Thread View: alt.pl.milosc
15 messages
15 total messages
Started by Morderca uczuć
Fri, 07 Jul 2006 18:07
Skąd to się bierze i po co?
Author: Morderca uczuć
Date: Fri, 07 Jul 2006 18:07
Date: Fri, 07 Jul 2006 18:07
7 lines
1390 bytes
1390 bytes
Kłótnie, nieporozumienia, niezrozumienie, pretensje, zazdrość, kłamstwa, zaprzeczenia, walka, obrażanie się, fochy, stawianie na swoim itd. I po co to? Przecież w każdej chwili można zginąć w wypadku, można dostać raka, a za parę lat i tak pójdziemy do piachu.... Gwałciciel myśli
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: Monter
Date: Sat, 08 Jul 2006 08:26
Date: Sat, 08 Jul 2006 08:26
9 lines
1459 bytes
1459 bytes
> Kłótnie, nieporozumienia, niezrozumienie, pretensje, zazdrość [...] Racja. Tu sie zgadzam. Jednak ludzie juz tak maja, ze sie 'zapominaja', czasem to kwestia wladczego charakteru, czasem z braku zajec i nudy.O ile lekkie odmiany klotni, nieporozumien, niezrozumienia wynikac moga z tego, ze kazdy czlowiek jest inny, to cala reszta, lacznie z agresja jest do bani. Zyjac relatywnie krotko powinnismy chyba lepiej ten czas wykorzystywac. Jednak glowne pytanie pozostaje nadal nierozwiazane... Skad sie to bierze i po co?
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: michal
Date: Sat, 08 Jul 2006 14:46
Date: Sat, 08 Jul 2006 14:46
20 lines
1610 bytes
1610 bytes
"Morderca uczuć" napisał: > Kłótnie, nieporozumienia, niezrozumienie, pretensje, zazdrość, kłamstwa, > zaprzeczenia, walka, obrażanie się, fochy, stawianie na swoim itd. I po co > to? Przecież w każdej chwili można zginąć w wypadku, można dostać raka, a > za parę lat i tak pójdziemy do piachu.... Z tego co napisałeś, wygląda, że nie widzisz sensu życia. Osoby dotknięte niepowodzeniami, polegajacymi tak naprawdę na nieumiejetności radzenia sobie z rzeczywistością, popadają właśnie w taką frustrację. Może dobrze byłoby, gdybyś przyczyn swoich niepowodzeń szukał nie na zewnątrz ale w sobie. pozdrawiam michał -- Myślę, więc jestem - powiedział blondyn... i zniknął
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: KenZoo
Date: Sun, 09 Jul 2006 11:15
Date: Sun, 09 Jul 2006 11:15
19 lines
1889 bytes
1889 bytes
Dnia Sat, 8 Jul 2006 16:46:38 +0200, michal napisał(a): > Z tego co napisałeś, wygląda, że nie widzisz sensu życia. Osoby dotknięte > niepowodzeniami, polegajacymi tak naprawdę na nieumiejetności radzenia sobie > z rzeczywistością, popadają właśnie w taką frustrację. > Może dobrze byłoby, gdybyś przyczyn swoich niepowodzeń szukał nie na > zewnątrz ale w sobie. Z tego co napisałeś, wygląda, że nie widzisz sensu jego wypowiedzi. Wskaż mi miejsce w jego tekście, gdzie jasno wynikałoby, że jest sfrustrowaną osobą narzekającą na wszystko, która nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości. Morderca uczuć opisał coś, co jest jednym z elementów naszego człowieczeństwa. Dlaczego czasem tak bywa, że nie doceniamy bliskich nam osób? Czemu je okłamujemy? Dlaczego dochodzi między nami do sprzeczek? Jesteśmy tylko (albo aż) ludźmi i to wszystko jest częścią naszej egzystencji.
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: michal
Date: Sun, 09 Jul 2006 12:07
Date: Sun, 09 Jul 2006 12:07
41 lines
2783 bytes
2783 bytes
Użytkownik "KenZoo" napisał w wiadomości
> Dnia Sat, 8 Jul 2006 16:46:38 +0200, michal napisał(a):
>> Z tego co napisałeś, wygląda, że nie widzisz sensu życia. Osoby dotknięte
>> niepowodzeniami, polegajacymi tak naprawdę na nieumiejetności radzenia
>> sobie
>> z rzeczywistością, popadają właśnie w taką frustrację.
>> Może dobrze byłoby, gdybyś przyczyn swoich niepowodzeń szukał nie na
>> zewnątrz ale w sobie.
> Z tego co napisałeś, wygląda, że nie widzisz sensu jego wypowiedzi. Wskaż
> mi miejsce w jego tekście, gdzie jasno wynikałoby, że jest sfrustrowaną
> osobą narzekającą na wszystko, która nie potrafi odnaleźć się w
> rzeczywistości.
Zobaczyłem więcej. Morderca uczuć samym tytułem wątku ujawnia, że nie wie,
"po co to wszystko". Mój model świata czy społeczeństwa jest bardziej
rzeczowy. Bardzo ogólnie można by go określić jako równowagę między złymi a
dobrymi zachowaniami jednostek ludzkich (ograniczam się do ludzkich, bo jako
jedyni mamy wolną wolę wyborów). Jak można wyobrażać sobie egzystencję
takich jednostek, gdyby nie ich niedoskonałości?
> Morderca uczuć opisał coś, co jest jednym z elementów naszego
> człowieczeństwa. Dlaczego czasem tak bywa, że nie doceniamy bliskich nam
> osób? Czemu je okłamujemy? Dlaczego dochodzi między nami do sprzeczek?
Otóż to. W tym pytaniu kryje się jakieś błądzenie dziecka we mgle... ;)
> Jesteśmy tylko (albo aż) ludźmi i to wszystko jest częścią naszej
> egzystencji.
Więc po co narzekać, biadolić i sugerować, że wszystko jest popaprane?
("Skąd się to bierze i po co?")
Jestem przewrażliwiony? (:-)
pozdrawiam
michał
--
Myślę więc jestem. Nie myślę, to znaczy, że mnie głowa boli
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: Morderca uczuć
Date: Sun, 09 Jul 2006 15:43
Date: Sun, 09 Jul 2006 15:43
25 lines
2627 bytes
2627 bytes
michal napisał(a):
> Zobaczyłem więcej. Morderca uczuć samym tytułem wątku ujawnia, że nie wie,
> "po co to wszystko". Mój model świata czy społeczeństwa jest bardziej
> rzeczowy. Bardzo ogólnie można by go określić jako równowagę między złymi a
> dobrymi zachowaniami jednostek ludzkich (ograniczam się do ludzkich, bo jako
> jedyni mamy wolną wolę wyborów). Jak można wyobrażać sobie egzystencję
> takich jednostek, gdyby nie ich niedoskonałości?
Można. Nazwiesz mmnie marzycielem, ale w tym myśleniu nie jestem
odosobniony.
> > Jesteśmy tylko (albo aż) ludźmi i to wszystko jest częścią naszej
> > egzystencji.
>
> Więc po co narzekać, biadolić i sugerować, że wszystko jest popaprane?
> ("Skąd się to bierze i po co?")
> Jestem przewrażliwiony? (:-)
Nie twierdzę, że wszystko jest popaprane. Po co narzekać? A po co
zastanawiać się nad ludzkim zachowaniem, nad uczuciami,
słabościami, złem i dobrem, ranieniem ludzi których kochamy i
byciem ranionym, choć wcześniej się słyszało zapewnienia o
miłości? Bo narzekanie na rzeczywistość i chęc jej ulepszenia to
też jest część egzystensji. Chyba, że mam jakieś zaburzenia
psychiczne. ;)
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: whiteleaf
Date: Mon, 10 Jul 2006 14:48
Date: Mon, 10 Jul 2006 14:48
10 lines
1194 bytes
1194 bytes
Morderca uczuć: > Kłótnie, nieporozumienia, niezrozumienie, pretensje, zazdrość, > kłamstwa, zaprzeczenia, walka, obrażanie się, fochy, stawianie na > swoim itd. Z egoizmu i zaślepienia. -- białolistny http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: aga
Date: Tue, 11 Jul 2006 15:21
Date: Tue, 11 Jul 2006 15:21
15 lines
1773 bytes
1773 bytes
Morderca uczuć napisał(a): > Kłótnie, nieporozumienia, niezrozumienie, pretensje, zazdrość, > kłamstwa, zaprzeczenia, walka, obrażanie się, fochy, stawianie na > swoim itd. I po co to? Przecież w każdej chwili można zginąć w > wypadku, można dostać raka, a za parę lat i tak pójdziemy do > piachu.... > > Gwałciciel myśli To nieliczenie sie z uciekajacym czasem, trwonienie go. Brak pokory. Fundowanie sobie przedpiekla na ziemi. Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak naprawde od nas nie zalezy i nic nie jest dane nam raz na zawsze.
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: al4e
Date: Tue, 11 Jul 2006 15:26
Date: Tue, 11 Jul 2006 15:26
12 lines
1258 bytes
1258 bytes
Użyszkodnik ::aga:: w module news:1152631310.905762.51050@75g2000cwc.googlegroups.com popelnil(a) nastepujacy błąd [...] > Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak > naprawde a to Towoja "teoria" czy ktoc ja Tobie podal? al4e
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: Monter
Date: Tue, 11 Jul 2006 16:24
Date: Tue, 11 Jul 2006 16:24
7 lines
1276 bytes
1276 bytes
> To nieliczenie sie z uciekajacym czasem, trwonienie go. > Brak pokory. Fundowanie sobie przedpiekla na ziemi. > Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak > naprawde > od nas nie zalezy i nic nie jest dane nam raz na zawsze. Ladnie powiedziane.
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: michał
Date: Tue, 11 Jul 2006 23:21
Date: Tue, 11 Jul 2006 23:21
31 lines
2854 bytes
2854 bytes
Morderca uczuć wrote: > Nie twierdzę, że wszystko jest popaprane. Po co narzekać? A po co > zastanawiać się nad ludzkim zachowaniem, nad uczuciami, > słabościami, złem i dobrem, ranieniem ludzi których kochamy i > byciem ranionym, choć wcześniej się słyszało zapewnienia o > miłości? Bo narzekanie na rzeczywistość i chęc jej ulepszenia to > też jest część egzystensji. Chyba, że mam jakieś zaburzenia > psychiczne. ;) Może nie psychiczne... ;)) Ale zaburzenie polega na tym, według mnie, że stawiasz się w pozycji niemocy do takiego świata. Tymczasem wystarczy, abyś tylko Ty, skoro się nad tym zastanawiasz, nie ranił ludzi, których kochasz, nie wdawał się w sprzeczki, nieporozumienia, nie kłamał, nie zaprzeczał, nie obrażał się, nie stawiał na swoim, nie pokazywał fochów. Wtedy zapewniam Cię, że świat zmieni się dokoła Ciebie... Zmieniaj to, na co masz totalny wpływ! Nie próbuj zmieniać tego (chocby przez narzekanie czy zadawanie sobie pytanie:"pocotowszystko?"), na co wpływ masz znikomy, żeby nie powiedziać - żaden! :)) pozdrawiam michał -- Myślę, więc jestem. Nie myślę, to znaczy, że mnie głowa boli... niezrozumienie, pretensje, zazdrość, kłamstwa, > zaprzeczenia, walka, obrażanie się, fochy, stawianie na swoim itd. I po co > to?
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: michał
Date: Tue, 11 Jul 2006 23:32
Date: Tue, 11 Jul 2006 23:32
19 lines
1870 bytes
1870 bytes
aga wrote: > To nieliczenie sie z uciekajacym czasem, trwonienie go. > Brak pokory. Fundowanie sobie przedpiekla na ziemi. > Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak > naprawde > od nas nie zalezy i nic nie jest dane nam raz na zawsze. Aha! Jak piórko na fali oceanu..... No tak. To na pewno jest nie liczenie się z uciekajacym czasem.... A silnik zapuścić i dalej! Pod prąd! :D)) pozdrawiam michał -- To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące (Paulo Coelho)
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: aga
Date: Wed, 12 Jul 2006 06:49
Date: Wed, 12 Jul 2006 06:49
17 lines
1598 bytes
1598 bytes
al4e napisał(a): > Użyszkodnik ::aga:: w module > news:1152631310.905762.51050@75g2000cwc.googlegroups.com popelnil(a) > nastepujacy błąd > > [...] > > > Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak > > naprawde > > a to Towoja "teoria" czy ktoc ja Tobie podal? > > al4e To nie teoria. To samo zycie, moje zycie. Pzdr.aga
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: al4e
Date: Wed, 12 Jul 2006 15:46
Date: Wed, 12 Jul 2006 15:46
14 lines
1411 bytes
1411 bytes
Użyszkodnik ::aga:: w module news:1152686947.428919.222220@s13g2000cwa.googlegroups.com popelnil(a) nastepujacy błąd >>> Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak >>> naprawde >> a to Towoja "teoria" czy ktoc ja Tobie podal? > To nie teoria. To samo zycie, moje zycie. ciekawe ... al4e
Re: Skąd to się bierze i po co?
Author: aga
Date: Wed, 12 Jul 2006 16:38
Date: Wed, 12 Jul 2006 16:38
16 lines
1712 bytes
1712 bytes
al4e napisał(a): > Użyszkodnik ::aga:: w module > news:1152686947.428919.222220@s13g2000cwa.googlegroups.com popelnil(a) > nastepujacy błąd > > >>> Zapominamy, ze jestesmy tylko slabymi i kruchymi istotami. Ze nic tak > >>> naprawde > > >> a to Towoja "teoria" czy ktoc ja Tobie podal? > > > To nie teoria. To samo zycie, moje zycie. > > ciekawe ... I bolesna szkola zycia.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads