Thread View: alt.pl.milosc
5 messages
5 total messages
Started by awb1980
Sat, 25 Nov 2006 01:38
Nie wiem czy walczyć znowu o Niego :(
Author: awb1980
Date: Sat, 25 Nov 2006 01:38
Date: Sat, 25 Nov 2006 01:38
38 lines
2978 bytes
2978 bytes
Witam, dziś się rozstaliśmy... Chyba definitywnie :( Jestem z nim już ponad rok, mieszkamy razem. Ale on jest strasznie zazdrosny. Za każdym razem jak mnie wrócę później muszę się odmeldowywać. Nie mogę bez Niego wyjść na imprezę ze znajomymi z pracy. I właśnie o tę ostatnią sytuację dziś poszło. Po roku siedzenia w domu i spełniania tych oczekiwań stwierdziłam, że się duszę w takim układzie i pójdę sama. Powiedziałam mojemu chłopakowi kilka dni wcześniej o tym. Reakcja oczywiście, beze mnie nigdzie nie pójdziesz i że jeśli mimo to będzie mi zależeć na tej imprezie, to nasz związek sensu nie ma. No więc stało się tak, że ja na imprezę nie poszłam, ale i tak się rozstaliśmy ;( Mam mieszane uczucia. Nie wiem czy tym razem dać sobie spokój, przejść to jakoś (już kilka razy go błagałam żeby był ze mną dalej) czy prosić go o następną szansę, na co i tak pewnie tym razem się nie zgodzi ;( Jestem podłamana. Znamy się długo. Już kiedyś ze sobą byliśmy jako dzieciaki. Teraz wydawało się, że będzie lepiej. Zawsze byliśmy przyjaciółmi i sznowaliśmy się. JEsteśmy też już ustabilizowani zawodowo, niczego nam nie brak w kwestii materialnej. Tylko dogadać się nie potrafimy. On chce kobiety, która będzie spędzała z nim każdą chwilę swojego życia, a ja czasem potrzebuję oderwania się od tego, chwili oddechu bez Niego. Myślałam, że Nam się uda tym razem. Już parę związków przeszłam, mam 26 lat i chciałabym się ustabilozować. Ale może nie dane mi będzie właśnie z tym mężczyzną. Jak się przekonać co będzie dla nas lepsze? Może rzeczywiście robimy sobie krzywdę będąc razem? Nie mam już nadziei, że z kimś mi się ułoży w życiu. I boli mnie, że spieprzyłam to co było między Nami. Proszę napiszcie coś. Może ktoś był w podobnej sytuacji? Nie wiem co robić.
Re: Nie wiem czy walczyć znowu o Niego :(
Author: Wiedzmin
Date: Sun, 03 Dec 2006 18:59
Date: Sun, 03 Dec 2006 18:59
15 lines
2227 bytes
2227 bytes
Czesc, sam napisałem nowy post, może coś dodam od siebie. Możliwe, że mam staroświeckie poglądy pomimo względnie młodego wieku, ale naprawde mało jest sytuacji w których dziewczyna powinna prosić o dalsze chodzenie. Myśle, że nie powinnaś. Wymagania goscia o którym piszesz sa faktycznie trudne, miłość to też rozmowa, kompromis ale na pewno nie typu: impreza albo ja. Znając życie, pójdą one dalej i w przyszłości bedziesz mu miała zapewnić codzienie kratke piwa, obiad itd. Ja też czasem jestem zazdrosny i wyjscie na impreze mojej dziewczymy samej z koleżankami napełnia mnie lekkim niesmakiem. Nie chce generalizować ale na imprezach zawsze jest pewne ryzyko, pomijając konieczne zaufanie dla partnera. Przepraszam, że wypowiadam się krytycznie, ale takie jest moje zdanie, 26 lat to niewiele :) Pozdrawiam wiedźmin
Re: Nie wiem czy walczyć znowu o Niego :(
Author: Morderca uczuć
Date: Tue, 05 Dec 2006 23:08
Date: Tue, 05 Dec 2006 23:08
30 lines
2602 bytes
2602 bytes
awb1980 napisał(a): > Jak się przekonać co będzie dla nas lepsze? Może rzeczywiście > robimy sobie krzywdę będąc razem? I tak i nie, zależy jak na to spojrzeć. > Proszę napiszcie coś. Może ktoś był w podobnej sytuacji? Częsty przypadek. Wielu tutaj powie, że jego jest wina, ja powiem inaczej: żadne z Was nie jest winne. Poważne różnice wychodzą dopiero w praniu. I wyszły. Kuva, smutne to, ale tak jest. > Nie wiem co robić. Rozstańcie się. Przemyślcie wszystko. Może się okazać, że jesteście gotowi do kompromisu w imię powrotu do siebie. On powinien zrozumieć, że musi się zmienić, dać Ci nieco wolności. W pewnym sensie pogodzić się z ewentualną myślą, że go zostawisz, zdradzisz. Na razie woli unikać takich myśli i trzyma Cię w klatce, co jest bardzo nie fair. A Ty powinnaś zrozumieć, skąd się bierze jego zaborczość, paranoiczna zazdrość i zwracać uwagę, co w Twoim zachowaniu (i myśleniu, podejściu do życia) wyzwala jego podejrzliwość. To mogą być błahostki, coś dla Ciebie nieważnego, a będące dla niego cholernie poważną sprawą. Jeśli oboje popracujecie nad związkiem (czyli nad sobą) może być szansa. Ale jeśli uważasz, że tylko Ty pracujesz, idziesz mu na rękę, a On potrafi jedynie wymagać, to rozstańcie się forever. Pozdr. MU
Re: Nie wiem czy walczyć znowu o Niego :(
Author: 18-stolatka
Date: Tue, 12 Dec 2006 19:28
Date: Tue, 12 Dec 2006 19:28
17 lines
2298 bytes
2298 bytes
Witam, niewiem czy jestem w stanie Ci pomóc czy nie, ale napisze jak ja patrze na to co opisałaś. Ja jestem z moim facetem 3 lata nie mieszkamy razem, ale w naszym zwiazku jest juz inaczej niz na poczatku, czuje sie jakbym byla jego zona, pojawila sie rutyna, niedawno poznalam innego faceta i jestem teraz w rozterce bo nie wiem czy jak nie zerwe z obecnym to czy bede tego zalowac, moim zdaniem powinnac całkowicie zmienic swoje zycie tak aby zapomniec o nim. Pod zadnym pozorem nie wracaj do niego bo i tak sie rozstaniecie. Wiele zwiazkow rozpada sie bo jeden z partnerów najchetniej zamknal by druga polowke w klatce i patrzal na nia caly dzien. To podcina nam skrzydla!!! Dobrze to ujełaś zaczelas sie dusić.. ale czy sadzisz ze jak teraz wrocisz do niego poraz kolejny to to sie zmieni?? NIE!!! Faceta trzeba zmieniac juz na poczatku zwiazku bo pozniej jest juz na to zapozno. Zacznij wychodzic czesciej do ludzi spedzaj czas z facetami innymi a moze poznasz wkoncu takiego z ktorym bedzie ci dobrze. ZAZDROSCI TO NAJGORSZE CO MOE NAS SPODKAC - ZAWSZE ROZWALI NAM ZWIAZEK Pozdrawiam
Re: Nie wiem czy walczyć znowu o Niego :(
Author: Flyer
Date: Tue, 12 Dec 2006 22:10
Date: Tue, 12 Dec 2006 22:10
22 lines
1916 bytes
1916 bytes
18-stolatka; <1165951735.767211.13240@80g2000cwy.googlegroups.com> : > Witam, niewiem czy jestem w stanie Ci pomóc czy nie, ale napisze jak > ja patrze na to co opisałaś. Ja jestem z moim facetem 3 lata nie > mieszkamy razem, ale w naszym zwiazku jest juz inaczej niz na poczatku, > czuje sie jakbym byla jego zona, pojawila sie rutyna, niedawno poznalam > innego faceta i jestem teraz w rozterce bo nie wiem czy jak nie zerwe z > obecnym to czy bede tego zalowac, moim zdaniem powinnac całkowicie > zmienic swoje zycie tak aby zapomniec o nim. ;) Wyobraź sobie jakąś rzecz, którą poznajesz, modyfikujesz, ulepszasz - dopóki nie osiagniesz momentu, kiedy rzecz będzie skończona, dopóty będzie to ucieczka od wysiłku kończenia, ale ... jeżeli uciekniesz po skończeniu rzeczy, będzie to ucieczka w kierunku ponownego zaczęcia mozolnej drogi ku ukończeniu. Jakby nie patrzeć - nie opłaca się [ucieczka]. ;) Flyer -- gg: 9708346 http://flyer.uczucia.com.pl/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads