🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

6 total messages Started by ANM. Tue, 18 Apr 2006 11:22
pytanie do panów
#46272
Author: ANM.
Date: Tue, 18 Apr 2006 11:22
27 lines
2044 bytes
Witam!
Jako,że już raz kiedyś bardzo mi pomogliście, nawet byłam mile zaskoczona,że 
na grupie mogą sie pojawić tak prawdziwe i pomocne opinie, które otworzyły 
mi oczy na pewne sprawy.

teraz chciałabym zapytać panów o pewną rzecz.

Od zawsze mam problem : "kto płaci"
Kiedy chłopak mnie gdzies zaprasza, jakos nie potrafię od razu bez niczego 
pozwolic mu zapłącić za siebie, w ogołe niewiem jak się zachować, zawsze 
wyciągam portwel i już nie raz zdarzyło się tak,że to ja za niego płaciłam 
bo nie iałam drobnym a potem głupio mi było przyjąc od niego jego część.Nie 
wiem moż ejestem dziwna ale proszę o opinię obecnych tutaj mężczyzn co o 
sądzicie o takich sytuacjach ?

jak powinnam się zachować, poprostu siedzieć i czekac aż on zapłaci ?

bo niestety nie stac mnie zeby w każdej sytuacji płacić nawet za siebie, bo 
on lubi często chodzić do restauracji itd, i to zaburza nasza spotkania.to 
bardzo niezręczne dla mnie.

jak się czujecie w takich sytuacjach kiedy kobieta próbuj epłacic za siebie 
?

Co możecie mi doradzic?

dziękuję 
Re: pytanie do panów
#46273
Author: red
Date: Tue, 18 Apr 2006 12:24
18 lines
1697 bytes
ANM. wrote:
> Od zawsze mam problem : "kto płaci"
> Kiedy chłopak mnie gdzies zaprasza, jakos nie potrafię od razu bez niczego 
> pozwolic mu zapłącić za siebie, w ogołe niewiem jak się zachować, zawsze 
> wyciągam portwel i już nie raz zdarzyło się tak,że to ja za niego płaciłam 
> bo nie iałam drobnym a potem głupio mi było przyjąc od niego jego część.Nie 
> wiem moż ejestem dziwna ale proszę o opinię obecnych tutaj mężczyzn co o 
> sądzicie o takich sytuacjach ?

Podstawowe pytanie - jak długo jesteście ze sobą? Zresztą chyba niezbyt 
długo, bo po pewnym czasie ustalone są takie reguły.

Moje zdanie jest takie, że jeśli chłopaka stać, to przynajmniej na 
początku niech kilka razy postawi wypad do restauracji/pubu/klubu. Po 
pewnym czasie i tak dogadacie się w tej sprawie, więc problem zniknie.

-- 
_red ____ _ ____ ____ __ _
Re: pytanie do panów
#46274
Author: marek_bla
Date: Tue, 18 Apr 2006 14:27
20 lines
1884 bytes
>Od zawsze mam problem : "kto płaci"

Powiem tak,

gdy pierwszy raz sie spotykam z kobieta to napewno nie pozwole jej zapłacić 
, no bo u mnei jakoś się tak utarło że nie płaci na pierwszym spotkaniu . 
Jednak przy już pewnej dłuższej znajomości napewno nie chciałbym , choc 
jesli trzeba to to robie , płacić za każdym razem za oboje , no bo cóż 
milionerem nie jestem :)

Ja osobiście niefajnie sie czuje kiedy dziewczyna miałaby za mnie płacić 
dlatego zawsze jestem przygotowany na taka sytuacje (zapas drobnych :P).

>bo niestety nie stac mnie zeby w każdej sytuacji płacić nawet za siebie, bo 
>on lubi często chodzić do restauracji itd, i to zaburza nasza spotkania.to 
>bardzo niezręczne dla mnie.

To może jakoś delikatnie przekaż mu żeby zmienić lokale , albo przenieść sie 
do miejsc bardziej ustronnych ? 
Re: pytanie do panów
#46275
Author: Larsoden
Date: Wed, 19 Apr 2006 12:42
27 lines
2302 bytes
Użytkownik "ANM."

> Co możecie mi doradzic?

Jednak kobiety to lubią komplikować sobie życie i z prostych sytuacji robić
pułapki bez wyjścia, nie przestanie mnie to zadziwiać.

Moja rada jest taka. O tym, że idziecie do knajpy dowiadujesz się jak
rozumiem nie 2 minuty przed, tylko trochę wcześniej. Naszykuj więc sobie
odpowiedni zapas drobnych (kilka 10 zł, jedna 5 zl, dwie 2 zl, i jedna 1
zl - to chyba nie jest wielki kłopot). Jak przyjdzie do płacenia po prostu
daj mu swoją część rachunku nie pytając o zdanie i tyle. On weźmie i potem
przy kelnerze zapłaci sam za dwie osoby, unikacie w ten sposób niezręcznych
sytuacji, on wyszedł na gościa bo pokrył cały rachunek, ty masz czyste
sumienie bo wiesz, że zapłaciłaś za siebie. Proste, no nie? Skoro pisałaś
wcześniej, że kilka razy był kłopot bo nie miałaś drobnych to czemu nie
udało się Tobie wpaść na to żeby następnym razem je mieć?

A jeśli często chodzicie do lokali z wyższej półki, gdzie płacenie za siebie
przerasta Twoje możliwości finansowe to powiedz mu o tym. I albo uzgodnicie,
że w takich sytuacjach to on płaci albo przestajecie odwiedzać drogie
miejsca.


-- 
Larsoden | nedosraL
http://www.bykom-stop.avx.pl/
Re: pytanie do panów
#46276
Author: Pover
Date: Tue, 09 May 2006 10:47
3 lines
1277 bytes
Na poczatku fatkycznie chlopak powinien zaplacic ale jak sie juz lepiej
poznacie powinliscie w tej kwesti i w innych dogadac
Pozdr.
Re: pytanie do panów
#46277
Author: Morderca uczuć
Date: Sat, 13 May 2006 20:02
22 lines
2116 bytes
ANM. napisał(a):
> Witam!
> Jako,że już raz kiedyś bardzo mi pomogliście, nawet byłam mile zaskoczona,że
> na grupie mogą sie pojawić tak prawdziwe i pomocne opinie, które otworzyły
> mi oczy na pewne sprawy.
>
> teraz chciałabym zapytać panów o pewną rzecz.
>
> Od zawsze mam problem : "kto płaci"

On płaci, skoro Cię zaprosił to płaci. Jeśli Ty go zapraszasz a on
nie jest prostakiem to on on spyta "jak płacimy bejbe?". I wówczas
umawiacie się czy każdy płaci za siebie czy po połowie. Bądź
damą a nie...
Nigdy w życiu nie pozwolę aby dziewczyna płaciła za moje żarcie a
tym bardziej za alkohol! Za kino.. może być, pod warunkiem, że
kolejne spotkanie i kolejne biety, ja kupuję. Co innego spotkanie
biznesowe. Jeśli kobieta zaprasza mnie na lunch żeby przekonać mnie
o tym jak świetne są produkty albo usługi jej firmy, to niech
płaci. I zazwyczaj bierze fakturę na firmę.
Pozdr.
MU
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads