🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

92 total messages Page 1 of 2 Started by Agnieszka Wed, 23 Jan 2002 07:51
Page 1 of 2 • 92 total messages
Jak go odzyskac2 ?
#2426
Author: Agnieszka
Date: Wed, 23 Jan 2002 07:51
37 lines
2438 bytes
Drodzy,

Dziekuje Wam za odpowiedz... znowu nabralam checi do dzialania :).

Odnosnie mojej prosby... wyjasniam dalej i nadal bede wdzieczna za Wasza
pomoc w przeanalizowaniu tego wszystkiego.

Mnie bardzo zalezy na nim, bez dwoch zdan... mozna ujac ze to taka nie
spelniona milosc... .
Wlasnie napisalam list do niego z wyjasnieniem ze w pewnej chwili ktos
zrozumial zle to co uslyszal, a potem zle zinterpretowal, a czego
nastepstwem byly kolejne wydarzenia.

List nie jest natarczywy, ale z furtka... mozemy zostac znajomymi,
przyjaciolmi na poczatek.
Sam kiedys napisal - zostanmy przyjaciolmi - przynajmniej na razie. Nie
mialo to dobicia w praktyce, jak juz Wam napisalam.
Kiedys napisal ze ignoruje kartki od niego... co mial na mysli? - tez nie
wiem.

Z tym drugim znajomosc trwa do dzis - mozna powiedziec zazyla znajomosc, ale
na prawde to wszystko jest plecione bardzo cieniutka nitka... ktora na
dniach moze zostac zerwana...bo kazdy ma cierpliwosc... ale i ona sie
konczy.
Sprawy byc moze z tym drugim poszly za daleko, ale mozna to ujac tak:
pierwszy zle zrozumial, brak kontaktu (i jakiego kolwiek cienia nadzieji),
popchnely mnie w ramiona tego drugiego, bo byl blisko (a tamten takiej
mozliwosci nie mial - ogroomna odleglosc), a wtedy w chwili zalamania
wlasnie potrzebowalam ciepla i mozliwosci oparcia sie na kims bliskim.

Po tym gdy ten pierwszy nie zadzwonil wiecej, ja dzwonilam, ale nie chcial
rozmawiac, a sam nie oddzwonil... .

I ciagle te kartki... .

Serdeczne pozdrowienia,
Agnieszka
Odp: Jak go odzyskac2 ?
#2428
Author: Agnieszka
Date: Wed, 23 Jan 2002 10:48
104 lines
5029 bytes
Witaj Piciu,

Dziekuje za komentarz.
Mozesz  odebrac to co pisze nieco inaczej niz jest w rzeczywistosci, ale tu
tkwi moj blad, przepraszam.

Pierwszy zle zrozumial to co sie wtedy dzialo, bo na prawde nie ma nic w tym
dziwnego, ze poznalam kogos nowego (tak moze sie zdarzyc codziennie) i
odwiozl mnie ow on do domu z czysto kolezenskimi intencjami z mojej strony.
Podziekowalam i dzien sie skonczyl. Zadzwonil "drugi" i chcac byc szczera
(nic nie chcialam ukrywac) opowiedzialam co i jak wygladalo. On wyciagnal
wnioski i nie dal sobie tego wytlumaczyc na inny sposob.

Ja pierwszemu nie wysylam kartek, a on jak zwykle pisze... wesolych swiat
i... same zyczenia i podpis.

Az taka zla nie jestem jak wywnioskowales, ale musze Ci powiedziec ze ja tez
mam cierpliwosc, a jak juz ona sie wyczerpie to dopiero znajomosc ma koniec.

Pozdrawiam,
Agnieszka

P.S. Uwazaj i dbaj o swoja znajomosc internetowa. Wlasnie taka znajomoscia
byla ta moja znajomosc z tym pierwszym... .

Użytkownik Picio <picior@alpha.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c4e9505$1@news.vogel.pl...
> Użytkownik "Agnieszka" <agnieszka022@wp.pl> napisała:
> > Drodzy,
> >
> Witaj Agnieszko.
> Mam trochę mieszane uczucia czytając Twój post...
> >
> > Mnie bardzo zalezy na nim, bez dwoch zdan... mozna ujac ze to taka nie
> > spelniona milosc... .
> > Wlasnie napisalam list do niego z wyjasnieniem ze w pewnej chwili ktos
> > zrozumial zle to co uslyszal, a potem zle zinterpretowal, a czego
> > nastepstwem byly kolejne wydarzenia.
> >
> Trochę to zagmatwane lecz czy rzeczywiśćie "pierwszy" źle zrozumiał?
> >
> > Kiedys napisal ze ignoruje kartki od niego... co mial na mysli? - tez
nie
> > wiem.
> >
> Jeżeli również wysyłasz mu kartki na święta, to może zależy od treści jego
> słów?
> >
> > Z tym drugim znajomosc trwa do dzis - mozna powiedziec zazyla znajomosc,
> ale
> > na prawde to wszystko jest plecione bardzo cieniutka nitka... ktora na
> > dniach moze zostac zerwana...bo kazdy ma cierpliwosc... ale i ona sie
> > konczy.
> > Sprawy byc moze z tym drugim poszly za daleko, ale mozna to ujac tak:
> > pierwszy zle zrozumial, brak kontaktu (i jakiego kolwiek cienia
nadzieji),
> > popchnely mnie w ramiona tego drugiego, bo byl blisko (a tamten takiej
> > mozliwosci nie mial - ogroomna odleglosc), a wtedy w chwili zalamania
> > wlasnie potrzebowalam ciepla i mozliwosci oparcia sie na kims bliskim.
> >
> Dla mnie Ta Twoja wypowiedź jest najbardziej kontrowersyjna...
> Z "pierwszym " byłaś na tyle blisko, że snuliście konkretne plany na
> przyszłość,
> lecz nie miało to znaczenia i [sorry] wpadłaś w ramiona "drugiego" dlatego
> jedynie, że był bliżej i być może umiał pokazać sie z dobrej strony... ?
> Jeżeli piszesz o miłości i wiesz o czym piszesz, to również powinno Ci sie
> to wydać
> co najmniej dziwne. Chyba dobrze rozumiem "pierwszego". Na jego miejscu
> postąpiłbym zapewne podobnie. Nie wiem czy zranione uczucie i zawiedzione
> zaufanie pozwoliłyby mi na chociażby wysłanie kartki świątecznej. Jego
> uczucie jest chyba bardzo silne i on nie chce bądź nie umie das sobie z
nim
> rady.
> Obecnie jesteś w jakiejś tam zażyłości z "drugim", lecz i znim gotowa
jesteś
> w każdej chwili zerwać... Nie chciałbym być w skórze żadnego z Twoich
> znajomych...
> >
> > Po tym gdy ten pierwszy nie zadzwonil wiecej, ja dzwonilam, ale nie
chcial
> > rozmawiac, a sam nie oddzwonil... .
> >
> > I ciagle te kartki... .
> >
> Myslę, że jemu bardzo na Tobie zależy, walczy z sobą lecz jest na tyle
dumny
> by odmawiając Tobie, odmówić i sobie bezposredniego kontaktu... [tel.]
> Miejmy nadzieję, że cała sprawa Ci sie wyprostuje.
> Ja.. hm...no cóż - przed miesiącem poprzez net poznałem osobę, tę jedyną,
> niepowtarzalną, cudowną, bardzo bliską memu sercu... i chyba dlatego
łatwiej
> postawić mi się w sytuacji "pierwszego"...:)
>
> Pozdrawiam życząc powodzenia
>
> Picio [goblin bez rozumu]
>
>
>
>
>
>
>
>
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2427
Author: Picio
Date: Wed, 23 Jan 2002 10:48
62 lines
3632 bytes
Użytkownik "Agnieszka" <agnieszka022@wp.pl> napisała:
> Drodzy,
>
Witaj Agnieszko.
Mam trochę mieszane uczucia czytając Twój post...
>
> Mnie bardzo zalezy na nim, bez dwoch zdan... mozna ujac ze to taka nie
> spelniona milosc... .
> Wlasnie napisalam list do niego z wyjasnieniem ze w pewnej chwili ktos
> zrozumial zle to co uslyszal, a potem zle zinterpretowal, a czego
> nastepstwem byly kolejne wydarzenia.
>
Trochę to zagmatwane lecz czy rzeczywiśćie "pierwszy" źle zrozumiał?
>
> Kiedys napisal ze ignoruje kartki od niego... co mial na mysli? - tez nie
> wiem.
>
Jeżeli również wysyłasz mu kartki na święta, to może zależy od treści jego
słów?
>
> Z tym drugim znajomosc trwa do dzis - mozna powiedziec zazyla znajomosc,
ale
> na prawde to wszystko jest plecione bardzo cieniutka nitka... ktora na
> dniach moze zostac zerwana...bo kazdy ma cierpliwosc... ale i ona sie
> konczy.
> Sprawy byc moze z tym drugim poszly za daleko, ale mozna to ujac tak:
> pierwszy zle zrozumial, brak kontaktu (i jakiego kolwiek cienia nadzieji),
> popchnely mnie w ramiona tego drugiego, bo byl blisko (a tamten takiej
> mozliwosci nie mial - ogroomna odleglosc), a wtedy w chwili zalamania
> wlasnie potrzebowalam ciepla i mozliwosci oparcia sie na kims bliskim.
>
Dla mnie Ta Twoja wypowiedź jest najbardziej kontrowersyjna...
Z "pierwszym " byłaś na tyle blisko, że snuliście konkretne plany na
przyszłość,
lecz nie miało to znaczenia i [sorry] wpadłaś w ramiona "drugiego" dlatego
jedynie, że był bliżej i być może umiał pokazać sie z dobrej strony... ?
Jeżeli piszesz o miłości i wiesz o czym piszesz, to również powinno Ci sie
to wydać
co najmniej dziwne. Chyba dobrze rozumiem "pierwszego". Na jego miejscu
postąpiłbym zapewne podobnie. Nie wiem czy zranione uczucie i zawiedzione
zaufanie pozwoliłyby mi na chociażby wysłanie kartki świątecznej. Jego
uczucie jest chyba bardzo silne i on nie chce bądź nie umie das sobie z nim
rady.
Obecnie jesteś w jakiejś tam zażyłości z "drugim", lecz i znim gotowa jesteś
w każdej chwili zerwać... Nie chciałbym być w skórze żadnego z Twoich
znajomych...
>
> Po tym gdy ten pierwszy nie zadzwonil wiecej, ja dzwonilam, ale nie chcial
> rozmawiac, a sam nie oddzwonil... .
>
> I ciagle te kartki... .
>
Myslę, że jemu bardzo na Tobie zależy, walczy z sobą lecz jest na tyle dumny
by odmawiając Tobie, odmówić i sobie bezposredniego kontaktu... [tel.]
Miejmy nadzieję, że cała sprawa Ci sie wyprostuje.
Ja.. hm...no cóż - przed miesiącem poprzez net poznałem osobę, tę jedyną,
niepowtarzalną, cudowną, bardzo bliską memu sercu... i chyba dlatego łatwiej
postawić mi się w sytuacji "pierwszego"...:)

Pozdrawiam życząc powodzenia

Picio [goblin bez rozumu]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2429
Author: Iris
Date: Wed, 23 Jan 2002 18:24
67 lines
3719 bytes
Użytkownik "Picio" <picior@alpha.net.pl> napisał w wiadomości >
Użytkownik "Agnieszka" <agnieszka022@wp.pl> napisała:
> > Mnie bardzo zalezy na nim, bez dwoch zdan... mozna ujac ze to
taka nie
> > spelniona milosc... .
> > pierwszy zle zrozumial, brak kontaktu (i jakiego kolwiek
cienia nadzieji),
> > popchnely mnie w ramiona tego drugiego, bo byl blisko (a
tamten takiej
> > mozliwosci nie mial - ogroomna odleglosc), a wtedy w chwili
zalamania
> > wlasnie potrzebowalam ciepla i mozliwosci oparcia sie na kims
bliskim.
> >
> Z "pierwszym " byłaś na tyle blisko, że snuliście konkretne
plany na
> przyszłość,
> lecz nie miało to znaczenia i [sorry] wpadłaś w ramiona
"drugiego" dlatego
> jedynie, że był bliżej i być może umiał pokazać sie z dobrej
strony... ?

Wiesz, Picio, w tym momencie nie bylabym sklonna tak calkowicie
potepic Agnieszki. Wydaje mi sie, ze i "pierwszy" nie dorosl do
sytuacji. Obrazil sie/ujal duma/czy jak to nazwac po pierwszej
wzmiance, ze pojawil sie "drugi". Nie dal szansy na wyjasnienie,
sam nie walczyl o Agnieszke- chocby slowami. Tak sie zdarza, ze
kobieta/mezczyzna w tej sytuacji zalamuja sie i "drugi"/"druga"
to wykorzystuje. Rzecz w tym,ze najczesciej szybko przychodzi
opamietanie i zal do siebie za slabosc. Agnieszka jednak trwala w
drugim zwiazku przez dwa lata, choc wspominala i marzyla o
"pierwszym" [tutaj moje pewne zdziwienie]. Dzis ten drugi zwiazek
sie chwieje i tym silniej powrocila mysl o ponownym nawiazaniu
kontaktow z "pierwszym". W mojej opinii to juz tylko mrzonka.
Jesli nawet powroca do siebie, bedzie im razem zle. Ten "drugi"
bedzie ich dzielil. Mozna wykreslic jednorazowy "incydent" przy
dobrej woli obu stron, ale nie mozna 2 lat. Jest takie ludowe
przyslowie: "nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki".
Mysle, ze Agnieszka powinna to rozwazyc i zaczac patrzec do
przodu-w przyszlosc. Moze spotka w niej "trzeciego" i bedzie
bardziej rozwazna...wyciagnie wnioski z wlasnych doswiadczen.

> postąpiłbym zapewne podobnie. Nie wiem czy zranione uczucie i
zawiedzione
> zaufanie pozwoliłyby mi na chociażby wysłanie kartki
świątecznej.

Picio, to zalezy od formy rozstania. Ja np. bym wyslala zyczenia
swiateczne do Ciebie... dlaczego nie mialabym Ci nadal dobrze
zyczyc? :)))

> Ja.. hm...no cóż - przed miesiącem poprzez net poznałem osobę,
tę jedyną,
> niepowtarzalną, cudowną, bardzo bliską memu sercu... i chyba
dlatego łatwiej
> postawić mi się w sytuacji "pierwszego"...:)

Wobec tego rada dla Ciebie:) - lepiej porozmawiac i wyjasnic
ewentualne nieporozumienie niz unosic sie zbyteczna duma i
niepotrzebnie cierpiec [hmm...latwo powiedziec]  ;)
>
> Picio [goblin bez rozumu]
>
ale z pieknym czarnym sercem:))

Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2430
Author: jula
Date: Wed, 23 Jan 2002 21:48
42 lines
3011 bytes
"Iris" <iris123@go2.pl> wrote:

>Wiesz, Picio, w tym momencie nie bylabym sklonna tak calkowicie
>potepic Agnieszki. Wydaje mi sie, ze i "pierwszy" nie dorosl do
>sytuacji. Obrazil sie/ujal duma/czy jak to nazwac po pierwszej
>wzmiance, ze pojawil sie "drugi". Nie dal szansy na wyjasnienie,
>sam nie walczyl o Agnieszke- chocby slowami. Tak sie zdarza, ze
>kobieta/mezczyzna w tej sytuacji zalamuja sie i "drugi"/"druga"
>to wykorzystuje. Rzecz w tym,ze najczesciej szybko przychodzi
>opamietanie i zal do siebie za slabosc. 

Z tego co napisała Agnieszka, między nią a tym drugim wcześniej nic
nie było, nie było nic w chwili kiedy jej chłopak od niej "odchodził".
Tak więc jedyna słabość o jakiej można w tym wypadku mówić to słaba
komunikacja w ich "związku".

>Agnieszka jednak trwala w
>drugim zwiazku przez dwa lata, choc wspominala i marzyla o
>"pierwszym" [tutaj moje pewne zdziwienie]. Dzis ten drugi zwiazek
>sie chwieje i tym silniej powrocila mysl o ponownym nawiazaniu
>kontaktow z "pierwszym". W mojej opinii to juz tylko mrzonka.
>Jesli nawet powroca do siebie, bedzie im razem zle. Ten "drugi"
>bedzie ich dzielil. Mozna wykreslic jednorazowy "incydent" przy
>dobrej woli obu stron, ale nie mozna 2 lat. Jest takie ludowe
>przyslowie: "nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki".
>Mysle, ze Agnieszka powinna to rozwazyc i zaczac patrzec do
>przodu-w przyszlosc. Moze spotka w niej "trzeciego" i bedzie
>bardziej rozwazna...wyciagnie wnioski z wlasnych doswiadczen.

Jakie z tej historii można wyciągnąć wnioski ? Chłopak wysyła mylące
sygnały, mówi coś o przyjaźni a w praktyce nawet to mu nie wychodzi...
Nie dziwię się Agnieszce że ją ta sytuacja gryzie, bez rozliczenia się
z przeszłością może się okazać że w kolejnym związku będzie jej po
prostu ciężko. Jedyne czym zawiniła to chyba nadmierna szczerość, jej
chłopak tego nie wytrzymał i praktycznie z niczego wyciągnął
absurdalne wnioski. Tak to na razie przycichło, przynajmniej dla
jednej strony to się jeszcze nie skończyło. 


Pozdrowienia

ps. Do Agnieszki: Czy wy ze sobą kiedykolwiek zerwaliście?
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2431
Author: Iris
Date: Wed, 23 Jan 2002 22:21
25 lines
2135 bytes
Użytkownik "jula" <jula@n1n2.pl> napisał w wiadomości >
> Z tego co napisała Agnieszka, między nią a tym drugim wcześniej
nic
> nie było, nie było nic w chwili kiedy jej chłopak od niej
"odchodził".
> Tak więc jedyna słabość o jakiej można w tym wypadku mówić to
słaba
> komunikacja w ich "związku".
>
Masz racje mowiac o slabej komunikacji miedzy nimi, jednak
Agnieszka traktowala swoje relacje z "pierwszym" jako zwiazek...
jak zrozumialam do dzis tak uwaza. Bywaja zwiazki platoniczne, na
odleglosc - duzo trudniejsze od bezposrednich i ze wzgledu na
latwosc zaistnienia mimowolnych nieporozumien i ze wzgledu na
brak bliskiego kontaktu z kochana osoba. Wbrew pozorom czasem
zerwanie takiego platonicznego zwiazku bywa trudniejsze, bowiem
nie wszystko zostaje dopowiedziane do konca. Czesto jest tez
bardziej rozciagniete w czasie. Wygasa powoli. Najgorzej jednak
gdy druga osoba - po przeciwnej stronie komunikatora - milknie
nagle bez slowa wyjasnienia. Ewentualnie potem zaledwie
"zaszczyca" pierwsza okazjonalnymi grzecznosciowymi kartkami lub
slowami "co slychac" (w gruncie rzeczy nie interesujac sie
odpowiedzia).
Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2435
Author: Picio
Date: Wed, 23 Jan 2002 22:33
65 lines
3774 bytes
Użytkownik "Iris" <iris123@go2.pl> napisała:
>
> Wiesz, Picio, w tym momencie nie bylabym sklonna tak calkowicie
> potepic Agnieszki. Wydaje mi sie, ze i "pierwszy" nie dorosl do
> sytuacji. Obrazil sie/ujal duma/czy jak to nazwac po pierwszej
> wzmiance, ze pojawil sie "drugi". Nie dal szansy na wyjasnienie,
> sam nie walczyl o Agnieszke- chocby slowami. Tak sie zdarza, ze
> kobieta/mezczyzna w tej sytuacji zalamuja sie i "drugi"/"druga"
> to wykorzystuje. Rzecz w tym,ze najczesciej szybko przychodzi
> opamietanie i zal do siebie za slabosc.

Tutaj przerwę cytat. Jakkolwiek nie mogę zarzucić braku logiki Twemu
rozumowaniu, to z jednym nie do końca się zgodzę. Ze stwierdzeniem
o "niedorosłości" "pierwszego". Tego akurat nie można stwierdzic
nie znając człowieka. Być może on właśnie wygrał walkę z własną
słabością i nie ponizył się do próźb o powrót Agnieszki? Musimy
uzmysłowić sobie, ze w takim, jakby nie było, konflikcie nie ma wygranych
stron. A marzenia dziewcząt o rycerzach walczących o ich rękę
są dzisiaj trochę niepoważne. Mężczyzna, wbrew pozorom równiez posiada
psychikę, bywa wrażliwy i kochający, dumny i zrozpaczony po utracie
tej jedynej. A jednak rezygnacja z walki nie oznacza słabości.

> Agnieszka jednak trwala w
> drugim zwiazku przez dwa lata, choc wspominala i marzyla o
> "pierwszym" [tutaj moje pewne zdziwienie]. Dzis ten drugi zwiazek
> sie chwieje i tym silniej powrocila mysl o ponownym nawiazaniu
> kontaktow z "pierwszym". W mojej opinii to juz tylko mrzonka.

Otóż to - czy Agnieszka jest krystalicznie czysta w tym układzie?

[-]
>
> Picio, to zalezy od formy rozstania. Ja np. bym wyslala zyczenia
> swiateczne do Ciebie... dlaczego nie mialabym Ci nadal dobrze
> zyczyc? :)))
Cóż - przeżyłem kiedys taką sytuację i potrafię nadal komunikować
sie z ta drugą osoba przy okazjo składania sobie życzeń rocznicowych.
Ba - obecnie rozmawiam z nią całkiem swobodnie, lecz minęło już
ponad 20 lat... Na świeżo po rozstaniu nie wiem czy potrafiłbym tak
zrobić. Trochę to pachnie drwiną "zostawiłem/am Cię a teraz masz na
osłodę kartkę ode mnie"...
>
> > Ja.. hm...no cóż - przed miesiącem poprzez net poznałem osobę,
> tę jedyną,
> > niepowtarzalną, cudowną, bardzo bliską memu sercu... i chyba
> dlatego łatwiej
> > postawić mi się w sytuacji "pierwszego"...:)
>
> Wobec tego rada dla Ciebie:) - lepiej porozmawiac i wyjasnic
> ewentualne nieporozumienie niz unosic sie zbyteczna duma i
> niepotrzebnie cierpiec [hmm...latwo powiedziec]  ;)

Hmm... łatwo powiedzieć. Dziękuję za radę, choć:

Radzić drugiemu rzecz śliska
Poslizgnąć się można samemu.
Lecz przyjmę radę Iris'ka
Jak daną komuś bliskiemu...:)

> >
> > Picio [goblin bez rozumu]
> >
> ale z pieknym czarnym sercem:))

Picio [romantyczny]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2436
Author: Iris
Date: Wed, 23 Jan 2002 23:06
28 lines
1944 bytes
Użytkownik "Picio" <picior@alpha.net.pl> napisał w wiadomości
>  A marzenia dziewcząt o rycerzach walczących o ich rękę
> są dzisiaj trochę niepoważne. Mężczyzna, wbrew pozorom równiez
posiada
> psychikę, bywa wrażliwy i kochający, dumny i zrozpaczony po
utracie
> tej jedynej. A jednak rezygnacja z walki nie oznacza słabości.
>
Nie pisalam o rycerzach. Raczej o sytuacji, w ktorej mezczyzna na
wzmianke, ze obok kobiety pojawil sie ten "drugi", nie partner,
ale chetny do stania sie partnerem, zwyczajnie rezygnuje i
odchodzi. Czesto nawet nie wyslucha wyjasnien,ze kobieta nie jest
zainteresowana tym drugim.
A gdyby obok Ciebie pojawila sie/byla inna kobieta zainteresowana
Toba? Czy Twoja ukochana powinna zrezygnowac z Ciebie? Nie baczac
na Twoje wzgledem niej uczucia?

>
> Radzić drugiemu rzecz śliska
> Poslizgnąć się można samemu.
> Lecz przyjmę radę Iris'ka
> Jak daną komuś bliskiemu...:)
>

:)))

Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2432
Author: jula
Date: Wed, 23 Jan 2002 23:33
53 lines
3218 bytes
"Iris" <iris123@go2.pl> wrote:

>Masz racje mowiac o slabej komunikacji miedzy nimi, jednak
>Agnieszka traktowala swoje relacje z "pierwszym" jako zwiazek...
>jak zrozumialam do dzis tak uwaza. Bywaja zwiazki platoniczne, na
>odleglosc - duzo trudniejsze od bezposrednich i ze wzgledu na
>latwosc zaistnienia mimowolnych nieporozumien i ze wzgledu na
>brak bliskiego kontaktu z kochana osoba. 

Mówimy o związkach platonicznych patologicznych czy platonicznych
chwilowych ?;)

>Wbrew pozorom czasem
>zerwanie takiego platonicznego zwiazku bywa trudniejsze, bowiem
>nie wszystko zostaje dopowiedziane do konca. 

Racja, jednej ze stron w końcu przestaje zależeć. Ale po co się
narażać na czyjeś wyrzuty i gorzkie słowa? Jak tak spojrzeć chłodno to
taki platoniczny związek jest jak bezpieczna przystań do której sie
wraca i wraca. Świadomość tego że ktoś czeka z otwartymi ramionami, 
że jest ktoś kto zawsze wysłucha z uwagą, oddala fakt zerwania.
Zerwanie jest zresztą zupełnie niepotrzebne bo taki związek jest po
prostu za mało zobowiązujący żeby z niego rezygnować. Jest jak
przeglądanie się w oczach które zawsze powiedzą  "jesteś wyjątkowy,
jesteś smakiem, zapachem, dźwiękiem", kto chciałby dobrowolnie
pozbawić się takich słów? Żeby związek skończyć trzeba mieć i odwagę i
reprezentować jakiś poziom, wtedy kartki na święta będą tylko
kartkami.

>Czesto jest tez
>bardziej rozciagniete w czasie. Wygasa powoli. 

Jeśli wygasa to jedyne uczucie o jakim można mówić to jakiś bodajże
narcyzm. Zachwyt nad własną osobą, swoim wizerunkiem w coraz to nowych
oczach. Do tego nikt się nie kwapi przyznać, więc powody są wymyślone
lub odejście następuje tak jak napisałaś - w milczeniu. To drugie jest
bardziej przewidujące, można wrócić... łatwiejsze.

>Najgorzej jednak
>gdy druga osoba - po przeciwnej stronie komunikatora - milknie
>nagle bez slowa wyjasnienia. 

Takie znajomości przegrywają z prawdziwym życiem, zawsze.

>Ewentualnie potem zaledwie
>"zaszczyca" pierwsza okazjonalnymi grzecznosciowymi kartkami lub
>slowami "co slychac" (w gruncie rzeczy nie interesujac sie
>odpowiedzia).

Zgadzam się, to najgorsze. Jakieś pomysły co z tym zrobić ?

Pozdrowienia
jula
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2438
Author: jula
Date: Wed, 23 Jan 2002 23:33
27 lines
2086 bytes
"Picio" <picior@alpha.net.pl> wrote:

>Tutaj przerwę cytat. Jakkolwiek nie mogę zarzucić braku logiki Twemu
>rozumowaniu, to z jednym nie do końca się zgodzę. Ze stwierdzeniem
>o "niedorosłości" "pierwszego". Tego akurat nie można stwierdzic
>nie znając człowieka. Być może on właśnie wygrał walkę z własną
>słabością i nie ponizył się do próźb o powrót Agnieszki? 

To ja się wtrącę. Jeśli to co piszesz to prawda, można pogratulować
siły woli i właściwie... nic więcej. Ma ją wspominać jako tą, na
której udowodnił swoją wolę ?

>Musimy
>uzmysłowić sobie, ze w takim, jakby nie było, konflikcie nie ma wygranych
>stron. A marzenia dziewcząt o rycerzach walczących o ich rękę
>są dzisiaj trochę niepoważne. Mężczyzna, wbrew pozorom równiez posiada
>psychikę, bywa wrażliwy i kochający, dumny i zrozpaczony po utracie
>tej jedynej. A jednak rezygnacja z walki nie oznacza słabości.

Ale oznacza brak uczucia. Kobiety chcą się czuć zdobywane i adorowane,
milczenie oznacza brak zainteresowania, białe jest białe a czarne
czarne ;) Kobiety nie interesuje czy jej ukochany nie jest przypadkiem
słaby ale czy ją kocha.


Pozdrowienia
jula
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2437
Author: Picio
Date: Thu, 24 Jan 2002 00:23
21 lines
1688 bytes
Użytkownik "Iris" <iris123@go2.pl> napisała:

> Nie pisalam o rycerzach. Raczej o sytuacji, w ktorej mezczyzna na
> wzmianke, ze obok kobiety pojawil sie ten "drugi", nie partner,
> ale chetny do stania sie partnerem, zwyczajnie rezygnuje i
> odchodzi. Czesto nawet nie wyslucha wyjasnien,ze kobieta nie jest
> zainteresowana tym drugim.

W takiej sytuacji to rzeczywiście posunięcie niezrozumiale.
Powinien wcześniej wysłuchać kobiety :)

> A gdyby obok Ciebie pojawila sie/byla inna kobieta zainteresowana
> Toba? Czy Twoja ukochana powinna zrezygnowac z Ciebie? Nie baczac
> na Twoje wzgledem niej uczucia?

Oczywiscie, że nie. Ale starałbym się nie stawiać w takiej sytuacji mojej
Pani :)

Również ciepło pozdrawiam

Picio [demagog]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2433
Author: Iris
Date: Thu, 24 Jan 2002 12:02
30 lines
2107 bytes
Użytkownik "jula" <jula@n1n2.pl> napisał w wiadomości
> >Bywaja zwiazki platoniczne, na
> >odleglosc - duzo trudniejsze od bezposrednich i ze wzgledu na
> >latwosc zaistnienia mimowolnych nieporozumien i ze wzgledu na
> >brak bliskiego kontaktu z kochana osoba.

> Mówimy o związkach platonicznych patologicznych czy
platonicznych
> chwilowych ?;)

Czasami ludzi dziela granice, ktorych z jakichs powodow nie moga
przebyc, albo sytuacje... nie wiem czy takie zwiazki mozna nazwac
patologicznymi... wszak istnieje nadzieja, ze kiedys sie
spotkaja..

> >Ewentualnie potem zaledwie
> >"zaszczyca" pierwsza okazjonalnymi grzecznosciowymi kartkami
lub
> >slowami "co slychac" (w gruncie rzeczy nie interesujac sie
> >odpowiedzia).
>
> Zgadzam się, to najgorsze. Jakieś pomysły co z tym zrobić ?

Mozna nie odpowiadac, a mozna tez wykazac zdawkowa uprzejmosc w
odpowiedzi, choc to drugie, przynajmniej na poczatku, dopoki trwa
bol z powodu odrzucenia, zlekcewazenia czy urazonej dumy wlasnej,
jest na pewno trudniejsze.

Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2439
Author: Picio
Date: Thu, 24 Jan 2002 12:04
39 lines
2585 bytes
Użytkownik "jula" <jula@n1n2.pl> napisała: w wiadomości

> To ja się wtrącę. Jeśli to co piszesz to prawda, można pogratulować
> siły woli i właściwie... nic więcej. Ma ją wspominać jako tą, na
> której udowodnił swoją wolę ?

Nie, nie chodzi o udowadnianie czegokolwiek. Napisałem to już w odpowiedzi
dawanej Iris. Natomiast w uczuciach nie da sie niczego zrobić na siłę...

> >A jednak rezygnacja z walki nie oznacza słabości.
> Ale oznacza brak uczucia.

Reprezentujesz zbyt skrajne podejście. Życie, uczucia nie dają sie tak łatwo
zdefiniować i zaklasyfikować. Istnieje mnóstwo przykładów, choćby w
literaturze
pięknej, wskazujacych na istnienie miłości niezależnie od szans na związek.
Zdarza się, że sytuacje zewnętrzne (presja rodziny, środowiska, naciski
kulturowe czy etyczne) zmniejszają szanse utrzymania związku do zera.
Ludzie poddaja się wtedy, nie są w stanie przeciwstawić się kanonom
postepowania. Uważasz, że rezygnując, mimo to nie kochają? Ja oczywiście
również przytoczyłem sytuacje dość dramatyczne w skali pojedyńczych związków
ale czy przez to rzadkie?
Hm...

> Kobiety chcą się czuć zdobywane i adorowane,
> milczenie oznacza brak zainteresowania, białe jest białe a czarne
> czarne ;) Kobiety nie interesuje czy jej ukochany nie jest przypadkiem
> słaby ale czy ją kocha.

Czy na pewno piszesz w imieniu wszystkich kobiet?
Mam nadzieję, że kobiety potrafią coś więcej poza oczekiwaniem
na karesy, że aktywnie współtworzą związek nie będąc jedynie
biernymi biorcami uczuć ;)

> Pozdrowienia
> jula

Pozdrawiam również
Picio
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2440
Author: jula
Date: Thu, 24 Jan 2002 23:20
59 lines
3290 bytes
"Picio" <picior@alpha.net.pl> wrote:

>Nie, nie chodzi o udowadnianie czegokolwiek. Napisałem to już w odpowiedzi
>dawanej Iris. Natomiast w uczuciach nie da sie niczego zrobić na siłę...
>
>> >A jednak rezygnacja z walki nie oznacza słabości.
>> Ale oznacza brak uczucia.
>
>Reprezentujesz zbyt skrajne podejście. Życie, uczucia nie dają sie tak łatwo
>zdefiniować i zaklasyfikować. 

Właśnie takie wnioski wyciagam z tej historii. Urażone ego stało się
ważniejsze niż związek. Zgadzam się z Tobą że nic na siłę, szczególnie
jeśli chodzi o uczucia. Niestety 2 lata milczenia przerywanego
życzeniami świątecznymi... w moim mniemaniu skutecznie zaprzeczają
możliwości istnienia w jego sercu uczucia o formacie większym niż
sentyment. 

>Istnieje mnóstwo przykładów, choćby w
>literaturze
>pięknej, wskazujacych na istnienie miłości niezależnie od szans na związek.
>Zdarza się, że sytuacje zewnętrzne (presja rodziny, środowiska, naciski
>kulturowe czy etyczne) zmniejszają szanse utrzymania związku do zera.
>Ludzie poddaja się wtedy, nie są w stanie przeciwstawić się kanonom
>postepowania. 

Ale po co się tak za przeproszeniem katować? W imię zasad które uznaje
się za właściwe w zależności od położenia geograficznego? Czy nie
lepiej dla własnego dobra, pewne argumenty takie jak na przykład
niezadowolenie rodziny traktować z dystansem? Nie żyjemy w czasach
mezaliansów ani palenia na stosie :) 

>Uważasz, że rezygnując, mimo to nie kochają? 

Nie potrafię powiedzieć ogólnie.

>Ja oczywiście
>również przytoczyłem sytuacje dość dramatyczne w skali pojedyńczych związków
>ale czy przez to rzadkie?
>Hm...

Jak ktoś ma życzenie zrobić ze swojego życia dramat... jego wybór,
zrezygnował sam.

>> Kobiety chcą się czuć zdobywane i adorowane,
>> milczenie oznacza brak zainteresowania, białe jest białe a czarne
>> czarne ;) Kobiety nie interesuje czy jej ukochany nie jest przypadkiem
>> słaby ale czy ją kocha.
>
>Czy na pewno piszesz w imieniu wszystkich kobiet?

W sytuacjii takiej jaką opisała Agnieszka, kiedy z winy chłopaka
dzieje się między parą źle, powinny mieć miejsce starania powiedzmy
nadzwyczajne ;) 
No niechby chociaż na maile jej odpisywał, czy to dużo?


Pozdrowienia
jula
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2441
Author: wiedzmicha
Date: Sat, 26 Jan 2002 00:37
17 lines
1763 bytes
Użytkownik Picio <picior@alpha.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c4e9505$1@news.vogel.pl...

> Ja.. hm...no cóż - przed miesiącem poprzez net poznałem osobę, tę jedyną,
> niepowtarzalną, cudowną, bardzo bliską memu sercu... i chyba dlatego
łatwiej
> postawić mi się w sytuacji "pierwszego"...:)
Przepraszam, że odbiegam od tematu. Mam pytanka. Czy ona wie o uczuciach,
jakie do niej żywisz? Skąd wiesz, że ona jest tą jedyną? Na jakiej podstawie
wysnuwasz takie wnioski?

> Picio [goblin bez rozumu]
A dlaczgo bez rozumu?

Wszystkiego co najlepsze, pozdrowionka i powodzonka. :))
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2442
Author: Picio
Date: Sat, 26 Jan 2002 02:41
20 lines
1545 bytes
Wiedźmicha przypiera:

> Przepraszam, że odbiegam od tematu. Mam pytanka. Czy ona wie o uczuciach,
> jakie do niej żywisz? Skąd wiesz, że ona jest tą jedyną? Na jakiej
podstawie
> wysnuwasz takie wnioski?
ad 1. Wie doskonale :)
ad 2. Mówi mi to moje czarne serce ;)
ad 3. Na podstawie odwiecznych praw natury, obcych istotom latającym
         na miotłach :PPP

> > Picio [goblin bez rozumu]
> A dlaczgo bez rozumu?

W obecnym stanie ducha zdecydowanie bez z... powyższych powodów :)

> Wszystkiego co najlepsze, pozdrowionka i powodzonka. :))
> Wiedźmicha.
No, no... cóż ja widzę..:)) Wiedźma goblinowi :))
Nawzajem Wiedźmicho, nawzajem :)))
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2443
Author: Iris
Date: Sat, 26 Jan 2002 12:16
12 lines
1407 bytes
Użytkownik "Picio" <picior@alpha.net.pl> napisał w wiadomości

> > Wszystkiego co najlepsze, pozdrowionka i powodzonka. :))
> > Wiedźmicha.
> No, no... cóż ja widzę..:)) Wiedźma goblinowi :))
> Nawzajem Wiedźmicho, nawzajem :)))

I oto mamy przyklad co milosc potrafi zdzialac;)))  Wrogowie od
niepamietnych czasow - wiedzmy i gobliny - pozdrawiaja sie, zycza
sobie szczerze wszystkiego co najlepsze:))) Stad juz krok do
...bliskich kontaktow ;PPP
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2444
Author: wiedzmicha
Date: Sat, 26 Jan 2002 16:18
22 lines
2046 bytes
Użytkownik Iris <iris123@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a2u6mt$ivo$1@news.tpi.pl...

> > > Wszystkiego co najlepsze, pozdrowionka i powodzonka. :))
> > > Wiedźmicha.
> > No, no... cóż ja widzę..:)) Wiedźma goblinowi :))
> > Nawzajem Wiedźmicho, nawzajem :)))
>
> I oto mamy przyklad co milosc potrafi zdzialac;)))  Wrogowie od
> niepamietnych czasow - wiedzmy i gobliny - pozdrawiaja sie, zycza
> sobie szczerze wszystkiego co najlepsze:)))
Och, Irisiu, Irisiu, Ciebie to jeszcze wiele trzeba nauczyć. Czasami trzeba
podstępem. ;)

Stad juz krok do
> ...bliskich kontaktow ;PPP
Gdyby nie bliski kontakt to nie byłoby, gdzie kompa podłączyć. ;)
A tak wogóle ... to o "wrogów" (takich jak gobliny) też trzeba dbać. Z kim
będziemy się droczyć, kiedy ich zabraknie? ;)
Pozdrawiam!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2445
Author: Iris
Date: Sat, 26 Jan 2002 17:54
21 lines
1703 bytes
Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości
> Och, Irisiu, Irisiu, Ciebie to jeszcze wiele trzeba nauczyć.
Czasami trzeba
> podstępem. ;)

Masz racje:) Nadal sie ucze od moich siostr-wiedzm i mam
nadzieje, ze nie bedziecie mi skapic swej wiedzy:))
BTW...jakiego podstepu trzeba uzyc, aby zdobyc serce goblina? Nie
wystarczy szczerosc?:)

> A tak wogóle ... to o "wrogów" (takich jak gobliny) też trzeba
dbać. Z kim
> będziemy się droczyć, kiedy ich zabraknie? ;)

Sa jeszcze "ludzkie osobniki" ...do droczenia sie calkiem
przydatne;)
Czy - zamiast droczyc sie - wiedzmy moga pokochac goblinow (i
wzajemnie), czy tez bylby to mezalians?;))
Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2434
Author: Emila
Date: Sun, 27 Jan 2002 13:00
41 lines
2529 bytes
 Jeśli oglądałeś film "Masz wiadomość" to wiesz co może sie stać - więc
uważaj bo możesz ją łatwo stracić - weż się do roboty - zasyp ją różami,
zaproś na romantyczny spacer, bez żadnej okazji popros ją do tanca........




Użytkownik "Iris" <iris123@go2.pl> napisał w wiadomości
news:a2ot62$2ls$1@news.tpi.pl...
> Użytkownik "jula" <jula@n1n2.pl> napisał w wiadomości
> > >Bywaja zwiazki platoniczne, na
> > >odleglosc - duzo trudniejsze od bezposrednich i ze wzgledu na
> > >latwosc zaistnienia mimowolnych nieporozumien i ze wzgledu na
> > >brak bliskiego kontaktu z kochana osoba.
>
> > Mówimy o związkach platonicznych patologicznych czy
> platonicznych
> > chwilowych ?;)
>
> Czasami ludzi dziela granice, ktorych z jakichs powodow nie moga
> przebyc, albo sytuacje... nie wiem czy takie zwiazki mozna nazwac
> patologicznymi... wszak istnieje nadzieja, ze kiedys sie
> spotkaja..
>
> > >Ewentualnie potem zaledwie
> > >"zaszczyca" pierwsza okazjonalnymi grzecznosciowymi kartkami
> lub
> > >slowami "co slychac" (w gruncie rzeczy nie interesujac sie
> > >odpowiedzia).
> >
> > Zgadzam się, to najgorsze. Jakieś pomysły co z tym zrobić ?
>
> Mozna nie odpowiadac, a mozna tez wykazac zdawkowa uprzejmosc w
> odpowiedzi, choc to drugie, przynajmniej na poczatku, dopoki trwa
> bol z powodu odrzucenia, zlekcewazenia czy urazonej dumy wlasnej,
> jest na pewno trudniejsze.
>
> Pozdrawiam
> Iris
>
>
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2446
Author: Picio
Date: Sun, 27 Jan 2002 13:46
18 lines
1597 bytes
Iris zadaje pytania:

> Masz racje:) Nadal sie ucze od moich siostr-wiedzm i mam
> nadzieje, ze nie bedziecie mi skapic swej wiedzy:))

Czyżby jednak pokrewieństwo? ;)

> BTW...jakiego podstepu trzeba uzyc, aby zdobyc serce goblina? Nie
> wystarczy szczerosc?:)

Ha, ha, ha :))) Żaden fortel nie ma szans powodzenia... ;)

> Czy - zamiast droczyc sie - wiedzmy moga pokochac goblinow (i
> wzajemnie), czy tez bylby to mezalians?;))

Gobliny pozwalaja się kochać... łaskawie... ;)))

Picio [goblin ubawiony]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2447
Author: Iris
Date: Sun, 27 Jan 2002 14:14
19 lines
1643 bytes
Użytkownik "Picio" <picior@alpha.net.pl> napisał w wiadomości
> > BTW...jakiego podstepu trzeba uzyc, aby zdobyc serce goblina?
Nie
> > wystarczy szczerosc?:)
> Ha, ha, ha :))) Żaden fortel nie ma szans powodzenia... ;)

Szkoda....A bez fortelu? ;)

> > Czy - zamiast droczyc sie - wiedzmy moga pokochac goblinow (i
> > wzajemnie), czy tez bylby to mezalians?;))
> Gobliny pozwalaja się kochać... łaskawie... ;)))

Az tyle egoizmu w czarnym sercu goblina?;)

> Picio [goblin ubawiony]

Zycze powodzenia...w zabawie:)

Iris [zrezygnowana]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2448
Author: Picio
Date: Sun, 27 Jan 2002 16:01
16 lines
1428 bytes
Iris:
>
> Szkoda....A bez fortelu? ;)

Hmm... tego nie brałem pod uwagę... :)

> > Gobliny pozwalaja się kochać... łaskawie... ;)))
> Az tyle egoizmu w czarnym sercu goblina?;)

Nie... to tak, na pokaz...:)

> Iris [zrezygnowana]
>
Cóż... byc może to błąd...  :)

Picio [...]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2449
Author: wiedzmicha
Date: Sun, 27 Jan 2002 22:55
21 lines
1910 bytes
Użytkownik Picio <picior@alpha.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a310di$o24$1@sklad.atcom.net.pl...

> > Masz racje:) Nadal sie ucze od moich siostr-wiedzm i mam
> > nadzieje, ze nie bedziecie mi skapic swej wiedzy:))
>
> Czyżby jednak pokrewieństwo? ;)
Gratuluje spostrzegawczości.
Ino o tym wiadomo już od dawna.
No, ale w obecnym stanie goblina. ;)

> Ha, ha, ha :))) Żaden fortel nie ma szans powodzenia... ;)
Widzę, że Picio nas nie docenia. ;)

> Gobliny pozwalaja się kochać... łaskawie... ;)))
W domu, w hotelu,
w innych miejscach wielu. ;)

Pozdrowionka!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2450
Author: wiedzmicha
Date: Sun, 27 Jan 2002 23:04
32 lines
2304 bytes
Użytkownik Iris <iris123@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a2uqgd$27c$1@news.tpi.pl...

> Masz racje:) Nadal sie ucze od moich siostr-wiedzm i mam
> nadzieje, ze nie bedziecie mi skapic swej wiedzy:))
Ależ skąd! My nauczymy czegoś Ciebie, Ty nauczysz czegoś nas. :)
Trzeba sobie pomagać. :)))

> BTW...jakiego podstepu trzeba uzyc, aby zdobyc serce goblina? Nie
> wystarczy szczerosc?:)
Kochanie, to akurat wychodzi Tobie całkiem dobrze. ;)

> > A tak wogóle ... to o "wrogów" (takich jak gobliny) też trzeba
> dbać. Z kim
> > będziemy się droczyć, kiedy ich zabraknie? ;)
>
> Sa jeszcze "ludzkie osobniki" ...do droczenia sie calkiem
> przydatne;)
Faktycznie, jednego takiego goniłam dziś na odurzaczu i kopałam po gowie.
Ale było!!! ;)

> Czy - zamiast droczyc sie - wiedzmy moga pokochac goblinow (i
> wzajemnie), czy tez bylby to mezalians?;))
Romeo i Julia. Hmm.........
Eeeeeeee, to byłoby ....
Tak, to mezalians.
A co na to gobliny?
No i siostra Prawdziwa. :)

Pozdrowionka!
Sceptyczna Sioszczyca Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2451
Author: Paulus
Date: Sun, 27 Jan 2002 23:52
26 lines
1649 bytes

Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:a3218h$bbl$9@news.tpi.pl...

> Ależ skąd! My nauczymy czegoś Ciebie, Ty nauczysz czegoś nas. :)
> Trzeba sobie pomagać. :)))

A ja bede z boku podlsuchiwal i gromadzil kompromitujace dane... :-)

> Faktycznie, jednego takiego goniłam dziś na odurzaczu i kopałam po
gowie.
> Ale było!!! ;)

Phi, mialem kask... ;-)

> A co na to gobliny?
> No i siostra Prawdziwa. :)

Czyzby kolejny sabacik sie organizowal?

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2458
Author: Iris
Date: Mon, 28 Jan 2002 02:09
19 lines
1652 bytes
Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości

> Kochanie, to akurat wychodzi Tobie całkiem dobrze. ;)
Nie jestem pewna, siostrzyco...czasami sie potykam o przeszkody;)
Bo widzisz:
Znam miłosne uniesienia.
Znam miłosne podniecenia.
Znam miłosne upojenia.
Znam - lecz ze snu i z marzenia. ;))

> Romeo i Julia. Hmm.........
> Eeeeeeee, to byłoby ....
> Tak, to mezalians.
Hmm...mnie kojarzy sie to bardziej z Tristanem i Izoldą
Jasnowłosą (ich miłością zaczarowaną, przeklętą i ......)  No i w
tle.. Izolda Białoręka..
Pozdrawiam
Iris [literacka]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2452
Author: wiedzmicha
Date: Wed, 30 Jan 2002 20:15
33 lines
2649 bytes
Użytkownik Paulus <paulusNOSPAM@mnc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3243j$3l5$1@news.tpi.pl...

> A ja bede z boku podlsuchiwal i gromadzil kompromitujace dane... :-)
I kto to mówi?
Ten, którego kartoteka 1569 stron obejmuje, a i to nie wszystko, bo niektóre
z tych przypadków Paulusowych tak obłudne były,  że nijak nie można było
tego napisać. Odpowiednich słów nie znaleziono, a pracowało nad tym 314
polonistów, nie wspominam juz o tym, co działo sie z tymi biednymi ludźmi,
gdy usłyszeli o Paulusowych kompromitacjach. ;)
Choć mi lekturka spisana bardzo sie podobała, niezły ubaw! ;)

> > Faktycznie, jednego takiego goniłam dziś na odurzaczu i kopałam po
> gowie.
> > Ale było!!! ;)
>
> Phi, mialem kask... ;-)
Nie wiedziałam, że Paulus od ludzkich pochodzi.
A ja sie nad tym gosciem tak litowałam. Kopałam go co 150 metrów, gdybym
wiedziała, że to Paulus kopałabym co 10 metrów i leciałabym szybciej, bo
biegał jak lebiega. ;) No a na kask to napewno bym nie pozwoliła, bo
bolałoby mocniej, a tak ledwie co muskałam łeb opancerzony swoimi
stukilowymi pantofelkami. ;)

> > A co na to gobliny?
> > No i siostra Prawdziwa. :)
>
> Czyzby kolejny sabacik sie organizowal?
Czyżby Paulus chciał znowu goły zza krzaka wyskoczyć?
UWAGA! Sabat odwołany! ;)
 Pozdrawiam!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2459
Author: wiedzmicha
Date: Wed, 30 Jan 2002 20:21
29 lines
2301 bytes
Użytkownik Iris <iris123@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a32bsv$q7g$1@news.tpi.pl...

> > Kochanie, to akurat wychodzi Tobie całkiem dobrze. ;)
> Nie jestem pewna, siostrzyco...czasami sie potykam o przeszkody;)
> Bo widzisz:
> Znam miłosne uniesienia.
> Znam miłosne podniecenia.
> Znam miłosne upojenia.
> Znam - lecz ze snu i z marzenia. ;))
Eeee, musi siostra sie dobrze przypatrzyć. Ten goblin wymięka. ;)

> > Romeo i Julia. Hmm.........
> > Eeeeeeee, to byłoby ....
> > Tak, to mezalians.
> Hmm...mnie kojarzy sie to bardziej z Tristanem i Izoldą
> Jasnowłosą (ich miłością zaczarowaną, przeklętą i ......)  No i w
> tle.. Izolda Białoręka..
Nie, nie siostro! Siostra nie ma być w tle. Siostrzyca ma grać tu rólkę
pierwszoplanową. Wszystko jest na dobrej drodze. ;)
Ale potem go zjemy? Jak go siostrzyczka podtuczy i jak już się nim zabawi?
;)

> Iris [literacka]
I to jest właśnie sposób na goblina. ;)

Pozdrawiam!
Wiedźmicha [głodna ;)].
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2453
Author: Paulus
Date: Thu, 31 Jan 2002 09:27
66 lines
3184 bytes

Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:a39lvv$1pc$2@news.tpi.pl...

> > A ja bede z boku podlsuchiwal i gromadzil kompromitujace dane...
:-)
> I kto to mówi?
> Ten, którego kartoteka 1569 stron obejmuje, a i to nie wszystko, bo
niektóre
> z tych przypadków Paulusowych tak obłudne były

Jakie byly??? Przeciez ja jestem chodzaca szczerosc, uczciwosc i
prostolinijnosc... ;-)

>,  że nijak nie można było
> tego napisać. Odpowiednich słów nie znaleziono, a pracowało nad tym
314
> polonistów, nie wspominam juz o tym, co działo sie z tymi biednymi
ludźmi,
> gdy usłyszeli o Paulusowych kompromitacjach. ;)

Bardzo bym sie chcial dowiedziec co tez sie z nimi stalo? Popadli w
zachwyt? Zaczeli mnie wychwalac? :-)

> Choć mi lekturka spisana bardzo sie podobała, niezły ubaw! ;)

No, to co powiedziec o tym, co mi daje lektura dossier
wiedzmowatych... ;-P

> > Phi, mialem kask... ;-)
> Nie wiedziałam, że Paulus od ludzkich pochodzi.

Pochodzic to moze i pochodzi, ale dawno juz stoi na wyzszym poziomie
rozwoju ;-)

> A ja sie nad tym gosciem tak litowałam. Kopałam go co 150 metrów,
gdybym
> wiedziała, że to Paulus kopałabym co 10 metrów i leciałabym
szybciej, bo
> biegał jak lebiega. ;)

A ja gdybym wiedzial ze to Wiedzmicha atakowac mnie smie, to na pewno
nie dokonywalbym taktycznego odwrotu na z gory upatrzone pozycje tylko
odpowiednio odkurzaczem sie zajal i lot wiedzmichy w sposob bardzo
gwaltowny bym zakonczyl... ;-)

>No a na kask to napewno bym nie pozwoliła, bo
> bolałoby mocniej, a tak ledwie co muskałam łeb opancerzony swoimi
> stukilowymi pantofelkami. ;)

Pozwolenia Wiedzmich sa mi do niczego nie potrzebne... ;-P

> Czyżby Paulus chciał znowu goły zza krzaka wyskoczyć?

Nie, mam inne plany, ale to niespodzianka...

> UWAGA! Sabat odwołany! ;)

Za pozno, wiedzmowate juz sie zbieraja.... Zatem - do dziela.... :-))

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2460
Author: Iris
Date: Thu, 31 Jan 2002 15:55
13 lines
1559 bytes
Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości

> Ale potem go zjemy? Jak go siostrzyczka podtuczy i jak już się
nim zabawi?

Nic z tego...primo - jest bardzo slodki;), secundo - jestem
zaborcza i nie oddam zdobyczy nikomu;))
Nie smuc sie jednak, siostrzyczko...chetnie pomoge Ci upolowac
innego P-stworka;) i przyrzekam, ze bedzie niepodzielnie Twoj;)))
A potem urzadzimy wspolna uczte;PP

Iris [lowiecka i swawolna;)]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2454
Author: wiedzmicha
Date: Thu, 31 Jan 2002 18:59
70 lines
3637 bytes
Użytkownik Paulus <paulusNOSPAM@mnc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3b2th$f9o$1@news.tpi.pl...

> Jakie byly??? Przeciez ja jestem chodzaca szczerosc,
Tak, tylko nie chciał napisać szczerość, a raczej szcerbatość.

 uczciwosc i
Mhm...

> prostolinijnosc... ;-)
Wygięty w haczyk, garbaty, to jest prostolinijność?
A tak wogóle ... to niech przestanie sie chwalić tym swoim wyglądem. ;)

> Bardzo bym sie chcial dowiedziec co tez sie z nimi stalo? Popadli w
> zachwyt? Zaczeli mnie wychwalac? :-)
Oj, takich reakcji sie Paulus spodziewał?
Nie było takich... Przykro mi, że muszę Paulusa o tym poinformować.
Buahahahahaha.....
Mdleli, wariowali, skończyli żywot swój. WSZYSTKO PRZEZ CIEBIE,
OKRUTNY!!!!!!!!

> > Choć mi lekturka spisana bardzo sie podobała, niezły ubaw! ;)
>
> No, to co powiedziec o tym, co mi daje lektura dossier
> wiedzmowatych... ;-P
No, może się Paulus czego mądrego od Wiedźmowatych nauczy. ;)

> > > Phi, mialem kask... ;-)
> > Nie wiedziałam, że Paulus od ludzkich pochodzi.
>
> Pochodzic to moze i pochodzi, ale dawno juz stoi na wyzszym poziomie
> rozwoju ;-)
Na poziomie rozwoju pantofelka?
Przykro mi, Paulusie, to nie wyższy poziom rozwoju, niż ludzki.
Buahahahahaha.............

> A ja gdybym wiedzial ze to Wiedzmicha
A nie wiedziałeś? Sam się chwaliłeś! ;)

 atakowac mnie smie,
Atakować? Chciałam dać trochę rozrywki, temu znudzonemu kolesiowi, co po
lesie taki smętny jakiś chodził. ;)

to na pewno
> nie dokonywalbym taktycznego odwrotu na z gory upatrzone pozycje tylko
> odpowiednio odkurzaczem sie zajal
ZABIERAJ TE ŁAPY OD MOJEGO ODKURZACZA!!!!!!!!!!!!!!

 i lot wiedzmichy w sposob bardzo
> gwaltowny bym zakonczyl... ;-)
Chciałby mnie ze mojego odurzacza zdjońć coby ze mnom miłom kfilkę speńdzić?
;-P

> Pozwolenia Wiedzmich sa mi do niczego nie potrzebne... ;-P
Bierzesz bez pozwolenia? ;-P

> > Czyżby Paulus chciał znowu goły zza krzaka wyskoczyć?
>
> Nie, mam inne plany, ale to niespodzianka...
Wyskoczy zza krzaka we slipkach we gobliny? ;)

> > UWAGA! Sabat odwołany! ;)
>
> Za pozno, wiedzmowate juz sie zbieraja.... Zatem - do dziela.... :-))
HUUURRRRAAAAA!!!!
Znowu bedzie ubaw z Paulusa.

Pozdrawiam!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2461
Author: Picio
Date: Thu, 31 Jan 2002 19:49
19 lines
1784 bytes
Iris swawoli:

> > Ale potem go zjemy? Jak go siostrzyczka podtuczy i jak już się
> nim zabawi?
>
> Nic z tego...primo - jest bardzo slodki;), secundo - jestem
> zaborcza i nie oddam zdobyczy nikomu;))
> Nie smuc sie jednak, siostrzyczko...chetnie pomoge Ci upolowac
> innego P-stworka;) i przyrzekam, ze bedzie niepodzielnie Twoj;)))
> A potem urzadzimy wspolna uczte;PP

A cóż to ja widzę? :) Kto śmie frymarczyć goblinami?

Goblin dziki, goblin gibki,
Wróżki, wiedźmy jest idolem.
Lecz jest dla nich ciut za szybki...
By go mogły wziąć w niewolę...

Picio [goblin oburzony]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2455
Author: Paulus
Date: Thu, 31 Jan 2002 20:45
101 lines
4135 bytes

Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:a3c47c$t3t$5@news.tpi.pl...

> Tak, tylko nie chciał napisać szczerość, a raczej szcerbatość.

Hmmm ja chyba wiem lepiej, co chcialem napisac, prawda??? ;-P

>  uczciwosc i
> Mhm...

Czybym wyczuwal leciutka nutke niedowierzania??? :-)

> > prostolinijnosc... ;-)
> Wygięty w haczyk, garbaty, to jest prostolinijność?
> A tak wogóle ... to niech przestanie sie chwalić tym swoim wyglądem.
;)

Ech, Wiedzmicho ja pisalem o zaletach mego charakteru... O chwaleniu
sie wygladem mowy nie bylo, bo kto by czytal te  kilometrowe posty...
;-))

> Oj, takich reakcji sie Paulus spodziewał?

No, do takich wlasnie jestem przyzwyczajony... ;-)

> Nie było takich... Przykro mi, że muszę Paulusa o tym poinformować.
> Buahahahahaha.....

Wiedzmicha mnie cosik oszukuje, czuje to... To pewnie z zazdrosci...
:-)

> Mdleli, wariowali, skończyli żywot swój. WSZYSTKO PRZEZ CIEBIE,
> OKRUTNY!!!!!!!!

Hmmm no to jest w sumie mozliwe.... ale tylko wtedy gdyby sie
dowiedzieli ze nic z tego nie bedzie... :-))

> No, może się Paulus czego mądrego od Wiedźmowatych nauczy. ;)

OD Wiedzmowatych - to raczej nie... natomiast O Wiedzmowatych - o tak,
bardzo duzo....i to same najciekawsze szczegoly... :-)

> Na poziomie rozwoju pantofelka?
> Przykro mi, Paulusie, to nie wyższy poziom rozwoju, niż ludzki.
> Buahahahahaha.............

Czyzby Wiedzmicha pisala to z wlasnego doswiadczenia? :-P

> > A ja gdybym wiedzial ze to Wiedzmicha
> A nie wiedziałeś? Sam się chwaliłeś! ;)

Gdzie? Kiedy? Komu? :-)

>  atakowac mnie smie,
> Atakować? Chciałam dać trochę rozrywki, temu znudzonemu kolesiowi,
co po
> lesie taki smętny jakiś chodził. ;)

Grzybkow szukalem... a tu mi jakies wrzeszczace cos na glowe spada....
:-P

> to na pewno
> > nie dokonywalbym taktycznego odwrotu na z gory upatrzone pozycje
tylko
> > odpowiednio odkurzaczem sie zajal
> ZABIERAJ TE ŁAPY OD MOJEGO ODKURZACZA!!!!!!!!!!!!!!

Hehehe, pewne drobne acz znaczace przerobki zostaly juz dokonane....
szerokiej drogi i baaardzo gumowych drzew... :-))

>  i lot wiedzmichy w sposob bardzo
> > gwaltowny bym zakonczyl... ;-)
> Chciałby mnie ze mojego odurzacza zdjońć coby ze mnom miłom kfilkę
speńdzić?
> ;-P

No, jakby Wiedzmicha chciala, to moze by sie dalo cos zrobic... :-PP

> > Pozwolenia Wiedzmich sa mi do niczego nie potrzebne... ;-P
> Bierzesz bez pozwolenia? ;-P

Jak tylko czegos chce - to tak :-PP

> Wyskoczy zza krzaka we slipkach we gobliny? ;)

Goblinow prosze w nasz sprawy nie mieszac! :-)

> HUUURRRRAAAAA!!!!
> Znowu bedzie ubaw z Paulusa.

No, zeby sie wiedzmy jeszcze nie zdziwily..... chociaz biorac pod
uwage ze mnie sprawa dotyczy byloby to dla wszystkich sabatowiczek
bardzo mile zdziwienie :-PPP

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2462
Author: Iris
Date: Fri, 01 Feb 2002 01:33
26 lines
1740 bytes
Picio oburza sie:

> Goblin dziki, goblin gibki,
> Wróżki, wiedźmy jest idolem.
> Lecz jest dla nich ciut za szybki...
> By go mogły wziąć w niewolę...
>

Hmm...dlaczego wiec:

Wróżki skrzywiona mina
budzi niepokój goblina?
Gdy spojrzy głęboko w oczy
wnet w ogień dla niej byś skoczył?
Gdzie ucieczka osławiona
kiedy trzyma Cię w ramionach?
Gdy zaś pieszczotą obdarzy,
skąd, Piciu, usmiech na twarzy?
Kiedy czule ją dotykasz
to oznacza Twoją dzikość?

Nie ma w Tobie nic z idola
nazbyt mila Ci niewola....   ;)))

Iris
[zniewalająca;P]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2463
Author: Picio
Date: Fri, 01 Feb 2002 05:36
29 lines
1922 bytes
Iris zniewala pytając:
> Hmm...dlaczego wiec:
>
> Wróżki skrzywiona mina
> budzi niepokój goblina?
> Gdy spojrzy głęboko w oczy
> wnet w ogień dla niej byś skoczył?
> Gdzie ucieczka osławiona
> kiedy trzyma Cię w ramionach?
> Gdy zaś pieszczotą obdarzy,
> skąd, Piciu, usmiech na twarzy?
> Kiedy czule ją dotykasz
> to oznacza Twoją dzikość?
>
> Nie ma w Tobie nic z idola
> nazbyt mila Ci niewola....   ;)))
>

Z odpowiedzią tutajm skory,
choć mi w drogę czas już rychły,
By zaprzeczyć Wróżki słowom
co tak lekko z ust jej wyszły.

Wróżka wciąż czaruje, mami,
Przewraca czule oczyma,
Pragnąc by usłyszeć wreszcie
Godowy okrzyk goblina :P

Picio [suwerenny]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2456
Author: wiedzmicha
Date: Fri, 01 Feb 2002 13:56
104 lines
4924 bytes
Użytkownik Paulus <paulusNOSPAM@mnc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3cam6$eng$1@news.tpi.pl...

> Hmmm ja chyba wiem lepiej, co chcialem napisac, prawda??? ;-P
No cóż ... nie jestem tego taka pewna. ;)

> Czyżbym wyczuwal leciutka nutke niedowierzania??? :-)
Ależ skąd!
Napewno nie leciutką. ;)

> Ech, Wiedzmicho ja pisalem o zaletach mego charakteru...
Że szczerbaty i skrzywiony? Zalety charakteru? ;)

 O chwaleniu
> sie wygladem mowy nie bylo,
Bo i nie ma sie czym chwalić. ;)

bo kto by czytal te  kilometrowe posty...
> ;-))
Ja! Bardzo chętnie! Miałabym z czego się pośmiać i co wykpić. ;)

> > Oj, takich reakcji sie Paulus spodziewał?
>
> No, do takich wlasnie jestem przyzwyczajony... ;-)
Że Paulus przyzwyczajony jest do okazywania zachwytu Wiedźmowatym to nie
znaczy, że ktokolwiek nim sie zachwyca. ;)

> Wiedzmicha mnie cosik oszukuje, czuje to... To pewnie z zazdrosci...
> :-)
Nio, z zazdrości, jeszcze nigdy nie udało mi się tylu ludzi na raz
uśmiercić. ;)

> > Mdleli, wariowali, skończyli żywot swój. WSZYSTKO PRZEZ CIEBIE,
> > OKRUTNY!!!!!!!!
>
> Hmmm no to jest w sumie mozliwe.... ale tylko wtedy gdyby sie
> dowiedzieli ze nic z tego nie bedzie... :-))
Z czego?

> OD Wiedzmowatych - to raczej nie... natomiast O Wiedzmowatych - o tak,
> bardzo duzo....i to same najciekawsze szczegoly... :-)
A to wiesz akurat ze naszych spodkań.
O kruca, bo siem wygadam.
To znaczy, że o ....
Paulus .... samknij sze siem do jasnej cholipy.
O Posze, jak siem tylko otesfiesz to bendem musiała Cie sapić.
Zapafimy siem jeszcze tak, ale sieć, cholipa, cicho.

> > Na poziomie rozwoju pantofelka?
> > Przykro mi, Paulusie, to nie wyższy poziom rozwoju, niż ludzki.
> > Buahahahahaha.............
>
> Czyzby Wiedzmicha pisala to z wlasnego doswiadczenia? :-P
Nie, z obserwacji Szanownego Paulusa. ;)

> > > A ja gdybym wiedzial ze to Wiedzmicha
> > A nie wiedziałeś? Sam się chwaliłeś! ;)
>
> Gdzie? Kiedy? Komu? :-)
W dodatku problemy z pamięcią ma! Och!

> Grzybkow szukalem... a tu mi jakies wrzeszczace cos na glowe spada....
> :-P
Bo jak Cię ta wrona zobaczyła, to ze strachu zaczęła wrzeszczeć i spadła z
drzewa prosto na Twój łeb.

> Hehehe, pewne drobne acz znaczace przerobki zostaly juz dokonane....
> szerokiej drogi i baaardzo gumowych drzew... :-))
Ależ, jak się troszczy o Wiedźmichę, co by nic złego jej sie nie stało. ;)
A tak wogóle to ja nie jeżdżę po drogach, więc szerokie drogi to raczej nie
dla mnie. Życzenia Ci sie pomyliły. ;)

> > Chciałby mnie ze mojego odurzacza zdjońć coby ze mnom miłom kfilkę
> speńdzić?
> > ;-P
>
> No, jakby Wiedzmicha chciala, to moze by sie dalo cos zrobic... :-PP
A co Paulus by chciał mnie srobić? ;-PP

> > > Pozwolenia Wiedzmich sa mi do niczego nie potrzebne... ;-P
> > Bierzesz bez pozwolenia? ;-P
>
> Jak tylko czegos chce - to tak :-PP
I znowu próbuje  dorwać sie do mojego odkurzacza! ZOOOOSSSSTAAAAAAAAW
GOOO!!!!!!!!
ZAAAABIERAAAJ TEEEE ŁAAAAAAPYY!!!!!!

> > Wyskoczy zza krzaka we slipkach we gobliny? ;)
>
> Goblinow prosze w nasz sprawy nie mieszac! :-)
A slipków we gobliny? ;-PP

> > HUUURRRRAAAAA!!!!
> > Znowu bedzie ubaw z Paulusa.
>
> No, zeby sie wiedzmy jeszcze nie zdziwily..... chociaz biorac pod
> uwage ze mnie sprawa dotyczy byloby to dla wszystkich sabatowiczek
> bardzo mile zdziwienie :-PPP
Co, Paulus, powie cos madrego?
Niemożliwe!

Pozdrowionka!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2468
Author: wiedzmicha
Date: Fri, 01 Feb 2002 14:00
22 lines
2047 bytes
Użytkownik Iris <iris123@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3bpe7$b2t$1@news.tpi.pl...

> > Ale potem go zjemy? Jak go siostrzyczka podtuczy i jak już się
> nim zabawi?
>
> Nic z tego...primo - jest bardzo slodki;), secundo - jestem
> zaborcza i nie oddam zdobyczy nikomu;))
> Nie smuc sie jednak, siostrzyczko...chetnie pomoge Ci upolowac
> innego P-stworka;)
Czyżby siostrzyczka już mi kogoś upatrzyła? ;)

i przyrzekam, ze bedzie niepodzielnie Twoj;)))
Podoba siem mnie ten pomysł. ;)

> A potem urzadzimy wspolna uczte;PP
I każda z nas zje swoja słodka zdobycz, oczywiście po tym, jak sie z nią
zabawi? ;)

> Iris [lowiecka i swawolna;)
Wciąż głodna Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2464
Author: wiedzmicha
Date: Fri, 01 Feb 2002 14:05
20 lines
1951 bytes
Użytkownik Picio <picior@alpha.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3c778$ool$1@sklad.atcom.net.pl...

> A cóż to ja widzę? :) Kto śmie frymarczyć goblinami?
Ha! Cóż to za pytanie! ;)

> Goblin dziki, goblin gibki,
> Wróżki, wiedźmy jest idolem.
> Lecz jest dla nich ciut za szybki...
No, gdzie z tymi łapmi do mojej siostry!
Czy aby goblin za szybki nie jest? ;)

> By go mogły wziąć w niewolę...
Niewola - mówisz?
A nie wyglądasz mi na zniewolonego! ;) Raczej na zadowolonego! Pojęcia Ci
się pomyliły. ;)

Pozdrowionka!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2469
Author: Iris
Date: Fri, 01 Feb 2002 22:21
29 lines
2206 bytes
Wciąż głodna Wiedźmicha pyta:

> > Nie smuc sie jednak, siostrzyczko...chetnie pomoge Ci
upolowac
> > innego P-stworka;)
> Czyżby siostrzyczka już mi kogoś upatrzyła? ;)

Nio...na a.p.m.jest kilka stworkow na "P..";)
Nie polecam jednak bardzo mlodego pokarmu, bo moze byc troche
mdly w smaku;) Najlepszy taki dojrzaly, soczysty, jak np...Paulus
;PP
Fakt,ze jest juz poobijany przez Wiedzmiche, ale przeciez
befsztyki trzeba najpierw potluc;))

> i przyrzekam, ze bedzie niepodzielnie Twoj;)))
> Podoba siem mnie ten pomysł. ;)
> > A potem urzadzimy wspolna uczte;PP
> I każda z nas zje swoja słodka zdobycz, oczywiście po tym, jak
sie z nią
> zabawi? ;)

Tak siostrzyczko...gdy Twa zdobycz, skutkiem igraszek, wpadnie w
ekstaze, niczym samiec modliszki, wowczas oskubiemy piorka,
wysmarujemy denaturatem (celem dezynfekcji i skruszenia) i
opalimy nad ogniem;))
Mysle, ze pieczony móżdżek Paulusa i serduszko z rożna będą
smakowitą przystawką do befsztykow ;)))

Iris [kulinarna]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2457
Author: Paulus
Date: Sat, 02 Feb 2002 20:29
127 lines
4643 bytes

Użytkownik "wiedzmicha" <wiedz...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:a3ehus$aan$3@news.tpi.pl...

> > Hmmm ja chyba wiem lepiej, co chcialem napisac, prawda??? ;-P
> No cóż ... nie jestem tego taka pewna. ;)

Wystarczy ze ja jestem :PP

> > Czyżbym wyczuwal leciutka nutke niedowierzania??? :-)
> Ależ skąd!
> Napewno nie leciutką. ;)

Wrrrrrrr, nie wierzy mi...... a co mi tam, ja i tak mam racje, jak
zawsze zreszta ;))

> > Ech, Wiedzmicho ja pisalem o zaletach mego charakteru...
> Że szczerbaty i skrzywiony? Zalety charakteru? ;)

Ja tego nie napisalem bynajmniej, to jakies Wiedzmichy fantazjowanie
:)

>  O chwaleniu
> > sie wygladem mowy nie bylo,
> Bo i nie ma sie czym chwalić. ;)

Jest i to baaardzo duzo :P

> bo kto by czytal te  kilometrowe posty...
> > ;-))
> Ja! Bardzo chętnie! Miałabym z czego się pośmiać i co wykpić. ;)

No to z zemsty nie zrobie Ci tej przyjemnosci! :))

> Że Paulus przyzwyczajony jest do okazywania zachwytu Wiedźmowatym to
nie
> znaczy, że ktokolwiek nim sie zachwyca. ;)

Zachwytu??? Wiedzmowatym??? Czy Wiedzmicha tak zle mi zyczy ze chce
mnie smiechem zabic??? :PP

> > Wiedzmicha mnie cosik oszukuje, czuje to... To pewnie z
zazdrosci...
> > :-)
> Nio, z zazdrości, jeszcze nigdy nie udało mi się tylu ludzi na raz
> uśmiercić. ;)

Co wy wiecie o usmiercaniu... :)

> > Hmmm no to jest w sumie mozliwe.... ale tylko wtedy gdyby sie
> > dowiedzieli ze nic z tego nie bedzie... :-))
> Z czego?

Z TEGO :))

> A to wiesz akurat ze naszych spodkań.
> O kruca, bo siem wygadam.
> To znaczy, że o ....
> Paulus .... samknij sze siem do jasnej cholipy.

Do czego???

> O Posze, jak siem tylko otesfiesz to bendem musiała Cie sapić.

No odzywam sie! I co? Czy Wiedzmicha naprawde mysli, ze ja sie tych
pogrozek ulekne??? :))

> Zapafimy siem jeszcze tak, ale sieć, cholipa, cicho.

I tak sie zabawimy, ale na moich zasadach... :))

> > Czyzby Wiedzmicha pisala to z wlasnego doswiadczenia? :-P
> Nie, z obserwacji Szanownego Paulusa. ;)

Smiem watpic... :PP

> > Gdzie? Kiedy? Komu? :-)
> W dodatku problemy z pamięcią ma! Och!

No zalozmy ze moze i mam... czekam na przypomnienie.... :)))

> Bo jak Cię ta wrona zobaczyła, to ze strachu zaczęła wrzeszczeć i
spadła z
> drzewa prosto na Twój łeb.

Wcale nie! To Wiedzmicha pedzac jak szalona biednego ptaszka
przerazila, tak ze musialem go ratowac... :))

> Ależ, jak się troszczy o Wiedźmichę, co by nic złego jej sie nie
stało. ;)

Czy ja juz pisalem ze wiedzmowate to naiwne sa strasznie?

> A tak wogóle to ja nie jeżdżę po drogach, więc szerokie drogi to
raczej nie
> dla mnie. Życzenia Ci sie pomyliły. ;)

Ale te o drzewkach w sam raz... :))

> A co Paulus by chciał mnie srobić? ;-PP

A co by Wiedzmicha chciala zeby jej zrobic? :PP

> I znowu próbuje  dorwać sie do mojego odkurzacza!
ZOOOOSSSSTAAAAAAAAW
> GOOO!!!!!!!!
> ZAAAABIERAAAJ TEEEE ŁAAAAAAPYY!!!!!!

Cicho badz, czego sie wydzierasz? Te drobne przerobki na pewno ci sie
spodobaja, hehehehehe :P

> A slipków we gobliny? ;-PP

Tez nie! :P

> Co, Paulus, powie cos madrego?
> Niemożliwe!

Nie bede mowil nic madrego, bo wiedzmowate i tak by tego nie
zrozumialy... :PP

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2470
Author: Paulus
Date: Sat, 02 Feb 2002 20:34
42 lines
2634 bytes

Użytkownik "Iris" <iri...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:a3f3pr$arp$1@news.tpi.pl...
> Wciąż głodna Wiedźmicha pyta:

> Nio...na a.p.m.jest kilka stworkow na "P..";)

Po pierwsze - to jak mozna o mnie mowic stworek??? Chyba bede musial
dac Szanownej Iris przyspieszona lekcje savoir-vivre`u!!! :))

> Nie polecam jednak bardzo mlodego pokarmu, bo moze byc troche
> mdly w smaku;) Najlepszy taki dojrzaly, soczysty, jak np...Paulus
> ;PP

Po drugie - to ja jednak sam bym wolal decydowac o konsumpcji... :P

> Fakt,ze jest juz poobijany przez Wiedzmiche, ale przeciez
> befsztyki trzeba najpierw potluc;))

Po trzecie - ja poobijany przez Wiedzmiche??? A to pocieszne... :))

> Tak siostrzyczko...gdy Twa zdobycz, skutkiem igraszek, wpadnie w
> ekstaze, niczym samiec modliszki, wowczas oskubiemy piorka,
> wysmarujemy denaturatem (celem dezynfekcji i skruszenia) i
> opalimy nad ogniem;))

Po czwarte - widac, ze Iris tak sie zna na kuchni, jak..... ech zeby
wiedzmowate nawet najprostszych domowych czynnosci nauczyc nie mozna
bylo.... :)

> Mysle, ze pieczony móżdżek Paulusa i serduszko z rożna będą
> smakowitą przystawką do befsztykow ;)))

Po piate - kanibalizm jest karalny. A moje serce jest z kamienia i
smakowac wam na pewno nie bedzie :PP

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2471
Author: Iris
Date: Sat, 02 Feb 2002 21:47
50 lines
3010 bytes
Użytkownik "Paulus" <paulus...@mnc.pl> napisał w wiadomości >
> Po pierwsze - to jak mozna o mnie mowic stworek??? Chyba bede
musial
> dac Szanownej Iris przyspieszona lekcje savoir-vivre`u!!! :))

Ależ, Szanowny Paulusie, wszak sam mowiles, ze jedynie pochodzisz
od ludzi, albowiem jestes formą wyższą....tylko nie powiedziałeś
jaką;(
A co do lekcji....jakiej zapłaty zażądasz?;))

> > Najlepszy taki dojrzaly, soczysty, jak np...Paulus
> Po drugie - to ja jednak sam bym wolal decydowac o
konsumpcji... :P

To już musisz uzgodnić z Wiedźmichą....kto- kogo-jak...;P
>
> > Fakt,ze jest juz poobijany przez Wiedzmiche, ale przeciez
> > befsztyki trzeba najpierw potluc;))
> Po trzecie - ja poobijany przez Wiedzmiche??? A to pocieszne...
:))

No, sama sie chwalila, ze dostales po glowce stukilowymi
buciorami... ja tam wierzę mojej siostrze bez zastrzeżeń;))

> > Tak siostrzyczko...gdy Twa zdobycz, skutkiem igraszek,
wpadnie w
> > ekstaze, niczym samiec modliszki, wowczas oskubiemy piorka,
> Po czwarte - widac, ze Iris tak sie zna na kuchni, jak..... ech
zeby
> wiedzmowate nawet najprostszych domowych czynnosci nauczyc nie
mozna
> bylo.... :)

Chcesz zostać moim nauczycielem...wszystkiego....?;P
>
> > Mysle, ze pieczony móżdżek Paulusa i serduszko z rożna będą
> > smakowitą przystawką do befsztykow ;)))
> Po piate - kanibalizm jest karalny.
Jaki kanibalizm?? Nie jestes "ludź", a okresu ochronnego na
Paulusy nie ma....i nie będzie! ;P

A moje serce jest z kamienia i
> smakowac wam na pewno nie bedzie :PP

Ale ten kamien jest juz mocno zwapniały..;PP
Moze kiepski do konsumpcji, jednak można go też wykorzystać w
inny sposób;))

Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2472
Author: Paulus
Date: Sat, 02 Feb 2002 23:01
53 lines
2860 bytes

Użytkownik "Iris" <iri...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:a3hmp6$sai$1@news.tpi.pl...

> Ależ, Szanowny Paulusie, wszak sam mowiles, ze jedynie pochodzisz
> od ludzi, albowiem jestes formą wyższą....tylko nie powiedziałeś
> jaką;(

Na pewno nie stworkowatą formą jestem! :)

> A co do lekcji....jakiej zapłaty zażądasz?;))

Och, to juz tylko od Ciebie zalezy za jak cenne me szkolenie uznasz...
:))

> To już musisz uzgodnić z Wiedźmichą....kto- kogo-jak...;P

No ja z Wiedzmicha zawsze uzgadniam co mi ma na obiad upichcic... :P

> No, sama sie chwalila, ze dostales po glowce stukilowymi
> buciorami... ja tam wierzę mojej siostrze bez zastrzeżeń;))

Oj, uwazaj Iris bo bezkrytyczna wiara zwodnicza okazac sie moze :)
Wiedzmicha nie dosc ze ma powazne problemy z prawidlowa percepcja
rzeczywistosci - spowodowane lataniem bez kasku i blizszymi kontaktami
z kilkoma, bynajmniej nie gumowymi drzewami - to jeszcze bardzo
oszczednie gospodaruje prawdą... :PP

> Chcesz zostać moim nauczycielem...wszystkiego....?;P

Hmmmm kuszaca propozycja... :PP

> Jaki kanibalizm?? Nie jestes "ludź", a okresu ochronnego na
> Paulusy nie ma....i nie będzie! ;P

A kto ja niby jestem??? :P

> Ale ten kamien jest juz mocno zwapniały..;PP

Wprost przeciwnie - twarde jak glaz i z czasem coraz bardziej
twardniejace! :P

> Moze kiepski do konsumpcji, jednak można go też wykorzystać w
> inny sposób;))

A jakiz to inny sposob zna Iris? :P

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2465
Author: Picio
Date: Sat, 02 Feb 2002 23:14
17 lines
1725 bytes
Wiedźmicha docieka:

> No, gdzie z tymi łapmi do mojej siostry!
> Czy aby goblin za szybki nie jest? ;)

Cóż Wiedźmicho, sprawdźże sama
Czy ucieczka dobra będzie?
Może warto dla goblina
Nieco zwolnić w swoim pędzie ?

> Niewola - mówisz?
> A nie wyglądasz mi na zniewolonego! ;) Raczej na zadowolonego! Pojęcia Ci
> się pomyliły. ;)

Ależ bardzo słusznie :)))

Picio [goblin nie zniewolony i zadowolony]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2473
Author: Iris
Date: Sat, 02 Feb 2002 23:28
38 lines
2580 bytes
Użytkownik "Paulus" <paulus...@mnc.pl> napisał w wiadomości
>
> Na pewno nie stworkowatą formą jestem! :)
Opisz siebie, to powiem Ci kim jesteś;P


> Och, to juz tylko od Ciebie zalezy za jak cenne me szkolenie
uznasz...
> :))
Wobec tego poprosze o dokladny plan
szkolenia...czas-forma-spodziewane rezultaty;P

> Oj, uwazaj Iris bo bezkrytyczna wiara zwodnicza okazac sie moze
:)
Tu sie z Tobą zgodzę, ale z jednym wyjątkiem - dotychczas
zawodziłam się jedynie na osobnikach ludzkich i niektorych
stworkach, nigdy na wiedźmach;)

> > Chcesz zostać moim nauczycielem...wszystkiego....?;P
> Hmmmm kuszaca propozycja... :PP
Nadmiar imaginacji,Paulusie ;))
To było pytanie testowe...wykazało Twój brak skromności;P

> A kto ja niby jestem??? :P
No właśnie - kto?;)
>
> > Ale ten kamien jest juz mocno zwapniały..;PP
> Wprost przeciwnie - twarde jak glaz i z czasem coraz bardziej
> twardniejace! :P
Powiadają, że kropla drąży skałe;)

> > Moze kiepski do konsumpcji, jednak można go też wykorzystać w
> > inny sposób;))
> A jakiz to inny sposob zna Iris? :P
Na przyklad jako kamień tłuczony do budowy dróg;P

Pozdrawiam
Iris
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2474
Author: Paulus
Date: Sun, 03 Feb 2002 17:53
46 lines
2489 bytes

Użytkownik "Iris" <iris123@go2.pl> napisał w wiadomości
news:a3hsmj$l84$1@news.tpi.pl...

> Opisz siebie, to powiem Ci kim jesteś;P

Wiesz, mnie sie nie da opisac slowami... :PP

> Wobec tego poprosze o dokladny plan
> szkolenia...czas-forma-spodziewane rezultaty;P

Czas: dowolny
Forma: takze
Spodziewane rezultaty: zalezne glownie od kursantki :PP

> Tu sie z Tobą zgodzę, ale z jednym wyjątkiem - dotychczas
> zawodziłam się jedynie na osobnikach ludzkich i niektorych
> stworkach, nigdy na wiedźmach;)

No to mi ulzylo, bo nie jestem ani stworkiem, ani ludzkim
osobnikiem...... wiedzma tez oczywiscie nie.... :P

> Nadmiar imaginacji,Paulusie ;))
> To było pytanie testowe...wykazało Twój brak skromności;P

A czy ja kiedykolwiek twierdzilem, ze jestem skormny??? :PP

> > A kto ja niby jestem??? :P
> No właśnie - kto?;)

O, to jest dobre pytanie... ;)

> Powiadają, że kropla drąży skałe;)

A cicha woda brzegi podobno rwie... :))

> Na przyklad jako kamień tłuczony do budowy dróg;P

Ten kamien jest za twardy zeby go potluc... ;)

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2466
Author: wiedzmicha
Date: Sun, 03 Feb 2002 18:29
16 lines
2008 bytes
Użytkownik Picio <picior@alpha.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3hrus$7nt$1@sklad.atcom.net.pl...

 > > No, gdzie z tymi łapmi do mojej siostry!
> > Czy aby goblin za szybki nie jest? ;)
>
> Cóż Wiedźmicho, sprawdźże sama
> Czy ucieczka dobra będzie?
> Może warto dla goblina
> Nieco zwolnić w swoim pędzie ?
Czy aby goblin Szanowny nie chciał osiągnąć zbyt wiele naraz? Ja się w
trójkąty nie zabawiam. ;)

> Picio [goblin nie zniewolony i zadowolony]
 Wiedźmicha, starająca się doprowadzić goblina do porządku. ;)
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2475
Author: wiedzmicha
Date: Sun, 03 Feb 2002 18:54
35 lines
2919 bytes
Użytkownik Paulus <paulusNOSPAM@mnc.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a3hrce$9qc$1@news.tpi.pl...

> > To już musisz uzgodnić z Wiedźmichą....kto- kogo-jak...;P
>
> No ja z Wiedzmicha zawsze uzgadniam co mi ma na obiad upichcic... :P
To się nazywa obiad, a ja myślałam, że deser. ;-P
A to, co my ... aaaaaa, to sie nazywa upichcić. ;-P

> > No, sama sie chwalila, ze dostales po glowce stukilowymi
> > buciorami... ja tam wierzę mojej siostrze bez zastrzeżeń;))
Irisiu! Tylko mała uwaga! Pantofelkami! Stukilowymi pantofelkami. ;)

> Oj, uwazaj Iris bo bezkrytyczna wiara zwodnicza okazac sie moze :)
A ten znowu mącić próbuje! Mąciciel Mącicielowski.

> Wiedzmicha nie dosc ze ma powazne problemy z prawidlowa percepcja
> rzeczywistosci - spowodowane lataniem bez kasku i blizszymi kontaktami
> z kilkoma, bynajmniej nie gumowymi drzewami - to jeszcze bardzo
> oszczednie gospodaruje prawdą... :PP
Sądzę Ciebie podług siebie?
Widziałam, jak Paulus chwycił ostatnio miotłę i ... latać próbował.
Buahahahahaha........
Jak wogóle się nie wznosiłeś, to jak Ty chciałeś nie walnać się o drzewo. ;)
A raczej kilka (naście) drzew. Ale ... co tam, Paulusie, przez ćwiczenia do
doskonałości. Próbuj dalej!
Buahahahahahaha..............

> A kto ja niby jestem??? :P
Sam nie wie, kim jest, a my mamy wiedzieć?
Takie niewiadomoco. ;)

Pozdrowionka!
Wiedźmicha.
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2467
Author: Picio
Date: Mon, 04 Feb 2002 01:59
17 lines
1722 bytes
Wiedźmicha geometrycznie:

> Czy aby goblin Szanowny nie chciał osiągnąć zbyt wiele naraz? Ja się w
> trójkąty nie zabawiam. ;)

Boki, sieczne, łuki, kąty,
Wysokości, prostopadłe...
Coś Wiedźmicha trochę mąci...
I ucieka tak zajadle...;P

> > Picio [goblin nie zniewolony i zadowolony]
>  Wiedźmicha, starająca się doprowadzić goblina do porządku. ;)

Czyż Wiedżmicha wladzę trzyma
By powstryzmać móc goblina? ;P

Picio [goblin nieuległy]
Re: Jak go odzyskac2 ?
#2476
Author: Paulus
Date: Mon, 04 Feb 2002 10:11
56 lines
3000 bytes

Użytkownik "wiedzmicha" <wiedzmicha@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:a3k13j$5cq$4@news.tpi.pl...

> > No ja z Wiedzmicha zawsze uzgadniam co mi ma na obiad upichcic...
:P
> To się nazywa obiad, a ja myślałam, że deser. ;-P
> A to, co my ... aaaaaa, to sie nazywa upichcić. ;-P

No wiesz, musze pisac szyfrem, ze wzgledu na mlodszych czytaczy ;)))

> > Oj, uwazaj Iris bo bezkrytyczna wiara zwodnicza okazac sie moze :)
> A ten znowu mącić próbuje! Mąciciel Mącicielowski.

Nie tylko probuje, ale i calkiem dobrze mu to wychodzi... :PP

> > Wiedzmicha nie dosc ze ma powazne problemy z prawidlowa percepcja
> > rzeczywistosci - spowodowane lataniem bez kasku i blizszymi
kontaktami
> > z kilkoma, bynajmniej nie gumowymi drzewami - to jeszcze bardzo
> > oszczednie gospodaruje prawdą... :PP
> Sądzę Ciebie podług siebie?

Gdziezbym smial :PP

> Widziałam, jak Paulus chwycił ostatnio miotłę i ... latać próbował.
> Buahahahahaha........

Cos sie chyba Wiedzmisze przysnilo... moze magiczny wywar zbyt duzo
'prądu' zawieral... :PP

> Jak wogóle się nie wznosiłeś, to jak Ty chciałeś nie walnać się o
drzewo. ;)
> A raczej kilka (naście) drzew. Ale ... co tam, Paulusie, przez
ćwiczenia do
> doskonałości. Próbuj dalej!
> Buahahahahahaha..............

Ech, jakbym ja sie poruszal takimi prymitywnymi i powolnymi srodkami
lokomocji... :PP

> > A kto ja niby jestem??? :P
> Sam nie wie, kim jest, a my mamy wiedzieć?

No tak, a chwaliły sie ze wszystko wiedzą.... :PP

> Takie niewiadomoco. ;)

No, tak to bym tego nie ujął! :PP

--
Pozdrawiam
Paulus
Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
GG 1863075
Page 1 of 2 • 92 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads