🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

11 total messages Started by M. Mon, 31 Dec 2001 11:24
CO ONA CZUJE? - dlugie
#1810
Author: M.
Date: Mon, 31 Dec 2001 11:24
22 lines
2293 bytes
heja wszystkim.
mam problem. bylem z pewna kobieta przez jakies 2,5 roku. Nie bede opisywal
szczegolow - bylo nam raz zle raz dobrze - no roznie po prostu.
Ona chyba mnie kochala (tzn sam juz nie wiem tak sie zachowywala  tak
mowila)
ale ja ja zostawilem (bo nie wiedzialem czy ja ja kocham i czy na pewno chce
z nia byc) w koncu chociarz  nie bylem do konca pewny czy dobrze zrobilem.
no i teraz wiem ze zle zrobilem i ze ona to jednak ta jedyna. Po prostu
jestem teraz tego pewny na 100%. Wiec ja poprosilem o mozliwosc powrotu ale
jak sie domyslacie odmowila. Znalazla juz innego. Dalbym spokoj gdybym
wiedzial ze ona go kocha chce z nim byc itd. itp. i ze mnie juz napewno nie
chce - ale ona kategorycznie mi nie odmowila. Tylko mowi ze teraz jest z
innym i dlatego nie a jak by byla sama to by moze jescze raz sprobowala. A
poza tym, twierdzi ze nic do niego (jak i do mnie zreszta tez ) nie czuje.
No i nie wiem co tym wszystkim sadzic. Czy warto sie o nia starac, czy
raczej probowac zapomniec? (tzn. ze warto to wiem tylko czy to odniesie
jakis skutek) bo ona za bardzo mi na zadne starania nie pozwala, mowi ze
sama musi zdecydowac i zebym czekal.
Czy ktos z was mial taka sytuacje? Po prostu nie mam pojecia co do cholery
robic! Nie wiem co ona mysli i co czuje. Z jednej strony jest dla mnie
obojetna a z drugiej do konca mnie nie odrzuca (chociarz szanse musze
przyznac sa bardzo male). No i co Wy na to?
Re: CO ONA CZUJE?
#1811
Author: Maestro / nET#47
Date: Mon, 31 Dec 2001 12:21
11 lines
1162 bytes
Użytkownik "M." <margaritha@interia.pl> napisał w wiadomości
news:a0pih9$t2d$1@news.tpi.pl...
> [...] mowi ze
> sama musi zdecydowac i zebym czekal.

No to czekaj :) , ja pewnie tak bym zrobił.

P.S. To wcale nie było długie.

--
/* Let the nET go straight ahead! */
Re: CO ONA CZUJE? - dlugie
#1816
Author: Kzysio
Date: Mon, 31 Dec 2001 14:02
25 lines
1941 bytes
"M." <margaritha@interia.pl> wrote:
> ale ona kategorycznie mi nie odmowila.

One nigdy kategorycznie nie odmawiają.

> Tylko mowi ze teraz jest z
> innym i dlatego nie a jak by byla sama to by moze jescze raz sprobowala. A
> poza tym, twierdzi ze nic do niego (jak i do mnie zreszta tez ) nie czuje.
> No i nie wiem co tym wszystkim sadzic.

Może chce się odegrać, a może jakaś dobra koleżanka (przyjaciółka) udzieliła
jej kilku "dobrych" rad, wiesz taka kobieca solidarność;)

> Czy warto sie o nia starac, czy
> raczej probowac zapomniec? (tzn. ze warto to wiem tylko czy to odniesie
> jakis skutek) bo ona za bardzo mi na zadne starania nie pozwala, mowi ze
> sama musi zdecydowac i zebym czekal.

Ja bym pewnie poczekał.
W końcu nie zapominaj o tym, że to Ty ją zostawiłeś, że to Ty się wahałeś,
teraz ona się waha..., bo zakładam (przecież jej nie znam), że tak właśnie
jest, że to wahanie... i że poważnie rozważa możliwość powrotu.

Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
Kzysio
Re: CO ONA CZUJE? - dlugie
#1817
Author: Sooeze
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:08
16 lines
1484 bytes
"Kzysio" <kzysio@WYTNIJ-TOpoczta.onet.pl> wrote in message
news:a0pr5n$5ig$1@news.tpi.pl...

heh, mam nadzieje, ze nie uraze Cie swoja wypowiedzia, ale wiesz co?
Zapomnij.
Popelniles kiedys za niego blad, teraz za niego placisz. Tak to juz jest.
Daj spokoj jej, daj spokoj sobie, jesli myslisz o powrocie, to pamietaj
ze jestes dla niej pierwsza osoba, do ktorej ma najwiecej podstaw z
6 miliardow innych, ze ja opuscisz i zostawisz. To nie tak, ze to cos
uczy, uczy moze jednego - stalo sie raz, wiec moze stac i drugi.
Ot co, zlamales reguly. Moze nastepnym razem nie popelnisz
bledu.

Zyczac tego pozdrawiam,
sooeze
Re: CO ONA CZUJE?
#1812
Author: Loki
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:18
8 lines
1102 bytes
Użytkownik "Maestro / nET#47":

> No to czekaj :) , ja pewnie tak bym zrobił.

A ja bym tak nie zrobil...

PS. Czy mi sie zdaje, czy juz odpowiadalem na ten post ? ;)
Re: CO ONA CZUJE? - dlugie
#1818
Author: Picio
Date: Thu, 03 Jan 2002 06:11
2 lines
942 bytes
Ależ Ty umiesz pocieszyć człowieka... nie ma co...
Picio
Re: CO ONA CZUJE?
#1813
Author: Maestro / nET#47
Date: Thu, 03 Jan 2002 09:28
13 lines
1276 bytes
Użytkownik "Loki" <loki.zerospamu@coolnet.pl> napisał w wiadomości
news:a0vtua$nq$2@news2.ipartners.pl...
> > No to czekaj :) , ja pewnie tak bym zrobił.
> A ja bym tak nie zrobil...

Co byś zrobił?

> PS. Czy mi sie zdaje, czy juz odpowiadalem na ten post ? ;)

I don't think so.

--
/* Let the nET go straight ahead! */
Re: CO ONA CZUJE?
#1814
Author: Loki
Date: Thu, 03 Jan 2002 15:18
27 lines
1713 bytes
Użytkownik "Maestro / nET#47":

> > PS. Czy mi sie zdaje, czy juz odpowiadalem na ten post ? ;)
> I don't think so.

Nie panimaju pa anglisku ;)

Odpowiadalem na a.p.m.kacik-zlamanych-serc...
Zacytuje siebie:

<cytat>
Nigdy nie czekaj na kobiete...
Jesli bedzie z Toba chciala byc to sama Cie znajdzie, wtedy Ty zadecydujesz.
A tymczasem... Carpe Diem... Baw sie, dzis dobry dzien na to... ;)))
(chodzilo o Sylwestra - przyp. cyt.)
</cytat>

PS. Na koncu zyczylem tez Szczesliwego Nowego Roku ;)

--

LOKI
______________________________________________
Zyj tak, aby twoim znajomym zrobilo sie nudno, gdy umrzesz.
                                                        Julian Tuwim (1894 -
1953)
Re: CO ONA CZUJE? - dlugie
#1819
Author: katiej
Date: Thu, 03 Jan 2002 21:29
25 lines
1684 bytes
"M." <margaritha@interia.pl> wrote in message
news:a0pih9$t2d$1@news.tpi.pl...
: heja wszystkim.
: mam problem. bylem z pewna kobieta przez jakies 2,5 roku. Nie bede
opisywal
: szczegolow - bylo nam raz zle raz dobrze - no roznie po prostu.
[...ciach...]
: obojetna a z drugiej do konca mnie nie odrzuca (chociarz szanse musze
: przyznac sa bardzo male). No i co Wy na to?

A ja Ci poradze tak....daj sobie spokuj. Chwile pocierpisz (dluzsza badz
krotsza), a jak Ci przejdzie zobaczysz jak sie fajnie poczujesz....a potem
jak juz Ci sie znudzi byc samemu szukaj innej.

Ja tak zrobilem i nie zaluje tego. Teraz jak sobie pomysle jak moglem byc z
tamta dzieczyna to jakos mnie ciarki przechodza...ble........ Moje nowe
slonko to cud...miod....orzeszki....jazda autem po lodzie :)




--

Pozdrawiam
Re: CO ONA CZUJE? - dlugie
#1820
Author: aida
Date: Fri, 04 Jan 2002 23:52
41 lines
2684 bytes
M. <margaritha@interia.pl> wrote in message news:a0pih9$t2d$1@news.tpi.pl...
> ale ja ja zostawilem (bo nie wiedzialem czy ja ja kocham i czy na pewno
chce
> z nia byc) w koncu chociarz  nie bylem do konca pewny czy dobrze zrobilem.

kazdy popelnia bledy, ale ja uwazam, ze nigdy nie jest za pozno aby je
naprawic

> no i teraz wiem ze zle zrobilem i ze ona to jednak ta jedyna. Po prostu
> jestem teraz tego pewny na 100%.

jesli jestes pewien, ze to ta jedyna to o nia walcz

>Czy warto sie o nia starac, czy
> raczej probowac zapomniec? (tzn. ze warto to wiem tylko czy to odniesie
> jakis skutek) bo ona za bardzo mi na zadne starania nie pozwala, mowi ze
> sama musi zdecydowac i zebym czekal.

nie wierz jej, wszystkie kobiety tak mowia, a tak naprawde chca widziec, ze
mezczyznie na nich zalezy
to ty ja zostawiles, wiec teraz musisz sie postarac, musisz pokazac jej, ze
ci zalezy, i nie patrzec na to pod katem: "czy warto? czy odniesie skutek?";
ona musi czuc, ze ci na niej zalezy bez wzgledu na wszystko

>Nie wiem co ona mysli i co czuje. Z jednej strony jest dla mnie
> obojetna a z drugiej do konca mnie nie odrzuca (chociarz szanse musze
> przyznac sa bardzo male). No i co Wy na to?

jest obojetna, bo ja zostawiles; na pewno ma ci to za zle;
ale jesli nie odrzuca cie do konca, to wierz mi, ze musi jej na tobie
zalezec;
jesli bylbys jej obojetny, to majac innego nie dawalaby ci zadnej nadziei;
radze walczyc do skutku; pokaz jej ile dla ciebie znaczy; jesli jej na tobie
naprawde zalezalo, to dalej jej zalezy i da ci jeszcze jedna szanse; jesli
nie to widocznie to nie bylo to
ale lepiej jest probowac, bo pozniej mozesz zalowac, ze pozwoliles odejsc
tej jedynej nie walczac o nia... a to bardzo boli

pozdrawiam i zycze powodzenia

aida
Re: CO ONA CZUJE?
#1815
Author: Krzychu
Date: Sat, 12 Jan 2002 08:26
44 lines
2172 bytes
> Użytkownik "Maestro / nET#47":
>
> > > PS. Czy mi sie zdaje, czy juz odpowiadalem na ten post ? ;)
> > I don't think so.
>
> Nie panimaju pa anglisku ;)
"panimaju" ?
I dont understand pa ruski.

> Odpowiadalem na a.p.m.kacik-zlamanych-serc...
> Zacytuje siebie:
>
> <cytat>
> Nigdy nie czekaj na kobiete...
> Jesli bedzie z Toba chciala byc to sama Cie znajdzie, wtedy Ty
zadecydujesz.
> A tymczasem... Carpe Diem... Baw sie, dzis dobry dzien na to... ;)))
> (chodzilo o Sylwestra - przyp. cyt.)
> </cytat>
>
A ja siebie:
"...no wlasnie. Tak jak na basenie - kazdy "normalny" facet rozgalda sie
mniej lub wiecej za kobietami w skapych strojach kapielowych, ale ty nie,
ty patrzysz na mezczyzn w obcislych sleepkach. Pisales "ten problem", ale
ja mysle ze to nie my mamy problem tylko inni, ktorzy postrzegaja nas
inaczej..."

...eeeee...   to ja.. pis-alem...
to chyba z moich prywatnych postow... niewazne...
cos pomyliem.

> PS. Na koncu zyczylem tez Szczesliwego Nowego Roku ;)
>
> --
>
> LOKI
> ______________________________________________
> Zyj tak, aby twoim znajomym zrobilo sie nudno, gdy umrzesz.
>                                                         Julian Tuwim
(1894 -
> 1953)
>
>
>
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads