Thread View: alt.pl.milosc
7 messages
7 total messages
Started by Marcin
Mon, 28 Jan 2002 22:23
Moze ktos pomoze...
Author: Marcin
Date: Mon, 28 Jan 2002 22:23
Date: Mon, 28 Jan 2002 22:23
14 lines
1613 bytes
1613 bytes
Witajcie Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc. Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo, mysle sobie nie ta to inna przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Licze na jakakolwiek pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne... Z gory dziekuje i pozdrawiam Zalalmany Marcin
Odp: Moze ktos pomoze...
Author: Smerf
Date: Tue, 29 Jan 2002 10:35
Date: Tue, 29 Jan 2002 10:35
23 lines
1858 bytes
1858 bytes
Użytkownik Marcin <marcin80@viper.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c55cf9f@news.vogel.pl... > Witajcie > > Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc. > Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale > zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie > ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo, mysle sobie nie ta to inna > przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. To wlasnie dlatego. Nie kochales i spotkala Cie kara. Zycie jest cudowne !!!! w rozdawaniu nauk. A nie sadizsz,ze dziewczyna z ktora byles mogla pomyslec tak samo, czyli: "Nie kocha mnie to znajde sobie innego" i pewnie znalazla :))) Cierp i uracz sie tym cierpieniem, by do glowy Ci nie przychodzilo, zeby za nos kogos wodzic. Smerf ------------------------------------------------------------------- Każdy ma prawo zmarnować sobie życie.
Re: Moze ktos pomoze...
Author: Loonie
Date: Tue, 29 Jan 2002 16:19
Date: Tue, 29 Jan 2002 16:19
35 lines
2647 bytes
2647 bytes
In article <3c55cf9f@news.vogel.pl>, marcin80@viper.pl says... > Witajcie > > Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc. > Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale > zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie > ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo, mysle sobie nie ta to inna > przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos > dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie > mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co > robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim > momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Licze na jakakolwiek > pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne... Tak, to raczej zwyczajowe, ze doceniamy to co mamy kiedy mozemy to stracic. W twoim przypadku albo to poczucie samotnosci albo cos wiecej. Ale o wielkiej milosci ja bym raczej nie mowil 9podobnie jak ty). Wiec, hmm mozesz poczekac tydzien, jezeli nic sie nie zmieni, to zawsze mozesz sprobowac z nia porozmawiac o tym co czujesz i poznac jej poglad na sprawe (to taki zawoalowany sposob na pokazanie jej, ze ci na niej jednak zalezy i wybadanie czy jej na tobie zalezy :-). BTW Podobno niekiedy dziewczyny rzucaja po to zeby sprawdzic czy facetowi na nich zalezy, IMO glupie, ale czasem skuteczne. A ile macie lat tak w ogole? -- Pozdrowienia, Loonie Fiat 125p, 1497ccm '87 http://www.fiat.com.pl/ http://www.auta.b7.pl/125p.htm __________________________________________________________________________ "Wg. mnie glupota to dzialanie na swoja niekorzysc." - Casper "To po co taki czlowiek zyje, po co taki czlowiek zyje? Wyrwalem chwasta." zestawienie cytatow przypadkowe, acz...
Re: Moze ktos pomoze...
Author: Pure6
Date: Wed, 30 Jan 2002 12:00
Date: Wed, 30 Jan 2002 12:00
32 lines
2123 bytes
2123 bytes
A wedlug mnie, tj moim skomnym zdaniem bo znam to uczucie to poprostu gnebi cie twoja duma.. popatrz ty jej nie kochales a tu nagle ona zrywa... !!! I nie mozesz w to uwierzyc bo wydaje ci sie wze wszystko bylo pod kontrola... A prawdziwa milosc to napewno nie jest.. Pzdr -- "Pure6" pure6@wp.pl / pure6@interia.pl ICQ UIN:132541487 Gadu-Gadu:1840845 "Marcin" <marcin80@viper.pl> wrote in message news:3c55cf9f@news.vogel.pl... > Witajcie > > Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc. > Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale > zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie > ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo, mysle sobie nie ta to inna > przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos > dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie > mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co > robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim > momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Licze na jakakolwiek > pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne... > Z gory dziekuje i pozdrawiam > Zalalmany Marcin > >
Re: Moze ktos pomoze...
Author: jula
Date: Wed, 30 Jan 2002 16:05
Date: Wed, 30 Jan 2002 16:05
37 lines
2604 bytes
2604 bytes
"Marcin" <marcin80@viper.pl> wrote: >Witajcie > >Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc. >Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale >zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie >ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo, mysle sobie nie ta to inna >przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos >dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie >mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co >robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim >momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. Między wami do tej pory chyba nie układało się najlepiej, pomyśl może to z Twojej winy, może ją zaniedbywałeś. Jeśli ona odczuła że jesteś z nią z przyzwyczajenia to słowa "chcę odejść" mogą być ostatnim dzwonkiem żeby o wasz związek zawalczyć, nie jest to tak zamykające usta jak "to koniec, przepraszam". Wszystko zależy od tego czy między wami coś jeszcze iskrzy, czy w niej i w Tobie decyzja rozstania wzbudza jakieś emocje. Wbrew opiniom innych grupowiczów, skłaniałabym się do nieodkładania tego tematu na później, czas działa tu moim zdaniem zdecydowanie na Twoją niekorzyść. O ile oczywiście będziesz tego chciał, będziesz wiedział że tylko Ta, nie bnna, ędziesz chciał żeby wróciła. Jeśli nie, zawracanie sobie nią głowy szybko Ci się znudzi... zniknie z Twoich myśli. Albo ją poproś żeby wróciła na czas egzaminów ;)? >Licze na jakakolwiek >pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne... >Z gory dziekuje i pozdrawiam >Zalalmany Marcin Trzymaj się :) Pozdrowienia jula
Re: Moze ktos pomoze...
Author: Pure6
Date: Wed, 30 Jan 2002 19:07
Date: Wed, 30 Jan 2002 19:07
53 lines
3071 bytes
3071 bytes
Kurcze Jula, przeciez on sam mowil ze jej nie kochal, a ja Ci mowie ze to napewno kwestia dumy... ale dla swietego spokoju stary to pogadaj z nia :) -- Pure6 vel.Kaczan "jula" <jula@n1n2.pl> wrote in message news:sa6g5ucgsu8acm07tmhfanio7n6jq931tm@4ax.com... > "Marcin" <marcin80@viper.pl> wrote: > > >Witajcie > > > >Otoz pisze tutaj bo nie za bardzo wiem co robic i licze na Wasza pomoc. > >Sprawa wyglada nastepujaco. Bylem jakis czas z dziewczyna. Bylo dobrze, ale > >zebym czul sie jakos wyjatkowo, to na pewno nie. I nagle ona oznajmia mnie > >ze chce odejsc. Niezbyt mnie to zasmucilo, mysle sobie nie ta to inna > >przeciez w sumie nic takiego nie odczuwalem. Ale dopiero nastepnego dnia cos > >dziwnego zaczelo sie dziac we mnie. Nie moge spac, ciagle mysle o niej nie > >mogac skoncentorwac na egzaminach, ktore wlasnie mam. Zupelnie nie wiem co > >robic. Czy to jest normalny stan po tym jak ktos Cię rzuca, czy moze w takim > >momencie czlowiek dopiero sobie uswiadamia co starcil. > > Między wami do tej pory chyba nie układało się najlepiej, pomyśl może > to z Twojej winy, może ją zaniedbywałeś. Jeśli ona odczuła że jesteś z > nią z przyzwyczajenia to słowa "chcę odejść" mogą być ostatnim > dzwonkiem żeby o wasz związek zawalczyć, nie jest to tak zamykające > usta jak "to koniec, przepraszam". > Wszystko zależy od tego czy między wami coś jeszcze iskrzy, czy w niej > i w Tobie decyzja rozstania wzbudza jakieś emocje. > Wbrew opiniom innych grupowiczów, skłaniałabym się do nieodkładania > tego tematu na później, czas działa tu moim zdaniem zdecydowanie na > Twoją niekorzyść. O ile oczywiście będziesz tego chciał, będziesz > wiedział że tylko Ta, nie bnna, ędziesz chciał żeby wróciła. > Jeśli nie, zawracanie sobie nią głowy szybko Ci się znudzi... zniknie > z Twoich myśli. > Albo ją poproś żeby wróciła na czas egzaminów ;)? > > >Licze na jakakolwiek > >pomoc chociaz dobrze wiem, ze bedzie to trudne... > >Z gory dziekuje i pozdrawiam > >Zalalmany Marcin > > Trzymaj się :) > Pozdrowienia > jula >
Re: Moze ktos pomoze...
Author: BaNaN
Date: Mon, 04 Feb 2002 11:56
Date: Mon, 04 Feb 2002 11:56
1 lines
913 bytes
913 bytes
Często doceniamy to co tracimy
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads