Thread View: alt.pl.milosc
27 messages
27 total messages
Started by MarFi
Wed, 22 Oct 2003 07:25
Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Wed, 22 Oct 2003 07:25
Date: Wed, 22 Oct 2003 07:25
15 lines
1839 bytes
1839 bytes
Witam! Kobiety zawsze dla mnie były zagadką. Z każdym dniem zdaje się, że coraz mniej je rozumiem. Oto następny niejasny dla mnie przypadek. Rozmawiałem parę dni temu z pewną dziewczyną. Rozmowa zeszła na temat zdrady. Otóż ta koleżanka miała kiedyś chłopaka przez 7 lat. Nie uprawiała z nim seksu, ale twierdzi, że go bardzo kochała. I zdradziła go 2 razy z różnymi facetami. Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że twierdzi, że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie seksualne, to będzie już doświadczona. O zdradzie oczywiście nie powiedziała mu. Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja już nic z tego nie rozumiem. Spotkałem się ze zdradą z zemsty, co już dla mnie jest niepojęte. Ale zdrada jako dar??? Rozumiem, że kobieta działa emocjonalnie, nieracjonalnie, ale czy są tu jakieś granice?
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: Agnieszka
Date: Wed, 22 Oct 2003 11:27
Date: Wed, 22 Oct 2003 11:27
7 lines
1272 bytes
1272 bytes
Jestem kobietą - ale też nie rozumiem jej zachowania. To naprawdę dziwne - cóż.... Może ja tez jestem jakaś dziwna w dzisiejszym świecie, bo szczerze mówiąc nie rozumiem, jak można kogoś kochac i jednocześnie przespać się z kims innym.... A jeżeli sie nie kocha, to po co być z taką osobą? Dla zabawy?
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: rosa
Date: Wed, 22 Oct 2003 11:34
Date: Wed, 22 Oct 2003 11:34
13 lines
1454 bytes
1454 bytes
Użytkownik "MarFi" napisał w wiadomości : Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego > okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że twierdzi, > że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie > seksualne, to będzie już doświadczona. Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne. Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć. rosa
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: xaliemorph
Date: Wed, 22 Oct 2003 12:10
Date: Wed, 22 Oct 2003 12:10
22 lines
2157 bytes
2157 bytes
Użytkownik "rosa" <rosa78@tenbit.pl> napisał w wiadomości news:bn5q0h$hvv$1@inews.gazeta.pl... > > Użytkownik "MarFi" napisał w wiadomości : > Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego > > okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że > twierdzi, > > że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie > > seksualne, to będzie już doświadczona. > > Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne. > Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie > trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć. Jaka znów moda? Nie rozumiem myślenia tym tokiem (choć mniemam że nie opisujesz swoich odczuć tylko obserwacje). Ja mam głęboko czy jest czy nie jest, bo najważniejsze jest to co ma w glowie, a sprawa dziewictwa jest jedynie o tyle ciekawa, z jakich przyczyn, czyli czasami może wskazywać co komu siedzi w głowie. Dobieranie se dziewuchy na coś więcej anieżeli seks na podstawie tego czy jest dziewicą czy nie (oczywiście po bliższym rozeznaniu się w przyczynach) jest IMO głupotą. No ale jak zawsze istnieje wiele czynników więc by można to rozwijać i rozwijać ...
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: xaliemorph
Date: Wed, 22 Oct 2003 12:11
Date: Wed, 22 Oct 2003 12:11
23 lines
2101 bytes
2101 bytes
Użytkownik "MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał w wiadomości news:bn5bk6$gb1$1@news.onet.pl... > Witam! > Kobiety zawsze dla mnie były zagadką. Z każdym dniem zdaje się, że coraz > mniej je rozumiem. Oto następny niejasny dla mnie przypadek. > Rozmawiałem parę dni temu z pewną dziewczyną. Rozmowa zeszła na temat > zdrady. Otóż ta koleżanka miała kiedyś chłopaka przez 7 lat. Nie uprawiała z > nim seksu, ale twierdzi, że go bardzo kochała. I zdradziła go 2 razy z > różnymi facetami. Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego > okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że twierdzi, > że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie > seksualne, to będzie już doświadczona. O zdradzie oczywiście nie powiedziała > mu. > Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja już nic z tego nie rozumiem. Spotkałem się > ze zdradą z zemsty, co już dla mnie jest niepojęte. Ale zdrada jako dar??? > Rozumiem, że kobieta działa emocjonalnie, nieracjonalnie, ale czy są tu > jakieś granice? No ja tego nie rozumiem, ale są osoby co tak myślą. Chyba nawet na bliźniaczej grupie by się znalazła jakaś.
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: Iris
Date: Wed, 22 Oct 2003 21:25
Date: Wed, 22 Oct 2003 21:25
24 lines
1799 bytes
1799 bytes
MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): > kochała. I zdradziła go 2 razy z różnymi facetami. > Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego > okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. > Ciekawe, że twierdzi, że to dla dobra swojego chłopaka. > Gdy ona zacznie z nim współżycie seksualne, to będzie już > doświadczona. Wyraznie jest niedojrzala emocjonalnie i w dodatku - sorry za bezposredniosc - glupia. Albo oszukuje Ciebie i swojego chlopaka. Skoro pozbyla sie juz "tego okropnego dziewictwa", to o jaka pewnosc jej chodzilo za drugim razem? Ze nadal, przypadkiem, jest pol- czy cwiercdziewica? Bzdura. Poza tym - skoro tylko dwa razy - to o jakim doswiadczeniu seksualnym w ogole mozna mowic??? MarFi, mam nadzieje, ze znasz wiele innych, ciekawszych i madrzejszych dziewczyn:) Pozdrawiam:) Iris
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Wed, 22 Oct 2003 21:57
Date: Wed, 22 Oct 2003 21:57
4 lines
1088 bytes
1088 bytes
> MarFi, mam nadzieje, ze znasz wiele innych, ciekawszych > i madrzejszych dziewczyn:) Spokojnie, nie zabieram się za nią :)
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Wed, 22 Oct 2003 22:00
Date: Wed, 22 Oct 2003 22:00
9 lines
1443 bytes
1443 bytes
> Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne. > Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie > trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć. > Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :) Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.
Re: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Tomek
Date: Thu, 23 Oct 2003 11:54
Date: Thu, 23 Oct 2003 11:54
8 lines
1252 bytes
1252 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): >Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :) >Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu >facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do >stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody. Durny jestes i stereotypowy.
Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Thu, 23 Oct 2003 19:20
Date: Thu, 23 Oct 2003 19:20
22 lines
2082 bytes
2082 bytes
Użytkownik Tomek <tomaszkrok@gazeta.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:aagfpvoi0hk85vr1fv1ai8dq47kr6p94md@4ax.com... > "MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): > > >Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :) > >Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu > >facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do > >stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody. > > Durny jestes i stereotypowy. > Nie wiesz, czy jestem durny, bo mnie nie znasz, więc daruj sobie. To po pierwsze. Po drugie staram się nie kierować stereotypami, a po trzecie stereotyp nie musi być fałszywy, więc kontrargument typu "to jest stereotyp" nie obala argumentu. Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce. Dla mnie ważna jest wierność. Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to. Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: Iris
Date: Thu, 23 Oct 2003 20:52
Date: Thu, 23 Oct 2003 20:52
7 lines
1348 bytes
1348 bytes
MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): > Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, > ale mniejsza o to. Twoj przypadek, czy kolejnej znajomej? Iris
Re: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Sechmet
Date: Fri, 24 Oct 2003 09:50
Date: Fri, 24 Oct 2003 09:50
35 lines
2620 bytes
2620 bytes
Istota myśląca która nosi miano MarFi
w przypływie natchnienia twórczego napisała:
> Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce.
Fakt, że kobieta miała wielu partnerów nie oznacza wcale, że może ją posiąść
każdy. Kobieta z wielu kandydatów wybiera sobie tego, który jej odpowiada.
To normalne, że kobiety też chcą wypróbować kilku partnerów zanim się z kimś
zwiążą.
>Dla
> mnie ważna jest wierność.
Dla mnie również, ale to że mój facet miał wiele kobiet zanim się poznaliśmy
nie oznacza wcale, że nie będzie wierny. Bardziej bym się obawiała, gdyby
nie miał żadnej. Wtedy po kilku latach, nagle pomyślałby "a może by
spróbować jak to jest z kimś innym".
> Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
Opisz, to pokaże nam Twój sposób postrzegania kobiet.
> Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej
> mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...
A co to znaczy "puszczalska" ?
Ja nie uważam za wartościowych facetów, którzy polecą na każdą w miarę ładną
kobietę, dla mnie to oni są "puszczalscy". Podobnie jest z kobietami.
A facet czy kobieta, którzy mieli wielu partnerów, to poprostu doświadczeni
sexualnie ludzie. Oby takich jak najwięcej.
--
Wszystko co napisałam jest tylko moim prywatnym zdaniem
nie do każdego musi się to odnosić i nikogo nie przekonuję do podzielania
moich opinii. Pozdrawiam SECHMET
--
_/ #########\_
_/ () SECHMET () \_
/#########|##########\
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Machu
Date: Fri, 24 Oct 2003 15:19
Date: Fri, 24 Oct 2003 15:19
8 lines
1519 bytes
1519 bytes
Może jest na takim poziomie, że to dla niej zabawa :| Jeżeli chodzi o dziewictwo, a dokładniej o błonę dziewiczą, to bywa tak często, że zostaje ona całkowicie "zniszczona" dopiero w czasie porodu, a nie koniecznie w czasie stosunku. Dla mnie seks bez miłości jest niczym. Sam jestem prawiczkiem, ale nie dlatego, że jestem brzydki, czy nie mam "wzięcia". Miałem okazję pozbyć się mego dziewictwa, ale nie zrobiłem tego, bo nie potrzebne mi to do szczęścia. Nie ma lepszej zabawy jak ujażmianie swych rządz... Macie ludzie problemy...
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Machu
Date: Fri, 24 Oct 2003 16:44
Date: Fri, 24 Oct 2003 16:44
2 lines
1089 bytes
1089 bytes
Taka dziewczyna to już nie jest tajemnicza, bo zna ją cała męska część osiedla...
Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:18
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:18
35 lines
2670 bytes
2670 bytes
> Fakt, że kobieta miała wielu partnerów nie oznacza wcale, że może ją posiąść > każdy. Kobieta z wielu kandydatów wybiera sobie tego, który jej odpowiada. > To normalne, że kobiety też chcą wypróbować kilku partnerów zanim się z kimś > zwiążą. > Ja pisałem o tym, że taka dziewczyna była by podejrzana. Obawiałbym się, że nie zależy jej na stałym związku, tylko dalej sobie tak testuje. Doświadczenie można zdobyć również z niewielką ilością partnerów. Związek trwający długo jest wg. mnie bardziej dojrzały i wartościowy. > > > Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to. > Opisz, to pokaże nam Twój sposób postrzegania kobiet. > > > Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej > > mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż... > A co to znaczy "puszczalska" ? Nie mam nic przeciwko seksowi bez zobowiązań, jeśli para sobie to wcześniej jasno da do zrozumienia. Obie strony muszą wiedzieć, na co się godzą. Ktoś może przecież się zaangażować emocjonalnie. Ale jeśli zdradza - to to jest dla mnie puszczalstwo. Niech będzie, że "w obie strony". > Ja nie uważam za wartościowych facetów, którzy polecą na każdą w miarę ładną > kobietę, dla mnie to oni są "puszczalscy". Podobnie jest z kobietami. > A facet czy kobieta, którzy mieli wielu partnerów, to poprostu doświadczeni > sexualnie ludzie. Oby takich jak najwięcej. > Zaraz, zaraz. Oby było jak najwięcej puszczalstwa? Dobrze rozumiem?
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:25
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:25
15 lines
1833 bytes
1833 bytes
Użytkownik Iris <iris123@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:bn9esk$nlv$1@kujawiak.man.lodz.pl... > MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): > > Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, > > ale mniejsza o to. > > Twoj przypadek, czy kolejnej znajomej? > Właściwie to chodziło mi o tą dziewczynę, którą opisałem. Na imprezie widziałem, że całowała się z jednym kolesiem, z drugim też chyba coś tam było. Koniec końców po imprezie spała jeszcze z kimś innym, a wszystko to mając cały czas stałego partnera. Eh... A szkoda, bo w sumie fajna dziewczyna, poza tym. Właściwie tylko dlatego nie chciałbym, żeby była moją dziewczyną.
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: Iris
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:47
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:47
14 lines
1602 bytes
1602 bytes
MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): > Na imprezie widziałem, że całowała się z jednym kolesiem, > z drugim też chyba coś tam było. Koniec końców po > imprezie spała jeszcze z kimś innym, a wszystko to mając > cały czas stałego partnera. Eh... A szkoda, bo w sumie > fajna dziewczyna, poza tym. Właściwie tylko dlatego nie > chciałbym, żeby była moją dziewczyną. Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"? Iris
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Sat, 25 Oct 2003 08:12
Date: Sat, 25 Oct 2003 08:12
8 lines
1514 bytes
1514 bytes
> > Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"? > Iris > Spotkałem ją raz. Sprawiała wrażenie uczuciowej, szukającej ciepła, ale i starająca się zrozumieć problemy innych. Ma poczucie humoru, jest ciekawa świata. Wrażliwa, kocha zwierzęta, jest przyjacielska. Dobrze mi się z nią rozmawiało na różne tematy.
Re: Kobieta - największa zagadka
Author: xaliemorph
Date: Sat, 25 Oct 2003 11:10
Date: Sat, 25 Oct 2003 11:10
11 lines
1684 bytes
1684 bytes
Użytkownik "MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał w wiadomości news:bndbgr$398$1@news.onet.pl... > > Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"? > > > Spotkałem ją raz. Sprawiała wrażenie uczuciowej, szukającej ciepła, ale i > starająca się zrozumieć problemy innych. Ma poczucie humoru, jest ciekawa > świata. Wrażliwa, kocha zwierzęta, jest przyjacielska. Dobrze mi się z nią > rozmawiało na różne tematy. Jeśli by tak było naprawdę to by znaczyło że dzieczyna ma jakiś konflikt wewnętrzny.
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Sat, 25 Oct 2003 13:19
Date: Sat, 25 Oct 2003 13:19
5 lines
1340 bytes
1340 bytes
> > Jeśli by tak było naprawdę to by znaczyło że dzieczyna ma jakiś konflikt > wewnętrzny. > Tak mi się też zdaje.
Re: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Tomek
Date: Sun, 26 Oct 2003 10:27
Date: Sun, 26 Oct 2003 10:27
23 lines
2101 bytes
2101 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): >> >Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu >> >facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się >do >> >stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody. >> >> Durny jestes i stereotypowy. >> >Nie wiesz, czy jestem durny, bo mnie nie znasz, więc daruj sobie. To po >pierwsze. Po drugie staram się nie kierować stereotypami, a po trzecie >stereotyp nie musi być fałszywy, więc kontrargument typu "to jest stereotyp" >nie obala argumentu. >Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce. Dla mnie >ważna jest wierność. >Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to. >Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej mnie. A >tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż... Zaraz zaraz, opisales 2 rozne rzeczy. Najpierw o dziewczynie, ktora miala kilku facetow, a potem o niewiernej. To, ze miala kilku facetow (zwiazki jej sie nie ukladaly, itp) to od razu oznacza, ze jest puszczalska kurwa i niewierna?
Re: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Tomek
Date: Sun, 26 Oct 2003 10:30
Date: Sun, 26 Oct 2003 10:30
10 lines
1540 bytes
1540 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): >Ja pisałem o tym, że taka dziewczyna była by podejrzana. Obawiałbym się, że >nie zależy jej na stałym związku, tylko dalej sobie tak testuje. >Doświadczenie można zdobyć również z niewielką ilością partnerów. Związek >trwający długo jest wg. mnie bardziej dojrzały i wartościowy. A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek? Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze jestes kolejnym ;)
Odp: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Sun, 26 Oct 2003 19:05
Date: Sun, 26 Oct 2003 19:05
7 lines
1410 bytes
1410 bytes
> > A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek? > Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze > jestes kolejnym ;) > Spotkanie a wspólne pójście do łóżka to mała różnica :)
Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Sun, 26 Oct 2003 19:12
Date: Sun, 26 Oct 2003 19:12
15 lines
2025 bytes
2025 bytes
> > Zaraz zaraz, opisales 2 rozne rzeczy. Najpierw o dziewczynie, ktora > miala kilku facetow, a potem o niewiernej. To, ze miala kilku facetow > (zwiazki jej sie nie ukladaly, itp) to od razu oznacza, ze jest > puszczalska kurwa i niewierna? > Chyba się nie zrozumieliśmy. Najpierw opisałem dziewczynę, która mając chłopaka, którego rzekomo kochała, rozpoczęła swoje życie seksualne z dwoma innymi facetami. Więc chyba nie była wierna, no nie? Drugi raz opisałem tą samą dziewczynę, ale na imprezie parę dni temu. Ma chłopaka, ale z innymi się całuje, sypia i uprawia seks. Pisałem również, że jeśli dziewczyna przede mną by zaliczyła dużo facetów, w tym kilka razy by zdradziła swoich partnerów, podejrzewałbym ją, że nie jest w stanie stworzyć stałego związku. Nie chciałbym się z nią wiązać. Można dyskutować, ile to jest "dużo facetów", ale nie przesadzajmy.
Re: Odp: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: Tomek
Date: Mon, 27 Oct 2003 18:50
Date: Mon, 27 Oct 2003 18:50
16 lines
1769 bytes
1769 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a): >> A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek? >> Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze >> jestes kolejnym ;) >> >Spotkanie a wspólne pójście do łóżka to mała różnica :) Niby jaka? ;-) Dziewczyna mysli, ze jest niezle, ida do lozka (bo niby czemu nie), a potem jak sie dobrze poznaja po kilku tygodniach okazuje sie, ze to nei jest to. Wole isc z dziewczyna do lozka i potem zeby sie okazalo niz to nie jest to, niz nie isc z nia do lozka i czekac czy to jest to. Bez seksu nie dowiesz sie czy to jest to ;) Troche zagmotwane, ale pilem ;)
Odp: Odp: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
Author: MarFi
Date: Mon, 27 Oct 2003 22:25
Date: Mon, 27 Oct 2003 22:25
4 lines
1303 bytes
1303 bytes
> Troche zagmotwane, ale pilem ;) > To wiele tłumaczy :)
Kobieta - największa zagadka
Author: gezgo.s
Date: Sun, 21 Sep 2014 17:23
Date: Sun, 21 Sep 2014 17:23
1 lines
1234 bytes
1234 bytes
Dupodajka
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads