Thread View: alt.pl.milosc
35 messages
35 total messages
Started by dreamer
Sun, 30 Dec 2001 16:13
co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 16:13
Date: Sun, 30 Dec 2001 16:13
15 lines
1679 bytes
1679 bytes
Witam wszystkich Piszę na ta grupę pierwszy raz, ale mam nadzieje nie ostatni :) mam taki problem uczuciowy Juz od dosc dawna znam pewną dziewczynę. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, jednak nic więcej. Kiedyś trochę ze sobą chodziliśmy, ale ona to skonczyła i szybko się rozeszliśmy. Ja jednak nadal ją kocham i pragnę byśmy byli razem. za każdym razem, kiedy próbuje jej o tym powiedzieć, zaczyna sie śmiaś i zmienia temat. Ciągle mi się zdaje, ze nie traktuje poważnie ani mnie ani możliwości bycia ze mną. Nie chcę postępować zbyt nachalnie i narzucać jej swoje uczucia, żeby jej do siebie nie zrazić i całkowicie przekreślić szansę bycia z nią. Wolę, by pozostała moją przyjaciółką niż stracić ją całkowicie. Nie wiem, jak postąpić, mam nadzieję, że dacie jakieś rady. pozdrawiam
Re: co robić?
Author: Kzysio
Date: Sun, 30 Dec 2001 18:01
Date: Sun, 30 Dec 2001 18:01
7 lines
1114 bytes
1114 bytes
"dreamer" <dreamer1@skrzynka.pl> wrote: > Wolę, by pozostała moją przyjaciółką niż stracić ją całkowicie. Jesteś tego pewien...? Zastanów się jeszcze... Pozdrawiam Kzysio
Re: co robić?
Author: Kamil Winczek
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:03
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:03
32 lines
2621 bytes
2621 bytes
Pan "dreamer" <dreamer1@skrzynka.pl> zdradził swych przyjaciół i publicznie oświadczył: > Witam wszystkich > za każdym razem, kiedy próbuje jej o tym powiedzieć, zaczyna sie śmiaś i > zmienia temat. Ciągle mi się zdaje, ze nie traktuje poważnie ani mnie ani > możliwości bycia ze mną. To chyba świadczy o jej niedojrzałości. Jeżeli nie potrafi z Tobą, czyli kimś z kim już kiedyś była rozmawiać o takich sprawach... > Nie chcę postępować zbyt nachalnie i narzucać jej > swoje uczucia, żeby jej do siebie nie zrazić i całkowicie przekreślić szansę > bycia z nią. Wolę, by pozostała moją przyjaciółką niż stracić ją całkowicie. Z jednej strony rozumiem, że nie chcesz jej stracić, z drugiej zaś zastanawiam się czy opłaca się męczyć i trwać przy niej. Nie lepiej byłoby o niej całkowicie zapomnieć. Domyslam się, że jest to dla ciebie ważna osoba i nie chcesz tracić z nią kontaktu, lecz pomyśl o tym. Tylko mnie źle nie zrozum - nie namawiam Cię do tego. > Nie wiem, jak postąpić, mam nadzieję, że dacie jakieś rady. Jeżeli próby rozmowy z nią na ten temat kończą się fiaskiem to naprawde nie wiem co mogłbym Ci poradzić. W ogromnej ilości przypadków pomaga własnie szczera, uczuciowa rozmowa. Najlepiej w jakimś romantycznym miejscu. Jeżeli jednak mogę się udzielić to spraw, aby coś do Ciebie poczuła. Zakładam, że ona nic do Ciebie nie czuje ze względu na to , iż to ona zakonczyła to co między wami było (chociaż wcale tak nie musi być). Zaskocz ją - one to uwielbiaja. Życzę powodzenia... Moze nowy rok przyniesie jakies zmiany. Tego życzę Tobie i wszystkim grupowiczom.
Re: co robić?
Author: Mariusz
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:13
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:13
1 lines
856 bytes
856 bytes
porozmawiaj z nia. To nic nie kosztuje, a czasami pomaga
Re: co robić?
Author: Kamil Winczek
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:23
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:23
10 lines
1217 bytes
1217 bytes
Pan "Mariusz" <molechnicki@premiera.pl> zdradził swych przyjaciół i publicznie oświadczył: > porozmawiaj z nia. To nic nie kosztuje, a czasami pomaga > > Przepraszam, że zwracam Ci uwage, ale Dreamer wyraźnie napisał, że ta dziewczyna unika tego typu rozmów. p.
Re: co robić?
Author: Mariusz
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:46
Date: Sun, 30 Dec 2001 19:46
2 lines
861 bytes
861 bytes
to juz nigdy nie bedzie przyjazn. Cokolwiek sobie powiecie.
Re: co robić?
Author: Kamil Winczek
Date: Sun, 30 Dec 2001 20:32
Date: Sun, 30 Dec 2001 20:32
10 lines
1327 bytes
1327 bytes
Pan "Valkiria" <aga@infinity.net.pl> zdradził swych przyjaciół i publicznie oświadczył: > ale to nic zlego ,tylko zalezy ile ma sie lat Fakt. > ja uwazam ze powinines dac sobie spokój z tym namawianiem do bycia razem Źle mnie zrozumiałaś, chcialem go raczej nakierować na ograniczenie kontaktu z tą osobą. Jeżeli sie wyraziłem nie jasno to bardzo przepraszam.
Re: co robić?
Author: GoNiA
Date: Sun, 30 Dec 2001 20:44
Date: Sun, 30 Dec 2001 20:44
26 lines
2422 bytes
2422 bytes
Użytkownik dreamer <dreamer1@skrzynka.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:a0nkll$4al$1@news.tpi.pl... > Witam wszystkich > Piszę na ta grupę pierwszy raz, ale mam nadzieje nie ostatni :) > > mam taki problem uczuciowy > Juz od dosc dawna znam pewną dziewczynę. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, > jednak nic więcej. Kiedyś trochę ze sobą chodziliśmy, ale ona to skonczyła i > szybko się rozeszliśmy. Ja jednak nadal ją kocham i pragnę byśmy byli razem. > za każdym razem, kiedy próbuje jej o tym powiedzieć, zaczyna sie śmiaś i > zmienia temat. Ciągle mi się zdaje, ze nie traktuje poważnie ani mnie ani > możliwości bycia ze mną. Nie chcę postępować zbyt nachalnie i narzucać jej > swoje uczucia, żeby jej do siebie nie zrazić i całkowicie przekreślić szansę > bycia z nią. Wolę, by pozostała moją przyjaciółką niż stracić ją całkowicie. Wiesz, wydaje mi sie, ze nie powinienes mysles teraz o zwiazku z nia, tylko o utrzymaniu przyjazni, ktora teraz ma jeszce szanse. Jesli juz byliscie razem a ona zerwala i teraz nie chce wchodzic na ten temat, to znaczy ze poprostu wtedy sprobowala, ale teraz wie, ze chce tylko przyjazni. Serce nie sluga i nie mozesz kazac jej siebie pokochac... Przemysl to, zycze Ci powodzenia, GoNiA
Re: co robić?
Author: Pinex
Date: Sun, 30 Dec 2001 21:38
Date: Sun, 30 Dec 2001 21:38
29 lines
1942 bytes
1942 bytes
Chyba nic Ci z nia nie wyjdzie. Użytkownik "dreamer" <dreamer1@skrzynka.pl> napisał w wiadomości news:a0nkll$4al$1@news.tpi.pl... > Witam wszystkich > Piszę na ta grupę pierwszy raz, ale mam nadzieje nie ostatni :) > > mam taki problem uczuciowy > Juz od dosc dawna znam pewną dziewczynę. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, > jednak nic więcej. Kiedyś trochę ze sobą chodziliśmy, ale ona to skonczyła i > szybko się rozeszliśmy. Ja jednak nadal ją kocham i pragnę byśmy byli razem. > za każdym razem, kiedy próbuje jej o tym powiedzieć, zaczyna sie śmiaś i > zmienia temat. Ciągle mi się zdaje, ze nie traktuje poważnie ani mnie ani > możliwości bycia ze mną. Nie chcę postępować zbyt nachalnie i narzucać jej > swoje uczucia, żeby jej do siebie nie zrazić i całkowicie przekreślić szansę > bycia z nią. Wolę, by pozostała moją przyjaciółką niż stracić ją całkowicie. > Nie wiem, jak postąpić, mam nadzieję, że dacie jakieś rady. > > pozdrawiam > > > > >
Re: co robić?
Author: GoNiA
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:07
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:07
16 lines
1871 bytes
1871 bytes
Użytkownik Łukasz Dąbrowski <woocash@kn.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3c2f8f50@news.vogel.pl...
>
> Trudno się nie zgodzić. Sorki za cyniczne porównanie, ale odgrzewane
kotlety
> nigdy dobrze nie smakują. Już to testowałem (a może miałem tylko pecha?).
> Tak czy siak - sam zdecydujesz, ale IMO powinieneś sobie odpuścić i
> zdecydowanie trochę poluzować więzi przyjaźni. Pomaga.
I ja tu moge przyznac Łukaszowi racje, bo ja tez juz mialam przypadek
takiego "odgrzewania kotletow"(troszke mi sie to porownanie nie podoba, ale
Ok:-)) ) i to chyba raczej nie ma sensu, i do tego jesli raczejk ta druga
strona nie wyraza na to wiekszych checi...
Pozdrowionka, GoNiA
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:32
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:32
20 lines
1941 bytes
1941 bytes
Użytkownik Kamil Winczek <milo@nest.gliwice.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c2f7a2e@news.vogel.pl... > > Pan "Valkiria" <aga@infinity.net.pl> zdradził swych przyjaciół i publicznie > oświadczył: > > > ale to nic zlego ,tylko zalezy ile ma sie lat > Fakt. > > > ja uwazam ze powinines dac sobie spokój z tym namawianiem do bycia razem > Źle mnie zrozumiałaś, chcialem go raczej nakierować na ograniczenie kontaktu > z tą osobą. Jeżeli sie wyraziłem nie jasno to bardzo przepraszam. Ograniczenie kontaktu jest ostatnią rzeczą jaka bym chciał zrobić. Co by to miało dać? jedyne do czego mogłoby doprowadzić, to całkowite zerwanie znajomości, a tego, jak juz wcześniej pisałem absolutnie bym nie chciał
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:44
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:44
43 lines
2759 bytes
2759 bytes
Użytkownik Kamil Winczek <milo@nest.gliwice.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c2f653d@news.vogel.pl... > To chyba świadczy o jej niedojrzałości. Jeżeli nie potrafi z Tobą, czyli > kimś z kim już kiedyś była rozmawiać o takich sprawach... no właśnie chyba tak. ostatnio mi się wydaje, ze ona szuka partnera idealnego. Chociaż zawsze ją uważałem za poważna i dojrałą. > całkowicie. > Z jednej strony rozumiem, że nie chcesz jej stracić, z drugiej zaś > zastanawiam się czy opłaca się męczyć i trwać przy niej. Nie lepiej byłoby o > niej całkowicie zapomnieć. oj, byłoby o wiele prosciej. jest jednak problem - ja ją cały czas kocham :) > > Nie wiem, jak postąpić, mam nadzieję, że dacie jakieś rady. > Jeżeli próby rozmowy z nią na ten temat kończą się fiaskiem to naprawde nie > wiem co mogłbym Ci poradzić. W ogromnej ilości przypadków pomaga własnie > szczera, uczuciowa rozmowa. Najlepiej w jakimś romantycznym miejscu. > Jeżeli jednak mogę się udzielić to spraw, aby coś do Ciebie poczuła. > Zakładam, że ona nic do Ciebie nie czuje ze względu na to , iż to ona > zakonczyła to co między wami było (chociaż wcale tak nie musi być). Zaskocz > ją - one to uwielbiaja. Może się łudzę, ale chyba jednak wydaje mi się, że coś czuje, ale jak staram się o to zapytać, to odpowiada coś w stylu "och, przestań głuptasku, musze już iść" > Życzę powodzenia... Moze nowy rok przyniesie jakies zmiany. Tego życzę Tobie > i wszystkim grupowiczom. Dzięki równiez życzę wszystkiego dobrego
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:46
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:46
16 lines
1724 bytes
1724 bytes
Użytkownik Kamil Winczek <milo@nest.gliwice.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c2f69e6$1@news.vogel.pl... > > Pan "Mariusz" <molechnicki@premiera.pl> zdradził swych przyjaciół i > publicznie oświadczył: > > porozmawiaj z nia. To nic nie kosztuje, a czasami pomaga > > > > > Przepraszam, że zwracam Ci uwage, ale Dreamer wyraźnie napisał, że ta > dziewczyna unika tego typu rozmów. zgadza sie a raczej zmienia całkowicie tok tych rozmów i wychodzi co innego niż miało wyjść na początku. rozmowa po prostu przestaje być poważna.
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:49
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:49
11 lines
1585 bytes
1585 bytes
Użytkownik Mariusz <molechnicki@premiera.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c2f6f15@news.vogel.pl... > > to juz nigdy nie bedzie przyjazn. Cokolwiek sobie powiecie. pewnie masz rację... już kiedys był chyba na grupie poruszany temat "czy może istnieć prawdziwa przyjaźń między kobietą i meżczyzną" teraz już uważam, że nie. Zawsze prędzej czy poźniek ktoraś ze stron sie zaangażuje, a to już nie jest tylko przyjaźń.
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:54
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:54
18 lines
1956 bytes
1956 bytes
Użytkownik GoNiA <gonia@katowice.msk.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:a0nuee$2fk$1@news.tpi.pl... > > > Wiesz, wydaje mi sie, ze nie powinienes mysles teraz o zwiazku z nia, tylko > o utrzymaniu przyjazni, ktora teraz ma jeszce szanse. Jesli juz byliscie > razem a ona zerwala i teraz nie chce wchodzic na ten temat, to znaczy ze > poprostu wtedy sprobowala, ale teraz wie, ze chce tylko przyjazni. Serce nie > sluga i nie mozesz kazac jej siebie pokochac... Przemysl to, zycze Ci > powodzenia, GoNiA > To nie jest tak, że ona po prostu zerwała. Na wakacjach nie widzieliśmy się przez ponad 2 miesiące, a po jej powrocie nasze stosunki były inne. Traktowała mnie tylko jak kolegę zapominając o tym co było wcześniej. Po paru tygodniach dałem za wygraną, ale teraz uświadomiłem sobie, ze ją kocham jeszcze bardziej.
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:54
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:54
6 lines
1251 bytes
1251 bytes
Użytkownik Pinex <pinejro@poland.com> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:a0o1c7$d3$1@news.tpi.pl... > Chyba nic Ci z nia nie wyjdzie. > Dzięki :)
Re: co robić?
Author: dreamer
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:56
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:56
17 lines
1682 bytes
1682 bytes
Użytkownik Łukasz Dąbrowski <woocash@kn.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c2f8f50@news.vogel.pl... > > Trudno się nie zgodzić. Sorki za cyniczne porównanie, ale odgrzewane kotlety > nigdy dobrze nie smakują. Nie wiem, jak kotlety, ale cvzęsto jem odgrzewaną pizze, nawet niezła :) Odgrzewana miłośc też może być dobra Już to testowałem (a może miałem tylko pecha?). > Tak czy siak - sam zdecydujesz, ale IMO powinieneś sobie odpuścić i > zdecydowanie trochę poluzować więzi przyjaźni. Pomaga. niby na co?
Re: co robić?
Author: Puck
Date: Mon, 31 Dec 2001 00:15
Date: Mon, 31 Dec 2001 00:15
12 lines
1631 bytes
1631 bytes
"dreamer" <dreamer1@skrzynka.pl> napisał:
> Nie wiem, jak postąpić, mam nadzieję, że dacie jakieś rady.
Jeśli rozmawiać nie chce, to napisz jej to w liście. Będzie miała
czas, żeby się nad tym poważnie zantanowic. Taki list wydaje się być
bardziej poważny, niż zwykłe słowa, prawda? CoWyNaTo?
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: co robić?
Author: Maestro / nET#47
Date: Mon, 31 Dec 2001 12:08
Date: Mon, 31 Dec 2001 12:08
16 lines
1505 bytes
1505 bytes
Użytkownik "dreamer" <dreamer1@skrzynka.pl> napisał w wiadomości news:a0pijf$g9$5@news.tpi.pl... > To nie jest tak, że ona po prostu zerwała. Na wakacjach nie widzieliśmy się > przez ponad 2 miesiące, I wtedy jej nie kochałeś? Nigdy nie dzwoniliście do siebie? Potrafiliście nie rozmawiać przez ponad 2 miesiące? > a po jej powrocie nasze stosunki były inne. > Traktowała mnie tylko jak kolegę zapominając o tym co było wcześniej. A moim zdaniem ona jest po prostu niepoważna. -- /* Let the nET go straight ahead! */
Re: co robić?
Author: MarFi
Date: Mon, 31 Dec 2001 15:36
Date: Mon, 31 Dec 2001 15:36
6 lines
1166 bytes
1166 bytes
> > Jeśli rozmawiać nie chce, to napisz jej to w liście. Będzie miała > czas, żeby się nad tym poważnie zantanowic. Taki list wydaje się być > bardziej poważny, niż zwykłe słowa, prawda? CoWyNaTo? > Ja kiedyś "przerabiałem" listy. Stanowczo odradzam.
Re: co robić?
Author: MarFi
Date: Mon, 31 Dec 2001 15:45
Date: Mon, 31 Dec 2001 15:45
29 lines
2634 bytes
2634 bytes
> mam taki problem uczuciowy > Juz od dosc dawna znam pewną dziewczynę. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, > jednak nic więcej. Kiedyś trochę ze sobą chodziliśmy, ale ona to skonczyła i > szybko się rozeszliśmy. Ja jednak nadal ją kocham i pragnę byśmy byli razem. > za każdym razem, kiedy próbuje jej o tym powiedzieć, zaczyna sie śmiaś i > zmienia temat. Ciągle mi się zdaje, ze nie traktuje poważnie ani mnie ani > możliwości bycia ze mną. Nie chcę postępować zbyt nachalnie i narzucać jej > swoje uczucia, żeby jej do siebie nie zrazić i całkowicie przekreślić szansę > bycia z nią. Wolę, by pozostała moją przyjaciółką niż stracić ją całkowicie. > Nie wiem, jak postąpić, mam nadzieję, że dacie jakieś rady. Miałem kiedyś podobny problem, że nie powiedzieć, że taki sam. Przyjaciółmi nigdy nie będziecie. Wiem, że nie chcesz jej stracić. Ale Ty już ją straciłeś. To, co mogę Ci poradzić, to natychmiast zerwać znajomość. To jedyne sensowne wyjście. Ona bawi się Tobą. Zachowuje się podle. Nie jest Ciebie godna. To trudna decyzja, wiem. Gdybyś jednak się uparł, że będziesz o nią walczył, to stanowczo odradzam pisania listów, poważnych rozmów. Kobieta inaczej myśli, niż my. Musisz jakoś w niej rozbudzić uczucia. Nie koniecznie zaraz miłość. Ona musi odczuwać jakieś emocje. Dopiero nimi można próbować jakoś kierować. Pamiętaj, trzymaj fason, nigdy się przed nią nie rozklejaj, nie pokazuj, że Ci strasznie na niej zależy, dlatego ona powinna być z Tobą. Mimo wszystko polecam pierwsze rozwiązanie. To jest najzdrowsze dla Ciebie. Nie będziesz zadawał sobie niepotrzebnie dodatkowego bólu. Ale wybór należy do Ciebie. Powodzenia!
Re: co robić?
Author: Puck
Date: Mon, 31 Dec 2001 17:10
Date: Mon, 31 Dec 2001 17:10
11 lines
1440 bytes
1440 bytes
"MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał:
> > CoWyNaTo?
> Ja kiedyś "przerabiałem" listy. Stanowczo odradzam.
Dlaczego?
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: co robić?
Author: MarFi
Date: Tue, 01 Jan 2002 16:31
Date: Tue, 01 Jan 2002 16:31
13 lines
1577 bytes
1577 bytes
> > Ja kiedyś "przerabiałem" listy. Stanowczo odradzam. > > Dlaczego? Dlatego, że: - jeśli już zamierzamy poważnie rozmawiać, to wprost, a nie listami, bo to jest bardziej poważne, - należy unikać poważnych rozmów z kobietami, gdyż one myślą innymi kategoriami, niż my. My kierujemy się logiką, kobiety emocjami. One nie zrozumieją logicznych argumentów, nie dotrze to do nich we właściwy sposób. Stwierdzenie to dotyczy uczuć, a nie np. wspólnego planowania przyszłości. Chcąc dotrzeć do kobiety należy w niej wywołać emocje, a nie koniecznie stosować konkretne argumenty.
Re: co robić?
Author: Puck
Date: Tue, 01 Jan 2002 17:56
Date: Tue, 01 Jan 2002 17:56
35 lines
2598 bytes
2598 bytes
"MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał:
> - jeśli już zamierzamy poważnie rozmawiać, to wprost, a nie listami, bo to
> jest bardziej poważne,
Szczególnie, jeśli ktoś nie chce z nami gadać. nvm. Poza tym list,
jak by na to nie spojrzeć, jest swego rodzaju dokumentem.
> - należy unikać poważnych rozmów z kobietami, gdyż one myślą innymi
> kategoriami, niż my.
Tak świetnie, trzeba owijać w bawełnę, udawać grzecznego chłopczyka
i najlepiej gadac tylko o tym, jaka dziś wieczorynka.
> My kierujemy się logiką, kobiety emocjami.
Jesteś pewiej, że ja się kieruję logiką itd.?
> One nie zrozumieją logicznych argumentów, nie dotrze to do nich we właściwy sposób.
To trzeba umieć rozmawiać inaczej.
> Chcąc dotrzeć do kobiety należy w niej wywołać emocje, a nie koniecznie
> stosować konkretne argumenty.
Eeee, tam, ja się nie stosuję do tego typu rad.. powiem więcej...
działam pod wpływem chwili, nie zastanawiam się nawet (nie mam
czasu) co powiedzieć i jakie to bedzie miało skutki. Mam swoją
osobowosć, która gwałtownie mówi mi, co mam zrobic i powiedzieć.
"To był zły pomysł" (c) Anita.
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Odp: co robić?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Tue, 01 Jan 2002 18:34
Date: Tue, 01 Jan 2002 18:34
25 lines
1787 bytes
1787 bytes
Użytkownik MarFi <marfi6@wp.pl> [ciach ciach] > - należy unikać poważnych rozmów z kobietami, gdyż one myślą innymi > kategoriami, niż my. My kierujemy się logiką, kobiety emocjami. ~~ Hmmmmmmmm.....Ciekawie generalizujace spostrzezenie czy informacja z ksiazki typu "Plec mozgu"? >One nie > zrozumieją logicznych argumentów, ~~~ Masz racje! Jestesmy na to za bardzo irracjonalne.Kobieta nigdy nie nauczy sie nawet podstaw logiki nie mowiac juz ze rodzi sie ze zdolnoscia do logicznego myslenia. > Chcąc dotrzeć do kobiety należy w niej wywołać emocje, a nie koniecznie > stosować konkretne argumenty. ~~ Szczegolnie jak ma PMS, nie? <wyjasnic?:)> Pozdr. IronizujacaPrawdziwaWiedzmaF.
Re: co robić?
Author: .pineh
Date: Tue, 01 Jan 2002 22:21
Date: Tue, 01 Jan 2002 22:21
5 lines
1276 bytes
1276 bytes
: Ironizujaca ... myslish, ze ktos muglby nie zlapac numeru? pzdr. ;)
Odp: co robić?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Tue, 01 Jan 2002 22:52
Date: Tue, 01 Jan 2002 22:52
11 lines
1325 bytes
1325 bytes
Użytkownik .pineh <rasta@skrzynka.pl> > : Ironizujaca ... > myslish, ze ktos muglby nie zlapac numeru? pzdr. > ;) Taka mie obafa naszla fe ostatniej kfili:PP Pozdr. PrawdziwaWiedzmaF.
Re: co robić?
Author: Maestro / nET#47
Date: Wed, 02 Jan 2002 02:43
Date: Wed, 02 Jan 2002 02:43
19 lines
1665 bytes
1665 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:31122001.28C21B81@pucked.blade.net... > > To chyba świadczy o jej niedojrzałości. Jeżeli nie potrafi z Tobą, czyli > > kimś z kim już kiedyś była rozmawiać o takich sprawach... > Ja bym powiedział, że po prostu ta sprawa ją krępuje, bo chłopak nie > jest jej obojątny, zależy jej na nim. A mi się wydaje, że nie zgadzam się z Tobą :) > > Nie lepiej byłoby o niej całkowicie zapomnieć. > Tak, żeby to jeszcze było takie łatwe... gdyby to wszystko było > takie łatwe, to nie byłoby nieszczęśliwych związków, ni złamanych > serduszek. ani a.p.m.k-z-s ... -- /* Let the nET go straight ahead! */
Re: co robić?
Author: Puck
Date: Wed, 02 Jan 2002 03:52
Date: Wed, 02 Jan 2002 03:52
19 lines
1703 bytes
1703 bytes
"PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> napisała:
> zy informacja z ksiazki typu "Plec mozgu"?
Co w niej złego?
> [PMS]
pl.misc.samochody? ;)
> <wyjasnic?:)>
Obejdzie się ;>>
"To na prawdę nie był dobry pomysł" (c) Anita.
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: co robić?
Author: Puck
Date: Wed, 02 Jan 2002 15:26
Date: Wed, 02 Jan 2002 15:26
16 lines
1671 bytes
1671 bytes
"Maestro / nET#47" <revanger@kki.net.pl> napisał:
> A mi się wydaje, że nie zgadzam się z Tobą :)
Ale tak myślisz, czy tak Ci się wydaje?
> > nie byłoby (...) złamanych serduszek.
> ani a.p.m.k-z-s ...
To mogło by być.
"To na prawdę nie był dobry pomysł" (c) Anita.
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: co robić?
Author: MarFi
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:46
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:46
45 lines
2627 bytes
2627 bytes
> > - jeśli już zamierzamy poważnie rozmawiać, to wprost, a nie listami, bo to > > jest bardziej poważne, > > Szczególnie, jeśli ktoś nie chce z nami gadać. nvm. Poza tym list, > jak by na to nie spojrzeć, jest swego rodzaju dokumentem. > To nie o to chodzi. Jak kiedyśnapisałem taki list, to potem musiałem się z tego powodu wstydzić, bo dziewczyna stwierdziła, że to niepoważne, i trochę miała rację. > > - należy unikać poważnych rozmów z kobietami, gdyż one myślą innymi > > kategoriami, niż my. > > Tak świetnie, trzeba owijać w bawełnę, udawać grzecznego chłopczyka > i najlepiej gadac tylko o tym, jaka dziś wieczorynka. A widziałeś kiedyś kobietę, która mówi o wszystkim wprost? One zawsze owijają w bawełnę. Trochę trzeba się do tego dostosować. > > > My kierujemy się logiką, kobiety emocjami. > > Jesteś pewiej, że ja się kieruję logiką itd.? Miałem na myśli mężczyzn. Nie jestem pewien, czy kierujesz się logiką :-) > > > One nie zrozumieją logicznych argumentów, nie dotrze to do nich we właściwy sposób. > > To trzeba umieć rozmawiać inaczej. Właśnie. cąc dotrzeć do kobiety należy w niej wywołać emocje, a nie koniecznie > > stosować konkretne argumenty. > > Eeee, tam, ja się nie stosuję do tego typu rad.. powiem więcej... > działam pod wpływem chwili, nie zastanawiam się nawet (nie mam > czasu) co powiedzieć i jakie to bedzie miało skutki. Mam swoją > osobowosć, która gwałtownie mówi mi, co mam zrobic i powiedzieć. > Twój wybór, twoje prawo.
Re: co robić?
Author: MarFi
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:56
Date: Wed, 02 Jan 2002 20:56
8 lines
1349 bytes
1349 bytes
> > Myslisz sie,MarFi.. ja owijam tylko w jedwab..koniecznie > naturalny. Jesli chcesz sie dostosowac, badz tak mily i kup mi > kilka bel tej tkaniny ;) > Iris > Przewidziałem to! Ja już mam dla Ciebie sporo jedwabiu. Mam tu między innymi taką różową tkaninę... Chyba jest dobra na pościel...
Re: co robić?
Author: Iris
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:03
Date: Wed, 02 Jan 2002 21:03
12 lines
1475 bytes
1475 bytes
Użytkownik "MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał w wiadomości news:3c337250@news.vogel.pl... > > A widziałeś kiedyś kobietę, która mówi o wszystkim wprost? One zawsze > owijają w bawełnę. Trochę trzeba się do tego dostosować. > Myslisz sie,MarFi.. ja owijam tylko w jedwab..koniecznie naturalny. Jesli chcesz sie dostosowac, badz tak mily i kup mi kilka bel tej tkaniny ;) Iris
Re: co robić?
Author: Maestro / nET#47
Date: Wed, 02 Jan 2002 22:47
Date: Wed, 02 Jan 2002 22:47
22 lines
1589 bytes
1589 bytes
Użytkownik "Puck" <puck@go2.pl> napisał w wiadomości news:02012002.5425A6F1@pucked.blade.net... > "Maestro / nET#47" <revanger@kki.net.pl> napisał: > > > > A mi się wydaje, że nie zgadzam się z Tobą :) > > Ale tak myślisz, czy tak Ci się wydaje? < cytat z mess-id: a0pkmh$qu0$1@news.tpi.pl > A moim zdaniem ona jest po prostu niepoważna < / cytat > > > > nie byłoby (...) złamanych serduszek. > > ani a.p.m.k-z-s ... > To mogło by być. jeśli nie byłoby złamanych serduszek? po co? dla ciągłych offtopicowych dyskusji? -- /* Let the nET go straight ahead! */
Re: co robić?
Author: Puck
Date: Fri, 04 Jan 2002 00:08
Date: Fri, 04 Jan 2002 00:08
23 lines
2214 bytes
2214 bytes
"MarFi" <marfi6@wp.pl> napisał:
> To nie o to chodzi. Jak kiedyśnapisałem taki list, to potem musiałem się z
> tego powodu wstydzić, bo dziewczyna stwierdziła, że to niepoważne, i trochę
> miała rację.
Zależy od dziewczyny... nie każda tak to odbierze.
> A widziałeś kiedyś kobietę, która mówi o wszystkim wprost? One zawsze
> owijają w bawełnę. Trochę trzeba się do tego dostosować.
A widziałes kiedyś faceta. który o wszystkim mówi wprost?...
> > Jesteś pewiej, że ja się kieruję logiką itd.?
> Miałem na myśli mężczyzn. Nie jestem pewien, czy kierujesz się logiką :-)
swietnie... :)
"To na prawdę nie był dobry pomysł" (c) Anita.
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads