🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

16 total messages Started by Joanna Tue, 04 Jul 2006 08:47
Nie wiem co robic.
#46557
Author: Joanna
Date: Tue, 04 Jul 2006 08:47
6 lines
1326 bytes
Mam chłopaka z któym jestem od 3 lat. Dwa lata temu poznałam chłopaka ,który 
jest bratem mojego wujka żony. Gdy sie poznalismy na slubie mojego wujka 
doszło  do pocałunku, ale tez spedzilismy ze soba troche czasu. On sie chyba 
we mnie zakochał ale ja odrzuciłam to uczucie ale ostanio sie z nim 
widziałam. zaczełąm sie zastanawiac czy dobrze robie. Pomóżcie. Co ja 
powinnam zrobic. Pozdrawiam 
Re: Nie wiem co robic.
#46558
Author: Morderca uczuć
Date: Tue, 04 Jul 2006 10:23
17 lines
2011 bytes
Joanna napisał(a):
> Mam chłopaka z któym jestem od 3 lat. Dwa lata temu poznałam chłopaka ,który
> jest bratem mojego wujka żony. Gdy sie poznalismy na slubie mojego wujka
> doszło  do pocałunku, ale tez spedzilismy ze soba troche czasu. On sie chyba
> we mnie zakochał ale ja odrzuciłam to uczucie ale ostanio sie z nim
> widziałam. zaczełąm sie zastanawiac czy dobrze robie. Pomóżcie. Co ja
> powinnam zrobic. Pozdrawiam

Żałuję, że nie jestem gejem, bo jak słyszę o takich problemach u
kobiet mam ochotę wysłać was do diabła. Joaśko, wybierz z kim
chcesz być i to szybko, zanim obaj Cię zostawią (tak bym zrobił na
ich miejscu).
Świeżyzna zawsze smakuje lepiej od starego kotleta, do momentu aż
stanie się rocznym kotletem.

Serdeczności,
M.U.
Re: Nie wiem co robic.
#46559
Author: Monter
Date: Tue, 04 Jul 2006 23:13
11 lines
1499 bytes
> Mam chłopaka z któym jestem od 3 lat. Dwa lata temu poznałam chłopaka 
> ,który jest bratem mojego wujka żony. Gdy sie poznalismy na slubie mojego 
> wujka doszło  do pocałunku, ale tez spedzilismy ze soba troche czasu. On 
> sie chyba we mnie zakochał ale ja odrzuciłam to uczucie ale ostanio sie z 
> nim widziałam. zaczełąm sie zastanawiac czy dobrze robie. Pomóżcie. Co ja 
> powinnam zrobic. Pozdrawiam

Rzygam takimi laskami i takim podejsciem... Moja byla tez kogos poznala 
przypadkiem, i co? I zepsula dwuletni zwiazek, tak po prostu.
Co powinnas zrobic? Moze stuknac sie w glowe?
Ech :/ 
Re: Nie wiem co robic.
#46560
Author: lucid
Date: Wed, 05 Jul 2006 06:19
17 lines
1729 bytes
Użytkownik "Joanna" <jkl-19@o2.pl> napisał w wiadomości 
news:e8d9uv$u61$1@news2.ipartners.pl...
> Mam chłopaka z któym jestem od 3 lat. Dwa lata temu poznałam chłopaka 
> ,który jest bratem mojego wujka żony. Gdy sie poznalismy na slubie mojego 
> wujka doszło  do pocałunku, ale tez spedzilismy ze soba troche czasu. On 
> sie chyba we mnie zakochał ale ja odrzuciłam to uczucie ale ostanio sie z 
> nim widziałam. zaczełąm sie zastanawiac czy dobrze robie. Pomóżcie. Co ja 
> powinnam zrobic. Pozdrawiam


a tak by the way, ten twoj chlopak wie o tym

> doszło  do pocałunku,

? Bo jak nie, to odchodzac od niego zrobisz mu przysluge, na pewno nie chce 
byc w takim zwiazku, choc pewnie uswiadomi to sobie za jakis czas.
Re: Nie wiem co robic.
#46561
Author: Monter
Date: Wed, 05 Jul 2006 10:38
10 lines
1408 bytes
No wlasnie...
Wiadomo, ze zwiazek opiera sie na zaufaniu, i jak jedna strona ufa drugiej w 
pelni i pozwala samemu chodzic na rozne imprezy, rodzinne albo inne, a druga 
strona poznaje kogos i sie caluje oraz "spedza troche czasu ze soba" to jak 
to nazwac?
Mi sie niestety cisnie na usta niecenzuralne slownictwo...
Pozdrawiam.

PS. Jak poznam dziewczyne ktora tak nie robi, to zmienie nastawienie, poki 
co jestem dzisiejszymi dziewczynami serdecznie zawiedziony... 
Re: Nie wiem co robic.
#46562
Author: Esp
Date: Wed, 05 Jul 2006 14:38
3 lines
1055 bytes
Idź do tego nowego, który się w Tobie "zakochał". Twój obecny chłopak będzie 
szczęśliwszy (mimo iż być może pocierpi z początku), ponieważ pozbędziesz go 
"łatwej" laski. 
Re: Nie wiem co robic.
#46563
Author: Monter
Date: Wed, 05 Jul 2006 15:07
12 lines
1414 bytes
> Idź do tego nowego, który się w Tobie "zakochał". Twój obecny chłopak 
> będzie szczęśliwszy (mimo iż być może pocierpi z początku), ponieważ 
> pozbędziesz go "łatwej" laski.

Racja. Ja tez sie (po otrzasnieciu juz) ciesze, ze mnie takie cos spotkalo, 
bo lepiej teraz niz po slubie i przy dzieciach...
Ech, nie ma juz w poznaniu normalnych kobiet? Naprawde wszystkie szukaja 
tylko wciaz nowszego i lepszego modelu, niezaleznie od stanu aktualnego 
zaangazowania?
To chore...

Pozdrawiam wszystkich normalnych... 
Re: Nie wiem co robic.
#46564
Author: Jurek
Date: Wed, 05 Jul 2006 15:16
8 lines
1276 bytes
Użytkownik "Monter" <monter@icpnet.pl> napisał w wiadomości 
news:e8gkn0$ac8$1@opal.icpnet.pl...
> Ech, nie ma juz w poznaniu normalnych kobiet?

jest ich kilka w poznaniu
sam znam jedną :)

pozdrawiam serdecznie
Re: Nie wiem co robic.
#46565
Author: Monter
Date: Wed, 05 Jul 2006 17:36
5 lines
1096 bytes
> jest ich kilka w poznaniu
> sam znam jedną :)

Szczesciarz :)
Ja szukam dalej, i z coraz mniejsza nadzieja, niestety. 
Re: Nie wiem co robic.
#46568
Author: Marcin .
Date: Wed, 05 Jul 2006 21:27
8 lines
1246 bytes
Użytkownik "Joanna" <jkl-19@o2.pl> napisał w wiadomości 
news:e8d9uv$u61$1@news2.ipartners.pl...

> Co ja powinnam zrobic. Pozdrawiam

 Pocałować tamtego jeszcze raz, niczego nie mówiąc chłopakowi.
 Potem jeszcze raz, aż do skutku.
Re: Nie wiem co robic.
#46569
Author: michal
Date: Wed, 05 Jul 2006 22:44
25 lines
1780 bytes
Użytkownik "Joanna" napisał w wiadomości


> Mam chłopaka z któym jestem od 3 lat. Dwa lata temu poznałam chłopaka 
> ,który jest bratem mojego wujka żony. Gdy sie poznalismy na slubie mojego 
> wujka doszło  do pocałunku, ale tez spedzilismy ze soba troche czasu. On 
> sie chyba we mnie zakochał ale ja odrzuciłam to uczucie ale ostanio sie z 
> nim widziałam. zaczełąm sie zastanawiac czy dobrze robie. Pomóżcie. Co ja 
> powinnam zrobic. Pozdrawiam

Ważne jest Twoje uczucie. Jeśli przeżywasz dylemat, to skonsumuj tego brata 
żony wujka. Będziesz wiedziała więcej. Wtedy łatwiej Ci będzie zdecydować, 
czy zakończyć tamten trzyletni związek i rozpocząć nowy.
Nie słuchaj tutaj tych, co mają Cię za "nieporządną" z tego powodu, oni się 
na tym nie znają.
Twoje życie jest najważniejsze. Ten Twój "trzylatek" nie musi o wszystkim 
wiedzieć... :)

pozdrawiam
michał

-- 
dozwolone od lat 18:
http://www.opowiadania.org/autorzy/michal/michal.html
Re: Nie wiem co robic.
#46570
Author: Monter
Date: Thu, 06 Jul 2006 00:12
9 lines
1413 bytes
> Ważne jest Twoje uczucie. Jeśli przeżywasz dylemat, to skonsumuj tego 
> brata żony wujka. Będziesz wiedziała więcej. Wtedy łatwiej Ci będzie 
> zdecydować, czy zakończyć tamten trzyletni związek i rozpocząć nowy.

Podejscie typowo na 'lovelasa' i tak ostatnio modne reakcje da sie w tej 
poradzie wyczytac, w stylu: 'aby zycie mialo smaczek...'.
Sorry, ciekawe co bys zrobil, gdyby to Twoja Panna miala kogos na boku? Tez 
bys kazal Jej sie puscic i sprawdzic w ten sposob, kogo chce bardziej?
Zalosne... 
Re: Nie wiem co robic.
#46571
Author: Morderca uczuć
Date: Thu, 06 Jul 2006 07:19
12 lines
1763 bytes
michal napisał(a):
> Ważne jest Twoje uczucie. Jeśli przeżywasz dylemat, to skonsumuj tego brata
> żony wujka. Będziesz wiedziała więcej. Wtedy łatwiej Ci będzie zdecydować,
> czy zakończyć tamten trzyletni związek i rozpocząć nowy.

Racja. Brat żony wujka może mieć małego penisa, może być
krótkodystansowcem i zasypiać zaraz po. Wówczas zniknie dylemat.

> Nie słuchaj tutaj tych, co mają Cię za "nieporządną" z tego powodu, oni się
> na tym nie znają.

Podejście do sprawy zależy od punktu siedzenia, nie od "znania się".
Re: Nie wiem co robic.
#46573
Author: michal
Date: Thu, 06 Jul 2006 09:37
28 lines
1840 bytes
Użytkownik "Monter" napisał w wiadomości

>> Ważne jest Twoje uczucie. Jeśli przeżywasz dylemat, to skonsumuj tego 
>> brata żony wujka. Będziesz wiedziała więcej. Wtedy łatwiej Ci będzie 
>> zdecydować, czy zakończyć tamten trzyletni związek i rozpocząć nowy.

> Podejscie typowo na 'lovelasa' i tak ostatnio modne reakcje da sie w tej 
> poradzie wyczytac, w stylu: 'aby zycie mialo smaczek...'.

Tobie może to nie pasować... Wolisz gorzkie smaki?

> Sorry, ciekawe co bys zrobil, gdyby to Twoja Panna miala kogos na boku? 
> Tez bys kazal Jej sie puscic i sprawdzic w ten sposob, kogo chce bardziej?

Nie, nie kazałbym. Moja panna sama decyduje. Ja nie muszę wiedzieć o 
wszystkich jej poczynaniach. Ona nie jest moją własnością. To człowiek ze 
wszystkimi swoimi prawami do decydowania o swoim życiu...

> Zalosne...

Naprawde? ;))

pozdrawiam
michał

-- 
Myślę więc jestem. Nie myślę, to znaczy, że mnie głowa boli
Re: Nie wiem co robic.
#46574
Author: Monter
Date: Thu, 06 Jul 2006 12:49
21 lines
2051 bytes
> Tobie może to nie pasować... Wolisz gorzkie smaki?

Zgadza sie, mi takie podejscie nie pasuje. Tak samo jak namawianie kogos 
'wez, sprobuj, nic swojemu nie mow'. Smaki mamy takie, na jakie sobie 
zapracujemy.


> Nie, nie kazałbym. Moja panna sama decyduje. Ja nie muszę wiedzieć o 
> wszystkich jej poczynaniach. Ona nie jest moją własnością. To człowiek ze 
> wszystkimi swoimi prawami do decydowania o swoim życiu...

Zgoda, zwiazek dwojga ludzi to nie akt wlasnosci. Tyle, ze jak sie juz z 
kims jest, to chyba nie z powodu samego sexu tylko z powodu uczucia, a to z 
kolei wiaze sie z tym, iz z czystego szacunku do partnera nie kombinuje sie 
nic na boku. Co innego, gdy jestes singlem. Zwiazek jednak to wiez oparta na 
zaufaniu, tymczasem namawiajac kogos do takich prob powodujesz, ze osoba ta 
przestaje byc warta zaufania. To, czy partner wie czy nie, nie ma znaczenia. 
Dorosli ludzie tak nie postepuja. No ale mozna miec 40 lat i nie byc 
doroslym, co niestety czesto obserwuje sie dzis w otoczeniu.

Pozdrawiam. 
Re: Nie wiem co robic.
#46575
Author: michal
Date: Thu, 06 Jul 2006 13:29
42 lines
2706 bytes
Użytkownik "Monter"  napisał w wiadomości

>> Tobie może to nie pasować... Wolisz gorzkie smaki?
> Zgadza sie, mi takie podejscie nie pasuje. Tak samo jak namawianie kogos 
> 'wez, sprobuj, nic swojemu nie mow'. Smaki mamy takie, na jakie sobie 
> zapracujemy.
>> Nie, nie kazałbym. Moja panna sama decyduje. Ja nie muszę wiedzieć o 
>> wszystkich jej poczynaniach. Ona nie jest moją własnością. To człowiek ze 
>> wszystkimi swoimi prawami do decydowania o swoim życiu...
> Zgoda, zwiazek dwojga ludzi to nie akt wlasnosci. Tyle, ze jak sie juz z 
> kims jest, to chyba nie z powodu samego sexu tylko z powodu uczucia, a to 
> z kolei wiaze sie z tym, iz z czystego szacunku do partnera nie kombinuje 
> sie nic na boku.

To zależy od tego, co sabą partner reprezentuje. Bo wierność, to lojalność, 
a nie zakazy. A Ty lojalność rozumiesz tak: "Jesteś tylko dla mnie". "Tylko 
ja się liczę"

> Co innego, gdy jestes singlem. Zwiazek jednak to wiez oparta na zaufaniu, 
> tymczasem namawiajac kogos do takich prob powodujesz, ze osoba ta 
> przestaje byc warta zaufania.

To nie osoba przestaje być warta, tylko dla Ciebie ta osoba jest mniej 
warta, a to już inna para kaloszy.

> To, czy partner wie czy nie, nie ma znaczenia.

Dla mnie ma. Chęć posiadania 100 % wiedzy o swojej partnerce jest swego 
rodzaju ingerencją w jej prywatność i przede wszystkim próbą zabezpieczenia 
się przed własną porażką.. :)

> Dorosli ludzie tak nie postepuja. No ale mozna miec 40 lat i nie byc 
> doroslym, co niestety czesto obserwuje sie dzis w otoczeniu.

Jaka jest Twoja definicja doroslości?

pozdrawiam
michał

-- 
Myślę więc jestem. Nie myślę, to znaczy, że mnie głowa boli
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads