🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

10 total messages Started by Khan Wed, 11 Oct 2006 14:07
Jak się odkochać?
#47038
Author: Khan
Date: Wed, 11 Oct 2006 14:07
29 lines
2565 bytes
Witam

Jestem studentem, w mojej grupie jest panna, która zawróciła mi w głowie.
Nie wiem czy to miłość czy tylko zauroczenie. Bez wątpienia monstrualne
pożądanie. Nikt nigdy w życiu nie wywarł na mnie podobnego wrażenia.
Rozmawiałem z nią wiele razy. Obdażyłem ją wyszukanymi komplementami. Znam
ją od roku. Zaprosiłem ją na randkę, ale odmówiła tymi słowy: "jesteś
bardzo miły, ale nie wydaje mi się to najlepszy pomysł...". Czy po takiej
reakcji powinienem o niej zapomnieć? Ona wcale nie dąży do kontaktu ze mną.
Zachowuje dystans. Jak ją widzę, to mnie aż skręca z pożądania. Spalam się.
Gdybym mógł, rozerwałbym ją na strzępy i pożarł na surowo krwawe ochłapy,
do ostatniej kosteczki. Nie jestem kochliwy. Mam 24 lata i nigdy nie byłem
zakochany. Natomiast we mnie podkochiwało się wiele koleżanek. Dziewczyna
uchodzi za zimną sukę. To podnieca mnie jeszcze bardziej. Trzyma na dystans
prawie wszystkich. Na wykładach często siada sama. Jest ładna i podoba się
nie tylko mnie. To ona nauczyła mnie co to jest prawdziwe pożądanie.

Co mam zrobić? Wkurwia mnie, że ja jej pragnę tak mocno, a ona ma mnie
gdzieś. Może jest jakiś sposób żeby ją zdobyć lub się odkochać? Wiem, że to
durne pytanie, ale już nie wiem co mam robić. Ta suka mnie tak męczy.
Jestem rozkojarzony. Łażę jak osioł i myślę o niej, zamiast zająć się czymś
pożytecznym. :]

Jak należy interpretować odmowę pierwszej randki? Jestem zupełnie bez
szans? Czy ktoś doświadczony może mi doradzić? Czy jest prawdopodobne, że
ona zmieni zdanie, pod wpływem jakichś moich sprytnych działań?

Koledzy mi mówią, że ona ma jakiegoś "przyjaciela". Określają go mianem
"ćpunek".
Re: Jak się odkochać?
#47039
Author: tomek13
Date: Wed, 11 Oct 2006 17:13
16 lines
1516 bytes
Khan napisał(a):

> Co mam zrobić? Wkurwia mnie, że ja jej pragnę tak mocno, a ona ma mnie
> gdzieś. Może jest jakiś sposób żeby ją zdobyć lub się odkochać? Wiem, że to
> durne pytanie, ale już nie wiem co mam robić. Ta suka mnie tak męczy.
> Jestem rozkojarzony. Łażę jak osioł i myślę o niej, zamiast zająć się czymś
> pożytecznym. :]
> 
> Jak należy interpretować odmowę pierwszej randki? Jestem zupełnie bez
> szans? Czy ktoś doświadczony może mi doradzić? Czy jest prawdopodobne, że
> ona zmieni zdanie, pod wpływem jakichś moich sprytnych działań?
> 
> Koledzy mi mówią, że ona ma jakiegoś "przyjaciela". Określają go mianem
> "ćpunek".

ten cpunek to twuj stary
Re: Jak się odkochać?
#47040
Author: Khan
Date: Wed, 11 Oct 2006 21:02
21 lines
1792 bytes
Dnia Wed, 11 Oct 2006 19:13:41 +0200, tomek13 napisał(a):

> Khan napisał(a):
> 
>> Co mam zrobić? Wkurwia mnie, że ja jej pragnę tak mocno, a ona ma mnie
>> gdzieś. Może jest jakiś sposób żeby ją zdobyć lub się odkochać? Wiem, że to
>> durne pytanie, ale już nie wiem co mam robić. Ta suka mnie tak męczy.
>> Jestem rozkojarzony. Łażę jak osioł i myślę o niej, zamiast zająć się czymś
>> pożytecznym. :]
>> 
>> Jak należy interpretować odmowę pierwszej randki? Jestem zupełnie bez
>> szans? Czy ktoś doświadczony może mi doradzić? Czy jest prawdopodobne, że
>> ona zmieni zdanie, pod wpływem jakichś moich sprytnych działań?
>> 
>> Koledzy mi mówią, że ona ma jakiegoś "przyjaciela". Określają go mianem
>> "ćpunek".
> 
> ten cpunek to twuj stary

Nie pierdol głupot frajerze. To nie ja go tak określam. Jak nie masz nic
mądrego do powiedzenia to stul pysk.
Re: Jak się odkochać?
#47041
Author: K.Upek
Date: Wed, 11 Oct 2006 21:37
19 lines
1437 bytes
Użytkownik Khan napisał:

>>
>>ten cpunek to twuj stary
> 
> 
> Nie pierdol głupot frajerze. To nie ja go tak określam. Jak nie masz nic
> mądrego do powiedzenia to stul pysk.

pierdolenie glupoty DEF:
to jak ruchasz matule Khana

to nie jego wina ze twoja matka sie puszcza wiec ty spedalona
cioto zamist wziąc tom kurwe upić i wyruchac ty mi tu pierdolisz
jak to sie zakochles jestes niedojzałym idiotom i za pewne prawiczkiem
ten cpunek robi jej z dupy wiadro jak ty wzruszasz sie do niej hehehehhe
ok a teraz moment na ktory wszyscy czekali

Wypierdalaj frajerze
Re: Jak się odkochać?
#47045
Author: enwy
Date: Thu, 12 Oct 2006 01:16
53 lines
3569 bytes
Użytkownik "Khan" <qwerty-21@o2.pl> napisał w wiadomości
news:xzssyz15anhy.17ubu650ynfxq$.dlg@40tude.net...
> Witam
>
> Jestem studentem, w mojej grupie jest panna, która zawróciła mi w głowie.
> Nie wiem czy to miłość czy tylko zauroczenie. Bez wątpienia monstrualne
> pożądanie. Nikt nigdy w życiu nie wywarł na mnie podobnego wrażenia.
> Rozmawiałem z nią wiele razy. Obdażyłem ją wyszukanymi komplementami. Znam
> ją od roku. Zaprosiłem ją na randkę, ale odmówiła tymi słowy: "jesteś
> bardzo miły, ale nie wydaje mi się to najlepszy pomysł...". Czy po takiej
> reakcji powinienem o niej zapomnieć? Ona wcale nie dąży do kontaktu ze
mną.
> Zachowuje dystans. Jak ją widzę, to mnie aż skręca z pożądania. Spalam
się.
> Gdybym mógł, rozerwałbym ją na strzępy i pożarł na surowo krwawe ochłapy,
> do ostatniej kosteczki. Nie jestem kochliwy. Mam 24 lata i nigdy nie byłem
> zakochany. Natomiast we mnie podkochiwało się wiele koleżanek. Dziewczyna
> uchodzi za zimną sukę. To podnieca mnie jeszcze bardziej. Trzyma na
dystans
> prawie wszystkich. Na wykładach często siada sama. Jest ładna i podoba się
> nie tylko mnie. To ona nauczyła mnie co to jest prawdziwe pożądanie.
>
> Co mam zrobić? Wkurwia mnie, że ja jej pragnę tak mocno, a ona ma mnie
> gdzieś. Może jest jakiś sposób żeby ją zdobyć lub się odkochać? Wiem, że
to
> durne pytanie, ale już nie wiem co mam robić. Ta suka mnie tak męczy.
> Jestem rozkojarzony. Łażę jak osioł i myślę o niej, zamiast zająć się
czymś
> pożytecznym. :]
>
> Jak należy interpretować odmowę pierwszej randki? Jestem zupełnie bez
> szans? Czy ktoś doświadczony może mi doradzić? Czy jest prawdopodobne, że
> ona zmieni zdanie, pod wpływem jakichś moich sprytnych działań?
>

Na wstepie napisze Ci,ze jestem kobieta i tak samo zachowywalam sie w
stosunku do mojego obecnego najukochanszego faceta na swiecie. Wrecz
chcialam zeby mnie zdobywal i o mnie walczyl.Przy nim bylam zimna ryba, bo
chcialam byc zdobywana.Az w koncu ktoregos dnia tak po prostu mnie wzial i
pocalowal - a ja pozalowalam swojego wczesniejszego zachowania. Teraz
jestesmy bardzo szczesliwi.
Jezeli masz na tyle odwagi zeby wziasc byka za rogi to bierz sie do roboty,
oczywisice zawsze istnieje ryzyko, ze Ci odmowi, bo faktycznie nie jest Toba
zainteresowana, ale jak nie sprobujesz to sie tego nie dowiesz, a jak
sprobujesz i wypali to znaczy ze bylo warto.
3mam kciuki.
pozdrawiam



> Koledzy mi mówią, że ona ma jakiegoś "przyjaciela". Określają go mianem
> "ćpunek".
Re: Jak się odkochać?
#47046
Author: whiteleaf
Date: Thu, 12 Oct 2006 06:55
15 lines
1346 bytes
Khan:

> Zaprosiłem ją na randkę, ale odmówiła tymi słowy: "jesteś
> bardzo miły, ale nie wydaje mi się to najlepszy pomysł...". Czy po takiej
> reakcji powinienem o niej zapomnieć?

Powinieneś zmienić taktykę.

Wyobraź sobie, że jesteś zimną suką, i jakiś facet pod wrażeniem
„obdarza Cię wyszukanymi komplementami”.

Chyba nie czujesz się specjalnie rozgrzany, co?

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Jak się odkochać?
#47047
Author: michal
Date: Thu, 12 Oct 2006 09:58
77 lines
4109 bytes
Użytkownik "Khan"napisał w wiadomości

> Witam

> Jestem studentem, w mojej grupie jest panna, która zawróciła mi w głowie.
> Nie wiem czy to miłość czy tylko zauroczenie. Bez wątpienia monstrualne
> pożądanie. Nikt nigdy w życiu nie wywarł na mnie podobnego wrażenia.
> Rozmawiałem z nią wiele razy. Obdażyłem ją wyszukanymi komplementami. Znam
> ją od roku. Zaprosiłem ją na randkę, ale odmówiła tymi słowy: "jesteś
> bardzo miły, ale nie wydaje mi się to najlepszy pomysł...". Czy po takiej
> reakcji powinienem o niej zapomnieć? Ona wcale nie dąży do kontaktu ze 
> mną.
> Zachowuje dystans. Jak ją widzę, to mnie aż skręca z pożądania. Spalam 
> się.
> Gdybym mógł, rozerwałbym ją na strzępy i pożarł na surowo krwawe ochłapy,
> do ostatniej kosteczki. Nie jestem kochliwy. Mam 24 lata i nigdy nie byłem
> zakochany. Natomiast we mnie podkochiwało się wiele koleżanek.

Z tego, co piszesz wnioskuję, że będzie Twoja. Powinieneś tylko zmienić swój 
stosunek do całej sprawy. Odrzuć myśli, że jest dla Ciebie niedostepna. 
Zamiast tego wprowadź przekonanie, że nie ma pytania "czy?", jest pytanie 
"kiedy?".

> Dziewczyna
> uchodzi za zimną sukę. To podnieca mnie jeszcze bardziej. Trzyma na 
> dystans
> prawie wszystkich. Na wykładach często siada sama.

Mogą być nierozbudzone, wyrachowane, pewne siebie, dobre aktorki, nieśmiałe, 
pełne obaw, skryte - ale zimnych na pewno nie ma!

Jest ładna i podoba się
> nie tylko mnie. To ona nauczyła mnie co to jest prawdziwe pożądanie.
> Co mam zrobić? Wkurwia mnie, że ja jej pragnę tak mocno, a ona ma mnie
> gdzieś. Może jest jakiś sposób żeby ją zdobyć lub się odkochać? Wiem, że 
> to
> durne pytanie, ale już nie wiem co mam robić. Ta suka mnie tak męczy.
> Jestem rozkojarzony. Łażę jak osioł i myślę o niej, zamiast zająć się 
> czymś
> pożytecznym. :]

Jeśli rzeczywiście tak jest, że interesują się Tobą dziewczęta, to 
wykorzystaj to w ten sposób. Przez jakiś czas okazuj tej "zimnej" prawdziwe 
zainteresowanie (wskazane, aż do przesady), nadskakuj, proś o spotkanie, daj 
do zrozumienia, że cierpisz... A potem nagle zacznij się pokazywać z inną 
dziewczyną, a z nią odpuść sobie kontakty - unikaj jej.
Gwarntuję Ci, że nawet jeśli jest przebiegła i potrafi taki manewr 
rozszyfrować, to i tak będzie chciała to sprawdzić. Kobieta musi wiedzieć, 
co sprawia, że ktoś nagle przestaje się nią interesować. I posunie się w tym 
sprawdzaniu daleko (tak na marginesie, żeby nikt nie pomyślał: z facetami 
jest IMO tak samo)!

> Jak należy interpretować odmowę pierwszej randki?

Za mało o niej wiemy, żeby odpowiedzieć sensownie, ale to akurat nie ma 
znaczenia...

> Jestem zupełnie bez
> szans?

Nigdy nie jesteś bez szans.... :)

Czy ktoś doświadczony może mi doradzić? Czy jest prawdopodobne, że
> ona zmieni zdanie, pod wpływem jakichś moich sprytnych działań?

Jeśli znajdzie się odpowiedni sposób - tak. Jeżeli potrafisz wzbudzić 
zainteresowanie innych kobiet sobą, to... ona też jest kobietą. :)

> Koledzy mi mówią, że ona ma jakiegoś "przyjaciela". Określają go mianem
> "ćpunek".

Nie myśl o tym.


pozdrawiam
michał 
Re: Jak się odkochać?
#47042
Author: zniesmaczony
Date: Thu, 12 Oct 2006 13:15
5 lines
1360 bytes
Użytkownik "K.Upek" <krzysztof@upek.pl> NASRAŁ w wiadomości 
news:egjo7h$1o0$1@emma.aioe.org...

znów ten cholerny smród z tego zasranego łba czuć...
moze jakaś babcia klozetowa zajmie sie tym gównem Upkiem ?
Re: Jak się odkochać?
#47043
Author: K.Upek
Date: Thu, 12 Oct 2006 21:54
14 lines
1320 bytes
Użytkownik zniesmaczony napisał:

> Użytkownik "K.Upek" <krzysztof@upek.pl> NASRAŁ w wiadomości 
> news:egjo7h$1o0$1@emma.aioe.org...
> 
> znów ten cholerny smród z tego zasranego łba czuć...
> moze jakaś babcia klozetowa zajmie sie tym gównem Upkiem ?
> 
> 
babcia klozetowa to twoj stary

ps

jesz kupy ??
Re: Jak się odkochać?
#47044
Author: +Diabełson+
Date: Fri, 13 Oct 2006 16:47
12 lines
1446 bytes
zniesmaczony napisał(a):
> Użytkownik "K.Upek" <krzysztof@upek.pl> NASRAŁ w wiadomości 
> news:egjo7h$1o0$1@emma.aioe.org...
> 
> znów ten cholerny smród z tego zasranego łba czuć...
> moze jakaś babcia klozetowa zajmie sie tym gównem Upkiem ?
> 
> 
możę tfoja??

-- 
I'll tear your soul apart :D
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads