🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

17 total messages Started by marek_bla Fri, 14 Apr 2006 06:52
Opowieść
#46246
Author: marek_bla
Date: Fri, 14 Apr 2006 06:52
18 lines
4167 bytes
Cóż historia ta będzie pełna sprzeczności i dziwnych zawirowań , no ale cóż widocznie tak musiało i musi być.
Wszystko zaczęło się jakieś pół roku temu , kiedy to zmieniając szkołe , z liceum na studia , nie wiedziałem co ze sobą robić. Wiadomo nowe towarzystwo , nowi ludzi , nowe sytuacje . Dylematy w stylu "Jak się pokazać" , "Czy udawać , czy być sobą".
Ja pozostałem przy tym że jestem sobą . I sobą byłem.
Od pierwszych zajęć na języku angielskim , Ona rzuciła mi się w oczy. 
Niższa blondynka , z kwiatkami we włosach . (ale ta sfera akurat zeszła wtedy na drugi plan).
Postawiłem sobie za zadanie poznać ją , mimo swojej nieśmiałości . I czekałem na dogodną porę.
Natrafiła sie niedługo potem taka okazja . Mianowicie Wykład z Filozofii , jak zwykle zainteresowani studenci grają w karty , dosiada się Ona i naszym chytrym sposobem , każda jej przegrana to jedna cyfra z jej numeru telefonu . Jako że było nas 3 ona jedna no to łatwo przegrała . Jednak pozostała dwójka kolegów , były to typy "amancików" zatem ja odsunąłem się na drugi plan i czekałem ciągle.
Następnego dnia , moje plany upadły , bo weszła na uczelnie ze swoim facetem . No cóż postanowiłem i tak mimo wszystko ją poznać . Wszystkie okoliczności zbiegały sie wszystko było pięknie ładnie , aż w końcu wylądowaliśmy u niej w mieszkaniu , biliśmy sie na poduchy itp pierdółki . Narodziła się przyjaźń , ale nei z mojej strony . Im bardziej ją poznawalem tym bardziej czułem że ją kocham , szczególnie dlatego że jestem po tragicznych przejsciach (moja była od roku nie żyje , ale to temat na inna opowieść) , cieszyłem się ze moge się ponownie zakochać . Nastały trudne dni , bo jak się okazało jej facet jest człowiekiem na wskroś zazdrosnym , o wszystko o wszystkich i o nic . No i cóż nie traktuje jej dobrze ,przynajmniej w moim mniemaniu , jednak ona z nim ciągle jest więc coś musi w nim być . 
Niedawno dość nastąpiła sytuacja w której musiałem wyznać co czuję , bo miałem wrażenie że ją tracę . Nie chciałem tego robić , ze względu na to że miałem wrażenie że to co między nami jest zepsuło by się momentalnie . Lecz myliłem się . 
Nie zmnieniło się w sumie nic . Poza jednym małym faktem. Dzień po moim wyznaniu  całowaliśmy się , co dla mnie raczej jest jednoznaczym wydarzeniem. 
Działo się tak potem następnego i następnego dnia , aż dnia trzeciego powiedziała że jest to ostatni już raz , bo ona źle się z tym czuje . Powiedziałem sobie no cóż było pięknie , ale siła wyższa. 
Jednak od tamtego czasu mimo "ostatniego razu" dość często się powtarza ta sytuacja . Z jednej strony cieszę się bo to coś znaczy , ale z drugiej zaś uważam że zachowuje się nie fair wobec niej i tego faceta . 
Usłyszałem że ona kocha nas obu , ale każdego inaczej . Nie wiem o co chodzi szczerze mówiąc . 
I tak sobie teraz trwam w przemyśleniach , gdyż ona wyjechała do domu na święta , a ja samotnie zastanawiam sie co zrobić ze sobą , jaki będzie tego wszystkiego finał ? Nie wiem . Co robić ? Nie wiem .

Jeśli ktoś uważa że chce sie wypowiedzieć , proszę bardzo .

Pozdrawiam 
Re: Opowieść
#46247
Author: whiteleaf
Date: Fri, 14 Apr 2006 17:05
11 lines
1054 bytes
marek_bla:

> This is a multi-part message in MIME format.

Wysyłaj posty w plain text.

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/

"Wiatr dziewczętom podwiewa sukienki, wciągają je trąby powietrzne
Ich włosy lśnią nierealnie jak złoto" [Pidżama Porno]
Re: Opowieść
#46248
Author: al4e
Date: Sat, 15 Apr 2006 18:24
33 lines
2731 bytes
Użyszkodnik ::marek_bla:: w module news:e1ngro$l8o$1@atlantis.news.tpi.pl
popelnil(a) nastepujacy błąd


> Cóż historia ta będzie [...]

Z nia nie jest wszystko ok. Jest w zwiazku ...caluje sie z Toba po 
"przyjacielsku"...to nie jest ok dla WAS trojga. Pomiem Tobie tak 
...wpierdalasz sie miedzy wodke a zakaske ...Ona nie odejdzie ..raczej. Po 
za tym Ty sie calujesz z laska, ktora jest w zwiazku! ...zastanowiles sie 
nad tym?. Nie ma w tamtym zwiazku tego co dostrzegla w relacjach z Toba. To 
jest prawdopodobnie typ Kobiety trzymajacej sie przesadnie dominujacych 
facetow (z takimi jest w zwiazku i bedzie swiadomnie/nieswiadomie dazyla aby 
byc dalej z takim Typem Faceta). Dla niej jestes taka chwilowa odskocznia 
...ale moze i odskocznia dluzsza. Bedzie Ciebie trzymac przy sobie ... i 
"czerpac" z Was dwojga.Tam ma Faceta, ktory jest wladczy ...nawet 
przesadnie, znowoz u Ciebei ma zrozumienie i bliskosc. Rada ...daj jej do 
zrozumienia, ze ma jakis tam czas (taki jaki mozesz dac) i niech zdecyduje 
...jak nie bedzie chciala z Toba byc ...to poprostu SPIERDALAJ. Jesli 
Kochasz Ja ...to jak sie czujesz z swiadomoscia ,ze Ona sie kocha/uprawia 
sex z tamtym gosciem? Jesli jest to Tobie obojetne to raczej nie jest to 
milosc a raczej przyjazn. Nie wieze w Milosc przez ktora pozwala sie 
Kochanej dla Nas Osobie byc z kims innym i jednoczesnie "byc z Toba". Jesli 
jestes przyjacielem i to jest przyjazn to nic sie nie zmieni i Tobie to nie 
bedzie przeszkadzalo. Jesli jest to Uczucie to mozesz byc Kims dla niej ale 
z Nia ...jesli nie bedzie chciala to mozesz byc tylko i wylacznie NIKIM dla 
niej ..t.j. zerwanie kontaktu.

Pamietaj graj ZAWSZE w pierwszej lidze. Chyba ,ze lubisz byc na lawce 
WIECZNYCH rezerwowych? Ale zadan laska nie lubi drugo ligowcow ...Kochaja 
"zwyciezcow"

al4e
Re: Opowieść
#46249
Author: michal
Date: Sat, 15 Apr 2006 21:20
26 lines
1763 bytes
Użytkownik "al4e" napisał w wiadomości


> Z nia nie jest wszystko ok. Jest w zwiazku ...caluje sie z Toba po 
> "przyjacielsku"...to nie jest ok dla WAS trojga. Pomiem Tobie tak 
> ...wpierdalasz sie miedzy wodke a zakaske ...Ona nie odejdzie ..raczej.
[...]
> ...bedzie przeszkadzalo. Jesli jest to Uczucie to mozesz byc Kims dla niej 
> ale z Nia ...jesli nie bedzie chciala to mozesz byc tylko i wylacznie 
> NIKIM dla niej ..t.j. zerwanie kontaktu.

Widać, że dużo wiesz o....

> Pamietaj graj ZAWSZE w pierwszej lidze. Chyba ,ze lubisz byc na lawce 
> WIECZNYCH rezerwowych? Ale zadan laska nie lubi drugo ligowcow ...Kochaja 
> "zwyciezcow"

Ktoś, kto zaczyna od pierwszej ligi przypomina gówno przylepione do okrętu, 
które krzyczy: Płyniemy! Bez obrazy, bo Święta idą.... ;))

pozdrawiam świątecznie
michał

-- 
Głupia konsekwencja jest chochlikiem małych umysłów (Ralph Emerson) 
Re: Opowieść
#46250
Author: al4e
Date: Sun, 16 Apr 2006 08:19
30 lines
2041 bytes
Użyszkodnik ::michal:: w module
news:44415f2c$0$8049$f69f905@mamut2.aster.pl popelnil(a) nastepujacy błąd


>> Z nia nie jest wszystko ok. Jest w zwiazku ...caluje sie z Toba po 
>> "przyjacielsku"...to nie jest ok dla WAS trojga. Pomiem Tobie tak 
>> ...wpierdalasz sie miedzy wodke a zakaske ...Ona nie odejdzie ..raczej.

> [...]

>> ...bedzie przeszkadzalo. Jesli jest to Uczucie to mozesz byc Kims dla
>> niej  ale z Nia ...jesli nie bedzie chciala to mozesz byc tylko i
>> wylacznie  NIKIM dla niej ..t.j. zerwanie kontaktu.

> Widać, że dużo wiesz o....

zawijaniu?

>> Pamietaj graj ZAWSZE w pierwszej lidze. Chyba ,ze lubisz byc na lawce 
>> WIECZNYCH rezerwowych? Ale zadan laska nie lubi drugo ligowcow
>> ...Kochaja  "zwyciezcow"

> Ktoś, kto zaczyna od pierwszej ligi przypomina gówno przylepione do
> okrętu,  które krzyczy: Płyniemy! Bez obrazy, bo Święta idą.... ;))

mozna zaczac od rezerwowych, mozna zaczac z drugiej ligi ...ale trzeba 
ZAWSZE w koncu "grac" w pierwszej lidze ...no chyba, ze ktos lubi sie 
"dzielic" :)

al4e
Re: Opowieść
#46256
Author: Flyer
Date: Sun, 16 Apr 2006 17:03
17 lines
1358 bytes
al4e; <e1rdog$fk5$1@inews.gazeta.pl> :

> [...]

> Jesli 
> Kochasz Ja ...to jak sie czujesz z swiadomoscia ,ze Ona sie kocha/uprawia 
> sex z tamtym gosciem?

Odpowiem za autora - to zależy. Żależy od tego, czy autor też
doświadczył seksu z opisywaną dziewczyną. Jeżeli nie, to brak zazdrości
o niczym nie świadczy - nie walczy o wyłaczność do seksienie/nie walczy
z własną niepewności, czy nadal będzie mógł się seksić - nie jest po
prostu uzależniony. ;)

Flyer
-- 
gg: 9708346
Re: Opowieść
#46251
Author: michal
Date: Sun, 16 Apr 2006 20:15
14 lines
1278 bytes
Użytkownik "al4e" napisał w wiadomości
[...]
> mozna zaczac od rezerwowych, mozna zaczac z drugiej ligi ...ale trzeba 
> ZAWSZE w koncu "grac" w pierwszej lidze ...no chyba, ze ktos lubi sie 
> "dzielic" :)

To juz brzmi bardziej sensownie. Szybko się uczysz. :)

pozdrawiam
michał

-- 
Myślę więc jestem. Nie myślę, to znaczy, że mnie głowa boli
Re: Opowieść
#46252
Author: al4e
Date: Sun, 16 Apr 2006 22:44
17 lines
1440 bytes
Użyszkodnik ::michal:: w module
news:4442a125$0$8039$f69f905@mamut2.aster.pl popelnil(a) nastepujacy błąd


>> mozna zaczac od rezerwowych, mozna zaczac z drugiej ligi ...ale trzeba 
>> ZAWSZE w koncu "grac" w pierwszej lidze ...no chyba, ze ktos lubi sie 
>> "dzielic" :)

> To juz brzmi bardziej sensownie.

dokladnie to samo napisalem w poscie wczesniej

Szybko się uczysz. :)

ze co?

al4e
Re: Opowieść
#46253
Author: michal
Date: Mon, 17 Apr 2006 20:15
21 lines
1471 bytes
Użytkownik "al4e" napisał w wiadomości

>> To juz brzmi bardziej sensownie.
> dokladnie to samo napisalem w poscie wczesniej

"ZAWSZE" a "ZAWSZE w końcu" - to nie to samo... :)

>> Szybko się uczysz. :)

> ze co?

Pomyliłem się?

pozdrawiam
michał
-- 
...teksty w stylu "bo wszyscy faceci/wszystkie kobiety to...",
podobnie jak "bo Ty zawsze/nigdy..." są dla mnie objawem histerii albo
nieumiejętności radzenia sobie z materią ożywioną, a nie trzeźwego
spojrzenia na świat. (Aicha)
Re: Opowieść
#46257
Author: al4e
Date: Mon, 17 Apr 2006 20:20
50 lines
3326 bytes
Użyszkodnik ::Flyer:: w module news:e1tt9c$ivu$1@atlantis.news.tpi.pl
popelnil(a) nastepujacy błąd


>> Jesli
>> Kochasz Ja ...to jak sie czujesz z swiadomoscia ,ze Ona sie
>> kocha/uprawia  sex z tamtym gosciem?

> Odpowiem za autora -

nie odpowiadasz ZA Kogos ...chyba, ze Ktos taka wole wyrazil ;) ...a 
odpowiadasz na zadane Komus pytanie :)

> to zależy. Żależy od tego, czy autor też
> doświadczył seksu z opisywaną dziewczyną. Jeżeli nie, to brak zazdrości
> o niczym nie świadczy - nie walczy o wyłaczność do seksienie/nie walczy
> z własną niepewności, czy nadal będzie mógł się seksić - nie jest po
> prostu uzależniony. ;)

Tu nie chodzi o uzaleznienie ...takze od KONRETNEJ Osoby. Chodzi o uczucie, 
ktore autor watku przywoluje. JEsli Czuje to ciezko mu, ze Ona jest "z Kims 
innym", w tym wypadku od niego. Akceptuje ten fakt ...bo musi. Jednak w 
postepie "czasowo-przestrzennym" ;) medzie mu to przeszkadzac. Nie ma 
zanczenia, czy sie z nia kochal/czy tez nie. Swiadomosc ,ze Osoba, do ktorej 
"czuje miete" sypia z kims jeszcze ...i nie wazne, ze jest to normalne 
(poniewaz jest w zawiazku) spowoduje agresje i frustracje ...jesli to tak 
dalej bedzie trwac.

IMHO Laska dopusciala sie czegos czego nie powinna ...Jest w zwiazku 
...chociazby najbardziej liberlanym to fakt jest taki, ze w poewien sposob 
dopuszcza sie zdrady (nie chodzi o calowanie). Swera intelektoalna jest 
niedostepna ...nie mozna jej tak latwo przeswietlic u danej Osoby. 
Oczywiscie zdradzac "swiadomosciowo" moze i robi Kazdy ...no prawie ...ale 
tutaj chodzi o zupelnie inny czynnik :). Jest w zwiazku ...nie powinna 
zadawac sie i zblizac, tym bardziej dawac nadzieje Komus. Moglo dojsc 
oczywiscie do takiej sytuacji jak opisana przez watkodawce ...Czlowiek, jest 
Czlowiekiem ...ale brak tu konsekwencji wyborow i czynow. Laska mowi jedno 
(to co trzeba) a robi drugie!!! Jesli Jej jest trudno ...przestac ...po 
rozum do glowy powinien pojsc watkodawca.

Wersja skompresowana/ skrocona:
Ona - niedobra niunia :)
On - niedobry (znmaiana na OK wylacznie po zerwaniu) :)

Calkiem inaczej sprawa bedzie wygladac  ...jak laska sie zdecyduje na "nowa 
przygode" ...oczywiscie z cala konsekwencja ew. porazki i ew. brakiem 
pozliwosci powrotu do "poprzedniego". Ale to wercja hard-pesymistyczna ;)

Pozdr
al4e
Re: Opowieść
#46254
Author: al4e
Date: Mon, 17 Apr 2006 20:30
22 lines
1615 bytes
Użyszkodnik ::michal:: w module
news:4443f2cc$0$8051$f69f905@mamut2.aster.pl popelnil(a) nastepujacy błąd


>>> To juz brzmi bardziej sensownie.

>> dokladnie to samo napisalem w poscie wczesniej

> "ZAWSZE" a "ZAWSZE w końcu" - to nie to samo... :)

czepiasz sie formy ...tresc natomiast byla dokladnie taka sama (jej sens i 
przeslanie) jak w odpowiedzi na Twoje "zarzuty" ;)

>>> Szybko się uczysz. :)

>> ze co?

> Pomyliłem się?

Oczywiscie :) JA nigdy sie niczego nie ucze :]

al4e
Re: Opowieść
#46258
Author: marek_bla
Date: Tue, 18 Apr 2006 08:25
13 lines
1841 bytes
Czytając wszystkie wypowiedzi dochodzę do wniosku że jedynym wyjśćiem z 
sytuacji jest , no cóż zerwanie . Rozumiem Wasze opinie jednak , cóż przez 
ten czas uzależniłem się w pewnym sensie od  Niej i nic na to nie poradze 
...
Prawda robi mi złudna (choc moze nie do końca) nadzieję , jednak jest w tym 
sporo mojej winy bo ja takową też sobie robię , może niepotrzebnie , ale cóż 
mam zamiar walczyć o swoje , bo to czy z nim sypia czy nie tak naprawdę mnie 
to nie obchodzi , bo to jest normalna kolej rzeczy w związku , moze to i 
nienormalne zachowanie czy odczucie , no ale ogólnie sytuacja jest 
nienormalna zatem nic to nie zmieni .
Ciężko jest , ale nikt nie powiedział że będzie łatwo i przyjemnie.

Dziękuję za opinie 
Re: Opowieść
#46259
Author: tomek
Date: Tue, 18 Apr 2006 08:48
18 lines
1686 bytes
Użytkownik "marek_bla" <marek_bla@o2.pl> napisał w wiadomości 
news:e227vp$j7i$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Czytając wszystkie wypowiedzi dochodzę do wniosku że jedynym wyjśćiem z 
> sytuacji jest , no cóż zerwanie . Rozumiem Wasze opinie jednak , cóż przez 
> ten czas uzależniłem się w pewnym sensie od  Niej i nic na to nie poradze 
> ...
>


to jak dojrzejesz do takiej decyzji.. to moze postaw ja przed wyborem.. on 
albo Ty.. oczywiscie nie musisz tego przedstawic tak 'prosto z mostu'.
poprostu to zasugeruj..

a moze wybierze Ciebie ?


pozdrawiam :) 
Re: Opowieść
#46260
Author: marek_bla
Date: Tue, 18 Apr 2006 14:23
14 lines
1654 bytes
> to jak dojrzejesz do takiej decyzji.. to moze postaw ja przed wyborem.. on
> albo Ty.. oczywiscie nie musisz tego przedstawic tak 'prosto z mostu'.
> poprostu to zasugeruj..

No właśnie taki mam plan taką strategie , ale jak to będzie to się okaże bo 
nie mówienie wprost jest raczej niełatwe zeby zrobic tak zeby nie bylo 
prosto z mostu ale jednak mialo taki wydźwięk

> a moze wybierze Ciebie ?
>
a może nie ? Ryzyko wpisane w życie :P
> pozdrawiam :)
JA również 
Re: Opowieść
#46261
Author: tomek
Date: Tue, 18 Apr 2006 15:59
12 lines
1624 bytes
Użytkownik "marek_bla" <marek_bla@o2.pl> napisał w wiadomości 
news:e22t5p$9eq$1@atlantis.news.tpi.pl...
>> a moze wybierze Ciebie ?
>>
> a może nie ? Ryzyko wpisane w życie :P


dlatego najpierw musisz byc pewny.. ze sie z tym pogodzisz.. bo jezeli 
postawisz ja przed takim wyborem, ona powie 'nie Ty, tylko on' a potem dwa 
dni pozniej wrocisz do niej chcac odzyskac to co miales.. to .. IMO glupio 
na tym wyjdziesz:)
Re: Opowieść
#46255
Author: michal
Date: Tue, 18 Apr 2006 21:37
17 lines
1415 bytes
Użytkownik "al4e" napisał w wiadomości

> czepiasz sie formy ...tresc natomiast byla dokladnie taka sama (jej sens i 
> przeslanie) jak w odpowiedzi na Twoje "zarzuty" ;)
>>>> Szybko się uczysz. :)
>>> ze co?
>> Pomyliłem się?
> Oczywiscie :) JA nigdy sie niczego nie ucze :]

Zwracam chonor... ;)

pozdrawiam
michał
-- 
dozwolone od lat 18:
http://www.opowiadania.org/autorzy/michal/michal.html
Re: Opowieść
#46262
Author: Paweł B.
Date: Wed, 19 Apr 2006 15:02
24 lines
1919 bytes
marek_bla napisał(a):
> Cóż historia ta będzie pełna sprzeczności i dziwnych zawirowań , no ale 
> cóż widocznie tak musiało i musi być.
> Jeśli ktoś uważa że chce sie wypowiedzieć , proszę bardzo .
>  
Postaw jej warunek - albo Ty, albo ten jej gościu. Trwanie w takim 
trójkącie szkodzi Tobie (może w niedalekiej przyszłości zaszkodzić 
uzębieniu), szkodzi temu facetowi, jakikolwiek by był z charakteru. Po 
prostu wpierdalasz się komuś w związek, a to jest bardzo, bardzo nie 
fair. Z drugiej strony to świadczy też negatywnie o tej dziewczynie. 
Jeśli nie może się zdecydować, to albo jest głupia, albo lubi bawić się 
facetami. A wtedy Ty też nie możesz być pewnien, że nie zostaniesz 
kolejną zabawką do momentu pojawienia się konkurencji.
Porozmawiaj z nią poważnie (bez całowania :>) i postaw twarde warunki, 
ale wcześniej się zastanów.

"Kiedyś też zaufałem jednej kobiecie. Wtedy dałbym sobie za nią rękę 
uciąć. I co? Bym teraz bez ręki kur** chodził..."

Pozdr.

-- 
Paweł B.
botul.pl
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads