Thread View: alt.pl.milosc
16 messages
16 total messages
Started by Pilgrim
Sun, 04 Feb 2007 19:06
kobieta - dziwna istota
Author: Pilgrim
Date: Sun, 04 Feb 2007 19:06
Date: Sun, 04 Feb 2007 19:06
31 lines
3223 bytes
3223 bytes
Sprawa dość dziwna. Mój i jej wiek nie jest tutaj istotny, ale mamy troszkę mniej niż "-dzieścia", ale już po 18'tce;). Jakieś pół roku powiedziałem dziewczynie, że ją kocham. Pierwszy raz w życiu (wolałem być sam - kilka dziewczyn chciało ze mną być, ale odmawiałem). Ona też nigdy w życiu nie miała żadnego chłopaka ( też wielu odmówia - trochę dziwne, nie?). Znałem ją od ponad dobrych 5lat. Chciałem po prostu być z nią bliżej, nie chciałem jej bezwarunkowo i natychmiast zaciągnąć do łóżka czy coś w tym stylu (serio! Może później, gdy już bylibyśmy ze sobą dłużej), tylko po prostu mieć kogoś, z kim będzie można wyjść do kina, na lodowisko. Kogoś kto poprawi humor gdy będzie beznadziejnie i kogoś z kim będzie można się czasem pokłócić. Odpowiedziała, że owszem fajnie fajnie lubi mnie i w ogóle, świetnie się gada, zawsze świetnie się rozumiemy itp itd super rewelacja, ale bądźmy przyjaciółmi. No, nic z tego nie wyszło. Nie gadaliśmy w ogóle jakieś 2 miesiące lub trochę więcej. Była zła, że się nie odzywam - wcześniej rozmawialiśmy przeważnie codziennie. Później jakoś doszliśmy do porozumienia i nawet się czasem spotkaliśmy - wspólni znajomi itp. takie tam rozmowy przez komunikatory. Ostatnio spotkania były coraz częstsze - kino, piwo itp. Częściej z jej inicjatywy. Było tak jak dawniej. Nie wiem. Nie potrafię zauważyć żadnych sygnałów od niej, więc nic nie działam. Ale rzecz nie jest w tym. Niedawno byliśmy w kinie. Po powrocie nie wracała do domu, bo było daleko i poźno, więc poszliśmy do mnie. Akurat nie było nikogo w mieszkaniu - współlokatorzy wyjechali na tydzień. Myślalem, że pójdzie spać do innego łóżka, innego pokoju, a ona położyła się koło mnie w moim łóżku... Nie prostestowałem bo po co. Hmm o co chodzi pomyślałem... Nie miała żadnych intencji o podtekście seksualnym - tylko spanie. No i tak upłyneła noc - chwilę (kilka godzin) pogadaliśmy i poszliśmy spać. Co to było? Tak wygląda przyjaźń, czy to kobieca perfidia? (haha! Nigdy mnie nie będziesz miał!) Następnego dnia zawiozłem ją do domu i to po prostu koniec. Dziwne.
Re: kobieta - dziwna istota
Author: michał
Date: Sun, 04 Feb 2007 23:24
Date: Sun, 04 Feb 2007 23:24
64 lines
4102 bytes
4102 bytes
Pilgrim wrote: > Sprawa dość dziwna. Mój i jej wiek nie jest tutaj istotny, ale mamy > troszkę mniej niż "-dzieścia", ale już po 18'tce;). Jakieś pół roku > powiedziałem dziewczynie, że ją kocham. Pierwszy raz w życiu > (wolałem > być sam - kilka dziewczyn chciało ze mną być, ale odmawiałem). Ona > też > nigdy w życiu nie miała żadnego chłopaka ( też wielu odmówia - > trochę > dziwne, nie?). Znałem ją od ponad dobrych 5lat. Chciałem po prostu > być > z nią bliżej, nie chciałem jej bezwarunkowo i natychmiast zaciągnąć > do > łóżka czy coś w tym stylu (serio! Może później, gdy już bylibyśmy ze > sobą dłużej), tylko po prostu mieć kogoś, z kim będzie można wyjść > do > kina, na lodowisko. Kogoś kto poprawi humor gdy będzie beznadziejnie > i > kogoś z kim będzie można się czasem pokłócić. Odpowiedziała, że > owszem > fajnie fajnie lubi mnie i w ogóle, świetnie się gada, zawsze > świetnie > się rozumiemy itp itd super rewelacja, ale bądźmy przyjaciółmi. No, > nic z tego nie wyszło. Nie gadaliśmy w ogóle jakieś 2 miesiące lub > trochę więcej. Była zła, że się nie odzywam - wcześniej > rozmawialiśmy > przeważnie codziennie. Później jakoś doszliśmy do porozumienia i > nawet > się czasem spotkaliśmy - wspólni znajomi itp. takie tam rozmowy > przez > komunikatory. Ostatnio spotkania były coraz częstsze - kino, piwo > itp. > Częściej z jej inicjatywy. Było tak jak dawniej. Nie wiem. Nie > potrafię zauważyć żadnych sygnałów od niej, więc nic nie działam. > Ale > rzecz nie jest w tym. Niedawno byliśmy w kinie. Po powrocie nie > wracała do domu, bo było daleko i poźno, więc poszliśmy do mnie. > Akurat nie było nikogo w mieszkaniu - współlokatorzy wyjechali na > tydzień. Myślalem, że pójdzie spać do innego łóżka, innego pokoju, a > ona położyła się koło mnie w moim łóżku... Nie prostestowałem bo po > co. Hmm o co chodzi pomyślałem... Nie miała żadnych intencji o > podtekście seksualnym - tylko spanie. No i tak upłyneła noc - chwilę > (kilka godzin) pogadaliśmy i poszliśmy spać. Co to było? Tak wygląda > przyjaźń, czy to kobieca perfidia? (haha! Nigdy mnie nie będziesz > miał!) Następnego dnia zawiozłem ją do domu i to po prostu koniec. > Dziwne. Zastanowiłem się nad tym, co napisałeś na samym początku. Wiek nieistotny? Przecież to wyraźny brak doświadczenia i wyczucia oczekiwań kobiety. W którymś momencie Waszej znajomości pregapiłeś godzinę próby. Po takim momencie w zasadzie jest już po ptakach i możecie już wtedy nawet nago bawić się w berka, a dokoła Was zawsze będzie lodowisko. Przyznam, że nie rozumiem, jak można myśleć, iż bezkarnie z inicjatywy faceta można odkładać łóżko na później. Chyba tylko po to, żeby ktoś inny Ci sprzątnął kobiecą namiętność sprzed nosa. To nie jest żadna perfidia kobieca! Wybacz, ale to męska niewybaczalna niefrasobliwość. Tylko to. Dla dobra Twoich przyszłych podbojów przyjmij całkiem serio, że "noc minęła nadaremnie, była dupa - ale ze mnie" Powodzenia! Nie tylko Tobie sie to zdarza... ;))) -- pozdrawiam michał
Re: kobieta - dziwna istota
Author: Aicha
Date: Mon, 05 Feb 2007 00:01
Date: Mon, 05 Feb 2007 00:01
15 lines
1561 bytes
1561 bytes
Użytkownik "michał" napisał: > Dla dobra Twoich przyszłych podbojów przyjmij całkiem serio, > że "noc minęła nadaremnie, była dupa - ale ze mnie" > Powodzenia! Nie tylko Tobie sie to zdarza... ;))) Co piłeś? Nie przeczytałeś chyba na początku, że oni oboje mają debiut seksualny przed sobą. Zresztą rżnięcie się na pierwszej randce w starszym wieku też wcale nie jest najlepszym pomysłem. -- Pozdrawiam - Aicha (dozwolona od lat 18) 80 tysięcy zejść do (już wkrótce) Podziemia: http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: kobieta - dziwna istota
Author: blue taxi
Date: Mon, 05 Feb 2007 01:56
Date: Mon, 05 Feb 2007 01:56
11 lines
1154 bytes
1154 bytes
Pilgrim <newsgropsus@gmail.com> : > Sprawa dość dziwna. Mój i jej wiek nie jest tutaj istotny, ale mamy > ...cut... ty kurwa pojebany jakis jestes. na co ty czekasz? zrob dziewczynie klocka na klate, a potem ja tym nakarm. -- alt.pl.dupa humor hermetyczny (c)nuria
Re: kobieta - dziwna istota
Author: papouszek
Date: Mon, 05 Feb 2007 14:53
Date: Mon, 05 Feb 2007 14:53
11 lines
1739 bytes
1739 bytes
> Co piłeś? Nie przeczytałeś chyba na początku, że oni oboje mają debiut > seksualny przed sobą. Zresztą rżnięcie się na pierwszej randce w > starszym wieku też wcale nie jest najlepszym pomysłem. W zasadzie miałabyś rację, gdyby nie to, że panna sama wlazła z nim do pustego mieszkania i w dodatku do łóżka... Kiedy rżnięcia ma nie być, to panny do mieszkań i łóżek nie włażą... No chyba, że teraz małolaty kompletnie straciły rozum, ale nie liczyłbym na to;) Pac
Re: kobieta - dziwna istota
Author: papouszek
Date: Mon, 05 Feb 2007 14:57
Date: Mon, 05 Feb 2007 14:57
12 lines
1821 bytes
1821 bytes
> Zastanowiłem się nad tym, co napisałeś na samym początku. Wiek > nieistotny? Przecież to wyraźny brak doświadczenia i wyczucia > oczekiwań kobiety. W którymś momencie Waszej znajomości pregapiłeś > godzinę próby. Po takim momencie w zasadzie jest już po ptakach E, z tym "po ptakach" to bym nie przesadzał. Skoro ten nieszczęśnik myślał, że żeby się zbliżyć z kobietą, trzeba jej od razu powiedzieć "kocham", to ona tak łatwo nie odpuści;) Jednak ktoś tam ją kocha, a to jakiś plus. Inni koledzy pewnie tylko dupczą na potęgę, ale o mówieniu takich rzeczy nie myślą;) Pac
Re: kobieta - dziwna istota
Author: Monter
Date: Mon, 05 Feb 2007 17:54
Date: Mon, 05 Feb 2007 17:54
9 lines
1386 bytes
1386 bytes
> Sprawa dość dziwna. Mój i jej wiek nie jest tutaj istotny, ale mamy > troszkę mniej niż "-dzieścia", ale już po 18'tce;). Jakieś pół roku > powiedziałem dziewczynie, że ją kocham. Pierwszy raz w życiu (wolałem > [...] No coz. Kolejny przyklad na to, ze kobieta to skomplikowany mechanizm. Dzisiejsze "nie" po jakims czasie (np na drugi dzien) oznacza "tak" - i najtezsze umysly sobie z tym nie radza do dzis ;)
Re: kobieta - dziwna istota
Author: ksMarcin
Date: Mon, 05 Feb 2007 18:27
Date: Mon, 05 Feb 2007 18:27
15 lines
1269 bytes
1269 bytes
Pilgrim napisał: >Sprawa dość dziwna. Mój i jej wiek nie jest tutaj istotny, ale mamy >troszkę mniej niż "-dzieścia", ale już po 18'tce;). [...] O rzesz qrwa. Bracie przez Twój tekst wypowiedziałem pierwsze w mym życiu przekleństwo. Nie ważne ile mam lat więcej niż 67,5 mniej niż 68;). Z bogiem. ksMarcin
Re: kobieta - dziwna istota
Author: michał
Date: Mon, 05 Feb 2007 23:57
Date: Mon, 05 Feb 2007 23:57
23 lines
1825 bytes
1825 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "michał" napisał: >> Dla dobra Twoich przyszłych podbojów przyjmij całkiem serio, >> że "noc minęła nadaremnie, była dupa - ale ze mnie" >> Powodzenia! Nie tylko Tobie sie to zdarza... ;))) > Co piłeś? Nie przeczytałeś chyba na początku, że oni oboje mają > debiut > seksualny przed sobą. Zresztą rżnięcie się na pierwszej randce w > starszym wieku też wcale nie jest najlepszym pomysłem. Piłem mleko z miodem. :) Po pierwsze, jak się już wtrancasz, to nie problem był, czy na pierwszej randce, tylko "może kiedyć później" (niefrasibliwa nieokreśloność). Po drugie napisałem o przegapieniu optymalnego momentu, którego wcale nie trzeba umiejscawiać na pierwszej randce. Po trzecie spali ze soba w łóżku dużo później niż na pierwszej randce. Po czwarte przyznaj się, a co Ty piłaś? ;DDDDD -- pozdrawiam michał
Re: kobieta - dziwna istota
Author: Aicha
Date: Tue, 06 Feb 2007 00:25
Date: Tue, 06 Feb 2007 00:25
21 lines
1731 bytes
1731 bytes
Użytkownik "michał" napisał: > nie problem był, czy na pierwszej randce, tylko "może kiedyć > później" (niefrasibliwa nieokreśloność). Ale przecież jemu nie chodziło o seks! (z zastrzeżeniem jak wyżej;)) > spali ze soba w łóżku dużo później niż na pierwszej randce. Rozróżniasz "kino, piwo, ze znajomymi, rozmowy przez komunikatory" od obiecującego sam na sam z łóżkiem? ;))) > Po czwarte przyznaj się, a co Ty piłaś? ;DDDDD Ja tylko herbatki. Grzaniec mi się dawno skończył ;( -- Pozdrawiam - Aicha (dozwolona od lat 18) 80 tysięcy zejść do (już wkrótce) Podziemia: http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: kobieta - dziwna istota
Author: michał
Date: Tue, 06 Feb 2007 00:55
Date: Tue, 06 Feb 2007 00:55
30 lines
1884 bytes
1884 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "michał" napisał: >> nie problem był, czy na pierwszej randce, tylko "może kiedyć >> później" (niefrasibliwa nieokreśloność). > Ale przecież jemu nie chodziło o seks! (z zastrzeżeniem jak wyżej;)) Oczywiście. Ale jest jeszcze druga strona, która też ma prawo coś chcieć... :)) >> spali ze soba w łóżku dużo później niż na pierwszej randce. > Rozróżniasz "kino, piwo, ze znajomymi, rozmowy przez komunikatory" > od > obiecującego sam na sam z łóżkiem? ;))) Nie bardzo. Kino zawsze mi się kojarzyło z seksem. Piwo jeszcze bardziej. O rozmowach przez komunikatory to już nawet nie wspomnę. Mogę jeszcze do tego dodać chusteczkę do nosa. Też mi się z seksem kojarzy. ;DDD >> Po czwarte przyznaj się, a co Ty piłaś? ;DDDDD > Ja tylko herbatki. Grzaniec mi się dawno skończył ;( ...i herbata też mi się kojarzy -- pozdrawiam :DD michał
Re: kobieta - dziwna istota
Author: Aicha
Date: Tue, 06 Feb 2007 01:02
Date: Tue, 06 Feb 2007 01:02
26 lines
1944 bytes
1944 bytes
Użytkownik "michał" napisał: > > jemu nie chodziło o seks! (z zastrzeżeniem jak wyżej;)) > Oczywiście. Ale jest jeszcze druga strona, która też ma prawo > coś chcieć... :)) Ona? Ona ma paść na kolana z zachwytu, że ktoś ją pokochał, nie wiedząc o niej dokumentnie nic. A potem udowadniać mu, że się nie mylił :> > Kino zawsze mi się kojarzyło z seksem. Piwo jeszcze bardziej. > O rozmowach przez komunikatory to już nawet nie wspomnę. > Mogę jeszcze do tego dodać chusteczkę do nosa. Też mi się > z seksem kojarzy. ;DDD Zboczeniec! :D > ...i herbata też mi się kojarzy ...a konkretnie??? Idę wstawić wodę ;) -- Pozdrawiam - Aicha (dozwolona od lat 18) 80 tysięcy zejść do (już wkrótce) Podziemia: http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: kobieta - dziwna istota
Author: michał
Date: Tue, 06 Feb 2007 12:26
Date: Tue, 06 Feb 2007 12:26
32 lines
1888 bytes
1888 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "michał" napisał: > >>> jemu nie chodziło o seks! (z zastrzeżeniem jak wyżej;)) >> Oczywiście. Ale jest jeszcze druga strona, która też ma prawo >> coś chcieć... :)) > Ona? Ona ma paść na kolana z zachwytu, że ktoś ją pokochał, nie > wiedząc o niej dokumentnie nic. A potem udowadniać mu, że się nie > mylił :> To niezły temat na opowiadanie erotyczne... Pomyślę!... *:! >> Kino zawsze mi się kojarzyło z seksem. Piwo jeszcze bardziej. >> O rozmowach przez komunikatory to już nawet nie wspomnę. >> Mogę jeszcze do tego dodać chusteczkę do nosa. Też mi się >> z seksem kojarzy. ;DDD > Zboczeniec! :D Nie mogę się z tym pogodzić. ;) > >> ...i herbata też mi się kojarzy > ...a konkretnie??? Idę wstawić wodę ;) Erl Gray w Stolicy do naleśników. -- pozdrawiam michał
Re: kobieta - dziwna istota
Author: Aicha
Date: Tue, 06 Feb 2007 20:07
Date: Tue, 06 Feb 2007 20:07
14 lines
1670 bytes
1670 bytes
Użytkownik "michał" napisał: > >> ...i herbata też mi się kojarzy > > ...a konkretnie??? Idę wstawić wodę ;) > Erl Gray w Stolicy do naleśników. Cholerka, trzeba to powtórzyć. Jeszcze mam 3 dni urlopu z zeszłego roku. I znalazłam fajną łajbę na nocleg :)))) -- Pozdrawiam - Aicha (dozwolona od lat 18) 80 tysięcy zejść do (już wkrótce) Podziemia: http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: kobieta - dziwna istota
Author: michał
Date: Tue, 06 Feb 2007 22:45
Date: Tue, 06 Feb 2007 22:45
15 lines
1471 bytes
1471 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "michał" napisał: > >>>> ...i herbata też mi się kojarzy >>> ...a konkretnie??? Idę wstawić wodę ;) >> Erl Gray w Stolicy do naleśników. > > Cholerka, trzeba to powtórzyć. Jeszcze mam 3 dni urlopu z zeszłego > roku. I znalazłam fajną łajbę na nocleg :)))) Może jeszcze blisko Stopka i soboty? :))) -- pozdrawiam michał
Re: kobieta - dziwna istota
Author: Aicha
Date: Tue, 06 Feb 2007 23:19
Date: Tue, 06 Feb 2007 23:19
13 lines
1687 bytes
1687 bytes
Użytkownik "michał" napisał: > Może jeszcze blisko Stopka i soboty? :))) Nie tym razem. Za bardzo chore towarzystwo w domu :( Ja zresztą też trochę. A łajba to nie jest dobry pomysł na byle jaką, ale jednak - zimę :) -- Pozdrawiam - Aicha (dozwolona od lat 18) 80 tysięcy zejść do (już wkrótce) Podziemia: http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads