🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

16 total messages Started by Pure6 Thu, 31 Jan 2002 20:23
Teraz moja sprawa
#2778
Author: Pure6
Date: Thu, 31 Jan 2002 20:23
16 lines
1526 bytes
Nie jestem zalamany ani tym bardziej zdesperowany, ale pisze bo chcialbym
zebyscie mi poradzili w jednej sprawie...
Bylem sobie otoz na Slowacji przez tydzien bez mojej dziewczyny.. no i
siedze sobie w przedostatni dzien na dyskotece a tu nagle sms ze panna ze
mna zrywa...
Wkurzony bylem, zreszta wczesniej mialem nieprzyjemna sytuacje i nie mialem
ochoty z nikim o nicym gadac wiec nic nie odpisywalem...
Nastepnego dnia Ona pisze do mnie zebym zapomnial o tym smsie i ze mnie
kocha itp itd..
I teraz pytanko... czy ona sobie nie robi przypadkiem ze mnie jaj ? Mam
zapomniec o tym smsie czy nie ? A moze to ja mam ja teraz rzucic... bo ona
utrzymuje ze ciagle jestesmy razem...
pzdr

--
Pure6 vel.Kaczan
Re: Teraz moja sprawa
#2779
Author: Puck
Date: Thu, 31 Jan 2002 21:46
19 lines
1467 bytes
...a wtedy przychodzi "Pure6" <pure6@wp.pl> i coś takiego pisze:

> I teraz pytanko... czy ona sobie nie robi przypadkiem ze mnie jaj ?

Spytaj się jej, dlaczego go napisała?

> Mam zapomniec o tym smsie czy nie ?

Jeśli jej wierzysz -- tak.

> A moze to ja mam ja teraz rzucic...

Miłość to nie jest gra... jeśli ją kochasz, to nie rzucasz tylko
dlatego, żeby jej pokazać... 

-- 
<< Puck  gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
    >> Moja optymistyczna przesłanka:
        // http://puck.blog.pl/archiwum/index.php?nid=333859
Re: Teraz moja sprawa
#2780
Author: Pure6
Date: Thu, 31 Jan 2002 21:49
25 lines
1477 bytes
">
> > I teraz pytanko... czy ona sobie nie robi przypadkiem ze mnie jaj ?
>
> Spytaj się jej, dlaczego go napisała?
>
Pytalem a na odpisala ze to z milosci, ze tesknila i ze to niewazne...ale no
fakt jest faktem...

> > Mam zapomniec o tym smsie czy nie ?
>
> Jeśli jej wierzysz -- tak.

Inna sprawa, chyba jej wierze ale faktycznie boje sie ze ona mnie
wykorzystuje

> > A moze to ja mam ja teraz rzucic...
>
> Miłość to nie jest gra... jeśli ją kochasz, to nie rzucasz tylko
> dlatego, żeby jej pokazać...
>

co do tego to akurat sie zgadzam
thx
Pure6
Re: Teraz moja sprawa
#2781
Author: Puck
Date: Thu, 31 Jan 2002 23:35
16 lines
1588 bytes
...a wtedy przychodzi "Pure6" <pure6@wp.pl> i coś takiego pisze:

> > Spytaj się jej, dlaczego go napisała?
> Pytalem a na odpisala ze to z milosci, ze tesknila
> i ze to niewazne...ale no fakt jest faktem...

To jest ważne. Takie esy nie biorą się z nikąd.

> Inna sprawa, chyba jej wierze ale faktycznie boje sie ze ona mnie wykorzystuje

Jeśli bedziesz miał jeszcze jakieś wątpliwości to przyjdź do nas.

-- 
<< Puck  gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
    >> Moja optymistyczna przesłanka:
        // http://puck.blog.pl/archiwum/index.php?nid=333859
Re: Teraz moja sprawa
#2788
Author: Mrooveq
Date: Fri, 01 Feb 2002 13:06
16 lines
1317 bytes
In article <31012002.6DF484C6@pucked.blade.net>, Puck wrote:
> ...a wtedy przychodzi "Pure6" <pure6@wp.pl> i co¶ takiego pisze:
>> Mam zapomniec o tym smsie czy nie ?
i tak nie dasz rady. czlowiek wybacza, ale nigdy nie zapomina.

> Mi³o¶æ to nie jest gra...
'Love is a battlefield'. Kazda bitwa to w pewnym sensie gra.
Milosc sama w sobie nie jest gra. Gra zaczyna sie, kiedy zaczyna sie zwiazek
miedzyludzki.

Pozdrawiam
Mrooveq
-- 
 "Sa granice slow,
  Kiedy granic brak"
                Lady Pank
Re: Teraz moja sprawa
#2782
Author: jula
Date: Fri, 01 Feb 2002 13:19
11 lines
1026 bytes
"Pure6" <pure6@wp.pl> wrote:

>Inna sprawa, chyba jej wierze ale faktycznie boje sie ze ona mnie
>wykorzystuje

W jaki sposób ona Cię wykorzystuje?:)

>Pure6

Pozdrawiam
jula
Re: Teraz moja sprawa
#2789
Author: MarFi
Date: Fri, 01 Feb 2002 21:04
7 lines
1268 bytes
> I teraz pytanko... czy ona sobie nie robi przypadkiem ze mnie jaj ? Mam
> zapomniec o tym smsie czy nie ? A moze to ja mam ja teraz rzucic... bo ona
> utrzymuje ze ciagle jestesmy razem...
Tylko nie próbuj zrozumieć kobiety! :-) Nie ma co robić "z igły widły". Może
miała gorszy dzień i tyle. One czasem tak mają. Jeśli Ci wyjaśniła to, to
należy to zrozumieć, i dać sobie spokój z tym "problemem".
Re: Teraz moja sprawa
#2783
Author: Pure6
Date: Fri, 01 Feb 2002 22:02
5 lines
1216 bytes
Ok dzieki wszystkim... dzwonie do niej dzisiaj...
Aha... co do pytania Julki... widzisz ona mieszka 50km ode mnie  i byc moze
jestem tylko kolejnym gdzies tam... chyba mnie rozumiesz.. moze i bym sie
tym nie przejmowal ale wiesz jacy faceci sa dumni >:)
Re: Teraz moja sprawa
#2784
Author: jula
Date: Sat, 02 Feb 2002 00:00
15 lines
1566 bytes
"Pure6" <pure6@wp.pl> wrote:

>Ok dzieki wszystkim... dzwonie do niej dzisiaj...
>Aha... co do pytania Julki... widzisz ona mieszka 50km ode mnie  i byc moze
>jestem tylko kolejnym gdzies tam... chyba mnie rozumiesz.. moze i bym sie
>tym nie przejmowal ale wiesz jacy faceci sa dumni >:)

Jak to miałbyś się tym nie przejmować? Tym że może kogoś mieć, czy
takimi podejrzeniami, zazdrością? Albo sobie wyjaśnicie że jesteście
tylko wy i nikt inny się nie liczy, albo takie myśli będą was
niszczyć. Jeśli to dla Ciebie ważne to Twoja duma jakoś chyba ścierpi
takie pytanie :)

Pozdrawiam
jula
Re: Teraz moja sprawa
#2790
Author: Pure6
Date: Sat, 02 Feb 2002 11:34
13 lines
1456 bytes
"MarFi" <Marfi6@wp.pl> wrote in message news:3c5b03cd@news.vogel.pl...
>
> > I teraz pytanko... czy ona sobie nie robi przypadkiem ze mnie jaj ? Mam
> > zapomniec o tym smsie czy nie ? A moze to ja mam ja teraz rzucic... bo
ona
> > utrzymuje ze ciagle jestesmy razem...
> Tylko nie próbuj zrozumieć kobiety! :-) Nie ma co robić "z igły widły".
Może
> miała gorszy dzień i tyle. One czasem tak mają. Jeśli Ci wyjaśniła to, to
> należy to zrozumieć, i dać sobie spokój z tym "problemem".

No jak i zreszta wlasnie zrobilem :)
Re: Teraz moja sprawa
#2785
Author: Pure6
Date: Sat, 02 Feb 2002 11:39
14 lines
1662 bytes
"jula" <jula@n1n2.pl> wrote in message
news:t0bm5uo9gtl358i7m69fd1gtq3om6ejana@4ax.com...
> > Jak to miałbyś się tym nie przejmować? Tym że może kogoś mieć, czy
> takimi podejrzeniami, zazdrością? Albo sobie wyjaśnicie że jesteście
> tylko wy i nikt inny się nie liczy, albo takie myśli będą was
> niszczyć. Jeśli to dla Ciebie ważne to Twoja duma jakoś chyba ścierpi
> takie pytanie :)
>
Powiem Ci tak... nie nalezalem ostatnio do zbyt przywiazanych (czyt.
wiernych) facetow i teraz paradoksalnie boje sie ze ona zachowuje sie tak
samo ;) Kurcze tylko mnie hnie skreslaj.. walcze z tym :)
pzdr
Pure6
Re: Teraz moja sprawa
#2791
Author: Mrooveq
Date: Sat, 02 Feb 2002 16:15
10 lines
1187 bytes
In article <a3gj8v$rcc$1...@news.tpi.pl>, Pure6 wrote:
> No jak i zreszta wlasnie zrobilem :)
A jak sie wszystko skonczylo? (jesli mozna wiedziec)

Pozdrawiam
Mrooveq
-- 
 "Sa granice slow,
  Kiedy granic brak"
                Lady Pank
Re: Teraz moja sprawa
#2793
Author: teodor
Date: Sat, 02 Feb 2002 16:50
14 lines
1652 bytes
Użytkownik Pure6 <pure6@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:a
3c9hr$2vi$1@news.tpi.pl...
> Bylem sobie otoz na Slowacji przez tydzien bez mojej dziewczyny.. no i
> siedze sobie w przedostatni dzien na dyskotece a tu nagle sms ze panna ze
> mna zrywa...
> Nastepnego dnia Ona pisze do mnie zebym zapomnial o tym smsie i ze mnie
> kocha itp itd..
> I teraz pytanko... czy ona sobie nie robi przypadkiem ze mnie jaj ? >
>
>
Chciała zerwać z innym, albo robi sobie z ciebie jaja. Ja bym takiej życzył
szerokiej drogi. Nie pozwól by się wykręciła ZNP.
T.
Re: Teraz moja sprawa
#2792
Author: Pure6
Date: Sat, 02 Feb 2002 17:13
17 lines
1574 bytes
"Mrooveq" <mro...@tajna.eu.org> wrote in message
news:slrna5o44f.cam.mroovka@nico.viii-lo.krakow.pl...
> In article <a3gj8v$rcc$1...@news.tpi.pl>, Pure6 wrote:
> > No jak i zreszta wlasnie zrobilem :)
> A jak sie wszystko skonczylo? (jesli mozna wiedziec)
>
> Pozdrawiam
> Mrooveq

hmm... wzialem sobie goraco kapiel i zadzwonilem do niej z wanny...
No i sobie gadalismy jakies 20minut... wyjasnilismy sobie kilka spraw i
jestesmy razem i oboje nie mozemy sie doczekac kiedy sie zobaczymy ale z tym
to bedzie troszke gorzej...

pzdr
Pure6
Re: Teraz moja sprawa
#2786
Author: Lily of the Valley
Date: Sun, 03 Feb 2002 11:30
15 lines
1942 bytes
Sat, 2 Feb 2002 12:39:31 +0100 "Pure6" <pure6@wp.pl> w przypływie
całkowitej desperacji napisał(a):
>Powiem Ci tak... nie nalezalem ostatnio do zbyt przywiazanych (czyt.
>wiernych) facetow i teraz paradoksalnie boje sie ze ona zachowuje sie tak
>samo ;) Kurcze tylko mnie hnie skreslaj.. walcze z tym :)
Hehe :-) Wiesz - w sumie poruszyles tu calkiem fajny aspekt "skoku w
bok" - mimo ze ta druga osoba moze sie nie dowiedziec, a nawet jak sie
dowie, moze wybaczyc - to moze wiecej zlego sie w tym momencie dzieje
w nas - powstaje lek, ze skoro my zdradzilismy, to i ten ktos moze
zdradzic? :-) Tak sobie filozofuje, bo z doswiadczenia to nie wiem :-)

Kwiatki z TobOM ;-)
Lily
"Every now and then I get a little bit tired of listening to the sound of my tears." (Bonnie Tyler)
Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Teraz moja sprawa
#2787
Author: Pure6
Date: Sun, 03 Feb 2002 13:30
16 lines
1838 bytes
"Lily of the Valley" <secretgirl@NOSPAM.o2.pl> wrote in message
news:6n7q5uc8vovo8cggva469jr3rsk5ptoij9@4ax.com...
> Hehe :-) Wiesz - w sumie poruszyles tu calkiem fajny aspekt "skoku w
> bok" - mimo ze ta druga osoba moze sie nie dowiedziec, a nawet jak sie
> dowie, moze wybaczyc - to moze wiecej zlego sie w tym momencie dzieje
> w nas - powstaje lek, ze skoro my zdradzilismy, to i ten ktos moze
> zdradzic? :-) Tak sobie filozofuje, bo z doswiadczenia to nie wiem :-)

Filozofujesz, myslisz i masz zupelna racje, bo taki lek sie rodzi i ja to
mowie
z czystego doswiadczenia, przerabialem to pare razy... ale dochodze do
wniosku ze taki
lek mozna smialo nazwac swoistym egoizmem... mam racje.. ?

pure6
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads