🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

27 total messages Started by MarFi Wed, 22 Oct 2003 07:25
Kobieta - największa zagadka
#37707
Author: MarFi
Date: Wed, 22 Oct 2003 07:25
15 lines
1839 bytes
Witam!
Kobiety zawsze dla mnie były zagadką. Z każdym dniem zdaje się, że coraz
mniej je rozumiem. Oto następny niejasny dla mnie przypadek.
Rozmawiałem parę dni temu z pewną dziewczyną. Rozmowa zeszła na temat
zdrady. Otóż ta koleżanka miała kiedyś chłopaka przez 7 lat. Nie uprawiała z
nim seksu, ale twierdzi, że go bardzo kochała. I zdradziła go 2 razy z
różnymi facetami. Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że twierdzi,
że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie
seksualne, to będzie już doświadczona. O zdradzie oczywiście nie powiedziała
mu.
Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja już nic z tego nie rozumiem. Spotkałem się
ze zdradą z zemsty, co już dla mnie jest niepojęte. Ale zdrada jako dar???
Rozumiem, że kobieta działa emocjonalnie, nieracjonalnie, ale czy są tu
jakieś granice?
Re: Kobieta - największa zagadka
#37708
Author: Agnieszka
Date: Wed, 22 Oct 2003 11:27
7 lines
1272 bytes
Jestem kobietą - ale też nie rozumiem jej zachowania. To naprawdę dziwne -
cóż....
Może ja tez jestem jakaś dziwna w dzisiejszym świecie, bo szczerze mówiąc
nie rozumiem, jak można kogoś kochac i jednocześnie przespać się z kims
innym....
A jeżeli sie nie kocha, to po co być z taką osobą?
Dla zabawy?
Re: Kobieta - największa zagadka
#37710
Author: rosa
Date: Wed, 22 Oct 2003 11:34
13 lines
1454 bytes
Użytkownik "MarFi"   napisał w wiadomości :
  Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
> okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że
twierdzi,
> że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie
> seksualne, to będzie już doświadczona.

Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne.
Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie
trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć.

rosa
Re: Kobieta - największa zagadka
#37711
Author: xaliemorph
Date: Wed, 22 Oct 2003 12:10
22 lines
2157 bytes
Użytkownik "rosa" <rosa78@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:bn5q0h$hvv$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik "MarFi"   napisał w wiadomości :
>   Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
> > okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że
> twierdzi,
> > że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie
> > seksualne, to będzie już doświadczona.
>
> Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne.
> Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie
> trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć.

Jaka znów moda? Nie rozumiem myślenia tym tokiem (choć mniemam że nie
opisujesz swoich odczuć tylko obserwacje). Ja mam głęboko czy jest czy nie
jest, bo najważniejsze jest to co ma w glowie, a sprawa dziewictwa jest
jedynie o tyle ciekawa, z jakich przyczyn, czyli czasami może wskazywać co
komu siedzi w głowie. Dobieranie se dziewuchy na coś więcej anieżeli seks na
podstawie tego czy jest dziewicą czy nie (oczywiście po bliższym rozeznaniu
się w przyczynach) jest IMO głupotą. No ale jak zawsze istnieje wiele
czynników więc by można to rozwijać i rozwijać ...
Re: Kobieta - największa zagadka
#37730
Author: xaliemorph
Date: Wed, 22 Oct 2003 12:11
23 lines
2101 bytes
Użytkownik "MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał w
wiadomości news:bn5bk6$gb1$1@news.onet.pl...
> Witam!
> Kobiety zawsze dla mnie były zagadką. Z każdym dniem zdaje się, że coraz
> mniej je rozumiem. Oto następny niejasny dla mnie przypadek.
> Rozmawiałem parę dni temu z pewną dziewczyną. Rozmowa zeszła na temat
> zdrady. Otóż ta koleżanka miała kiedyś chłopaka przez 7 lat. Nie uprawiała
z
> nim seksu, ale twierdzi, że go bardzo kochała. I zdradziła go 2 razy z
> różnymi facetami. Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
> okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć pewność. Ciekawe, że
twierdzi,
> że to dla dobra swojego chłopaka. Gdy ona zacznie z nim współżycie
> seksualne, to będzie już doświadczona. O zdradzie oczywiście nie
powiedziała
> mu.
> Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja już nic z tego nie rozumiem. Spotkałem się
> ze zdradą z zemsty, co już dla mnie jest niepojęte. Ale zdrada jako dar???
> Rozumiem, że kobieta działa emocjonalnie, nieracjonalnie, ale czy są tu
> jakieś granice?

No ja tego nie rozumiem, ale są osoby co tak myślą. Chyba nawet na
bliźniaczej grupie by się znalazła jakaś.
Re: Kobieta - największa zagadka
#37731
Author: Iris
Date: Wed, 22 Oct 2003 21:25
24 lines
1799 bytes
MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

> kochała. I zdradziła go 2 razy z różnymi facetami.
> Mówiła, że pierwszy raz po to, żeby "pozbyć się tego
> okropnego dziewictwa", a drugi raz, żeby mieć
pewność.
> Ciekawe, że twierdzi, że to dla dobra swojego
chłopaka.
> Gdy ona zacznie z nim współżycie seksualne, to będzie
już
> doświadczona.

Wyraznie jest niedojrzala emocjonalnie i w dodatku -
sorry za bezposredniosc - glupia. Albo oszukuje Ciebie
i swojego chlopaka. Skoro pozbyla sie juz "tego
okropnego dziewictwa", to o jaka pewnosc jej chodzilo
za drugim razem? Ze nadal, przypadkiem, jest pol- czy
cwiercdziewica? Bzdura. Poza tym - skoro tylko dwa
razy - to o jakim doswiadczeniu seksualnym w ogole
mozna mowic???
MarFi, mam nadzieje, ze znasz wiele innych, ciekawszych
i madrzejszych dziewczyn:)
Pozdrawiam:)
Iris
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37732
Author: MarFi
Date: Wed, 22 Oct 2003 21:57
4 lines
1088 bytes
> MarFi, mam nadzieje, ze znasz wiele innych, ciekawszych
> i madrzejszych dziewczyn:)

Spokojnie, nie zabieram się za nią :)
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37712
Author: MarFi
Date: Wed, 22 Oct 2003 22:00
9 lines
1443 bytes
> Dziewictwo w dzisiejszych czasach przestało być zaletą, jest już niemodne.
> Poza tym mężczyźni wolą kobiety doświadczone, które coś już potrafią i nie
> trzeba ich od nowa wszystkiego uczyć.
>
Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :)
Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do
stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.
Re: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37713
Author: Tomek
Date: Thu, 23 Oct 2003 11:54
8 lines
1252 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :)
>Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
>facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się do
>stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.

Durny jestes i stereotypowy.
Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37714
Author: MarFi
Date: Thu, 23 Oct 2003 19:20
22 lines
2082 bytes
Użytkownik Tomek <tomaszkrok@gazeta.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:aagfpvoi0hk85vr1fv1ai8dq47kr6p94md@4ax.com...
> "MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):
>
> >Tak? A ja bym chętnie pouczył taką dziewicę :)
> >Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
> >facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się
do
> >stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.
>
> Durny jestes i stereotypowy.
>
Nie wiesz, czy jestem durny, bo mnie nie znasz, więc daruj sobie. To po
pierwsze. Po drugie staram się nie kierować stereotypami, a po trzecie
stereotyp nie musi być fałszywy, więc kontrargument typu "to jest stereotyp"
nie obala argumentu.
Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce. Dla mnie
ważna jest wierność.
Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej mnie. A
tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...
Re: Kobieta - największa zagadka
#37715
Author: Iris
Date: Thu, 23 Oct 2003 20:52
7 lines
1348 bytes
MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):
> Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek,
> ale mniejsza o to.

Twoj przypadek, czy kolejnej znajomej?

Iris
Re: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37721
Author: Sechmet
Date: Fri, 24 Oct 2003 09:50
35 lines
2620 bytes
Istota myśląca która nosi miano MarFi
w przypływie natchnienia twórczego napisała:
> Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce.
Fakt, że kobieta miała wielu partnerów nie oznacza wcale, że może ją posiąść
każdy. Kobieta z wielu kandydatów wybiera sobie tego, który jej odpowiada.
To normalne, że kobiety też chcą wypróbować kilku partnerów zanim się z kimś
zwiążą.

>Dla
> mnie ważna jest wierność.
Dla mnie również, ale to że mój facet miał wiele kobiet zanim się poznaliśmy
nie oznacza wcale, że nie będzie wierny. Bardziej bym się obawiała, gdyby
nie miał żadnej. Wtedy po kilku latach, nagle pomyślałby "a może by
spróbować jak to jest z kimś innym".

> Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
Opisz, to pokaże nam Twój sposób postrzegania kobiet.

> Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej
> mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...
A co to znaczy "puszczalska" ?
Ja nie uważam za wartościowych facetów, którzy polecą na każdą w miarę ładną
kobietę, dla mnie to oni są "puszczalscy". Podobnie jest z kobietami.
A facet czy kobieta, którzy mieli wielu partnerów, to poprostu doświadczeni
sexualnie ludzie. Oby takich jak najwięcej.


--
Wszystko co napisałam jest tylko moim prywatnym zdaniem
nie do każdego musi się to odnosić i nikogo nie przekonuję do podzielania
moich opinii. Pozdrawiam SECHMET
--
        _/ #########\_
    _/ () SECHMET () \_
/#########|##########\
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37709
Author: Machu
Date: Fri, 24 Oct 2003 15:19
8 lines
1519 bytes
Może jest na takim poziomie, że to dla niej zabawa :|
Jeżeli chodzi o dziewictwo, a dokładniej o błonę dziewiczą, to bywa tak
często, że zostaje ona całkowicie "zniszczona" dopiero w czasie porodu, a
nie koniecznie w czasie stosunku. Dla mnie seks bez miłości jest niczym. Sam
jestem prawiczkiem, ale nie dlatego, że jestem brzydki, czy nie mam
"wzięcia". Miałem okazję pozbyć się mego dziewictwa, ale nie zrobiłem tego,
bo nie potrzebne mi to do szczęścia. Nie ma lepszej zabawy jak ujażmianie
swych rządz... Macie ludzie problemy...
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37729
Author: Machu
Date: Fri, 24 Oct 2003 16:44
2 lines
1089 bytes
Taka dziewczyna to już nie jest tajemnicza, bo zna ją cała męska część
osiedla...
Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37722
Author: MarFi
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:18
35 lines
2670 bytes
> Fakt, że kobieta miała wielu partnerów nie oznacza wcale, że może ją
posiąść
> każdy. Kobieta z wielu kandydatów wybiera sobie tego, który jej odpowiada.
> To normalne, że kobiety też chcą wypróbować kilku partnerów zanim się z
kimś
> zwiążą.
>
Ja pisałem o tym, że taka dziewczyna była by podejrzana. Obawiałbym się, że
nie zależy jej na stałym związku, tylko dalej sobie tak testuje.
Doświadczenie można zdobyć również z niewielką ilością partnerów. Związek
trwający długo jest wg. mnie bardziej dojrzały i wartościowy.

>
> > Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
> Opisz, to pokaże nam Twój sposób postrzegania kobiet.
>
> > Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej
> > mnie. A tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...
> A co to znaczy "puszczalska" ?

Nie mam nic przeciwko seksowi bez zobowiązań, jeśli para sobie to wcześniej
jasno da do zrozumienia. Obie strony muszą wiedzieć, na co się godzą. Ktoś
może przecież się zaangażować emocjonalnie. Ale jeśli zdradza - to to jest
dla mnie puszczalstwo. Niech będzie, że "w obie strony".


> Ja nie uważam za wartościowych facetów, którzy polecą na każdą w miarę
ładną
> kobietę, dla mnie to oni są "puszczalscy". Podobnie jest z kobietami.
> A facet czy kobieta, którzy mieli wielu partnerów, to poprostu
doświadczeni
> sexualnie ludzie. Oby takich jak najwięcej.
>
Zaraz, zaraz. Oby było jak najwięcej puszczalstwa? Dobrze rozumiem?
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37716
Author: MarFi
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:25
15 lines
1833 bytes
Użytkownik Iris <iris123@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bn9esk$nlv$1@kujawiak.man.lodz.pl...
> MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):
> > Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek,
> > ale mniejsza o to.
>
> Twoj przypadek, czy kolejnej znajomej?
>
Właściwie to chodziło mi o tą dziewczynę, którą opisałem. Na imprezie
widziałem, że całowała się z jednym kolesiem, z drugim też chyba coś tam
było. Koniec końców po imprezie spała jeszcze z kimś innym, a wszystko to
mając cały czas stałego partnera. Eh... A szkoda, bo w sumie fajna
dziewczyna, poza tym. Właściwie tylko dlatego nie chciałbym, żeby była moją
dziewczyną.
Re: Kobieta - największa zagadka
#37717
Author: Iris
Date: Fri, 24 Oct 2003 21:47
14 lines
1602 bytes
MarFi <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):
> Na imprezie widziałem, że całowała się z jednym
kolesiem,
> z drugim też chyba coś tam było. Koniec końców po
> imprezie spała jeszcze z kimś innym, a wszystko to
mając
> cały czas stałego partnera. Eh... A szkoda, bo w
sumie
> fajna dziewczyna, poza tym. Właściwie tylko dlatego
nie
> chciałbym, żeby była moją dziewczyną.

Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"?
Iris
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37718
Author: MarFi
Date: Sat, 25 Oct 2003 08:12
8 lines
1514 bytes
>
> Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"?
> Iris
>
Spotkałem ją raz. Sprawiała wrażenie uczuciowej, szukającej ciepła, ale i
starająca się zrozumieć problemy innych. Ma poczucie humoru, jest ciekawa
świata. Wrażliwa, kocha zwierzęta, jest przyjacielska. Dobrze mi się z nią
rozmawiało na różne tematy.
Re: Kobieta - największa zagadka
#37719
Author: xaliemorph
Date: Sat, 25 Oct 2003 11:10
11 lines
1684 bytes
Użytkownik "MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał w
wiadomości news:bndbgr$398$1@news.onet.pl...
> > Rozumiem. Ale na czym wlasciwie polega jej "fajnosc"?
> >
> Spotkałem ją raz. Sprawiała wrażenie uczuciowej, szukającej ciepła, ale i
> starająca się zrozumieć problemy innych. Ma poczucie humoru, jest ciekawa
> świata. Wrażliwa, kocha zwierzęta, jest przyjacielska. Dobrze mi się z nią
> rozmawiało na różne tematy.

Jeśli by tak było naprawdę to by znaczyło że dzieczyna ma jakiś konflikt
wewnętrzny.
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37720
Author: MarFi
Date: Sat, 25 Oct 2003 13:19
5 lines
1340 bytes
>
> Jeśli by tak było naprawdę to by znaczyło że dzieczyna ma jakiś konflikt
> wewnętrzny.
>
Tak mi się też zdaje.
Re: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37727
Author: Tomek
Date: Sun, 26 Oct 2003 10:27
23 lines
2101 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>> >Poza tym kobieta "doświadczona" w takim rozumieniu (tzn. zaliczyła wielu
>> >facetów), dla mnie była by podejrzana jako "łatwa", i nie nadawała by się
>do
>> >stałego związku. Co najwyżej do przeżycia miłej przygody.
>>
>> Durny jestes i stereotypowy.
>>
>Nie wiesz, czy jestem durny, bo mnie nie znasz, więc daruj sobie. To po
>pierwsze. Po drugie staram się nie kierować stereotypami, a po trzecie
>stereotyp nie musi być fałszywy, więc kontrargument typu "to jest stereotyp"
>nie obala argumentu.
>Nie chcę mieć kobiety, którą może posiąść kto chce i kiedy chce. Dla mnie
>ważna jest wierność.
>Chciałem opisać konkretny, świeży przypadek, ale mniejsza o to.
>Puszczalskiej dziewczyny nie mogę uznać za wartościowej i godnej mnie. A
>tobie, jeśli to nie przeszkadza, cóż...

Zaraz zaraz, opisales 2 rozne rzeczy. Najpierw o dziewczynie, ktora
miala kilku facetow, a potem o niewiernej. To, ze miala kilku facetow
(zwiazki jej sie nie ukladaly, itp) to od razu oznacza, ze jest
puszczalska kurwa i niewierna?
Re: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37723
Author: Tomek
Date: Sun, 26 Oct 2003 10:30
10 lines
1540 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>Ja pisałem o tym, że taka dziewczyna była by podejrzana. Obawiałbym się, że
>nie zależy jej na stałym związku, tylko dalej sobie tak testuje.
>Doświadczenie można zdobyć również z niewielką ilością partnerów. Związek
>trwający długo jest wg. mnie bardziej dojrzały i wartościowy.

A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek?
Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze
jestes kolejnym ;)
Odp: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37724
Author: MarFi
Date: Sun, 26 Oct 2003 19:05
7 lines
1410 bytes
>
> A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek?
> Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze
> jestes kolejnym ;)
>
Spotkanie a wspólne pójście do łóżka to mała różnica :)
Odp: Kobieta - największa zagadka
#37728
Author: MarFi
Date: Sun, 26 Oct 2003 19:12
15 lines
2025 bytes
>
> Zaraz zaraz, opisales 2 rozne rzeczy. Najpierw o dziewczynie, ktora
> miala kilku facetow, a potem o niewiernej. To, ze miala kilku facetow
> (zwiazki jej sie nie ukladaly, itp) to od razu oznacza, ze jest
> puszczalska kurwa i niewierna?
>
Chyba się nie zrozumieliśmy. Najpierw opisałem dziewczynę, która mając
chłopaka, którego rzekomo kochała, rozpoczęła swoje życie seksualne z dwoma
innymi facetami. Więc chyba nie była wierna, no nie? Drugi raz opisałem tą
samą dziewczynę, ale na imprezie parę dni temu. Ma chłopaka, ale z innymi
się całuje, sypia i uprawia seks.
Pisałem również, że jeśli dziewczyna przede mną by zaliczyła dużo facetów, w
tym kilka razy by zdradziła swoich partnerów, podejrzewałbym ją, że nie jest
w stanie stworzyć stałego związku. Nie chciałbym się z nią wiązać. Można
dyskutować, ile to jest "dużo facetów", ale nie przesadzajmy.
Re: Odp: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37725
Author: Tomek
Date: Mon, 27 Oct 2003 18:50
16 lines
1769 bytes
"MarFi" <twojmarcinek@poczta.onet.plBEZSPAMU> napisał(a):

>> A ty po jednym spotkaniu juz wiesz, ze bedziecie tworzyc staly zwiazek?
>> Moze dziewczyna szuka, probuje, a nie udaje sie to. Wtedy moze wyjsc, ze
>> jestes kolejnym ;)
>>
>Spotkanie a wspólne pójście do łóżka to mała różnica :)

Niby jaka? ;-)
Dziewczyna mysli, ze jest niezle, ida do lozka (bo niby czemu nie), a
potem jak sie dobrze poznaja po kilku tygodniach okazuje sie, ze to nei
jest to. 
Wole isc z dziewczyna do lozka i potem zeby sie okazalo niz to nie jest
to, niz nie isc z nia do lozka i czekac czy to jest to. Bez seksu nie
dowiesz sie czy to jest to ;)
Troche zagmotwane, ale pilem ;)
Odp: Odp: Odp: Odp: Kobieta - największa zagadka
#37726
Author: MarFi
Date: Mon, 27 Oct 2003 22:25
4 lines
1303 bytes
> Troche zagmotwane, ale pilem ;)
>
To wiele tłumaczy :)
Kobieta - największa zagadka
#37733
Author: gezgo.s
Date: Sun, 21 Sep 2014 17:23
1 lines
1234 bytes
Dupodajka 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads