🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

4 total messages Started by sansalvador Mon, 13 Mar 2006 22:53
A kto umarł ten nie żyje
#46141
Author: sansalvador
Date: Mon, 13 Mar 2006 22:53
33 lines
2951 bytes
Piszę tutaj aby przedstawić moje przemyślenia co do sytuacji
opisywanej uprzednio...

Może i jestem arogancki ale tak jestem w stanie wytłumaczyć sobie
jej zachowanie: Zastanawia sie nademną, i nad Pawłem moze nareszcie
trafiło to co jej napisałem, moze rozwaza moją osobę w kategorii
partnera a moze juz dawno zostałem skreślony... Ona bada, próbuje
dojść czy ja dalej jestem interesowny czy juz sobie odpuściłem, czy
jej byłoby dobrze, rozwaz wszystkie za i przeciw... Prawda jest taka
ze ja Ją bardzo ale to bardzo kocham - ale wiesz musi chcieć dwoje...
ja chcę mieć z Nią taki układzik jak wcześniej <przynajmniej tyle
jeśli nie bedzie z Pawłem bądź innym i az tyle jeśli będzie z
kimś związana>  ...ja potrzebuję tej znajomości, potrzebuję Jej...
jak ja tego potrzebuję!! moze kiedyś dostąpię zaszczytu... a moze
nie. ja chcę tak: zyć i być w pobliżu... a potem to nikt nie wie co
sie będzie działo... mówiłem juz jezeli Ona będzie czegoś
chciała to musi być wolna i naprawdę tego chcieć... a jezeli ja
wtedy tez będę wolny/zainteresowany - to wtedy - here I go again
tylko ze JA JESTEM PERMANENTNIE OLEWANY, IGNOROWANY I TRAKTOWANY Z
OBOJĘTNOŚCIĄ KTÓREJ SOBIE NIE ZYCZYŁEM

No moze trochę przesadzam w zasadzie to sie juz zmieniło ale to nie
jest to czego ja bym chciał to sie jakoś fachowo nazywa ale nie wiem
jak - jak ktoś chce ciągle wiecej i więcej... potrzeby wyzszego
rzędu i brak możliwości ich zaspokojenia...
to sie nazywa zycie nadzieja i marzeniami - jak sie z tego wyleczyć?
ostatnio miałem gadkę - Ona szuka kogoś, chce zmenić swoje zycie...

I jak tu zyć...

Byłem nieśmiertelny bo wszystko czego dotkie miłość jest
nieśmiertelne...
Umarłem...
Re: A kto umarl ten nie zyje
#46142
Author: sansalvador
Date: Mon, 13 Mar 2006 22:58
4 lines
1529 bytes
chodzi o to ze Ona to wszystko traktuje... Inaczej ja traktuje to
powaznie a Ona tak (przedstawie obrazowo)
-kocham cie
-"tak, aha... o fajnie. Marcin musze leciec na pedicure, sorki, pa"
Re: A kto umarl ten nie zyje
#46143
Author: Flyer
Date: Tue, 14 Mar 2006 05:16
11 lines
1285 bytes
sansalvador; <1142290735.332397.107340@u72g2000cwu.googlegroups.com> :

> chodzi o to ze Ona to wszystko traktuje... Inaczej ja traktuje to
> powaznie a Ona tak (przedstawie obrazowo)
> -kocham cie
> -"tak, aha... o fajnie. Marcin musze leciec na pedicure, sorki, pa"

Po n-tym takim tekście nagle doznasz olśnienia i odkryjesz ... , ale to
niespodzianka - w kazdym razie nie deklaruj za dużo nadaremno. ;)

Flyer
Re: A kto umarl ten nie zyje
#46144
Author: Flyer
Date: Wed, 15 Mar 2006 22:00
21 lines
1972 bytes
sansalvador; <1142290735.332397.107340@u72g2000cwu.googlegroups.com> :

> chodzi o to ze Ona to wszystko traktuje... Inaczej ja traktuje to
> powaznie a Ona tak (przedstawie obrazowo)
> -kocham cie
> -"tak, aha... o fajnie. Marcin musze leciec na pedicure, sorki, pa"

Dopiszę. Najpierw wprowadziłeś dziewczynę w obsesję, dzięki czemu
umożliwiłeś jej dezintegrację. Później motałeś się jak wariat, dzięki
czemu szybszy w przedstawieniu siebie jako stateczny i przewidywalny
element rzeczywistości był jej facet i to on zapewne stał się osiowym
elementem obrazu rzeczywistości po ponownej integracji [jeżeli zaszła
całkowicie, w co wątpię]. Rada dla Ciebie - bądź stateczny, niezmienny,
przewidywalny - jeżeli bardzo tego pragniesz, to dziewczyna, która
odkryje że jej facet znów się stał w jej oczach
"nieprzewidywalny/niestateczny", zacznie poszukiwać w znanych jej
elementach otoczenia [w sumie we własnej pamięci] innego punktu
odniesienia dla własnej integracji. Tylko czy Ty chcesz osobę, która co
i raz się dezintegruje? ;))))

Flyer
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads