Thread View: alt.pl.milosc
38 messages
38 total messages
Started by ..::MiLo::..
Sun, 09 Dec 2001 14:18
I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:18
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:18
36 lines
3028 bytes
3028 bytes
Poznalem na necie dziewczyne. Najpierw rozmawialismy tylko i wylacznie przez internet. Jak siedziala przed komputerem to bylem bardzo szczesliwy. Ona rowniez zdawala sie byc szczesliwa na widok mnie na internecie. Wspaniale sie nam rozmawialo, tematy nigdy sie nie konczyly. Potem byly rozmowy telefoniczne. Piekny jej glos brzmial dla mnie jak muzyka. Bardzo chcialem ja spotkac. I stalo sie. Po kilku miesiacach znajomosci via inet spotkalismy sie. Poszlismy do knajpki. Rozmawialismy bardzo dlugo. Czas jednak lecial tak szybko ;-(. Bylo wspaniale. Polubilem ja sluchac i patrzec w jej oczy. Potem spotykalismy sie pare razy (okolo 3) w tygodniu. Zblizylismy sie bardzo do siebie. Wspolne wypady na dyskoteki, do kina itd. Spedzilem u niej bardzo duzo czasu. Bylismy jednak ze soba niezbyt dlugo. Po okolo miesiacu (no troche ponad) powiedziala ze nie mozemy byc dalej razaem. Nie chciala mi jednak powiedziec dlaczego. Wyciagnelem to z niej. Podobno mnie nie kochala (tzn nie podobno, ale napewno). Mowila ze jestem dla niej bardzo wazny, ze bardzo jej na mnie zalezy, ale ona chce kochac. A mnie nie kocha, choc probowala mnie pokochac nie udalo jej sie to. Rozstalismy sie. Od tego zdarzenia minelo juz troche czasu, a ja zawsze gdy przejezdzam przez miejsca gdzie sie spotykalismy czuje taka jakas pustke, tesknote za nia i zal ze juz sie skonczylo. Ze nie jestesmy juz razem. Ja i ona. Chyba ja pokochalem. Moze niewiele (mozna chociaz tak?) ale napewno troche. Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna takze. Jednak wszystko sie skonczylo. Nie wiem co mam myslec o tym. Powiedzcie mi prosze czmu ona mogla tak postapic?! Widywalismy sie wiele razy, ani razu sie nie klucilismy, wszystko bylo pieknie...nawet dzien wczesniej jeszcze bylem u niej i wszystko bylo jak zawsze w najlepszym stanie. A tu na nastepny dzien taki zonk. Nie wiem co o tym myslec. PS. To bylo dosc dawno i kazde z nas jest juz z kims innym, ale dreczy mnie to czasami..."probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." - jej slowa. -- . [...M.i.L.o...] . [Kamil "Milo" Winczek ] . . [.Machine Intended for Logical Observation.] . . [.gg:888677.] . . [.icq:116382652.] . . [.Boze zatrzymaj swiat, ja wysiadam.] .
Re: I powazny post...
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:30
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:30
6 lines
1232 bytes
1232 bytes
Tak to już czasem niestety jest. Myślę, że nie powinieneś mieć do niej pretensji. Uważam nawet, że była wobec Ciebie w porządku, jeśli powiedziała, że Cię nie potrafi pokochać. Byłoby znacznie gorzej, gdyby w tym czasie np. spotykała się z kimś innym. I dobrze, że potrafiła ci to po prostu powiedzieć, a nie zwodzić Cię. Niejasne sytuacje są jeszcze gorsze, niż bardzo okrutna prawda.
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:35
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:35
25 lines
1587 bytes
1587 bytes
Użytkownik "Ukash" <ukash@master.pl> napisał w wiadomości news:9uvsi1$g4f$1@news.tpi.pl... [ciach] | A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?" A prosze bardzo...moze byc ciekawie: 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha... 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila... 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznala kogos innego 4. Zrywa dziewczyna z facetem - bo poznala kogos innego 5. Zrywa dziewczyna z facetem - bo go nie kochala 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada! 1,2,3 - prosze facetow 3,4,5 - prosze kobiety 6 - prosze wszystkich Ja napisze potem bo teraz bede wychodzil z domku ;-) | serdecznie pozdrawiam najwytrwalszego grupowicza I vice versa ;-) | Ukash | | Milo
Re: I powazny post...
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:35
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:35
14 lines
1444 bytes
1444 bytes
> "probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." - jej slowa. Cóż mogę powiedzieć wobec tak osobistego wyznania? Wydaje mi sie, że mam zbyt małe doświadczenie w tej materii. Być może już wtedy zainteresowała się kims innym. Co mi się nie podoba, to sposób w jaki z tobą zerwała. Najpierw musiałeś z niej wyciągać przyczynę, a potem: "probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." Właściwie nie podała ci żadnego powodu. A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?" serdecznie pozdrawiam najwytrwalszego grupowicza Ukash
Re: I powazny post...
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:49
Date: Sun, 09 Dec 2001 14:49
17 lines
1531 bytes
1531 bytes
> | A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?" > A prosze bardzo...moze byc ciekawie: > 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha... > 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila... > 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznal kogos innego > 4. Zrywa dziewczyna z facetem - bo poznala kogos innego > 5. Zrywa dziewczyna z facetem - bo go nie kochala > 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada! 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość - ten interesuje mnie szczególnie (powód: 1 post wyżej) 1,2,3 - prosze facetow 3,4,5 - prosze kobiety 6,7- prosze wszystkich Ukash
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:06
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:06
31 lines
2472 bytes
2472 bytes
"..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę news:alt.pl.milosc: > Mowila ze jestem dla niej bardzo wazny, ze bardzo jej na mnie > zalezy, ale ona chce kochac. IMO wszystko powinno się skończyć na przajaźni. > Chyba ja pokochalem. Moze niewiele (mozna chociaz tak?) ale napewno troche. Miłość, to zawsze miłość, tylko czasami przejawia się brakiem apetytu, czasem bezsennością, a czasem jest zupełnie inaczej, niz można by przypuszczać. > Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna takze. Przyjaźń? > Nie wiem co o tym myslec. Nie rozmawiacie już? > PS. To bylo dosc dawno i kazde z nas jest juz z kims innym, ale dreczy mnie > to czasami..."probowalam Cie pokochac...ale nie potrafilam..." - jej slowa. Słyszałem to setki razy, więc tym razem ja powtórzę: "stara miłość nie rdzewieje". -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
Author: Valkiria
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:08
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:08
35 lines
2584 bytes
2584 bytes
> Poznalem na necie dziewczyne. Najpierw rozmawialismy tylko i wylacznie przez > internet. Jak siedziala przed komputerem to bylem bardzo szczesliwy. Ona > rowniez zdawala sie byc szczesliwa na widok mnie na internecie. Wspaniale > sie nam rozmawialo, tematy nigdy sie nie konczyly. Potem byly rozmowy > telefoniczne. Piekny jej glos brzmial dla mnie jak muzyka. Bardzo chcialem > ja spotkac. I stalo sie. Po kilku miesiacach znajomosci via inet spotkalismy > sie. Poszlismy do knajpki. Rozmawialismy bardzo dlugo. Czas jednak lecial > tak szybko ;-(. Bylo wspaniale. Polubilem ja sluchac i patrzec w jej oczy. > Potem spotykalismy sie pare razy (okolo 3) w tygodniu. Zblizylismy sie > bardzo do siebie. Wspolne wypady na dyskoteki, do kina itd. Spedzilem u niej > bardzo duzo czasu. > Bylismy jednak ze soba niezbyt dlugo. Po okolo miesiacu (no troche ponad) > powiedziala ze nie mozemy byc dalej razaem. Nie chciala mi jednak powiedziec > dlaczego. Wyciagnelem to z niej. Podobno mnie nie kochala (tzn nie podobno, > ale napewno). Mowila ze jestem dla niej bardzo wazny, ze bardzo jej na mnie > zalezy, ale ona chce kochac. A mnie nie kocha, choc probowala mnie pokochac > nie udalo jej sie to. Rozstalismy sie. Od tego zdarzenia minelo juz troche > czasu, a ja zawsze gdy przejezdzam przez miejsca gdzie sie spotykalismy > czuje taka jakas pustke, tesknote za nia i zal ze juz sie skonczylo. Ze nie > jestesmy juz razem. Ja i ona. Chyba ja pokochalem. Moze niewiele (mozna > chociaz tak?) ale napewno troche. Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna > takze. Jednak wszystko sie skonczylo. Nie wiem co mam myslec o tym. moze ma kogoś ,albo jej sie nie spodobales zewnętrznie tylko to mi przychodzi do glowy
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:13
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:13
29 lines
2457 bytes
2457 bytes
"..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę news:alt.pl.milosc: > 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha... Coś tu nie tak... skoro jej nie kocha, to dlaczego sa razem? > 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila... Kochał ja kiedys? Nie. W takim razie jużmu po prostu nie zależy na dziewczynie... resztę można sobie dopowiedziec.. (np. doprowadza zwiazek do tekiego stanu, że to ona z nim zrywa). > 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznala kogos innego On poznał, czy ona? Mówi jej to szczerze, dostaje w twarz i nigdy więcej się do siebie nie odzywają. :> A tak na serio... Dlaczego interesuje się kims innym, niż własną dziewczyną? [...] > 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada! rety... tu się nie wypowiem.... -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:16
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:16
10 lines
1807 bytes
1807 bytes
"Ukash" <ukash@master.pl> napisał na grupę news:alt.pl.milosc: > 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość Zawsze jest sens... -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:18
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:18
14 lines
2004 bytes
2004 bytes
"..::MiLo::.." <3c13858a@news.vogel.pl> napisała na grupę news:alt.pl.milosc: > Wlasnie, ze nie. To nie ta materia w mojej osobie jej przeszkadzala. > Podobalismy sie sobie nawzajem. Widziała w Tobie przyjaciela, a nie chłopaka. Po za tym wytłumacz mi jak to było: byliscie razem? kochałeś ją, jak Ci to mówiła? Powiedziałeś jej, co do niej czujesz? -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:37
Date: Sun, 09 Dec 2001 15:37
7 lines
1131 bytes
1131 bytes
Użytkownik "Valkiria" <aga@infinity.net.pl> napisał w wiadomości news:3c137de1@news.vogel.pl... | moze ma kogoś ,albo jej sie nie spodobales zewnętrznie | tylko to mi przychodzi do glowy Wlasnie, ze nie. To nie ta materia w mojej osobie jej przeszkadzala. Podobalismy sie sobie nawzajem.
Re: I powazny post...
Author: Valkiria
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:22
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:22
7 lines
1104 bytes
1104 bytes
> Wlasnie, ze nie. To nie ta materia w mojej osobie jej przeszkadzala. > Podobalismy sie sobie nawzajem. ja bym sie spytala jej w tkaim razie o co chodzi i jaka jest przyczyna ze ona nie moze mnie pokochac
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:26
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:26
6 lines
1190 bytes
1190 bytes
Użytkownik "Valkiria" <aga@infinity.net.pl> napisał w wiadomości news:3c138f43@news.vogel.pl... | ja bym sie spytala jej w tkaim razie o co chodzi | i jaka jest przyczyna ze ona nie moze mnie pokochac Pytalem. Powiedziala tylko to, ze chciala lecz niepotrafila.
Re: I powazny post...
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:43
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:43
22 lines
1844 bytes
1844 bytes
> > | A może tak dyskusja na temat "jak zrywać?" > > A prosze bardzo...moze byc ciekawie: > > 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha... > > 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila... > > 3. Zrywa facet z dziewczyna - bo poznal kogos innego > > 4. Zrywa dziewczyna z facetem - bo poznala kogos innego > > 5. Zrywa dziewczyna z facetem - bo go nie kochala > > 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada! > 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość - ten interesuje mnie > szczególnie (powód: 1 post wyżej) > > > 1,2,3 - prosze facetow > 3,4,5 - prosze kobiety > 6,7- prosze wszystkich Widzę, ze dyskucja na ten temat umarła śmiercią naturalną. Będę jednak próbował ją wskrzecić. Pytanie: Jak zrywać? Powiedzieć prawdę, czy powiedzieć coś co minimalnie zrani drugą osobę? Jak to zrobić, żeby być wobec partnera w porządku?
Re: I powazny post...
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:50
Date: Sun, 09 Dec 2001 16:50
11 lines
1584 bytes
1584 bytes
1. Być pewnym, że się chce zerwać. 2. Powiedzieć to spokojnie, ale stanowczo. 3. Nie dawać nadziei na to, że się rozmyślisz. Wbrew pozorom dawanie takich niepotrzebnych złudzeń może tylko niepotrzebnie dodać partnerowi bólu. 4. Nie dawać partnerowi do zrozumienia, że to jego wina (o ile faktycznie nie jest to jego poważna wina). W razie czego można wziąć ją na siebie. 5. Rozumieć, że partner będzie się z tym czuł źle, ele nie należy sobie robić niepotrzebnie wyrzutów sumienia. 6. Nie informować, że się kogoś już ma, nawet, jeśli to prawda. Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? A może się ktoś nie zgadza?
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:06
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:06
24 lines
2067 bytes
2067 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości news:3c1396f1@news.vogel.pl... | 1. Być pewnym, że się chce zerwać. Wg mnie po zrywaniu nie powinno sie juz wracac do siebie...Chociaz znam naprawde wiele wyjatkow. Z powodu klutni rozstali sie ale do siebie wracali. | 3. Nie dawać nadziei na to, że się rozmyślisz. Wbrew pozorom dawanie takich | niepotrzebnych złudzeń może tylko niepotrzebnie dodać partnerowi bólu. To jest naprawde bardzo wazne. Wiem to. Jak zrywala ze mna ta dziewczyna o ktorej napomknelem w tym poscie zapytalem ja czy moge zadzwonic...Odpowiedziala, ze ona zadzwoni. Przez kilkanascie dni jak dzwonil telefon w domu to bieglem do niego z nadzieja, ze to ona! W zadnym, wypadku jezeli nie chcemy juz do kogos wracac [bezsens] nie mozemy dawac ani kropli nadzieji! | 6. Nie informować, że się kogoś już ma, nawet, jeśli to prawda. | Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? A może się ktoś nie zgadza? Czemu? Ja bym dodal: 7. Nie zrywac w stanie uniesienia nerwowego...mozna powiedziec naprawde za wiele, raniac druga osobe zypelnie niepotrzebnie.
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:16
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:16
12 lines
2090 bytes
2090 bytes
"Ukash" <ukash@master.pl> napisał na grupę news:alt.pl.milosc: > Jak zrywać? Powiedzieć prawdę, czy powiedzieć coś co minimalnie zrani drugą osobę? Hmmm... czy ja wiem.. ja chyba chciałbym prawdę, ale sam bym nie powiedział prawdy. Nie będę się wypowiadał. bo my tu gadamy, a w realu jest zupełnie inaczej. -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:20
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:20
16 lines
1524 bytes
1524 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:09122001.4E3AE7B4@pucked.blade.net... | > 1. Zrywa facet z dziewczyna - bo jej nie kocha... | Coś tu nie tak... skoro jej nie kocha, to dlaczego sa razem? | > 2. Zrywa facet z dziewczyna - bo mu sie znudzila... | Kochał ja kiedys? Nie. W takim razie jużmu po prostu nie zależy na | dziewczynie... resztę można sobie dopowiedziec.. (np. doprowadza | zwiazek do tekiego stanu, że to ona z nim zrywa). Nuda, brak zainteresowania? Jednym slowem CZAR pryska.... | > 6. Koniec zwiazku - powod: zdrada! | | rety... tu się nie wypowiem.... Czemu?
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:23
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:23
14 lines
1320 bytes
1320 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:09122001.12E18B96@pucked.blade.net... | IMO wszystko powinno się skończyć na przajaźni. Co racja to racja...ale w zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami! | > Bylo mi z nia tak dobrze. Jej ze mna takze. | | Przyjaźń? "Czy to jest prztjazn czy to jest kochanie..." Cos wiecej niz przyjazn... | Nie rozmawiacie już? Nie na te tematy i juz nie tak czesto...
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:24
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:24
10 lines
1363 bytes
1363 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:09122001.1EB6D66B@pucked.blade.net... | Po za tym wytłumacz mi jak to było: | byliscie razem? kochałeś ją, jak Ci to mówiła? Powiedziałeś jej, co | do niej czujesz? Tak pare razy mowilem jej ze ja kocham. W odpowiedzi uzyskiwalem tylko: wiem, to dobrze...itp. Potem pieknie to wykorzystala zrywajac...powiedziala: nie umialam Cie pokochac - zreszta nigdy ci nie mowilam ze cie kocham...
Re: I powazny post...
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:28
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:28
4 lines
1116 bytes
1116 bytes
> Tak pare razy mowilem jej ze ja kocham. W odpowiedzi uzyskiwalem tylko: > wiem, to dobrze...itp. Ja usłyszałem kiedyś w odpowiedzi, że mi się tylko wydaje. To było straszne...
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:32
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:32
7 lines
1253 bytes
1253 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości news:3c139fbc$1@news.vogel.pl... | Ja usłyszałem kiedyś w odpowiedzi, że mi się tylko wydaje. To było | straszne... Ojej...nie wyobrazam sobie co bym zrobil...;-( Powiesz cos wiecej o tym zwiazku?
Re: I powazny post...
Author: MarFi
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:35
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:35
2 lines
1072 bytes
1072 bytes
Dorzucam kolejny punkt: 8. Proponowanie zamiast miłości przyjaźń jest beznadziejne i okrutne.
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:39
Date: Sun, 09 Dec 2001 17:39
11 lines
1323 bytes
1323 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości news:3c13a155$1@news.vogel.pl... | Dorzucam kolejny punkt: | 8. Proponowanie zamiast miłości przyjaźń jest beznadziejne i okrutne. | | Jeszcze troche i napiszemy FAQ: Jak zerwac bez bolu i wysilku. ;-) PS. Tez tak mysle.
Re: I powazny post...
Author: Ukash
Date: Sun, 09 Dec 2001 18:32
Date: Sun, 09 Dec 2001 18:32
6 lines
1200 bytes
1200 bytes
> Ja usłyszałem kiedyś w odpowiedzi, że mi się tylko wydaje. To było > straszne... Moja koleżanka powiedziała chłopakowi, że go kocha, a on: "Tak,.....fajnie..." Ukash
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Sun, 09 Dec 2001 19:38
Date: Sun, 09 Dec 2001 19:38
17 lines
2312 bytes
2312 bytes
"..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę news:alt.pl.milosc: > | byliscie razem? kochałeś ją, jak Ci to mówiła? Powiedziałeś jej, co > | do niej czujesz? > Tak pare razy mowilem jej ze ja kocham. W odpowiedzi uzyskiwalem tylko: > wiem, to dobrze...itp. Nie powiem, ze popełniłes błąd, ale... to przez to się wszystko popsuło... dobrze mówię? Ja powiedziałem swoje przyjaciółce, że ją kocham, nawet nie byłem tego pewien. Było to w wakacje, żyliśmy sobie jakby nigdy nic. Wyraźnie się o mnie troszczyła, ale po jakims czasie to się popsuło... nie wiem czemu. -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Odp: I powazny post...
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 09 Dec 2001 23:52
Date: Sun, 09 Dec 2001 23:52
6 lines
1137 bytes
1137 bytes
[ciach ciech] Niejasne sytuacje są jeszcze gorsze, niż > bardzo okrutna prawda. racja!! a poza tym im wczesniej tym krocej boli...... Pozdr.:) PrawdziwaWiedzmaF.
Odp: I powazny post...
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 09 Dec 2001 23:58
Date: Sun, 09 Dec 2001 23:58
9 lines
1426 bytes
1426 bytes
[ciech ciech] > Jak zrywać? Powiedzieć prawdę, czy powiedzieć coś co minimalnie zrani drugą > osobę? cos co zrani minimalnie (jesli to w ogole mozliwe) mzoe w ten sposob zaoszczedzimy tej drugiej osobie choc troche cierpienia... Oczywiscie jesli to krotkotrwaly zwiazek... wtedy nie trzeba za duzo mowic bo mozna namieszac.... ( i potem ktos bedzie mial zwichrowana psychike:P) PrawdziwaWiedzmaF.
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 13:12
Date: Mon, 10 Dec 2001 13:12
17 lines
1635 bytes
1635 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:09122001.74AAF916@pucked.blade.net... | Nie powiem, ze popełniłes błąd, ale... to przez to się wszystko | popsuło... dobrze mówię? Nie. Sadze, ze nie dlatego.. | Ja powiedziałem swoje przyjaciółce, że ją | kocham, nawet nie byłem tego pewien. To juz jest powazny blad. | Było to w wakacje, żyliśmy | sobie jakby nigdy nic. Wyraźnie się o mnie troszczyła, ale po jakims | czasie to się popsuło... nie wiem czemu. Moze sie wystraszyla? Zapewne uwazala Cie za swego przyjaciela, nie myslala o niczym wiecej...a Ty wyskakujesz z tak osobistym wyznaniem - moze sie sploszyla.
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:15
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:15
11 lines
2007 bytes
2007 bytes
"..::MiLo::.." <3c14b46a@news.vogel.pl> napisała na grupę news:alt.pl.milosc: > Ups przepraszam wdarlo sie w moja wypowiedz niepotrzebne "w". Mialo byc: > Zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami. a to jest generalizacja, więc z definicji to odrzucam. -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: I powazny post...
Author: Mariusz Lewandowski - LeWuSeK
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:52
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:52
21 lines
1879 bytes
1879 bytes
Kobiety sa bardzo przekorne i o tym trzeba pamietac. (zreszta i tak kobieta z facetem nigdy sie do konca niezrozumie) Czesto jak w zwiazku jest wszytsko ok to kobiety robia cos na przekor aby rozruszac troszke faceta. (testuje go) Moze akurat w tym przypadku twoja milosc chciala sprawdzic jak o nia walczysz. Moze za szybko sie poddales ? Jesli zeczywiscie by cie niekochala nawet troszke to po co te wczesniejsze spotkania i rozmowy ? Jesli chodzilo jej tylko o przyjazn to raczej juz na poczatku by o tym wspomiala jak wyznawales jej milosc. Jest jescze inna ewentualnosc ze juz byla w zwiazku ktory mial akurat kryzys i szukala odskoczni. Tak czy siak facet nigdy nietrafi za kobieta co jej po glowie chodzi. Gdyby facet umial czytac mysli kobiety to by bylo latwiej w milosci ale tez jest to zagrozenie ze wyladowalby w wariatkowie :) -- Mariusz Lewandowski - LeWuSeK lewusek@go2.pl lewusek@interia.pl http://kki.net.pl/lewusek http://lewusek.prv.pl
Re: I powazny post...
Author: Valkiria
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:06
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:06
7 lines
1070 bytes
1070 bytes
> > 7. Koniec związku - bo nie ma sensu na odległość > > Zawsze jest sens... moze nie dla kazdego
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:14
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:14
15 lines
1814 bytes
1814 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:10122001.3E5C59F1@pucked.blade.net... | > Ups przepraszam wdarlo sie w moja wypowiedz niepotrzebne "w". Mialo byc: | > Zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami. | | a to jest generalizacja, więc z definicji to odrzucam. Blad. Nie licz, ze jezeli z jedna dziewczyna zrobiles a i wyszlo b to gdy z inna dziewczyna zrobisz a to tez wyjdzie b. W zyciu nie ma zasad. Chodzby dlatego ze nie ma dwoch takich samych ludzi. Tak wiec nie ma dwoch takich samych zachowan. Co za tym idzie za kazdym razem reakcja na jakis bodziec bedzie inna. Dlatego sadze ze zycie (w duzej mierze skladajace sie na kontaktach z ludzmi) nie kieruje sie zasadami. Jezeli bedziesz kierowal sie w zyciu logika w milosci nie znajdziesz szczescia. Co do ostatniego moge sie mylic.
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:16
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:16
11 lines
1578 bytes
1578 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:10122001.035E4698@pucked.blade.net... | Rozumiesz... nie wiem, zaimponowała mi, poczułem, ze jest bardzo | fajna i sam sobie wmówiłem tą miłość. Czy milosc wogole da sie sie wmowic??? | Wiesz, nie chcę wnikac dlaczego tak się stało... mam mętlik w | głowie, jak o tym myślę. W każdym razie cos poszło źle i następnym | razem bedę bardziej uważał na własne słowa. Szczegolnie tak dosadne i majace tak ogromne znaczenie...
Re: I powazny post...
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:21
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:21
31 lines
2105 bytes
2105 bytes
Użytkownik "Mariusz Lewandowski - LeWuSeK" <lewusek@go2.pl> napisał w wiadomości news:9v30g8$8c0$1@news.tpi.pl... | Moze akurat w tym przypadku twoja milosc chciala sprawdzic jak o nia | walczysz. Moze za szybko sie poddales ? Walczylem...dlugoo, nawet sadze, ze za dlugo. Robiac sobie caly czas nadzieje chcialem do niej wrocic | Jesli zeczywiscie by cie niekochala | nawet troszke to po co te wczesniejsze spotkania i rozmowy ? Jesli chodzilo | jej tylko o przyjazn to raczej juz na poczatku by o tym wspomiala jak | wyznawales jej milosc. Masz racje...nie rozumiem jej do dzisiaj (stad moj post). | Jest jescze inna ewentualnosc ze juz byla w zwiazku ktory mial akurat kryzys | i szukala odskoczni. Mozliwe...w takim razie czulbym sie bardzo, bardzo zle... Sadze, ze nawet lepiej iz o tym nie wiem. | Tak czy siak facet nigdy nietrafi za kobieta co jej po glowie chodzi. | | Gdyby facet umial czytac mysli kobiety to by bylo latwiej w milosci ale tez | jest to zagrozenie ze wyladowalby w wariatkowie :) A tak btw to widzialem taki film: "What woman want's". Koles slyszal mysli kobiet... Na poczatku nie umial sie z tym pogodzic i zaakceptowac tego. Jednak potem wykorzystal to do interesow... Polecam ten film. pozdrawiam.
Re: I powazny post...
Author: Mariusz Lewandowski - LeWuSeK
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:28
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:28
35 lines
2012 bytes
2012 bytes
> > Czesto jak w zwiazku jest wszytsko > > ok to kobiety robia cos na przekor aby rozruszac troszke > faceta. > > A Ty lubisz monotonie? ;) NIelubie i chyba nikt nielubie ale nie o to mi chodzilo :P Chodzi o to czemu kobiety akurat taki sposob wybieraja np: wywolywanie zazdrosci Zwiazek mozna rozruszac na inne sposoby i mniej bolesne. > > Tak czy siak facet nigdy nietrafi za kobieta co jej po glowie > chodzi. > > > > Gdyby facet umial czytac mysli kobiety to by bylo latwiej w > milosci ale tez > > jest to zagrozenie ze wyladowalby w wariatkowie :) > > > Byloby nudno az do bolu :) > Ten element niewiedzy, wynikajacy z roznicy plci, jest tez jednym > z czynnikow wzajemnie przyciagajacych. > Iris Tak zgadza sie jest to jeden z elementow ktore przyciagaja jednak wydaje mi sie ze jak zabraknie tylko jednego elementu przyciagakjacego to nic sie niestanie a w zamian bedzie wiele korzysci (oprocz wariatkowa ;) ) -- Mariusz Lewandowski - LeWuSeK lewusek@go2.pl lewusek@interia.pl http://kki.net.pl/lewusek http://lewusek.prv.pl
Re: I powazny post...
Author: Puck
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:02
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:02
52 lines
3425 bytes
3425 bytes
"..::MiLo::.." <milo@nest.gliwice.pl> napisał na grupę news:alt.pl.milosc: | | > Zycie nie kieruje sie zadnymi zasadami. | | a to jest generalizacja, więc z definicji to odrzucam. | Blad. Nie błąd... | Nie licz, ze jezeli z jedna dziewczyna zrobiles a i wyszlo b to gdy z | inna dziewczyna zrobisz a to tez wyjdzie b. NIe liczę na to i nigdy tego nie powiedziałem... chodziło mi o generalizację życia, a po prostu nie chce mi sie sluchać teorii wysnutych na jedny przypadku, bo zawsze mogę znaleźć przykład, kóry zaprzecza takij teorii. | W zyciu nie ma zasad. Jakies są, tylko my ich nie znamy...po za tym temet staje się lekko filozoficzny... :) | Chodzby dlatego ze nie ma dwoch takich samych ludzi. Dlatego właśnie nie można generalizowac. | Tak wiec nie ma dwoch takich samych zachowan. Mogę się kłócić -- statystycznie sa dwa takie same zachowania. | Dlatego sadze ze zycie (w duzej mierze skladajace sie na kontaktach z | ludzmi) nie kieruje sie zasadami. Ludzie uczą się od ludzi. w ten sposób przekazują sobie pewne nawyki i własnie zasady. No ale przestańmy teoretyzować, przejdźmy do konkretów: życie ma na pewno jedną zasadę (...zaraz coś wymyślę...), nigdy nie można do końca zaufac drugiej osobie, nigdy do konca nie można wierzyć. Nawej jesli widzimy coś czarno-na-białym to może to być ukartowane etc. _nigdy_ nie możemy być pewni na sto procent. | Jezeli bedziesz kierowal sie w zyciu | logika w milosci nie znajdziesz szczescia. To już inna para gumaków. | Co do ostatniego moge sie mylic. Zawsze możesz się mylić :) -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Odp: I powazny post...
Author: Krystyna
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:47
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:47
14 lines
1804 bytes
1804 bytes
> Być może już wtedy zainteresowała się kims innym. A być może rzeczywiście próbowała. Nie da się pokochać ot tak sobie pierwsze go z brzegu faceta. Po prostu albo się kocha albo nie i żadne starania tu ni e pomogą. I wcale ten brak miłości nie musi być związany z zainteresowaniem się kimś innym. > Co mi się nie podoba, to sposób w jaki z tobą zerwała. To jak to miała zrobić? Kupić kwiatki, bombonierkę i powiedzieć "spadaj"? Ni e da się powiedzieć zakochanemu delikatnie, że się go nie kocha. To zawsze b oli a sposób nie ma nic do tego. Uważam, że właśnie to był dobry sposób. Sko ro jeszcze nie padły między nimi słowa o miłości, to czas było skończyć, żeb y drugiej stronie nie robić złudnych nadziei. A czas leczy rany - to Wam mów i stara, doświadczona babcia Krystyna :-)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads