Thread View: alt.pl.milosc
24 messages
24 total messages
Started by milutki
Thu, 22 Feb 2007 19:11
miłość czy tylko zauroczenie?
Author: milutki
Date: Thu, 22 Feb 2007 19:11
Date: Thu, 22 Feb 2007 19:11
29 lines
2346 bytes
2346 bytes
Piszę, bo muszę podzielić sie z wami swoimi wrażeniami. Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich marzeń". Wydaje się to niemożliwe prawda? A jednak coś w tym jest. Pierwsza wymiana spojrzeń. Błysk w oku. Przyspieszone bicie serca, podniecenie itp. ;) Niesamowite porządanie bycia przy niej, rozmawiania z nią. Brakuje mi słow aby opisać to wspaniałe uczucie. Pragnę wyjasnić, że przez lata widziałem wiele kobiet równie pięknych ale jakoś nie było nigdy takiego uczucia czy nazwę to raczej przeświadczenia, że jest to naprawdę kobieta warta poznania bo wyglądem, charakterem, zachowaniem zdaje się być kobietą mrzeń co nie urkywam przy moich "bardzo wygórowanych" wymaganiach zdarza się niezwykle rzadko. Na dodatek widzę ją pierwszy raz w życiu a coś mi podpowiada do ucha "zapoznaj się z nią". Zastanawiający jest fakt, że mam już tą wybrankę a tu spotyka mnie taka sytuacja. Może mi ktoś doradzić jak się zachować w takich sytuacjach na dodatek okazuje się, że jest to potencjalnie nasza klientka (tzn wkrótce się okaże czy podpisze z nami umowę czy też nie)? Nie wiem czy dobrym jest wychodzenie z wszelkimi inicjatywami na przeciw w stosunku do klientów. Czy ktoś jeszcze doświadczył takiego uczucia ? Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami czy raczej problemami. Czy można zakochać się drugi raz czy to tylko zauroczenie? Interesują mnie tylko poważne odpowiedzi i na temat.
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: michał
Date: Thu, 22 Feb 2007 23:25
Date: Thu, 22 Feb 2007 23:25
48 lines
3126 bytes
3126 bytes
milutki wrote: > Piszę, bo muszę podzielić sie z wami swoimi wrażeniami. > Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete > "moich marzeń". > Wydaje się to niemożliwe prawda? > A jednak coś w tym jest. > Pierwsza wymiana spojrzeń. Błysk w oku. Przyspieszone bicie serca, > podniecenie itp. ;) > Niesamowite porządanie bycia przy niej, rozmawiania z nią. > Brakuje mi słow aby opisać to wspaniałe uczucie. > Pragnę wyjasnić, że przez lata widziałem wiele kobiet równie > pięknych > ale jakoś nie było nigdy takiego uczucia czy nazwę to raczej > przeświadczenia, że jest to naprawdę kobieta warta poznania bo > wyglądem, charakterem, zachowaniem zdaje się być kobietą mrzeń co > nie > urkywam przy moich "bardzo wygórowanych" wymaganiach zdarza się > niezwykle rzadko. > Na dodatek widzę ją pierwszy raz w życiu a coś mi podpowiada do ucha > "zapoznaj się z nią". > > Zastanawiający jest fakt, że mam już tą wybrankę a tu spotyka mnie > taka sytuacja. > Może mi ktoś doradzić jak się zachować w takich sytuacjach na > dodatek > okazuje się, że jest to potencjalnie nasza klientka (tzn wkrótce się > okaże czy podpisze z nami umowę czy też nie)? > Nie wiem czy dobrym jest wychodzenie z wszelkimi inicjatywami na > przeciw w stosunku do klientów. > > Czy ktoś jeszcze doświadczył takiego uczucia ? > Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami czy raczej problemami. > Czy można zakochać się drugi raz czy to tylko zauroczenie? > Interesują mnie tylko poważne odpowiedzi i na temat. Takich podobnych pytań jest tu wiele. Z mojego doświadczenia mogę przypuszczać, że każdy z nas coś takiego przeżywał, przeżywa albo będzie przeżywać. Można się zakochać drugi raz i nigdy nie bedziesz wiedział, czy to jest zauroczenie tylko, dopóki nie skończysz. Na pytanie, co robić, nie może być mądrej poważnej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, kim jesteś. Co jest dla Ciebie najważniejsze? Lojalność wobec małżonki( coś jej obiecałeś w dniu ślubu naprawdę, czy tylko żartowałeś?), czy "nowe szczęście"? A może zdrowiej będzie się wycofać? Klientka? Będzie nie bez kłopotów w pracy... :) -- pozdrawiam michał
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Morderca uczuć
Date: Fri, 23 Feb 2007 11:50
Date: Fri, 23 Feb 2007 11:50
31 lines
2806 bytes
2806 bytes
On 22 Lut, 20:11, "milutki" <nie.spamowac....@algrim.pl> wrote: [ciap] Pomyśl. Żona nagle znika. Z klientką Ci wychodzi. Zostajecie parą. Jest super. Bierzecie ślub. Po latach poznajesz nowość, jesteś zauroczony, masz ochotę na seks itd. Masz dylemat co zrobić, piszesz na grupę. Żona znika. Pojawia się nowość... itd. Zawsze jest tak, że człowieka pociąga to co nowe, nieznane. Po pewnym czasie to się nudzi, brakuje wielkich emocji, tajemniczości i innych pierdół. To tak jak z samochodem. Z biegiem lat wymieniasz na lepszy, potem na lepszy.. Ale zawsze to jest ta sama maszyna, która służy do przemieszczania się z miejsca w miejsce. Nic więcej. Czy człowiek to maszyna? Kiedy zrozumiesz, że na początku wszystko jest złotem co się świeci, to pewnie popatrzysz na ową piękność z przymrużeniem oka, czy też okiem "mędrca" znającego życie. Zrozumiesz, że nie da Ci niczego więcej niż kobieta z którą jesteś. A możesz wszystko stracić angażując się w nową znajomość (fajna tylko dlatego bo nowa). Wtedy już klientka nie wyda Ci się taka fascynująca. :) Wracaj do żony, przytul ją i powspominajcie swój początek, te wszystkie miłe chile. Popatrz na nią i zrozum, że jesteś szczęśliwym facetem, gdy inni wciąż poznają nowe osoby, są zafascynowani a potem rozczarowani i przychodzę tutaj z życiowymi, wielkimi problemami, rozdartym sercem itd. A co w ogóle robisz aby małżeństwo nie cierpiało na nudę? Pomyśl, że żona też ma kontakt z różnymi facetami i brakuje jej emocji z okresu narzeczeństwa... :P Pozdrawiam, MU
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: milutki
Date: Sat, 24 Feb 2007 23:59
Date: Sat, 24 Feb 2007 23:59
11 lines
1385 bytes
1385 bytes
Chyba najmądrzejsza wypowiedź ze wszystkich. Mimo wszystko nie będę ingerował na razie zobaczymy jak się sytuacja sama potoczy swoim losem. Jeśli coś ciekawego sie wydarzy to dam ew znać. Problem w tym, że za żonę brałem zupełnie inna kobietę a zupełnie inna mam teraz. I gdzie ta sprawiedliwość? Tak więc nie do końca rozumiem twojej aluzji kobiet do samochodów. Pozdrawiam Czas pokaże co będzie lepsze.
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Morderca uczuć
Date: Sun, 25 Feb 2007 01:05
Date: Sun, 25 Feb 2007 01:05
18 lines
2002 bytes
2002 bytes
On 25 Lut, 00:59, "milutki" <nie.spamowac....@algrim.pl> wrote: > Problem w tym, że za żonę brałem zupełnie inna kobietę a zupełnie inna mam > teraz. I gdzie ta sprawiedliwość? A kto Ci obiecał, że zawsze będzie taka sama? Ryzyko wliczone w każdy związek :) A może Twoim problemem jest właśnie to, że żona już Cię nie pociąga? Rozmawiasz z nią o tym? Ludzie często są znudzeni partnerem, więc szukają zabawy na zewnątrz. IMO, nie tędy droga. Deklarowało się miłość, to trzeba o niej pamiętać i rozmawiać, rozmawiać jak najwięcej. Nie wolno się oddalać. > Tak więc nie do końca rozumiem twojej aluzji kobiet do samochodów. Ech, może nie była najlepsza. ;) Pozdr. MU
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Aicha
Date: Sun, 25 Feb 2007 02:18
Date: Sun, 25 Feb 2007 02:18
24 lines
1920 bytes
1920 bytes
Użytkownik "milutki" napisał: > Mimo wszystko nie będę ingerował na razie zobaczymy jak się > sytuacja sama potoczy swoim losem. Nie będę ingerował w swoje emocje i uczucia ani próbował ich zwalczyć/opanować/pokierować, tylko będę je obserwował i robił notatki? Ciekawe podejście, zaiste. > Problem w tym, że za żonę brałem zupełnie inna kobietę a zupełnie > inna mam teraz. I gdzie ta sprawiedliwość? Podmienili, jak poszła do szpitala (jeśli była) czy co? Wolałbyś, żeby była tępym butem, niezmieniajacym się pod wpływem doświadczeń życiowych, w tym interakcji z Tobą? > Czas pokaże co będzie lepsze. Tia. Asekuracja to fajna rzecz, ale na wycieczce w górach. Mój men określa uczucia podobnych Tobie mianem "przaśnej miłości" - staje mi, więc ją kocham :> -- Pozdrawiam - Aicha
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Stefan Niesmialy
Date: Sun, 25 Feb 2007 21:30
Date: Sun, 25 Feb 2007 21:30
10 lines
1195 bytes
1195 bytes
Morderca uczuć wrote: > Zawsze jest tak, że człowieka pociąga to co nowe, nieznane. Po pewnym > czasie to się nudzi, brakuje wielkich emocji, tajemniczości i innych > pierdół. To tak jak z samochodem. Z biegiem lat wymieniasz na lepszy, > potem na lepszy.. Czyli jak zawsze pisałem - miłość nie istnieje. :-) -- Nieśmiały Stefan
Re: mi
Author: Stefan Niesmialy
Date: Sun, 25 Feb 2007 21:34
Date: Sun, 25 Feb 2007 21:34
15 lines
1224 bytes
1224 bytes
milutki wrote: > Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich > marzeń". > Wydaje się to niemożliwe prawda? Dlaczego tak sądziesz? Dla mnie to całkowicie normalna rzecz. Tylko mi się to zdarza częściej, stanowczo częściej. No i może nie z taką intensywnością w sferze "odczuwania". Według mnie i mojego doświadczenia to jest to najnormalniejsza sprawa. Pojawia się kolejny obiekt który cię interesuje i jako zdowy, normalny facet zdobywasz go. Potem jest kolejny i następny... -- Nieśmiały Stefan
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: michał
Date: Sun, 25 Feb 2007 23:41
Date: Sun, 25 Feb 2007 23:41
23 lines
1868 bytes
1868 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "milutki" napisał: >> Mimo wszystko nie będę ingerował na razie zobaczymy jak się >> sytuacja sama potoczy swoim losem. > Nie będę ingerował w swoje emocje i uczucia ani próbował ich > zwalczyć/opanować/pokierować, tylko będę je obserwował i robił > notatki? Ciekawe podejście, zaiste. >> Problem w tym, że za żonę brałem zupełnie inna kobietę a zupełnie >> inna mam teraz. I gdzie ta sprawiedliwość? > Podmienili, jak poszła do szpitala (jeśli była) czy co? > Wolałbyś, żeby była tępym butem, niezmieniajacym się pod wpływem > doświadczeń życiowych, w tym interakcji z Tobą? >> Czas pokaże co będzie lepsze. > Tia. Asekuracja to fajna rzecz, ale na wycieczce w górach. > Mój men określa uczucia podobnych Tobie mianem "przaśnej miłości" - > staje mi, więc ją kocham :> Dobre! Mogę to gdzieś wykorzystać? :DDD -- pozdrawiam michał
Re: mi
Author: michał
Date: Sun, 25 Feb 2007 23:44
Date: Sun, 25 Feb 2007 23:44
18 lines
1375 bytes
1375 bytes
Stefan Niesmialy wrote: > milutki wrote: >> Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete >> "moich marzeń". >> Wydaje się to niemożliwe prawda? > Dlaczego tak sądziesz? Dla mnie to całkowicie normalna rzecz. Tylko > mi > się to zdarza częściej, stanowczo częściej. No i może nie z taką > intensywnością w sferze "odczuwania". > Według mnie i mojego doświadczenia to jest to najnormalniejsza > sprawa. > Pojawia się kolejny obiekt który cię interesuje i jako zdowy, > normalny > facet zdobywasz go. Potem jest kolejny i następny... A mleka dużo dajesz? ;D
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Aicha
Date: Mon, 26 Feb 2007 00:02
Date: Mon, 26 Feb 2007 00:02
9 lines
1256 bytes
1256 bytes
Użytkownik "michał" napisał: > > staje mi, więc ją kocham :> > Dobre! Mogę to gdzieś wykorzystać? :DDD Bierz! :) -- Pozdrawiam - Aicha
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: michał
Date: Mon, 26 Feb 2007 00:30
Date: Mon, 26 Feb 2007 00:30
13 lines
1202 bytes
1202 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "michał" napisał: >>> staje mi, więc ją kocham :> >> Dobre! Mogę to gdzieś wykorzystać? :DDD > Bierz! :) O! Dzięki! :DD -- pozdrawiam michał
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Emeske
Date: Sun, 04 Mar 2007 09:15
Date: Sun, 04 Mar 2007 09:15
9 lines
1338 bytes
1338 bytes
Zakochanie zdefiniowane zostało jako sytuacja, w której jeden z partnerów "przeżywa" drugą osobę o wiele mocniej - bywa nawet tak, że obiekt ich uczuć nie wie o ich istnieniu, jak w wypadku czyjegoś zakochania się w gwieździe muzyki pop. Miłość określona została jako sytuacja, w której uczucia nasze odwzajemniane są przez drugą osobę i oboje nawzajem czują to samo. Wiecej na: www.milosc.cba.pl E. http://emeske.blog.interia.pl/
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: whiteleaf
Date: Mon, 05 Mar 2007 09:43
Date: Mon, 05 Mar 2007 09:43
11 lines
1449 bytes
1449 bytes
Emeske: > Zakochanie zdefiniowane zostało jako sytuacja, w której jeden z partnerów > "przeżywa" drugą osobę o wiele mocniej - bywa nawet tak, że obiekt ich uczuć > nie wie o ich istnieniu, jak w wypadku czyjegoś zakochania się w gwieździe > muzyki pop. Miłość określona została jako sytuacja, w której uczucia nasze > odwzajemniane są przez drugą osobę i oboje nawzajem czują to samo. Co za idiotyczna definicja. Czyli nie ma czegoś takiego, jak dwoje ludzi zakochanych w sobie? I to takich, którzy jeszcze nie potrafią kochać?
Re: mi
Author: Feromon
Date: Tue, 24 Apr 2007 19:51
Date: Tue, 24 Apr 2007 19:51
21 lines
1738 bytes
1738 bytes
Użytkownik "Stefan Niesmialy" <stefan@niesmialy.cum> napisał w wiadomości news:ersv9u$a4$2@aioe.org... > milutki wrote: >> Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich >> marzeń". >> Wydaje się to niemożliwe prawda? > > Dlaczego tak sądziesz? Dla mnie to całkowicie normalna rzecz. Tylko mi się > to zdarza częściej, stanowczo częściej. No i może nie z taką > intensywnością w sferze "odczuwania". > > Według mnie i mojego doświadczenia to jest to najnormalniejsza sprawa. > Pojawia się kolejny obiekt który cię interesuje i jako zdowy, normalny > facet zdobywasz go. Potem jest kolejny i następny... "Nie można zapłodnić wszystkich kobiet na świecie, ale należy próbować..." - nie wiem czyje to Pozdr Feromon
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Feromon
Date: Tue, 24 Apr 2007 20:02
Date: Tue, 24 Apr 2007 20:02
28 lines
2192 bytes
2192 bytes
Użytkownik "milutki" <nie.spamowac.lot@algrim.pl> napisał w wiadomości news:erkpsl$unq$1@news.onet.pl... > Piszę, bo muszę podzielić sie z wami swoimi wrażeniami. > Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich > marzeń". > Wydaje się to niemożliwe prawda? > A jednak coś w tym jest. > Pierwsza wymiana spojrzeń. Błysk w oku. Przyspieszone bicie serca, > podniecenie itp. ;) Z żoną znamy się 25 lat. Mam chyba prawo podzielić sie spostrzeżeniami. Między 15 a 20 rokiem małżeństwa ( około czterdziestki) rzeczywiście związek jest narażony na rozpad z powodu obojga małżonków. Wtedy znudzenie starym związkiem przeważa nad poszukiwaniem wrażeń. Ale to mija, a sprawdzony przez lata partner pozostaje ostoją i jakby powrotem do młodości. Znam związki, gdzie zmiana partnera po 10 latach wyszła na dobre obojgu (pomijając dzieci). Znam związki, gdzie facet z powodu wyrzutów sumienia przyznał się do zdrady - i teraz jest sam - nadal kochając żonę. Panowie - życzę wam wyrozumiałych, mądrych żon, które znają swoją warość i cierpliwie zniosą "trudny wiek" partnera. I vice versa.... pozdrawiam Feromon
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: milutki
Date: Wed, 25 Apr 2007 08:14
Date: Wed, 25 Apr 2007 08:14
5 lines
1182 bytes
1182 bytes
> Między 15 a 20 rokiem małżeństwa ( około czterdziestki) rzeczywiście > związek jest narażony na rozpad z powodu obojga małżonków. Upsss ja dopiero jestem przed 30-tką i 3 lata małżęństwa za sobą. Strach pomysleć co będzie po 40ce ;)
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: !!! IWANÓS !!!
Date: Wed, 25 Apr 2007 08:15
Date: Wed, 25 Apr 2007 08:15
4 lines
1186 bytes
1186 bytes
> Upsss ja dopiero jestem przed 30-tką i 3 lata małżęństwa za sobą. Strach > pomysleć co będzie po 40ce ;) dajesz s menzem w kał??
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: user
Date: Fri, 27 Apr 2007 23:23
Date: Fri, 27 Apr 2007 23:23
17 lines
1763 bytes
1763 bytes
> Z żoną znamy się 25 lat. Mam chyba prawo podzielić sie spostrzeżeniami. > Między 15 a 20 rokiem małżeństwa ( około czterdziestki) rzeczywiście > związek jest narażony na rozpad z powodu obojga małżonków. > Wtedy znudzenie starym związkiem przeważa nad poszukiwaniem wrażeń. Potwierdzam. Mam dokładnie taki sam staż, podobny wiek i taki właśnie problem. > Ale to mija, a sprawdzony przez lata partner pozostaje ostoją i jakby > powrotem do młodości. Tutaj trudno mi się zgodzić ponieważ u mnie trwa to już dobre 2 lata. Bardzo cierpię i nic nie zapowiada inaczej. Może dlatego, że po prostu nic z tym nie robię. Boję się zaczynać. Z jednej strony obawiam się odrzucenia, a z drugiej zaś konsekwencji. Dodam jeszcze tylko, że obiekt moich westchnień nic o moim uczuciu nie wie.
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: Kinga
Date: Mon, 28 May 2007 08:57
Date: Mon, 28 May 2007 08:57
44 lines
2646 bytes
2646 bytes
milutki <nie.spamowac.lot@algrim.pl> napisał(a): > Piszę, bo muszę podzielić sie z wami swoimi wrażeniami. > Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich > marzeń". > Wydaje się to niemożliwe prawda? > A jednak coś w tym jest. > Pierwsza wymiana spojrzeń. Błysk w oku. Przyspieszone bicie serca, > podniecenie itp. ;) > Niesamowite porządanie bycia przy niej, rozmawiania z nią. > Brakuje mi słow aby opisać to wspaniałe uczucie. > Pragnę wyjasnić, że przez lata widziałem wiele kobiet równie pięknych ale > jakoś nie było nigdy takiego uczucia czy nazwę to raczej przeświadczenia, że > jest to naprawdę kobieta warta poznania bo wyglądem, charakterem, > zachowaniem zdaje się być kobietą mrzeń co nie urkywam przy moich "bardzo > wygórowanych" wymaganiach zdarza się niezwykle rzadko. > Na dodatek widzę ją pierwszy raz w życiu a coś mi podpowiada do ucha > "zapoznaj się z nią". > > Zastanawiający jest fakt, że mam już tą wybrankę a tu spotyka mnie taka > sytuacja. > Może mi ktoś doradzić jak się zachować w takich sytuacjach na dodatek > okazuje się, że jest to potencjalnie nasza klientka (tzn wkrótce się okaże > czy podpisze z nami umowę czy też nie)? > Nie wiem czy dobrym jest wychodzenie z wszelkimi inicjatywami na przeciw w > stosunku do klientów. > > Czy ktoś jeszcze doświadczył takiego uczucia ? > Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami czy raczej problemami. > Czy można zakochać się drugi raz czy to tylko zauroczenie? > Interesują mnie tylko poważne odpowiedzi i na temat > To tylko chwilowe zauroczenie.pewnie jeszcze kilka razy cie to spotka.pomysl o rodzinie, zonie. > > > > -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: ! MÓNSTA ! FRÓM ! ÓRANÓS !
Date: Mon, 28 May 2007 23:00
Date: Mon, 28 May 2007 23:00
45 lines
3166 bytes
3166 bytes
Kinga wrote: > milutki <nie.spamowac.lot@algrim.pl> napisał(a): > >> Piszę, bo muszę podzielić sie z wami swoimi wrażeniami. >> Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich >> marzeń". >> Wydaje się to niemożliwe prawda? >> A jednak coś w tym jest. >> Pierwsza wymiana spojrzeń. Błysk w oku. Przyspieszone bicie serca, >> podniecenie itp. ;) >> Niesamowite porządanie bycia przy niej, rozmawiania z nią. >> Brakuje mi słow aby opisać to wspaniałe uczucie. >> Pragnę wyjasnić, że przez lata widziałem wiele kobiet równie pięknych ale >> jakoś nie było nigdy takiego uczucia czy nazwę to raczej przeświadczenia, > że >> jest to naprawdę kobieta warta poznania bo wyglądem, charakterem, >> zachowaniem zdaje się być kobietą mrzeń co nie urkywam przy moich "bardzo >> wygórowanych" wymaganiach zdarza się niezwykle rzadko. >> Na dodatek widzę ją pierwszy raz w życiu a coś mi podpowiada do ucha >> "zapoznaj się z nią". >> >> Zastanawiający jest fakt, że mam już tą wybrankę a tu spotyka mnie taka >> sytuacja. >> Może mi ktoś doradzić jak się zachować w takich sytuacjach na dodatek >> okazuje się, że jest to potencjalnie nasza klientka (tzn wkrótce się okaże >> czy podpisze z nami umowę czy też nie)? >> Nie wiem czy dobrym jest wychodzenie z wszelkimi inicjatywami na przeciw w >> stosunku do klientów. >> >> Czy ktoś jeszcze doświadczył takiego uczucia ? >> Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami czy raczej problemami. >> Czy można zakochać się drugi raz czy to tylko zauroczenie? >> Interesują mnie tylko poważne odpowiedzi i na temat > >> To tylko chwilowe zauroczenie.pewnie jeszcze kilka razy cie to > spotka.pomysl o rodzinie, zonie. Jak myśle o rzonie, to mi stawać nie hce. No hyba, rze to rzona mojego sparalirzowanego somsiada. Ta to sie sypać potrafi... i fkakało potrafi po same jaje pszyjonć. -- ! MÓNSTA FRÓM ÓRANÓS ! ! MÓNSTA@ÓRANÓS.KÓÓM ! ! SUCK MY DICK BITCH !
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: iwanos
Date: Tue, 29 May 2007 13:52
Date: Tue, 29 May 2007 13:52
5 lines
1305 bytes
1305 bytes
> Jak myśle o rzonie, to mi stawać nie hce. No hyba, rze to rzona mojego > sparalirzowanego somsiada. Ta to sie sypać potrafi... i fkakało potrafi po > same jaje pszyjonć. niekiedy jest tak dobrze ze wsadzasz tez jaja za pomocom łyszki do butów ?
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: ! MÓNSTA ! FRÓM ! ÓRANÓS !
Date: Wed, 30 May 2007 23:10
Date: Wed, 30 May 2007 23:10
13 lines
1563 bytes
1563 bytes
iwanos wrote: >> Jak myśle o rzonie, to mi stawać nie hce. No hyba, rze to rzona mojego >> sparalirzowanego somsiada. Ta to sie sypać potrafi... i fkakało potrafi po >> same jaje pszyjonć. > > niekiedy jest tak dobrze ze wsadzasz tez jaja za pomocom łyszki do butów ? Zadobże by jej było. Morze mi conajwyrzej possać. -- ! MÓNSTA FRÓM ÓRANÓS ! ! MÓNSTA@ÓRANÓS.KÓÓM ! ! SUCK MY DICK BITCH !
Re: miłość czy tylko zauroczenie?
Author: 92natalkak
Date: Wed, 11 Jul 2007 19:12
Date: Wed, 11 Jul 2007 19:12
52 lines
3091 bytes
3091 bytes
92natalkak@gmail.com 92.ilona@gmail.com 92martyna@gmail.com Użytkownik "Kinga " <kinia6664.SKASUJ@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:f3e5hj$fq8$1@inews.gazeta.pl... > milutki <nie.spamowac.lot@algrim.pl> napisał(a): > >> Piszę, bo muszę podzielić sie z wami swoimi wrażeniami. >> Dziś tak jak przed laty kiedy poznałem moją żonę poznałem kobiete "moich >> marzeń". >> Wydaje się to niemożliwe prawda? >> A jednak coś w tym jest. >> Pierwsza wymiana spojrzeń. Błysk w oku. Przyspieszone bicie serca, >> podniecenie itp. ;) >> Niesamowite porządanie bycia przy niej, rozmawiania z nią. >> Brakuje mi słow aby opisać to wspaniałe uczucie. >> Pragnę wyjasnić, że przez lata widziałem wiele kobiet równie pięknych ale >> jakoś nie było nigdy takiego uczucia czy nazwę to raczej przeświadczenia, > że >> jest to naprawdę kobieta warta poznania bo wyglądem, charakterem, >> zachowaniem zdaje się być kobietą mrzeń co nie urkywam przy moich "bardzo >> wygórowanych" wymaganiach zdarza się niezwykle rzadko. >> Na dodatek widzę ją pierwszy raz w życiu a coś mi podpowiada do ucha >> "zapoznaj się z nią". >> >> Zastanawiający jest fakt, że mam już tą wybrankę a tu spotyka mnie taka >> sytuacja. >> Może mi ktoś doradzić jak się zachować w takich sytuacjach na dodatek >> okazuje się, że jest to potencjalnie nasza klientka (tzn wkrótce się >> okaże >> czy podpisze z nami umowę czy też nie)? >> Nie wiem czy dobrym jest wychodzenie z wszelkimi inicjatywami na przeciw >> w >> stosunku do klientów. >> >> Czy ktoś jeszcze doświadczył takiego uczucia ? >> Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami czy raczej problemami. >> Czy można zakochać się drugi raz czy to tylko zauroczenie? >> Interesują mnie tylko poważne odpowiedzi i na temat > >> To tylko chwilowe zauroczenie.pewnie jeszcze kilka razy cie to > spotka.pomysl o rodzinie, zonie. > >> >> >> >> > > > -- > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> > http://www.gazeta.pl/usenet/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads