🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

38 total messages Started by ..::MiLo::.. Sun, 09 Dec 2001 14:18
I powazny post...
#323
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:18
36 lines
3028 bytes
Poznalem na necie dziewczyne. Najpierw rozmawialismy tylko i wylacznie przez
internet. Jak siedziala przed komputerem to bylem bardzo szczesliwy. Ona
rowniez zdawala sie byc szczesliwa na widok mnie na internecie. Wspaniale
sie nam rozmawialo, tematy nigdy sie nie konczyly. Potem byly rozmowy
telefoniczne. Piekny jej glos brzmial dla mnie jak muzyka. Bardzo chcialem
ja spotkac. I stalo sie. Po kilku miesiacach znajomosci via inet spotkalismy
sie. Poszlismy do knajpki. Rozmawialismy bardzo dlugo. Czas jednak lecial
tak szybko ;-(. Bylo wspaniale. Polubilem ja sluchac i patrzec w jej oczy.
Potem spotykalismy sie pare razy (okolo 3) w tygodniu. Zblizylismy sie
bardzo do siebie. Wspolne wypady na dyskoteki, do kina itd. Spedzilem u niej
bardzo duzo czasu.
Bylismy jednak ze soba niezbyt dlugo. Po okolo miesiacu (no troche ponad)
powiedziala ze nie mozemy byc dalej razaem. Nie chciala mi jednak powiedziec
dlaczego. Wyciagnelem to z niej. Podobno mnie nie kochala (tzn nie podobno,
ale napewno). Mowila ze jestem dla niej bardzo wazny, ze bardzo jej na mnie
zalezy, ale ona chce kochac. A mnie nie kocha, choc probowala mnie pokochac
nie udalo jej sie to. Rozstalismy sie. Od tego zdarzenia minelo juz troche
czasu, a ja zawsze gdy przejezdzam przez miejsca gdzie sie spotykalismy
czuje taka jakas pustke, tesknote za nia i zal ze juz sie skonczylo. Ze nie
jestesmy juz razem. Ja i ona. Chyba ja pokochalem. Moze niewiele (mozna
chociaz tak?) ale napewno troche. Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna
takze. Jednak wszystko sie skonczylo. Nie wiem co mam myslec o tym.
Powiedzcie mi prosze czmu ona mogla tak postapic?! Widywalismy sie wiele
razy, ani razu sie nie klucilismy, wszystko bylo pieknie...nawet dzien
wczesniej jeszcze bylem u niej i wszystko bylo jak zawsze w najlepszym
stanie. A tu na nastepny dzien taki zonk.
Nie wiem co o tym myslec.

PS. To bylo dosc dawno i kazde z nas jest juz z kims innym, ale dreczy mnie
to czasami..."probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." - jej slowa.

--
. [...M.i.L.o...] . [Kamil "Milo" Winczek ] .
. [.Machine Intended for Logical Observation.] .
. [.gg:888677.] . . [.icq:116382652.] .
. [.Boze zatrzymaj swiat, ja wysiadam.] .
Re: I powazny post...
#324
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:30
6 lines
1232 bytes
Tak to już czasem niestety jest. Myślę, że nie powinieneś mieć do niej
pretensji. Uważam nawet, że była wobec Ciebie w porządku, jeśli powiedziała,
że Cię nie potrafi pokochać. Byłoby znacznie gorzej, gdyby w tym czasie np.
spotykała się z kimś innym. I dobrze, że potrafiła ci to po prostu
powiedzieć, a nie zwodzić Cię. Niejasne sytuacje są jeszcze gorsze, niż
bardzo okrutna prawda.
Re: I powazny post...
#327
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:35
25 lines
1587 bytes
Użytkownik "Ukash" <ukash@master.pl> napisał w wiadomości
news:9uvsi1$g4f$1@news.tpi.pl...
[ciach]
| A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?"
A prosze bardzo...moze byc ciekawie:
1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha...
2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila...
3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznala kogos innego
4. Zrywa dziewczyna z facetem - bo poznala kogos innego
5. Zrywa dziewczyna z facetem - bo go nie kochala
6. Koniec zwiazku - powod: zdrada!

1,2,3 - prosze facetow
3,4,5 - prosze kobiety
6 - prosze wszystkich

Ja napisze potem bo teraz bede wychodzil z domku ;-)
| serdecznie pozdrawiam najwytrwalszego grupowicza
I vice versa ;-)

| Ukash
|
|
Milo
Re: I powazny post...
#326
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:35
14 lines
1444 bytes
> "probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." - jej slowa.

Cóż mogę powiedzieć wobec tak osobistego wyznania? Wydaje mi sie, że mam
zbyt małe doświadczenie w tej materii.
Być może już wtedy zainteresowała się kims innym.
Co mi się nie podoba, to sposób w jaki z tobą zerwała.
Najpierw musiałeś z niej wyciągać przyczynę, a potem:
"probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..."
Właściwie nie podała ci żadnego powodu.
A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?"


serdecznie pozdrawiam najwytrwalszego grupowicza
Ukash
Re: I powazny post...
#328
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:49
17 lines
1531 bytes
> | A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?"
> A prosze bardzo...moze byc ciekawie:
> 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha...
> 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila...
> 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznal kogos innego
> 4. Zrywa dziewczyna z facetem - bo poznala kogos innego
> 5. Zrywa dziewczyna z facetem - bo go nie kochala
> 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada!
7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość - ten interesuje mnie
szczególnie (powód: 1 post wyżej)


1,2,3 - prosze facetow
3,4,5 - prosze kobiety
6,7- prosze wszystkich

Ukash
Re: I powazny post...
#341
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:06
31 lines
2472 bytes
 "..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę 
 news:alt.pl.milosc:


> Mowila ze jestem dla niej bardzo wazny, ze bardzo jej na mnie
> zalezy, ale ona chce kochac.

IMO wszystko powinno się skończyć na przajaźni.

> Chyba ja pokochalem. Moze niewiele (mozna chociaz tak?) ale napewno troche.

Miłość, to zawsze miłość, tylko czasami przejawia się brakiem
apetytu, czasem bezsennością, a czasem jest zupełnie inaczej, niz
można by przypuszczać.

> Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna takze.

Przyjaźń?

> Nie wiem co o tym myslec.

Nie rozmawiacie już?

> PS. To bylo dosc dawno i kazde z nas jest juz z kims innym, ale dreczy mnie
> to czasami..."probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." - jej slowa.

Słyszałem to setki razy, więc tym razem ja powtórzę:
"stara miłość nie rdzewieje".

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
#346
Author: Valkiria
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:08
35 lines
2584 bytes

> Poznalem na necie dziewczyne. Najpierw rozmawialismy tylko i wylacznie
przez
> internet. Jak siedziala przed komputerem to bylem bardzo szczesliwy. Ona
> rowniez zdawala sie byc szczesliwa na widok mnie na internecie. Wspaniale
> sie nam rozmawialo, tematy nigdy sie nie konczyly. Potem byly rozmowy
> telefoniczne. Piekny jej glos brzmial dla mnie jak muzyka. Bardzo chcialem
> ja spotkac. I stalo sie. Po kilku miesiacach znajomosci via inet
spotkalismy
> sie. Poszlismy do knajpki. Rozmawialismy bardzo dlugo. Czas jednak lecial
> tak szybko ;-(. Bylo wspaniale. Polubilem ja sluchac i patrzec w jej oczy.
> Potem spotykalismy sie pare razy (okolo 3) w tygodniu. Zblizylismy sie
> bardzo do siebie. Wspolne wypady na dyskoteki, do kina itd. Spedzilem u
niej
> bardzo duzo czasu.
> Bylismy jednak ze soba niezbyt dlugo. Po okolo miesiacu (no troche ponad)
> powiedziala ze nie mozemy byc dalej razaem. Nie chciala mi jednak
powiedziec
> dlaczego. Wyciagnelem to z niej. Podobno mnie nie kochala (tzn nie
podobno,
> ale napewno). Mowila ze jestem dla niej bardzo wazny, ze bardzo jej na
mnie
> zalezy, ale ona chce kochac. A mnie nie kocha, choc probowala mnie
pokochac
> nie udalo jej sie to. Rozstalismy sie. Od tego zdarzenia minelo juz troche
> czasu, a ja zawsze gdy przejezdzam przez miejsca gdzie sie spotykalismy
> czuje taka jakas pustke, tesknote za nia i zal ze juz sie skonczylo. Ze
nie
> jestesmy juz razem. Ja i ona. Chyba ja pokochalem. Moze niewiele (mozna
> chociaz tak?) ale napewno troche. Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna
> takze. Jednak wszystko sie skonczylo. Nie wiem co mam myslec o tym.

moze ma kogoś ,albo jej sie nie spodobales zewnętrznie
tylko to mi przychodzi do glowy
Re: I powazny post...
#338
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:13
29 lines
2457 bytes
 "..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę 
 news:alt.pl.milosc:


> 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha...

Coś tu nie tak... skoro jej nie kocha, to dlaczego sa razem?

> 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila...

Kochał ja kiedys? Nie. W takim razie jużmu po prostu nie zależy na
dziewczynie... resztę można sobie dopowiedziec.. (np. doprowadza
zwiazek do tekiego stanu, że to ona z nim zrywa).

> 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznala kogos innego

On poznał, czy ona?
Mówi jej to szczerze, dostaje w twarz i nigdy więcej się do siebie
nie odzywają. :>
A tak na serio... Dlaczego interesuje się kims innym, niż własną
dziewczyną? 

[...]
> 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada!

rety... tu się nie wypowiem....

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
#329
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:16
10 lines
1807 bytes
 "Ukash" <ukash@master.pl> napisał na grupę 
 news:alt.pl.milosc:


> 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość 

Zawsze jest sens...

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
#348
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:18
14 lines
2004 bytes
 "..::MiLo::.." <3c13858a@news.vogel.pl> napisała na grupę
 news:alt.pl.milosc: 


> Wlasnie, ze nie. To nie ta materia w mojej osobie jej przeszkadzala.
> Podobalismy sie sobie nawzajem.

Widziała w Tobie przyjaciela, a nie chłopaka.
Po za tym wytłumacz mi jak to było:
byliscie razem? kochałeś ją, jak Ci to mówiła? Powiedziałeś jej, co
do niej czujesz?

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
#347
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:37
7 lines
1131 bytes
Użytkownik "Valkiria" <aga@infinity.net.pl> napisał w wiadomości
news:3c137de1@news.vogel.pl...
| moze ma kogoś ,albo jej sie nie spodobales zewnętrznie
| tylko to mi przychodzi do glowy
Wlasnie, ze nie. To nie ta materia w mojej osobie jej przeszkadzala.
Podobalismy sie sobie nawzajem.
Re: I powazny post...
#356
Author: Valkiria
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:22
7 lines
1104 bytes

> Wlasnie, ze nie. To nie ta materia w mojej osobie jej przeszkadzala.
> Podobalismy sie sobie nawzajem.

ja bym sie spytala jej w tkaim razie o co chodzi
i jaka jest przyczyna ze ona nie moze mnie pokochac
Re: I powazny post...
#357
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:26
6 lines
1190 bytes
Użytkownik "Valkiria" <aga@infinity.net.pl> napisał w wiadomości
news:3c138f43@news.vogel.pl...
| ja bym sie spytala jej w tkaim razie o co chodzi
| i jaka jest przyczyna ze ona nie moze mnie pokochac
Pytalem. Powiedziala tylko to, ze chciala lecz niepotrafila.
Re: I powazny post...
#331
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:43
22 lines
1844 bytes
> > | A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?"
> > A prosze bardzo...moze byc ciekawie:
> > 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha...
> > 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila...
> > 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznal kogos innego
> > 4. Zrywa dziewczyna z facetem - bo poznala kogos innego
> > 5. Zrywa dziewczyna z facetem - bo go nie kochala
> > 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada!
> 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość - ten interesuje mnie
> szczególnie (powód: 1 post wyżej)
>
>
> 1,2,3 - prosze facetow
> 3,4,5 - prosze kobiety
> 6,7- prosze wszystkich

Widzę, ze dyskucja na ten temat umarła śmiercią naturalną. Będę jednak
próbował ją wskrzecić.
Pytanie:
Jak zrywać? Powiedzieć prawdę, czy powiedzieć coś co minimalnie zrani drugą
osobę?
Jak to zrobić, żeby być wobec partnera w porządku?
Re: I powazny post...
#332
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:50
11 lines
1584 bytes
1. Być pewnym, że się chce zerwać.
2. Powiedzieć to spokojnie, ale stanowczo.
3. Nie dawać nadziei na to, że się rozmyślisz. Wbrew pozorom dawanie takich
niepotrzebnych złudzeń może tylko niepotrzebnie dodać partnerowi bólu.
4. Nie dawać partnerowi do zrozumienia, że to jego wina (o ile faktycznie
nie jest to jego poważna wina). W razie czego można wziąć ją na siebie.
5. Rozumieć, że partner będzie się z tym czuł źle, ele nie należy sobie
robić
niepotrzebnie wyrzutów sumienia.
6. Nie informować, że się kogoś już ma, nawet, jeśli to prawda.
Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? A może się ktoś nie zgadza?
Re: I powazny post...
#333
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:06
24 lines
2067 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości
news:3c1396f1@news.vogel.pl...
| 1. Być pewnym, że się chce zerwać.
Wg mnie po zrywaniu nie powinno sie juz wracac do siebie...Chociaz znam
naprawde wiele wyjatkow. Z powodu klutni rozstali sie ale do siebie wracali.

| 3. Nie dawać nadziei na to, że się rozmyślisz. Wbrew pozorom dawanie
takich
| niepotrzebnych złudzeń może tylko niepotrzebnie dodać partnerowi bólu.
To jest naprawde bardzo wazne. Wiem to. Jak zrywala ze mna ta dziewczyna o
ktorej napomknelem w tym poscie zapytalem ja czy moge
zadzwonic...Odpowiedziala, ze ona zadzwoni. Przez kilkanascie dni jak
dzwonil telefon w domu to bieglem do niego z nadzieja, ze to ona! W zadnym,
wypadku jezeli nie chcemy juz do kogos wracac [bezsens] nie mozemy dawac ani
kropli nadzieji!

| 6. Nie informować, że się kogoś już ma, nawet, jeśli to prawda.
| Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? A może się ktoś nie zgadza?
Czemu?

Ja bym dodal:
7. Nie zrywac w stanie uniesienia nerwowego...mozna powiedziec naprawde za
wiele, raniac druga osobe zypelnie niepotrzebnie.
Re: I powazny post...
#336
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:16
12 lines
2090 bytes
 "Ukash" <ukash@master.pl> napisał na grupę 
 news:alt.pl.milosc:


> Jak zrywać? Powiedzieć prawdę, czy powiedzieć coś co minimalnie zrani drugą osobę?

Hmmm... czy ja wiem.. ja chyba chciałbym prawdę, ale sam bym nie
powiedział prawdy. Nie będę się wypowiadał. bo my tu gadamy, a w
realu jest zupełnie inaczej.

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
#339
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:20
16 lines
1524 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości
news:09122001.4E3AE7B4@pucked.blade.net...

| > 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha...
| Coś tu nie tak... skoro jej nie kocha, to dlaczego sa razem?
| > 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila...
| Kochał ja kiedys? Nie. W takim razie jużmu po prostu nie zależy na
| dziewczynie... resztę można sobie dopowiedziec.. (np. doprowadza
| zwiazek do tekiego stanu, że to ona z nim zrywa).
Nuda, brak zainteresowania? Jednym slowem CZAR pryska....

| > 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada!
|
| rety... tu się nie wypowiem....
Czemu?
Re: I powazny post...
#342
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:23
14 lines
1320 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości
news:09122001.12E18B96@pucked.blade.net...
| IMO wszystko powinno się skończyć na przajaźni.
Co racja to racja...ale w zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami!

| > Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna takze.
|
| Przyjaźń?
"Czy to jest prztjazn czy to jest kochanie..."
Cos wiecej niz przyjazn...

| Nie rozmawiacie już?
Nie na te tematy i juz nie tak czesto...
Re: I powazny post...
#349
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:24
10 lines
1363 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości
news:09122001.1EB6D66B@pucked.blade.net...
| Po za tym wytłumacz mi jak to było:
| byliscie razem? kochałeś ją, jak Ci to mówiła? Powiedziałeś jej, co
| do niej czujesz?
Tak pare razy mowilem jej ze ja kocham. W odpowiedzi uzyskiwalem tylko:
wiem, to dobrze...itp.
Potem pieknie to wykorzystala zrywajac...powiedziala: nie umialam Cie
pokochac - zreszta nigdy ci nie mowilam ze cie kocham...
Re: I powazny post...
#350
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:28
4 lines
1116 bytes
> Tak pare razy mowilem jej ze ja kocham. W odpowiedzi uzyskiwalem tylko:
> wiem, to dobrze...itp.
Ja usłyszałem kiedyś w odpowiedzi, że mi się tylko wydaje. To było
straszne...
Re: I powazny post...
#351
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:32
7 lines
1253 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości
news:3c139fbc$1@news.vogel.pl...
| Ja usłyszałem kiedyś w odpowiedzi, że mi się tylko wydaje. To było
| straszne...
Ojej...nie wyobrazam sobie co bym zrobil...;-(
Powiesz cos wiecej o tym zwiazku?
Re: I powazny post...
#334
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:35
2 lines
1072 bytes
Dorzucam kolejny punkt:
8. Proponowanie zamiast miłości przyjaźń jest beznadziejne i okrutne.
Re: I powazny post...
#335
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:39
11 lines
1323 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości
news:3c13a155$1@news.vogel.pl...
| Dorzucam kolejny punkt:
| 8. Proponowanie zamiast miłości przyjaźń jest beznadziejne i okrutne.
|
|
Jeszcze troche i napiszemy FAQ: Jak zerwac bez bolu i wysilku.
;-)

PS. Tez tak mysle.
Re: I powazny post...
#352
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 18:32
6 lines
1200 bytes
> Ja usłyszałem kiedyś w odpowiedzi, że mi się tylko wydaje. To było
> straszne...
Moja koleżanka powiedziała chłopakowi, że go kocha, a on:
"Tak,.....fajnie..."

Ukash
Re: I powazny post...
#353
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 19:38
17 lines
2312 bytes
 "..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę 
 news:alt.pl.milosc:


> | byliscie razem? kochałeś ją, jak Ci to mówiła? Powiedziałeś jej, co
> | do niej czujesz?
> Tak pare razy mowilem jej ze ja kocham. W odpowiedzi uzyskiwalem tylko:
> wiem, to dobrze...itp.

Nie powiem, ze popełniłes błąd, ale... to przez to się wszystko
popsuło... dobrze mówię? Ja powiedziałem swoje przyjaciółce, że ją
kocham, nawet nie byłem tego pewien. Było to w wakacje, żyliśmy
sobie jakby nigdy nic. Wyraźnie się o mnie troszczyła, ale po jakims
czasie to się popsuło... nie wiem czemu.

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Odp: I powazny post...
#325
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 09 Dec 2001 23:52
6 lines
1137 bytes
[ciach  ciech]
 Niejasne sytuacje są jeszcze gorsze, niż
> bardzo okrutna prawda.
racja!! a  poza tym im wczesniej tym krocej boli......
Pozdr.:)
PrawdziwaWiedzmaF.
Odp: I powazny post...
#337
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 09 Dec 2001 23:58
9 lines
1426 bytes
[ciech  ciech]
> Jak zrywać? Powiedzieć prawdę, czy powiedzieć coś co minimalnie zrani
drugą
> osobę?
 cos co zrani minimalnie (jesli to w ogole mozliwe)   mzoe  w ten sposob
zaoszczedzimy tej drugiej osobie choc troche cierpienia... Oczywiscie jesli
to krotkotrwaly zwiazek... wtedy nie trzeba za duzo mowic bo mozna
namieszac.... ( i potem ktos bedzie mial zwichrowana psychike:P)
PrawdziwaWiedzmaF.
Re: I powazny post...
#354
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 13:12
17 lines
1635 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości
news:09122001.74AAF916@pucked.blade.net...
| Nie powiem, ze popełniłes błąd, ale... to przez to się wszystko
| popsuło... dobrze mówię?
Nie. Sadze, ze nie dlatego..

| Ja powiedziałem swoje przyjaciółce, że ją
| kocham, nawet nie byłem tego pewien.
To juz jest powazny blad.

| Było to w wakacje, żyliśmy
| sobie jakby nigdy nic. Wyraźnie się o mnie troszczyła, ale po jakims
| czasie to się popsuło... nie wiem czemu.
Moze sie wystraszyla? Zapewne uwazala Cie za swego przyjaciela, nie myslala
o niczym wiecej...a Ty wyskakujesz z tak osobistym wyznaniem - moze sie
sploszyla.
Re: I powazny post...
#343
Author: Puck
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:15
11 lines
2007 bytes
 "..::MiLo::.." <3c14b46a@news.vogel.pl> napisała na grupę
 news:alt.pl.milosc: 


> Ups przepraszam wdarlo sie w moja wypowiedz niepotrzebne "w". Mialo byc:
> Zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami.

a to jest generalizacja, więc z definicji to odrzucam.

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
#358
Author: Mariusz Lewandowski - LeWuSeK
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:52
21 lines
1879 bytes
Kobiety sa bardzo przekorne i o tym trzeba pamietac. (zreszta i tak kobieta
z facetem nigdy sie do konca niezrozumie) Czesto jak w zwiazku jest wszytsko
ok to kobiety robia cos na przekor aby rozruszac troszke faceta. (testuje
go) Moze akurat w tym przypadku twoja milosc chciala sprawdzic jak o nia
walczysz. Moze za szybko sie poddales ? Jesli zeczywiscie by cie niekochala
nawet troszke to po co te wczesniejsze spotkania i rozmowy ? Jesli chodzilo
jej tylko o przyjazn to raczej juz na poczatku by o tym wspomiala jak
wyznawales jej milosc.
Jest jescze inna ewentualnosc ze juz byla w zwiazku ktory mial akurat kryzys
i szukala odskoczni.
Tak czy siak facet nigdy nietrafi za kobieta co jej po glowie chodzi.

Gdyby facet umial czytac mysli kobiety to by bylo latwiej w milosci ale tez
jest to zagrozenie ze wyladowalby w wariatkowie :)

--
Mariusz Lewandowski - LeWuSeK
lewusek@go2.pl
lewusek@interia.pl
http://kki.net.pl/lewusek
http://lewusek.prv.pl
Re: I powazny post...
#330
Author: Valkiria
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:06
7 lines
1070 bytes

> > 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość
>
> Zawsze jest sens...

moze nie dla kazdego
Re: I powazny post...
#344
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:14
15 lines
1814 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości
news:10122001.3E5C59F1@pucked.blade.net...
| > Ups przepraszam wdarlo sie w moja wypowiedz niepotrzebne "w". Mialo byc:
| > Zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami.
|
| a to jest generalizacja, więc z definicji to odrzucam.
Blad. Nie licz, ze jezeli z jedna dziewczyna zrobiles a i wyszlo b to gdy z
inna dziewczyna zrobisz a to tez wyjdzie b. W zyciu nie ma zasad. Chodzby
dlatego ze nie ma dwoch takich samych ludzi. Tak wiec nie ma dwoch takich
samych zachowan. Co za tym idzie za kazdym razem reakcja na jakis bodziec
bedzie inna.
Dlatego sadze ze zycie (w duzej mierze skladajace sie na kontaktach z
ludzmi) nie kieruje sie zasadami. Jezeli bedziesz kierowal sie w zyciu
logika w milosci nie znajdziesz szczescia. Co do ostatniego moge sie mylic.
Re: I powazny post...
#355
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:16
11 lines
1578 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości
news:10122001.035E4698@pucked.blade.net...
| Rozumiesz... nie wiem, zaimponowała mi, poczułem, ze jest bardzo
| fajna i sam sobie wmówiłem tą miłość.
Czy milosc wogole da sie sie wmowic???

| Wiesz, nie chcę wnikac dlaczego tak się stało... mam mętlik w
| głowie, jak o tym myślę. W każdym razie cos poszło źle i następnym
| razem bedę bardziej uważał na własne słowa.
Szczegolnie tak dosadne i majace tak ogromne znaczenie...
Re: I powazny post...
#359
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:21
31 lines
2105 bytes
Użytkownik "Mariusz Lewandowski - LeWuSeK" <lewusek@go2.pl> napisał w
wiadomości news:9v30g8$8c0$1@news.tpi.pl...
|  Moze akurat w tym przypadku twoja milosc chciala sprawdzic jak o nia
| walczysz. Moze za szybko sie poddales ?
Walczylem...dlugoo, nawet sadze, ze za dlugo. Robiac sobie caly czas
nadzieje chcialem do niej wrocic

| Jesli zeczywiscie by cie niekochala
| nawet troszke to po co te wczesniejsze spotkania i rozmowy ? Jesli
chodzilo
| jej tylko o przyjazn to raczej juz na poczatku by o tym wspomiala jak
| wyznawales jej milosc.
Masz racje...nie rozumiem jej do dzisiaj (stad moj post).

| Jest jescze inna ewentualnosc ze juz byla w zwiazku ktory mial akurat
kryzys
| i szukala odskoczni.
Mozliwe...w takim razie czulbym sie bardzo, bardzo zle... Sadze, ze nawet
lepiej iz o tym nie wiem.

| Tak czy siak facet nigdy nietrafi za kobieta co jej po glowie chodzi.
|
| Gdyby facet umial czytac mysli kobiety to by bylo latwiej w milosci ale
tez
| jest to zagrozenie ze wyladowalby w wariatkowie :)
A tak btw to widzialem taki film: "What woman want's". Koles slyszal mysli
kobiet... Na poczatku nie umial sie z tym pogodzic i zaakceptowac tego.
Jednak potem wykorzystal to do interesow... Polecam ten film.

pozdrawiam.
Re: I powazny post...
#360
Author: Mariusz Lewandowski - LeWuSeK
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:28
35 lines
2012 bytes
> > Czesto jak w zwiazku jest wszytsko
> > ok to kobiety robia cos na przekor aby rozruszac troszke
> faceta.
>
> A Ty lubisz monotonie? ;)

NIelubie i chyba nikt nielubie ale nie o to mi chodzilo :P
Chodzi o to czemu kobiety akurat taki sposob wybieraja np: wywolywanie
zazdrosci
Zwiazek mozna rozruszac na inne sposoby i mniej bolesne.


> > Tak czy siak facet nigdy nietrafi za kobieta co jej po glowie
> chodzi.
> >
> > Gdyby facet umial czytac mysli kobiety to by bylo latwiej w
> milosci ale tez
> > jest to zagrozenie ze wyladowalby w wariatkowie :)
> >
> Byloby nudno az do bolu :)
> Ten element niewiedzy, wynikajacy z roznicy plci, jest tez jednym
> z czynnikow wzajemnie przyciagajacych.
> Iris

Tak zgadza sie jest to jeden z elementow ktore przyciagaja jednak wydaje mi
sie ze jak zabraknie tylko jednego elementu przyciagakjacego to nic sie
niestanie a w zamian bedzie wiele korzysci (oprocz wariatkowa ;) )


--
Mariusz Lewandowski - LeWuSeK
lewusek@go2.pl
lewusek@interia.pl
http://kki.net.pl/lewusek
http://lewusek.prv.pl
Re: I powazny post...
#345
Author: Puck
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:02
52 lines
3425 bytes
 "..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę 
 news:alt.pl.milosc:


| | > Zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami.
| | a to jest generalizacja, więc z definicji to odrzucam.
| Blad.

Nie błąd...

| Nie licz, ze jezeli z jedna dziewczyna zrobiles a i wyszlo b to gdy z
| inna dziewczyna zrobisz a to tez wyjdzie b.

NIe liczę na to i nigdy tego nie powiedziałem... chodziło mi o
generalizację życia, a po prostu nie chce mi sie sluchać teorii 
wysnutych na jedny przypadku, bo zawsze mogę znaleźć przykład, kóry
zaprzecza takij teorii.

| W zyciu nie ma zasad.

Jakies są, tylko my ich nie znamy...po za tym temet staje się lekko
filozoficzny... :)

| Chodzby dlatego ze nie ma dwoch takich samych ludzi.

Dlatego właśnie nie można generalizowac.

| Tak wiec nie ma dwoch takich samych zachowan.

Mogę się kłócić -- statystycznie sa dwa takie same zachowania.

| Dlatego sadze ze zycie (w duzej mierze skladajace sie na kontaktach z
| ludzmi) nie kieruje sie zasadami.

Ludzie uczą się od ludzi. w ten sposób przekazują sobie pewne nawyki
i własnie zasady. No ale przestańmy teoretyzować, przejdźmy do
konkretów: życie ma na pewno jedną zasadę (...zaraz coś wymyślę...),
nigdy nie można do końca zaufac drugiej osobie, nigdy do konca nie
można wierzyć. Nawej jesli widzimy coś czarno-na-białym to może to
być ukartowane etc. _nigdy_ nie możemy być pewni na sto procent.

| Jezeli bedziesz kierowal sie w zyciu
| logika w milosci nie znajdziesz szczescia.

To już inna para gumaków.

| Co do ostatniego moge sie mylic.

Zawsze możesz się mylić :)

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Odp: I powazny post...
#340
Author: Krystyna
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:47
14 lines
1804 bytes
> Być może już wtedy zainteresowała się kims innym.
A być może rzeczywiście próbowała. Nie da się pokochać ot tak sobie pierwsze
go z brzegu faceta. Po prostu albo się kocha albo nie i żadne starania tu ni
e pomogą. I wcale ten brak miłości nie musi być związany z zainteresowaniem
się kimś innym.

> Co mi się nie podoba, to sposób w jaki z tobą zerwała.
To jak to miała zrobić? Kupić kwiatki, bombonierkę i powiedzieć "spadaj"? Ni
e da się powiedzieć zakochanemu delikatnie, że się go nie kocha. To zawsze b
oli a sposób nie ma nic do tego. Uważam, że właśnie to był dobry sposób. Sko
ro jeszcze nie padły między nimi słowa o miłości, to czas było skończyć, żeb
y drugiej stronie nie robić złudnych nadziei. A czas leczy rany - to Wam mów
i stara, doświadczona babcia
Krystyna :-)
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads