Thread View: alt.pl.milosc
32 messages
32 total messages
Started by Polimer
Mon, 07 Jan 2002 10:23
Miłość przez sen ?
Author: Polimer
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:23
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:23
4 lines
945 bytes
945 bytes
Czy można zakochać się przez sen w osobie, której nie ma? Co taki sen oznacza? P.
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kamil Winczek
Date: Mon, 07 Jan 2002 09:23
Date: Mon, 07 Jan 2002 09:23
11 lines
1110 bytes
1110 bytes
Pan(i) "Polimer" <dudas@interia.pl> napisał(a) co następuje: > Czy można zakochać się przez sen w osobie, której nie ma? > Co taki sen oznacza? Chorobe psychiczna? ;p pozdrawiam. -- Kamil Winczek GG 888677 ICQ 116382652
Re: Miłość przez sen ?
Author: GoNiA
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:03
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:03
13 lines
1824 bytes
1824 bytes
Użytkownik Polimer <dudas@interia.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a1bpfp$4t3$1@news.tpi.pl...
> Czy można zakochać się przez sen w osobie, której nie ma?
> Co taki sen oznacza?
Hm... to na pewno nie jest choroba psychiatryczna:-) Tu chodzi o to, ze
brakuje Ci kogos, potrzebujesz milosci, i wlasnie o niej snisz. We snie
widzisz dziewczyne, ktora jst idealna.Niczego jej nie bkakuje i wiesz ze
takiej nie spotkalbys w zyciu codziennym, dlatego masz wrazenie ze
sie...zakochujesz, ale tak ci sie tylko wydaje. Nie pogrzaj sie zbytnio w
tym snie, bo pozniej mozesz zaczac odrzucac dziewczyny dla tej z marzen
sennych...
Pozdrawiam, GoNiA
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kamil Winczek
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:30
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:30
34 lines
2214 bytes
2214 bytes
Pan(i) "GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> napisał(a) co następuje: > We snie > widzisz dziewczyne, ktora jst idealna.Niczego jej nie bkakuje i wiesz ze > takiej nie spotkalbys w zyciu codziennym, I masz racje jak myslisz, ze takiej nie spotkasz. > dlatego masz wrazenie ze > sie...zakochujesz, ale tak ci sie tylko wydaje. Masz racje. > Nie pogrzaj sie zbytnio w > tym snie, bo pozniej mozesz zaczac odrzucac dziewczyny dla tej z marzen > sennych... I tu rowniez. :-) Kurcze, napisalem posta, w ktorym tylko przyznaje Ci racje. Tak wiec musze dodac cos od siebie. Marzenia senne nie zawsze sa odzwierciedleniem pragnien zycia rzeczywistego. To, ze o czyms snisz wcale nie oznacza, ze tego Ci brakuje. Mozesz naprawde kogos kochac, ale snic o pieknej dziewczynie, za ktora biegasz po lace. To sie zdarza. Najlepiej o tym nie mowic ukochanej osobie ;-) Oczywiscie moze byc i tak jak mowisz. To co mu sie sni, moze byc jego ucieczka w swiat lepszy lecz wyimaginowany tylko w jego glowie. Jakie to moze miec skutki w zyciu, milosci boje sie nawet pomyslec. Z drugie strony, tak troche NTG, zastanawia mnie czy mozna w jakis sposob, np intensywnie o czyms myslac przed snem, wywolac marzenia senne na ten temat. Zastanawiajace. Pozdrawiam. -- Kamil Winczek GG 888677 ICQ 116382652
Re: Miłość przez sen ?
Author: Polimer
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:57
Date: Mon, 07 Jan 2002 10:57
17 lines
1318 bytes
1318 bytes
Być może... Użytkownik "Kamil Winczek" <milo@nest.gliwice.pl> napisał w wiadomości news:3c39697e@news.vogel.pl... > > Pan(i) "Polimer" <dudas@interia.pl> napisał(a) co następuje: > > Czy można zakochać się przez sen w osobie, której nie ma? > > Co taki sen oznacza? > Chorobe psychiczna? ;p > > pozdrawiam. > > -- > Kamil Winczek > GG 888677 ICQ 116382652 > >
Re: Miłość przez sen ?
Author: Sooeze
Date: Mon, 07 Jan 2002 12:33
Date: Mon, 07 Jan 2002 12:33
13 lines
1304 bytes
1304 bytes
"Polimer" <dudas@interia.pl> wrote in message news:a1bpfp$4t3$1@news.tpi.pl... > Czy można zakochać się przez sen w osobie, której nie ma? > Co taki sen oznacza? > > P. ********** Mozna i doskonale wiem o co CI chodzi, z rok temu mialem taki sam sen, pamietam, ze jak sie onudzilem czulem jeszcze jej zapach i conajmniej caly dzien czuly sie dziwnie nia zauroczony, mysle ze wiesz o co mo chodzi... A co oznacza? Ze mozg podczas nocy jest czasami nie fair:) pzdrw. sooeze
Re: Miłość przez sen ?
Author: MarFi
Date: Mon, 07 Jan 2002 13:20
Date: Mon, 07 Jan 2002 13:20
11 lines
1307 bytes
1307 bytes
> Mozna i doskonale wiem o co CI chodzi, z rok temu mialem taki sam sen, > pamietam, ze jak sie onudzilem czulem jeszcze jej zapach i conajmniej caly > dzien czuly sie dziwnie nia zauroczony, mysle ze wiesz o co mo chodzi... > A co oznacza? Ze mozg podczas nocy jest czasami nie fair:) > pzdrw. > sooeze > > Oczyiście, że można się tak zakochać. Mi siękiedyś toz darzyło. Chodziłem zauroczony przez 2 tygodnie...
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kamil Winczek
Date: Mon, 07 Jan 2002 14:58
Date: Mon, 07 Jan 2002 14:58
12 lines
1241 bytes
1241 bytes
Pan(i) "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał(a) co następuje: > Oczyiście, że można się tak zakochać. Mi siękiedyś toz darzyło. Chodziłem > zauroczony przez 2 tygodnie... W kobiecie ze snu? Jak ja nazywales? Opowiecie nam obydwoje o tym doswiadczeniu? -- Kamil Winczek GG 888677 ICQ 116382652
Re: Miłość przez sen ?
Author: Marceli Makuła
Date: Mon, 07 Jan 2002 15:26
Date: Mon, 07 Jan 2002 15:26
43 lines
2609 bytes
2609 bytes
"Kamil Winczek" <milo@nest.gliwice.pl> napisal(a): : : Pan(i) "GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> napisał(a) co następuje: : : > Nie pogrzaj sie zbytnio w : > tym snie, bo pozniej mozesz zaczac odrzucac dziewczyny dla tej z marzen : > sennych... : : [...] zastanawia mnie czy mozna w jakis sposob, : np intensywnie o czyms myslac przed snem, wywolac marzenia senne na ten : temat. Zastanawiajace. Kiedy milem troche ponad 10 latek pamietam, ze umialem tak bardzo pogrozyc sie w rozmyslaniach na jakis temat, iz bylo wiecej jak pewne ze sen bedzi na taki temat o ktorym myslalem ... Zaczynalem ten _proceder_ dopiero po polozeniu sie do lozka; najpierw probowalem wslochac sie w cisze, troche to smiesznie brzmi, ale jak ktos jest w zupelnie cichcym pomieszczeniu, to niech w nim posiedzi/polezy z 10 min, a napewno zmieni poglad na spokuj w nim panujacy ... :-) I tak sluchalem ciszy, ktora po woli przeradzala sie w KRZYK ... po pewnym czasie zaczynalem dopiero myslec o wczesniej wybranym temacie w ciemnym, zamknietym pokoju, w teoretycznie spokojnym otczeniu, a w mojeej glowie buza ... :-) i tak myslenie o czyms przenikalo sie z wsluchiwaniem sie w cisze, ktorej naprwde nie bylo ... W pewnym momencie zasypialem, i dopiero rano uswiadamialem sobie, ze znowu sie udalo, ze znowu _wkrecilem sobie sen_ .... To bylo o takie piekne, a ostatbnio od jakis 5 lat nie probowalem tego, moze dzisiaj sprobuje, zobacze czy sie uda ... a jak by sie udalo, to bym mial piekny sen; pewnie o milosci ... :-) Pozdrawim ... -- Marceli Makuła (s.j.) marcellee@wp.pl m.makula@delta.ilosop.ids.gda.pl (+48) 504-536-766 GG 878004
Re: Miłość przez sen ?
Author: Marceli Makuła
Date: Mon, 07 Jan 2002 15:29
Date: Mon, 07 Jan 2002 15:29
18 lines
1472 bytes
1472 bytes
"Sooeze" <sooeze@post.pl> napisal(a): : : Mozna i doskonale wiem o co CI chodzi, z rok temu mialem taki sam sen, : pamietam, ze jak sie onudzilem czulem jeszcze jej zapach i conajmniej caly : dzien czuly sie dziwnie nia zauroczony, mysle ze wiesz o co mo chodzi... : A co oznacza? Ze mozg podczas nocy jest czasami nie fair:) _nie_fair_ to on dopiero jest jak sen powtaza sie co dzinnie i dobrze nam z tym, a potem nagle koniec ... -- Marceli Makuła (s.j.) marcellee@wp.pl m.makula@delta.ilosop.ids.gda.pl (+48) 504-536-766 GG 878004
Re: Miłość przez sen ?
Author: Polimer
Date: Mon, 07 Jan 2002 15:58
Date: Mon, 07 Jan 2002 15:58
22 lines
1687 bytes
1687 bytes
Taki sen zdarzył mi się już nie pierwszy raz. Chociaż nie jestem samotny to tak się czuję. Chyba wydaje mi się, że lepiej jest zaangażować się o nowy związek zamiast odbudować stary, niestety. Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości news:3c399f3f@news.vogel.pl... > > > Mozna i doskonale wiem o co CI chodzi, z rok temu mialem taki sam sen, > > pamietam, ze jak sie onudzilem czulem jeszcze jej zapach i conajmniej caly > > dzien czuly sie dziwnie nia zauroczony, mysle ze wiesz o co mo chodzi... > > A co oznacza? Ze mozg podczas nocy jest czasami nie fair:) > > pzdrw. > > sooeze > > > > > Oczyiście, że można się tak zakochać. Mi siękiedyś toz darzyło. Chodziłem > zauroczony przez 2 tygodnie... > >
Re: Miłość przez sen ?
Author: MarFi
Date: Mon, 07 Jan 2002 21:02
Date: Mon, 07 Jan 2002 21:02
6 lines
1223 bytes
1223 bytes
> To bylo o takie piekne, a ostatbnio od jakis 5 lat nie probowalem tego, > moze dzisiaj sprobuje, zobacze czy sie uda ... a jak by sie udalo, to bym > mial piekny sen; pewnie o milosci ... :-) > To ciekawe... Ja też podobnie robiłem, i czasem się udawało....
Re: Miłość przez sen ?
Author: MarFi
Date: Mon, 07 Jan 2002 21:11
Date: Mon, 07 Jan 2002 21:11
17 lines
1873 bytes
1873 bytes
> Pan(i) "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał(a) co następuje: > > Oczyiście, że można się tak zakochać. Mi siękiedyś toz darzyło. Chodziłem > > zauroczony przez 2 tygodnie... > W kobiecie ze snu? > Jak ja nazywales? > Opowiecie nam obydwoje o tym doswiadczeniu? > Obydwoje oczywiście nie, bo jej nie ma, i w rzeczywistości nigdy nie było. To była niezwykle piękna dziewczyna, delikatna, czuła, długowłosa blondynka. Była z pewnością idealną kobietą. Nierealną. Nie znam jej imienia. Kochałem kiedyś dziewczynę (realną), która była do niej bardzo podobna pod względem wyglądu. Z nią i ze snami miałem też ciekawe przygody. Gdy już się rozstaliśmy (to znaczy już nie byliśmy parą), ja co noc śniłem, że jednak razem jesteśmy. We śnie byłem świadomy, że to tylko sen (!), a ona (w tym śnie) zapewniała, że jednak jesteśmy razem... Strasznie to było namotane, ale chyba trochę niezwykłe.
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kamil Winczek
Date: Mon, 07 Jan 2002 21:34
Date: Mon, 07 Jan 2002 21:34
17 lines
1854 bytes
1854 bytes
Pan(i) "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał(a) co następuje: > Obydwoje oczywiście nie, bo jej nie ma, i w rzeczywistości nigdy nie było. > To była niezwykle piękna dziewczyna, delikatna, czuła, długowłosa blondynka. > Była z pewnością idealną kobietą. Nierealną. Nie znam jej imienia. > Kochałem kiedyś dziewczynę (realną), która była do niej bardzo podobna pod > względem wyglądu. Z nią i ze snami miałem też ciekawe przygody. Gdy już się > rozstaliśmy (to znaczy już nie byliśmy parą), ja co noc śniłem, że jednak > razem jesteśmy. We śnie byłem świadomy, że to tylko sen (!), a ona (w tym > śnie) zapewniała, że jednak jesteśmy razem... Strasznie to było namotane, > ale chyba trochę niezwykłe. Bardzo niezwykle. Ale naprawde ciekawe. Chcialbym przezyc cos takiego. Pozdrawiam. PS. Jak mowilem obydwoje to chodzilo mi o Ciebie i o Pana Sooeze. ;-)
Re: Miłość przez sen ?
Author: Marceli Makuła
Date: Mon, 07 Jan 2002 22:22
Date: Mon, 07 Jan 2002 22:22
17 lines
1354 bytes
1354 bytes
"MarFi" <marfi6@wp.pl> napisal(a): : : To ciekawe... Ja też podobnie robiłem, i czasem się udawało.... ... a juz sie balem, ze wezmiecie mnie za wariata albo czlonak jakiejs sekty :-) pozdrawiam -- Marceli Makuła (s.j.) marcellee@wp.pl m.makula@delta.ilosop.ids.gda.pl (+48) 504-536-766 GG 878004
Re: Miłość przez sen ?
Author: Sooeze
Date: Tue, 08 Jan 2002 00:32
Date: Tue, 08 Jan 2002 00:32
56 lines
3648 bytes
3648 bytes
Mo wiec odnosnie mojej sennej milosci, hmm, od razu uprzedzam, sny jakos nie maja zadnej chronologii, sa chaotyczne i specyficzne, zupelnie jak ten: Siedze sobie na sali, przede mna stol konferencyjny, po jego lewej i prawej stronie siedza mlodzi faceci, kazdy z nich wyglada na businessmena, wszyscy sa dobrze ubrani, sala jest nie duza, natomiast dosc dluga. Kazdy jest czyms zajety, kazdy cos czyta. Nagle w pewnym momencie przez drzwi ktore byly po srodku tego pomieszczenia wchodza kolejno kobiety. Kazda z nich pewnym krokiem dochodzi do kazdego z mezczyzn i siada mu na kolanach. Nie powoduje to niczyjego zdziwienia, wszytsko sie odbywa odpowiednio naturalnie. Podchodzi, jak do kazdego z nas, do mnie kobieta lecz widze, ze sie lekko obawia, nie ma w sobie tej pewnosci, nie podchodzi smialo, lez jakby sie lekko obawiala. Siada w koncu na moich kolanach, cos co przypominalo zebranie, wlasnie sie konczy i zaczyna sie rozdzial drugi snu. Ja i ona. Byla dlugowlosa brunetka, niesamowite spojrzenie i owo nieziedntyfikowane cos w sobie. Byla tajemnicza, malo mowna ale strasznie pociagajaca, czulo sie cos od niej... Tylko co? Chwile pozniej znajdujemy sie we dwojke w plytkim basenie, gdzie ze soba rozmawiamy, smiejemy sie, z kazda uplynieta sekunda obydwoje instynktownie czujemy ze to jest wlasnie to, uczucie, rosnie i staje sie coraz bardziej silne. Wychodzimy z niego, idziemy po budynku w ktorym sa same rury, pelen industrial, mnostwo stali i zelaza, ukrywamy sie chwile przed kims i wybiegamy z budynku. Caly czas towarzyszy nam to uczucie, doskonale, idealnie wiedzielismy, ze wlasnie na siebie czekalismy, podswiadome przeczucie, wszystko na raz a przy tym strasznie duzo uczuc. Wychodzimy wiec z budynku, jest wieczor, ona mowi do mnie, ze potrzebuje wprowadzic samochod. Usmiecha sie do mnie, caluje mnie, czuje jej zapach, ktory na prawde rozpalal zmysly, ona sie obraca wsiada do samochodu i odjezdza. WIdze, ze przed nia jest wielka dziura w jezdni, zupelnie jak jakis tunel. Probuje biegnac i ja ostrzec, dogonic, ale jest juz za pozno, wpada do niego samochodem i ginie, slysze tylko jeszcze jej krzyk, widze w dole krew. Dopada mnie straszne uczucie, ze wlasnie wszytsko to zginelo, to na co czekalismy, to co sie mialo juz nigdy nie powtorzyc, taka cholerna bezradnosc, podle uczucie, ze to koniec. Calkowity, bezpowrotny koniec, chociaz czekalismy na to cale zycie. Budze sie. Czuje jak bije mi serce, czuje jej zapach , pamietam doskonale jej usmiech, wyraz twarzy jaki miala jak mowila mi, ze tylko wprowadzi samochod. Zwlaszcza zapach. I wlasnie, czuje to uczucie, czuje sie zakochany. Caly dzien. Pozniej, ot tak, po prostu zniknelo, tak jak i sie pojawilo. Zdarzylo mi sie to tylko raz. Pozdrawiam Sooeze
Re: Miłość przez sen ?
Author: MarFi
Date: Tue, 08 Jan 2002 07:34
Date: Tue, 08 Jan 2002 07:34
5 lines
1115 bytes
1115 bytes
> > PS. Jak mowilem obydwoje to chodzilo mi o Ciebie i o Pana Sooeze. ;-) > > To chyba obydwaj?
Re: Miłość przez sen ?
Author: GoNiA
Date: Tue, 08 Jan 2002 08:09
Date: Tue, 08 Jan 2002 08:09
11 lines
1662 bytes
1662 bytes
> : > : To ciekawe... Ja też podobnie robiłem, i czasem się udawało.... > > ... a juz sie balem, ze wezmiecie mnie za wariata albo czlonak jakiejs > sekty :-) Szczerze mowiac to ja tez tak czesto probowalam, ale poniej rano nigdy nie pamietalam co mi sie snilo:-( , wiec nie moge powiedziec czy mi sie udalo takie..."narzucanie" sobie snu, czy tez nie. Zycze milego dnia! Pozdrawiam, GoNiA
Re: Miłość przez sen ?
Author: Marceli Makuła
Date: Tue, 08 Jan 2002 12:57
Date: Tue, 08 Jan 2002 12:57
63 lines
3516 bytes
3516 bytes
"GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> napisal(a): : : Szczerze mowiac to ja tez tak czesto probowalam, ale poniej rano nigdy nie : pamietalam co mi sie snilo:-( ... kiedys, dawno dawno temu... bylem chyba w tedy w 5 klasie podstawowki jechalem sobie z Poznania do Sopotu, to byl jakis pociag pospieszny, a ja mialem jeszce troche do przeczytania, jakie zalegle lektury czy cos takiego, dlatego tez rozmowy wspolpasarzerow omijaly mnie wielkim lukiem... a klazda nowa wsiadajaca osoba mogla uslyszec odemnie tylko "Dzien dobry ..." i tak mijala stacja za stacja ... nagle gdzies w dosiadla sie jakas kobiecina o dosc pospolitym acz posepnym wyrazie twazy... Ja oczywiscie nie zwrocilem na nia zadnej jak na innych wspolpasazerow, az nagle do mnie dotarlo stwierdzenie niby prosta, a zaskakujace "... jestem wrozka ... [?] ... " i wtedy niewiedzc czemu zaczalem sie bacznie przysluchiwac sie rozmowie tej starej poczciwej pani z jakims studentem (jako takiego go pamietam), ale dosc o tym: kobieta opowiada o tym jak wruzychy, jakich technik uzywa ... dla mnie to wszystko bylo bajka i taka chyba juz zostanie ... oprocz jednego; rozmowa byla o snach ... oto jej urywek ... : <wruzka> sny bardzo wazne sa w zyciu czlowieka [...] i daltego trzeba sie zastanawiac nad swoimi snami ... ! <student> ale ja zawsze zapominam co mi sie snilo, jesli wogole ... <wruzka> jest na to sposob ... :-) <student> JAKI, JAKI ... ?? <wruzka> jak czujesz ze sie budzisz, budzi to nie otwierajac oczu postaraj przypomniec sobie, co sie Ci wlasnie snilo ... potem otwierasz oczy i BRON BOZE [dziwnie to brzmilo w jej ustach] nie patrz sie w okno ... najepiej wtedy znajdz sobie jakis punk np: sufit na ktorym bezwladnie zawiesisz wzrok; i wtedy przez chwile kontempluj swuj sen ... <student> i co to dziala ??? <wruzka> sprobuj a zobaczysz ... ;-> <student> .... ja sprobowalem ... i dzila ... moze nie jest to ideale, ale dzieki tej "technice" mozna latwiej przypomniec sobie sen ... a poza tym za kilka godzin pozniej rozmyslac o nim bez zadnych problemow ... : ... wiec nie moge powiedziec czy mi sie udalo : takie..."narzucanie" sobie snu, czy tez nie. sprobuj ... moze sie uda ... ... ale nierob nic na sile ... : Zycze milego dnia! Pozdrawiam, : GoNiA dziekuje i wzajmnie ... -- Marceli Makuła (s.j.) marcellee@wp.pl m.makula@delta.ilosop.ids.gda.pl (+48) 504-536-766 GG 175280 UWAGA! WROCILEM DO STAREGO #GG
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kamil Winczek
Date: Tue, 08 Jan 2002 13:20
Date: Tue, 08 Jan 2002 13:20
9 lines
1192 bytes
1192 bytes
Pan(i) "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał(a) co następuje: > To chyba obydwaj? > > Ups, faktycznie. ;-) Przepraszam za nieporozumienie. :-) Pozdrawiam.
Re: Miłość przez sen ?
Author: GoNiA
Date: Tue, 08 Jan 2002 17:07
Date: Tue, 08 Jan 2002 17:07
44 lines
3261 bytes
3261 bytes
> <wruzka> sny bardzo wazne sa w zyciu czlowieka [...] i daltego trzeba sie > zastanawiac nad swoimi snami ... ! > <student> ale ja zawsze zapominam co mi sie snilo, jesli wogole ... > <wruzka> jest na to sposob ... :-) > <student> JAKI, JAKI ... ?? > <wruzka> jak czujesz ze sie budzisz, budzi to nie otwierajac oczu > postaraj przypomniec sobie, co sie Ci wlasnie snilo ... potem otwierasz > oczy i BRON BOZE [dziwnie to brzmilo w jej ustach] nie patrz sie w okno ... Ja to juz gdzies slydzalam, juz ktos mi mowil, zebym budzac sie nie patrzyla w okno, nigdy o tym nie pamietam ale zawsze(nie wiem dlaczego) pamietam sny akurat takie niespodziewane, nie na temat tego o czym myslalam wieczorem, ale np.wrecz odwrotne do sytuacji, ktora sobie wyobrazalam... hih > najepiej wtedy znajdz sobie jakis punk np: sufit na ktorym bezwladnie > zawiesisz wzrok; i wtedy przez chwile kontempluj swuj sen ... > <student> i co to dziala ??? > <wruzka> sprobuj a zobaczysz ... ;-> > <student> .... Ja zawsze(jesli dobrze pamietam) jak sie obudze, patrze na zegarek na wiezy , dlatego nie musze pamietam o...niepatrzeniu w okno:-)choc jesli to z tym oknem tak dziala, to zacze na pzrekor patrzec w nie i zobacze czy dalej bede pamietala sen:-)) > ja sprobowalem ... i dzila ... moze nie jest to ideale, ale dzieki tej > "technice" mozna latwiej przypomniec sobie sen ... a poza tym za > kilka godzin pozniej rozmyslac o nim bez zadnych problemow ... Jak mi sie przsni cos dziwnego, lub takiego, ze mogloby sie spelnic w najblizszych dniach, to teraz moge pozniej nawet caly dzien o tym myslec.I tu nie tylko chodzi o sny w ktorych wystepuje jakis chlopak:-) > : ... wiec nie moge powiedziec czy mi sie udalo > : takie..."narzucanie" sobie snu, czy tez nie. > > sprobuj ... > moze sie uda ... > ... ale nierob nic na sile ... OK postaram sie, moze mi wyjdzie, choc nieraz podswiadomie robie cos na sile, ale teraz nas soba zapanuje:_))) Pozdrawiam, GoNiA
Re: Miłość przez sen ?
Author: Maestro / nET#47
Date: Tue, 08 Jan 2002 19:48
Date: Tue, 08 Jan 2002 19:48
36 lines
2501 bytes
2501 bytes
Użytkownik "GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> napisał w wiadomości news:a1f931$poo$1@news.tpi.pl... > ale zawsze(nie wiem dlaczego) pamietam sny > akurat takie niespodziewane, nie na temat tego o czym myslalam wieczorem, > ale np.wrecz odwrotne do sytuacji, ktora sobie wyobrazalam... hih Hmmm.... Śniło Ci się, że nienawidziliśmy siebie, czy, że się rozchodziliśmy? :)) > Ja zawsze(jesli dobrze pamietam) jak sie obudze, patrze na zegarek na wiezy > , dlatego nie musze pamietam o...niepatrzeniu w okno:-)choc jesli to z tym > oknem tak dziala, to zacze na pzrekor patrzec w nie i zobacze czy dalej bede > pamietala sen:-)) To i tak nieźle. Ja jak wstaję, to nigdy nie pamiętam, że mam coś zrobić... Zazwyczaj pamiętam, że położyłem się niedawno i że obudziłem się (ktoś mnie obudził) znacznie za wcześnie... > Jak mi sie przsni cos dziwnego, lub takiego, ze mogloby sie spelnic w > najblizszych dniach, to teraz moge pozniej nawet caly dzien o tym myslec. To już stoi blisko autosugestii - podobno wystarczy uwierzyć, a już działa. > I tu nie tylko chodzi o sny w ktorych wystepuje jakis chlopak:-) Ale także? :) > OK postaram sie, moze mi wyjdzie, choc nieraz podswiadomie robie cos na > sile, ale teraz nas soba zapanuje:_))) Powodzenia, Słoneczko! -- /* Let the nET go straight ahead! */
Re: Miłość przez sen ?
Author: GoNiA
Date: Tue, 08 Jan 2002 20:55
Date: Tue, 08 Jan 2002 20:55
50 lines
3343 bytes
3343 bytes
Użytkownik Maestro / nET#47 <revanger@kki.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:a1fie3$9ha$1@news.tpi.pl... > Użytkownik "GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> napisał w wiadomości > news:a1f931$poo$1@news.tpi.pl... > > ale zawsze(nie wiem dlaczego) pamietam sny > > akurat takie niespodziewane, nie na temat tego o czym myslalam wieczorem, > > ale np.wrecz odwrotne do sytuacji, ktora sobie wyobrazalam... hih > > Hmmm.... Śniło Ci się, że nienawidziliśmy siebie, czy, że się > rozchodziliśmy? :)) Hm... snilo mi sie ze... niwe wiem czt chce to napisac. Ze juz nie jest tak jak bylo, ze sie oddalilismy i to bardzo od siebie:-(... to bylo takie uczucie jakby wszystko miako sie za chwile skonczyc... > > Ja zawsze(jesli dobrze pamietam) jak sie obudze, patrze na zegarek na > wiezy > > , dlatego nie musze pamietam o...niepatrzeniu w okno:-)choc jesli to z tym > > oknem tak dziala, to zacze na pzrekor patrzec w nie i zobacze czy dalej > bede > > pamietala sen:-)) > > To i tak nieźle. Ja jak wstaję, to nigdy nie pamiętam, że mam coś zrobić... > Zazwyczaj pamiętam, że położyłem się niedawno i że obudziłem się (ktoś mnie > obudził) znacznie za wcześnie... > > > Jak mi sie przsni cos dziwnego, lub takiego, ze mogloby sie spelnic w > > najblizszych dniach, to teraz moge pozniej nawet caly dzien o tym myslec. > > To już stoi blisko autosugestii - podobno wystarczy uwierzyć, a już działa. ale to taki dziwne uczucie jak pzrez caly dzien czuje sie wplyw tego snu... > > I tu nie tylko chodzi o sny w ktorych wystepuje jakis chlopak:-) > > Ale także? :) takze... ale to bylo jak jescze nie bylismy razem... w ogole zawsze mailam jaies dziwne sny... teraz jak jstesmy razem to szczerze mowiac nie pamietam w ogole co mi sie sni:-((( > > OK postaram sie, moze mi wyjdzie, choc nieraz podswiadomie robie cos na > > sile, ale teraz nas soba zapanuje:_))) > > Powodzenia, Słoneczko! > > -- > /* Let the nET go straight ahead! */ >
Re: Miłość przez sen ?
Author: Maestro / nET#47
Date: Tue, 08 Jan 2002 21:21
Date: Tue, 08 Jan 2002 21:21
45 lines
2654 bytes
2654 bytes
Użytkownik "GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> napisał w wiadomości news:a1fmf6$osc$1@news.tpi.pl... > > > ale np.wrecz odwrotne do sytuacji, ktora sobie > > > wyobrazalam... hih > > Hmmm.... Śniło Ci się, że nienawidziliśmy siebie, > > czy, że się rozchodziliśmy? :)) > Hm... snilo mi sie ze... nie wiem czy chce to napisac. > Ze juz nie jest tak jak bylo, "było"? (jest?) :) > ze sie oddalilismy i to bardzo od > siebie:-(... to bylo takie uczucie jakby wszystko > mialo sie za chwile skonczyc... Ale nigdy tak nie będzie???! :'-( Bo mi się już tu smutno robi... Za wiele dla mnie znaczysz, żeby tu mogło się coś zmienić... > > > Jak mi sie przsni cos dziwnego, lub takiego, > > > ze mogloby sie spelnic w najblizszych dniach, > > > to teraz moge pozniej nawet caly dzien o tym myslec. > > To już stoi blisko autosugestii - podobno wystarczy uwierzyć, > > a już działa. > ale to takie dziwne uczucie jak przez caly dzien czuje sie wplyw > tego snu... To mam nadzieję, że nie pisałaś o poprzedniej sytuacji :) > takze... ale to bylo jak jeszcze nie bylismy razem... w ogole > zawsze mialam jakies dziwne sny... Opowiesz jakieś? > teraz jak jestesmy razem to szczerze mowiac nie > pamietam w ogole co mi sie sni:-((( <cytat Archiwum z gadu> Gonia: (30-12-2001 23:48) sniles mi sie, bylismy w [...] </cytat Archiwum z gadu> :)) :* , pzdrwk! -- /* Let the nET go straight ahead! */
Re: Miłość przez sen ?
Author: Gordon
Date: Tue, 08 Jan 2002 23:14
Date: Tue, 08 Jan 2002 23:14
12 lines
1537 bytes
1537 bytes
Mialem tez kiedys sen tego typu. Przysnila mi sie pewnej nocy kolezanka. Przyznam, ze byl to dosyc "ladny" sen (ale nie dla dzieci). Sen byl tak wiarygodny, spedzilem w nim chyba najpiekniejsze chwile jakie mozna spedzic z kobieta, ze po obudzeniu myslalem o tej kolezance przez jakies jeszcze 2 tygodnie (choc jej nie spotykalem). Po tej przygodzie (a minelo juz troszke czasu) jakos dziwnie te Agnieszke polubilem (tak ma na imie i znam ja juz okolo 12 lat) i zaczalem dostrzegac jej piekno (bo to nie brzydka dziewczyna (jak zreszta kazda)). Zorientowalem sie, ze mi sie ona nawet bardzo podoba (ale tylko tyle). Pozdrawiam Gordon
Re: Miłość przez sen ?
Author: Marceli Makuła
Date: Wed, 09 Jan 2002 23:01
Date: Wed, 09 Jan 2002 23:01
25 lines
1802 bytes
1802 bytes
"Sooeze" <sooeze@post.pl> napisal(a): : Budze sie. Czuje jak bije mi serce, czuje jej zapach : , pamietam doskonale jej usmiech, wyraz twarzy : jaki miala jak mowila mi, ze tylko wprowadzi : samochod. Zwlaszcza zapach. I wlasnie, czuje to : uczucie, czuje sie zakochany. Caly dzien. Pozniej, : ot tak, po prostu zniknelo, tak jak i sie pojawilo. Zastanawiales sie moze, czy ona jako kobieta w swej wyiealizowanej naturze znajdzie odpowednizke w znanych Ci dziewczynach ... ? ja prawie zawsze znajdywalem ... i czeto bylo to rozczarowanie ... poniewaz obiektywnie pasowala do wizerunku ze snu, ale nigdy wczsniej nie wyobrazalem sobie jej w tej roli... jezeli w sprawie uczuc mozna wogole mowic o obiektywizmie ... :-) -- Marceli Makuła (s.j.) marcellee@wp.pl m.makula@delta.ilosop.ids.gda.pl (+48) 504-536-766 GG 175280 UWAGA! WROCILEM DO MOJEGO STAREGO #GG
Re: Miłość przez sen ?
Author: SusPect
Date: Thu, 10 Jan 2002 16:52
Date: Thu, 10 Jan 2002 16:52
19 lines
1244 bytes
1244 bytes
> jej piekno (bo to nie brzydka dziewczyna (jak zreszta kazda)). Jak mawia moj znajomy : Nie ma brzydkich kobiet - tylko wina brak ;P -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Miłość przez sen ? [OT]
Author: Marceli Makuła
Date: Thu, 10 Jan 2002 19:43
Date: Thu, 10 Jan 2002 19:43
20 lines
1400 bytes
1400 bytes
"SusPect" <sus@frugo.pl> napisal(a): : : Jak mawia moj znajomy : Nie ma brzydkich kobiet - tylko wina brak ;P wlasnie ... tylko z czego to jest ... byla kiedys piosenka zawierajaca te slowa ... moze ktos wie jaki byl jej tytul... poszukuje jej juz od jakiegos czsu :-) pozdrawiam ... -- Marceli Makuła (s.j.) marcellee@wp.pl m.makula@delta.ilosop.ids.gda.pl (+48) 504-536-766 GG 175280 UWAGA! WROCILEM DO MOJEGO STAREGO #GG
Re: Miłość przez sen ?
Author: Miko
Date: Thu, 10 Jan 2002 20:02
Date: Thu, 10 Jan 2002 20:02
13 lines
1199 bytes
1199 bytes
Użytkownik "Polimer" <dudas@interia.pl> napisał w wiadomości news:a1bpfp$4t3$1@news.tpi.pl... > Czy można zakochać się przez sen w osobie, której nie ma? > Co taki sen oznacza? > > P. > > sen proroczy idz do jakiegos miejsca publicznego i szukaj jak glosi stare przyslowie szukajcie a znajdziecie
Re: Miłość przez sen ?
Author: Gordon
Date: Thu, 10 Jan 2002 22:18
Date: Thu, 10 Jan 2002 22:18
10 lines
1248 bytes
1248 bytes
Użytkownik "SusPect" <sus@frugo.pl> napisał w wiadomości news:a1kgrt$b37$1@news.tpi.pl... > > > jej piekno (bo to nie brzydka dziewczyna (jak zreszta kazda)). > > Jak mawia moj znajomy : Nie ma brzydkich kobiet - tylko wina brak ;P > Sa to slowa piosenki "Ech Ziuta", nie pamietam autora.
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kazik
Date: Fri, 11 Jan 2002 17:25
Date: Fri, 11 Jan 2002 17:25
4 lines
1042 bytes
1042 bytes
Autorem "ech ziuta" jest irek dudek. Jak ktos ma ochote, moge wyslac mp3. cavagniac
Re: Miłość przez sen ?
Author: Kamil Winczek
Date: Sat, 12 Jan 2002 09:34
Date: Sat, 12 Jan 2002 09:34
40 lines
3091 bytes
3091 bytes
Pan(i) "Sooeze" <sooeze@post.pl> napisał(a) co następuje: > Zdarzylo mi sie to tylko raz. Ja tez chcialbym Wam opowiedziec co mi sie dzisiaj przytrafilo. Cala historia zaczela sie wczoraj, zobaczylem moja byla dziewczyne z jednym z moich najlepszych przyjaciol. Bardzo mna to wstrzasnelo i gdy lezalem w lozku bardzo dlugo myslalem o niej. Myslalem takze o innej (poprzedniej) mojej dziewczynie, z ktora mimo, ze bylem krotko to bardzo ja pokochalem. Byl to najwspanialszy zwiazek w moim burzliwym zyciu. Myslalem wieczorem o tym bardzo duzo. Gdy sie rano obudzilem zdalem sobie sprawe, ze snilem o niej (o tej poprzedniej). Snilo mi sie, ze bieglem do niej, ze liczylem czas ile bede do niej biegl. Pamietam dokladnie, ze jak do niej dobieglem byla 12:05. Pamietam, ze drzwi prowadzace na klatke byly otwarte, pamietam, ze otworzyla mi drzwi do mieszkania jej mama, pamietam, ze ona w tym czasie rozmawiala przez telefon i gdy mnie zobaczyla chyba sie troche rozczarowala (nasze stosunku sie urwaly, nie widujemy sie juz w ogole po rozstaniu). Potem ja czule przytulilem, jednak ona jakos nie chciala tego za bardzo. Ja za nia bardzo tesknilem. Dochodzac do jej pokoju porozmawialem chwile z jej rodzicami. Gdy wszedlem do pokoju zamknelem drzwi. Pamietam dokladnie jak dzien wczesniej moja byla dala mi paczke L&M i zapalek (naprawde tak bylo - gdy widzialem ja razem z moim kumplem). Wlozylem je do kieszeni, a ta moja byla, do ktorej bieglem zapytala sie czy nie mam zapalki jednej. Potem jej sie zapytalem dlaczego my sie w ogole nie spotykamy. Powiedziala, ze zabronili jej jacys dwaj koledzy. Wymienila ich, ale juz nie pamietam jak sie nazywali. Najsmieszniejsze w tym wszystkim bylo to, naprawde chcialbym ja zobaczyc. Myslalem o tym kilka razy, lecz dopiero tak mocne przezycie dot. mojej ostatniej dziewczyny, na ktorej zreszta wciaz mi zalezy, odbilo sie w snach. Teraz nie wiem co mam myslec. Wstalem kilka chwil wczesniej niz pisze tego posta. Mam totalna pustke w glowie. Zastanawialem sie nawet nad tym czy do niej nie pobiec. Jednak jezeli mialbym postepowac dokladnie wg snu to musialbym poczekac do lata. pozdrawiam. -- Kamil Winczek GG 888677 ICQ 116382652
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads