🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

7 total messages Started by Marcin Mon, 28 Jan 2002 22:23
Moze ktos pomoze...
#2690
Author: Marcin
Date: Mon, 28 Jan 2002 22:23
14 lines
1613 bytes
Witajcie

Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc.
Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale
zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie
ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo,  mysle sobie nie ta to inna
przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos
dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie
mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co
robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim
momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Licze na jakakolwiek
pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne...
Z gory dziekuje i pozdrawiam
Zalalmany Marcin
Odp: Moze ktos pomoze...
#2691
Author: Smerf
Date: Tue, 29 Jan 2002 10:35
23 lines
1858 bytes
Użytkownik Marcin <marcin80@viper.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c55cf9f@news.vogel.pl...
> Witajcie
>
> Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc.
> Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze,
ale
> zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie
> ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo,  mysle sobie nie ta to inna
> przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem.

To wlasnie dlatego. Nie kochales i spotkala Cie kara.
Zycie jest cudowne !!!! w rozdawaniu nauk.
A nie sadizsz,ze dziewczyna z ktora byles mogla pomyslec tak samo, czyli:
"Nie kocha mnie to znajde sobie innego"
i pewnie znalazla :)))
Cierp i uracz sie tym cierpieniem, by do glowy Ci nie przychodzilo, zeby za
nos kogos wodzic.

Smerf

-------------------------------------------------------------------
Każdy ma prawo zmarnować sobie życie.
Re: Moze ktos pomoze...
#2692
Author: Loonie
Date: Tue, 29 Jan 2002 16:19
35 lines
2647 bytes
In article <3c55cf9f@news.vogel.pl>, marcin80@viper.pl says...
> Witajcie
> 
> Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc.
> Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale
> zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie
> ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo,  mysle sobie nie ta to inna
> przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos
> dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie
> mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co
> robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim
> momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Licze na jakakolwiek
> pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne...

Tak, to raczej zwyczajowe, ze doceniamy to co mamy kiedy mozemy to 
stracic. W twoim przypadku albo to poczucie samotnosci albo cos wiecej. 
Ale o wielkiej milosci ja bym raczej nie mowil 9podobnie jak ty). Wiec, 
hmm mozesz poczekac tydzien, jezeli nic sie nie zmieni, to zawsze mozesz 
sprobowac z nia porozmawiac o tym co czujesz i poznac jej poglad na 
sprawe (to taki zawoalowany sposob na pokazanie jej, ze ci na niej 
jednak zalezy i wybadanie czy jej na tobie zalezy :-). 
BTW Podobno niekiedy dziewczyny rzucaja po to zeby sprawdzic czy 
facetowi na nich zalezy, IMO glupie, ale czasem skuteczne. A ile macie 
lat tak w ogole?

-- 
Pozdrowienia,
Loonie
Fiat 125p, 1497ccm '87
http://www.fiat.com.pl/
http://www.auta.b7.pl/125p.htm
__________________________________________________________________________
"Wg. mnie glupota to dzialanie na swoja niekorzysc." - Casper
"To po co taki czlowiek zyje, po co taki czlowiek zyje? Wyrwalem chwasta."
  zestawienie cytatow przypadkowe, acz...
Re: Moze ktos pomoze...
#2693
Author: Pure6
Date: Wed, 30 Jan 2002 12:00
32 lines
2123 bytes
A wedlug mnie, tj moim skomnym zdaniem bo znam to uczucie to poprostu gnebi
cie twoja duma.. popatrz ty jej nie kochales a tu nagle ona zrywa... !!! I
nie mozesz w to uwierzyc bo wydaje ci sie wze wszystko bylo pod kontrola...
A prawdziwa milosc to napewno nie jest..
Pzdr

--
"Pure6"
pure6@wp.pl / pure6@interia.pl
ICQ UIN:132541487
Gadu-Gadu:1840845
"Marcin" <marcin80@viper.pl> wrote in message news:3c55cf9f@news.vogel.pl...
> Witajcie
>
> Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc.
> Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze,
ale
> zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie
> ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo,  mysle sobie nie ta to inna
> przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia
cos
> dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie
> mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co
> robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w
takim
> momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Licze na
jakakolwiek
> pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne...
> Z gory dziekuje i pozdrawiam
> Zalalmany Marcin
>
>
Re: Moze ktos pomoze...
#2694
Author: jula
Date: Wed, 30 Jan 2002 16:05
37 lines
2604 bytes
"Marcin" <marcin80@viper.pl> wrote:

>Witajcie
>
>Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc.
>Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale
>zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie
>ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo,  mysle sobie nie ta to inna
>przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos
>dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie
>mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co
>robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim
>momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. 

Między wami do tej pory chyba nie układało się najlepiej, pomyśl może
to z Twojej winy, może ją zaniedbywałeś. Jeśli ona odczuła że jesteś z
nią z przyzwyczajenia to słowa "chcę odejść" mogą być ostatnim
dzwonkiem żeby o wasz związek zawalczyć, nie jest to tak zamykające
usta jak "to koniec, przepraszam".
Wszystko zależy od tego czy między wami coś jeszcze iskrzy, czy w niej
i w Tobie decyzja rozstania wzbudza jakieś emocje. 
Wbrew opiniom innych grupowiczów, skłaniałabym się do nieodkładania
tego tematu na później, czas działa tu moim zdaniem zdecydowanie na
Twoją niekorzyść. O ile oczywiście będziesz tego chciał, będziesz
wiedział że tylko Ta, nie bnna, ędziesz chciał żeby wróciła. 
Jeśli nie, zawracanie sobie nią głowy szybko Ci się znudzi... zniknie
z Twoich myśli.
Albo ją poproś żeby wróciła na czas egzaminów ;)?

>Licze na jakakolwiek
>pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne...
>Z gory dziekuje i pozdrawiam
>Zalalmany Marcin

Trzymaj się :)
Pozdrowienia
jula 
Re: Moze ktos pomoze...
#2695
Author: Pure6
Date: Wed, 30 Jan 2002 19:07
53 lines
3071 bytes
Kurcze Jula, przeciez on sam mowil ze jej nie kochal, a ja Ci mowie ze to
napewno kwestia dumy...
ale dla swietego spokoju stary to pogadaj z nia :)

--
Pure6 vel.Kaczan

"jula" <jula@n1n2.pl> wrote in message
news:sa6g5ucgsu8acm07tmhfanio7n6jq931tm@4ax.com...
> "Marcin" <marcin80@viper.pl> wrote:
>
> >Witajcie
> >
> >Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc.
> >Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze,
ale
> >zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia
mnie
> >ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo,  mysle sobie nie ta to inna
> >przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia
cos
> >dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej
nie
> >mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem
co
> >robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w
takim
> >momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil.
>
> Między wami do tej pory chyba nie układało się najlepiej, pomyśl może
> to z Twojej winy, może ją zaniedbywałeś. Jeśli ona odczuła że jesteś z
> nią z przyzwyczajenia to słowa "chcę odejść" mogą być ostatnim
> dzwonkiem żeby o wasz związek zawalczyć, nie jest to tak zamykające
> usta jak "to koniec, przepraszam".
> Wszystko zależy od tego czy między wami coś jeszcze iskrzy, czy w niej
> i w Tobie decyzja rozstania wzbudza jakieś emocje.
> Wbrew opiniom innych grupowiczów, skłaniałabym się do nieodkładania
> tego tematu na później, czas działa tu moim zdaniem zdecydowanie na
> Twoją niekorzyść. O ile oczywiście będziesz tego chciał, będziesz
> wiedział że tylko Ta, nie bnna, ędziesz chciał żeby wróciła.
> Jeśli nie, zawracanie sobie nią głowy szybko Ci się znudzi... zniknie
> z Twoich myśli.
> Albo ją poproś żeby wróciła na czas egzaminów ;)?
>
> >Licze na jakakolwiek
> >pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne...
> >Z gory dziekuje i pozdrawiam
> >Zalalmany Marcin
>
> Trzymaj się :)
> Pozdrowienia
> jula
>
Re: Moze ktos pomoze...
#2696
Author: BaNaN
Date: Mon, 04 Feb 2002 11:56
1 lines
913 bytes
Często doceniamy to co tracimy
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads