Thread View: alt.pl.milosc
14 messages
14 total messages
Started by Sooeze
Fri, 04 Jan 2002 02:29
Stary text
Author: Sooeze
Date: Fri, 04 Jan 2002 02:29
Date: Fri, 04 Jan 2002 02:29
69 lines
4132 bytes
4132 bytes
No wlasnie, zajrzalem na swoja strone domowa na ktorej nie bylem od wiekow (za duzo pracy...) i znalazlem tam text pisany kiedys do serwisu, ktory juz nie istnieje, mniejsza o to, oto on, caly czas cholernie aktualny:) Zeby mnie nikt zle nie zrozumial, paradoxalnie, milosc uwazam za jedna z najwazniejszych rzeczy w zyciu. Pzdrw. sooeze http://mhth.w.interia.pl Zwiazki i zycie Po pierwsze, jestem facetem. Poproszono mnie o napisanie kilku slów. Dowiecie sie pare rzeczy od osoby nie majacej zadnego kontaktu z wami i która kontaktu miec nigdy nie bedzie. Po drugie najwazniejsza rzecz (bez wzgledu na to, czy jestem facetem czy nie) jest swiadomosc tego, ze wczesniej czy pózniej umre, jak kazdy z nas. Dopóki nie zdasz sobie z tego sprawy jestes niczym i mozesz byc zatopiony po uszy w swoim prywatnym szczesciu, i tak nie masz pojecia co sie dzieje i jak postrzegac wszystko. Po trzecie, jestesmy czescia natury, nic tu nie jest stale, wiec zawsze, podchodzac do kazdej kobiety, z góry licz sie z tym, ze wczesniej czy pózniej Cie opusci, nie wazne, ze mówi ci jak bardzo cie kocha, rzeczy stale nie istnieja, natura jest nie stala, wiec stalosc jest tylko sztucznym wytworem. Pewne rzeczy jestes w stanie dostrzec dopiero wtedy, gdy wszystko stracisz, wtedy, dopiero wtedy budujesz wszystko od nowa, odrzucajac naiwnosc, która towarzyszyla Ci od zawsze. Jestes sam. Nawet bedac z kims polegac mozesz tylko na sobie i tylko Ty jestes w stanie siebie zrozumiec. Nie znajdziesz slów, którymi bedziesz mógl wytlumaczyc rzeczy dla Ciebie oczywiste innej osobie. Musisz sobie zdac sobie sprawe z podstawowej rzeczy: czym jest wolnosc. Wolnosc nie polega na ciaglych przetasowaniach lózkowych, które i tak sa absurdem, chyba, ze masz niska ocene siebie, wolnosc to niezaleznosc, Twoja wolnosc jest Twoja swiadomoscia. Od poczatku do konca decydujesz o wszystkim i grasz najwazniejsze skrzypce w orkiestrze, jesli jest inaczej i musisz sie podporzadkowac, wyjdz z tej orkiestry. Nie istnieja zwiazki idealne, nie ma drugich polówek, nie ma milosci od pierwszego wejrzenia, jest to mit wytworzony przez pewien region prasy i tanich ksiazek, zycie sie ma nijak do tego. Zawsze szanuj siebie, to jest najwazniejsze. Musisz byc z siebie dumny i zadowolony, bez wzgledu na zmiany, które beda mialy miejsce. Zdaj sobie sprawe z tego, ze nie ma sensu ukladac sobie przyszlosci pod katem czyims, jesli to zrobisz, nie bedziesz mógl sie odnalezc po tym jak ktos odejdzie. Wiec po raz wtóry jestes sam, nawet w najwspanialszym zwiazku. Nie ma niczego wiecznego, kazdy Twoje niepowodzenie, nie jest niczym wiecej niz kolejnym argumentem na wszystko o czym pisze. Pieprz niepowodzenia, ucza Cie wiecej niz ciagla luna szczescia. Szanuj ludzi , których warto szanowac, nienawidz ludzi, którzy wchodza Ci w droge. Jestes niezalezny - to najwazniejsze. Jesli myslisz inaczej, to znaczy, ze wczesniej lub pózniej popelnisz jakas pomylke. Wiele osób bedzie próbowalo zwiazac sie z Toba po tym jak osiagniesz pewien poziom swojej swiadomosci i sposobu bycia. Nie zaprzedawaj wszystkiego w imie atrakcyjnosci jakiejs osoby. Jesli zrozumiales to juz wygrales. Wracam do swoich obowiazków, czas nagli. Pisalem to szybko, ale moze wielu z was cos z tego wyciagnie, wtedy witam w prawdziwym zyciu
Re: Stary text
Author: Marcia
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:24
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:24
19 lines
2010 bytes
2010 bytes
> Po trzecie, jestesmy czescia natury, nic tu nie jest stale, wiec zawsze, > podchodzac do kazdej kobiety, z góry licz sie z tym, ze wczesniej czy > pózniej Cie opusci, nie wazne, ze mówi ci jak bardzo cie kocha, rzeczy stale > nie istnieja, natura jest nie stala, wiec stalosc jest tylko sztucznym > wytworem. Nie zgadzam sie. Nie zamierzam nigdy opuscic swojego Ukochanego. Decyzja o rozstaniu musialaby zostac podjecta przez nas oboje. 'Opuscic' to strasznie smutne slowo. Nie opuszcza sie osoby, ktora sie prawdziwie kocha. Chyba, ze to sprawiloby, ze bedzie szczesliwsza... Co powiesz o przywiazaniu? Wg mnie odgrywa bardzo duza role w zwiazku. Poza tym istnieje wiele osob, ktorych najwiekszym pragnieniem jest stabilizacja. Ona rowniez powoduje, ze czlowiek jest szczesliwy i prawdziwie wierzy i nie boi sie nazywac zwiazek stalym. Poza tym uwazam, ze to bardzo madry, lecz troche przygnebiajacy zbior mysli. Pozdrawiam Marcia
Re: Stary text
Author: Marcia
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:44
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:44
7 lines
1288 bytes
1288 bytes
Ktos, komu podeslalam Twoj tekst powiedzial, ze brzmisz jak koles, ktorego rzucila dziewczyna i probuje sobie wszystko wytlumaczyc i sie nie zdolowac. Zaczynam sie nad tym zastanawiac :-) Pozdrawiam Marcia
Re: Stary text
Author: SusPect
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:51
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:51
25 lines
1462 bytes
1462 bytes
> Ktos, komu podeslalam Twoj tekst powiedzial, ze brzmisz jak koles, ktorego > rzucila dziewczyna i probuje sobie wszystko wytlumaczyc i sie nie zdolowac. > > Zaczynam sie nad tym zastanawiac :-) Ja sie z nim zgadzam , chociaz nawet nie zdolalem miec dziewczyny . Ja w zyciu nie mialem dziewczyny ! ? ( ... ) A mam 18 lat :-) -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Stary text
Author: nika
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:56
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:56
11 lines
1384 bytes
1384 bytes
> Po trzecie, jestesmy czescia natury, nic tu nie jest stale, wiec zawsze, > podchodzac do kazdej kobiety, z góry licz sie z tym, ze wczesniej czy > pózniej Cie opusci, nie wazne, ze mówi ci jak bardzo cie kocha, rzeczy stale > nie istnieja, natura jest nie stala, wiec stalosc jest tylko sztucznym > wytworem. > to w takim razie jak zyjesz (o ile tak owa istnieje w twoim zyciu) z kobieta jesli z gory liczysz sie z tym, ze odejdzie?? nika
Re: Stary text
Author: Marcia
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:01
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:01
6 lines
1285 bytes
1285 bytes
> Ja w zyciu nie mialem dziewczyny ! ? ( ... ) A mam 18 lat :-) To jestes moim rownolatkiem. nie przejmuj sie - ja tez nie mialam dziewczyny. ;-)))))) Pozdrawiam Marcia
Re: Stary text
Author: SusPect
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:11
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:11
20 lines
1346 bytes
1346 bytes
> > Ja w zyciu nie mialem dziewczyny ! ? ( ... ) A mam 18 lat :-) > To jestes moim rownolatkiem. nie przejmuj sie - ja tez nie mialam > dziewczyny. ;-)))))) Siuper . A masz chlopaka ?? ;P -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Stary text
Author: Marcia
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:13
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:13
5 lines
1244 bytes
1244 bytes
> Siuper . A masz chlopaka ?? ;P Mam :-) Pozdrawiam Marcia
Re: Stary text
Author: SusPect
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:13
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:13
22 lines
1299 bytes
1299 bytes
> > Siuper . A masz chlopaka ?? ;P > Mam :-) A ja nie =\ ;-) -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Stary text
Author: Marcia
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:15
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:15
5 lines
1284 bytes
1284 bytes
> A ja nie =\ Wcale Ci nie wspolczuje :-))) Pozdrawiam Marcia
Re: Stary text
Author: Sooeze
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:59
Date: Fri, 04 Jan 2002 22:59
34 lines
1986 bytes
1986 bytes
Heh Marcia, nie podyslaj mu lepiej nic, bo z taka interpretacja nie pomoze Ci zbyt wiele:) A tak zupelnie powaznie, to mowisz, ze nigdy sie nie opusci osoby, ktora sie kocha, ze nie porzuci, jasne. Jednak czasami okolicznosci sie zmieniaja na tyle, ze nie mozesz tego przewidziec. Pewnie, tez tego nigdy nie zrobilem, ale? Ale nie wiesz co bedzie jutro, nikt tego nie planuje z gory. Bywa roznie, bardzo roznie, przynajmniej z tego co ja wiem, zdrada, heh:) Czyli porzucenie, wedlug mnie to nic innego (mowie o kobietach) jak nie odpowiedni facet, w nieodpowiednim momencie, z nieodpowiednim klimatem w okolo + alkohol. Znam sporo kobiet, nie zmienie zdania na ten temat. Jesli sie to nie zdarza, to po prostu owy ktos nie byl w takich okolicznosciach, i oby nie byl:) Czego serdecznie zycze. pzdrw. sooeze "Marcia" <marta_f@skrzynka.pl> wrote in message news:a157n3$c6q$1@news.tpi.pl... > Ktos, komu podeslalam Twoj tekst powiedzial, ze brzmisz jak koles, ktorego > rzucila dziewczyna i probuje sobie wszystko wytlumaczyc i sie nie zdolowac. > > Zaczynam sie nad tym zastanawiac :-) > > Pozdrawiam > Marcia > >
Re: Stary text
Author: Sooeze
Date: Fri, 04 Jan 2002 23:50
Date: Fri, 04 Jan 2002 23:50
20 lines
1574 bytes
1574 bytes
"nika" <nika310@poczta.onet.pl> wrote in message news:3c36250d$1@news.vogel.pl... > to w takim razie jak zyjesz (o ile tak owa istnieje w twoim zyciu) z kobieta > jesli z gory liczysz sie z tym, ze odejdzie?? > nika > Owszem, istnieje, pytasz jak zyje, a co zmienia fakt posiadania swiadomosci, ze kobieta moze mnie wczesniej czy pozniej opuscic? To znaczy, ze nie czuje? Czy to znaczy, ze ja inaczej traktuje, ze nie daje z siebie wszytskiego, ze sie nie staram, ze nie chce, zeby byla ze mna tak dlugo jak to mozliwe? Nie, nie i jeszcze raz nie. To zmienia tylko jedno, jak odejdzie, poradze sobie sam, przeciez jestesmy sami caly czas. pzdrw dla nowego Sacza, coz za zbieg okolicznosci, ale mniejsza o to, Sooeze
Re: Stary text
Author: Marcia
Date: Sat, 05 Jan 2002 11:53
Date: Sat, 05 Jan 2002 11:53
12 lines
1466 bytes
1466 bytes
> Heh Marcia, nie podyslaj mu lepiej nic, bo z taka interpretacja nie pomoze > Ci zbyt wiele:) Ale ja nie potrzebuje zadnej pomocy. Chcialam poznac jego opinie, a nie prosic o wyjasnienie tekstu. >Jesli sie to nie zdarza, to po prostu owy ktos > nie byl w takich okolicznosciach, i oby nie byl:) Czego serdecznie zycze. Ja rowniez. Pozdrawiam Marcia
Re: Stary text
Author: nika
Date: Sat, 05 Jan 2002 14:19
Date: Sat, 05 Jan 2002 14:19
15 lines
1330 bytes
1330 bytes
> zmienia > tylko jedno, jak odejdzie, poradze sobie sam, przeciez jestesmy sami caly > czas. ale czy to nie jet tak, ze nie powinno po nas splywac jeli ukochana osoba ktoregos dnia zniknie? > pzdrw dla nowego Sacza, coz za zbieg okolicznosci, ale mniejsza o to, > ty tez z nowego sacza? jak milo. a gdzie dokladnie? moze sie znamy? pozdrawiam nika
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads