Thread View: alt.pl.milosc
17 messages
17 total messages
Started by PrawdziwaWiedzmaF.
Sun, 30 Dec 2001 13:13
Bąbelki czy stabilizacja?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 30 Dec 2001 13:13
Date: Sun, 30 Dec 2001 13:13
17 lines
1565 bytes
1565 bytes
Siedze sopie i tak slucham sopie Lady Panku mojego kofanego i taka mie refleksja naszla. Pofiem fam jak oni spiefaja f piesni owej...: "Na co komu dzis wczorajsza milosc? Na co komu dzis wczorajszy sen? Po co dalej pic to samo piwo? Kiedy czujesz, ze ulecial gaz...." I tak sie zastanawiam co myslicie? Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma juz 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie? Pewnie inaczej sie mysli kiedy czlowiek ma dwadziescia kilka lat. Bo wraz z wiekiem wzrasta lek przed samotnoscia... Warto ryzykowac? Jak sadzicie? Pozdr. PrawdziwaWiedzmaF. PS. Wiedzma nie zrobila sie ckliwa. To dywagacje czysto teoretyczne.:)
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Paulus
Date: Sun, 30 Dec 2001 13:22
Date: Sun, 30 Dec 2001 13:22
39 lines
2400 bytes
2400 bytes
Użytkownik "PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:a0n3l0$ht7$1@news.onet.pl... > Siedze sopie i tak slucham sopie Lady Panku mojego kofanego i taka mie > refleksja naszla. Pofiem fam jak oni spiefaja f piesni owej...: > > "Na co komu dzis wczorajsza milosc? > Na co komu dzis wczorajszy sen? > Po co dalej pic to samo piwo? > Kiedy czujesz, ze ulecial gaz...." Kurcze, nigdy jakos nie lubilem tego kawalka... Sam nie wiem czemu... Juz bardziej wolalem np. "Zawsze tam gdzie ty". > I tak sie zastanawiam co myslicie? Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma juz > 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie? Pewnie inaczej sie mysli kiedy > czlowiek ma dwadziescia kilka lat. Bo wraz z wiekiem wzrasta lek przed > samotnoscia... Warto ryzykowac? Jak sadzicie? To bardzo ciezko powiedziec - tak albo nie. Pewnie co czlowiek - to odpowiedz. Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji, konstrukcji psychicznej, otoczenia itp. Wieku pewnie tez. A przede wszystkim trzeba sie starac aby nigdy tych 'babelkow' nie zabraklo... Chociaz to bardzo trudne. A tak juz zupelnie ogolnie to strach czy lek - przed czymkolwiek - nigdy nie jest dobrym przewodnikiem. -- Pozdrawiam Paulus Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein GG 1863075
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Maestro / nET#47
Date: Sun, 30 Dec 2001 13:24
Date: Sun, 30 Dec 2001 13:24
20 lines
1601 bytes
1601 bytes
Użytkownik "PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:a0n3l0$ht7$1@news.onet.pl... > I tak sie zastanawiam co myslicie? Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma juz > 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie? Nie należy doprowadzać do takich sytuacji? Nie wiem, chyba jednak nie warto... > Pewnie inaczej sie mysli kiedy > czlowiek ma dwadziescia kilka lat. Bo wraz z wiekiem wzrasta lek przed > samotnoscia... Warto ryzykowac? Jak sadzicie? Tak w ogóle, to jakaś konkretna sytuacja? > PS. Wiedzma nie zrobila sie ckliwa. To dywagacje czysto teoretyczne.:) Przecież nic nie mówimy :) -- /* Let the nET go straight ahead! */
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 30 Dec 2001 14:26
Date: Sun, 30 Dec 2001 14:26
23 lines
1698 bytes
1698 bytes
> > I tak sie zastanawiam co myslicie? Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma juz > > 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie? > Nie należy doprowadzać do takich sytuacji? Nie wiem, chyba jednak nie > warto... Ale zawsze czlowiek ma nadzieje ze cos sie mzoe zmieni i jakos nie podejmuje zdecydowanej decyzji..... > > Pewnie inaczej sie mysli kiedy > > czlowiek ma dwadziescia kilka lat. Bo wraz z wiekiem wzrasta lek przed > > samotnoscia... Warto ryzykowac? Jak sadzicie? > Tak w ogóle, to jakaś konkretna sytuacja? Spojrz do PS.;) > > PS. Wiedzma nie zrobila sie ckliwa. To dywagacje czysto teoretyczne.:) > Przecież nic nie mówimy :) Oooo cos uslyszalam...Ee nie to tylko wiatr:) Pozdr. PrawdziwaWiedzamF.
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: GoNiA
Date: Sun, 30 Dec 2001 15:35
Date: Sun, 30 Dec 2001 15:35
17 lines
1865 bytes
1865 bytes
Użytkownik PrawdziwaWiedzmaF. <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:a0n7uc$mn7$1@news.onet.pl...
>
> > > I tak sie zastanawiam co myslicie? Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma
> juz
> > > 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie?
> > Nie należy doprowadzać do takich sytuacji? Nie wiem, chyba jednak nie
> > warto...
Tez uwazam ze nie warto juz tego pozniej podtrzymywac...
> Ale zawsze czlowiek ma nadzieje ze cos sie mzoe zmieni i jakos nie
podejmuje
> zdecydowanej decyzji.....
Tylko po co sie meczyc, i zawsze mozna mowic "co by bylo gdyby...", ale to
nie ma sensu
Pozdrawiam, GoNiA
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Kzysio
Date: Sun, 30 Dec 2001 16:14
Date: Sun, 30 Dec 2001 16:14
25 lines
1935 bytes
1935 bytes
"PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> wrote: > I tak sie zastanawiam co myslicie? Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma juz > 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie? Pewnie inaczej sie mysli kiedy > czlowiek ma dwadziescia kilka lat. Bo wraz z wiekiem wzrasta lek przed > samotnoscia... Warto ryzykowac? Jak sadzicie? Moja opinia: Miłość to nie kalkulacje, rachunek prawdopodobieństwa, czy szacowanie ryzyka... Albo się kogoś kocha, niezależnie od kalkulacji i całej reszty, albo się kogoś nie kocha... i to wszystko. Nie sądzę też aby to była kwestia wieku. Odpowiedź: Uważam, że sama powinnaś sobie odpowiedzieć na postawione pytanie, a nie radzić się w tak istotnych i ważnych sprawach obcych ludzi (bez urazy, ale mówię także o sobie), ewentualnie zapytać o opinię (nie wyrocznię) kogoś bliskiego ze zdaniem kogo się liczysz. Pozdrawiam Kzysio [odmieniec] > PS. Wiedzma nie zrobila sie ckliwa. To dywagacje czysto teoretyczne.:) ...
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Paulus
Date: Sun, 30 Dec 2001 17:16
Date: Sun, 30 Dec 2001 17:16
34 lines
2068 bytes
2068 bytes
Użytkownik "PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:a0n7pd$mh5$1@news.onet.pl... > [..] > "Zawsze tam gdzie ty". > Lupie pupliczne fysnania...;PP Wiem. :-)) > > To bardzo ciezko powiedziec - tak albo nie. > Nia ma to jak zdecydowana odpowiedz!:) Heh, moze i niezdecydowana, ale prawdziwa. > > A tak juz zupelnie ogolnie to strach czy lek - przed czymkolwiek - > > nigdy nie jest dobrym przewodnikiem. > > Ale czasami trudno znalesc lepszego... To ze trudno, czasem nawet bardzo - to wiem az za dobrze. Ale nie warto przestawac szukac. >I wybiera sie sytuacje w ktorej mniej > sie bedzie cierpiec.....Z tym ze,przyslowiowe 'mniejsze zlo' czasem > przynosi wiecej szkody niz.... ... duze dobro, ktore bysmy mogli osiagnac. -- Pozdrawiam Paulus Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein GG 1863075
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:36
Date: Sun, 30 Dec 2001 23:36
27 lines
1877 bytes
1877 bytes
> > "Zawsze tam gdzie ty". > > Lupie pupliczne fysnania...;PP > Wiem. :-)) Jak ty wiesz co ja lubie..:) > > > To bardzo ciezko powiedziec - tak albo nie. > > Nia ma to jak zdecydowana odpowiedz!:) > Heh, moze i niezdecydowana, ale prawdziwa. Teraz powinnam sie z toba zgodzic wiec lepiej nic nie napisze:) > > > A tak juz zupelnie ogolnie to strach czy lek - przed czymkolwiek - > > > nigdy nie jest dobrym przewodnikiem. > > Ale czasami trudno znalesc lepszego... > To ze trudno, czasem nawet bardzo - to wiem az za dobrze. Ale nie > warto przestawac szukac. A jesli ktos nie ma juz czasu i/lub sily? > >I wybiera sie sytuacje w ktorej mniej sie bedzie cierpiec.....Z tym > > ze,przyslowiowe 'mniejsze zlo' czasem przynosi wiecej szkody niz.... > ... duze dobro, ktore bysmy mogli osiagnac. Patrz wyzej.... Pozdr. PrawdziwaWiedzmaF.
Re: Babelki czy stabilizacja?
Author: Puck
Date: Mon, 31 Dec 2001 00:11
Date: Mon, 31 Dec 2001 00:11
38 lines
2409 bytes
2409 bytes
"PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> napisał:
> Siedze sopie i tak slucham sopie Lady Panku mojego kofanego
Ahh... tosh mnie pocieszyłaś, bo dowiedziałem się właśnie, że nie
tylko ja słucham tego zaspołu ;)
> "Na co komu dzis wczorajsza milosc?
> Na co komu dzis wczorajszy sen?
> Po co dalej pic to samo piwo?
> Kiedy czujesz, ze ulecial gaz...."
"Trzeba zawsze żyć biegnącą chwilą
Na co komu dziś wczorajszy dzień"
Na co komu dziś.
Kochana, piosenki nie słyszałem od kiedy ów płytę koleżancę
oddałem... Wprawdzie nie przypadła mi zbytnio do gustu (nie chodzi
mi o słowa), ale ,,coś w tym jest''.
> Warto w cos brnąc, mimo ze nie ma juz
> 'bąbelkow', tylko przyjazn i przywiazanie?
Czy może lepiej porzucić, bo i tak nic z tego nie wyjdzie?
Przeywiązanie to bardzo fajna rzecz... :)
Ja mam za to inną refleksję:
"Przyjaciel sprzedaje, swojego przyjaciela
I nikt właściwie na to wpływu nie ma..."
/Kto wie, kto zgadnie kto to śpiewa?/
... i niestety jestem skłonny zgodzić się z tym w dużym stopniu. :(
--
<< Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
< +OK closing connection - goodbye!
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Bozena
Date: Mon, 31 Dec 2001 00:35
Date: Mon, 31 Dec 2001 00:35
6 lines
1232 bytes
1232 bytes
No dobrze,wiadomo ze nie warto brnac,lepsze babelki , Ale troche z innej beczki-jesli to dotyczy juz malzenstwa z dziecmi to co?uznac ze to nie byla milosc,pozegnac sie?Czy nudzic sie razem trujac sie do konca zycia,miec skoki na bok, z babelkami?albo o nich ciagle marzyc spogladajac z niechecia na meza lub zone. Bozena
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Iris
Date: Mon, 31 Dec 2001 01:26
Date: Mon, 31 Dec 2001 01:26
25 lines
2044 bytes
2044 bytes
Użytkownik "Bozena" <boz.ena@interia.pl> napisał w wiadomości news:a0obos$2as$1@news.tpi.pl... > Ale troche z innej beczki-jesli to dotyczy juz malzenstwa z dziecmi to > co?uznac ze to nie byla milosc,pozegnac sie?Czy nudzic sie razem trujac sie > do konca zycia,miec skoki na bok, z babelkami?albo o nich ciagle marzyc > spogladajac z niechecia na meza lub zone. Mozna porzucic dzieci i meza/zone lub mozna pozostac z dziecmi i pozegnac druga polowe. Tylko, czy jestes pewna, ze w nowym zyciu spotkasz kolejne babelki? A jesli nawet, jak dlugo trwac beda te babelki? A potem -byc moze -nastepne ...coraz ich mniej i coraz bardziej krotkotrwale... Mozna pozostac z dotychczasowym partnerem/partnerka dla utrzymania wspolnie zbudowanej stabilizacji i zdradzac "mysla lub uczynkiem"... Wszystkie te rozwiazania maja swoje minusy. To, ktory wariant przyjmiemy, zalezy przede wszystkim od naszego charakteru i tzw.swiatopogladu (wychowanie, religia, obyczaje). Jedynej slusznej w takiej sytuacji recepty ludzkosc dotychczas nie wymyslila. Kazdy musi samodzielnie dokonac wyboru. Iris
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Mon, 31 Dec 2001 08:08
Date: Mon, 31 Dec 2001 08:08
12 lines
1601 bytes
1601 bytes
> WiedzmoF., gdy nie ma juz czasu i/lub sily, wowczas bąbelki stają > się jedynie ułudą... i nie warto niszczyć tego co się posiada, bo > w efekcie pozostanie zupełna pustka.... > To, co dzis wydaje się trudne do zniesienia, może - z perspektywy > lat - wydać się całkiem niezłym...często jedynym optymalnym. > Czas przewartościowuje nasze pojęcia, wyobrażenia, dążenia... Marsz racje Irisiu...zycie weryfikuje nasze idealy.....Niestety....... Pozdr. PrawdziwaWiedzmaF.
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Paulus
Date: Mon, 31 Dec 2001 09:08
Date: Mon, 31 Dec 2001 09:08
27 lines
1991 bytes
1991 bytes
Użytkownik "PrawdziwaWiedzmaF." <wiedzmafarfelu@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:a0o84j$17e$1@news.onet.pl... > > Wiem. :-)) > Jak ty wiesz co ja lubie..:) No przeciez mowilem, ze jestem znawca i koneserem kobiet :-) > Teraz powinnam sie z toba zgodzic wiec lepiej nic nie napisze:) Dobra, to ja z tego samego powodu tez milcze (znaczaco) :-) > > To ze trudno, czasem nawet bardzo - to wiem az za dobrze. Ale nie > > warto przestawac szukac. > A jesli ktos nie ma juz czasu i/lub sily? Czas - jest zawsze, do konca zycia. A sily - czasem mozna znalezc w sobie takie poklady sil, o jakie by sie nigdy samego siebie nie podejrzewalo. -- Pozdrawiam Paulus Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein GG 1863075
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Bozena
Date: Mon, 31 Dec 2001 13:24
Date: Mon, 31 Dec 2001 13:24
25 lines
2078 bytes
2078 bytes
> > Mozna pozostac z dotychczasowym partnerem/partnerka dla utrzymania wspolnie zbudowanej stabilizacji i zdradzac "mysla lub uczynkiem"... Wszystkie te rozwiazania maja swoje minusy. To, ktory wariant przyjmiemy, zalezy przede wszystkim od naszego charakteru i tzw.swiatopogladu (wychowanie, religia, obyczaje). Jedynej slusznej w takiej sytuacji recepty ludzkosc dotychczas nie wymyslila. Kazdy musi samodzielnie dokonac wyboru. Iris > > No wlasnie o to chodzi ze co by sie wtedy nie zrobilo to bedzie juz zle.A wiec znajac konsekwencje zlego wyboru,nie pakujmy sie w cos co na starcie wydaje nam sie ryzykiem. Jesli decydujemy sie na bycie z kims ze strachu przed samotnoscia,to moze sie wkrotce okazac ze znalezlismy sie w slepej uliczce,jeszcze bardziej samotni,bez mozliwosci wycofania sie. Wiadomo ze kazde uczucie moze kiedys mniej lub bardziej wygasnac,ale to co nam z tego zostanie to wspomnienia.To zawsze juz nas bedzie laczyc z ta jedyna osoba. Niestety znalezienie milosci jest bardzo trudne,dlatego ludzie poddaja sie i godza na cokolwiek by byc z kimkolwiek,ale to jest wegetacja.
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Bozena
Date: Mon, 31 Dec 2001 13:30
Date: Mon, 31 Dec 2001 13:30
4 lines
1170 bytes
1170 bytes
Ludzie!Nie wolno sie godzic na cos co nam nie odpowiada.Nic dobrego z tego nie wyniknie.Tylko jeszcze wieksze zgorzknienie. Bozena
Odp: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: PrawdziwaWiedzmaF.
Date: Mon, 31 Dec 2001 14:11
Date: Mon, 31 Dec 2001 14:11
11 lines
1528 bytes
1528 bytes
Użytkownik Bozena <boz.ena@interia.pl> > Ludzie!Nie wolno sie godzic na cos co nam nie odpowiada.Nic dobrego z tego > nie wyniknie.Tylko jeszcze wieksze zgorzknienie. A jesli ktos nie wie co mu tak naprawde odpowiada? Pisalam juz ze czasem brnie sie w cos bo czlowiek liczy ze sytuacja zmieni sie na lepsze. Czy ta nadzieja tez powoduje zgorzknianie? Pozdr. PrawdziwaWiedzamF.
Re: Bąbelki czy stabilizacja?
Author: Bozena
Date: Mon, 31 Dec 2001 17:24
Date: Mon, 31 Dec 2001 17:24
41 lines
3120 bytes
3120 bytes
Nie wiem o jaka sytuacje konkretna ci chodzi,bo jak dotad to to sa troche
takie teoretyczne rozwazania,ale brnijmy w to dalej:)
>>>A jesli ktos nie wie co mu tak naprawde odpowiada?
Kto nie wie? - jesli to chodzi o ciebie?-mysle ze wiesz,tylko nie masz tego
i dlatego ci sie wydaje,ze nie wiesz
-osoba ktora cie interesuje?-jak wyzej,czyli nie ma
tego co chce i oszukuje sama siebie i ciebie
>>>brnie sie w cos bo czlowiek liczy ze sytuacja zmieni sie na lepsze.
No tak niestety jest.Poki ma sie nadzieje,to sie brnie.Sila wyzsza.
>>>Czy ta nadzieja tez powoduje zgorzknianie?
Poki jest nadzieja-nie ma zgorzknienia-pojawia sie dopiero gdy zdajemy sobie
sprawe,ze nic sie nie zmieni.
Mnie tylko bardzo zastanawia to co napisalas na samym poczatku
>>>. Bo wraz z wiekiem wzrasta lek przed
samotnoscia...
Ten pierwszy post zrozumialam tak:
Jest sobie para,kiedys im bylo z soba dobrze,ale pierwsze zachwyty minely i
zrobilo sie szaro.Zastanawiaja sie czy sama przyjazn im wystarczy ,bo juz
traca nadzieje ze to co bylo na poczatku wroci do nich.
Normalnie to by sobie juz dali spokoj i poszukali szczescia u boku kogos
innego ale wydaje im sie ze w ich wieku to bedzie bardzo trudne,wiec z braku
laku ,z bolem serca i tesknota za niespelnionymi marzeniami postanawiaja
podjac zyciowa decyzje i byc z soba dalej,choc maja ogromne watpliwosci co
do sensownosci swych poczynan.
"Na co komu dzis wczorajsza milosc?
Na co komu dzis wczorajszy sen?
Po co dalej pic to samo piwo?
Kiedy czujesz, ze ulecial gaz...."
Porownanie milosci do piwa jest dla mnie wskazowka ze nie chodzi tu o
prawdziwe uczucie tylko cos takiego przelotnego ,niewaznego.
Wiec jesli w tej twojej historii chodzi o takie wlasnie uczucie to jak mozna
mowic i jakiejs stabilizacji.Tu nie ma mowy o zadnych fundamentach.
Jesli natomiast laczylo ludzi bardzo duzo,a teraz po prostu przezywaja
kryzys,to powinni walczyc by to przezwyciezyc./No i w tym wypadku moze by
tak posluchac innych piosenek:)/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads