🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

6 total messages Started by Remina Thu, 08 Jun 2006 22:49
Czy ja trace swój czas?
#46440
Author: Remina
Date: Thu, 08 Jun 2006 22:49
37 lines
3778 bytes
Witam.Chciałam sie Was poradzic. Mieszkam w Irlandii od 2 lat. w zeszłym 
roku zaczełam prace w pewnej dyskotece na szatni,poznałam tam faceta o 10 
lat starszego ma 34 lata irlandczyka-John i zaczelismy sie spotykac w 
listopadzie niby sie to rozwijało ale on potrafił nie dzwonic z 3 dni itd, 
mieszka ok 80kg ode mnie.Przede mna mial 8 letni zwiazek z pewna kobieta 
byli zareczni i 3 lata temu sie rozstali a on mial nadal jej zdjecie na 
półce , poprostu sie pokłocili itd.Ja nic nie mówiłam o zdjeciu....... 
widywalismy sie tak jak mu pasowało w swieta wyjechał z rodzina do stanów i 
przez 3 tyg sie nie odezwał bo jak potem powiedział zapomniał telefonu. 
Potem sie widywalismy i było ok do czasu az pewnego wieczoru w pracy siadła 
mi bateria w telefonie i poprosiłam by mi dał swój bym mogla spr, a w 
pamieci tel byl sms którego nie powinnam czytac a jednak........od jego 
znajomeuj tylko zapytałam  co to jest a on na to ze dlaczego sprawdzam mu 
telefon. Po tym on ani razu nie zadz nie odpisał na smsy i nie odb9iera tel 
a jak juz odebrał to oznajmił ze to nie ma sensu itd.........po 2 mies nie 
rozmawiania ze soba w pracy (jestem b. dumna) napisałam smsa ze co słychac 
on odp ze nie lubie tego ze nie gadamy ze soba....na moje ur przyjechał z 
kwiatami i winem jak mu sie pyt czemu postapil kiedys tak ze mna to odp ze 
podniosla mu sie temperatura i ze zaluje tego ze dla niego było dziwne ze ja 
mu grzebie w tel po paru mies znajomosci...oczywiscie mi uwierzyl jak 
tlumaczylam tym razem..no i znow zaczelismy gadac ale tylko jako znajomi 
potem ja chciałam jakos go odzyskac i glupia zaproponowałam czyto wygdny 
układ seksualny.....ale z tyg na tydz jak ja sie nie odezwałam 1 to on sie 
nie odezwał. Potem ja mu powiedziałam ze musi wiedziec ze to dla mnie nie 
jest tylko seks, a on na to ze wie bo zna mnie spytalam co znim odp ze z nim 
jest tak samo....,ale nadal ja sie 1 odzywałam, raz nawet nie widzielismy 
sie 2 tyg i on albo zmeczony po pracy albo po treningu albo jest 
zajety....ale napisałam mu raz ze jak nie chce sie ze mna spotykac to ma mi 
dac znac od razu zadzwonil ze tak nie jest nasteony tydz zabrał mnie do 
restuaracji i byo milo a teraz nie widzimy sie miesiac i piszemy smsy a on 
raz nawet tydz sie nie odzywał i ja 1 sie odezwałam......odp na smsy to 
wszystko, napisałam mu ostatnio ze ma sie okreslic bo to juz za długo 
trwa......mamy rozmawiac w pzyszłym tyg a ja sie boje ze on mi powie 
Papa.Chciałabym dodac ze po rozstaniu z tamta panna trudno mu było sie z 
kimkoliwiek spotykac.Prosze o rade,czy ja trace swoj czas?Zakochałam siea to 
trwa juz ponad 6 mies z 2 mies przerwa a jak jestesmy razem to czuje ze on 
naprawde mnie lubi..... 
Re: Czy ja trace swój czas?
#46441
Author: Morderca uczuć
Date: Fri, 09 Jun 2006 06:39
20 lines
2307 bytes
Remina napisał(a):
> Witam.Chciałam sie Was poradzic.

Z tego grochu z kapustą wyłania się masa sprzecznych komunikatów,
chęci i obaw. Twoje wątpliwości wydają się uzasadnione, ale ile
jest w nich prawdy, trudno powiedzieć. Z jednej strony kochasz go ale
nie chcesz się okazać frajerką, on tak samo - niby Cię szanuje a
jednocześnie ma w nosie, np. zapomina numeru. Czemu się nie spotkacie
i nie wywalicie kawy (ew. Guinessa) na ławę? Zadaj pytanie "czego
chcesz John?". Jeśli chce związku, niech się zaangażuje, zacznie
Cię traktować jak dziewczynę a jeśli chce tylko seksu i nie lubi
jak mu ktoś grzebie w prywatności, to niech się przyzna i po
sprawie.
Jeśli on nie może dać Ci tego, czego chcesz, myślę, że
powinniście dać sobie spokój. Szkoda, że popełniliście kardynalny
błąd: żadnych związków w pracy!!!
Jego byłej nie mieszaj do sprawy. Zrobił sobie z niej ikonę, dzięki
której ma wymówkę że ciężko mu się teraz zaangażować. Jak dla
mnie, on nie chce się ładować w kolejny poważny związek. Został
spuszczony ze smyczy i czerpie z życia garściami :)
Re: Czy ja trace swój czas?
#46442
Author: JIMMYtm
Date: Fri, 09 Jun 2006 07:19
11 lines
1431 bytes
Popatrzmy, co nam tu Morderca uczuć w wiadomości
<news:1149835184.652181.32520@u72g2000cwu.googlegroups.com> napisał(a):

> Z tego grochu...

chyba bym się pod tym podpisał ;)

-- 
"Panie, pobłogosław ten Święty Granat Ręczny z Antiochii który mocą Twoją,
rozrywa wrogów Twoich na kawałki w Twoim Miłosierdziu."
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm    www.jimmytm.prv.pl
Re: Czy ja trace swój czas?
#46443
Author: whiteleaf
Date: Fri, 09 Jun 2006 10:18
15 lines
1357 bytes
Remina:

[...]
> Po tym on ani razu nie zadz nie odpisał na smsy i nie odb9iera
> tel a jak juz odebrał to oznajmił ze to nie ma sensu itd.........po 2
> mies nie rozmawiania ze soba w pracy (jestem b. dumna) napisałam smsa
> ze co słychac on odp ze nie lubie tego ze nie gadamy ze soba....na moje
> ur przyjechał z kwiatami i winem jak mu sie pyt czemu postapil kiedys
> tak ze mna to odp ze
[...]

prz mi al n mm och odp kom kom n chc si nap pst po pol.

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Czy ja trace swój czas?
#46444
Author: red
Date: Sat, 10 Jun 2006 10:51
7 lines
930 bytes
Remina wrote:
> Witam.

jesli w rozm jes taka jak w piśm, to ja mu sie nie dziwie.

-- 
_red ____ _ ____ ____ __ _
Re: Czy ja trace swój czas?
#46445
Author: czeladnik
Date: Sat, 10 Jun 2006 11:42
5 lines
1004 bytes
"Remina" <

Odpowiedz jest zwiezla i krotka: tracisz czas dziewczyno z tej maki chleba 
nie bedzie. 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads