Thread View: alt.pl.milosc
17 messages
17 total messages
Started by SusPect
Wed, 02 Jan 2002 20:28
Hmmm witam :-)
Author: SusPect
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:28
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:28
36 lines
2098 bytes
2098 bytes
Heja . Jestem tu nowy , ale postanowilem zajrzec , bo mam pewien klopot :-) A wiec moze od poczatku ... Chodze do 3 klasy liceum w Poznaniu . Do tej samej klasy chodzi Kasia . Przyszla tak w polowie 1 klasy . Jakos tak sie zakochalem . NIe wiem.... myslalem na poczatku , ze to zauroczenie , ale to ciagle trwa i trwa , wiec raczej nie . Probowalem sposobu "na przyjaciela" . Moze to dziwnie brzmi , ale jestesmy od pewnego czasu ( pare miechow ) przyjaciolmi - dzwonimy do siebie , rozmawiamy sporo i te pe ... ogolnie jest ok . Problem nr.1 polega na tym , ze ona jest ciagle zajeta czyms i nei ma czasu ani wyjsc do kawiarenki , ani gdzies ... blizej sie poznac . Chodzi o ogolne tematy i tak dalej . Nie mozemy spedzic ze soba choc 1 godziny ! A bez tego , to nie ma szans na to , abym cos zmienil - z przyjaciela na chlopaka , bo mozliwe , ze ona tak mnie nie zna .... ja lubie pisac wiersze itd , ona o tym nie wie ... jakos tak ... Nie wiem co robic . Jak sobie ja przypominam , to zaczyna mi sie robic smutno z powodu tego "dziwnego" zajscia . Prosze o pomoc ... -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Hmmm witam :-)
Author: Kamil Winczek
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:40
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:40
32 lines
1993 bytes
1993 bytes
Pan(i) "SusPect" <sus@frugo.pl> napisał(a) co następuje: > Problem nr.1 polega na tym , ze ona jest ciagle zajeta czyms i nei ma czasu > ani wyjsc do kawiarenki , ani gdzies ... blizej sie poznac . Chodzi o ogolne > tematy i tak dalej . Nie mozemy spedzic ze soba choc 1 godziny ! To naprawde jest problem. Nie wiem czy jestes cos w stanie na to poradzic, chyab nie. To smutne, naprawde. Sam mam taka kolezanke, ktora chodzi do szkoly muzycznej, kilka godzin, dzien w dzien. > A bez tego > , to nie ma szans na to , abym cos zmienil - z przyjaciela na chlopaka , bo > mozliwe , ze ona tak mnie nie zna .... ja lubie pisac wiersze itd , ona o > tym nie wie ... jakos tak Napisz jej wiersz, w ktorym, najlepiej delikatnie i troche zawile, z zagadka, opowiadasz jej o tym co czujesz. Nie musisz odrazu mowic ze ja kochasz. To moze nawet przyniesc negatywne skutki. Wiersz napewno troche ja "zmiekczy". ... Nie wiem co robic . Jak sobie ja przypominam , > to zaczyna mi sie robic smutno z powodu tego "dziwnego" zajscia . Poprostu Ci na niej zalezy. PS. A problem nr.2? ;-) -- Kamil Winczek GG 888677 ICQ 116382652,
Re: Hmmm witam :-)
Author: yepes
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:36
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:36
25 lines
1521 bytes
1521 bytes
> Problem nr.1 polega na tym , ze ona jest ciagle zajeta czyms i nei ma czasu > ani wyjsc do kawiarenki , ani gdzies ... blizej sie poznac . Chodzi o ogolne > tematy i tak dalej . Nie mozemy spedzic ze soba choc 1 godziny ! > 24h na dobe? co ona robi? uczy sie? pracuje? - nie wierze musi miec jakis czas wolny jesli mowi Ci ze nie ma ani chwili pewnie Cie zbywa zaproponuj jej spotkanie w jakims dogodnym terminie powodzenia > "... Living just for dying, > dying just for you ..." > :o))))))))))))))))))) Cool motto :) BS rólez ;o)
Re: Hmmm witam :-)
Author: SusPect
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:38
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:38
37 lines
1720 bytes
1720 bytes
> 24h na dobe? co ona robi? uczy sie? pracuje? - nie wierze > musi miec jakis czas wolny > jesli mowi Ci ze nie ma ani chwili pewnie Cie zbywa > zaproponuj jej spotkanie w jakims dogodnym terminie Ona sie umawia z innymi chlopakami rowniez . Tzn. ze mna nie , bo ja jestem "jej przyjaciel" i jakos . Ale wiem , ze ona do nich nic nie czuje .... Takze nie jest "ladacznica" , bo nigdy "tego" nie robila i nie daje sie tak latwo heh . Sprobuje cos zmienic . > > "... Living just for dying, > > dying just for you ..." > > > > :o))))))))))))))))))) > Cool motto :) > BS rólez ;o) dzieki ;) -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Hmmm witam :-)
Author: SusPect
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:39
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:39
22 lines
1336 bytes
1336 bytes
> PS. A problem nr.2? ;-) Dzieki za cala odpowiedz :-) A problem 2 , to to , ze rozmawiam z nia i rozmawiam i wydaje mi sie , ze ona przejawia do mnie tylko lekka sympatie , a nie nawet jakis maly plomien =\ -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Hmmm witam :-)
Author: Paw
Date: Thu, 03 Jan 2002 11:10
Date: Thu, 03 Jan 2002 11:10
31 lines
2308 bytes
2308 bytes
> Przyszla tak w polowie 1 klasy . Jakos tak sie zakochalem . NIe wiem.... > myslalem na poczatku , ze to zauroczenie , ale to ciagle trwa i trwa , wiec > raczej nie . Zakochales sie , zauroczenie nie trwa latami. > Problem nr.1 polega na tym , ze ona jest ciagle zajeta czyms i nei ma czasu > ani wyjsc do kawiarenki , ani gdzies ... blizej sie poznac . Chodzi o ogolne > tematy i tak dalej . Nie mozemy spedzic ze soba choc 1 godziny ! A bez tego > , to nie ma szans na to , abym cos zmienil - z przyjaciela na chlopaka , bo > mozliwe , ze ona tak mnie nie zna .... ja lubie pisac wiersze itd , ona o > tym nie wie ... jakos tak ... Nie wiem co robic . Jak sobie ja przypominam , > to zaczyna mi sie robic smutno z powodu tego "dziwnego" zajscia . Stary nie chce cie martwic, ale zyje na tym swiecie ponad 20 lat i wiem, ze jak kobieta chce byc z facetem znajdzie dla niego czas, nawet jak jutro ma wazny egzamin. Moim zdaniem ona widzi w tobie "tylko" przyjaciela i badz ostrozny bo mozesz stracic nawet ta przyjazn(szczegolnie jak powiesz jej prosto z mostu, ze ja kochasz). Oczywiscie moge sie mylic, probuj sie do niej zblizyc, ale jeszcze raz przestrzegam przed powiedzeniem jej "kocham cie". Przez 4 lata mieszkalem w akademiku, tam bylem swiadkiem kilkunastu takich "przyjazni". Mam nadzieje ze sie myle(a czesto sie myle,szczegolnie w tych sprawach), ale zachowaj ostroznosc. Pozdrawiam
Re: Hmmm witam :-)
Author: Magot
Date: Thu, 03 Jan 2002 12:15
Date: Thu, 03 Jan 2002 12:15
16 lines
1935 bytes
1935 bytes
Mam takie pytanie, jak wygląda przeciętny dzień z Waszego "wspólnego" życia? Czy oddajesz jej jakieś przysługi? Czy jest bardzo ładna, ma duże powodzenie i zdaje sobie z Tego sprawę? Bo ja widzę trzy wyjścia: 1. Ryzykujesz, walisz prosto z mostu, że chciałbys ja lepiej poznać (bez "kocham" i "chcesz ze mną chodzić?" a fuj - ostatni zwrot jest paskudny, niesmaczny, nie znoszę go) i chciałbys sie dowiedzieć, czemu nie może dla Ciebie wysupłać godzinki. 2. Badasz sytuację, sprawdzasz, czy rzeczywiście się przyjaźnicie, bo to może być złudzenie, dla przyjaciela zawsze powinno się mieć czas, może jesteś jej do czegoś przydatny, może czegoś się domyśla, ale nie chce Cię zranić i dlatego "pozwala" na telefony, a może po prostu boi się zwiazać z kimś uczuciowo na stałę i dlatego spotyka się raz z Tym raz z tamtym. 3. Ewentualnie zastosować terapię na odkochanie. Metodę udostępnię na osobny wniosek.
Re: Hmmm witam :-)
Author: Marek A. Kostur
Date: Thu, 03 Jan 2002 13:42
Date: Thu, 03 Jan 2002 13:42
14 lines
1164 bytes
1164 bytes
> 3. Ewentualnie zastosować terapię na odkochanie. Metodę udostępnię na osobny > wniosek. Hmmm, ciekawe, nie daj sie prosic i podziel sie ;-))) -- Pozdrawiam Marek =========================== Marek A. Kostur mailto:kos@kocham.krakow.pl ===========================
Re: Hmmm witam :-)
Author: Garth^^
Date: Thu, 03 Jan 2002 13:43
Date: Thu, 03 Jan 2002 13:43
8 lines
1071 bytes
1071 bytes
> 3. Ewentualnie zastosować terapię na odkochanie. Metodę udostępnię na osobny > wniosek. ja poprosze taka metode. z gory dzieuje. pozdro Garth^^
Re: Hmmm witam :-)
Author: Loki
Date: Thu, 03 Jan 2002 15:13
Date: Thu, 03 Jan 2002 15:13
19 lines
1538 bytes
1538 bytes
Użytkownik "Marek A. Kostur":
> > 3. Ewentualnie zastosować terapię na odkochanie. Metodę udostępnię na
osobny
> > wniosek.
> Hmmm, ciekawe, nie daj sie prosic i podziel sie ;-)))
Ja znam jedna taka... tyle, ze wymaga dosc znacznych nakladow finansowych ;)
...bynajmniej nie chodzi o panienki lekkich obyczajow... choc moze cos z
tego jest ;)
--
LOKI
______________________________________________
Zyj tak, aby twoim znajomym zrobilo sie nudno, gdy umrzesz.
Julian Tuwim (1894 -
1953)
Re: Hmmm witam :-)
Author: SusPect
Date: Thu, 03 Jan 2002 21:17
Date: Thu, 03 Jan 2002 21:17
19 lines
1180 bytes
1180 bytes
Metodę udostępnię na osobny > wniosek. Moglbys podeslac na priv :-) -- -- "I'm immortal" "... Living just for dying, dying just for you ..." Best Regards Marcin "SusPect" Szyszko suspect@la.com , suspect@tlen.pl #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 --
Re: Hmmm witam :-)
Author: Magot
Date: Fri, 04 Jan 2002 14:20
Date: Fri, 04 Jan 2002 14:20
15 lines
1669 bytes
1669 bytes
METODA NA ODKOCHANIE Jest to terapia wręcz :) Codziennie wieczorem kładąc się w łózeczku, zamiast mysleć o tym jak to by było dobrze, gdyby spała obok, należy wyobrażać sobie jej ciało, jednakże dużo bardziej nagie niż zwykle. Najpierw wyobraź ją sobie, jak gnije jej skóra, odpada po kawałku, ukazują się wnętrzności, wypadają jej włosy. Wyobraź sobie jej wnętrze, gnijące, rozkładające się organy, poczuj ogarniający Cię naokoło smród. Odpadają jej gałki oczne, itd. Może ją teraz pocałujesz? Chętnie wyszukam w moich magicznych zbiorach mniej drastycznych metod - na życzenie. Pozdrawiam.
Re: Hmmm witam :-)
Author: Magot
Date: Fri, 04 Jan 2002 14:21
Date: Fri, 04 Jan 2002 14:21
39 lines
2094 bytes
2094 bytes
METODA NA ODKOCHANIE Jest to terapia wręcz :) Codziennie wieczorem kładąc się w łózeczku, zamiast mysleć o tym jak to by było dobrze, gdyby spała obok, należy wyobrażać sobie jej ciało, jednakże dużo bardziej nagie niż zwykle. Najpierw wyobraź ją sobie, jak gnije jej skóra, odpada po kawałku, ukazują się wnętrzności, wypadają jej włosy. Wyobraź sobie jej wnętrze, gnijące, rozkładające się organy, poczuj ogarniający Cię naokoło smród. Odpadają jej gałki oczne, itd. Może ją teraz pocałujesz? Chętnie wyszukam w moich magicznych zbiorach mniej drastycznych metod - na życzenie. Pozdrawiam. Użytkownik "SusPect" <sus@frugo.pl> napisał w wiadomości news:a12hpd$30q$1@news.tpi.pl... > Metodę udostępnię na osobny > > wniosek. > > Moglbys podeslac na priv :-) > > > -- > -- > > "I'm immortal" > "... Living just for dying, > dying just for you ..." > > Best Regards > Marcin "SusPect" Szyszko > suspect@la.com , suspect@tlen.pl > #ICQ : 132644679 , #GG : 987122 > > -- > >
Re: Hmmm witam :-)
Author: Puck
Date: Sat, 05 Jan 2002 15:07
Date: Sat, 05 Jan 2002 15:07
15 lines
1750 bytes
1750 bytes
"SusPect" <sus@frugo.pl> napisał:
> Jak sobie ja przypominam, to zaczyna mi sie robic smutno z powodu
> tego "dziwnego" zajscia.
Skoro udajesz jej przyjaciela (udajesz, bo tak na prawdę nei jest ot
czysta przyjaźń) to dlaczego miało by się coś zmienić? Dopóki
bedziesz grał taką role, to będzie po staremu. Jesli będziesz chciał
czegoś więcej, przyjaźń może się popsuc. Cięzka sprawa...
"To na prawdę nie był dobry pomysł" (c) Anita.
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: Hmmm witam :-)
Author: Puck
Date: Sat, 05 Jan 2002 15:10
Date: Sat, 05 Jan 2002 15:10
12 lines
1613 bytes
1613 bytes
"Magot" <faktycznie@poczta.onet.pl> napisał:
> [cut] Może ją teraz pocałujesz?
No fajnie... ale to nie do końca skutkuje, bu co sie wtedy stanie z
uczuciem? Przejdzie na nieumarłą? ;)
"To na prawdę nie był dobry pomysł" (c) Anita.
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: Hmmm witam :-)
Author: Krzychu
Date: Sat, 12 Jan 2002 07:42
Date: Sat, 12 Jan 2002 07:42
11 lines
1449 bytes
1449 bytes
> > Jak sobie ja przypominam, to zaczyna mi sie robic smutno z powodu > > tego "dziwnego" zajscia. > > Skoro udajesz jej przyjaciela (udajesz, bo tak na prawdę nei jest ot > czysta przyjaźń) to dlaczego miało by się coś zmienić? Dopóki > bedziesz grał taką role, to będzie po staremu. Jesli będziesz chciał > czegoś więcej, przyjaźń może się popsuc. Cięzka sprawa... > Te! Nie popedzaj go. Ta sytuacja nie jest wcale taka prosta. On przecież ją najlepiej zna (mowa o sytuacji, i o dziewczynie). Rady swoja droga, ale niech sam zdecyduje co robic.
Re: Hmmm witam :-)
Author: Puck
Date: Sat, 12 Jan 2002 13:44
Date: Sat, 12 Jan 2002 13:44
18 lines
1911 bytes
1911 bytes
"Krzychu" <3c3fe85a@news.vogel.pl> napisała:
> > Skoro udajesz jej przyjaciela (udajesz, bo tak na prawdę nei jest ot
> > czysta przyjaźń) to dlaczego miało by się coś zmienić? Dopóki
> > bedziesz grał taką role, to będzie po staremu. Jesli będziesz chciał
> > czegoś więcej, przyjaźń może się popsuc. Cięzka sprawa...
> Te! Nie popedzaj go. Ta sytuacja nie jest wcale taka prosta.
Czy ja powiedziałem, ze sytuacja jest prosta? Czy ja popędzam?
> Rady swoja droga, ale niech sam zdecyduje co robic.
Przecież ja nic nie powiedziałem... czytaj uważnie!
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads