjach językowych) lub wertowania słowników, co z resztą nie zawsze jest wystarczające. Dla tego jeśli czytać coś to tylko z komputera z włączonym słownikiem komputerowym. Inaczej to rzeźba i koszmar. > Wystarczy zarejestrować się na stronie, stworzyć listę nowo poznanych > słówek i pozwolić dziecku co dzień je powtarzać. Serwis używa > specjalnego systemu, dzięki któremu nauka jest optymalna No to już coś.... > Plusy: > +) wystarczy dziennie ok. 15 minut na naukę i powtórki. Jasne... Jak ktoś ma 1000 lat to może coś mu to da. Ja pracuję 1h dziennie i wcale nie uważam bym miał jakieś olśniewające wyniki, choć postęp jest ewidentny. W sumie to nie jestem zadowolony ze sposobu nauki, ale nie mam pomysłu na jego ulepszenie. > Twoja pociecha > więc będzie miała dużo czasu dla siebie, a nie tylko na zakuwanie ;) Dobrze, że wspominasz o zakuwaniu. Zakuwanie to też patologia (wynikająca z zbyt małej kumacji rzeczywistości), a dodatkowo są nie przyjemne niespodzianki dla tych co wkuwają na hama, znałem kilka tragicznych przypadków kiedy tacy ludzie stali się otępali i zupełnie nie zdolni do kumacji czegokolwiek nowego - w nowych sytuacjach gdy należy się wykazać inteligencją dawne "kujony" strzelają takie gafy, że aż strach (leniuchy i idioci się z nich śmieją). Przede wszystkim to należy ćwiczyć wyobraźnię i zdolności kojarzenia, ale to nic nie daje gdy nie ma dyscypliny, koncentracji, motywacji. A to z kolei nic nie daje bez określania celów i wyznaczania precyzyjnej sekwencji kroków jakie mają doprowadzić do osiągnięcia celów. Ale i to nic nie daje bez ścisłego pilnowania czasu i mierzenia postępów. Ale nawet gdy to wszystko się zapewni, to i tak jest po nic gdy się nie kuma jakie tu są zasady gry (o co chodzi Bogu), aby to ustalić trzeba miec pojęcie o "prawie drabiny partnerskiej" (1,5 strony A4 w tomie 5) oraz o tym jak się po niej wspinać, czyli o siedmiu "wskaźnikach moralnej poprawności" (5,5 strony A4 w tomie 6). I dopiero mając te wszystkie rzeczy można zawalczyć o sukces osobisty, albo spróbować wykreować dzieciaka. Aha, te tomy 5 i 6 można sobie zassać ze strony http://www.totalizm.org.pl/tekst_1_5.htm i raczej forma i otoczka wcale nie będzie Was zachęcać do wnikania w te teksty (obecnie jedyne i najwartościowsze opracowanie boskich zasad). W sumie to nie jestem Wam w stanie powiedzieć jaki jest przepis na wyławianie złota z g.*, ale Mi się jakoś to udaje. Mogę dodać, że wiadomo już dużo więcej niż jest dostępne w wspomnianych tekstach, ale na razie brak powodów do publikacji. > +) możesz wydrukować jej listę słówek do nauki i pociąć w kartoniki i > dać np. 10 kartoników dziennie do powtarzania. Na każdym kartoniku > dziecko może też sobie namalować jakiś rysunek, żeby łatwiej mu było > zapamiętać dane słówko. To było by dobre, ale 20 lat temu i wcześniej. Bo wtedy nie było komputerów, Internetu ani komórek. Praca z komputerem kontra wertowanie papierów, to dramatyczna różnica. Ja w ciągu godziny przerabiam 300-500 kart i to prawie wyłącznie takich których nie pamiętam. A teraz weź sobie te kartoniki i baw się nimi przez godzinę - 100% gwarancji, że już drugi raz ich nie ruszysz, bo kto chce umierać z nudów, irytacji i bezsilności wynikających z nieefektywnego podejścia. Teraz jak chcesz zaproponować coś na czasie, to zrób program na komórki do powtórek, co by współpracował z serwerem internetowym który by zapewniał synchronizację danych z programem na komputerze domowym. Ale i tak ćwiczenia z komórką mają jedynie sens wtedy, gdy wystepują duże lagi w codziennym funkcjonowaniu, tak że można sobie pykać w tej komórce bez straty czasu. Taka sytuacja ma miejsce gdy ktoś codziennie dojeżdża środkami transportu zbiorowego i musi ciągle czekać (wtedy wyciąga komórkę i zasuwa z koksem). Wtedy to jest sprytne. Synchronizację z kompem domowym trzeba mieć, bo dobrze jest sobie trzymać dane w bezpiecznym miejscu i mieć możliwości nauki w normalnych warunkach. > +) jeżeli nie chcesz sama wypisywać słówek z książek, możesz np. po > kolei zadawać dziecku do nauczenia się znajdujące się w serzestawy > tematyczne: części ciała, geografia, czasowniki, phrasal verbs itp. > +) serwis jest darmowy. Jedynie lista zawodów wydaje się być czymś potencjalnie wyczerpującym. A reszta, no cóż... Ja w swojej bazi mam prawie 2500 słówek i ponad 1200 fraz, ale i to za mało nawet na poziom podstawowy (jaki jest moim celem) i teraz główkuje nad zrobieniem zupełnie nowej większej bazi. Robiłem już pewne szacunkowe obliczenia i wydaje się, ze jest to technicznie do zaćwiczenia. Jax
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: grazalpl
Date: Wed, 29 Apr 2009 00:44
Date: Wed, 29 Apr 2009 00:44
94 lines
6804 bytes
6804 bytes
On Apr 28, 4:14 pm, Jax <77ja...@wp.pl> wrote: > > Tak jak mówi Janusz, czytaj małej książki, a do nauki nowo poznanego w > > trakcie lektury słownictwa możesz wykorzystać serwiswww.repetio.pl. > > Tak, czytanie książek daje efekty, tyle że ilość potrzebnego czasu jest po > prostu koszmerem. A dodatkowo przy wersjach papierowych dochodzi konieczność > ciągłego odwoływania się do bardziej obcykanych ludzi (wynika to z tego, że > dziecko ciągle się zacina na nie znanych konstrukcjach językowych) lub > wertowania słowników, co z resztą nie zawsze jest wystarczające. Dla tego jeśli > czytać coś to tylko z komputera z włączonym słownikiem komputerowym. Inaczej to > rzeźba i koszmar. > > > Wystarczy zarejestrować się na stronie, stworzyć listę nowo poznanych > > słówek i pozwolić dziecku co dzień je powtarzać. Serwis używa > > specjalnego systemu, dzięki któremu nauka jest optymalna > > No to już coś.... > > > Plusy: > > +) wystarczy dziennie ok. 15 minut na naukę i powtórki. > > Jasne... Jak ktoś ma 1000 lat to może coś mu to da. Ja pracuję 1h dziennie i > wcale nie uważam bym miał jakieś olśniewające wyniki, choć postęp jest > ewidentny. W sumie to nie jestem zadowolony ze sposobu nauki, ale nie mam > pomysłu na jego ulepszenie. > > > Twoja pociecha > > więc będzie miała dużo czasu dla siebie, a nie tylko na zakuwanie ;) > > Dobrze, że wspominasz o zakuwaniu. Zakuwanie to też patologia (wynikająca z zbyt > małej kumacji rzeczywistości), a dodatkowo są nie przyjemne niespodzianki dla > tych co wkuwają na hama, znałem kilka tragicznych przypadków kiedy tacy ludzie > stali się otępali i zupełnie nie zdolni do kumacji czegokolwiek nowego - w > nowych sytuacjach gdy należy się wykazać inteligencją dawne "kujony" strzelają > takie gafy, że aż strach (leniuchy i idioci się z nich śmieją). Przede > wszystkim to należy ćwiczyć wyobraźnię i zdolności kojarzenia, ale to nic nie > daje gdy nie ma dyscypliny, koncentracji, motywacji. A to z kolei nic nie daje > bez określania celów i wyznaczania precyzyjnej sekwencji kroków jakie mają > doprowadzić do osiągnięcia celów. Ale i to nic nie daje bez ścisłego pilnowania > czasu i mierzenia postępów. Ale nawet gdy to wszystko się zapewni, to i tak > jest po nic gdy się nie kuma jakie tu są zasady gry (o co chodzi Bogu), aby to > ustalić trzeba miec pojęcie o "prawie drabiny partnerskiej" (1,5 strony A4 w > tomie 5) oraz o tym jak się po niej wspinać, czyli o siedmiu "wskaźnikach > moralnej poprawności" (5,5 strony A4 w tomie 6). I dopiero mając te wszystkie > rzeczy można zawalczyć o sukces osobisty, albo spróbować wykreować dzieciaka. > Aha, te tomy 5 i 6 można sobie zassać ze stronyhttp://www.totalizm.org.pl/tekst_1_5.htmi raczej forma i otoczka wcale nie > będzie Was zachęcać do wnikania w te teksty (obecnie jedyne i najwartościowsze > opracowanie boskich zasad). W sumie to nie jestem Wam w stanie powiedzieć jaki > jest przepis na wyławianie złota z g.*, ale Mi się jakoś to udaje. Mogę dodać, > że wiadomo już dużo więcej niż jest dostępne w wspomnianych tekstach, ale na > razie brak powodów do publikacji. > > > +) możesz wydrukować jej listę słówek do nauki i pociąć w kartoniki i > > dać np. 10 kartoników dziennie do powtarzania. Na każdym kartoniku > > dziecko może też sobie namalować jakiś rysunek, żeby łatwiej mu było > > zapamiętać dane słówko. > > To było by dobre, ale 20 lat temu i wcześniej. Bo wtedy nie było komputerów, > Internetu ani komórek. Praca z komputerem kontra wertowanie papierów, to > dramatyczna różnica. Ja w ciągu godziny przerabiam 300-500 kart i to prawie > wyłącznie takich których nie pamiętam. A teraz weź sobie te kartoniki i baw się > nimi przez godzinę - 100% gwarancji, że już drugi raz ich nie ruszysz, bo kto > chce umierać z nudów, irytacji i bezsilności wynikających z nieefektywnego > podejścia. Teraz jak chcesz zaproponować coś na czasie, to zrób program na > komórki do powtórek, co by współpracował z serwerem internetowym który by > zapewniał synchronizację danych z programem na komputerze domowym. Ale i tak > ćwiczenia z komórką mają jedynie sens wtedy, gdy wystepują duże lagi w > codziennym funkcjonowaniu, tak że można sobie pykać w tej komórce bez straty > czasu. Taka sytuacja ma miejsce gdy ktoś codziennie dojeżdża środkami > transportu zbiorowego i musi ciągle czekać (wtedy wyciąga komórkę i zasuwa z > koksem). Wtedy to jest sprytne. Synchronizację z kompem domowym trzeba mieć, bo > dobrze jest sobie trzymać dane w bezpiecznym miejscu i mieć możliwości nauki w > normalnych warunkach. > > > +) jeżeli nie chcesz sama wypisywać słówek z książek, możesz np. po > > kolei zadawać dziecku do nauczenia się znajdujące się w serzestawy > > tematyczne: części ciała, geografia, czasowniki, phrasal verbs itp. > > +) serwis jest darmowy. > > Jedynie lista zawodów wydaje się być czymś potencjalnie wyczerpującym. A reszta, > no cóż... > Ja w swojej bazi mam prawie 2500 słówek i ponad 1200 fraz, ale i to za mało > nawet na poziom podstawowy (jaki jest moim celem) i teraz główkuje nad > zrobieniem zupełnie nowej większej bazi. Robiłem już pewne szacunkowe > obliczenia i wydaje się, ze jest to technicznie do zaćwiczenia. > > Jax Dzieki za odpowiedzi...... pol_cia
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Janusz Pawlinka
Date: Wed, 29 Apr 2009 06:49
Date: Wed, 29 Apr 2009 06:49
19 lines
1914 bytes
1914 bytes
Wszystko prawda, tylko jeden szczegół - to ma być dla dziecka ;) Ja też korzystam z Supermemopodobnych programów przy nauce języka, ale sam po sobie widzę, że jest to fajne tak do pierwszego znudzenia metodą - potem już jest orka i trzeba mieć dużo samozaparcia i dyscypliny, by codziennie powtarzać te 80-100 słówek, bo jak zapomnisz/odpuścisz, to Ci się robi 'buła' na kilkaset i trzeba przysiąść fałdów na X godzin, by wyjść na prostą. Nauka słownictwa IMHO ma się odbywać 'przy okazji' a nie być celem samym w sobie (szczególnie dla dziecka) - dlatego propozycja książek dostosowanych do wieku i zainteresować, by dziecko mogło _samodzielnie_ z nich korzystać i rozwijać się. -- -- ============================== Janusz Pawlinka
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Hanna Burdon
Date: Wed, 29 Apr 2009 07:18
Date: Wed, 29 Apr 2009 07:18
19 lines
1892 bytes
1892 bytes
Jax wrote: >> Tak jak mówi Janusz, czytaj małej książki, a do nauki nowo poznanego w >> trakcie lektury słownictwa możesz wykorzystać serwis www.repetio.pl. > Tak, czytanie książek daje efekty, tyle że ilość potrzebnego czasu jest po > prostu koszmerem. A dodatkowo przy wersjach papierowych dochodzi konieczność > ciągłego odwoływania się do bardziej obcykanych ludzi (wynika to z tego, że > dziecko ciągle się zacina na nie znanych konstrukcjach językowych) lub > wertowania słowników, co z resztą nie zawsze jest wystarczające. Dla tego jeśli > czytać coś to tylko z komputera z włączonym słownikiem komputerowym. Inaczej to > rzeźba i koszmar. Omatkojodyno, wszystkie te książki, które przeczytałam dziecięciem będąc, w czasach przedkomputerowych - jak mi się to udało??? Co gorsza, wydawało mi się nawet, że to przyjemne. ;))) Hania -- There is no sin but ignorance.
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: PK
Date: Wed, 29 Apr 2009 11:39
Date: Wed, 29 Apr 2009 11:39
21 lines
1905 bytes
1905 bytes
"can't wait generation" to już prawie slogan, fast food'y i słówka przyswajane w ciągu 10 min. Może ja jestem starej daty człek ale pytam, bo nie wiem czy pojedyncze słowa "wlewane do mózgu" ( jak do ramu) będą potem pracować np mowie, Chodzi równiez o szybkie kojarzeie z sytuacją, czy też móżg będzię musiał włączac "search". Poza tym pytanie - jak długo pamieta się w ten sposób (czyli przy uzyciu bazy itp) zapamietane słowa. Przeciez nie idzie o to by je powtarzac całe zycie, ale używac, a jak uzywać to tam gdzie jest nam potrzebne. Moze padły już te pomysły ale ja podsunąłbym dziecku to co będzie je interesować bawić: np bajki/filmy, piosenki, gierki komputerowe (np na stronie cartoon network, jest wiele takich) Lyrics do piosek i mp3 też jest mnóstwo. Słowem angielski do zainteresowań dziecka- niby nic nowego... Pozdrawiam PK
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: grazalpl
Date: Wed, 29 Apr 2009 17:51
Date: Wed, 29 Apr 2009 17:51
15 lines
1897 bytes
1897 bytes
Dzieki za wypowiedzi..... Ksiazek obie czytamy duzo,Mala po angielsku, ja w obu jezykach. I owszem to tez jest metoda, ale .... Moj problem jest taki ze poslugujemy sie angielskim na codzien, i dzieciak ma dosc bogate slownictwo. Ale co zrobic aby dalej je wzbogacac?!? Jak sie biegnie i cos goni, jest w pewnym sensie latwiej niz jak sie juz dogonilo. Dziekuje bardzo za wszystkie wypowiedzi, mialam nadzieje ze doswiadczeni nauczyciele cos podpowiedza...... Ale pytalam kilku tutejszych nauczycieli, mam kilka wskazowek, zobaczymy. dziekuje za rady i pozdrawiam pol_cia
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Jax
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:26
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:26
27 lines
2193 bytes
2193 bytes
PK wrote: > "can't wait generation" to już prawie slogan, > fast food'y i słówka przyswajane w ciągu 10 min. > > Może ja jestem starej daty człek ale pytam, bo nie wiem > czy pojedyncze słowa "wlewane do mózgu" ( jak do ramu) > będą potem pracować np mowie, Trudno poviedzieć, jak to vygląda v movie, bo Ja mam na razie cel taki: 1) rozumiec 80% tekstuv jakie czytam 2) pisać krutkie teksty tehniczne v rozsądnym czasie i z rozsądną jakością > Chodzi równiez o szybkie kojarzeie z sytuacją, > czy też móżg będzię musiał włączac "search". Z moih observacji vynika, że często się kojaży znacznie napotykanyh elementuv języka angielskiego, ale są też takie żeczy kture rozpoznaję jako znajome ale nie pamiętam znacznia. > Poza tym pytanie - jak długo pamieta się w ten sposób (czyli przy uzyciu > bazy itp) > zapamietane słowa. Przeciez nie idzie o to by je powtarzac całe zycie, ale > używac, > a jak uzywać to tam gdzie jest nam potrzebne. Obaviam się, że nie da się żyć v Polsce i zaklepać sobie dożyvotnie rozumienie angielskiego. Ja nie zakładam końca treningu. Jax
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Jax
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:41
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:41
36 lines
3165 bytes
3165 bytes
Hanna Burdon wrote: > Jax wrote: >>> Tak jak mĂłwi Janusz, czytaj maĹej ksiÄ Ĺźki, a do nauki nowo poznanego w >>> trakcie lektury sĹownictwa moĹźesz wykorzystaÄ serwis www.repetio.pl. >> Tak, czytanie ksiÄ Ĺźek daje efekty, tyle Ĺźe iloĹÄ potrzebnego czasu jest >> po prostu koszmerem. A dodatkowo przy wersjach papierowych dochodzi >> koniecznoĹÄ ciÄ gĹego odwoĹywania siÄ do bardziej obcykanych ludzi >> (wynika to z tego, Ĺźe dziecko ciÄ gle siÄ zacina na nie znanych >> konstrukcjach jÄzykowych) lub wertowania sĹownikĂłw, co z resztÄ nie >> zawsze jest wystarczajÄ ce. Dla tego jeĹli czytaÄ coĹ to tylko z komputera >> z wĹÄ czonym sĹownikiem komputerowym. Inaczej to rzeĹşba i koszmar. > > Omatkojodyno, wszystkie te ksiÄ Ĺźki, ktĂłre przeczytaĹam dzieciÄciem > bÄdÄ c, w czasach przedkomputerowych - jak mi siÄ to udaĹo??? Co gorsza, > wydawaĹo mi siÄ nawet, Ĺźe to przyjemne. ;))) Po polsku czy po angielsku? Po za tym Ja nie pamiętam bym czytał xiążki dla dzieci hoć viele xiążek pszeczytałem będąc dzieckiem (oczyviście książek po polsku). Dodatkovo należy brać pod uvagę patologiczne mehanizmy podprogove jakie się viążą z czytaniem "fajnyh" xiążek. Czytanie "fajnyh" xiążek to odrealnianie się i można się do tego bardzo pszyzvyczaić i jak się jusz siedzi v tym po uszy to jedyne co może vskazyvać na patologię tego działania to vnioski typu: "No fajnie, książka się kończy i znovu zostaję sam z całą otaczającą beznadzieją". Po za tym kolejny podprogovy trik to coraz viększa bierność i podśviadome akceptovanie sekvencyjnego sposobu pracy. To rozlenivia i pszygotovuje do pełnej akceptacji całego opasłego bloku patologi sekvencyjnego działania (xiążki, televizja, filmy, jazda samohodem, vykonyvanie czynności po kolei, pszerabianie vszystkiego od dehy do dehy). Jedyne kożyści z czytania książek to poznanie słovnictva i podstavovyh językovyh abstrakcji. Dlatego pszevalanie xiążkovyh bajek jest dopuszczalne tylko dla dzieci. Jax
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: p.jankiewicz
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:49
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:49
47 lines
3319 bytes
3319 bytes
> > Plusy: > > +) wystarczy dziennie ok. 15 minut na naukę i powtórki. > > Jasne... Jak ktoś ma 1000 lat to może coś mu to da. Ja pracuję 1h dziennie i > wcale nie uważam bym miał jakieś olśniewające wyniki, choć postęp jest > ewidentny. W sumie to nie jestem zadowolony ze sposobu nauki, ale nie mam > pomysłu na jego ulepszenie. > Nie zgadzam się zupełnie 15 minut dziennie przez dłuższy okres bardzo dużo daje. Jeżeli spędzasz bitą godzinę dziennie to na pewno masz dobre wyniki. Zasada jest taka: Lepiej przez 15minut dziennie niż przez 1,5h co tydzień - chociaż czasowo tak samo wychodzi. > Teraz jak chcesz zaproponować coś na czasie, to zrób program na > komórki do powtórek, co by współpracował z serwerem internetowym który by > zapewniał synchronizację danych z programem na komputerze domowym. Planuje coś takiego, ale synchronizacja będze z serwerem. Jax generalnie mam wrażenie, że szukasz sposobu idealnego na naukę, ale przecież wszystko co robisz w jakiś sposób pomaga w nauce i czy to będą kartoniki czy cokolwiek innego to liczą się chęci. Przecież nie zmarnujesz czasu w ten sposób. Jednym słowem jest to proces i nie ma środków idealnych. > Jedynie lista zawodów wydaje się być czymś potencjalnie wyczerpującym. A reszta, > no cóż... > Ja w swojej bazi mam prawie 2500 słówek i ponad 1200 fraz, ale i to za mało > nawet na poziom podstawowy (jaki jest moim celem) i teraz główkuje nad > zrobieniem zupełnie nowej większej bazi. Robiłem już pewne szacunkowe > obliczenia i wydaje się, ze jest to technicznie do zaćwiczenia. > > Jax Dodałem do serwisu więcej zestawów (www.repetio.pl), mam nadzieję, że którys Ci wpadnie w oko. Poza tym zawsze możesz stworzyć własne :). Co do wielkości bazy, ja w pewnym momencie w bazie supermemo mialem kilkanascie tysiecy "zapamiętanych" słów (baza advanced english) To było dawno, nie wszystko pamiętam, ale bierny zasób słownictwa został całkiem duży. Paweł
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: p.jankiewicz
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:58
Date: Wed, 29 Apr 2009 20:58
21 lines
2243 bytes
2243 bytes
> Jedynie lista zawodów wydaje się być czymś potencjalnie wyczerpującym. A reszta, > no cóż... Dodałem więcej zestawów może znajdziesz coś ciekawszego (http:// repetio.pl/p/zestawy/lista/wszystkie/). Poza tym możesz dodać swoje. Jak chcesz to mogę wprowadzić twój zestaw (ten 2500) do systemu (może być prywatny - niewidoczny dla innych). Generalnie mam wrażenie, że szukasz idealnego sposobu na naukę. Wszystko zależy od tego na czym Ci zależy. Mi na przykład zależało na rozumieniu tekstu pisanego (książek, internetu) i w swoim czasie miałem w bazie supermemo zapamiętanych kilkanaście tysięcy słów (17k - 18k). Chociaż to było pare lat temu, a baza mi się już dawno popsuła, to ciągle uważam, że nie był to czas zmarnowany i swój cel osiągnąłem. Pozdrawiam, Paweł
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: gebi
Date: Thu, 30 Apr 2009 06:33
Date: Thu, 30 Apr 2009 06:33
14 lines
2035 bytes
2035 bytes
Użytkownik "Jax" <77jacek@wp.pl> napisał w wiadomości news:gtaeip$ar1$1@nemesis.news.neostrada.pl... > Hanna Burdon wrote: > Jedyne kożyści z czytania książek to poznanie słovnictva i podstavovyh > językovyh > abstrakcji. Dlatego pszevalanie xiążkovyh bajek jest dopuszczalne tylko dla > dzieci. Nie wiem czy powyższa wypowiedź dotyczy wyłącznie angielskiego, czy też jest uogólnieniem, ale jeśli chodzi o nasz ojczysty język, to osobiście czytanie książek uważam za najważniejszy, sensowny sposób na poznanie ortografii i zasad tegoż języka! Bazując wyłącznie na zasadach poznanych w szkole dochodzi do absurdów w stylu - o matko jak ja zdam tą maturę z polskiego, dodatkowo później rośnie pokolenie magistrów, którzy, bez pomocy słownika w edytorze tekstów, tworzą teksty w stylu "Włatców móch".
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: PK
Date: Thu, 30 Apr 2009 11:04
Date: Thu, 30 Apr 2009 11:04
13 lines
1394 bytes
1394 bytes
A takie pytanie: czy mala uczy sie z nativami? Jesli tak to i tak bedzie musiala naturalnie poszerzac swoje slownictwo z jednej klasy na druga. Jeszcze to: przypomnialo mi sie tez co niegdys Fibak mówil o zwyczaju w jego rodzinie, kiedy jego córki mogly byc w podobnym wielu (wiem wiem to zamieszchle czasy): "W domu rozmawiamy po angielsku w soboty, w piatki po francusku" moze to nie wyrwane z jego ust, ale w tym sensie. Pozdrówka PK
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Jax
Date: Thu, 30 Apr 2009 20:22
Date: Thu, 30 Apr 2009 20:22
43 lines
3574 bytes
3574 bytes
gebi wrote: > Użytkownik "Jax" <77jacek@wp.pl> napisał w wiadomości > news:gtaeip$ar1$1@nemesis.news.neostrada.pl... >> Hanna Burdon wrote: >> Jedyne kożyści z czytania książek to poznanie słovnictva i podstavovyh >> językovyh >> abstrakcji. Dlatego pszevalanie xiążkovyh bajek jest dopuszczalne tylko dla >> dzieci. > Nie wiem czy powyższa wypowiedź dotyczy wyłącznie angielskiego, czy też jest > uogólnieniem, ale jeśli chodzi o nasz ojczysty język, to osobiście czytanie > książek uważam za najważniejszy, sensowny sposób na poznanie ortografii i > zasad tegoż języka! Spoko, jednaj umyka Ci drobny fakt, że język jako coś używane bez przerwy powinien mieć tak proste kodowanie, że nawet dziecko bez trudu powinno wyrażać swoje myśli. Język polski w części historycznej (jednej z 4 zasad ortograficznych) jest zupełnym anachronizmem, do tego dochodzi kilka kwiatków takich jak koncepcja pisania "nie" razem (łącznie), choć jest to zupełnie sprzeczne z logiką pisania wyrażeń oraz jest to sprzeczne z praktyką dekodowania tekstu (zarówno przez ludzki umysł jak i przez komputery). I takie kupy jak obecna oficjalna pisownia polska są na porządku dziennym i wielu ludzi klaszcze podskakując w okół nich w chocholim tańcu (nad który rzekomo się wywyższają myśląc że ich on nie dotyczy). > Bazując wyłącznie na zasadach poznanych w szkole dochodzi > do absurdów w stylu - o matko jak ja zdam tą maturę z polskiego, dodatkowo > później rośnie pokolenie magistrów, którzy, bez pomocy słownika w edytorze > tekstów, tworzą teksty w stylu "Włatców móch". No niestety, bez słownika komputerowego nie napiszesz bez błędnie żadnego dłuższego tekstu (ani ty ani żaden człowiek, ani żaden komputer). A właściwie to komputery jeszcze bardziej betonują polskie idiotyzmy, bo przykładowo odkryto (politycy i urzędnicy), ze komputery są w stanie błyskawicznie drukować tony papierów, odkryto też że komputery są w stanie obliczać najbardziej debilne wyliczenia dla urzędów, oraz odkryto że komputery są w stanie podpowiadać ewidentne błędy ortograficzne. Więc logicznym jest, że nie ma już żadnych racjonalnych powodów by wprowadzać jakiekolwiek usprawnienia organizacyjne w Polsce. Tak więc obecnie nadciąga raj w którym dzięki komputerom wszyscy utoniemy w tonach urzędniczych papierów i zasad których wypełnianie będzie możliwe jedynie dla komputerów. Jax
Re: Poszerzanie slownictwa
Author: Jax
Date: Thu, 30 Apr 2009 20:26
Date: Thu, 30 Apr 2009 20:26
9 lines
1311 bytes
1311 bytes
> Co do wielkości bazy, ja w pewnym momencie w bazie supermemo mialem > kilkanascie tysiecy "zapamiętanych" słów (baza advanced english) > To było dawno, nie wszystko pamiętam, ale bierny zasób słownictwa > został całkiem duży. Ile trwała ta nauka (opanowanie 15k-17k kart)? Jax
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads