Thread View: alt.pl.milosc
9 messages
9 total messages
Started by marcellouser
Sun, 27 Aug 2006 12:07
bi
Author: marcellouser
Date: Sun, 27 Aug 2006 12:07
Date: Sun, 27 Aug 2006 12:07
48 lines
3668 bytes
3668 bytes
hej Jak myslicie co lepsze? Od jakiegos czasu chodzi za mna pewien dylemat! Otoz niedawno zdalem sobie sprawe iz jestem bi. Wczesniej krecily mnie tylko dziewczyny ale to dlatego ze nie zastanawialem sie nad tym ze jest jakas alternatywa. Osoby ktore sie krzywia a doszly do tego moementu moga spokojnie skonczyc czytanie, bo nie na wasze opinie czekam! wiec darujcie sobie ostre reposty z dolnej pólki Wiec problem polega na tym iz nie jestem w zadnym zwiazku i jesli chodzi o wyobrazenie przyszlosci to chcialbym zalozyc rodzine, miec dzieci, wpsolny dom itd.. generalnie standard. Chce nie dlatego ze tka robi wiekszosc tylko marze o kochajacej rodzince, pozatym mam silny instynkt ojcowski i chcialbym miec w przyszlosci dzieci. Lubie dziewczyny i planujac przyszlosc marze o fajnej kochanej dziewczynie:) wiem ze wtedy bede mogl byc szczesliwy! Jednak tu pojawia sie pewnien problem, otoz od momenu gdy zdalem sobie sprawe ze jestm bi, obawiam sie ze fizycznie faceci zaczynaja mnie krecic w wiekszym stopniu, nie uprawialem jeszcze seksu gdyz sam nie wiem co robic i jaki ruch wykonac. Wiem jak reaguje moje cialo w roznych warunkach bo znalazlem sie juz w niedwuznacznych sytuacjach zarowno z facetem jak i dziewczyna. W obu przypadkach do niczego niedoszlo. Najgorsze jest to ze z laska wcale nie mialem zbytniej ochoty na sex. Ona az sie palila siedzac obok, wiedzialem ze przelecialaby mnie jakbym tylko wykonal ruch, ale ja wiedzialem ze nie mam ochoty. Odwrotnie z facetem, akurat on byl zwiazany mial laske ale rozmawiajac doszlismy do momentu ze obaj chcialibysmy sprobowac i gdyby nie to ze jemu zabraklo odwagi i powstrzymywala go mysl o zdradzie. Z mojej strony natomiast wiem ze nie zawachalbym sie. Czulem sie tak jak tamta laska ktora wtedy siedziala kolo mnie.... fakt ze facet byl atrakcyjniejszy niz tamta laska (w moim mniemaniu) I tu ojawia sie problem bo wiem ze strasznie krecil by mnie numer z facetem ale nie chce sie zapedzic z obawy ze potem laksi przestana dla mnie isnitec a wiem ze w takim ukladzie nigdy nie bede szczeliwy. Seks nie jest w moim przypakdu najwazniejsza rzecza w zyciu. Priorytety sa inne (wymienilem wczesniej). Czy seks jest az tak wazny zeby zmienic swoje zyciowe plany i nadzieje? Jak to rozwiazac, myslicie ze warto sprobowac najpierw z facetem rozpalic swoj instynkt seksualny i liczyc na to ze golnie spodoba mi sie to i dziewczyny rowniez bede traktowal jak chodzacy obiekt seksualny??? czy wrecz przeciwnie? chce laski ale co jesli sie zwiaze i nie bede mial nigdy na nia ochoty, zmuszac sie, niby jak??? pomozcie sensowna rada pólglowki nie marnujcie czasu na glupie komentarze
Re: bi
Author: Morderca uczuć
Date: Sun, 27 Aug 2006 14:38
Date: Sun, 27 Aug 2006 14:38
16 lines
1962 bytes
1962 bytes
marcellouser@yahoo.com napisał(a): [ciach] Myślę, że powinieneś spróbować z facetem. Zapewnie ryzykujesz ale nie przekonasz się o tym przed pierwszym kontaktem. Strach ma wielkie oczy, ale pomyśl... może się okazać, że z facetem wcale nie jest tak przyjemnie jak Ci się wydaje. Zakazany owoc najlepiej smakuje. Jeśli faktycznie jesteś bi to na chłopski rozum dobrze Ci będzie z konkretnymi partnerami (obojga płci) a nie tylko z mężczyznami czy tylko z dziewczynami. W opisanej sytuacji byłeś z przystojniakiem i mało atrakcyjną panną. A co, jeśli dziewczyna byłaby super laską a on nie ciekawym kolesiem? A propos pytania w ogóle o seks... Dla mnie to sfera intymna i nie łączę jej z innyi sprawami. Sypiaj z kim akurat chcesz ;)
Re: bi
Author: marcellouser
Date: Sun, 27 Aug 2006 15:45
Date: Sun, 27 Aug 2006 15:45
25 lines
2319 bytes
2319 bytes
> Myślę, że powinieneś spróbować z facetem. Zapewnie ryzykujesz ale > nie przekonasz się o tym przed pierwszym kontaktem. Strach ma wielkie > oczy, ale pomyśl... może się okazać, że z facetem wcale nie jest > tak przyjemnie jak Ci się wydaje. Zakazany owoc najlepiej smakuje. mysle ze mozesz miec tu racje;) ale co jesli mi sie spodoba??? > A co, jeśli dziewczyna byłaby super laską a on nie ciekawym > kolesiem? tak tylko faceta uwielbiam wogule jest mi bardzo bliską osobą, a laska mnie wkurwia Łapie sie tez na tym ze czesciej zwracam uwage na facetow jednak niz laski, panna musi byc naprawde ładna zebym sie zainteresowal i do tego fajna a z facetami bywa roznie, raczej nie obchodzi mnie charakter tylko jak wyglada, bo nigdy sie w zadnym nie zakocham a gdyby laska była super gwiazda to zapewne bałbym sie ze co ja z taka niezla za pierwszym razem robie. Psycha by siadła i pewnie tez bym zawiódł a z facetem raczej bym sie nie bał bo zawsze on moglby ta inicjatywe przejąć. Troche to zakrecone, a ta akcja z laska troche mnie zniechecila do kobiet niestety:(
Re: bi
Author: Morderca uczuć
Date: Sun, 27 Aug 2006 17:19
Date: Sun, 27 Aug 2006 17:19
7 lines
1508 bytes
1508 bytes
marcellouser@yahoo.com napisał(a): > Troche to zakrecone, a ta akcja z laska troche mnie zniechecila do > kobiet niestety:( A co ma powiedzieć facet hetero jak ja, kiedy się zniechęci do kobiet? Pozostaje celibat :D
Re: bi
Author: marcellouser
Date: Sun, 27 Aug 2006 18:03
Date: Sun, 27 Aug 2006 18:03
11 lines
1647 bytes
1647 bytes
> A co ma powiedzieć facet hetero jak ja, kiedy się zniechęci do > kobiet? Pozostaje celibat :D wtedy masz czysta sytuacje:) zero kobiet, zero seksu i masz prosta i jasna droge a ja ? ciagle dylematy, niepewnosci, zmartwienia, mysli czy wybralem dobrze czy moze inaczej byloby lepiej, bo jak nie z jendej strony cos kusi to z drugiej neci jednym slowem istne piekło bo nie wiem czego sie trzymac
Re: bi
Author: nerka
Date: Sun, 27 Aug 2006 22:17
Date: Sun, 27 Aug 2006 22:17
24 lines
1815 bytes
1815 bytes
Uzytkownik marcellouser napisal: > hej > Jak myslicie co lepsze? Od jakiegos czasu chodzi za mna pewien > dylemat! Otoz niedawno zdalem sobie sprawe iz jestem bi... > pomozcie sensowna rada Temat jest jakby delikatny,ale... mysle ,ze to nie jest do konca tak jak piszesz. Zanim wiec podejmiesz radykalne kroki i postanowisz spróbowac jak to jest z facetem wysylam Cie do szatni basenowej,dzial meski,z lewej.... tam zobaczysz male i duze weze i wszystko na zywo :) przekonasz sie czy to naprawde Cie kreci czy tez nie. <blagam niech nikt nie pyta mnie skad to wiem ;-)> jak Cie nie kreci to przestan liczyc muchy na suficie i wymyslac jakies dyrdymaly a wez sie za jakas dziewczyne i tyle.najpierw podstawy potem mozna sie rozwijac dalej. Pokój z toba dobry czlowieku/czyt.zyj ze soba w zgodzie/ Pozdrawiam ------------------- nerka
Re: bi
Author: whiteleaf
Date: Mon, 28 Aug 2006 15:25
Date: Mon, 28 Aug 2006 15:25
18 lines
1586 bytes
1586 bytes
marcellouser: > myslicie ze warto sprobowac najpierw z facetem > rozpalic swoj instynkt seksualny i liczyc na to ze golnie spodoba mi > sie to i dziewczyny rowniez bede traktowal jak chodzacy obiekt > seksualny??? Myślę, że nie warto zaczynać od faceta. Jeden mój znajomy miał podobny problem, tyle, że on faktycznie inicjację seksualną odbył z facetem. I wygląda na to, że miało to niebagatelny wpływ na późniejsze problemy z orientacją. Odradzałbym w ogóle zaczynanie „kontaktów” od seksu na zasadzie eksperymentu, sprawdzenia siebie, sytuacji, czy czegokolwiek. Niech seks najpierw będzie seksem, na eksperymenty czas przyjdzie później. -- białolistny http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: bi
Author: marcellouser
Date: Mon, 28 Aug 2006 19:59
Date: Mon, 28 Aug 2006 19:59
58 lines
3855 bytes
3855 bytes
Sory ze odpowiadam na kilka odpowiedzi na raz ale tak latwiej;) > Zanim wiec podejmiesz radykalne kroki i postanowisz > spróbowac jak to jest z facetem wysylam Cie do szatni > basenowej,dzial meski,z lewej.... > tam zobaczysz male i duze weze i wszystko na zywo :) > przekonasz sie czy to naprawde Cie kreci czy tez nie. czyzby? a co powiesz na sytuacje w ktorej stoje obok prawie nagiego super faceta i za cholernie nie moge powstrzymac erekcji, ledwo trzymam lapy przy sobie a pikawa malo co nie rozerwie mi piersi...?! i nie musi sie przede mna rozbierac bo i tak widze go nago w wyobrazni?! whiteleaf napisał(a):: > > > myslicie ze warto sprobowac najpierw z facetem > > rozpalic swoj instynkt seksualny i liczyc na to ze golnie spodoba mi > > sie to i dziewczyny rowniez bede traktowal jak chodzacy obiekt > > seksualny??? > > Myślę, że nie warto zaczynać od faceta. Jeden mój znajomy miał > podobny problem, tyle, że on faktycznie inicjację seksualną odbył z > facetem. I wygląda na to, że miało to niebagatelny wpływ na > późniejsze problemy z orientacją. boje sie ze podobnie mogloby byc ze mna:( > Odradzałbym w ogóle zaczynanie ,,kontaktów" od seksu na zasadzie > eksperymentu, sprawdzenia siebie, sytuacji, czy czegokolwiek. Niech seks > najpierw będzie seksem, na eksperymenty czas przyjdzie później. sorry ale wykonalem juz krok zeby sprobwac seksu ktory mialby byc seksem (rozumiem ze o dziewczyne Ci chodzi)jak opisalem zakonczony fiaskiem powiem tak, czekam na odpowiednia laske ale tylko raz bylem zakochany -nieszczesliwie po uszy! od tej pory jakakolwiek by nie byla zawsze jest w moich oczach nie taka jak powianna - nie tamta co powinna:( wiec watpie w poznanie takiej ktorej bede w stanie calkowicie zaufac i powierzyc swoje tak skryte problemy jak i ten mimo to nadal mam nadzieje (paranoiczne ale pewnie niektorzy wiedza o co chodzi - trace nadzieje bo mam przykre doswiadczenia i lata leca ale ciagle chcialbm zeby sczescie jednak przyszlo) stad moj pomysl na odststresowanie przy facetach, ktorzy kreca mnie ciut bardziej i nie mam przed niemi obaw, z facetem wyobrazam sobie seks z laska czuje przepasc psychiczna i fizyczną! wiec moze jak zaczne to robic z facetem ogolnie seks przestanie byc dla mnie tematem tabu, obaw i lęków tylko czyms normalnym i nie bede mial problemow z zabawa z dziewczynami? aha i nie piszcie wiecej - najpierw seks niech bedzie seksem bo pewnie znowu poznam taka ktorej nie zaufam i bedzie to samo !!!! by the way, dzis po browarku zwrocilem uwage na bodajze 4 gosci, az dziwne bo zdalem sobie sprawy ze na ani jedną laske ! :(
Re: bi
Author: whiteleaf
Date: Mon, 28 Aug 2006 22:23
Date: Mon, 28 Aug 2006 22:23
42 lines
2761 bytes
2761 bytes
marcellouser: > sorry ale wykonalem juz krok zeby sprobwac seksu ktory mialby byc seksem > (rozumiem ze o dziewczyne Ci chodzi) Wszystko jedno o kogo. Seks z facetem to też seks. Ale nie chodzi o *jakikolwiek* seks. I nie chodzi też o popierdolenie sobie. > powiem tak, czekam na odpowiednia laske ale tylko raz bylem zakochany > -nieszczesliwie po uszy! Dawno? > aha i nie piszcie wiecej Nie dyktuj mi, co mam pisać, a czego nie. Czytaj albo olej, wolna wola. > najpierw seks niech bedzie seksem bo pewnie znowu poznam taka ktorej nie > zaufam i bedzie to samo !!!! „Najpierw niech seks będzie seksem” nie oznacza tego samego, co „znajdź pierwszą lepszą dupę i ją przeleć, żeby było «po bożemu»”. Czy z kobietą, czy z mężczyzną, seks, w który angażujemy się po to, żeby coś sprawdzić, coś przełamać, przed czymś uciec – nie jest dobrym pomysłem. Jeśli chcesz iść do łóżka z facetem czy z kobietą — proszę bardzo, nie widzę przeciwwskazań. Ale jeśli masz iść z nim do łóżka, żeby w ten sposób próbować zmieniać swoje nastawienie do kobiet, swoje podejście do seksu, naprawiać swoje problemy emocjonalne, to wróżę fiasko. A jeśli to ma być Twój pierwszy raz, to masz IMO spore szanse porządnie spaczyć sobie podejście do seksu. > by the way, dzis po browarku zwrocilem uwage na bodajze 4 gosci, az > dziwne bo zdalem sobie sprawy ze na ani jedną laske ! :( To dość klasyczne sprzężenie zwrotne. Im bardziej będziesz się zastanawiał, martwił, kombinował na temat tego, że zwracasz uwagę na facetów, tym częściej będziesz na nich rzeczywiście zwracał uwagę. -- białolistny http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads