🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

11 total messages Started by Mickey Sat, 15 Dec 2001 22:10
przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1110
Author: Mickey
Date: Sat, 15 Dec 2001 22:10
38 lines
2317 bytes
Witam serdecznie!

Co myslicie na temat przyjazni miedzy chlopakiem i dziewczyna? Czy w ogole
istnieje cos takiego?
Moim zdaniem nie... (na dluzsza mete)

Od razu wytlumacze, ze chodzi mi prawdziwa przyjazn, a nie mozliwosc
wyzalenia sie i szukania pomocy. Przyjazn to cos znacznie wiekszego!
A dlaczego? Dlatego, ze predzej czy pozniej przeradza sie w tzw. milosc i
dosc szybko przychodza kolejne uczucia, ktore przyjazn niszcza, a w
rezultacie rowniez milosc...

Zaczynaja sie rozczarowania...

Mam taka przyjaciolke, ktora bardzo kocham (ona mnie zreszta rowniez), ale
jest to milosc, ktora nie ma odbicia w sferze fizycznej (without sex), ale
wyobrazam sobie, ze kiedys moze byc to cos wiecej (czego szczerze bym nie
chcial).

Po prostu w przyjazni zachodza tak silne reakcje uczuciowe, ze trudno jest
je opanowac.

W przypadku osob tej samej plci totalnie ograniczone sa kontakty fizyczne
(pomijajac oczywiscie homoseksualistow), wiec latwiej jest utrzymac
przyjazn - nie przerodzi sie ona w nic wiecej.

W kontaktach osob przeciwnej plci w pewnym momencie ktorejs ze stron moze to
nie wystarczac...

Zeby nie wyszlo tak calkowicie OT zapytam, czy sa tu ktore wlasnie w ten
sposob rozpoczynaly swa milosc - od przyjazni, by pozniej padlo i jedno i
drugie

Pozdrawiam
M.

PS. Rozumiem, ze nie wszystkich zainteresuje tego typu dyskusja, wiec jesli
chcialby ktos dalej ciagnac watek o przyjazni proponuje pisac na priv.
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1111
Author: .pineh
Date: Sat, 15 Dec 2001 23:39
7 lines
1438 bytes
: Zeby nie wyszlo tak calkowicie OT zapytam, czy sa tu
: ktore wlasnie w ten sposob rozpoczynaly swa milosc - od
: przyjazni, by pozniej padlo i jedno i drugie

  ale czemu 'padlo'? przeciesh wcale tak byc nie musi.
  zaryzykujcie stary, mysle, ze warto. nie musi sie nic
  zniszczyc. =] gritez.
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1112
Author: teodor
Date: Sun, 16 Dec 2001 03:12
10 lines
1621 bytes
Oto moje refleksje na temat jw.
- Przyjaźń istnieje zazwyczaj między ludźmi, którzy podobają się sobie
fizycznie, a przynajmniej się fizycznie akceptują.
-  Przyjaźń jest fundamentem miłości,miłość to jakby kolejny etap w
znajomości między facetem, a kobietą.
- Przyjaźń taka prawdziwa, jak w temacie, nie jakieś tam spotykanie się na
lodach i bredzenie o pogodzie, nie jest możliwa. Zawsze bowiem nad tą
znajomością będzie wisiał wątek erotyczny.

T.
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1113
Author: Polly
Date: Sun, 16 Dec 2001 14:29
40 lines
2019 bytes
Witam :)

teodor wrote:

> Oto moje refleksje na temat jw.

...z ktorymi ja sie jak najbardziej zgodze :)


> - Przyjaźń istnieje zazwyczaj między ludźmi, którzy podobają się sobie
> fizycznie, a przynajmniej się fizycznie akceptują.

I fizycznie i psychicznie... Kiedys.. a wlasciwie niedawno jeszcze wierzylam w
przyjazn pomiedzy kobieta a mezczyzna. Teraz Moj Przyjaciel jest Moim
Mezczyzna :D A tak sie zarzekalam, ze to "tylko" Przyjaciel...hehe.... :>
Wracajac do tematu to uwazam, ze takowa przyjazn moze istniec tylko wtedy gdy
kobieta/mezczyzna jest bylym chlopakiem/dziewczyna lub nie jest
heteroseksualista/tka :)
Nie wykluczam oczywiscie jeszcze traktowania kogos jak siostre/brata... ale to
takze sie roznie konczy :)


> -  Przyjaźń jest fundamentem miłości,miłość to jakby kolejny etap w
> znajomości między facetem, a kobietą.

Nie wyobrazam sobie, aby bylo inaczej :)


> - Przyjaźń taka prawdziwa, jak w temacie, nie jakieś tam spotykanie się na
> lodach i bredzenie o pogodzie, nie jest możliwa. Zawsze bowiem nad tą
> znajomością będzie wisiał wątek erotyczny.

:)


> T.

Pozdrawiam swiatecznie :)

Polly.
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1114
Author: Marek W.
Date: Sun, 16 Dec 2001 16:25
41 lines
2399 bytes

> Moim zdaniem tak i w dodatku jest to świetna przyjaźń.


Oczywiście ze jest możlwe, nie każda kobieta to od razu, i zgadzam się w
pełniz przedmówcą, przeżyłem to kilka razy i były naprawde piękne

> > Przyjazn to cos znacznie wiekszego!
>
> Czyli?
>
> > A dlaczego? Dlatego, ze predzej czy pozniej przeradza sie w tzw. milosc

zależy, są układy w których obie strony od począr\tku zdają sobie sprawe ze
nigdy niczym więcej to nie bedzie - np mają swoich partnerów których kochają

> > dosc szybko przychodza kolejne uczucia, ktore przyjazn niszcza, a w
> > rezultacie rowniez milosc...

hmm wszystko zależy od ludzi, jeżle to jest orawdziwa przyjaxń to obie
strony  doskonale wiedzą gdzie jest ta cienka granica której nie należy
przekraczać i wszystko jest ok

> Czyli przyjaźń, niszczy samą siebie, bo przeradza się w miłość,
> która to w rezultacie też niszczy samą siebie. :))

straszna teoria jak dla mnie )))

> > W przypadku osob tej samej plci totalnie ograniczone sa kontakty
fizyczne
> > (pomijajac oczywiscie homoseksualistow), wiec latwiej jest utrzymac
> > przyjazn - nie przerodzi sie ona w nic wiecej.

hmm zależy od ludzi - byłem w sytuacji ze przyjaciółka, zresztą bardzo ładna
dziewczyna , przyszła się wypłakać, i tak długo to trwało że obudziliśmy się
rano koło siebie - ale nic po drodze nie było - kwestia wzajemnego zaufania
i szacunku do siebie

Pozdrawiam
Markus
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1115
Author: CYBERFIDO
Date: Sun, 16 Dec 2001 16:29
47 lines
2694 bytes
Nie ma przyjazni miedzy kobieta i mezczyna...
Wiem z doswiadczenia
pozdr
Użytkownik "Mickey" <kabaczek@pzjudo.pl> napisał w wiadomości
news:9vghoq$k0v$1@news.tpi.pl...
> Witam serdecznie!
>
> Co myslicie na temat przyjazni miedzy chlopakiem i dziewczyna? Czy w ogole
> istnieje cos takiego?
> Moim zdaniem nie... (na dluzsza mete)
>
> Od razu wytlumacze, ze chodzi mi prawdziwa przyjazn, a nie mozliwosc
> wyzalenia sie i szukania pomocy. Przyjazn to cos znacznie wiekszego!
> A dlaczego? Dlatego, ze predzej czy pozniej przeradza sie w tzw. milosc i
> dosc szybko przychodza kolejne uczucia, ktore przyjazn niszcza, a w
> rezultacie rowniez milosc...
>
> Zaczynaja sie rozczarowania...
>
> Mam taka przyjaciolke, ktora bardzo kocham (ona mnie zreszta rowniez), ale
> jest to milosc, ktora nie ma odbicia w sferze fizycznej (without sex), ale
> wyobrazam sobie, ze kiedys moze byc to cos wiecej (czego szczerze bym nie
> chcial).
>
> Po prostu w przyjazni zachodza tak silne reakcje uczuciowe, ze trudno jest
> je opanowac.
>
> W przypadku osob tej samej plci totalnie ograniczone sa kontakty fizyczne
> (pomijajac oczywiscie homoseksualistow), wiec latwiej jest utrzymac
> przyjazn - nie przerodzi sie ona w nic wiecej.
>
> W kontaktach osob przeciwnej plci w pewnym momencie ktorejs ze stron moze
to
> nie wystarczac...
>
> Zeby nie wyszlo tak calkowicie OT zapytam, czy sa tu ktore wlasnie w ten
> sposob rozpoczynaly swa milosc - od przyjazni, by pozniej padlo i jedno i
> drugie
>
> Pozdrawiam
> M.
>
> PS. Rozumiem, ze nie wszystkich zainteresuje tego typu dyskusja, wiec
jesli
> chcialby ktos dalej ciagnac watek o przyjazni proponuje pisac na priv.
>
>
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1116
Author: Mickey
Date: Sun, 16 Dec 2001 16:38
75 lines
4175 bytes
> > Co myslicie na temat przyjazni miedzy chlopakiem i dziewczyna? Czy w
ogole
> > istnieje cos takiego?
> Przerabialiśmy to setki razy na grupie... (a może nie na tej...?)
Mozliwe, jednak archiwum grup alt.* znajduje sie nie-wiadomo-gdzie, wiec
sorry

> > Moim zdaniem nie... (na dluzsza mete)
> Moim zdaniem tak i w dodatku jest to świetna przyjaźń.
ok. pogadamy jak juz pobedziecie przyjaciolmi dluzszy czas

> > Przyjazn to cos znacznie wiekszego!
> Czyli?
Czy mam rozumiec, ze tylko tyle, ze przyjazn jest jedynie mozliwoscia
wyzalenia sie i szukania pomocy. Takie cos mozemy uzyskac od kazdego kolegi,
kolezanki (przynajmniej ja tak mam). Oczywiscie ciesze sie, ze tyle osob
chcialoby mi pomoc, ze ich w ogole interesuje to co sie ze mna dzieje.

A odpowiadajac na pytanie... przyjazn to odpowiedzialnosc za druga osobe,
wspieranie jej w kazdej sytuacji.
Hmmm... moze przyklad. mailem kiedys bardzo dramatyczna sytaucje (bedac w
miescie oddalonym nieco od rodzinnego). Jeden telefon o 21-szej wystarczyl,
by po trzech godzinach pojawil sie u mnie przyjaciel (z miasta oddalonego o
ponad 100km przyjechal pociagiem).
tego bym sie nie spodziewal od nikogo innego.
Zauwazylem, ze moi przyjaciele zyja moimi problemami. To chyba tak to
powinno wygladac.

Wiele osob moze chciec nam pomoc, gdy jestesmy smutni...
Gorzej jest wtedy, gdy mamy po prostu podly dzien, gdy denerwujemy sie bez
powodu.
Wtedy te zle emocje wylewamy na innych. To zupelnie ludzka rzecz...
I jak wtedy sie zachowuja ci sami ludzie. Wiekszosc ma nas gdzies,
ewentualnie gdzies gada pod plotem, ze nas cos ugryzlo i w ogole dzisiaj to
lepiej z nim nie gadac.
W takim dniu poznajemy prawdziwego przyjaciela - to osoba, ktora nie tylko
chce dociec naszego zlego nastroju, ale rowniez broni nas przed tymi, ktorzy
kiedys nam pomagali.

Jest jasniej?

> > A dlaczego? Dlatego, ze predzej czy pozniej przeradza sie w tzw. milosc
i
> > dosc szybko przychodza kolejne uczucia, ktore przyjazn niszcza, a w
> > rezultacie rowniez milosc...
> Czyli przyjaźń, niszczy samą siebie, bo przeradza się w miłość,
> która to w rezultacie też niszczy samą siebie. :))
ale upraszczasz.
Chodzilo mi o to, ze latwiej zniszczyc milosc niz przyjazn, bo milosc
uwarunkowana jest wieloma negatywnymi uczuciami (chorobliwa zazdrosc,
zniechecenie, rozczarowania seksualne)

> > Mam taka przyjaciolke, ktora bardzo kocham (ona mnie zreszta rowniez),
> Error... albo to jest przyjaźń, albo miłość. Chyba że chodzi Ci o
> coś ja mmiłość do siostry, wtedy się zgodzę.
niech bedzie... to jest milosc jak do siostry

> > W kontaktach osob przeciwnej plci w pewnym momencie ktorejs ze stron
moze to
> > nie wystarczac...
> No dobrze, ale to znaczy, że to nie jest wcale przyjaźń. Sama
> przyjaźń jest możliwa, a jeśli po wspólnie spędzonych godzinach
> jedna ze stron odkryje w drugiej osobie coś fascynującego, to
> przestaje być to przyjaźń.
Po godzinach??? nie za malo?

> > PS. Rozumiem, ze nie wszystkich zainteresuje tego typu dyskusja, wiec
jesli
> > chcialby ktos dalej ciagnac watek o przyjazni proponuje pisac na priv.
> Myślę, że jednak lepiej na grupę...
No problemo...

Pozdro
Michal
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1117
Author: Puck
Date: Sun, 16 Dec 2001 18:30
53 lines
3519 bytes
 "Mickey" <kabaczek@pzjudo.pl> napisał:


> > Przerabialiśmy to setki razy na grupie... (a może nie na tej...?)
> Mozliwe, jednak archiwum grup alt.* znajduje sie nie-wiadomo-gdzie, wiec sorry

Niektórych u mnie ;)

> > Moim zdaniem tak i w dodatku jest to świetna przyjaźń.
> ok. pogadamy jak juz pobedziecie przyjaciolmi dluzszy czas

Nie widzę przeszkód. 

[...]
> A odpowiadajac na pytanie... przyjazn to odpowiedzialnosc za druga osobe,
> wspieranie jej w kazdej sytuacji.

Tak więc mniej ważne jest gadanie o doczesnych problemach, a co się
z tym wiąże mniej o miłości. Dlatego mniejsze jest ryzyko, że jedna
ze stron bedzie oczekiwała czegos więcej.

> W takim dniu poznajemy prawdziwego przyjaciela - to osoba, ktora nie tylko
> chce dociec naszego zlego nastroju, ale rowniez broni nas przed tymi, ktorzy
> kiedys nam pomagali.

To ja zacytuję:
"Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego
 smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość. "
	św. Jan Bosko


> > Czyli przyjaźń, niszczy samą siebie, bo przeradza się w miłość,
> > która to w rezultacie też niszczy samą siebie. :))
> ale upraszczasz.

Specjalnie, aby uwypuklić to co napisałeś.

> Chodzilo mi o to, ze latwiej zniszczyc milosc niz przyjazn, bo milosc
> uwarunkowana jest wieloma negatywnymi uczuciami (chorobliwa zazdrosc,
> zniechecenie, rozczarowania seksualne)

Okiee, ale nie widzę związku.

> > No dobrze, ale to znaczy, że to nie jest wcale przyjaźń. Sama
> > przyjaźń jest możliwa, a jeśli po wspólnie spędzonych godzinach
> > jedna ze stron odkryje w drugiej osobie coś fascynującego, to
> > przestaje być to przyjaźń.
> Po godzinach??? nie za malo?

No dobrze, nie chciałem pisać, że po latach...

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1118
Author: ..::MiLo::..
Date: Mon, 17 Dec 2001 12:27
64 lines
3765 bytes
Użytkownik "Mickey" <kabaczek@pzjudo.pl> napisał w wiadomości
news:9vghoq$k0v$1@news.tpi.pl...
| Witam serdecznie!
Witam Cie rowniez.

| Co myslicie na temat przyjazni miedzy chlopakiem i dziewczyna? Czy w ogole
| istnieje cos takiego?
| Moim zdaniem nie... (na dluzsza mete)
Bylo juz chyba na tej grupie.

| Od razu wytlumacze, ze chodzi mi prawdziwa przyjazn, a nie mozliwosc
| wyzalenia sie i szukania pomocy. Przyjazn to cos znacznie wiekszego!
Ale rowniez i na tym ona polega. Oczywiscie zgadzam sie z toba. Przyjazn nie
polega jedynie na udzielaniu pomocy. Ale troche nie na temat.

| A dlaczego? Dlatego, ze predzej czy pozniej przeradza sie w tzw. milosc i
| dosc szybko przychodza kolejne uczucia, ktore przyjazn niszcza, a w
| rezultacie rowniez milosc...
Moze to co napisze wyda sie smieszne, ale zaryzykuje. ;-) Ostatnio ogladalem
film: "boys & girls". Pokrotce go opowiem. Jest chlopak i dziewczyna.
Spotykaja sie pierwszy raz majac po 11 czy tam 12 lat. Bardzo sie nie
polubili. Potem pokazane sa czasy szkoly sredniej. Dziewczyna jako miss (czy
tam krolowa) szkoly spotyka znow tego chlopaka i chce sie z nim umowic, lecz
on odmawia. Nastepne sceny maja miejsce w szkole wyzszej. Spedzaja oni ze
soba coraz wiecej czasu. Sa przyjaciolmi. Spotykaja sie ze swoimi
partnerami, opowiadaja sobie o kolejnych randkach i bardzo dobrze siebie
rozumieja. Jednak w pewnym momencie, gdy dziewczyna po przemowieniu w barze
o milosci zaczyna plakac koles ja przytula i caluje. Potem (oczywiscie jak
to na filmach bywa) laduja w lozku. Ich przyjazn ulega *calkowitemu
zalamaniu* nie moga ze soba juz rozmawiac jak wczesniej. Niby dogaduja sie,
ze wszystko jest miedzy nimi dobrze (jako przyjaciele). Jednak tak nie jest.
Film konczy sie jak jada razem po szkole do innego miasta. Dziewczyna
zrezygnowala dla niego z wyjazdu do Europy.

Reasumujac: Im wieksza przyjazn, tym wieksza szansa, ze kiedys przerodzi sie
w milosc!

| Zaczynaja sie rozczarowania...
I zazdrosc.

| Po prostu w przyjazni zachodza tak silne reakcje uczuciowe, ze trudno jest
| je opanowac.
Ooo. Masz absolutna racje.

| W przypadku osob tej samej plci totalnie ograniczone sa kontakty fizyczne
| (pomijajac oczywiscie homoseksualistow), wiec latwiej jest utrzymac
| przyjazn - nie przerodzi sie ona w nic wiecej.
Znow racja.

| W kontaktach osob przeciwnej plci w pewnym momencie ktorejs ze stron moze
to
| nie wystarczac...
Albo i obu stronom.

| Zeby nie wyszlo tak calkowicie OT zapytam, czy sa tu ktore wlasnie w ten
| sposob rozpoczynaly swa milosc - od przyjazni, by pozniej padlo i jedno i
| drugie
Sadze, ze tak powinno byc zawsze...

| PS. Rozumiem, ze nie wszystkich zainteresuje tego typu dyskusja, wiec
jesli
| chcialby ktos dalej ciagnac watek o przyjazni proponuje pisac na priv.
Nie, czemu? Ciekawy temat.
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1119
Author: dyskusje
Date: Wed, 19 Dec 2001 08:23
46 lines
2549 bytes
no i co z tego

Użytkownik "Mickey" <kabaczek@pzjudo.pl> napisał w wiadomości
news:9vghoq$k0v$1@news.tpi.pl...
> Witam serdecznie!
>
> Co myslicie na temat przyjazni miedzy chlopakiem i dziewczyna? Czy w ogole
> istnieje cos takiego?
> Moim zdaniem nie... (na dluzsza mete)
>
> Od razu wytlumacze, ze chodzi mi prawdziwa przyjazn, a nie mozliwosc
> wyzalenia sie i szukania pomocy. Przyjazn to cos znacznie wiekszego!
> A dlaczego? Dlatego, ze predzej czy pozniej przeradza sie w tzw. milosc i
> dosc szybko przychodza kolejne uczucia, ktore przyjazn niszcza, a w
> rezultacie rowniez milosc...
>
> Zaczynaja sie rozczarowania...
>
> Mam taka przyjaciolke, ktora bardzo kocham (ona mnie zreszta rowniez), ale
> jest to milosc, ktora nie ma odbicia w sferze fizycznej (without sex), ale
> wyobrazam sobie, ze kiedys moze byc to cos wiecej (czego szczerze bym nie
> chcial).
>
> Po prostu w przyjazni zachodza tak silne reakcje uczuciowe, ze trudno jest
> je opanowac.
>
> W przypadku osob tej samej plci totalnie ograniczone sa kontakty fizyczne
> (pomijajac oczywiscie homoseksualistow), wiec latwiej jest utrzymac
> przyjazn - nie przerodzi sie ona w nic wiecej.
>
> W kontaktach osob przeciwnej plci w pewnym momencie ktorejs ze stron moze
to
> nie wystarczac...
>
> Zeby nie wyszlo tak calkowicie OT zapytam, czy sa tu ktore wlasnie w ten
> sposob rozpoczynaly swa milosc - od przyjazni, by pozniej padlo i jedno i
> drugie
>
> Pozdrawiam
> M.
>
> PS. Rozumiem, ze nie wszystkich zainteresuje tego typu dyskusja, wiec
jesli
> chcialby ktos dalej ciagnac watek o przyjazni proponuje pisac na priv.
>
>
Re: przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna (chyba troche OT)
#1120
Author: Piotrek KOOL
Date: Thu, 27 Dec 2001 20:16
55 lines
2699 bytes
Użytkownik "Lete" <lete9@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:3c2b7936$1@news.vogel.pl...
>
> > Chyba wiec zmienie lekko tenendencyjny tok dyskusji, jasne, ze moze
> istniec
> > przyjazn,
> > miedzy facetem a kobieta. Caly czas piszecie, ze za szybko moze sie
> wymknac
> > spod
> > kontroli, ale to nie prawda. Swoja osobowoscia, zachowaniem ustalamy
pewne
> > reguly,
> > wiec nic sie samo nie wymknie spod kontroli i nie przeodzi sie w dziki
> seks
> > dwa dni
> > pozniej, bullshit.
> >     Sam mialem w zyciu dwie przyjaciolki, wlasnie takie od serca, nie da
> sie
> > ukryc, ze
> > wlasnie przyjaciolka moze pomoc w znalezieniu odpowiedzi na pewne
pytania
> > dotyczace
> > w moim wypadku kobiet, czy w jej facetow, ja. Nie prawda jest, ze nie
moze
> > istniec
> > prawdziwa przyjazn damsko meska, moze, oczywiscie, ze moze.
> >     Pamietam te rozmowy do rana przy aerosmith, picie wspolne tequli,
> > smianie sie,
> > opowiadanie sobie wszytskiego, wspolne lezenie na lozku,
> > jakos u mnie zawsze wszytsko bylo w porzadku, nigdy nic sie nie wymknelo
> > spod kontroli. Bo zeby moglo trzeba pozwolic.
> >
> > pozdrw.
> > sooeze
>
> Prawda jest tak. Mamy przyjaciolke/ przyjaciela. Rozumiemy sie. Jest nam
ze
> soba dobrze, bla bla bla. I. Niekoniecznie musi cos z tego wyjsc. Masz
> racje. Ale czesto zdarza sie tak, ze my chcemy zeby tak wyszlo. I nie
> rozumiem jak ludzi moga mowic, za samo wychodzi. Nic w zyciu nie dzieje
sie
> samo!!!! Wiec to czy przyjazn miedzy facetem, a kobieta jest mozliwa
zalezy
> faktycznie tylko i wylacznie od nas samych!
>
> EUREKAAAA!!!!!!!!!!!!
> >
> >
> >
>
>

Ale czasami możemy (to będzie przenośnia) niechcący chcieć... :(

Piotrek
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads