🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

20 total messages Started by darkozzz Sun, 29 Oct 2006 08:27
związki damsko-męskie
#47111
Author: darkozzz
Date: Sun, 29 Oct 2006 08:27
21 lines
2547 bytes
Niedawno poznałem  dziewczynę, która wydaję mi się ta jedyną z którą
chciałbym spędzić całe życie.
Problemem jest dla mnie ostatni związek z dziewczyną z którą na początku
strasznie kiepsko nam się wiodło, nie byłem w stanie ułożyć sobie z nią
stosunków, dopóki nie przeczytałem gdzieś, że kobiety nie lubią "noszenia na
rękach", tylko wolą sytuacje, kiedy to facet jest draniem. Wziełem te rady
sobie do serca i faktycznie zaczeły odnosić pozytywny skutek. Na początku
zaczeło się od tego, że zaczełem wychodzić z domu, nie mówiąc jej gdzie idę,
przestałem być dla niej czuły i mówić jej że ją kocham, potem rzuciłem ją na
miesiąc. Było już całkiem dobrze, ona zaczeła szaleć za mną, ale później
jeszcze bardziej sie rozkręciłem i było caraz lepiej. Mieliśmy bardzo udane
życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po pewnym
czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową dziewczynę,
która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem. teraz nie wiem
jak mam się zachowywać, bo nie chciałbym żeby było jak z poprzednią.
Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym, żeby
to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję się
że kobiety faktycznie wolą drani-psycholi, a ja nie chciałbym jej krzywdzić.
Kiedyś myślałem, że kobiety są poniżane przez mężczyzn, bo są bierne, ale
jeżeli faktycznie tak jest, że to lubią, to nie  wiem czy małżeństwo ma
jakiś sens.
Re: związki damsko-męskie
#47116
Author: Morderca uczuć
Date: Sun, 29 Oct 2006 08:50
40 lines
2935 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):
> Niedawno poznałem  dziewczynę, która wydaję mi się ta jedyną z którą
> chciałbym spędzić całe życie.

Jeśli niedawno, to faktycznie Ci się wydaje.

> Problemem jest dla mnie ostatni związek z dziewczyną z którą na początku
> strasznie kiepsko nam się wiodło, nie byłem w stanie ułożyć sobie z nią
> stosunków, dopóki nie przeczytałem gdzieś, że kobiety nie lubią "noszenia na
> rękach", tylko wolą sytuacje, kiedy to facet jest draniem.

Ostatni czyli były. Miniony. Skup się na obecnym a nie na
stereotypach dotyczących kobiet.

> po pewnym
> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową dziewczynę,
> która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem.

Rzuciłeś tamtą, bo gierki przestały Cię bawić?

> teraz nie wiem
> jak mam się zachowywać, bo nie chciałbym żeby było jak z poprzednią.
> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym, żeby
> to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję się
> że kobiety faktycznie wolą drani-psycholi, a ja nie chciałbym jej krzywdzić.

Na obecnej dziewczynie też przećwiczyłeś udawanie drania, czy
zamierzasz stać się draniem bo nie potrafisz nawiązać relacji
partnerskich?

> Kiedyś myślałem, że kobiety są poniżane przez mężczyzn, bo są bierne, ale
> jeżeli faktycznie tak jest, że to lubią, to nie  wiem czy małżeństwo ma
> jakiś sens.

Są kobiety i kobiety, jedne kochają skurwysynów, inne mają
poukładane w głowach. Nic nie piszesz o obecnej dziewczynie, więc
nie wiem skąd u Ciebie takie przemyślenia i gdzie jest problem.

Pozdr.
MU
Re: związki damsko-męskie
#47118
Author: bazyli4
Date: Sun, 29 Oct 2006 08:57
18 lines
1743 bytes
Użytkownik <darkozzz@neostrada.pl> napisał w wiadomości 
news:ei1oqi$ik2$1@nemesis.news.tpi.pl...

> Niedawno poznałem  dziewczynę, która wydaję mi się ta jedyną z którą
> chciałbym spędzić całe życie.
> Problemem jest dla mnie ostatni związek z dziewczyną z którą na początku
> strasznie kiepsko nam się wiodło, nie byłem w stanie ułożyć sobie z nią
> stosunków, dopóki nie przeczytałem gdzieś, że kobiety nie lubią "noszenia 
> na
> rękach", tylko wolą sytuacje, kiedy to facet jest draniem.

Znajdź sobie dziewczynę, z która zaakceptuje Twoje naturalne zachowanie i 
której zachowanie także Ty zaakceptujesz. Są takie. I nie czytaj tyle, bo to 
najwyraźniej Ci szkodzi...

Pzdr
Paweł
Re: związki damsko-męskie
#47117
Author: darkozzz
Date: Sun, 29 Oct 2006 09:06
35 lines
2373 bytes
Użytkownik "Morderca uczuć" <lubietojak@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:1162111812.621996.282740@k70g2000cwa.googlegroups.com...
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):

> Rzuciłeś tamtą, bo gierki przestały Cię bawić?

a co mogło być w tym zabawnego, żeby poniżać drugą osobę?

> teraz nie wiem
> jak mam się zachowywać, bo nie chciałbym żeby było jak z poprzednią.
> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym,
żeby
> to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję
się
> że kobiety faktycznie wolą drani-psycholi, a ja nie chciałbym jej
krzywdzić.

Na obecnej dziewczynie też przećwiczyłeś udawanie drania, czy
zamierzasz stać się draniem bo nie potrafisz nawiązać relacji
partnerskich?

Nie ćwiczyłem jeszcze :-) A nawet nie chciałbym .


> Kiedyś myślałem, że kobiety są poniżane przez mężczyzn, bo są bierne, ale
> jeżeli faktycznie tak jest, że to lubią, to nie  wiem czy małżeństwo ma
> jakiś sens.

Są kobiety i kobiety, jedne kochają skurwysynów, inne mają
poukładane w głowach. Nic nie piszesz o obecnej dziewczynie, więc
nie wiem skąd u Ciebie takie przemyślenia i gdzie jest problem.

Z poprzednią też wszystko było dobrze do czasu, a potem zaczeła się dziwnie
zachowywać.
Re: związki damsko-męskie
#47112
Author: Hanka
Date: Sun, 29 Oct 2006 09:15
36 lines
2629 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):
>
> Niedawno poznałem  dziewczynę, która wydaję mi się ta jedyną z którą
> chciałbym spędzić całe życie.
> (...)
> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym, żeby
> to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję się
> że kobiety faktycznie wolą drani-psycholi, a ja nie chciałbym jej krzywdzić.
> Kiedyś myślałem, że kobiety są poniżane przez mężczyzn, bo są bierne, ale
> jeżeli faktycznie tak jest, że to lubią, to nie  wiem czy małżeństwo ma
> jakiś sens.
>

Znasz takie pojęcia,jak sadysta,masochista? Są ludzie,którzy
lubią się bawić w różne układy z różnymi formami przemocy
czy nacisku psychicznego.Być może Twojej poprzedniej
partnerce coś takiego pasowało,a Ciebie przez moment też,
jak sam piszesz, coś takiego kręciło.

Nie chciałabym uogólniać,ale chyba się naczytałeś jakichś
pseudo-spoko-luzackich pisemek dla nie wiem kogo,że
babę to trzeba za pysk trzymać i traktować z góry, i tak
dalej w tym stylu.Spróbowałeś - przekonałeś się,co z tego
wynika,teraz masz szansę sprawdzić inne sposoby bycia
i postępowania z kobietą.

Piszesz:
> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy,
> chciałbym, żeby to był związek partnerski, chciałbym ją
> szanować...
>
Dlaczego więc po prostu tego nie robisz?

Pozdrawiam.
Hanka
Re: związki damsko-męskie
#47113
Author: darkozzz
Date: Sun, 29 Oct 2006 09:18
12 lines
1318 bytes
Użytkownik "Hanka" <coldplay.pl@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1162113339.355054.306310@e64g2000cwd.googlegroups.com...


> Dlaczego więc po prostu tego nie robisz?

Pozdrawiam.
Hanka


robię, ale boję się, zę pewnego dnia się znudzi takim zachowaniem.
Re: związki damsko-męskie
#47114
Author: Morderca uczuć
Date: Sun, 29 Oct 2006 10:24
27 lines
2447 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):
> Użytkownik "Hanka" <coldplay.pl@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:1162113339.355054.306310@e64g2000cwd.googlegroups.com...
>
>
> > Dlaczego więc po prostu tego nie robisz?
>
> Pozdrawiam.
> Hanka
>
>
> robię, ale boję się, zę pewnego dnia się znudzi takim zachowaniem.

Jeśli się znudzi (a nie musi), to trzeba będzie się rozstać,
ryzyko to jest wkalkulowane w każdy związek. Zanim jednak dojdzie do
"znudzenia", warto pracować nad właściwymi relacjami, poznawać
potrzeby partnerki i rozwijać własną osobowość. Mam wrażenie, że
obawiasz się własnej nieatrakcyjności, która może doprowadzić do
rozstania. Ten strach zapewne wyniosłeś z poprzedniego związku. Czy
jest irracjonalny... tego nie wiemy, sam musisz się zastanowić, czy
obecnej dziewczynie jest z Tobą dobrze i czy jest ona wystarczająco
dojrzała do poważnego związku. Z góry należy założyć, że jest
jej dobrze... po co się zamartwiać, czymś co może, a nie musi
nastąpić? ;) Myśląc w ten sposób, możesz się bać jej zdrady,
porzucenia itd. Ale to nie ma sensu.

MU
Re: związki damsko-męskie
#47115
Author: Hanka
Date: Sun, 29 Oct 2006 12:05
38 lines
2442 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał :
>
> > >Dlaczego więc po prostu tego nie robisz?
>
> robię, ale boję się, zę pewnego dnia się znudzi takim zachowaniem.
>

Gdyby wszyscy ludzie myśleli tak jak Ty teraz,
to pewnie ludzkość dawno by wymarła :)

Od tego są rozmowy,ustalanie pewnych potrzeb
i ich hierarchii,żeby nikt się w związku zbytnio
nie nudził. To nie jest proste,tym bardziej dla
Ciebie, bo coś tam Ci się niedawno powaliło.

Sądzę,że w miarę rozwoju znajomości z obecną
partnerką oboje znajdziecie swoje wspólne cele,
sposoby spędzania czasu, nie wykluczając też
ostrzejszych gier np, ale pod warunkiem,że
będzie to akceptowane przez obie strony.

Chciałoby się napisać hasłowo:
- znajdź złoty środek
- działaj metodą prób i błędów
- i temu podobne teksty, ale:

Związek to nie jest doświadczenie chemiczne
czy jakieś tam inne,a działasz na żywej tkance,
że tak powiem.

Z haseł najbardziej mi tu pasuje metoda
małych kroków - jeśli masz obawy przed
dużymi i konkretnymi. No i trochę czasu
na lepsze poznanie siebie nawzajem.

Pozdrawiam.
Hanka
Re: związki damsko-męskie
#47119
Author: michal
Date: Sun, 29 Oct 2006 14:35
78 lines
4683 bytes
Użytkownik napisał w wiadomości

> Niedawno poznałem  dziewczynę, która wydaję mi się ta jedyną z którą
> chciałbym spędzić całe życie.
> Problemem jest dla mnie ostatni związek z dziewczyną z którą na początku
> strasznie kiepsko nam się wiodło, nie byłem w stanie ułożyć sobie z nią
> stosunków, dopóki nie przeczytałem gdzieś, że kobiety nie lubią "noszenia 
> na
> rękach", tylko wolą sytuacje, kiedy to facet jest draniem. Wziełem te rady
> sobie do serca i faktycznie zaczeły odnosić pozytywny skutek.

Jednym słowem dałeś się przez jakieś pismo zmanipulować. Nie jest  tak, że 
wszystkie kobiety kochają drani. Owszem, większość kobiet preferuje mężczyzn 
zdecydowanych, silnych, mających swoje zdanie - takich, przy którym czują 
się bezpieczne pod każdym względem. Ale niektóre mylą takie cechy z 
draństwem. To zależy od ich środowiska, w jakim wzrastały i wzorów, jakie 
zostały w jej mentalność wbudowane.

"Pozytywny skutek", jaki tu przytaczasz, nie jest pozytywnym skutkiem dla 
związku, bo... jak widzisz, się rozleciał. :)


Na początku
> zaczeło się od tego, że zaczełem wychodzić z domu, nie mówiąc jej gdzie 
> idę,
> przestałem być dla niej czuły i mówić jej że ją kocham, potem rzuciłem ją 
> na
> miesiąc. Było już całkiem dobrze, ona zaczeła szaleć za mną, ale później
> jeszcze bardziej sie rozkręciłem i było caraz lepiej.

Takim działaniem spowodowałeś u niej poczucie dyskomfortu lub zagrożenia. 
Dyskomfortu, ponieważ nie znała przyczyny Twojej odmiany, a zagrożenia, 
ponieważ nikt nie lubi tracić drugiej osoby w związku na rzecz kogoś innego. 
Taka zmiana zachowania działa na każdą płeć mniej więcej tak samo. Zaczynamy 
walczyć. W domyśle: Jeśli mamy nie być ze sobą, to JA chcę o tym decydować 
(albo chociaż współdecydować)

Mieliśmy bardzo udane
> życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po pewnym
> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić...
To jest rezultat braku cech partnerstwa, czyli gra zamiast współpracy, 
manipulacja zamiast wpływania na wzajemne relacje w związku. Kobieta, która 
jest zmanipulowana i robi to, co mężczyzna bez wysiłku na niej wymusza, 
przestaje bawić i wcale się nie dziwię, że Tobie też przestało się podobać.

 ...poznałem nową dziewczynę,
> która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem. teraz nie wiem
> jak mam się zachowywać, bo nie chciałbym żeby było jak z poprzednią.

Zachowuj się normalnie bez gry. A jeśli już od jakiejś formy grania nie 
możesz się powstrzymać, to graj na prawdziwą szczerość. Opowiedz jej to, o 
czym tu napisałeś o tamtym związku i o stereotypie na temat kobiet, któremu 
dałeś się zwieść. Ponasz wtedy jej zdanie na tem temat. Wtedy będziesz 
mądrzejszy, bo być może poznasz jakieś jej oczekiwania odo Tojej osoby.

> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym, 
> żeby
> to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję 
> się
> że kobiety faktycznie wolą drani-psycholi, a ja nie chciałbym jej 
> krzywdzić.

O to to. Powiedz jej o tym. Bo to jest właśnie szczere.

> Kiedyś myślałem, że kobiety są poniżane przez mężczyzn, bo są bierne, ale
> jeżeli faktycznie tak jest, że to lubią, to nie  wiem czy małżeństwo ma
> jakiś sens.

To jest nieprawda. Mały odsetek kobiet otwarcie ma masochistyczne upodobania 
i wiąże się to z erotyczną raczej sferą, a nie z codziennym życiem i 
obowiązkami w małżeństwie czy ogólnymi relacjami w partnerstwie.

Jeżeli nie jest tak w Twoim środowisku, to znaczyłoby, że obracasz się w 
marginalnych sferach obyczajowości.

pozdrawiam
michał 
Re: związki damsko-męskie
#47120
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 29 Oct 2006 15:00
31 lines
2328 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):

> Problemem jest dla mnie ostatni związek z dziewczyną z którą na początku
> strasznie kiepsko nam się wiodło, nie byłem w stanie ułożyć sobie z nią
> stosunków, dopóki nie przeczytałem gdzieś, że kobiety nie lubią "noszenia na
> rękach", tylko wolą sytuacje, kiedy to facet jest draniem. Wziełem te rady
> sobie do serca i faktycznie zaczeły odnosić pozytywny skutek. Na początku
> zaczeło się od tego, że zaczełem wychodzić z domu, nie mówiąc jej gdzie idę,
> przestałem być dla niej czuły i mówić jej że ją kocham, potem rzuciłem ją na
> miesiąc. Było już całkiem dobrze, ona zaczeła szaleć za mną, ale później
> jeszcze bardziej sie rozkręciłem i było caraz lepiej.

Twoim zdaniem.

> Mieliśmy bardzo udane
> życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po pewnym
> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową dziewczynę,
> która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem.

A jak Ty masz poukładane pod sufitem? Jak przeczytasz (albo kumple Ci 
powiedzą), że należy pójść i pierdolnąć się z urwiska to też tak zrobisz?

Chyba podejmę pracę w takim pisemku. I jak mnie dopadnie starcza 
mizantropia, to walnę tam taki artykulik i ocalę świat od zagłady.

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
Re: związki damsko-męskie
#47121
Author: Corvin
Date: Sun, 29 Oct 2006 15:57
25 lines
1729 bytes
Mme Kitzmoor wrote:

> Twoim zdaniem.
> 
>> Mieliśmy bardzo udane
>> życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po pewnym
>> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową
>> dziewczynę, która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem.
> 
> A jak Ty masz poukładane pod sufitem? Jak przeczytasz (albo kumple Ci
> powiedzą), że należy pójść i pierdolnąć się z urwiska to też tak zrobisz?
> 
> Chyba podejmę pracę w takim pisemku. I jak mnie dopadnie starcza
> mizantropia, to walnę tam taki artykulik i ocalę świat od zagłady.
> 

Wtrącę się do dyskusji ja sam słyszałem od jednej kobiety, że ją fascynują
związki z tzw. trudnymi, niebezpiecznymi typami, a nie z miłymi misiami.
Kolega za to powinien być sobą i pasującą do siebie kobietę sobie znaleźć, a
nie grać kogoś innego na potrzeby takiego związku.  


-- 
pozdrawiam,
Corvin
Re: związki damsko-męskie
#47122
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 29 Oct 2006 16:30
15 lines
1419 bytes
Corvin napisał(a):

> Wtrącę się do dyskusji ja sam słyszałem od jednej kobiety, że ją fascynują
> związki z tzw. trudnymi, niebezpiecznymi typami, a nie z miłymi misiami.
> Kolega za to powinien być sobą i pasującą do siebie kobietę sobie znaleźć, a
> nie grać kogoś innego na potrzeby takiego związku.  

Zawsze myślałam, że to podstawa...

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
Re: związki damsko-męskie
#47126
Author: darkozzz
Date: Sun, 29 Oct 2006 18:32
3 lines
1178 bytes
Dzięki za rady, chyba faktycznie zawsze najlepiej się zachowywać, tak jak
nam nasza psychika nakazuje, pozatym jeżeli się uda z nią być dłużej, to
całego życia nie da się  udawać.
Re: związki damsko-męskie
#47123
Author: SnowGoose
Date: Sun, 29 Oct 2006 18:52
30 lines
2158 bytes
Użytkownik "Corvin" <corvin.dun_wytnij_@wp.pl> napisał w wiadomości
news:4544cf5a@news.home.net.pl...
> Mme Kitzmoor wrote:
>
> > Twoim zdaniem.
> >
> >> Mieliśmy bardzo udane
> >> życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po
pewnym
> >> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową
> >> dziewczynę, która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem.
> >
> > A jak Ty masz poukładane pod sufitem? Jak przeczytasz (albo kumple Ci
> > powiedzą), że należy pójść i pierdolnąć się z urwiska to też tak
zrobisz?
> >
> > Chyba podejmę pracę w takim pisemku. I jak mnie dopadnie starcza
> > mizantropia, to walnę tam taki artykulik i ocalę świat od zagłady.
> >
>
> Wtrącę się do dyskusji ja sam słyszałem od jednej kobiety, że ją fascynują
> związki z tzw. trudnymi, niebezpiecznymi typami, a nie z miłymi misiami.

Być może te kobiety powtarzają sytuację z dzieciństwa. Mając trudnego
rodzica szukają kogoś kto będzie do niego podobny z charakteru. Może to
wydawać się bez sensu, ale tak bywa.

Pozdrawiam
SnowGoose
Re: związki damsko-męskie
#47125
Author: SnowGoose
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:24
29 lines
2155 bytes
Użytkownik "Corvin" <corvin.dun_wytnij_@wp.pl> napisał w wiadomości
news:4544cf5a@news.home.net.pl...
> Mme Kitzmoor wrote:
>
> > Twoim zdaniem.
> >
> >> Mieliśmy bardzo udane
> >> życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po
pewnym
> >> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową
> >> dziewczynę, która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem.
> >
> > A jak Ty masz poukładane pod sufitem? Jak przeczytasz (albo kumple Ci
> > powiedzą), że należy pójść i pierdolnąć się z urwiska to też tak
zrobisz?
> >
> > Chyba podejmę pracę w takim pisemku. I jak mnie dopadnie starcza
> > mizantropia, to walnę tam taki artykulik i ocalę świat od zagłady.
> >
>
> Wtrącę się do dyskusji ja sam słyszałem od jednej kobiety, że ją fascynują
> związki z tzw. trudnymi, niebezpiecznymi typami, a nie z miłymi misiami.

Być może te kobiety powtarzają sytuację z dzieciństwa. Mając trudnego
rodzica szukają kogoś kto będzie do niego podobny z charakteru. Może to
wydawać się bez sensu, ale tak bywa.

Pozdrawiam
SnowGoose
Re: związki damsko-męskie
#47124
Author: Morderca uczuć
Date: Mon, 30 Oct 2006 07:32
14 lines
1988 bytes
SnowGoose napisał(a):
> Być może te kobiety powtarzają sytuację z dzieciństwa. Mając trudnego
> rodzica szukają kogoś kto będzie do niego podobny z charakteru. Może to
> wydawać się bez sensu, ale tak bywa.

Twierdzę, że było wręcz przeciwnie. Ojciec był pantoflarzem, w
domu spokój, nuda, córeczka była oczkiem w głowie. Teraz szuka
prawdziwego maczo, nieobliczalnego, silnego, który olewa, w każdej
chwilli może odejść, zdradzić, upić się i przywalić w łeb. Jak
to się mówi... "takiego, przed którym ostrzegała mamusia".
BTW, warto by robić badania, które wskażą zależności środowiska
i wychowania na preferencje w wyborze partnera. 

MU
Re: związki damsko-męskie
#47127
Author: Ania K.
Date: Wed, 01 Nov 2006 19:46
16 lines
1389 bytes
Użytkownik darkozzz@neostrada.pl napisał:


> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym, żeby
> to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję się

Nie bój się, bo są kobiety z którymi można stworzyć taki związek o jakim 
myślisz.


-- 
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania
Re: związki damsko-męskie
#47128
Author: Szymek Tolec
Date: Thu, 02 Nov 2006 19:13
13 lines
1297 bytes
wiadomość:eiatol$88a$1@nemesis.news.tpi.pl,
nadawca:Ania K." <"ania-kwiecien"@\"wywalto\
> Użytkownik darkozzz@neostrada.pl napisał:
>
>
>> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy,
>> chciałbym, żeby to był związek partnerski, chciałbym ją szanować,
>> ale jednocześnie boję się
>
> Nie bój się, bo są kobiety z którymi można stworzyć taki związek o
> jakim myślisz.

Gómowe lalki
Re: związki damsko-męskie
#47129
Author: Marcin
Date: Fri, 03 Nov 2006 10:29
40 lines
3007 bytes
Użytkownik <darkozzz@neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:ei1oqi$ik2$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Niedawno poznałem  dziewczynę, która wydaję mi się ta jedyną z którą
> chciałbym spędzić całe życie.
> Problemem jest dla mnie ostatni związek z dziewczyną z którą na początku
> strasznie kiepsko nam się wiodło, nie byłem w stanie ułożyć sobie z nią
> stosunków, dopóki nie przeczytałem gdzieś, że kobiety nie lubią "noszenia
na
> rękach", tylko wolą sytuacje, kiedy to facet jest draniem. Wziełem te rady
> sobie do serca i faktycznie zaczeły odnosić pozytywny skutek. Na początku
> zaczeło się od tego, że zaczełem wychodzić z domu, nie mówiąc jej gdzie
idę,
> przestałem być dla niej czuły i mówić jej że ją kocham, potem rzuciłem ją
na
> miesiąc. Było już całkiem dobrze, ona zaczeła szaleć za mną, ale później
> jeszcze bardziej sie rozkręciłem i było caraz lepiej. Mieliśmy bardzo
udane
> życie erotyczne, ona była w stanie zgodzić się na wszystko, ale po pewnym
> czasie stwierdziłem, że mnie to przestało bawić, poznałem nową dziewczynę,
> która wydaje mi się, że ma bardziej poukładane pod sufitem. teraz nie wiem
> jak mam się zachowywać, bo nie chciałbym żeby było jak z poprzednią.
> Chciałbym ją kochać, mówić jej o tym jak mi na niej zależy, chciałbym,
żeby
> to był związek partnerski, chciałbym ją szanować, ale jednocześnie boję
się
> że kobiety faktycznie wolą drani-psycholi, a ja nie chciałbym jej
krzywdzić.
> Kiedyś myślałem, że kobiety są poniżane przez mężczyzn, bo są bierne, ale
> jeżeli faktycznie tak jest, że to lubią, to nie  wiem czy małżeństwo ma
> jakiś sens.
>
>

To nie był żaden związek damsko-męski tylko jakaś obrzydliwa patologia. Mam
nadzieje, że ta dziewczyna, którą poznałeś ma rzeczywiście bardziej od
Ciebie
poukładane pod sufitem i wyciągnie Cię z tego bagna, albo zostawi zanim i
jej
zrujnujesz życie.
Re: związki damsko-męskie
#47130
Author: darkozzz
Date: Fri, 03 Nov 2006 15:20
14 lines
1541 bytes
Użytkownik "Marcin" <marcin_net@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:eif5n1$i72$4@atlantis.news.tpi.pl...
>
>> To nie był żaden związek damsko-męski tylko jakaś obrzydliwa patologia.
Mam
> nadzieje, że ta dziewczyna, którą poznałeś ma rzeczywiście bardziej od
> Ciebie
> poukładane pod sufitem i wyciągnie Cię z tego bagna, albo zostawi zanim i
> jej
> zrujnujesz życie.

A czy ja napisałem, że chiałbym z nią sobie w ten sposób poukładać życie?
Zależy mi raczej na normalnym związku.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads